piątek, 28 lutego 2014

Joanna Odżywka w sprayu- Kolagen Morski- recenzja

W ramach współpracy z firmą Joanna otrzymałam do testów 3 kosmetyki do pielęgnacji włosów ;) Dziś zmierzę się z recenzją jednego z nich, który spodobał mi się najbardziej- jest to odżywka w sprayu Kolagen Morski :)
Informacje od producenta:
Odżywka w spray’u, którą trzymasz w ręku stworzona została z myślą o wygodzie zastosowania oraz pielęgnacji włosów wymagających uniesienia. Receptura została wzbogacona o Kolagen Morski, który przenikając w strukturę włosa  efektywnie nawilża i wzmacnia go od wewnątrz. Lekka formuła produktu kondycjonuje włosy bez nadmiernego obciążania. Pozostawia je puszyste, błyszczące i pełne życia.
Problem: Włosy cienkie i słabe, potrzebujące objętości.
Recepta: Odżywka w sprayu Kolagen morski
Efekt: Włosy zyskają zniewalającą objętość.
Składniki wiodące: Kolagen morski
Zapach: Delikatny i subtelny zapach.
Pojemność: 150 ml

Cena: 8,79
Do kupienia >T U<
 
 
Moja opinia:
 Odżywka spodobała mi się od samego początku. Nie wywołała u mnie jakichś spektakularnych efektów, ale całkiem przyjemnie się jej używa.
Opakowanie:
- zgrabna, plastikowa, lekko wyprofilowana butelka w spray'u :) ładna, lekko niebieska kolorystyka. Dodatkowo plastikowa zatyczka.
 
Zapach:
- trudno mi go do czegoś porównać, ale jest po prostu piękny! Delikatny i subtelny jak mówi producent. 

Produkt można nanosić na suche jak i mokre włosy. Ja robię to bezpośrednio po umyciu. Nie używam ogólnie odżywek- z czystego lenistwa oraz obawy przed łupieżem- mam bardzo delikatną skórę głowy. Tą odżywkę stosuję z radością, ponieważ nie trzeba jej spłukiwać. 

 
Produkt przeznaczony jest dla włosów cienkich i słabych, potrzebujących objętości- moje włosy zdecydowanie takie nie są, mojej mamy też- więc recenzja może być troszkę inna niż u osób z tymi problemami.  Musze przyznać, że po naniesieniu na włosy, stały się one bardzo gładkie i delikatne- strasznie przyjemne uczucie! Dałam mamie dotknąć swoich włosów- od razu chciała, żebym popsikała i jej :) Dodatkowo ten piękny zapach. Utrzymuje się dość długo na włosach. Aplikacja jest bardzo łatwa- psikam ok. 3-4 razy, a ubytek niewielki- stąd mogę zatwierdzić o wydajności produktu. 

Odżywka nie obciąża włosów, zauważyłam też, że odrobinkę pomaga przy rozczesywaniu. Moim włosom nie dodała dodatkowej objętości- w tym aspekcie nic się u mnie nie zmieniło, jednak w zadowalającym stopniu zmniejszyła puszenie się moich włosów- jednak do końca tego problemu nie wyeliminowała- w sumie nie takie jest jej zadanie ;p
Odżywki używam po każdym myciu i naprawdę bardzo ją lubię. Cena przyjemna dla portfela, więc myślę, że każdy może spróbować- mimo kilku minusów ;)


Kto jeszcze testuje NOWOŚĆ Joanny z kolagenem morskim? Jak sprawuje się u Was?



