piątek, 31 października 2014

Ulubieńcy Października- TOP 5

Cześć ;*

Kolejna złota piąteczka zagości dziś na moim blogu. W tym miesiącu, moimi ulubieńcami październikowymi stały się takie kosmetyki :


1. Dermacol Aroma Ritual winogrona&limonka
 
 Dobrze się pieni, pięknie pachnie i kosztuje ok. 9 zł. To już kolejny żel z DC, który mam okazję używać i lubię wszystkie, dlatego polecam wypróbować ;)

 2. tołpa - nawilżające mleczko-nektar, amarantus
 
Dzięki dwóm wspaniałym blogerkom, Kasi i Gosi, mam przyjemność rozkoszować się boskimi kosmetykami tołpy, w przepięknych zapachach. Ten balsam, zresztą jak i poniższe kosmetyki, pokochałam od razu. Ma fajną, konsystencję, która szybko się wchłania, jest wydajny i pięknie pachnie. Do tego nieprzeciętna szata graficzna- cudeńko ;)

3. tołpa- orzeźwiający tonik-mgiełka 2w1- białe kwiaty
 
 Kolejny cudny zapach. Produktu używam już od dłuższego czasu i jest go jeszcze bardzo dużo. Używam go różnie, albo psikam na płatek kosmetyczny i przecieram twarz, albo spryskuje twarz i wtedy przecieram płatkiem. Przy tym drugim sposobie, produktu zużywa się zdecydowanie mniej. Twarz po nim pięknie pachnie i jest dobrze oczyszczona.

 4. tołpa- odżywczy krem-kokon do rąk- czarna róża
Jak widać tołpa prowadzi w październikowych ulubieńcach. Nie lubię używam kremów do rąk, ale tego używam z przyjemnością. Kolejny cudny zapach. Kremik ma fajną, lekka konsystencję, która szybko się wchłania i dobrze nawilża. Nie wiem jak poradzi sobie w przypadku bardzo suchych dłoni- moje takie nie są. Mimo wszystko, polecam wypróbować. 


5. Bandi- krem intensywnie nawilżający
 Moje pierwsze zetknięcie z marką okazało się bardzo miłe ;) Krem pachnie orzeźwiająco, jak dla mnie cytrusowo. Jest z pompką, za co duży plus, ponieważ jest to bardziej higieniczne. Kremik jest mały, ale bardzo wydajny. Niecała pompka wystarczy na rozprowadzenie po całej twarzy. Szybko się wchłania, nie pozostawia żadnej niepożądanej warstwy. Dobrze nawilża.

Znacie powyższe kosmetyki? Może któryś z nich jest i Waszym ulubieńcem?


Czytaj dalej

czwartek, 30 października 2014

Lambre krem do ciała- truskawka & bazylia

Cześć :)

Długo zwlekałam z recenzją kremu do ciała od Lambre, ale w końcu przyszła i jego kolej ;) 
http://lambre.eu/

Informacje od producenta:
Aksamitny krem do ciała o apetycznym zapachu soczystych truskawek z bazylią. Pieści ciało aksamitną konsystencją, koi zmysły soczystymi nutami truskawek zbazylią. Skutecznie regeneruje i intensywnie odżywia.  Chroni skórę przedutratą wilgoci, natychmiast likwiduje uczucie ściągnięcia i przesuszenia. Ciałostaje się cudownie miękkie, komfortowo nawilżone i naturalnie zmysłowe. Aromatsoczystych truskawek z bazylią relaksuje przywraca radość i odprężenie.
Składniki aktywne: trehaloza, masło shea, masło kakaowe, olej winogronowy, ekstrakt z truskawki
 Pojemność: 200 ml
Cena: 49,90 zł
Moja opinia:
Krem jest truskawkowo-bazyliowy i kiedy zobaczyłam te połączenie, mimo, że nie przepadam za bazylią, musiałam je wybrać :) Ciekawość jednak była silniejsza.
Opakowanie:
Okrągłe, plastikowe z aluminiową nakrętką. Zabezpieczone dodatkowo folią z logo Lambre. Wieczko wygląda pięknie, kolorowo.
 
 
Konsystencja: 
 Dość gęsta, jednak dobrze się ją rozprowadza po ciele. Kremowa o różowym zabarwieniu.

Zapach: 
Truskawka i bazylia.

