sobota, 29 lipca 2017

Studiowanie - twardy orzech do zgryzienia

Mamy wakacje, uczelnie prześcigają się w różnego rodzaju reklamach zachęcających potencjalnych studentów, do wybrania studiów na ich kierunkach. Pójście na studia to poważna decyzja i kolejny etap dorosłego życia. Wybór odpowiedniego kierunku, to też nie lada wyzwanie, no bo jak w tak młodym wieku dokonać wyboru, w jakim kierunku będziemy się kształcić (co prawdopodobnie będzie rzutowało na to, co będziemy robić przez resztę życia)? Decyzja o tym, jaki kierunek wybiorę zapadła spontanicznie. Moja mam zasugerowała mi, że skoro lubię zajmować się dziećmi, a dzieci lgną do mnie, to może jest to jakiś znak i powinnam coś zrobi właśnie w ty kierunku? Pomyślałam, że coś w tym może być i że warto spróbować. Z perspektywy czasu, kiedy skończyłam już swoją 5-letnią karierę na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie na kierunkach pedagogika wczesnoszkolna i przedszkolna oraz pedagogika opiekuńcza z socjoterapią, nie wiem czy był to dobry wybór. Z pracą w tym zawodzie zawsze było ciężko. Po zlikwidowaniu gimnazjów, podejrzewam, że może być jeszcze ciężej. Jednak nie załamuję się, co ma być, to będzie. Życie pisze różne scenariusze i nie wiem, czy za parę lat będę dobrą nauczycielką czy może będę wykonywała całkiem inną pracę - czas pokaże. Wracając do wyboru odpowiednich studiów, coraz częściej poza problemem związanym z wyborem odpowiedniego kierunku studiów, młodzi ludzie mają również problem z wyborem odpowiedniego uniwersytetu. Pojawia się coraz więcej wątpliwości, czy studiować gdzieś nieopodal swojego miejsca zamieszkania, a może wyprowadzić się do innego miasta? Dla niektórych i Polska może być za ciasna, dlatego pojawia się też pomysł ze studiowaniem za granicą. Ale czy nie jest to skok na głęboką wodę? Dzisiejszy wpis będzie miał charakter porównawczy, chciałabym przedstawić wszystkie za i przeciw odnośnie studiowania w Polsce i za granicą.


STUDIOWANIE ZA GRANICĄ - PLUSY
Studiowanie za granicą, w moim odczuciu, wiąże się z zamknięciem pewnego etapu w życiu. Jest to niewątpliwie wkroczenie na wyższy level dorosłości.  Musimy pozamykać wszystkie sprawy, by ze spokojną głową spakować się i wyjechać. Studiowanie za granicą ma swoje wady i zalety, a ja chciałabym je dziś Wam przybliżyć.

#1 NAUCZYSZ SIĘ JĘZYKA - oczywiście nie ma mowy o studiowaniu za granicą, jeżeli nie zna się chociaż w stopniu komunikatywnym języka ojczystego kraju, w którym planuje się studiować. Jeżeli taką wiedzę się posiada, można powiedzieć,  że jest się diamentem, ale takim nieoszlifowanym. Nauka za granicą pomoże go dobrze oszlifować. Nauczysz się biegle władać językiem - to na pewno. 

#2 POZNASZ NOWYCH LUDZI - oczywiście, jeżeli zdecydujesz się na studia w Polsce, też ich poznasz, mogę Cię zapewnić, że nawet całą masę nowych ludzi, ale będą to teoretycznie sami Polacy. Studiując za granicą poznasz ludzi wielu narodowości, co z pewnością będzie fajnym doświadczeniem.

#3 POZNASZ NOWE TRADYCJE - z poznaniem nowych ludzi ściśle wiąże się ten punkt. Dzięki przebywaniu w otoczeniu ludzi różnych narodowości będziesz miał/a świetną okazję poznać ich wartości, tradycje, dowiedzieć się czegoś więcej na temat wiary czy zachowań typowych dla nich.

#4 BĘDZIESZ ZWIEDZAĆ NOWE MIEJSCA - Polska ma do zaoferowania naprawdę wiele ciekawych miejsc. Nie zawaham się użyć stwierdzenia, że to jedno z piękniejszych państw. Mamy wiele cudownych zabytków i miast, które swoimi walorami przyrodniczymi zapierają dech w piersi. Inne państwo ma do zaoferowania równie wiele. Moim marzeniem jest wyjechać do UK. Nie na studia, bo ten etap mam już za sobą, ale chciałabym zwiedzić Wielką Brytanię wzdłuż i wszerz. 

