sobota, 31 stycznia 2015

Zakupy, nowości, przesyłki ;)

Cześć. Dziś krótki pościk. Chciałabym pokazać Wam co nowego ostatnio wpadło w moje łapki. Zakupy są skromne, bo teraz muszę oszczędzać, ale i tak cieszą- bardzo


 Kusiliście mnie, kusiliście mnie tym żelem w swoich zakupowych notkach, aż w końcu skusiliście. Nie mogłam przejść obojętnie obok tak fajnej grafiki.


 Ostatnio każdy szampon, nawet te, które są rzekomo przeciwłupieżowe, wywoływały go u mnie. Kupiłam kilka saszetek Nizoralu i będę walczyła. Z polecenia kupiłam szampon Green Pharmacy- mam ogromną nadzieję, że spisze się u mnie. A ja z tego miejsca obiecuję, że więcej szamponów nie testuję.



Widziałam tak piękne pazurki z udziałem tych Avon'owskich lakierów na Waszych blogach, że musiałam je kupić. Wybrałam Silver Crystals i Crystalized Pink. Ten ostatni już był na pazurkach i zakochałam się w nim! Po raz pierwszy kupiłam zmywacz z Isany- mam nadzieję, że będzie fajny.

  
Te szczoteczki cieszą się bardzo dobrą opinią na blogach, więc też dzięki Wam skusiłam się na ten zakup. Podarowałam ją mamie i jest z niej bardzo zadowolona.


Nic tak bardzo nie cieszy jak zakup czegoś w niezłej cenie. Kupiłam sobie portki w Bershce przecenione ze 129 zł na 35 zł.

Przyszło także kilka zamówień.


Z Mokosh przywędrował olej jojoba oraz olejek do paznokci.


Przywędrował także (z baardzo daleka) spersonalizowany koc, który sama sobie zaprojektowałam.



Z BPS wybrałam sobie kilka rzeczy w ramach kontynuacji współpracy. Są to: Płytka do zdobień, mazak do paznokci (czarny) + dwa naszyjniki. Tym drugim jestem zauroczona.



 Dotarło także moje zamówienie z Diadem Cosmetics. Firma prowadzi bardzo szczytną akcję. Za każdy zakupiony przez Ciebie kosmetyk, Diadem Cosmetics finansuje 2 godziny edukacji dla dyskryminowanych z powodu płci dziewczynek i kobiet w krajak trzeciego świata. 

Więcej o tej akcji opowiem niebawem ;)
To byłoby na tyle ;) 

A Jak Wasze zakupy wyprzedażowe (i inne) się udały?


Czytaj dalej

środa, 28 stycznia 2015

Prezenty Walentynkowe dla Niego - Co mu zrobić/kupić?

Cześć :) Dziś druga część postu sprzed kilku dni, mianowicie "Pomysły na prezent Walentynkowy dla niego". Jeżeli ktoś jest w związku już parę lat, każdego roku coraz trudniej przygotować jest fajny prezent- niestety. Jeżeli chodzi o mnie, to będą moje 7 Walentynki z R i kolejny rok stawiam na coś zrobionego samodzielnie. Niebawem na blogu pojawi się projekt DIY z tej okazji, więc wyczekujcie. Wracając do tematu postu, przygotowałam kilka pomysłów na prezent walentynkowy. Mam nadzieję, że komuś się to spodoba i postara się to wykorzystać.


1. Perfumy lub zestaw kosmetyków
http://www.iperfumy.pl/search/?f=1-1-3618&exps=david+beckham
Jest to propozycja standardowa. Jeżeli Wasz mężczyzna dba o siebie i lubi otrzymywać perfumy lub kosmetyki, to świetnie się składa. Wybierzcie jego ulubiony zapach/markę, zapakujcie ładnie, ozdóbcie serduszkami i voila- jeżeli jest fanem praktycznych prezentów, to na pewno się ucieszy.

http://www.iperfumy.pl/search/?f=1-1-3618&exps=NIVEA+zestaw 

2. Gadżety

Panowie je po prostu uwielbiają- nie da się zaprzeczyć. Dlatego może podarujesz mu coś z tej kategorii?
* Jeżeli Twój chłopak jest typem komputerowca - kup mu romantycznego pendriva- świetny i przydatny gadżet. A może myszkę w ciekawym kształcie, np. samochodu?
* Jeżeli jednak jest kawoszem - kup mu kubek, zwykły lub termiczny, który sprawi, że jego kawka długo nie wystygnie.
* Jeżeli lubi się fajnie ubrać, to kup mu ładną, czerwoną koszulkę (chyba, że nie lubi tego koloru) lub bokserki - prezent zawsze na czasie. Ty najlepiej znasz swojego faceta, więc na pewno wiesz jaki gadżet najbardziej przypadnie mu do gustu.

