piątek, 25 lipca 2014

Róże do policzków- artykuł


Hej :*

Artykułu dawno nie było, więc szybko to nadrabiam ;) Dziś napiszę Wam troszkę o różach do policzków :)

 Róż ożywia naszą twarz, dodaje jej uroku. Często sprawia, że wygląda ona szczuplej, jeżeli odpowiednio go nałożymy. Róż może doskonale wykończyć nasz makijaż, ale może też zepsuć efekt naszych makijażowych poczynań. Dobrze dobrany róż na policzkach nadaje delikatny, naturalny i dziewczęcy wygląd osobom bladym i o jasnej karnacji. W większości przypadków nie będzie dobrze wyglądać u opalonych dziewczyn. Na ich skórze lepiej zaprezentuje się bronzer. Róż na policzkach wygląda najlepiej, kiedy jest dobrany odpowiednio do karnacji, koloru podkładu i pudru, a także do szminki.

 Na sklepowych półkach możemy znaleźć róże w przeróżnej formie, np. sypkiej, kremowej, kompaktowej, żelowej czy w kulkach.  


Róże sypkie pozwalają bardzo szybko i sprawnie poprawić makijaż, także w ciągu dnia. Są one dobre dla skóry suchej.  

 http://pell.pl/pol_pl_YOUNGBLOOD-Crushed-Mineral-Blush-3g-sypki-roz-do-twarzy-dusty-pink-HIT-228_2.jpg

Róż w kremie wymaga od nas więcej wprawy i czasu, aby dobrze go nałożyć. Jest za to dużo bardziej trwały. Lepiej sprawdza się w przypadku skóry suchej, gorzej będzie wyglądał na skórze tłustej.  


Róż w kamieniu jest natomiast najbardziej uniwersalny i nadaje się do wszystkich rodzajów skóry.
 http://img.szafa.pl/ubrania/0/018559544/1391547696/bourjois-blush-roz-w-kamieniu-48-cendre-de-rose.jpg

 Do wyboru mamy całą paletę odcieni różów – od czerwonawych, przez pomarańczowe, aż po lekko karmelowe. Kolor różu powinien być jak najbliższy kolorowi naturalnych rumieńców, które pojawiają się po wysiłku czy pod wpływem niskiej lub wysokiej temperatury. Róż w żelu może mieć tylko kilka odcieni, gdyż sam naturalnie wtapia się w skórę.
 http://phavi.kobietyka.pl/ph/r,800,600/multimedia/2012/1106/rozeroze.jpg

Odpowiedź na to pytanie jest z pozoru prosta - najlepiej naturalny, dopasowany do karnacji. Jeśli w ogóle nie wiesz, jaki kolor będzie dla ciebie najlepszy, poszczyp się w policzki - tak wyglądają twoje naturalne rumieńce.

Dla posiadaczek bladolicej najodpowiedniejsze będą odcienie chłodnego różu lub czerwieni.
 *
Dla cery jasnej, kremowej odpowiednie będą różne odcienie różu, beżu, moreli i brzoskwini.
 *
Dla cery ciepłobeżowej pasowały będą róże lekko morelowe.
 *
Cera oliwkowa dobrze wygląda pociągnięta różem w odcieniu koralowym, miedzianym, ciepłym brązem.
*
Dziewczyny o ciemnej, opalonej karnacji powinny używać różu w kolorze intensywnej moreli, brzoskwini, pomarańczy i koralu. 

  • twarz okrągła: wciągamy policzki i nakładamy róż od połowy ucha w stronę ust, ale nie za blisko nich;
  • twarz kwadratowa: róż nakładamy od skroni w stronę skrzydełek nosa, ale niezbyt blisko;
  • twarz prostokątna: róż nakładamy na kości policzkowe poziomymi ruchami;
  • twarz w kształcie serca: róż nakładamy pod kośćmi policzkowymi;
  • twarz owalna: róż nakładamy na środek policzków, czyli w miejsce, które najbardziej się unosi w czasie uśmiechu. (Źródło)
http://www.siewie.pl/zdjecia/kobieta-nakladajaca-roz-na-policzek.jpg

Róż nałożony zbyt blisko ust i nosa da sztuczny efekt. Uważajmy na to. Nie nakładamy na policzki różu, jeśli często naturalnie się rumienimy, bo po prostu nie ma takiej potrzeby. Jeśli róż jest potrzebny, lepiej wybierać kolory jasne i chłodne, nie czerwonawe czy pomarańczowe. Ważnym elementem jest też odpowiednio dobrany pędzel:
>KLIK<
Używacie różu? Jeżeli tak, to w jakiej formie?

