poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Lovely- Pump Up- Recenzja

Znalazło się kilka osób, które były ciekawe jak niektóre z przedstawionych przeze mnie dziś kosmetyków, zachowują się po ich użyciu. Z powodu mojej alergii, która dopadła już jakiś czas temu, nie zaprezentuję fluidu, jednak zmierzę się z recenzją mascary Lovely- Pump Up :)

Od producenta:
Maskara podkręcająca i unosząca rzęsy
Wibo, Kartuzy, Polska

Zawartość netto: 8ml

Cena: Zapłaciłam 8,99zł. Cena jest różna. Raz udało mi się kupić dwa za 12zł, bo akurat trafiłam na promocję.

Teraz może kilka zdjęć.

Oko przed malowaniem:


Oko po malowaniu:




 Maskary użyłam tylko raz (w sensie, że nie maczałam go kilka razy w tuszu).


Używam tego tuszu już ok. 2 lata. Ogólnie lubię maskary z tej serii, jednak ten jest moim faworytem. Bez tuszu na rzęsach czuję się jak bez ubrania. Jest to jedyny kosmetyk, bez którego nie jestem w stanie ruszyć się z domu. Oczy to dla mnie bardzo ważna część ciała :) Moje rzęsy są bardzo złośliwe, nie chcą się podwijać kiedy mi na tym zależy. Nie jestem zbyt cierpliwa podczas malowania, dlatego często malując się innymi tuszami, moje rzęsy sklejały się, a okolice oczu były całe umazane. Nie wspominając już o tym, że po kilku godzinach kruszyły się.

Poniższy tusz nie dość, że jest nie drogi, nie sprawia mi żadnych kłopotów. Aplikowanie jest bardzo przyjemne. Uwielbiam takie silikonowe szczoteczki, które dobrze rozdzielają rzęsy. Opakowanie ma świetny kolor, który niewątpliwie rzuca się w oczy i łatwo znaleźć go w naszym torebkowym bałaganie.

Aby powiększyć zdjęcia, wystarczy na nie kliknąć, ale pewnie wszyscy to wiecie :) 





 Jak widać na poniższym zdjęciu, nie piszę 'wazeliny', bo tuszu używałam miliony razy. Zostało mi kilka pustych 'opakowań', których nie wiem czemu jeszcze nie wyrzuciłam.



Może przejdźmy standardowo do plusów i minusów produktu:

PLUSY:
* cena
* silikonowa szczoteczka
* opakowanie
* dobrze wydłuża i podkręca już po kilku pociągnięciach
* nie osypuje się
* nie wysycha
* nie śmierdzi

MINUSY:
* jak dla mnie brak!

Mam nadzieję, że tą recenzją zachęciłam chociaż jedną osobę do zakupu tego tuszu. Po co wydawać 'miliony monet' na markowe tusze, skoro po użyciu dużo tańszego tuszu- efekt mamy zadowalający :)


PS. Zdjęcia robiłam przy oknie, więc w oku widać mój widok z okna :) A dokładniej mówiąc widok na pola i lasy :)



Czytaj dalej

Co nowego w moich kosmetykach :)

Niestety dziś listonosz mnie nie odwiedził, jedynie kurier z nowymi stolikami nocnymi, ale nie o tym chciałam pisać :) Dziś byłam na mimi zakupach w Rossmannie, ponieważ kilka moich niezbędników jest na wykończenia, w mam na myśli:

1. Anty-perspirant w kremieZiaja Sensitiv

2. Kryjący krem antybakteryjny Synergen
 3. Maskara podkręcająca i unosząca rzęsy Pump Up- Lovely
 Bez tego trio nie wyobrażam sobie wyposażenia mojej kosmetyki :)

Dodatkowo kupiłam jeszcze lakier Color Mania, również firmy Lovely. Zobaczymy jak się spisze.


 A tu mój mały, dzisiejszy zestawik w całości :)



A Wy bez jakich kosmetyków nie wyobrażacie sobie swojej kosmetyczki? Używacie, któregoś z moich dzisiejszych zakupów? 

Czytaj dalej