czwartek, 2 marca 2017

Wiosenne porządki same się nie zrobią - a może jednak?

Jestem bardzo podekscytowana pogodą za oknem. Mam więcej energii, częściej się uśmiecham. Wiosnę mam za oknem, na paznokciach i... Pora również wprowadzić trochę wiosny do domu. Wiosna kojarzy mi się, poza oczywistym rozkwitem, z wiosennymi porządkami, za które prędzej czy później każda z nas musi się zabrać. W tym czasie segreguję wszystkie papiery, układam ubrania - powoli żegnam się z tymi zimowymi i układam je na dnie szafy, by wyciągnąć te nieco lżejsze na wierzch, często też pozbywam się tych, w których od dawna nie chodziłam. Poza porządkami w strefach niewidocznych na pierwszy rzut oka, trzeba również uporządkować to co na zewnątrz. Najprawdopodobniej w pierwszej kolejności zabiorę się za mycie okien, ścieranie kurzu i odkurzanie.


Odkurzanie, to jedna z moich ulubionych prac domowych - w przeciwieństwie do mycia podłóg. Czasem jednak na głowie jest tyle spraw (studenckie życie nie rozpieszcza, szczególnie, kiedy został ostatni semestr nauki i trzeba kończyć pisanie pracy magisterskiej), że sprzątanie spada na ostatnie miejsce. Warto wtedy wyposażyć się w sprzęty, które zrobią to za nas, albo zdecydowanie nam to ułatwią. Jednym z takich narzędzi jest u mnie akumulatorowa myjka do okien, bez której już nie wyobrażam sobie mycia okien. Nie trzeba ich pucować, nie robią się smugi - nawet kiedy myje się okna pod słońce. Innym rodzajem sprzętów są roboty sprzątające, które ogarną nasze mieszkanie na błysk, bez naszej ingerencji. Jednym z takich sprzętów jest nowość iRobot Roomba 886. Powoli wszystko zaczyna układać się po mojej myśli. Może już za dwa lata wprowadzę się do nowego domu, bo wszystko jest na dobrej drodze. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznę go meblować i kupować różne dodatki. Kiedy ja będę szalała na zakupach, ktoś mógłby zostać na posterunku i posprzątać. iRobot Roomba 886, to dość spor wydatek, ale wydaje mi się, że się opłaci, tym bardziej, że obecnie jest w promocji. Wyobrażenie o tym, że w domu, a przynajmniej na podłodze, może być czysto bez żadnego wysiłku sprawia, że jeszcze bardziej chcę kupić te urządzenie. 


Chciałabym opowiedzieć o tym robocie kilka słów, a może potem wysłuchać i Waszych opinii.  Aby wprawić naszego robota w ruch wystarczy nacisnąć przycisk „CLEAN”, a Roomba wykona za nas całą brudną robotę. Urządzenie posiada technologię iAdapt®, dzięki czemu podejmuje decyzje w czasie rzeczywistym, tj. omija przeszkody, czy odkurza pod meblami. Efektywnie sprząta podłogę, przejeżdżając przez każdy jej punkt kilkukrotnie, koncentrując pracę w najbardziej zabrudzonych miejscach. iRobot Roomba 886 idealnie sprawdzić się w mieszkaniu osób cierpiących na alergie oraz właścicieli zwierząt domowych. Co fajniejsze, robot sprząta nawet wtedy, gdy nie ma Cię w domu. Wystarczy ustawić harmonogram pracy robota i zająć się bardziej przyjemnymi sprawami niż odkurzanie, ciesząc się jednocześnie z czystych podłóg. Sprzęt posiada wirującą szczotkę boczną, która czyści trudno dostępne przestrzenie w kątach pomieszczeń, wzdłuż krawędzi i ścian. Kompaktowe wymiary robota sprawiają, że bez problemu odkurzy pod meblami. Sprytne czujniki pozwalają mu unikać schodów i innych uskoków. Po skończonej pracy Roomba samodzielnie wróci na stację dokującą, by naładować akumulator. Z opisu producenta wynika,  że jest to sprzęt idealny, który wyczyści nasze podłogi na błysk.