Już dawno nie byłam tak ciekawa zapachu jakiegoś kosmetyku, tak jak tego kremu. Truskawka i bazylia- oryginalne i jak dla mnie odważne połączenie. Po oderwaniu sreberka od razu poczułam zapach truskawek i gdzieś w oddali nutkę bazylii. Po naniesieniu kremu na ciało i rozsmarowaniu, zdecydowanie zapach bazylii staje się bardziej wyczuwalny. Produkt jest dla mnie wydajny, a poziom nawilżenia oceniam na dobry. Zapach utrzymuje się na ciele przez kilka godzin.

Na składach się nie znam- przyznaję się bez bicia, jednak warto wspomnieć, że w masełku znajdziemy takie składniki jak np.: masło shea, masło kakaowe i olej z pestek winogron.

Opakowanie nie sprawia żadnych kłopotów. Czasem takie nakrętki nie mogą "zaskoczyć" - tu takiego problemu na szczęście nie ma. Dodatkowo jest urocze i ładnie prezentuje się w łazience. W ofercie są jeszcze 3 inne kremy o następujących zapachach: orzech laskowy, marakuja i wanilia i chętnie przygarnęłabym je wszystkie. Na minus dostrzegam jedynie cenę produktu, mogłaby być nieco niższa.
Znacie kosmetyki Lambre? Co sądzicie o tym połączeniu zapachowym?

* * *
Na moim FP Jak pięknie być kobietą, trwa rozdanie, w którym do wygrania:
Zapraszam!
>KLIK<



Czytaj dalej

sobota, 25 października 2014

tołpa- odżywczy krem-kokon do rąk - czarna róża

Siemanko :*

Dziś miał być projekt DIY, ale przez chwilę nieuwagi- usunęłam zaplanowaną notkę, więc musiałam szybko naskrobać coś innego. Padło na krem do rąk tołpy ;)


Informacje od producenta:
 Krem-kokon ma komfortową konsystencję i otulający zapach. Odżywia i regeneruje szorstkie i zniszczone dłonie. Eliminuje suchość i nawilża. Przywraca elastyczność i komfort.
Hipoalergiczny. Skóra: wrażliwa, sucha i bardzo sucha. 
Botaniczne składniki: czarna róża, masło babassu, masło shea.
Pojemność: 75 ml
Cena: 13,99 zł

Moja opinia:
O mojej niechęci do kremów do rąk, wie każdy, kto choć troszkę mnie zna lub przez jakiś czas mnie odwiedza. Czy tołpa zmieniła moje nastawienie do tych kosmetyków? O tym za chwilę.

Opakowanie:
Mała, zgrabna tubka, z zamknięciem na 'klik', z piękną grafiką, poręczna.
 
Konsystencja:
 Kremowa, średnio gęsta o białym zabarwieniu.

Zapach:
Jest po prostu boski! Nie pachnie jak typowa róża i za to wielki plus. Jest delikatny, przyjemny i otulający.

Kremik zamknięty jest w małej tubce- idealny z niego "torebkowiec" ;) Konsystencja z grubsza dość szybko się wchłania, jednak pozostawia lekki film, który na wchłonięcie potrzebuje więcej czasu- dziwnie mi to nie przeszkadza. Nie pozostawia uczucia lepkości czy czegoś tłustego. Zapach jest obłędny i to za jego sprawą przełamałam swoja awersję do kremów do rąk. Utrzymuje się na dłoniach przez długi czas. Na opakowaniu jest napisane, żeby stosować go po każdym myciu rąk- starałam się to robić, choć wiadomo, czasem różnie to bywało. Zauważyłam, że moje dłonie są zdecydowanie delikatniejsze. 

Nawilżenie na zadowalającym mnie poziomie. Mimo, że nie używałam kremów do rąk, moje dłonie nigdy nie były przesuszone, a po prostu normalne, więc nie mam pojęcia, jak krem spisze się przy bardzo szorstkich dłoniach- mam nadzieję, że dobrze, bo takie jest jego przeznaczenie. Producent zaleca stosować go na noc, nakładając grubszą warstwę. Do tego najlepiej założyć rękawiczki- raz się przemogłam i rano moje ręce były wyraźnie odżywione i delikatne. Cena jak dla mnie średnia- krem nie jest ani tani, ani drogi. Myślę, że każda z nas może sobie na niego pozwolić. Krem cieszy się dobrą opinią, więc cieszę się, że i ja dołączyłam do grona jego fanek, bo to był mój pierwszy tołpowy produkt, którego używałam.

