piątek, 30 września 2016

InspiredBy UROK - V EDYCJA WRZESIEŃ 2016

Pudełkowy szał trwa i mam nadzieję, że tak szybko się nie skończył. Dziś mam świetny dzień, bo dotarły do mnie dwie bardzo fajne paczki - jedna od koleżanki, a druga od Shinybox. Dzisiejszy wpis poświęcę drugiej paczce. Będzie to już typowo openbox, byście mogli zapoznać się z całą zawartością pudełka InspiredBy U.R.O.K i ocenić jak bardzo się Wam ona podoba.


Bardzo dobre wrażenie zrobiło na mnie pudełko. Na wieku widnieje kobieta, która idealnie odzwierciedla nazwę pudełka czyli U.R.O.K. Nazwa urok została pod spodem rozwinięta. Każda literka oznacza inny wyraz i są to: Uroda, Radość, Olśnienie, Kobieta - kolejny bardzo fajny pomysł. Opakowanie ma ładną kolorystykę. Króluje na niej fiolet i róż - są to raczej odcienie pastelowe, pudrowe.  A teraz chciałaby zapoznać Was z tym, co na temat tych produktów mówi producent.



#1 BIODERMA - PŁYN MICELARNY - jest to płyn do demakijażu i oczyszczania twarzy Sensibio H2O. Błyskawicznie odświeża skórę i skutecznie oczyszcza ją nawet z wodoodpornego makijażu, dodając skórze blasku. Zawarte w nim micele estrów i kwasów tłuszczowych są podobne w swojej budowie do fosfolipidów błon komórkowych i pomagają odbudować warstwę hydrolipidową skóry. Cena: 40 zł / 250 ml. Moje opakowanie warte jest po przeliczeniu 16 zł, ponieważ ma 100 ml.


#2 MOLLON PRO PROFESSIONAL - UTWARDZAJĄCY LAKIER DO PAZNOKCI - formuła lakieru została wzbogacona w utwardzacz, który przedłuża trwałość lakieru do 7 dni. Wysoka jakość komponentów zapewnia idealną konsystencję lakieru. Wyrafinowaną, klasyczną gamę kolorów uzupełniają odcienie ekstrawagancki, na każdą porę roku, dnia i każdą okazję. Profesjonalny pędzelek doskonale rozprowadza lakier po płytce nie tworząc smug. Cena: 16,90 zł / 15 ml.


#3 MOLLON PRO PROFESSIONAL - JEDNOFAZOWY LAKIER HYBRYDOWY DO PAZNOKCI -  prawdziwa rewolucja w stylizacji paznokci naturalnych. Nowa generacja fotoinicjatorów umożliwia utwardzenie lakieru w lampie UV/LED, co pozwala znacznie skrócić czas wykonania manicure. Lakiery charakteryzuje się dobrą przyczepnością, zwiększoną twardością i trwałością do 10 dni. Zastosowanie tylko dwóch cienkich warstw koloru bezpośrednio na płytkę, daje wyjątkowo naturalny efekt manicure, gładki, elastyczny z połyskiem, który usuwany jest bezinwazyjnie i ekspresowo w 3 minuty. Cena: 39,90 zł / 10 ml.


#4 ELFA PHARM -  O'HERBAL RELAKSUJĄCY BALSAM DO CIAŁA - receptura balsamu jest nieodłącznie związana z naturą. Najważniejsze w niej są cenne składniki naturalnego pochodzenia, które wspierają zdrowy wygląd skóry. Balsam pielęgnuje, działa łagodząco na skórę i nadaje jej aksamitną gładkość. Zalecany do użycia bezpośrednio po kąpieli. Cena: 22,49 zł / 500 ml.


#5 DELIA - REGENERUJĄCA MASECZKA DO TWARZY, SZYI I DEKOLTU - światowe odkrycie w naturalnej pielęgnacji. Innowacyjna kuracja regenerująca olejem arganowym.. Intensywnie odżywia, nawilża i wzmacnia. Ujędrnia, poprawia elastyczność, dodaje blasku i energii. Polecana do każdego rodzaju cery. W szczególności polecana dla skóry suchej i odwodnionej oraz pozbawionej blasku. Do stosowania 2 razy w miesiącu lub według potrzeb. Cena: 10 zł / 30 ml.


Tak przedstawia się V edycja wrześniowego pudełka InspiredBy UROK. Bardzo się cieszę, że znalazł się tam micel Biodermy, bo wszyscy go chwalą, a ja jeszcze nie miałam okazji go używać. Radość sprawił mi także balsam Elfa Pharm, bo jestem bardzo ciekawa tej linii kosmetyków. Maseczka Delia również znajdzie u mnie zastosowanie. Gorzej z lakierami, choć prawdopodobnie przetestuję je na swoich paznokciach u stóp. Kolory jak widziałam na rozpisce są trzy (jeżeli chodzi o lakier zwykły) - fiolet, granat i zielony. Mi trafił się najładniejszy, więc bardzo się cieszę. W przypadku lakierów jednofazowych również były trzy dostępne kolory, mi trafił się 29 TYRA. Ogólnie bardzo mnie zaciekawił, ale cena wydaje mi się stanowczo za wysoka jak za mimo wszystko zwykły lakier, który ma się utrzymać na paznokciach do 10 dni.Koszt takiego pudełka to 39 zł. Wartość całego zestawu wynosi 105,29 zł.

Co sądzicie o tym pudełku? Który produkt spodobał się Wam najbardziej.
Czytaj dalej

czwartek, 29 września 2016

InspiredBy - Naturalnie piękna - Minirecenzje kosmetyczne

Około 3 tygodnie temu przywędrowało do mnie pudełko InspiredBy Naturalnie piękna. Znalazłam w nim wiele ciekawych kosmetyków, które stosuję regularnie od tego czasu. Postanowiłam przygotować dla Was po raz pierwszy recenzje zbiorcze zawartości całego pudełka. Gdybym każdemu produktowi miała poświęcić oddzielny post, recenzowanie ich wszystkich zajęłoby mi bardzo dużo czasu, którego niestety ostatnio mi brakuje. Stąd pomysł z minirecenzjami. Mam nadzieję, że pomysł ten przypadnie Wam do gustu.