A jakie są Wasze wrażenia dotyczące iRobota Roomba? Macie? Chciałybyście mieć?

17 komentarzy

  1. Ja całkiem lubię odkurzać :P Ale myślę, że jakbym miała wielki dom lub małe dzieci to bym się na to w przyszłości zdecydowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię, ale czasem po prostu nie mam na to czasu :(

      Usuń
  2. Sama bym się raczej nie zdecydowała na takiego robota. :) Wolę tradycyjnie myć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym, jak będę miała swoje mieszkanie to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię mieć zawsze czystą podłogę, marzy mi się taki sprzęt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lista zachciewanek tego typu jest naprawdę długo :D iRoboty, termomixy, myjki i inne :D

      Usuń
  5. fajna sprawa, ale moja mama jest totalnie na nie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym chciała mieć, bo odkurzać nie lubię :P Za to lubię zmywać ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalka jesteś szalona ;D ja nie nawidzę odkurzać ! :D Więc dla mnie taki śmigający odkurzacz to strzał w dziesiątkę ;D Na szczęście mój facet robi to zawsze za mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, pragnę go od dawna:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znoszę brudnej podłogi i często odkurzam. Taki robot marzy mi się od dawna, ale czekam na własne M :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię odkurzać, ale nie zawsze mam na to czas, a nie lubię brudnej podłogi, więc taki robot by mi się przydał jak nic! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie jakoś odkurzanie nie razi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Roombę mam od pół roku i chociaż jej zakup to spory wydatek, to podejrzewam, że zdecydowałabym się na niego ponownie. W rzeczy samej robot sprząta (odkurza) sam i robi to naprawdę sprawnie. Na posprzątanie 70 metrów mieszkania potrzebuje około godziny, ale robi to dokładnie, chociaż wydaje się to być trochę chaotyczne. Wykonuje swoją pracę naprawdę świetnie, ale ma kilka wad. Nadaje się tylko do mieszkań, gdzie jest więcej przestrzeni i brak różnego rodzaju gratów na podłodze, więć Roomba może się przemieszczać. Ja mam dwa koty i przed włączeniem Roomby muszę przejść po mieszkaniu i zebrać wszystkie zabawki, miski, kuwety, drapaki kartonowe i inne cuda, a nawet dywanik łazienkowy, które przeszkadzają w pracy. Małe myszki są o tyle niebezpieczne, że mogą Roombę zepsuć, tak samo jak kable, które trzeba pochować. Przy kotach pamiętać też trzeba o żwirku, który przemieszcza się po całej łazience, więc przed włączeniem robota najlepiej zamieść żwirek w jedno miejsce na środku. Więc ustawianie harmonogramu, gdy nie ma nikogo w domu nie działa. Tu jest też następny problem - Roomba nie doczyszcza kątów i miejsc, gdzie ma bardzo słaby dostęp, typu podłoga pod stołem zastawionym krzesłami o wąskim rozstawie nóg. Zakup Roomby to nie jednorazowy wydatek, ale również konieczność zakupu nowych filtrów, szczoteczek itp. co 3 do 6 miesięcy. Można przedłużyć ich żywotność dzięki czyszczeniu ich po każdym sprzątaniu robota. Nie jest to skomplikowane i trwa około 10 minut. Taka Roomba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam. Dosyć długo i tak jak pisała Kasia tak i u mnie nie sprawdza się harmonogram (mam dzieci i drobiazgi z podłogi muszę pozbierać przed uruchomieniem roomby). Mam też straty - roomby jest na tyle mocna, že przeochnela mi deskę do prasowania z której spadło żelazko. Także też polecam ale z ograniczonym zaufaniem ;-)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...