Znacie produkty tołpa? Jak spisują się u Was? Znacie powyższy krem?

Czytaj dalej

wtorek, 21 października 2014

Pielęgnacja paznokci

Cześć :*

Dzisiejszy artykuł napisałam troszkę "pod siebie", ponieważ kiedy zmyłam wczoraj lakier z paznokci, zauważyłam, że są w coraz gorszym stanie. Dostrzegłam, że mam postrzępioną płytkę po bokach. Od razu zafundowałam im kilka warstw olejku arganowego do paznokci z Eveline. Chwilę potem przysiadłam do komputera i postanowiłam poszukać jakichś domowych sposobów lub dobrych środków do regeneracji paznokci. Pomyślałam, że Was także może to zaciekawić, więc dzielę się tym, co znalazłam :)

http://www.kosmetyka-bielsko.eu/images/oferta/pielegnacja_dloni.jpg

Paznokieć- rogowa osłona ostatniego członu palca naczelnych. Paznokieć pełni funkcje ochronne – przed szkodliwym działaniem czynników mechanicznych – i obronne. Paznokieć jest jednym z wytworów naskórka, a jego głównym budulcem jest keratyna.
Zbudowany jest z blaszki grzbietowej i blaszki podeszwowej. Blaszka grzbietowa składa się z korzenia paznokcia, który jest zagłębiony w skórze, i właściwego paznokcia, wyrastającego na zewnątrz. Nasadę paznokcia od powierzchni zewnętrznej palca otacza wał paznokcia. Paznokcie tworzone są w macierzy.
Paznokcie u rąk rosną ok. 0,15 mm na dobę, a u nóg rosną blisko 2 razy wolniej. Paznokcie są tworami homologicznymi do pazurów, które występują m.in. u drapieżnych kręgowców lądowych oraz kopyt, występujących u ssaków kopytnych. Paznokieć różni się od pazura przede wszystkim zanikiem blaszki podeszwowej i słabszym rozwojem blaszki grzbietowej.
 http://imgx.wizaz.pl/var/wizaz/storage/images/wizaz.pl/pielegnacja/abc-pielegnacji/porada-piekne-paznokcie/139481-3-pol-PL/Porada-piekne-paznokcie_large_lead.jpg
 Zadbane, mocne, wytrzymałe paznokcie bez przebarwień- brzmi pięknie, prawda? Niestety coraz częściej zapominamy o pielęgnacji paznokci, nie zabezpieczamy ich przed nałożeniem lakieru i skutki mogą być różne. Jednak przy odrobinie konsekwentnej pielęgnacji mogą stać się ozdobą i wizytówką naszego wyglądu, bo wiele osób, między innymi ja, poznając nowe osoby, najpierw zwraca uwagę na paznokcie (podobno w drugiej kolejności na buty ;p), więc ważne jest, aby były zadbane. Dlatego przedstawię Wam...

10 sposobów na zadbane paznokcie

 1. Wypoleruj paznokcie specjalna polerką- dzięki niej, Twoje paznokcie staną się gładsze i bardziej błyszczące, nawet bez użycia bezbarwnego lakieru. Poza tym, na takiej płytce, lakiery trzymają się dłużej. Pamiętaj, by nie polerować paznokci zbyt często i zbyt intensywnie- możesz zetrzeć zbyt grubą warstwę płytki, osłabiając tym samym paznokcie.
 polerka do paznokci

2.  Systematycznie mocz paznokcie w ciepłej oliwie- nalej do miseczki oliwę (tyle, byś mogła zanurzyć w niej paznokcie) i dolej kilka kropel cytryny dla rozjaśnienia płytki. Następnie podgrzej np. w mikrofali. Najlepsze efekty przynosi codzienne moczenie paznokci (20-30 min), ale wiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić, więc dobrze byłoby robić to chociaż 2-3 razy w tygodniu.
 http://wizaz.pl/var/wizaz/storage/images/media/images/olejowanie-paznokci2/851349-1-pol-PL/Olejowanie-paznokci.jpg

 3. Co jakiś czas zafunduj sobie intensywną kurację odżywką- Należy pokryć paznokcie warstwą odżywki wzmacniającej, odbudowującej, najlepiej z wapniem albo kompleksem witamin i codziennie dokładać kolejną warstwę. 
 http://i.iplsc.com/szybki-i-profesjonalny-manicure/0001T33ZWMFCCRUY-C317-F3.jpg