#1 CZTERY PORY ROKU - krem do rąk i paznokci - powoli wkraczamy w taką porę roku, kiedy stosowanie różnego rodzaju kremów do rąk jest na porządku dziennym. Mam dużo kremów do rąk, gorzej z ich używaniem, ale tego starałam się używać niemal codziennie. Wszystko ze względu na jego piękny zapach. Krem pachnie mi jak gumy rozpuszczalne Fruit-tella, bardzo słodko i kusząco. Konsystencja jest delikatna, dobrze się rozsmarowuje i szybko wchłania. Na dłoniach przez jakiś czas pozostaje cienka warstewka (zapewne za sprawą parafiny w składzie), która absolutnie w niczym mi nie przeszkadza. Opakowanie miękkie, więc krem łatwo się z niego wydobywa. Zamknięcie na klik. Cena: 5 zł / 130 ml.

#2 BIOPHA - wybielająca pasta do zębów z mentolem - już bardzo dawno nie cieszyłam się tak z jakiejś pasty do zębów. Marka BioPha Natura jest u mnie totalną nowością, a już przypadła mi do gustu. Pasta ma białą i bardzo gęstą konsystencję oraz silnie mentolowy zapach. W ustach moc mentolu jest ogromna co wpływa na dobre odświeżenie jamy ustnej. Tubka jest giętka, wykonana z miękkiego plastiku, więc nie będzie problemu z wydobyciem jej do samego końca. Z opisu produktu wynika, że pasta ma certyfikat Ecocert. Wzmacnia szkliwo i pomaga odzyskać naturalną biel, a także dzięki zawartości fluoru wzmacnia szkliwo. Cena: 31 zł / 100 ml.

#3 AVA LABORATORIUM - certyfikowane organiczne serum modelujące owal twarzy Marchewka z groszkiem - ten produkt zaciekawił mnie już samą nazwą. Zdecydowanie przyda się podczas walki z upływającym czasem. Produkt testuje moja mam ponieważ jest on dla kobiet w wieku 45+. Opakowanie to mała, plastikowa tubka z zamknięciem na klik. Pojemność tego serum to 30 ml. Poza kartonowym pudełeczkiem dodatkowym zabezpieczeniem jest folia na zamknięciu tubki. Konsystencja stała, aczkolwiek pod wpływem temperatury twarzy świetnie się rozprowadza. Ma ładny, pomarańczowy kolor. Zapach nietypowy, ale bardzo przyjemny. Serum świetnie wygładza twarz i sprawia, że jest ona przyjemna i miła w dotyku. Do tego świetnie ją napina. Sama z ciekawości użyłam serum na rękę, by poznać jego konsystencję i czuję takie śmieszne napięcie skóry na dłoni. Cena: 35 zł / 50 ml.

#4 JOANNA OLEJE ŚWIATA - balsam na suche miejsca 3w1 z masłem pomarańczowym - cieszę się, że w końcu mogę ten balsam przetestować. Bardzo dużo się opieram, moje łokcie są suche niczym suchary. Czasem nawet jest to bardzo irytujące, bo sucha skóra na łokciach potrafi się przyczepiać do swetrów, co nie jest przyjemne. Balsam na suche miejsca w pewnym stopniu temu zaradził. Oczywiście nie zażegnał w 100% problemu, ale też na to nie liczyłam. Mimo to łokcie wydają się dużo gładsze, już się tak nie zaczepiają i nie są takie suche. Kiedy wykończę to opakowanie, chętnie kupię następne, bo cena jest zachęcająca. Cena: 7 zł / 10 g.



#5 CONSTANCE CARROL - Ultralekki puder bambusowy z jedwabiem - w pudełku znalazłam rozsypany puder. Po poinformowaniu odpowiednich osób w moim domu szybko pojawiło się nowe opakowanie, o jest bardzo miłe. Ogólnie jest to puder w kamieniu, w który mieści się w plastikowym opakowaniu. Jest ono dość solidne, ponieważ wieczko pudru spadło już kilkakrotnie na ziemię i jeszcze nie pękło, więc to dobry znak. Puder jest biały, po naniesieniu na twarz pierwsze wrażenie informuje, że trochę bieli twarz, jednak efekt ten mija po kilku sekundach. Skóra wygląda na rozjaśnioną, bardziej promienną i wygładzoną. Cena: 15 zł / 12 g.


#7 NOBLE HEALTH - Get Slim DayTime - niestety brak mi systematyczności w spożywaniu tego typu produktów. Nie udało mi się jednym ciągiem spożywać tych saszetek, choć bardzo się starałam. Ciężko zatem jest mi wypowiadać się na temat tego, jak się u mnie spisuję. Mogę śmiało stwierdzić, że nie jest to zbyt smaczny napój, ale zdecydowanie do zniesienia - da się go pić. Najgorsza jest pierwsza szklanka, potem już z górki. Po rozmierzaniu kolor nie jest również zbyt zachęcający, ale tego typu produkty chyba już tak po prostu mają. Paczka powinna starczyć na 15 dni, więc zawiera 30 saszetek. Należy je spożywać 2x dziennie o godzinie 11 i 15. Cena: 50 zł / opakowanie 30 saszetek.


#8 BIAŁY JELEŃ PREBIOTIC -  Hipoalergiczna emulsja do higieny intymnej - Biały Jeleń wraca u mnie do łask. Jestem bardzo zadowolona z tej emulsji. Mieści się ona w kartonowym pudełeczku, które z wierzchu zabezpieczone jest również folią. Ma fajną, nieco rzadką konsystencję w białym kolorze. Zapach bardzo delikatny, nieco kwiatowy i po prostu przyjemny. Buteleczka ma ładny, opływowy kształt, jest przezroczysta, więc fajnie widać zużycie produktu. Opakowanie wyposażone jest w pompką, a ja pompki bardzo lubię. Pieni się delikatnie, jest wydajna dzięki obecności pompki, która dozuje odpowiednią ilość produktu na jedno użycie. Okolice intymne po jej użyciu są przyjemnie odświeżone. Stosowanie tego produktu daje dużo komfortu, ponieważ nie wysusza ani nie podrażnia on okolic intymnych.  Cena: 16 zł / 265 ml.