#5 TWOJE CV BĘDZIE NA POZIOMIE - jeżeli po studiach zapragniesz wrócić do Ojczyzny, to składając cv do potencjalnych pracodawców, na pewno zrobi ono na nich wrażenie. Studnia na zagranicznej uczelni, to nie takie hop siup i nie każdy może się tym pochwalić. To na pewno będzie wyróżniało Twoją "cefałkę" na tle innych. Teraz praktycznie do każdej pracy wymagana jest znajomość języka obcego - po studiach za granicą będziesz nim władał/a wyśmienicie. 

#6 OTRZYMASZ POMOC OD SPECJALISTÓW - w dzisiejszych czasach, jeżeli tylko dobrze poszukamy, możemy znaleźć pomoc na naprawdę wielu płaszczyznach. Mechanik naprawi nam auto, fryzjerka uczesze, hydraulik naprawi cieknący kran, a studia.elab.edu.pl pomogą Ci ogarnąć wszystkie sprawy związane ze studiowaniem za granicą. Konsultanci przeprowadzą Cię przez proces rekrutacji, a później staną się Twoimi przyjaciółmi i doradcami. Z Elab studiowanie za granicą jest proste i przyjemne. 


STUDIOWANIE ZA GRANICĄ - MINUSY

#1 POCZĄTKOWA SAMOTNOŚĆ - wyjeżdżając za granicę jesteśmy zdani w zasadzie tylko na siebie. Nikogo nie znamy, jest nam się ciężko odnaleźć w nowym otoczeniu. Jednak jest to tylko chwilowe, bo koniec końców zawsze poznamy kogoś, kto nadaje na tych samych falach, co my. Jeżeli wyjeżdżamy ze znajomymi, którzy mają podobne plany na przyszłość, wtedy z pewnością będzie nam o niebo łatwiej. 

#2 KOSZTY - studiowanie za granicą wiąże się z niemałymi kosztami. Poza samym czesnym, trzeba opłacić sobie transport do danego państwa, kupić niezbędne rzeczy, wynająć mieszkanie czy pokój. Na początku może być ciężko, ale ze wsparciem rodziców (o ile jest taka możliwość), czy ewentualnym stypendium na pewno sobie poradzisz.

Długo zastanawiałam się nad ewentualnymi innymi minusami, ale nic nie przyszło mi więcej do głowy. To było moje pierwsze skojarzenia, które pojawiły się w głowie na hasło " minusy studiowania za granicą". Samotność może być ciężka, ale minie. W dobie dzisiejszego rozwoju elektronicznego, można codziennie rozmawiać z rodziną na Skype czy innym komunikatorze. Z czasem się przyzwyczaisz, a Twoje życie może się odmienić.

 Chcielibyście studiować za granicą? A może ktoś z Was poczynił taki krok i będzie chciał wypowiedzieć się szerzej?

32 komentarze

  1. Ja wiele razy zastanawiałam się czy wyjechać na Erasmusa, aby chociaż przez chwilę zobaczyć jak to jest studiować zagranicą, jednak za każdym razem rezygnowałam z jednego konkretnego powodu - tęsknota. Nie wytrzymałabym pół roku bez rodziny i chłopaka :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tęsknota za ukochanym (choć za rodziną też) w głównej mierze zaważyła na tym, że nie wyjechałam na studia do Warszawy, a zrobiłam je zaocznie w Olsztynie, by tylko na weekendy jeździć do szkoły. Gdybym była sama, pewnie bym pojechała :D

      Usuń
  2. Mnie jakoś nigdy nie ciągnęło za granicę - na studia tym bardziej :) Może to i prestiżowe, ale jednak brak jakichkolwiek znajomości bywa przerażający :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdybym tylko mogla wrocic znpwna studia to wybralabym wlasnie za granicą

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie jeszcze zostały trzy lata do wyboru studiów, aczkolwiek myślę, że kształcić się będę w Polsce. :)
    ohmylifex

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już jestem kilka lat po studiach. Z perspektywy czasu widzę, że studia nie zawsze są potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że czasem też mam takie wrażenie? Często osoby nawet bez matury robią wielkie kariery, a ludzie po studiach są na bezrobociu. Mimo wszystko, zrobiłam to głównie dla samej siebie. Dobrze czuję się z tym, że jestem wykształconym człowiekiem :)

      Usuń
  6. Myśle, że jeśli wyjechałabym na studia za granice i na pewno nie planowalabym wracać do Polski 😊 Na drugi stopień mam w planie studia za oceanem 😊 ~RINROE

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja na szczęście mam etap nauki już dawno za sobą, bardzo dawno ;) Ale to faktycznie ciężki orzech do zgryzienia, bo zadecyduje o całej naszej przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  8. jak to gdzie ? jak nadalej od rodzicow:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie marzyłam o studiach za granicą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mialam tego dylematu bo z wlasnego wyboru nie poszlam na studia. I z perspektywy czasu wcale nie zaluje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie chciałabym studiować za granicą, ale na studia chetnie bym wrocila. te 3 lata szybko minely :D , ale o mgr na razie nie mysle.