 4. Zabezpiecz paznokcie lakierem lub bezbarwną odżywką- żeby nie żółkły i nie przebarwiały się podczas wielu codziennych czynności. Nawet zwykłe krojenie papryki lub obieranie ziaren słonecznika może mocno przebarwić paznokcie. Trudno wówczas powrócić do pierwotnego koloru płytki paznokciowej. Warto zatem zabezpieczyć ją warstwą bezbarwnego lakieru. Ewentualne ubytki można poprawiać poprzez kolejne pociągnięcia pędzelkiem.
 http://www.siewie.pl/zdjecia/nakladanie-lakieru-na-paznokcie.jpg

 5. Pamiętaj, aby wszelkie prace domowe typu zmywanie lub czyszczenie detergentami wykonywać w rękawicach gumowych- ostre środki czyszczące mogą bardzo osłabić i wysuszyć nasze paznokcie. Nawet długotrwałe moczenie paznokci w samej wodzie przyczynia się do pogorszenia ich stanu.
DOBRA RADA: prace domowe możesz wykorzystać jako moment na pielęgnację dłoni i paznokci. Przed założeniem rękawic wetrzyj w dłonie i paznokcie grubą warstwę odżywczego kremu. Ciepło w połączeniu z kosmetykiem podziała na nie jak kompres- maska. Po skończonej pracy twoje dłonie będą miękkie i doskonale nawilżone.
 http://londynek.net/image/jdnews-lite/2719994/14143-xl.jpg

 6. Stosuj krem do rąk, najlepiej po każdym myciu dłoni- regularne nawilżanie i odżywianie skóry dłoni przynosi niesamowite rezultaty. Krem warto mieć zawsze w torebce lub postawić na biurku w pracy, dzięki czemu będzie rzucał się w oczy i przypominał o regularnej aplikacji. Nawilżając dłonie wykonaj krótki masaż skórek wokół paznokci- okrężnymi ruchami wcieraj krem w każdy paznokieć i okolicę.
 http://www.megapedia.pl/171/pielegnacja-dloni.jpg

 7. Nie wycinaj skórek! Nawet jeśli są kłopotliwe i mocno zachodzą na paznokieć- lepiej je odsunąć przy pomocy specjalnego patyczka. Zmiękcz skórki stosując specjalny płyn lub zanurzając dłonie na kilka minut w ciepłej wodzie, po czym delikatnie odsuń skórki. Jeśli będziesz je wycinać krawędzie skórek będą poszarpane i utworzą się liczne i niepożądane zadry.
 http://bi.gazeta.pl/im/9/7472/z7472389Q,Odsuwanie-skorek.jpg

8. Pamiętaj, że dieta może zdziałać cuda- rozwarstwione, łamliwe i słabe paznokcie na ogół są oznaką niedoboru witamin. Zadbaj o to, by w twojej diecie znalazły się produkty bogate w witaminę A, B, wapń i żelazo. Sięgaj często po orzechy, pestki słonecznika, pełnoziarniste pieczywo, jogurty i kefiry oraz tłuste ryby. Rozejrzyj się za preparatami z wyciągiem ze skrzypu polnego i drożdży.
 http://prawdaozdrowiu.pl/wp-content/uploads/2014/09/A3eYHrTxkb5DbLTSYEqn.jpg

9. Bądź delikatna, szczególnie jeśli twoje paznokcie są długie  i wystają poza opuszek. Im dłuższe paznokcie, tym bardziej osłabione, wysuszone i narażone na mechaniczne uszkodzenia. Unikaj otwierania paznokciami puszek, podważania czegokolwiek i uderzania paznokciami (np. staraj się pisać na klawiaturze komputera opuszkami). 
 http://w-spodnicy.ofeminin.pl/g/Kobieta.obiekt3.aspx/0/460/Kobieta/7fe02af3-7425-4bb0-aeb9-0c83eb7cc406_20100120011109_Paznokcie-43.jpg

 10. Do piłowania używaj pilnika szklanego lub papierowego- zrezygnuj z cążek, nożyczek i metalowych pilników, gdyż mogą rozwarstwiać paznokcie, powodując ich rozdwajanie. Staraj się piłować paznokcie w jednym kierunku- zamykasz dzięki temu płytkę paznokciową. 
 http://wizaz.pl/kosmetyki/foto/18821_250.jpg