#9 SHEFOOT - serum ultra-regeneracyjne z kompleksem ceramidów - jest to serum do zniszczonych i popękanych miejsc na stopach. Niestety nie posiadam takich i ogólnie problemów z popękanymi stopami nie ma żaden z moich członków rodziny, więc opiszę ten produkt pod względem technicznym. Mieści się w plastikowej tubce z dość długą zakrętką. Wygląda trochę jak pasta do zębów. Po odkręceniu dzióbek jest równie długi. Jest ro produkt przebadany dermatologicznie i przeznaczony jest do skóry wrażliwej. Konsystencja biała, kremowa, zapach jakby mydlany, trochę "lekarski", ogólnie całkiem w porządku. Cena: 25 zł / 50 ml.

#10 BIOTEQ - kojący sztyft po ukąszeniach owadów - nie wiem jak u Was, ale u mnie jest zatrzęsienie meszek i komarów. Każdego dnia w moim pokoju jest kilku takich delikwentów. Przed pójściem spać nie zawsze uda mi się ich upolować, co skutkują ukąszeniami. Ani to ładnie wygląda, a do tego swędzi niemiłosiernie. Ukojenie przyniósł sztyft Bioteq. Wysuwa się go niczym pomadkę ochronną, ma białą, dość miękką konsystencję, dzięki czemu dobrze się rozprowadza i przynosi ukojenie. Cena: 15 zł / 5,5 g.

#11 ELFA PHARM - Vis Plantis Age Killing Effect - serum na zmarszczki mimiczne i głębokie linie -  produkt ten testowałam wspólnie z mamą. Serum mieści się w plastikowym opakowaniu uprzednio zapakowanym w kartonik. Aplikacja za pomocą pompki typu air-less.Konsystencja biała, dość spójna, ale miło rozprowadzająca się po twarzy. Zapach jest dla mnie największym zaskoczeniem tego produktu. Jest niczym najpiękniejsze perfumy - delikatny, ale kuszący, jakby słodko-kwiatowy. Zmarszczki na twarzy uległy bardzo delikatnemu spłyceniu, ale jednak. Lepszy taki efekt jak żaden.  Cena: 35 zł / 30 ml. 

Mam nadzieję, że znaleźliście z tej jedenastki jakieś produkty, które Was zainteresowały. A może już któryś z tych produktów testujecie?
Czytaj dalej

poniedziałek, 26 września 2016

Kolorowe mydełka w płynie - limitowana Balea oraz orzeźwiająca Nivea

Do mycia rąk w moim domu używane są tylko mydła w płynie. Według mnie ładniej prezentują się na łazienkowej umywalce i przede wszystkim są bardziej higieniczne, a jednak rozmawiając o tego typu produkcie, higiena powinna być na pierwszym miejscu. Do tej pory, najczęściej używanymi przeze mnie mydełkami były te od marki ISANA - są tanie i ładnie pachną. Ostatnio nadarzyła się okazja by swoje mydlane zbiory (uwierzcie, są dość pokaźne) powiększyć o nowe marki i takim oto sposobem moja szuflada powiększyła się o kolejne mydełka Balea oraz nowość u mnie - mydełko Nivea, które kupiłam na Iperfumy.pl.


#1 BALEA - MYDŁO W PŁYNIE LIEBESTOLL - mydełko o zapachu słodkiego jabłka. Fanom wszelkiej słodyczy na pewno się spodoba. Nie jest to typowy, cukierkowy zapach. Jest to mydło, które po powąchaniu ma kilka wymiarów - słodki i kwaśny. Te dwa zapachy w połączeniu są niesamowite. Sprawiają, że w powietrzu unosi się piękny zapach, który nie jest do końca oczywisty, który da kopa na cały dzień. Jest to mydło z edycji limitowanej, która jakiś czas temu zagościła w DM. Opakowanie piękne, przedstawia jakąś cyrkową karuzelę, całość utrzymana w przyjemnej dla oka kolorystyce. Dozownik się nie zacina, chodzi bez zarzutu. Konsystencja dość rzadka, pieni się średnio. Zapłaciłam za nie 6 zł / 300 ml.


#2 BALEA - MYDŁO W PŁYNIE BLÜTENTRAUM - zaciekawiło mnie co oznacza ta nazwa i tłumacz niestety tego nie przetłumaczył, jednak jest to połączeniu dwóch słów "kwiaty" i "śnić", więc tę zagadkę pozostawiam Wam, może ktoś zna niemiecki i rozwieje wszystkie wątpliwości. Obecnie te mydełko jest u mnie praktycznie na wykończeniu. Zabrałam się za jego testowanie w pierwszej kolejności, ponieważ zaciekawiły mnie te drobiny i to czy zostają na rękach. Otóż niestety nie zostają, a szkoda, bo fajnie wyglądałoby takie delikatne brokatowe wykończenie na dłoniach. Mydło ma zapach średnio ładny, dość świeży, ale taki łazienkowy, jak dla mnie nijaki. Konsystencja gęsta, ale i dziwna, śmiesznie się rozsmarowuje na suchych dłoniach i dość słabo się pieni. Dobrze oczyszcza dłonie z różnego rodzaju zabrudzeń. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas na rękach. Zapłaciłam za nie 6 zł / 300 ml.