3. Romantyczny dzień


Jeżeli masz możliwość zorganizować cały dzień dla Was (bo Twój luby np. ma wolne od pracy) zacznij od śniadania (najlepiej do łóżka). Obecnie dostępnych jest wiele akcesoriów kuchennych w serduszkowym kształcie, np. gumowe foremki do naleśników, czy serduszkowe patelnie. Omlet lub jajko będzie prezentowało się naprawdę fajnie. Jeżeli nie masz takiej patelni i funduszów na jej zakup, fajnym sposobem jest zrobienie serduszka z parówki. Musisz rozciąć ją równo przez środek (wzdłuż), zostawiając kilka cm nierozciętych na końcu i wygiąć na kształt serca.


Końce parówki przekuwamy wykałaczką i wbijamy do środka jajko. Pamiętajcie potem o usunięciu wykałaczki, bo może być niewesoło! Propozycją na walentynkowy obiad może być spaghetti. Pamiętacie scenę z "Zakochany kundel" - chyba nie muszę nic więcej dodawać :D Innym ciekawym pomysłem są ziemniaczki wycięte serduszkową wykrawaczką do ciastek i upieczone w piekarniku lub frytkownicy. Do tego ulubione mięso partnera i sałatka. Trzecia obiadowa propozycja to domowa pizza w kształcie serca z ulubionymi składnikami ukochanego. Propozycja na kolację walentynkową to z mojej strony coś lekkiego. Sałatka z sałaty lodowej (i innymi warzywami) z kurczakiem i grzankami. Na deserek coś słodkiego i tu znów można zaszaleć. Babeczki w kształcie serc, owocowe koreczki wycięte wykrawaczką (oczywiście wzorem serduszka). A może truskawki w czekoladzie i szampan? Wybór już zależy od Ciebie.

 4. Wspólne wyjście


Możecie udać się na romantyczny spacer po okolicy, albo zupełnie w nieznane, następnie zajść do ulubionej knajpki i posilić się swoim ulubionym daniem. Możesz również zaprosić go do kina, na film z gatunku, który lubi, albo na koncert zespołu, którego na co dzień słucha. Na pewno miło spędzicie ten czas we dwójkę.

5. Zrób to sama
To moje ulubione propozycje na prezenty Walentynkowe, bo uważam, że to co zrobione prosto z serduszka powinno ucieszyć najbardziej. Poza tym, są to propozycje, które można bardzo fajnie personalizować i dopasować do obdarowywanej osoby.



Propozycja nr 1: Kupony miłości. Robiłam je z 2 lata temu dla mojego chłopaka. Spodobały mu się bardzo, ale używał ich oszczędnie. Wyobraźcie sobie moją minę, kiedy po 2 latach, R. wyciąga kupon z szafki i wręcza mi: "Kupon anulujący focha"- bezcenne. Przykładowe pomysły na kupon to: masaż, kolacja, śniadanie do łóżka, paczka żelek, anulowanie focha.

Propozycja nr 2: Zmysłowe pudełko. Przygotuj 5 pudełek (wielkość według uznania, zależy co będziesz chciała do nich włożyć). Pomaluj je i ozdób. Do każdego z pudełek przyklej nazwę zmysłu i zapakuj odpowiednio rzeczy, które on lubi i do tej kategorii pasują. Np. wzrok - ramka z Twoim zdjęciem, smak - ulubiony słodycz, wzrok - bielizna, słuch - płyta ulubionego zespołu, węch - perfumy.

Mam nadzieję, że propozycje Wam się spodobają. Jak już wspominałam, w tym roku znów stawiam na DIY, a jego efekt poznacie niebawem na blogu.

Jakie macie pomysły na prezent dla swoich ukochanych?


Czytaj dalej

niedziela, 25 stycznia 2015

Prezenty walentynkowe dla niej- co jej kupić/zrobić?

Cześć :) Dziś notka typowo Walentynkowa, bo dotyczyć będzie pomysłów na prezent z jakich mogłaby ucieszyć się kobieta. Przeważnie będą to pomysły, które podobają się akurat mi, ale będą też wyjątki ;) Wiem, że nie wszyscy obchodzą te małe święto, z różnych względów- nie wnikam, jednak mam nadzieję, że ta notka pomoże Panom w wyborze odpowiedniego prezentu dla swojej kobiety.