A Wy jak dbacie o swoje paznokcie?
Czytaj dalej

poniedziałek, 20 października 2014

Jesienne pazurki ;)

Hej ;)

Dziś kolejny post paznokciowy, mam nadzieję, że Was nie zanudzam. Kolorystyka nie do końca moja, więc dziwię się, że coś takiego w ogóle powstało (pomarańcz to zdecydowanie jeden z kolorów, których nie lubię) ;p Ale mamy jesień, więc jakiś z jesiennych kolorów postanowiłam wypróbować i dodatkowo przetestować Let's get nude, o którym wiele osób z Was pisało, że nie jest za dobry ;p 

Przedstawiam co zmalowałam:



Wiem, że jakoś nie za dobra, ale zdjęcia robione telefonem, przy niezbyt dobrym świetle :(

Lakiery, których użyłam to:
- Rimmel by Rita Ora - Let's get nude! 513
- Butterfly Perfect nail polish 101

 Oba lakiery naniosłam 3x. Nudziak, wbrew opinii innych, nie sprawiał mi kłopotów. To jasny lakier, większość nudziaków wymaga wielu warstw, więc ten wcale nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Ma bardzo fajny pędzelek, którym dobrze rozprowadza się lakier, konsystencja odpowiednia, nie zalewa skórek. Cena, za którą go kupiłam (ok. 7 zł) także mi odpowiada, więc nie żałuję, że go kupiłam, bo na obecną chwilę kolekcja moich nudziaków jest baaaardzo skromna ;p Na pazurkach prezentuje się super ;) Myślę, że gdybym nakładała nieco grubsze warstwy, to wystarczyłyby dwie. Z reguły maluję bardzo cieniutkie, aby szybciej schły.

________________________________________

+ BONUS
Wiele osób żałowało, że nie ma fotki z szminką Astor >KLIK< z poprzedniego wpisu. Postanowiłam zrobić dla Was taką fotkę, jednak tak jak mówiłam, proszę wziąć pod uwagę, że kolor nie jest autentyczny. Na telefonie wyglądał bardzo podobnie, po zrzuceniu na komputer- całkiem inaczej. Troszkę przyciemniłam zdjęcie i jakoś udało mi się zbliżyć do oryginalnego wyglądu ;p




Czytaj dalej

czwartek, 16 października 2014

Diamond Cosmetics- SHINELAQ Glitter Indigo 087

Hej ;*

Post miałam napisać już wczoraj, ale oczywiście nastąpiły komplikacje i nie mogłam dodać fotek. Dziś jest już ok, więc zapraszam na recenzję pierwszego lakieru jaki dostałam od Diamond Cosmetics w ramach współpracy.


Moja opinia:
 Lakier Shinelaq to była dla mnie totalna nowość, więc po rozpakowaniu przesyłki wiedziałam, że od razu muszę jakiś na pazurkach mieć. Wybór padł na Night in Vegas, ale gdzieś zagubiłam fotki, więc dziś pokuszę Was Glitter Indigo.

Opakowanie:
Lakier zamknięty w szklanej, owalnej butelce z czarną nakrętką/pędzelkiem. Na górze widoczny nr, nazwa oraz kolor lakieru, co ułatwia nam odnalezienie go wśród innych lakierów.



Konsystencja:
Dużo gęstsza niż w przeciętnych lakierach, ale absolutnie nieproblematyczna. "Pachnie" znacznie intensywniej niż inne lakiery, jednak szybko wietrzeje z paznokci.

Lakier zachwycił mnie od pierwszego wejrzenia. Nie jest to typowy brokacik jakiego się spodziewałam. Jest to bardzo ciemny granatowy kolor, który dopiero w intensywnym świetle/słońcu skrzy się jasnymi, niebieskimi drobinkami. W gorszym świetle trzeba się uważniej przyjrzeć, by je dostrzec. Lakier ma niesamowitą głębię. Jedna warstwa wystarczy aby dobrze pokryć cały paznokieć.