#3 NIVEA - MYDŁO W PŁYNIE LEMONGRASS & OIL - mydełko o zapachy trawy cytrynowej z olejkiem. Lubię cytrusy, więc musiałam się na to mydełko skusić, tym bardziej, że zaciekawił mnie już sam wygląd. Butelka ma ładny, opływowy kształt. Jest dość mała jak na tego typu produkt, bo mieści tylko 250 ml mydła. Mimo to, wygląda zgrabnie i ładnie prezentuje się na umywalce. Dozownik nie zacina się, dozuje odpowiednią ilość mydła na jednorazowe umycie dłoni, które po jego stosowaniu są dobrze oczyszczone nawet z sadzy. Na dłoniach utrzymuje się piękny, cytrusowy zapach. W powietrzu również jest wyczuwalny. Mydełko pieni się dość dobrze, konsystencja jest przezroczysta o zielonym zabarwieniu. Zapłaciłam za nie ok. 8 zł / 250 ml.


Pomyślałam, że co jakiś czas będę robiła zbiorczą recenzję mydełek. Nie są to produkty o jakimś spektakularnym działaniu czy właściwościach, więc poświęcanie jednej sztuce całego posta wydaje mi się marnotrawstwem Waszego czasu. Najważniejsze mydle jest to, czy dobrze oczyszcza i czy pachnie przyzwoicie, więc mylę, że takie zbiorcze wpisy będą odpowiedniejsze, by na te pytanie odpowiedzieć.  

Używacie mydeł w płynie do mycia rąk czy wolicie te w kostce? Jakie mydełka są Waszymi ulubieńcami?
Czytaj dalej

sobota, 24 września 2016

Shinybox - Your Beauty Body Choice -Siła i kobiecość - Big size - wrzesień 2016

Wkręciłam się w pudełka na maksa! Kiedy tylko dostaję sms od Pocztex z numerem nadania cieszę się jak małe dziecko, bo wiem, że już niedługo doleci nowe pudełko. Wrześniowy Shinybox przerósł moje najśmielsze oczekiwania, a niebawem przekonacie się dlaczego. Wrześniowy box sygnowany jest hasłem Your Beauty Body Choice i jest w rozmiarze Big Size, przy czym cena została niezmienna i wynosi 49 zł. 



Przy otwieraniu kartonu pierwszym pozytywnym zaskoczeniem był napis na wieczku "Padłaś? Powstań! Popraw koronę i zasuwaj" - bardzo zabawne i motywujące. Moja ciekawość względem pudełka podwoiła się.




Your Beauty, Your Body, Your Choice czyli wrześniowe pudełko ShinyBox w bardzo energetycznej odsłonie! Ucieszyłam się z tego, że poza kosmetykami, są tam też inne dodatki.

#1 NASIONA CHIA - nasiona szałwii hiszpańskiej, które słyną ze swych wyjątkowych wartości odżywczych i właściwości zdrowotnych. Polecane są jako dodatek do musli, wypieków oraz dodatek do zup. Są bogatym źródłem błonnika, witamin oraz składników mineralnych, mają naturalnie niską zawartość cukru i nie zawierają soli. Bardzo chętnie wypróbuję je podczas gotowania, tym bardziej, że nigdy wcześniej nie miałam okazji. Cena: 5,50 zł / 150 g.
#2 SPORTDEFINITION - BATON PROTEINOWY - smaczna i chrupiąca przekąska proteinowa na bazie naturalnych składników, bez dodatku cukru, soli i konserwantów. To znakomite uzupełnienie oraz urozmaicenie monotonnej diety, które pozwala na chwilę rozluźnienia i uspokojenie po ciężkim treningu. Baton dostępny jest w trzech wariantach smakowych: toffi, czekolada oraz wanilia. Muszę przyznać, że ja swój baton waniliowy zjadłam od razu po zrobieniu zdjęcia, byłam go bardzo ciekawa i muszę przyznać, że smakował świetnie! Cena: 4 zł / 35 g.


#3 SCHWARZKOPF - SZAMPON ESSENCE ULTIME CAVIAR - odbudowuje komórki włosa i przywraca 5 zalet młodych włosów: siłę, elastyczność, sprężystość, giętkość i zdrowy połysk. Gwarantuje efekt regenerowanych i odbudowanych włosów. Zero kompromisów w codziennej pielęgnacji włosów. Mam co do tego szamponu spore oczekiwania, wygląda świetnie, ładnie pachnie i mam nadzieję, że równie dobrze spisze się na moich włosach. W cuda nie wierzę, ale na jakieś efekty godne pochwały już tak. Cena: 22,90 zł / 250 ml.

#4 FRESH JUICE - ŻEL POD PRYSZNIC FRESH - kolekcja żeli pod prysznic Fresh Juice to starannie dobrane kompozycje zapachowe, które sprawiają, że każda kąpiel staje się przyjemnością. Żele dokładnie oczyszczają ciało i dzięki swoim właściwościom pielęgnacyjnym dbają, by skóra pozostała miękka i ujędrniona. Kompleks witamin odżywia, tonizuje, zapewniając komfort długotrwałego nawilżenia. Żel bardzo ładnie pachnie. W swoim pudełku znalazłam wersję o zapachu awokado i mleczka ryżowego. Jestem go bardzo ciekawa. Cena: 8,99 zł / 500 ml. 

#5 DOVE - KUSZĄCY OLEJEK DO MYCIA CIAŁA - wyjątkowo bogata formuła kosmetyku z marokańskim olejkiem arganowym, pielęgnuje skórę podczas kąpieli. Pod wpływem wody olejek zmienia się w kremową piankę, która łagodnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia i przyjemnie odpręża skórę, pozostawia ją też dobrze nawilżoną, miękką i miłą w dotyku. Kosmetyk zawiera ponad 55% pielęgnujących olejków, wskazanych szczególnie do pielęgnacji bardzo suchej skóry. Bardzo lubię olejki pod prysznic, miałam już kilka i dobrze się u mnie sprawdzały, więc bardzo ciekawi mnie działanie tego od Dove. Cena: 18 zł / 200 ml.