No to zaczynamy!

To już chyba standard. Są to pomysły na prezenty dla par, które preferują praktyczność, kosmetyki zawsze się przydadzą. Jeżeli znamy upodobania swojej partnerki, to bez problemu kupimy coś, co w danym momencie potrzebuje, a jeżeli tego nie wiemy- zawsze można doradzić się jej najlepszej koleżanki. 
Szczególnie do gustu przypadły mi żele Bourjouis oraz Dermacol ze względów wizualnych. Są albo w "miłosnej" kolorystyce, albo mają zmysłowe zapachy. Pierwszy żel Bourjois jest z afrodyzjakiem, więc warto przyjrzeć mu się bliżej ;)

Jeżeli tylko znacie jej gust lub ze sprawdzonych źródeł wiecie, że dane perfumy odpowiadają Waszej kobiecie, to myślę, że będzie to świetny pomysł. Bardzo podobają mi się perfumy Davida Beckhama, są stosunkowo niedrogie, a maja bardzo ładny (wg mnie) zapach. Jeżeli jednak gustu zapachowego nie znacie, to... Czytajcie dalej ;)

Twoja ukochana zajmuje się makijażem? W takim razie bardzo ucieszy się jeżeli podarujesz jej coś z tej kategorii. Może nowa paleta cieni? Nowe lakiery, szminki? A może zestaw pędzli?

2. Kwiaty:

http://www.sledzimykonkursy.pl/i/article/2013/01/wygraj-walentynkowy-bukiet-kwiatow-1_330x248_1.jpg
Nie znam kobiety, która nie ucieszyłaby się z kwiatów. Kobietki czytające notkę, jest tu taka? Nie sądzę! Kwiaty to bardzo uniwersalny prezent, nadający się na każdą okazję. Piękny bukiet czerwonych róż, nawet bez żadnych zdobień dodatkowych na pewno wywoła uśmiech na twarzy ukochanej. Chyba, że jesteś tak wspaniałym facetem, że obsypujesz swoją kobietę takimi bukietami każdego dnia- wtedy warto postawić na coś innego ;)

3. Biżuteria:

http://bi.gazeta.pl/im/64/1e/cb/z13311588Q.jpg
Bardzo lubię dostawać biżuterię. Jak ma jakiś motyw serduszkowy, to bardzo fajnie się składa (tak, jestem dość infantylna). Serce to nierozłączny atrybut walentynek, więc mi bardzo podoba się na biżuterii. Ale jeśli Twoja kobieta woli inne wzory- to nie pozostaje nic innego jak taki jej kupić. Może dodatkowo coś z grawerem?

4. Pluszaki/miśki


Dostać misia od ukochanego- to także miły gest. Niedawno, po raz pierwszy spotkałam się z maskotkami, które nazywają się Brzydale. Mało walentynkowa i romantyczna nazwa, prawda? Jednak mają one w sobie coś oryginalnego. Każdy misiek ma inną cechę charakteru, która wyróżnia go na tle innych maskotek. Jest strażak, maniak gier, miłośnik, komputerowiec. Myślę, że Twoja dziewczyna doceni, jeżeli podarujesz jej miśka, który będzie odzwierciedlał jej najlepszą albo najbardziej charakterystyczną cechę. Do każdego dołączona jest karteczka z rymowanką. Dla Ototo (oznaczony serduszkiem) jest to wierszyk:

"Ja nie umiem płakać, szlochać!
Ja po prostu kocham kochać!
I uśmiecham się niezmiennie,
gdy ajlowiu jest codziennie!
Kocham to i kocham tamto!
Kocham siamto i owamto!"

5. Wspólny wieczór- kolacja, kino.
 http://i2.pinger.pl/pgr266/e85868f30015666c4cda8b84/398515621_de6d3b0a2f.jpg
Czy może być coś bardziej romantycznego niż widok gotującego dla Ciebie faceta? Bezcenne! Panowie, jeżeli w tym roku macie dość kupowania prezentów, a chcecie zabłysnąć, to ten pomysł jest zdecydowanie strzałem w 10! Wasza partnerka na pewno doceni Wasze starania, więc nie wstydźcie się i zróbcie kolacje :) Zapalcie kilka świec, kupcie wino i miło spędzajcie czas. Jeżeli macie dwie lewe ręce do gotowania, wtedy nie pozostaje nic innego jak zaprosić kobietę do jej ulubionej knajpki czy do kina ;)

Mam nadzieję, że zainspirowałam kilku Panów do zrobienia Walentynkowego prezentu. Nota pojawia się dość szybko, żebyście mieli czas przemyśleć na co się zdecydujecie i jak to zrobicie. Nie zostawiajcie tego na ostatnią chwilę ;) 


A Wy co planujecie dla swojego Ukochanego?