Pazurki w całej okazałości:



Średnio udało mi się załapać moment fajnego skrzenia, ale mam nadzieje, że co nie co dostrzeżecie. Trwałość oceniam na bardzo dobrą, chociaż paznokcie pokryłam top coatem, który również dostałam od firmy. Paznokcie miałam ok. 8 dni. Lakier bardzo dobrze się zmywa, nie barwi płytki paznokcia, jak to często bywa przy ciemnych lakierach. Pędzelek jest odpowiednich rozmiarów, bardzo dobrze aplikuje się nim lakier i dociera we wszystkie kąciki.

 Co do tych lakierów, miałam wiele niewiadomych. Moje wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, dzięki odpowiedziom na najczęściej zadawane pytania na stronce. Pozwolę sobie wstawić odpowiedzi na te pytania, które mnie nurtowały.
 

Dlaczego lakier Shinelaq ma tak intensywny zapach?

Lakiery do paznokci Shinelaq są produktem certyfikowanym, czyli bezpiecznym dla płytki paznokcia. Użycie bezzapachowych elementów w procesie tworzenia produktu trwałego i nasyconego kolorem na dzień dzisiejszy nie jest możliwe. W przeciwieństwie do marek konkurencyjnych, których produkty ,,czuć" na paznokciach przez długi czas po ich wyschnięciu, firma Diamond-Cosmetics opracowała formułę szybko wietrzącą się, dlatego specyficzny zapach lakieru Shinelaq czuć tylko podczas jego aplikacji. Niewykluczone, że w przyszłości będziemy opracowywać nową formułę zapachową, bo celem firmy Diamond Cosmetics jest zadowolenie każdej kobiety.


Jaką konsystencję mają lakiery Shinelaq?

Z racji na duże napigmentowanie gwarantujące trwałość, Shinelaq jest lakierem o gęstszej konsystencji. Wiele konkurencyjnych lakierów jest rzadkich i spływa z płytki paznokcia, a małe napigmentowanie obliguje do nakładania kilku warstw w celu uzyskania nasyconego koloru. W przypadku lakieru Shinelaq jedna lub dwie warstwy wystarczą do uzyskania pełnego krycia i efektu perfekcyjnego manicure.
 
Stosowaliście lakiery SHINELAQ? Jak Wasze wrażenie? Jak podoba się Wam Glitter Indigo?

Czytaj dalej

poniedziałek, 13 października 2014

Rimmel Coctail 140 Hawaiian Punch i essence 07 Rock it, Baby!

 Cześć :*

Wróciłam ze zjazdu, troszkę zmordowana, bo rozchorowałam się. Kaszel dalej mnie męczy, na szczęście ból gardła i katar praktycznie ustały, także mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Dziś przygotowałam dla Was recenzję lakierów do paznokci jakie dostałam od Niedroga Drogeria


 Informacje od producenta:
Kolorowy i błyszczący koktajl na Twoich paznokciach!
Wystarczy jedna warstwa i po 60 sekundach masz na paznokciach piękny połysk.
Cena: ok. 8 zł



Essence colour&go 07 Rock it Baby
- tu mam problem, bo na stronie Niedrogiej Drogerii obecnie ten produkt jest niedostępny i na internecie też nie mogę znaleźć żadnego opisu, więc wybaczcie.
Cena: ok. 7 zł
 

Moja opinia: 
Oba lakiery są w małych, poręcznych buteleczkach, przez które widać ich ładne kolorki. Mają duże pędzelki, ale Rimmel znacznie większy- co widać na zdjęciach.


Bardzo dobrze się nimi operuje. Dzięki zaokrąglonemu pędzelkowi w lakierze koktajlowym, dokładniej można nanosić lakier w okolice 'skórek'. W obu przypadkach na paznokcie naniosłam po 2 warstwy i otrzymałam bardzo dobre krycie. Co do czasu schnięcia zdecydowanie szybciej wysycha Rimmel. Tak lakiery prezentują się na paznokciach:



Czerwony lakier to typowy brokacik. Ładnie mieni się w świetle. Natomiast fiolecik wygląda jak szkło (takie moje wrażenie) i tworzy świetny efekt. Lakiery pokryłam top coatem i wtedy ich trwałość wyniosła ok. 5-6 dni ;) Oba kolory bardzo mi się spodobały, aczkolwiek już raczej nie zastosują ich razem, bo te dwa całkiem inne efekty, jakoś mi się ze sobą kłócą ;) Ogólnie polecam wypróbować te lakiery. Koktajlowy ma jeszcze 3 inne wersje kolorystyczne: pomarańczową, fioletową i zieloną, więc jak będę miała okazję to na pewno się skuszę na zakup.