    OdpowiedzUsuń
  12. też nie wyobrażam sobie studiowania za granicą :D jakoś tak.. wolę w Polsce, skoro tu mieszkam i chcę tu zostać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja pracowałam i studiowałam zaocznie. w moim przypadku to było jedyne dobre rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja miałam w planach studia prawnicze jednak życie pokrzyzowalo moje plany i nir zrobiłam żadnych. Teraz już chyba trochę późno. Mam za dużo obowiązków na głowie. A za granicą chyba bym się nie widziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzka, na naukę nigdy nie jest za późno :) ja studiowałam z kilkoma kobietami dobrze po 40stce :) a w drugiej grupie były i starsze ;)

      Usuń
  15. Ja nie jestem az taka odwazna, by studiowac za granica :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja za granice bym raczej nie pojechala, ale na pewno nie wybrałabym po raz kolejny kierunku humanistycznego.

    OdpowiedzUsuń
  17. To prawda. Jednak ja raczej bym nie chciała wyjeżdżać. Fakt są większe możliwości. Ale brak rodziny i obcy język to bariery przez które nawet o tym nie myślę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja byłam za granicą pracować,ale studiowanie tam to nie moja bajka. Za duża bariera językowa.

    OdpowiedzUsuń
  19. jeszcze troche i bede musiala przez to przechodzic

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie studiowałam za granicą i nigdy nie brałam takiej opcji pod uwagę. Nie chce i nigdy nie chciałam wyjeżdżać z Polski

    OdpowiedzUsuń
  21. Też jestem świeżo po skończeniu studiów i mam jakiś taki niedosyt... i żałuję, że wybrałam taki, a nie inny kierunek... Teraz zastanawiam się, czy nie zrobić dodatkowo właśnie pedagogiki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie brałam takiej opcji pod uwagę. Studiowałam godzinkę jazdy autobusem od mojego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest wiele zalet studiowania za granicą, jak piszesz, jednak ja nie zdecydowałabym się na wyjazd z kraju. Nie wyobrażam sobie zostawić tu wszystkich na kilka lat.

    OdpowiedzUsuń
  24. Niestety ja nie studiowałam :( gamoń ze mnie hi hi

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie Polska to tak zwana zagranica;) Pochodzę z Białorusi, więc Polska była dla mnie obczyzną...była...
    Kiedy tu przyjechałam, nie miałam znajomych, z rodziny była tylko mama i jaj obecny mąż (polak). Nie znałam aż tak dobrze j.polskiego i ogólnie było dość ciężko. Tak było na początku. A jak jest teraz?
    Jestem po mgr Filologii Polskiej ze specjalizacją Komunikacja Medialna. Pracuje. Poznałam chłopaka (polaka) z którym jesteśmy w związku od 5 lat. Mieszkamy razem i się wszystko powoli układa.
    Obecnie moje życie to Polska i jadąc na Białoruś już nie czuje się tam tak jak kiedyś.
    Więc życie piszę różne scenariusze!

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie studiowanie już za mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Studia za granicą to ciężka sprawa :) Trzeba być przygotowanym na taką okoliczność psychicznie. Bardzo wartościowy wpis! Buzi :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałam jechać na Erazmusa, ale poprzedni chłopak mnie zatrzymał- żałuję. Teraz skończyłam studia i jak na razie nie zamierzam wracać. Do minusów możesz jeszcze dopisać- poczucie obcości- nie ważne ile będziesz czasu mieszkać/pracować w innym kraju, zawsze odczujesz, że nie jestes 'stąd'.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja Kochana studiowałam i w Polsce i za granicą i różnica jest kolosalna :( Co więcej studiowałam na tym samym UWM hiihh :* Ale to wiesz ! Nie wiem jak w innych krajach ale poziom nauczania w Irlandii jest strasznie niski.... na prawde straaaaaaaaaaszie niski!!!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...