Czytaj dalej

piątek, 23 stycznia 2015

Paznokcie - pink & white

Cześć :) Dziś pościk napisany na szybko (ogólnie jestem w Olsztynie, więc notka publikuje się automatycznie). Chcę Wam pokazać moje paznokcie, które malowałam ostatnio. Obecnie są one skrócone (i to bardzo) i nie mogę się doczekać kiedy odrosną. Już dawno nie miałam tak krótkich paznokci i trochę mi z tym źle. Ale na pocieszenie, pooglądam fotki zrobione w chwili, kiedy były jeszcze długie ;)

Do malunku użyłam lakierów Rimmel by Rita Ora w odcieniach:
- Don't be shy (323),
- White hot love (703).
Do tego odżywka pod spód, Eveline 8w1, a na górę top coat Diamond Cosmetics.

Niestety kciuk musiałam przyciąć, bo się złamał, dlatego wygląda dziwacznie, ale cóż ;p



A Wy co tam macie na pazurkach?


Czytaj dalej

wtorek, 20 stycznia 2015

Malowanie paznokci- czy wszystko robisz dobrze?



Hej ;) Dziś będzie pościk na temat malowania paznokci. Bardzo bliska mi czynność, ponieważ wykonuję ją dość często i z każdym razem wychodzi mi coraz lepiej- nawet prawa ręka! Niezależnie od tego, czy masz małą płytkę paznokcia czy dużą, powinnaś wiedzieć jak prawidłowo ją umalować, szczególnie jeżeli w grę wchodzi kolorowy lakier.

 Chcesz mieć modne paznokcie na lato? Wybierz modny lakier do paznokci

Jeśli chcesz mieć piękne paznokcie, wszystko czego potrzebujesz to baza, lakier, krem nawilżający i bardzo dużo cierpliwości. Im bardziej będziesz cierpliwa, tym z pewnością lepszy efekt uzyskasz na swoich paznokciach. Chyba nie ma nic lepszego niż zadowolenie z samej siebie. Im więcej czasu będziesz poświęcać na ćwiczenie, tym szybciej dojdziesz do upragnionej wprawy. Zaoszczędzi to wiele Twojego cennego czasu. Jeśli nie masz go tyle by swobodnie ćwiczyć malowanie paznokci, rób to podczas np. oglądania ulubionego serialu czy wiadomości lub rozmowy przez telefon z koleżanką. Pamiętaj, nie zniechęcaj się od samego początku, jeżeli nie wszystko wyjdzie po Twojej myśli. Wszystko przyjdzie z czasem- zobaczysz!



Przejdźmy do głównego tematu tego artykułu.

1. Pielęgnacja. Nie oczekuj, że lakier będzie się dobrze trzymał na Twoich paznokciach jeżeli są one suche i łamliwe. Jeżeli Twoje paznokcie są miękkie i podatne na złamania/wyginania zainwestuj w odpowiednie odżywki, najlepiej takie z wapnem. Zadbaj o swoje paznokcie także na co dzień. Dostarczaj im codzienną dawkę kremu nawilżającego.  

2. Jeśli chcesz nałożyć lakier na paznokcie, muszą być one odpowiednio przygotowane. 
Zmyj poprzedni lakier zmywaczem( najlepiej takim bez acetonu, a z odżywczymi olejkami) w kierunku nasady paznokcia. Potem zanurz swoje dłonie w ciepłej wodzie z mydłem, aby zmiękczyć wszystkie skórki. Po wyjęciu z wody osusz paznokcie i drewnianym patyczkiem delikatnie odsuń skórki. Usuń skórki cążkami – pamiętaj równocześnie, że ich wycinanie wzmaga także szybsze wyrastanie nowych!

 http://paznokcie.co.pl/wp-content/uploads/2014/04/domowa-piel%C4%99gnacja-d%C5%82oni-i-paznokci-k%C4%85piel-w-oliwie.jpg



Podstawą ładnych paznokci, jest dobre ich spiłowanie i wypolerowanie. W zależności od kształtu twoich dłoni i paznokci, zaleca się inny sposób piłowania:

* Jeśli twoje dłonie są małe, a paznokcie kwadratowe:

- lepiej jest zostawić trochę dłuższą płytkę. Najlepiej opiłować ją w kształt migdała, czyli delikatnie zaokrąglić na końcu. 