#6 COLWAY - KREM DO RĄK - nasz krem otula skórę rąk ochronnym płaszczem przed czynnikami zewnętrznymi, gdyż skłonna jest do przesuszania, a bez odpowiedniej pielęgnacji szybko się starzeje. Często po skórze dłoni, a nie twarzy rozpoznajemy wiek. Możemy temu przeciwdziałać - kolagen głęboko nawilża, a użyte polisacharydy i probiotyk zapobiegają namnażaniu się na skórze patogenów i łagodzą stany zapalne. Hydromanil dzięki swojej innowacyjnej strukturze działa jako Sekwencyjny System Zaopatrywania skóry w małe cząsteczki substancji nawilżających, co daje natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie. Jest to produkt dodatkowy, który dostałam do testowania. Cena: 69 zł / 100 ml. 

#7 CZTERY PORY ROKU - SKONCENTROWANE MASŁO DO SKÓREK I PAZNOKCI - dzięki skoncentrowanej formule skutecznie pielęgnuje suche i osłabione skórki wokół paznokci. Poprawia ich elastyczność oraz zapewnia długotrwałe nawilżenie. Pozostawia na skórkach warstwę ochronną, która zabezpiecza je przed pękaniem i zadzieraniem. Cieszę się, że znalazłam ten produkt w tym pudełku, bo marka Cztery pory roku jest mi ostatnio bliska. Przy okazji użyłam tego masełka po raz pierwszy i muszę przyznać, ze super efekt. Cena: 7 zł / 15 ml.


#8 CONSTANCE CARROLL - KREDKA DO OCZU KOHL - nie rozmazuje się i nie pozostawia niechcianych odciśnięć na powiece.  Miękki, aksamitny wkład drewnianej kredki pozwala na precyzyjną aplikację także na linii wodnej oka. Głęboka barwa koloru i wodoodporna formuła zapewniają głębokie spojrzenie nawet do 10 godzin. Produkt idealny dla kobiet aktywnych, które potrzebują długotrwałego efektu podkreślenia oka. Cena: 8,60 zł / szt.

#9 STENDERS - BALSAM DO UST - ochronny balsam zapewnia ustom długotrwałe nawilżenie. Wzbogacony naturalnym masłem Shea i ekstraktem z żurawiny pozostawia je uroczo miękkie, gładkie oraz pachnące świeżym aromatem północnej natury. Balsam dostępny w trzech wariantach: żurawinowym, grejpfrutowo-pigwowym lub kawowo-śmietankowym. Po tym, jak bardzo do gustu przypadł mi krem do rąk, cieszę się na testowanie kolejnego produktu tej marki. Cena: 19,99 zł / szt.

#10 AURIGA - ROZŚWIETLAJĄCE SERUM ANTI-AQEING FLAVO-C - unikalna formuła Flavo-C serum łącząca siłę 8% witaminy C i 30% wyciągu z Ginko biloba stymuluje syntezę nowych włókien kolagenu i elastyny oraz wyraźnie rozjaśnia skórę. Chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, tak by długo cieszyła się zdrowym i młodym wyglądem. Cena: 99 zł / 15 ml.

# 11 CATRICE - LAKIER DO PAZNOKCI ULTIMATE NAILS - Lakiery do paznokci Ultimate Nails mają wykończenie z wysokim połyskiem, perfekcyjne krycie i bardzo duża wytrzymałość. Wolna od formaldehydu, toluenu i ftalanów. Produkt na pewno wykorzystam, niestety nie do rąk, ale do stópek. Cena: 10,49 zł / 10ml.


#12 ZIAJA MULTIMODELING - REDUKTOR PIERWSZYCH RÓŻOWYCH ROZSTĘPÓW I ROZSTĘPÓW TRWAŁYCH - produkt z linii Multimodeling zawiera składniki zmniejszające każdy rodzaj rozstępów, zarówno pierwszych - koloru różowego jak i trwałych. Odpowiedni również dla kobiet po porodzie. Lekka konsystencja balsamu i świeży zapach daje uczucie komfortu i swobody. Nie sądzę, by produkt z tej półki cenowej mógł zaradzić rozstępom trwałym, ale wypróbować i sprawdzić nie zaszkodzi. Może akurat przeżyję pozytywne zaskoczenie. Produkt ten nie znajduje się w każdym, a w szczęśliwym pudełku i mi akurat się takie przytrafiło. Żałuję, że nie była to skakanka Crossfit, ale nie ma co narzekać. Cena: 9 zł / 100ml.

#13 CHARMINE ROSE - KREM NCBS Z KWASAMI - przeznaczony do skóry łojotokowej, ze skłonnością do trądziku, z przebarwieniami i bliznami potrądzikowymi. Krem spektakularnie wygładza powierzchnię skóry i wyrównuje jej koloryt, , hamuje rozwój mikroorganizmów oraz wspomaga szybkie zasklepianie uszkodzeń naskórka po zmianach trądzikowych. Trądziku nigdy nie miałam, więc na pewno komuś go ofiaruję. Produkt nie jest pełnowymiarowy. Cena: 60,80 zł / 50 ml. 

#14 CALYPSO - GĄBKA ACTIVE PEELING - delikatna gąbka celulozowa idealna do używania podczas rutynowych czynności złuszczających. Bogata kompozycja granulek działa jak łagodny peeling. Gąbka doskonale sprawdza się także w pielęgnacji wrażliwej skóry twarzy. Rewitalizuje skórę i pobudza krążenie. Produkt hipoalergiczny, przebadany dermatologicznie. Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki, więc jestem bardzo zaciekawiona. Cena: 5,69 zł / szt.


#14 NOBLE HEALTH - PROGRAM DIETETYCZNO-TRENINGOWY - profesjonalny 13-tygodniowy program, który zadba o Ciebie i Twoje ciało. Zawiera przepisy, treningi, porady, suplementację na każdy dzień oraz profesjonalną opiekę specjalistów: dietetyka, psychodietetyka, trenera oraz coach'a. Program sprawdzony przez 100 testerek Woman's Health. Cena: 99 zł / pakiet SILVER 3 miesiące.