Czytaj dalej

niedziela, 23 lutego 2014

Zakupy! :)

Cześć! :* Wczoraj wróciłam do domu z wycieczki do Zakopanego ;) Bardzo fajnie i mile spędziłam tam czas. Jakieś fotki z wyjazdu dodam może jutro ;) Dziś pokażę Wam, co kupiłam będąc tam :)

W wakacje, często można spotkać wielki namiot z napisem "Najtaniej na świecie"- jakie było moje zdziwienie, kiedy znalazłam ten namiot na Krupówkach :) Pierwsze kroki skierowałam właśnie tam i kupiłam:

1. Silikonowa foremka do kostek lodu- delfinki ;) - 1 zł 

2. Rękaw do dekoracji. Jest dośc małych rozmiarów, ale nada się na dekorację np. jajek majonezem + 6 wymiennych końcówek- 2 zł

3. Silikonowe, poczwórne foremki do babeczek (3 sztuki) - 3 zł/szt. 
 

4. Pojemnik na długopisy i inne rzeczy biurowe. Kupiłam go, bo mam w pokoju identyczny kosz na papiery itp. - 1 zł :)

5. Kubek z Aniołem Nadziei- normalnie takie kubki kosztują 10-20 zł - teraz może troszkę taniej, ale nie orientuję się za bardzo. Ja kupiłam 3 ostatnie sztuki po 3 zł/szt.

 
 
6. Ostatni zakup z "Najtaniej..." to kominek na woski za 3 zł ;) Kominków jak i wosków nigdy dość ;)

Teraz kolej na inne zakupy ;) 

Cóż byłaby ze mnie za córka, gdybym nie przywiozła tacie prawdziwej śliwowicy Łąckiej ;)

 

 Taką słodką owieczkę dostałam od ukochanego na pamiątkę naszej wycieczki :)
 Najfajniejsze jest w niej to, że po odpięciu rzepa na dole z owieczki robi się poduszka ;)
 

Kupiłam też kilka breloczków dla najbliższych :)

Gazeta z dodatkiem- silikonowym pędzelkiem i silikonowa łopatką:
 http://4.bp.blogspot.com/-9Sct2480lAk/Uvt6-T3Z7nI/AAAAAAAAtSY/NskbyCVFNO8/s1600/1.png

A na koniec zakup- ale już nie zakopiański, a dzisiejszy, już w moich sklepach ;p Osłonki szklane na prymulki (lub inne małe kwiatki) po 3,99 zł/szt.
 

To by było na tyle ;) 

Mam nadzieję, że uda mi się przygotować jakieś notki na kolejne dni. Coś złego dzieje się z moim kompem ;/ Chyba potrzebuje by go sformatować ;p


Buziaki :*



Czytaj dalej

piątek, 21 lutego 2014

Walentynkowe paznokcie ;)

Jakiś czas temu, w poście zakupowym chwaliłam się nowym lakierem piaskowym Wibo WOW sand :) Dziś chciałabym pokazać Wam jak prezentuje się na paznokciach :)

 Przepraszam za tak słabą jakość zdjęć, ale robiłam je w pośpiechu, dodatkowo złe światło nie ułatwiało zadania.


Z lakieru jestem niezadowolona. Krycie ma dobre, bo wystarczy jedna warstwa, ale trwałość beznadziejna. Zdjęcie robione kilka godzin po nałożeniu, a na nim już wyraźne ślady starcia końcówek. Tak bardzo chciałam w końcu wypróbować jakiś lakier tego typu, ale szału nie zrobił, więc pozostanę chyba przy standardowych :)

A Wy co myślicie o piaskach?


Czytaj dalej

sobota, 15 lutego 2014

Powrót do natury- mydło z błota z Morza Martwego- recenzja

Dziś startuję z pierwszą recenzją mydełek, które dostałam dzięki współpracy z Powrót do natury
Mydlarnia Prosto z natury 

...a będzie to mydełko z błotem z Morza Martwego, które zostało wykończone całkowicie :)


Informacje od producenta:
Błoto z morza martwego ma dobroczynny wpływ na pory skóry - odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza. Dzięki aktywnym składnikom minerałów morza martwego następuje rewitalizacja i głębokie oczyszczenie skóry, absorbcja nadmiaru tłuszczu i usunięcie obumarłych komórek naskórka. Wspomaga leczenie chorób skóry, wspomaga leczenie łuszczycy, egzemy, i innych chorób dermatologicznych. Skóra staje się aksamitnie gładka, jędrna i elastyczna. 

