niedziela, 12 kwietnia 2015

Awaryjna kosmetyczka idealna na wyjazd

Cześć. Zebrało mi się (jak to często bywa w niedzielę) na napisanie jakiegoś luźnego pościka dla Was. Do jego stworzenia zainspirowała mnie koleżanka. Od słów przeszłam do czynów i przygotowałam notkę, w której opiszę swoją awaryjną kosmetyczkę, która zawsze jest spakowana i czeka na spontaniczne wyjazdy. Jest to wersja bardzo okrojona, można by powiedzieć, że taki typowy niezbędnik, bez którego na wyjeździe byłoby ciężko. Majówka już niebawem, więc może którąś z Was porwie ukochany lub mąż na zasłużony odpoczynek i na spakowanie się będziecie miały chwilkę - wtedy taki przygotowany wcześniej zestawik na pewno się przyda.

1. Żel pod prysznic
To dla mnie rzecz priorytetowa. Na wyjazd proponowałabym zaopatrzyć się w wersje miniaturowe, ponieważ zajmują mało miejsca i są lżejsze. Jeżeli jednak boicie się, że kosmetyku może zabraknąć, wiadomo, lepiej wziąć produkty o większej pojemności. Ja uwielbiam żele owocowe i kwiatowe. Lubię otulać się pięknymi zapachami w kąpieli i takie warianty zapachowe właśnie taki relaks są w stanie mi zapewnić.
2. Szampon do włosów / suchy szampon
Kolejny wyjazdowy must-have. Najlepiej w swojej kosmetyczce mieć oba. Dlaczego? Każda z nas ma inne włosy. Jedna krótkie, druga długie po pas. Włosy przetłuszczają się od skóry głowy, więc w awaryjnej sytuacji osoby o długich włosach mogą skorzystać z suchego szamponu i zaaplikować go blisko skóry głowy - szybkie i proste odświeżenie. Jeżeli jesteś jednak posiadaczką krótkich włosów - mycie z pewnością będzie bardziej efektowne i nie będzie kosztowało Cię tyle czasu.


3. Antyperspirant
Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez niego. Kosmetyk, który zmniejsza wydzielanie potu, zapobiega przykremu zapachowi - musi się znaleźć w kosmetyczce, bezapelacyjnie! Na rynku obecnie jest tyle antyperspirantów, że na pewno każdy znajdzie odpowiedni dla siebie, czy to pod względem formy (kulka, dezodorant) czy właściwości - tu szeroką gamę według mnie prezentuje Ziaja czy Garnier.


4. Perfumy
Pięknie pachnieć chciałoby się każdego dnia i o każdej porze. Zapewnić nam to mogą nasze ulubione zapachy. Na wyjazdy preferuję perfumetki. Małe, poręczne flakoniki, które zajmują niewiele miejsca w kosmetyczce, a można je również wsadzić do torebki, a nawet kieszeni, by mieć je zawsze po ręką i użyć w odpowiednią porę. Jeżeli ktoś woli swoje piękne flakoniki - także nie widzę przeciwwskazań.



5. Chusteczki nawilżane / do demakijażu / do higieny intymnej / żel antybakteryjny
Według mnie warto mieć wszystko, jednak gdybym miała się ograniczyć do jednej paczki, wybrałabym jedynie nawilżane, ponieważ można ich używać wszechstronnie. Najlepiej sprawdzają się w podróży do miejsca docelowego, szczególnie kiedy w warunkach "polowych", w samochodzie, spożywamy posiłki. Nie trudno wtedy, by coś skapnęło nam na bluzkę, bądź rozlało się na tapicerkę. Takimi chusteczkami można szybko usunąć zabrudzenie.


6. Kolorówka: Tusz do rzęs / podkład / pomadka
Tu również najchętniej wzięłabym wszystko (i pewnie tak by było). Gdybym jednak miała z tej trójcy wybrać jedną rzecz, stawiałabym oczywiście na tusz do rzęs. Niejednokrotnie wspominałam jak ważne jest dla mnie podkreślenie oka, które bez tuszu wygląda dość nędznie i całkowicie zmienia mój ogólny wygląd. Jeżeli ktoś ma problemy skórne, wtedy jego niezbędnikiem będzie zapewne podkład.
7. Pasta i szczoteczka do zębów
Ogólnie mam ich wiele. Jeden komplet w Olsztynie, drugi w domu, trzeci czeka na zużycie, któregoś z wcześniej wymienionych. Higiena jamy ustnej jest bardzo ważna, więc nie należy o niej zapominać. 