W pudełku znalazłam też dużo ulotek z rabatami, próbkę jogurtu do ciała Stenders, a także zaproszenie dla dwóch osób do treningu w klubie Jatomi Fitness. Przekażę je bratowej, ponieważ w mojej okolicy nie ma takiego klubu - żałuję. Z pudełka jestem bardzo zadowolona. Znalazłam w nim wiele ciekawych produktów i mimo, że nie są to kosmetyki z wysokiej półki cenowej, bo większość kosztuje niewiele, to całe pudełko sprawiło mi dużo radości. Produkty, które się w nim znalazły całkowicie mnie satysfakcjonują. Brawo Shinybox! To najlepszy box w historii moich zamówionych oraz oglądanych u Was boxów. 11/14 produktów jest pełnowymiarowych.

Skusiłyście się na zakup boxu Your Beauty Body Choice? Jeżeli nie, to wciąż macie szansę!
Czytaj dalej

piątek, 23 września 2016

Bohemia Gifts & Cosmetics - żele pod prysznic dla fanów motoryzacji

Pamiętam, że kiedy pokazywałam Wam swoje kosmetyczne nowości, to furorę zrobiły żele por prysznic przypominające różnego rodzaju płyny samochodowe. Są to żele marki Bohemia Gifts&Cosmetics, które kupiłam na stronie Iperfumy.pl. Niebawem mamy Dzień Chłopaka, więc pomyślałam, że to dobry moment, by napisać o nich kilka słów i przygotować dla Was recenzję. Będzie ona oparta na wrażeniach i spostrzeżeniach mojego brata - to on je testował i myślę, że opinia mężczyzny w tym przypadku jest najbardziej wiarygodna. Podczas zakupów skusiłam się na dwie sztuki żeli, ponieważ mój brat zużywa je w błyskawicznym tempie.


Butelki, w których mieszczą się żele, to istne mistrzostwo świata. Brawa na stojąca dla firmy produkującej za taki pomysł. Butelki na pierwszy rzut oka są tak łudząco podobne do jakichś olei czy płynów samochodowych, że nabrać się może naprawdę każdy. Kiedy wręczyłam żele mojemu bratu (z okazji urodzin), nie mogłam się doczekać jego miny w chwili otworzenia pudełka. W pierwszej chwili dezorientacja, bo niby po co mu takie płyny, a następnie wczytywanie się w etykiety. Potem był już tylko śmiech.


Ceny tych żeli nie są wygórowane. Za litrową butelkę zapłaciłam jedynie 14,90 zł i uważam, że to bardzo korzystna cena.  W przeliczeniu na małe żele cena jest bardziej niż satysfakcjonująca.  Oba żele poza opakowaniem różnią się również zawartością. Żel w czarnym opakowaniu dedykowany jest specjalnie dla mężczyzn. Pachnie jak męskie perfumy, co jak najbardziej jest na plus. Zapach spodobał się mi i przede wszystkim mojemu bratu, co było priorytetem.  Konsystencja ma biały kolor, jest gęsta, co wpływa na dobrą wydajność. Po używaniu tego żelu mój brat czuł, że skóra jest dobrze oczyszczona, a samo używanie go przyjemne ze względu na zapach. Butelka jest nadal w użyciu.


Żel w białym opakowaniu miał zieloną, przezroczystą konsystencję, która była dość wodnista, a co za tym idzie mniej wydajna. Taką butelkę mój brat wykończył w ok. miesiąc. Zapach żelu przypomina zapach zielonego jabłuszka, więc jeżeli macie koleżankę, która jest fanką motoryzacji - ten wariant zapachowy powinien się jej spodobać.  


Żele bardzo się bratu spodobały. Spodobały na tyle, że wyszedł na podwórko by pokazać je znajomym - prezent-niespodziankę uważam za bardzo udany.  Butelki mają praktycznie wszystko to, co powinny - grube zakrętki, różnego rodzaju znaczki czy miarki i etykiety, więc na pewno zrobią wrażenie na osobie obdarowanej. Dostępne są w dwóch wariantach pojemnościowych - moje są litrowe, a kupić można jeszcze takie, które mają 250 ml, ale kosztują 9,90 zł, więc raczej bardziej opłacalne jest kupowanie dużych butli. Marka Bohemia Gifts&Cosmetics ma w swojej ofercie dużo fajnych zestawów typowo dla kobiet - mają one piękne opakowania, musicie sami zobaczyć. 

Co sądzicie o takim pomyśle na żel? Kupiłybyście go swoim partnerom?
Czytaj dalej

czwartek, 22 września 2016

Manicure hybrydowy - Dolce Vita Nails 010 Mupet Fur, 052 Lazure Blue, 109 Alpine White, 210 Night Fury oraz pielęgnacja

Przybywam z postem paznokciowym. Wczoraj nadarzyła się okazja, by zmalować coś przyszłej bratowej. Dziś chciałabym podzielić się z Wami efektami. Do stylizacji użyłam lakierów marki Dolce Vita Nails, których byliście tak bardzo ciekawi. W końcu użyłam koloru 010 Muper Fur, który wzbudził wśród Was największe zainteresowanie. Mowa oczywiście o lakierze z efektem sierści. Dzisiejsza stylizacja będzie na paznokciach bardzo krótkich, aczkolwiek Ania ma długą płytkę, więc paznokcie i tak wyglądają na dość długie. Tylko pozazdrościć!





Lakiery użyte do tej stylizacji to 010 Mupet Fur (z efektem sierści), który położyłam uprzednio na biały kolor 109 Alpine White. Wydaje mi się, że lakier ten jest półtransparentny, więc obawiałam się, że końcówka paznokcia będzie się odznaczać. Innym razem wypróbuję go solo. Do tego piękny błękit 052 Lazure Blue oraz czerń 210 Night Fury, która nadała "pazura" paznokciom. W tym miejscu mogę się także pochwalić, że nazwa dla tego lakieru to mój pomysł, więc bardzo się cieszę, że przypadł załodze DVN do gustu. Przed kolorem paznokieć został pokryty bazą oraz wykończony topem No wipe super shine tej samej marki. Na samym końcu trzeba było zadbać o skórki i dłonie.