Zawiera naturalne błoto z morza martwego. Nie zawiera dodatków chemicznych L konserwantów, wybielaczy, wypełniaczy. Delikatnie myje i pielęgnuje skórę nie powodując podrażnień. Przechowywać w suchym pomieszczeniu w temperaturze do 30C.



Moja opinia:
Wybór co do mydełek miałam wielki, jednak ostatecznie testowanie zaczęłyśmy z mamą od mydła z błotem z Morza Martwego, ponieważ jego zapach spodobał nam się najbardziej. Poza tym, już sama nazwa tak dumnie brzmi :) Mydełko zapakowane w papierowy kartonik, który ma skromną, ale ciekawą grafikę. Na opakowaniu wszystkie potrzebne informacje, m.in. skład ;)
 Każde jego użycie, to wielka przyjemność, począwszy od pięknego zapachu, który utrzymuje się dość długo, na świetnych właściwościach kończąc. Ogólnie nie używamy z mamą zwykłych mydeł, ponieważ w większości nam szkodzą. Mi wychodzą plamki, mama z powodu swojej "dolegliwości" też nie może ich używać. To mydełko okazało się wybawieniem. Nie podrażnia, nie powoduje zaczerwienień, swędzenia, koi skórę i poprawia jej stan. Najbardziej w mydełku zaskoczył mnie fakt, że doskonale się pieni. Pianka jest tak delikatna i puszysta.


Mama co jakiś czas pyta mnie czy w końcu napisałam recenzję mydełka. Co chwila podaje mi jego fajne właściwości, ponieważ to mama w największej mierze je testowała. Kazała mi wychwalić je najlepiej jak potrafię, bo mydełko działa cuda :) Już dawno kondycja mamy skóry nie była tak dobra.

Jak już wspomniałam, mydełko zostało zużyte do samego końca. Kilka dni temu zdążyłam jeszcze zrobić fotkę resztki :)

Wszystkim osobom mającym problemy ze skórą, jak i tym, którzy ich nie mają, a chcą zaznać fajnych właściwości powyższego produktu- serdecznie zachęcam do zakupu! :)


 Używacie mydełek naturalnych?

* * *

Fanów mydełek w płynie zapraszam do obejrzenia innej oferty
>>> K L I K <<<
Czytaj dalej

piątek, 14 lutego 2014

Pinkdrink.pl- recenzja

Kochani! Z okazji dzisiejszych Walentynek, życzę wszystkim mile spędzonego dnia! <3

____________________________

Bardzo lubię recenzować gadżety, ponieważ szybko można je przetestować, mamy pewność, że po ich stosowaniu, nie ucierpi np. nasza skóra, jak to bywa czasem w przypadku kosmetyków ;) Dlatego miło jest mi Was zaprosić na recenzję gadżetów od Pinkdrink.pl
http://www.pinkdrink.pl/images/pinkdrink.jpg 
Tak wyglądała moja przesyłka od sklepu:

Najpierw zacznę od drobiazków, czyli kotylionu i przypinek :)


Informacje od producenta:
Specjalny kotylion zarezerwowany tylko dla przyszłej Panny Młodej na wieczór panieński!

  • materiałowy kotylion dekorowany metalową przypinką
  • przypinka jest w kolorze białym i posiada różową grafikę oraz napis "Przyszła Panna Młoda"
  • wybierz kolor materiałowego kotylionu spośród trzech dostępnych kolorów: biały, czarny, różowy


Moja opinia:
Kotylion to bardzo fajny gadżet ;) Wygląda troszkę jak medal i z pewnością sprawi, że przyszła Panna Młoda poczuje się na swoim przyjęciu wyróżniona. Wykonanie jest bardzo estetyczne, zapięcie porządne, nie wygina się. 

Dostępne w kilku wersjach kolorystycznych, dlatego każdy wybierze coś dla siebie ;) Zaprezentowana na znaczku litera L nawiązuje do "Małżeńskiego prawa jazdy". Jest to bardzo popularny motyw na wieczorach panieńskich, zwłaszcza na zachodzie :) 

Cena: 7,98 zł

>PRZYPINKI<
Informacje od producenta:

Wesołe i oryginalne przypinki dla bawiących się dziewczyn! Powiedz światu, że dziś się bawisz!