8. Krem do rąk / do twarzy
Ja osobiście używam rzadko, ale znam wiele osób, które bez kremu do rąk nie ruszają się z domu. Krem znajduje się obowiązkowo w każdej jednej torebce. Jeżeli i wy lubicie kremować łapki, to na pewno jakiś krem znalazłby swoje zaszczytne miejsce w Waszej kosmetyczce. Kremem do twarzy zainspirowała mnie jedna z komentatorek. Warto go również mieć na urlopie. W każdym miejscu do którego się udajemy, woda jest inna - najgorzej, kiedy jest bardzo twarda. Wtedy po prysznicu skóra jest napięta i przyda jej się ukojenie - krem będzie odpowiedni.
I tak przedstawia się moja wspaniała ósemka! Oczywiście gdy pakuję się z wyprzedzeniem i wiem, że nie będę musiała tego wszystkiego dźwigać (bo będzie to za mnie robił mój chłopak hihi), bo po prostu wsadzi się wszystkie bagaże do samochodu, to zabieram znacznie więcej produktów. Jest to dodatkowo mała odżywka, balsam, więcej kolorówki: puder, bronzer, lakiery. Tak przygotowana, mała kosmetyczka, może stać i czekać na swoje spontaniczne użycie.


A co znalazłoby się w Waszej awaryjnej kosmetyczce?


42 komentarze

  1. Ja bym wzięła jeszcze mydło do oczyszczenia buzi, tonik i krem. Wyrzucilabym podkład. A pomadke, krem do rąk, szczoteczkę, pastę, tusz i puder mam w podręcznej kosmetyczce zawsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby celem notki było opisanie kosmetyczki idealnej, a nie awaryjnej, to pewnie też te produkty by się tam znalazły :) Ale masz rację z kremem do buzi - to wypadło mi z głowy, muszę to poprawić :D

      Usuń
  2. moja nie awaryjna, a wakacyjna kosmetyczka wygląda mniej wiecej tak samo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jej u mnie pewnie większość by zajęła pielęgnacja ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Biorąc pod uwagę to, że najczęściej wyjeżdżam w czasie wakacji na około 2 lub 3 tygodnie, to mini produkty się u mnie nie sprawdzą ani awaryjna kosmetyczka :D wręcz przeciwnie wszystko skrupulatnie planowane - biorę nawet do 3 opakowań żelu pod prysznic o pojemności 400 ml (bo moja rodzinka liczy 4 osóbki :P) no i każdy po kąpieli w morzu czy spędzeniu dnia w upale 35 stopni marzy tylko o chłodnym prysznicu i pachnącym żelu :D no i do tego oczywiście dochodzi moja mania mycia i odżywiania włosów, która wzmaga się w czasie wyjazdu - słona woda + żar lejący się z nieba = zniszczone włosy, które trzeba odpowiednio pielęgnować, więc obowiązkowo kilka butelek szamponów i 2l masek do włosów :D mam jednak zapas miejsca na to wszystko, bo na takie wakacje nie zabieram żadnych kosmetyków ani ciężkich butelek z perfumami - zastępuję je lekkimi, plastikowymi mgiełkami :) pozostałe rzeczy, takie jak pasty, kremy, balsamy czy chusteczki nawilżające zabieram raczej w standardowych ilościach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc notkę chodziło mi o spontaniczne wyjazdy, takie zaplanowane w sekundę i od razu "goł" w drogę ;p Gdybym jechała na 2-3 tygodnie, to się boję pomyśleć co bym wzięła :D

      Usuń
    2. no tak, wiem że spontaniczne :D ale ja niestety rzadko na takie jeżdżę (szkoda!) :((

      Usuń
  5. Żel, szampon, tusz, jakiś cień, pasta i szczoteczka :D Kremiś do rąk zawsze mam w torebce :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jeszcze tonik bym dorzuciła. :) A tak to raczej wszystko tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. HEHE :D Ja jak jadę gdzieś, to dziesięć razy oglądam zawartość, bo wydaje mi się wszystkiego za dużo :)
    Też miałam napisać taką notkę :)
    U mnie, jeśli jadę na kilka dni w kosmetyczce królują wszystkie próbki, miniaturki, na wykończeniu kosmetyki, bo wtedy najłatwiej mi je zużyć do końca :D
    Jako, że mam dziecko i najczęściej z nim wszędzie jeżdżę, to od niedawna biorę kosmetyki dla dziecka, które i ja mogę z powodzeniem stosować, a dzięki temu moja kosmetyczka nie jest wypchana po brzegi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie taki post był mi potrzebny! Do wakacji jeszcze daleko, ale trzeba już na spokojnie opracowywać plan bagażu. Wielkie dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorzuciłabym jeszcze od siebie jakiś żel do mycia twarzy, bo chusteczki do demakijażu nie zawsze dają rade ;)
    Generalnie mam za każdym razem mega problem gdy muszę pakować moją kosmetyczkę na wyjazd. Jak w zeszłym roku jechałam na 4 dni w góry do rodziny, to brałam ze sobą jedynie mały plecak i podręczną torebkę. Oczywiście pół (dosłownie) plecaka zajęła kosmetyczka z najpotrzebniejszymi rzeczami...bez komentarza to pozostawię ;D
    Wpis bardzo praktyczny i wobec zbliżających się wakacji na pewno pomocny :)