* Jeśli masz długie palce:

- najładniej prezentować się będą krótkie paznokcie, spiłowane na kształt prostokąta.



Jeżeli chodzi o polerowanie, to najlepiej jest to robić specjalnie przystosowaną do tego polerką. Zazwyczaj posiada ona 3 poziomy polerowania- od najgrubszej płytki do nabłyszczającej. Za pomocą polerki usuwa się nierówności paznokcia, pozwalając lakierowi lepiej do niego przylgnąć. Jeżeli jednak Twoje paznokcie są osłabione i łamliwe, powinnaś zapomnieć o polerowaniu, ponieważ możesz im jeszcze bardziej zaszkodzić. 
 
3. Bardzo ważnym elementem, jeszcze przed nałożeniem kolorowego lakieru, jest odpowiednie zabezpieczenie płytki. Nałóż na nią warstwę bazy. Wzmocni ona Twoje paznokcie, sprawi, że będą nieco twardsze (a co się z tu wiąże mniej podatne na złamania) i uchroni je przed ewentualnym zabarwieniem płytki przez lakier. Również dzięki temu lakier dokładniej „przywrze” do naszego paznokcia. Baza powinna być w jasnym kolorze. Nałóż na paznokcie jedynie cienką warstwę- będzie wystarczająca.


4. Po dokładnym wyschnięciu bazy możesz zabrać się za nakładania kolorowego lakieru do paznokci.




Jaki kolor wybrać?



Wbrew pozorom, kolor lakieru nie powinien zależeć jedynie od okazji czy naszego stroju. Na odpowiedni dobór lakieru wpływa także kształt naszego paznokcia. Na małych paznokciach lepiej wyglądają lakiery delikatne. Jeżeli jesteś posiadaczką większych paznokci lub masz długie palce, bez obaw możesz wybierać intensywne odcienie.



Kiedy już wybrałaś odpowiedni kolor, to… Umieść pędzelek w centralnej części paznokcia u jego nasady i przeciągając go wzdłuż paznokcia dociśnij tak, aby włosie rozeszło się na boki. Powtórz ten zabieg po każdej stronie paznokcia. Jeżeli Twoje paznokcie są małe, zostaw po bokach wąski pasek, wydłuży to optycznie Twoje paznokcie.

  
  5. Kiedy  lakier dobrze wyschnie, zaaplikuj drugą warstwę. Pamiętaj, aby pierwsza warstwa była całkowicie sucha. Profesjonaliści są zgodni, że na sam koniec należy nałożyć utwardzacz. Ochroni on lakier przed odpryskiwaniem i sprawi, że będziesz mogła cieszyć się trwałością koloru bardzo długo.



Obecnie, lakiery wzbogacone w ciekawe formuły wysychają na naszych paznokciach bardzo szybko. Jednak nie jest to równoznaczne z tym, że odpowiednio stwardniały. Aby lakier odpowiednio stwardniał na naszych paznokcia, potrzeba ok. 30-45 minut, dlatego malowanie paznokci, najlepiej zaplanować w takim czasie, w którym tego czasu mamy nieco więcej- ja często robię to wieczorem. Wierzę, że jednak większość z Was zna te wszystkie zasady i nie będzie to dla Was nic nowego, jednak jeżeli ktoś pomija kilka podstawowych kroków, to mam nadzieję, że jakoś tym artykułem mu pomogłam.

Pozdrawiam! :*


PS. Pierwszy raz pisałam notkę w Wordzie, dlatego wygląda ona jakoś tak dziwnie :O Więcej tego błędu nie popełnię :p


Czytaj dalej

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Bielenda- malinowe masełko do ust

Hej! Rzadko pojawiają się tu recenzje produktów pielęgnacyjnych do ust. A to dlatego, że po prostu i ja rzadko takich produktów używam. Zima to jednak okres, w którym po takie produkty sięgam z konieczności. Przeglądając Rossmannowski asortyment, natknęłam się na to masełko i postanowiłam je zakupić. Co sądzę na jego temat? O tym w dalszej części posta.

Informacje od producenta:
 Masełko do ust Bielendy skutecznie pielęgnuje i regeneruje delikatny naskórek ust, likwidując uczucie spierzchnięcia, ściągnięcia i suchości. Zawartość intensywnie regenerujących i odżywczych składników jak: masło karite, masło kakaowe i wit. E, sprawia, że skóra ust szybko się odnowi, odzyska miękkość i zdrowy wygląd.