  • zestaw 8 szt metalowych odznak na agrafki z zabawnymi napisami: Lucky, Bad Girl, Sexy, Vamp, Flirt, Too Hot, Wild oraz zarezerwowana dla Pani Młodej: Bride to be
  • niepowtarzalna pamiątka, którą wykorzystasz również po imprezie


Moja opinia:
Przypinki podobnie jak kotyliony wykonane są bardzo solidnie, nie wyginają się również. Dostałam 8 przypinek w 2 wersjach kolorystycznych: białej i różowej, z angielskimi, 'zalotnymi' napisami :) Uważam, ze idealnie wpasują się w klimat wieczoru Panieńskiego, jak i również po- nadają się na różne okazje :)

Cena: 11,98 zł


Informacje od producenta:
Wszystko, czego potrzebujesz na wieczór panieński pomieści modna i ekologiczna torba z wesołą grafiką.

  • estetyczna i przyjazna dla środowiska torba na gadżety, które zabierzesz ze sobą na szaloną panieńską noc
  • torba wykonana jest z materiału z ropy naftowej, który nadaje się do ponownego przetworzenia; kupując tę torbę propagujesz ochronę środowiska

Moja opinia:
Uwielbiam ekotorby ;) Te z uroczymi napisami zyskują w moich oczach :) Napis na torbie jest idealny dla każdej kobiety, bo która z nas nie kocha butów?! Gadżety na wieczór panieński utrzymane są raczej w białej kolorystyce i tak jak nie przeszkadza mi ona we wcześniej zaprezentowanych gadżetach, tak na torbie nieco tak z uwagi na to, że szybko może się zabrudzić ;) No ale od czego są pralki? :) Torby występują z różnymi ciekawymi napisami, które przypadną z pewnością nie jednej z Was :) Są starannie wykonane i niewątpliwie wytrzymałe.

Cena: 11,98 zł

Najlepsze zostawiłam na koniec, czyli... KUBEK! <3

Informacje od producenta:
Uroczy kubek, to idealny pomysł na prezent dla Twojej przyjaciółki!

  • ceramiczny kubek z przykrywką w kształcie muffinki, dostępny w trzech wzorach
  • do kubka dołączona jest gorąca czekolada zapakowana w ozdobne pudełeczko
      

    Moja opinia:
     Nie ma nic lepszego, niż aromatyczny wieczór ze świecami i z kubkiem gorącej czekolady :) Sam kubek prezentuje się bajecznie! :) Lubię tego typu gadżety, a motyw babeczkowy po prostu uwielbiam :) Przykrywka jest urocza :) Z kubka dobrze się pije, ma duże ucho, co ułatwia dobry chwyt :) Jest on również bardzo dobrze zapakowany, bo jest przyklejony do kartonika, natomiast przykrywka do kubka. Przyklejone są za pomocą kleju, na który zazwyczaj mocuje się np. próbki w gazetach. Łatwy do usunięcia- bez obaw! :)

    Czekolada jest prosta do zrobienia- wystarczy zalać gorącą wodą :) W smaku jest średnia- polecam zalać gorącym mlekiem, wtedy będzie idealna :) Na instrukcji zabrakło mi informacji, w ilu ml wody wymieszać czekoladę- zalałam na oko- mogłam jednak jeszcze troszkę dolać, bo była dość słodka ;) W każdym razie, nie czekolada jest tu najważniejsza, bo to wydatek rzędu 1 zł, jednak chodzi o sam kubek, a on jest po prostu rewelacyjny. Dostępny w 3 wersjach kolorystycznych- marzy mi się zebrać je wszystkie! <3

     Cena: 41,98 zł


    Jeżeli kubek przypadł Wam do gustu, to macie szansę go wygrać, zapraszam an rozdanie:
     


Czytaj dalej

poniedziałek, 10 lutego 2014

Joanna- Naturia- błyszczyk do ust ;)

Cześć! Na znienawidzony przez wszystkich poniedziałek mam dla Was recenzję błyszczyka do ust, który wybrałam do testów dzięki współpracy z Superkoszyk.pl