    Bardzo podoba mi się u Ciebie - obserwuję :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dorzuciłabym jeszcze balsam do ust i balsam do ciała. Fajnie mieć taką awaryjną kosmetyczkę :)
    Zapraszam do mnie
    http://lexilux.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja kosmetyczka pakowana na szybko przed jakimś wyjazdem jest prawie identyczna :) dodaje jeszcze jakąś odżywke b\s do włosków ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny post Natalia, ja nie mam awaryjnej kosmetyczki bo rzadko wyjeżdżam na spontanie, a właściwie to nigdy, wolę wceśniej wszystko zaplanować i mieć więcej czasu na pakowanie

    OdpowiedzUsuń
  13. Chusteczki do demakijażu też bym wzięła koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie wygląda to bardzo podobnie, dorzucę jedynie kilka kosmetków ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie wygląda to bardzo podobnie, dorzucę jedynie kilka kosmetków ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny post. Chociaż często wyjeżdżam i tak zawsze mam problem z pakowaniem ;) Dodałam do obserwowanych Twój blog :)
    http://potyczkikosmetyczki.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo przydatny post. Mimo, że często wyjeżdżam i tak zawsze mam problem z pakowaniem :) Dodałam do obserwowanych Twój blog :) http://potyczkikosmetyczki.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie wygląda to tak jak u Ciebie ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę obmyślić taką swoją awaryjną kosmetyczkę... przed każdym wyjazdem głowię się co wziąć, i zawsze biorę za dużo - ledwo się mieszczę w torby :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Super pomysł na notkę :). Ja bym dodała jakąś maleńką buteleczkę z odżywką do włosów, bo bez niej moje włosy to jedno wielkie sianko.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie bez balsamu do ciała ani rusz za to kosmetyków kolorowych mogę się obejść ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja podróżuję bardzo często, cały rok, więc kosmetyczka wyjazdowa zawsze jest spakowana i gotowa do użycia :)
    W zależności od długości wyjazdu, biorę miniprodukty lub pełnowymiarowe kosmetyki.
    U mnie znajduje się: żel pod prysznic, balsam do ciała, szampon, odżywka, jedwab do włosów, pasta+szczoteczka+nitka do zębów, krem do twarzy na dzień, na noc, krem pod oczy, płyn micelarny, żel do mycia twarzy, krem z filtrem, antyperspirant. Wbrew pozorom gdy się odpowiednio przemyśli jakie pojemności tych produktów potrzebujemy, nie zajmują one duzo miejsca - moja kosmetyczka ma zupełnie przeciętne rozmiary. Osobno mam saszetkę z kolorówką, tam biorę wszystko czego będę używać łącznie z pędzlami + wybrane cienie w palecie magnetycznej.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie jest jeszcze odzywka do włosów i balsam do ciała plus mleczka do opalania:) A na wyjazd faktycznie perfumetki są super, uzywam ich lub mgiełek z Avonu - są w plastikowych buteleczkach, więc nie boję się, ze stłukę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli mowa o wakacyjnej kosmetyczce, to coś z filtrem jak najbardziej wskazane :)

      Usuń
  24. na wyjazdy jedynie miniaturki - są niezastąpione!

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny przegląd kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  26. W naszych kosmetyczkach są głównie kosmetyki do makijażu, krem do twarzy plus szczoteczka do zębów i pasta :) Szampon czy odżywkę sobie kupimy już na miejscu na tym spontanicznym wyjeździe xD

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko co w Twojej oprócz pomadki i perfum, uważam, że to zbędne rzeczy na wyjeździe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pomadką się zgodzę, ale z perfumami nie :p

      Usuń
  28. myślę, ze moja awaryjna kosmetyczka wyglądałaby bardzo podobnie do Twojej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie też podobnie jak u Ciebie ;) Choć ja wykluczyłabym krem do twarzy/rąk, bo rzadko kiedy używam( teraz dopiero GoCranberry). Ja może dodałabym jakiś zmywacz do paznokci w postaci chusteczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie byłoby podobnie jak u Ciebie :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdecydowanie idealna kosmetyczka na wyjazdy :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Zawartość mojej kosmetyczki na wyjazdy jest bardzo, bardzo podobna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. u mnie byłby bardzo podobny zestaw ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja awaryjnie na konto perfum wrzuciłam bym kosmetyki do pielęgnacji twarzy bo używam ich sporo i nie wyobrażam sobie bez nich pielęgnacji rano i wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
  35. świetny post :) pewnie w mojej znalazłby się podobny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...