W paczce od Dolce Vita Nails znalazłam krem do rąk macadamia. Jest to krem, który ma pojemność 200 ml i kupić go można za 25 zł. Opakowanie jest praktyczne, ponieważ ma pompkę, a jak wiadomo, w kosmetykach tego typu jest ona na wagę złota. Używanie jest bardziej higieniczne niż przy kremach z zamknięciem na klik czy z zakrętką.


Krem raczej nie ma zapachu i trochę nad tym faktem ubolewam. Dobrze nawilża, choć pozostawia taką warstewkę, która troszkę mi przeszkadza. Odpowiada za to pewnie parafina w składzie. Na szczęście osłodą po tym składniku są inne fajne wartościowe oleje, jak np. olej migdałowy, olej winogronowy, olej kokosowy, masło Shea, witaminy i glicerynę. Na pewno prędzej czy później zużyję go do końca.


Produktami do pielęgnacji paznokci, które są bardzo pożądane w moim kuferku, są oliwki do skórek.  Lubię mieć ich dużo, by za każdym razem cieszyć się innym zapachem. Oliwka o zapachu melona bardzo mnie ucieszyła. Jest jej dość dużo, bo jest jej aż 15 ml. Opakowanie jest skromne, przezroczyste. Buteleczka o kwadratowej podstawie.


Oliwka ma twardy pędzelek, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu. Nakładam takiego soczystego melona na skórki i robię masaż. Skórki wyglądają wtedy na bardzo odżywione, nawilżone i po prostu zdrowsze. Lubię od czasu do czasu wcierać ją w skórki, nawet kiedy nie robią manicure. Bardzo podoba mi się jej zapach, jest dość słodki i bardzo przyjemny. Cena tego produktu wynosi 15 zł, więc można powiedzieć, że 1 ml kosztuje 1 zł. Z oliwki jestem bardzo zadowolona, lubię takie pachnące i ładnie wyglądające produkty.

Jak podoba Wam się manicure? Jakich produktów używacie do pielęgnacji swoich dłoni i paznokci?
Czytaj dalej

poniedziałek, 19 września 2016

Aqua Pi Cosmetics - linia dermokosmetyków

Ostatnio trochę zaniedbałam blog, ponieważ mam zdecydowanie więcej obowiązków niż zawsze. Powoli się przyzwyczajam, więc niebawem ruszę z kopyta. Tymczasem dziś luźny post. Chciałabym pokazać Wam kilka nowości marki Aqua π Cosmetics jakie wczoraj z samego rana do mnie trafiły. A mówią, że poniedziałki są straszne - od jakiegoś czasu moje nie. Zapraszam do zapoznania się z nową serią, lecz najpierw kilka słów o firmie. Aqua π Cosmetics to jedyne na świecie dermokosmetyki oparte na połączeniu uszlachetnionej laboratoryjnie wody ze starannie wyselekcjonowanymi składnikami aktywnymi, gwarantujące niebywałą dotąd, potwierdzoną badaniami klinicznymi skuteczność.  Uszlachetniona laboratoryjnie woda - przełomowe odkrycie włoskich naukowców - otrzymała w 2012 roku Certificato Ministero della Salute (certyfikat Ministerstwa Zdrowia we Włoszech) potwierdzający jej terapeutyczne własności w przypadku różnorakich schorzeń dermatologicznych. 


#1 BALSAM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY O DZIAŁANIU UJĘDRNIAJĄCYM 
Jeden z nielicznych balsamów do ciała na rynku, który stymuluje nawilżenie w głębokich partiach skóry, a zarazem wykazuje potwierdzone w badaniach klinicznych działanie ujędrniające. Potwierdzona skuteczność: wzrost poziomu nawilżenia skóry do 73%. Polecany do skóry wymagającej intensywnego nawilżenia, do poprawy jędrności skóry, po kąpieli, depilacji, opalaniu, dla kobiet w każdym wieku, do skóry wrażliwej, na dzień i na noc.


#2 SERUM UJĘDRNIAJĄCE I ANTYCELLULITOWE
Wyjątkowo bogate w składniki aktywne serum o intensywnym działaniu wyszczuplającym i antycellulitowym. Efekty: zmniejszenie objętości uda o 6,7 cm u 90% badanych po 4 tyg. stosowania! Polecany: Jako silny preparat o działaniu wyszczuplającym i remodelującym, w przypadku zaawansowanego cellulitu, w celu ujędrnienia i poprawy elastyczności skóry, dla kobiet w każdym wieku, do skóry skłonnej do podrażnień, do stosowania na dzień i na noc.



#3 INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY KREM NA PIERWSZE ZMARSZCZKI
Starannie dobrana formuła kremu skutecznie i długotrwale nawilża, niweluje pierwsze oznaki starzenia się skóry oraz zapewnia uczucie komfortu i ukojenia. Efekt: 50% nawodnienia w sposób ciągły po 6h! Polecany: Dla kobiet 30+, na dzień i na noc, jako profilaktyka pierwszych zmarszczek oraz eliminacja już istniejących, w przypadku cery odwodnionej, dla osób o skórze wrażliwej.



#4 LIFTINGUJĄCY KREM NAPRAWCZY DO DOJRZAŁEJ SKÓRY TWARZY, SZYI I DEKOLTU
Ultra Lift Cream to intensywny krem naprawczy, działający wielopłaszczyznowo na wszystkie, typowe oznaki starzenia się skóry, takie jak: zmarszczki, spadek nawilżenia, obniżenie jędrności i elastyczności oraz zaburzenia konturu twarzy. Spektakularne efekty: zmniejszenie długości i głębokości zmarszczek u 70% badanych kobiet! Polecany: Dla kobiet 40+, dla cery z wyraźnymi oznakami starzenia, wymagającej odmłodzenia: ujędrnienia, poprawy mikrorzeźby i konturu rysów twarzy, do cery wrażliwej, na dzień i na noc.