Informacje od producenta: 
JOANNA Naturia błyszczyk do ust o apetycznym aromacie.
Pielęgnuje i nawilża usta, pozostawiając je kusząco lśniące.
Cena: 4,35 zł


Moja opinia:
Już kilka lat nie używałam błyszczyka. Denerwowała mnie jego lepkość. Postanowiłam spróbować wrócić do tego sposobu pielęgnacji ust. Skoro szminki kolorystycznie mi nie pasują, to zaryzykowałam z pomarańczową Naturią ;)

Opakowanie:
- mała, zakręcana tubka, z wyprofilowanym do ust dzióbkiem.

Konsystencja:
- gęsta, lepka, pomarańczowa.

Zapach:
- pomarańczowy


Błyszczyk spodobał mi się. Uwielbiam cytrusy, pod każdą postacią. Błyszczyk ma ładny, pomarańczowy zapach. Jest gęsty. Opakowanie mimo swoich małych rozmiarów jest poręczne, 

zakręca się bez problemów. Można postawić go na zakrętce, wtedy ładnie spływa i można go wykorzystać praktycznie do samego końca.

Ładnie prezentuje się na ustach, dając im fajny połysk. Utrzymuje się przyzwoicie długo. Po jakimś czasie lepkość na ustach jest trochę denerwująca, ale wtedy można zetrzeć go lub nałożyć kolejną warstwę. Błyszczyk dość dobrze nawilża usta i tak się na nich prezentuje:


Po tylu latach chyba z powrotem się do nich przekonałam. W fajny, nienachalny sposób poprawiają wygląd ust :)


Błyszczyk możecie kupić  

Jakich kosmetyków do pielęgnacji ust używacie obecnie?




Czytaj dalej

czwartek, 6 lutego 2014

Podkładki filcowe COMO- recenzja

Na dziś zaplanowałam recenzje filcowych podkładek, które zdobią mój stół, dzięki uprzejmości Pani Anny z Feltico.com
http://feltico.com/images/header.jpg 




Informacje od producenta:

 
Niesamowita podkładka stołowa w supernowoczesnym designie wykonana z najwyższej jakości włoskiego filcu grubości 3 mm. Świetny element wnętrza, który przykuwa spojrzenia. Prostota i geometria – czego chcieć więcej... Wzornictwo dla najbardziej wybrednych...  Filc można prać w pralce w 30 stopniach C z użyciem środków piorących do delikatnych tkanin, odwirowywać max. na 600 obrotów. Rozłożyć płasko do wyschnięcia. W celu codziennej pielęgnacji filcu używać rolki z klejem, usuwającej kurz i zabrudzenia. 

 
Moja opinia:
Podkładki pod kubek- niby mała rzecz, a potrafi sprawić tyle radości, że... Cieszyłam się i do tej pory cieszę z nich jak małe dziecko :) Stanowią bardzo ładny i praktyczny dodatek do każdego mieszkanka, a dodatkowo chronią nasz stół przed temperaturą.

Podkładki wykonane są z wysokiej jakości filcu. Jest on twardy, nie zmienia się pod wpływem temperatury, nie opada. Como wykonane są bardzo solidnie i starannie w każdym szczególe.

Pięknie prezentują się na moim stole i wprawiają w zachwyt każda koleżankę czy kuzynkę, która mnie odwiedza.



Podkładki występują w wielu wzorach i kolorach. Zaprezentuję przykładowe wzory:

1. Carusel- różowa

2. Kashebe- turkosowa

3. Mr Bubble- czerwona

4. Poco- fioletowa

Asortyment jest naprawdę duży. Dodatkowo znajdziecie tam wiele innych podkładek, np. śniadaniowe czy bieżniki. 
 
Dodatkowo filcowa biżuteria
 http://feltico.com/images/oferta/t_2010-11-18-12-44-49-000000000704301_medium.jpeg

 Serdecznie zapraszam do zapoznania się z asortymentem sklepu i udekorowania tak pięknymi rzeczami swoich domków! :D


Czytaj dalej