Dostępne w 3 wersjach zapachowych:
- zmysłowa wiśnia,
- troskliwa brzoskwinia,
- soczysta malina.

Pojemność: 15 g
Cena: 7 zł

Moja opinia:
 Masełko jest w pięknie wyglądającym, białym, plastikowym opakowaniu, w kobiecej, różowo-białej kolorystyce z malinką na czele. Wcześniej zapakowane jeszcze w kartonowe pudełeczko. To chyba wygląd od razu przekonał mnie do zakupu. Otwieranie nie sprawia najmniejszego problemu jak to bywało w przypadku innych masełek, ponieważ nie jest zakręcane, a nakładane. Dodatkowo w przykrywce jest odpowiednie wycięcie, które zdecydowanie nam to ułatwia.
 Zapach jest piękny, malinowy i taki słodki. Konsystencja jest dość rzadka (o ile mogę tak w ogóle powiedzieć) i lekka, i po zetknięciu z ustami rozpływa się przyjemnie co ułatwia aplikację (jest całkiem inna niż w masełkach np. Nivea). Jest w kolorze malinowym i daje delikatny kolor ustom, który nie utrzymuje się zbyt długo. Wchłania się jakieś 30 minut i przez taki właśnie czas jest wyczuwalne  na ustach, więc dość często trzeba powtarzać smarowanie.
Ekstremalnych problemów z ustami nigdy nie miałam. Często były to po prostu miejscowe, suche "placki", więc przy takich problemach działanie oceniam na dobre- mile widziane byłoby nieco większe nawilżenie, no ale cóż. Nałożone przed szminką niweluje nieestetycznie wyglądające suche skórki. Ma lekko słodki posmak. Jest bardzo wydajne.

Zawsze wolałam tego typu kosmetyki w formie sztyftu, ponieważ nakładanie jest bardziej higieniczne. Jednak nie żałuję zakupu tego masełka, bo spisuje się u mnie (nie zapeszając) dobrze. Nie nakładam go palcami, tylko układam usta w dzióbek i przykładam do niego masełko. Sposób idealny i bardziej higieniczny, bo nie brudzi naszych palców.

Podsumowując, uważam, że jest to świetne masełko dla osób, których usta nie są zbyt wymagające. Nawilżenie jest na średnim poziomie, więc jak ktoś ma w tym zakresie małe potrzeby (jak ja), to fajnie i przyjemnie będzie mu się używało tego kosmetyku :)


Znacie te masełka? Którą wersję miałyście? Jak spisała się u Was?

Czytaj dalej

sobota, 17 stycznia 2015

Etui / kabura / pokrowiec na telefon

Cześć! W ostatnim czasie ochrona mojego telefonu stała się dla mnie bardzo ważna. Z wielkim żalem pożegnałam się ze swoim ukochanym HTC Desire 300, który skończył z rozbitym ekranem, przez moją nieostrożność. Musiałam go zastępować różnymi telefonami, często bez dostępu do internetu, więc było to dla mnie, człowieka uzależnionego od ciągłego sprawdzania różnych rzeczy, istną katorgą. W końcu nastał dzień, w którym dostałam nowy telefon i tym razem postanowiłam o niego zadbać. Jak? Kupiłam szybkę hartowaną na ekran + otrzymałam fajną portfelową kaburkę od Mobilephoneacc. Jeżeli chcecie znać moje zdanie na temat tego gadżetu, to zapraszam do lektury.

Informacje od pruducenta:
Etui Mercury Wallet dedykowane dla telefonu NOKIA LUMIA 630, 635
- ochrona przed uszkodzeniami, zabrudzeniami oraz zarysowaniami,
-  antypoślizgowa powłoka sprawia, że telefon nie wyślizguje się z ręki,
- wykonany ze skóry syntetycznej, a wewnętrzna część z materiału TPU,
- zamykane jak książka, z kieszonkami na karty płatnicze, bilety parkingowe itp.
- nowoczesny design i unikatowa kolorystyka.
  

Cena: 19,99 zł

Moja opinia:
 Etui jest po prostu świetne. Ma bardzo ładny wygląd. Przód wygląda jakby był zrobiony z jeansu- przynajmniej ja mam takie skojarzenie. Do tego środek i zapinka (na magnes) jest w kolorze limonkowym, który pięknie wygląda w tym połączeniu. W środku przyczepiona jest silikonowa obudowa na tył telefonu, w którą oczywiście wsadzamy nasz telefon. Jest ona dobrze dopasowana, telefon idealnie w niej leży. Mogę powiedzieć, że nawet ciężko potem go wyciągnąć, więc sam na pewno nie wypadnie i o to mi chodziło. Posiada także kieszonki z lewej strony, które mogą służyć nam do przechowywania różnych rzeczy, np. pieniędzy, karteczki z zakupami czy różnych kart.