Buziaki,
Natalia


Czytaj dalej

piątek, 10 października 2014

Pielęgnacja stóp- artykuł

Hej ;*

Napisałam już dość sporo artykułów, za każdym razem chcę zaskoczyć Was czymś nowym i dziś wpadłam na pomysł, aby naskrobać kilka słów o pielęgnacji stóp, która jest bardzo ważna.


Na stopach nie ma gruczołów łojowych, dlatego skóra szybko ulega przesuszeniu, ale na podeszwach stóp znajduje się dużo gruczołów potowych, a do ich lepszej pracy przyczyniają się niewątpliwie nasze syntetyczne rajstopy i skarpetki oraz ciepłe buty. Efektem jest przesuszony naskórek, który szybko grubieje i rogowacieje, pojawiają się także odciski, a skóra ma skłonności do pękania, szczególnie na piętach. W wilgotnych od potu stopach szybko pojawić się może grzybica. Tym problemom można zaradzić, a oto 6 kroków, które w tym pomogą.

Na stopach nie ma gruczołów łojowych, dlatego skóra łatwo ulega przesuszeniu. Jednocześnie na podeszwach stóp znajduje się dużo gruczołów potowych, a ich pracę znacznie nasilają ciepłe buty i syntetyczne rajstopy lub skarpety. Efekt? Przesuszony naskórek szybko grubieje i rogowacieje, pojawiają się odciski, skóra ma skłonność do pękania (zwłaszcza na piętach). Na wilgotnych od potu stopach może rozwinąć się grzybica stóp (szczególnie między palcami). Tym problemom łatwo zaradzić. Oto program, dzięki któremu stopy szybko odzyskają formę i urodę.


6 kroków do pięknych stóp:

Krok 1: Kąpiel stóp

Warto fundować naszym stopom kąpiele z dodatkiem soli kosmetycznej lub płatków mydlanych. Już nawet po jednej kąpieli widać efekty. Jeżeli masz problem z potliwością stóp, dolej do wody napar z ziół, np. tymianku, szałwi, czy pokrzywy.


Krok 2: Usuń zgrubienia

Jeżeli warstwa zgrubiałego naskórka jest duża, najpierw zetrzyj go specjalna tarką do pedikiuru, ale ostrożnie, by nie pozbawić stóp warstwy ochronnej, bo stopy będą bardziej podatne na urazy. Na koniec wygładź stopy peelingiem. Jeżeli jednak zgrubiałego naskórka jest mało, najlepiej sprawdzi się tu sam peeling do stóp. Do skóry delikatnej najlepiej użyć peelingu cukrowego, albo kremu złuszczającego do stóp. Starannie zajmij się piętami. Jeżeli zostawisz na nim zbyt dużą warstwę zgrubiałego naskórka- zaczną pękać. Raz w tygodniu zafunduj im peeling- zapobiegniesz nawarstwianiu się martwych komórek, skóra będzie lepiej oddychać i chłonąć kosmetyki.




Krok 3: Pozbądź się odcisków

To nie są zwykłe zgrubienia naskórka. Odcisk (in. nagniotek) posiada rdzeń, który wrasta głęboko w skórę. To skutek dużego nacisku, za który odpowiedzialne są najczęściej za ciasne buty. By pozbyć się nagniotka, musisz usuną go razem z rdzeniem. Najpierw jednak musisz go rozmiękczyć.

Krok 4: Wmasuj w stopy odżywczy krem

Na co dzień nie powinien to być krem bardzo tłusty, ponieważ stworzy powłoczkę, pod którą lepiej pracowały będą gruczoły potowe. Najlepsze są kremy specjalne do stóp, zwłaszcza na zrogowacenia. Zawierają mocznik, który rozpuszcza martwe komórki i wygładza skórę.


Krok 5: Zajmij się paznokciami

Skróć je, wyrównaj pilnikiem papierowym lub szklanym, ponieważ metalowe szarpią płytkę. Nadaj paznokciom naturalny kształt zgodny z opuszkami palców. Nie piłuj ich zbyt głęboko po bokach, bo zaczną wrastać. Skórki odsuń drewnianym patyczkiem. Nałóż na paznokcie odzywkę i ewentualnie pokryj lakierem.