#5  KREM POD OCZY
Rozjaśniający, nawilżająco - przeciwzmarszczkowy krem na okolicę oczu. Starannie dobrana formuła kremu do szczególnie wrażliwej skóry wokół oczu skutecznie nawilża, niweluje cienie pod oczami oraz wygładza zmarszczki. Zmniejszenie głębokości zmarszczek nawet o 15% u 61% badanych! – skuteczność potwierdzona w badaniach klinicznych. Polecany: Dla kobiet 30+, jako profilaktyka pierwszych zmarszczek oraz eliminacja już istniejących, w przypadku cieni, sińców oraz opuchlizny wokół oczu, dla osób o skórze wrażliwej, na dzień i na noc.




Tak prezentuje się niemalże cała linia. Brakuje tu tylko emulsji ujędrniającej i powiększającej biust. Szkoda, bo jej byłam najbardziej ciekawa. Produkty do tej strefy ciała są ostatnio u mnie szczególnie mile widziane. Mimo to, bardzo ciekawią mnie pozostałe kosmetyki. Mają ładne opakowania, póki co otworzyłam balsam i ma piękny zapach, który bardzo przypadł mi do gustu. Za jakiś czas spodziewajcie się mojej opinii na temat tych produktów. Mam nadzieję, że spiszą się tak samo dobrze, jak dobre wrażenie na mnie zrobiły.

Znacie te produkty? A może tak samo jak ja testujecie te nowości?
Czytaj dalej

piątek, 16 września 2016

Yankee Candle - Peony - piwonia

Dzień bez palonego wosku to dla mnie dzień stracony. Każdego dnia staram się odpieczętować jakiś wosk, którego jeszcze nie miałam okazji używać, by w końcu się z tym zapachem zapoznać i  uznać, czy zapisuję go do listy swoich ulubieńców czy skreślam i nigdy więcej nie chcę go kupować. Wosków kwiatowych w swojej dość pokaźnej kolekcji mam niewiele. Przeważnie mam takie szczęście, że jak już na jakiś trafię, to przeważnie wpisuje się on w moje gusta. A jak jest w woskiem Peony marki Yankee Candle?


Uwielbiam piwonie. Kocham je za ich piękny zapach i za ich cudowny wygląd. Są duże, dorodne i robią wrażenie, mimo, że są to dość pospolite kwiaty. Uwielbiam chodzić  wiosną na spacery po swojej miejscowości, ponieważ wielu jej mieszkańców ma piwonie w swoim ogrodzie. Ich zapach jest intensywny i pieści powonienie. Czy takie same efekty przyniesie nam ten wosk?


Otóż roślina jak i wosk mają ze sobą coś wspólnego, ale niewiele. Pierwsze co przychodzi mi na myśl, to intensywność. Wosk należy kruszyć ostrożnie, ponieważ ma moc. Malutki kawałek wystarcza, by po chwili rozprzestrzenił się cudowny zapach. Lepiej nie przesadzić, bo może się to skończyć bólem głowy. Kolor wosku idealnie pasuje do pastelowych piwonii. W zapachu wyczuwam zdecydowaną nutę piwonii, ale wydaje mi się, że zapach został wzbogacony jakąś słodką nutą, ponieważ piwonia w swojej woni raczej, aż tak słodka nie jest. Ja jako fanka słodkich zapachów jestem z tego faktu zadowolona, ponieważ zapach jest po prostu piękny! Nie odzwierciedla on w całości zapachu pięknych piwonii, więc po zamknięciu oczu nie czuję się jak w piwoniowym ogrodzie. Mimo to bardzo lubię ten zapach, często zdarza mi się go palić. Możecie go kupić na stronie Goodies.pl w cenie 9 zł.

Lubicie zapach piwonii? Znacie ten wosk?



Czytaj dalej

środa, 14 września 2016

Dolce Vita Nails - Top No Wipe oraz Top Matt - prezentacja na wzorniku

Ostatnio trafiło do mnie sporo nowości marki Dolce Vita Nails. Jednymi z nich były top no wipe oraz top matt. Top no wipe od razu skradł moje serce, z kolei użycie matowego topu odwlekałam długi czas, po złych wspomnieniach z matowym topem Semilac. Dziś znalazłam troszkę czasu i postanowiłam wypróbować matowy top i zaprezentować Wam uzyskane efekty w zestawieniu z topem no wipe i kolorami DVN. Chciałam żebyście mogli porównać sobie dany kolor w super błysku i w macie. Według mnie, niektórym kolorom mat po prostu nie pasuje, a jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii? Dajcie znać jakie jest Wasze zdanie w kwestii wykończenia paznokci.
 

#1 CZERŃ - DOLCE VITA NAILS 210


#2 GRANAT - DOLCE VITA NAILS 081


#3 SZAROŚĆ Z EFEKTEM SIERŚCI - DOLCE VITA NAILS 010
 

#4 ZIELEŃ - DOLCE VITA NAILS 289

 

#5 MALINOWA CZERWIEŃ - DOLCE VITA NAILS 062


#6 FIOLET - DOLCE VITA NAILS 328


A tu wszystkie kolory i topy użyte na ten wzornik. W większości to same nowości z ostatnich dni, ale są też dwa kolory, które mam już od jakiegoś czasu (328 i 081), dlatego często z wielkim zachwytem opowiadam o tych produktach, ponieważ przez parę miesięcy ciągle je poznawałam i to z samej dobrej strony. 



Zrobiłam dość sporo zdjęć, więc jeszcze raz pokaże cały wzornik. Z efektów jestem zadowolona. Top NO WIPE daje rewelacyjny błysk, co chyba widać na zdjęciach. Na niektórych paznokciach widzę nawet swoje odbicie. Najfajniejsze jest to, że nie trzeba go przecierać, bo bardzo tego nie lubię. Mam wrażenie, że zwykłe topy po przetarciu tracą na błysku. Z kolei TOP MATT daje świetne wykończenie. Wcześniejszy matowy top jaki miałam pozostawiał smugi na lakierze i miejsca, które nie zmatowiły się do końca, co skutecznie mnie zniechęcało by go używać. Tym jestem zachwycona i pewnie niebawem po raz pierwszy będę miała mat na paznokciach.



Jak podoba Wam się efekt? który top podoba Wam się bardziej? Top No wipe czy matowy?
Czytaj dalej