Etui dobrze się wygina, jeżeli ktoś do mnie dzwoni, składam je i z łatwością rozmawiam. Obawiałam się trochę tego, jednak jak widać bezpodstawnie. Można je wygiąć także w ten sposób, że możemy postawić telefon (ponieważ obudowa na tył jest przyczepiona tylko do połowy) i oglądać np. jakiś filmik, czy grać w grę- jak ja. Taki gadżet jest idealny dla kobiety, która nie lubi nosić telefonu w spodniach i wrzuca go do torebki. A w damskiej torebce zaskakująco dziwne rzeczy można znaleźć- bez dwóch zdań. Dlatego jest świetną ochroną przed wszelkimi zabrudzeniami i zarysowaniami.


Jest wykonane bardzo solidnie z dobrego materiału. Idealnie wykrojone, wszystkie potrzebne otwory są tam uwzględnione, mam na myśli otwory na przyciski boczne, na ładowarkę, głośniki i aparat. Cena to jedna z niższych na Allegro. Po raz pierwszy spotkałam tą kaburkę w cenie ok. 40-50 zł, nie pamiętam dokładnie. A u Mobiliphoneacc to jedyne 19,99 zł.


Jeżeli jesteście takimi pechowcami jak ja i telefon upada Wam minimum 10 razy na dobę, warto zaopatrzyć się w taka obudowę, która zamortyzuje upadek i z pewnością przedłuży "żywotność" naszego telefonu.

Zapraszam na stronę sprzedawcy, na pewno znajdziecie coś dla siebie:
> > Mobilephoneacc < < 


W jaki sposób chronicie swoje telefony?

Czytaj dalej

czwartek, 15 stycznia 2015

Yankee Candle - Black Cherry - czereśnie

Przyszła pora na recenzję kolejnego wosku Yankee Candle. Dziś będzie o moim woskowym ulubieńcu, który w owocowych zapachach nie ma sobie równych. Mowa oczywiście o Black Cherry.


Czereśnie to jedne z moich ulubionych owoców. Dlatego od razu wiedziałam, że ten wosk prędzej czy później do mnie trafi, to była tylko kwestia czasu. To już moja druga tarta, której nawet kolor oddaje idealnie barwę owocu. Zapach jest po prostu piękny, słodki z wyczuwalną kwaśną nutką, która dopełnia cały zapach i sprawia, że jest jeszcze bardziej autentyczny. Szybko rozprzestrzenia się w powietrzu i jest w nim długo wyczuwalny.


Kiedyś na moim podwórku rosły dwie czereśnie. Z wielką niecierpliwością czekałam kiedy dojrzeją i mimo, że nie byłam tym typem dziewczyny, która lubi skakać po drzewach (wbrew pozorom, większość moich koleżanek lubiła), to... Czereśni oprzeć się nie mogłam i skakałam z gałęzi na gałąź. Niestety tych drzew na moim podwórku już nie ma, ale tym woskiem mogę zdecydowanie rekompensować sobie ten brak. Polecam wszystkim, którzy lubią czereśnie i mają z nimi miłe wspomnienia. Będziecie zaskoczeni tym woskiem. Ten, jak i wiele innych, fajnych wosków możecie kupić na Goodies.pl

Znacie go? Lubicie czereśnie?



Czytaj dalej

środa, 14 stycznia 2015

Nowy wygląd bloga

Cześć! Długo nosiłam się z zamiarem wprowadzenia zmian na blogu. Poprzedni szablon już trochę mnie znudził. Zmiany zawsze są dobre, teraz szablon wydaje mi się bardziej przejrzysty i przede wszystkim ma większy rozmiar, co przy poprzednim najbardziej mnie męczyło.

Moją stylistką blogową, chyba od zawsze, jest Kasia z bloga http://juststayclassy.com.pl Z cierpliwością znosiła moje wymysły, które po ustawieniu okazywały się beznadziejne, więc niosło to za sobą kolejne minuty/godziny zmian. Ostatecznie wyszło tak jak to sobie wymarzyłam za co serdecznie Ci Kasiu dziękuję :)

Mój blog przed przemianą:
https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t35.0-12/10754271_807497509285329_45050830_o.jpg?oh=e4868c9baa95c7ed7ae21ebea726b553&oe=54B8DEF9&__gda__=1421390692_185da94cf44e0a4b40715f74c392a4bd 

I jak, podoba się? Ja jestem zachwycona!