48 komentarzy

  1. Nie używam rózów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zawsze używam różów w kamieniu :) tak jak mogę zrezygnować z malowania oczu tuszem, to o różu nigdy nie zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja lubię najbardziej w kamieniu :) są najłatwiejsze w aplikacji dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po przygodach z różnymi różami wierna jestem prasowańcom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie używam różu - co dziwi większość moich malujących się znajomych. uważam po prostu, że róż mi nie pasuje - zdecydowanie wolę bronzer i tylko jego używam do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasami nakładam ociupinkę różu na czubek nosa :D Upiększa mi nos haha :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja używam róż w kamieniu, innych jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy post i świetne kosmetyki:) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie używam różu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo przydatne informacje :)
    Popełniam kilka błędów :D

    OdpowiedzUsuń
  11. na razie miałam tylko w kamieniu. lubię podkreślać kości policzkowe

    OdpowiedzUsuń
  12. ja kiedyś nie używałam różu, teraz nie wyobrażam sobie bez niego makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam czasem, nie na co dzień, wybieram albo róż w kamieniu, albo w sztyfcie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja właśnie nie mam różu i muszę sobie jakiś kupić. Fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  15. niestety strasznie ciężko jest mi znaleźć coś w czym nie wyglądam komicznie, niby jest tyle odcieni, a mi żadnej nie pasuje, źle się czuje, do nie dawna miałam jeden róż, ale był z drobinami i najpierw go używałam, ale z czasem zaczęły mnie drażnić drobiny i ten kolor, szczerze to zdecydowanie na mojej bladej cerze sprawdza się bronzer, oczywiście w małej ilości i odpowiednim pigmencie, myślę o zakupie bahama mama

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja obecnie używam różu mineralnego z TBS w formie sypkiej i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię róż Lily Lolo :) W formie sypkiej ofc :)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie używam już w ogóle :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na co dzień nie używam różu, raz na jakiś czas się skuszę, ale nie mam jednego ulubionego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wyobrażam sobie makijażu bez różu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam tylko bronzerów z racji tego, że latem jestem bardzo długo opalona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też bardziej pasują bronzery, ale różu zdarzy mi się czasem użyć ;D

      Usuń
  22. mam jeden i starczy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja używam różu w kamieniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny post dla początkujących :)

    ps. a u mnnie? KLASYCZNIE I MODNIE NA BLOGU:)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja różów nie używam bo nawet najjaśniejszy ich odcien jest dla mnie za ciemny i komicznie w nim wyglądam :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię róże, tylko nie miałam nigdy w kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie używam w ogóle różu. :D
    obserwuję, www.raspberryandhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. mega lubię róż z boujours ;) ja zaliczam się do cery raczej oliwkowej i okrągła twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam niczego z tej firmy ;p

      Usuń
  29. mam kilka różów i wszystkie w kamieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj, prowadzisz cudownego bloga! ja znów wróciłam do blogowania może pomożesz? zaobserwujesz i może lajkniesz na facebooku? oczywiście wszystkie obserwacje oddaje! zapraszam
    www.senioritasunshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, ale skoro prowadzę cudownego bloga, to czemu Ty od razu nie zaobserwujesz, tylko prowadzisz tu jakieś wymiany obserwacjami? Zgodnie z tym, co napisałam niżej, jak ktoś mnie zaobserwuje i da o tym znać zawsze się odwdzięczam, więc...

      Usuń
  31. Ciekawy post, choć ja różu nie stosuję

    OdpowiedzUsuń
  32. Do mnie jak na razie róże nie przemawiają i ich nie używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawa lektura :D Używam trzech rodzajów perełek z Avonu ale typowego różu nie posiadam, czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja jeszcze pracuję nad umiejętnością nakładania różu, wciąż czasami wychodzi mi to wręcz karykaturalnie :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Swego czasu nienawidziłam używać różu i nie widziałam w tym najmniejszego sensu jednak teraz nie wyobrażam sobie bez niego codziennego makijażu :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bardzo rzadko używam różu. Wydaje mi się, że wyglądam w nim głupio, ale może to wynika mojej nieumiejętności nałożenia go :D

    zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam róże :) . Naprawde dużo pomagają :D
    http://crossstitchandbracelets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam z różami problem :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam róze w kamieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Najwięcej mam róży w kamieniu a do tego jeden w kremie, ale jeszcze nie umiem go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja różu nigdy nie używałam i jakoś nigdy mnie nie kusiło. Chyba nie jest mi potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...