poniedziałek, 9 listopada 2015

Strobing - nowy sposób na konturowanie twarzy

Jako osoba, która z profesjonalnym makijażem ma niewiele wspólnego, a konturowanie twarzy nie za bardzo też mi wychodzi, postanowiłam zmierzyć się z tym tematem i napisać kilka słów o popularnym ostatnio strobingu, bo po prostu lubię wyzwania. Kiedy po raz pierwszy usłyszałam czy przeczytałam termin strobing, skojarzył mi się to z fotografią, bo takim pojęciem oznacza się zdjęcia, którym towarzyszy lampa błyskowa. Krótko mówiąc, strobing w makijażu to nic innego jak próba uzyskania efektu zdjęcia z lampą błyskową za pomocą kosmetyków. Posiłkując się różnymi stronami internetowymi, opisałam to, według mnie najważniejsze.


 # GŁÓWNE ZASADY STROBINGU
 Wszystko w życiu toczy się z udziałem pewnych zasad czy prawideł, więc nie może być inaczej jeżeli chodzi o makijaż. By efekt strobingu był wykonany prawidłowo, należy pamiętać by prawidłowo przygotować skórę twarzy, tj. musi być ona odpowiednio nawilżona. Możesz także użyć jakiejś bazy pod podkład. Ważnym punktem jest użycie podkładu rozświetlającego, który dzięki świecącym drobinkom, podbije efekt błysku. Jedyny podkład rozświetlający jaki znam i używam, to Rimmel Wake me Up. Przechodzimy teraz do najważniejszego, czyli do miejsc, które powinnyśmy rozświetlić. Na naszej twarzy widnieją takie miejsca, które są naturalnie rozświetlane przez światło i to właśnie na takie strefy powinniśmy nakładać rozświetlacz. Takimi strefami są: koniec nosa, kości policzkowe, broda, miejsce między brwiami i łuk kupidyna. Aby po raz kolejny wyodrębnić świetlistość twarzy i zniwelować matowe miejsca na twarzy, nanieś puder. Pamiętać, aby w produkcie nie było zbyt wiele drobinek. Na koniec wytuszuj rzęsy, jednak unikaj maskar z serii "dramatic look" i pomaluj usta, najlepiej w odcieniu delikatnym, np. róż lub nude. 

# JAK ZNALEŹĆ MIEJSCA NAJLEPSZE NA ROZŚWIETLACZ? 
Twoje kości policzkowe nie są zbyt mocno zarysowane i masz problem z tym, gdzie powinnaś nałożyć rozświetlacz? Na sprawdzenie tego jest prosty sposób. Oto on! Wykonaj zdjęcie swojej twarzy z lampą błyskową, ważne jest by było ono wykonane w zacienionym miejscu lub po prostu wieczorem, a następnie sprawdź, które części na twojej twarzy dostały najwięcej światła. To właśnie te miejsca pomaluj.
 
 # ZALETY I WADY STROBINGU
Strobing jest o wiele bardziej naturalny niż konturowanie bronzerami, ponieważ na dobrą sprawę potrzebujemy jedynie jednego kosmetyku - rozświetlacza, który wydobędzie nasze naturalne światło. Mówi się także, że rozświetlenie odmładza, sprawia, że skóra wygląda na bardziej wypoczętą, dziewczęcą, więc zdecydowanie odejmuje nam lat. Kolejną zaletą jest niewątpliwie to, że jest to idealny element makijażu, który pasuje nam latem. Nie nakładamy przecież zbyt wielu kosmetyków, nasza skóra lepiej oddycha. Strobing nie wymaga nakładania wielowarstwowej bazy. Może go stworzyć nawet wtedy, kiedy nasza skóra jest naturalna, całkowicie bez make up'u lub delikatną warstewką kremu z serii BB czy CC. Zaletą jest też to, że pasuje on kobietom w każdym wieku! Zdawać by się mogło, że jest to sposób idealny, jednak ma też on swoje wady. Jedną i najbardziej poważną jest to, że nie jest on dla każdego. Osoby, które są posiadaczami cery tłustej z nadmierną ilością sebum po wykonaniu strobingu mogą odnieść odwrotny od zamierzonego skutek. 

Na koniec mała ściągawka, dotycząca tego, jak nakładać rozświetlacz, gdy jesteśmy posiadaczkami twarzy: okrągłej, podłużnej, w kształcie serca i kwadratowej. Trochę słabo to widać, ale patrzcie na białe "placki".

Jeżeli chodzi o mnie, to strobing raczej nie przypadł mi go gustu. Twarz na pewno wygląda na młodszą, bardziej promienną, aczkolwiek jest to dla mnie efekt po prostu za wesoły. Zawsze próbuję matowić swoją skórę twarzy, a efekt te polega właśnie na czymś przeciwnym. Mimo wszystko, przeglądając różne galerie, wielu osobom naprawdę to pasuje.

A jakie jest Wasze zdanie na temat strobingu?

18 komentarzy

  1. o lubię takie nowinki właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie nie konturuję twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam, zawsze nakładał skromny, lekki makijaż i nie lubię eksperymentować: *
    Ale jak będę miała chwile czasu dla siebie to po eksperemyntuje: *

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o nim już jakieś 2 miesiące temu. Nie przekonał mnie, może dlatego, że jakkolwiek bym się nie umalowała to i tak widać u mnie mniej niż 20 lat :P A jeszcze bardziej odmłodzić się to jakoś nie mam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. używam rozświetlacza, ale bardzo delikatnie, nie dla mnie pełen błysk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię podobnie. Nakładam go tylko na szczyty kości policzkowych i na łuk kupidyna

      Usuń
  6. Za bardzo kocham bronzer, żeby z niego zrezygnować. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja uwielbiam...rozswietlacz to moj bardzo dobry ziomeczek hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. podoba mi się ten nowy trend, lubię efekt świeżej skóry

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rozświetlacza dawkuję bardzo mało. Wyważenie powiedziałabym. W makijażach typowo strobingowych jest go jak dla mnie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  10. oj, za bardzo skomplikowane :( może jakby mi to ktoś na żywo pokazał to dałabym radę to później wykonywwać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się efekt jaki daje taki makijaż, ale trochę boję się używać rozświetlacza - mam mocno przetłuszczającą się cerę i boję się, że osiągnę efekt inny od zamierzonego :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ej, ten sposób ze sprawdzeniem miejsc do rozświetlenia za pomocą flesza jest genialny! :D Właśnie tego mi było trzeba, dziękuję, uwielbiam Cię. :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie dla mnie, nie przepadam za tego typu rozjaśnianiem twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...