Jeżeli macie chęć odmienić swoje blogi, to piszcie śmiało do Kasi. Na pewno spełni ona Wasze oczekiwania i sprawi, że dzięki ładniejszej 'otoczce' pisanie stanie się przyjemniejsze.



Czytaj dalej

wtorek, 13 stycznia 2015

Zakupy wyprzedażowe

Cześć! Ostatnio sklepy są bardzo przeludnione. Wszystko oczywiście za sprawą wyprzedaży. Lubię i z drugiej strony nie lubię tego czasu. Lubię z oczywistych względów- mogę upolować coś, co wcześniej podobało mi się, w dużo niższej cenie. A nie lubię, bo... Ludziom wtedy w głowach się przewraca, to co wyprawiają w tych sklepach to mogłabym przyrównać do jakiegoś szału. Pomijając fakt, że jak dojdą do stanowiska np. ze spodniami, to zrobią tam takie pobojowisko, że głowa mała. Ale wracając do tematu i pomijając te czasem niezbyt sprzyjające warunki, pokażę Wam co takiego kupiłam.

1. Torebka "usta" - New Yorker- to w zasadzie zakup, który poczynił dla mnie mój chłopak ;)
29,95 zł (przeceniona z 39,95 zł)

2. Sweter H&M
30 zł (przeceniony z 99,99 zł)
 Najlepsze jest to, że podobał mi się jak kosztował 100 zł. Ale nie kupiłam go, bo po prostu był za drogi, biorąc pod uwagę, że jest cienki. Ale kiedy zobaczyłam go przecenionego o 70%, bez wahania kupiłam :D

3. Skarpetki w 5-paku H&M
29,99 zł


Zakupy Empik'owe:

 4. Termofor- jest po prostu boski! Pluszowy i bardzo przyjemny w dotyku. Dodatkowo ma urocze "dyndadełka" :D
18,95 zł (przeceniony z 37,90 zł)
 5. Ramka "HOME"- mieści zdjęcia w formacie 10x15, więc jest sporych rozmiarów (46x17). Była jeszcze ramka "LOVE", ale w czerwonym kolorze, który niestety mi nie pasuje.
8,45 zł (przeceniona z 16,90 zł)
6. Obraz z cytatem- planuję małe zmiany w pokoju, na pewno się przyda.
13,95 zł (przeceniony z 27,90 zł)
 7. Obraz "LOVE"- wzięłam go z podobnie jak pierwszy, w tym samym celu- odmiany mojego pokojowego wnętrza ;)
12,90 zł

Wszystkie te rzeczy przywiózł mi pod sam nos kurier i zapłaciłam za to lekko ponad 60 zł. Jestem bardzo zadowolona z termoforu. Zawsze chciałam mieć jakiś mały, ładny, ale nigdy nie było okazji, by go kupić. Polecam Wam rozejrzeć się po stronce, bo niestety stacjonarnie wszystko jest przebrane. Nie musicie brać dostawy do domu. Możecie zamówić i odebrać w najbliższy Empiku :)

8. Świecznik Pepco- kupiony w zasadzie już dość dawno, ale jest tak uroczy, że muszę Wam go pokazać. Pięknie odbija światło świeczki.
ok. 5 zł

Na koniec troszkę kosmetycznie:

9. Masełko do ust "soczysta malina",
10. Eyeliner Lovely matte- to już mój drugi. Bardzo go lubię i serdecznie polecam. 
Oba produkty po ok. 7-8 zł

11. Yves Rocher- żel pod prysznic 750 ml gruszka&karmel,
12. Maseczka kawiorowa Planet Spa,
13. Tusz Lovely Pump up- już dawno go nie kupowałam. Pora wrócić do tego co dobre.
14. Pędzel do różu/bronzera Avon,
15. Tabletka do kąpieli- BlackBerry
Kolejno od lewej: 16,90 zł, ok. 7 zł, ok. 9 zł, ok. 15 zł, 4 zł.
 Dodatkowo dołączyłam do YR i miła Pani wyrobiła mi kartę stałego klienta. Dostałam kilka próbek, kartę oraz kupon upoważniający do odbioru tuszu do rzęs przy kolejnych zakupach na minimum 6,90 zł. Na pewno skorzystam z promocji.


 A Wy co tam ostatnio kupiliście na wyprzedaży?

Czytaj dalej