Krok 6: Zadbaj o świeżość stóp

Jeżeli stopy bardzo szybko Ci się pocą, wsmaruj w nie nieco żelu lub talku, który ogranicza wydzielanie się potu. Pomocny może być tez dezodorant do stóp. W takich preparatach są zazwyczaj składniki grzybo i bakteriobójcze. Świeżość zapewnić może też spray z mentolem, który schłodzi skórę- więc warto stosować go na co dzień.

Grzybica stóp: Jak zapobiegać?

Nie jest to raczej przyjemne zagadnienie, ale niestety spotykane i to dość często, więc warto napisać kilka słów na co najlepiej uważać będąc w miejscach publicznych. Zacznijmy może na początek od tego, co to jest grzybica. 

Wywołują ją grzyby z rodziny dermatofitów. Do życia potrzebują wilgoci i ciepła więc chętnie zamieszkują takie miejsca jak: sauna, prysznic, basen. Grzybicą łatwo się zarazić korzystając nawet z tego samego ręcznika (oczywiście o ile osoba jest zarażona). Zakażeniu sprzyja także noszenie pełnego obuwia przez cały dzień. Skóra na stopach jest wtedy cały czas wilgotna, naskórek rozpulchniony, co ułatwia wnikanie grzybów.

Gdy grzybica zaatakuje, stopy swędzą, pieką, a na podeszwie i między palcami pojawiają się pęcherzyki. By ochronić się przed infekcją i zminimalizować zagrożenie, codziennie myj stopy woda z mydłem, osuszaj je i wcieraj preparaty przeciwko grzybicy. Często zmieniaj skarpetki i rajstopy, a także noś buty, w których skóra się nie poci. Jeśli nosisz mało przewiewne buty, noś wkładki, które pochłoną wilgoć. Na basen i do sauny, zabieraj własne klapki, po hotelu nie chodź boso.


Mam nadzieję, że artykuł się podobał i że wszyscy tak czy siak robią te wszystkie pielęgnacyjne czynności- w każdym razie byłoby bardzo miło ;)

Czy jest jakiś temat, o którym chcielibyście abym napisała?


Czytaj dalej

środa, 8 października 2014

Maybelline Hyper Glossy Liquid- brązowy liner do oczu

Hej ;*

Ja już pewnie jestem w drodze do Olsztyna. Jadę pomóc koleżance w przeprowadzce. Wracam w niedzielę, ale mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać ;)

Dzisiejszą notkę chciałam poświęcić eyelinerowi, który dostałam w ramach testowania od Niedroga Drogeria
 ND

Informacje od producenta:
Płynny eyeliner w formie pędzelka, który w swoim składzie zawiera winyl dla efektu połysku. Aplikacja jest dokładna i szybka dzięki precyzyjnemu i giętkiemu pędzelkowi. Eyeliner jest wodoodporny i odporny na rozmazywanie. Przebadany oftalmologicznie. Odpowiedni dla wrażliwych oczu oraz dla osób noszących szkła kontaktowe.
Pojemność: 5 ml
Cena: 5,99 zł

Moja opinia:
Jest to mój drugi liner, jednak pierwszy w tym kolorze. Miałam co do niego spore oczekiwania. Czy in sprostał? Tego dowiecie się za chwilę.

Opakowanie:
Liner zapakowany jest w przezroczyste, plastikowe opakowanie. Opakowanie właściwe przypomina stożek. Jest czarne, z różowymi napisami. 
 Eyeliner ma bardzo fajny pędzelek, którym dobrze się operuje. Konsystencja jest dla mnie troszkę dziwna, ponieważ nie nakłada "płynu" równomiernie. Na powiece wygląda to dość dziwnie. Sam odcień brązu jest jak dla mnie w porządku. Cena nie jest wysoka. Na pewnym blogu widziałam 4 linery z tej serii w ciekawych kolorach i prezentowały się zjawiskowo, niestety nie mogę tego powiedzieć o swoim. Zobaczcie co zmalowałam (warto zaznaczyć, że poprawiałam to 2-3 razy).
 Nadal widzę spore niedociągnięcia. Na powyższym zdjęciu widoczny jest ten połysk wspominany przez producenta i dla mnie to coś nowego, bo wcześniejszy liner mam matowy. Plusem jest też to, że się nie rozmazuje i bardzo dobrze trzyma na powiece. Nie odbija się i szybko wysycha.

Znacie ten liner? Jaki jest Wasz ulubiony?

Czytaj dalej