poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Smart Girls Get More - wszystko, co niezbędne do zrobienia makijażu

Już dość dawno temu stałam się posiadaczką zestawu kosmetyków do makijażu marki Smart Girls Get More. Po raz pierwszy miałam z nią do czynienia rok temu. Nie każdy produkt był wtedy idealny, ale w ogólnym rozrachunku produkty te wypadły całkiem w porządku. A jak wypadły kolejne nowości, które ostatnio testowałam? Ano i tu jest różnie. Znalazłam kilka przyzwoitych propozycji, ale i produktów, do których nie wrócę.


W pierwszej kolejności przetestowałam tusz do rzęs Shocking Volume Mascara. Praktycznie zawsze od tego elementu zaczynam, bo jest to produkt, bez którego nie wyobrażam sobie dnia. Mogę nie nakładać podkładu, pudru, korektora czy pomadki, ale tusz jest obowiązkowy, choćby nie wiem co. Bardzo dawno nie miałam już tuszu, który miałby taką prostą szczoteczkę. Przeważnie sięgam po te wygięte, które mają za zadanie podkręcić moje proste rzęsy. Długo nie mogłam się przyzwyczaić do niej i w sumie nadal nie mogę. Początkowo ciężko aplikowało mi się nią tusz na rzęsy, po czasie jednak wychodziło mi to lepiej. Myślę, że ma na to wpływ również to, że tusz nieco podeschnął. Efekt jaki dzięki niemu możemy uzyskać jest bardzo naturalny i dzienny. Jeżeli szukacie efektu teatralnych rzęs, to ten tusz Wam tego nie zapewni, ale sprawi, że rzęsy będą podkreślone, kruczoczarne i wydłużone. Tusz nie wytrzymuje na rzęsach całego dnia, zaczyna się osypywać po jakichś 7-8 godzinach.


Kolejnym produktem jest korektor w płynie Camouflage Concealer. Odcień, jaki mam, to 01 fair. Jest on dla mnie odpowiedni, powiedziałabym nawet, że idealny. Korektor jest dla mnie największym zaskoczeniem z całej tej kolorówki i to bardzo pozytywnym. Nie oczekiwałam od niego zbyt wiele, bo wygląda dość niepozornie. Nakłada się go za pomocą aplikatora typowego dla błyszczyków, dość długiego i nieco ściętego. Bardzo dobrze nanosi się nim tę substancję pod oczy. Bardzo dobrze radzi sobie ona z zakryciem moich niewielkich cieni. Wydaje mi się, że nawet lepiej, niż mój dotychczasowy ulubieniec z Catrice. Po nałożeniu skóra pod oczami jest gładka i przyjemna w dotyku. Produkt nie zbiera się w załamaniach. Zapach neutralny.


Matowe pomadki w płynie okazały się moim największym rozczarowaniem z całej paczki. Bardzo na nie liczyłam i pokładałam duże nadzieje, bo na tamten moment miałam tak zwaną fazę na produkty tego typu. Ucieszyłam się z ich pięknych kolorów, które kupiły mnie w całości, ale czar prysnął, kiedy nałożyłam je na usta. Ich konsystencja jest nie mniej dziwna. Mam wrażenie, jakby pomadki były stare, bo ich konsystencja jest zeschnięte. Na ustach nie tworzy jednolitego koloru, a zostawia tak jakby grudki, co psuje cały efekt.


Matowe pomadki przyzwyczaiły mnie do tego, że po wyschnięciu zastygają na ustach co przekłada się na ich trwałość. Te pomadki mogę zmyć jednym pociągnięciem chociażby dłoni, nie mówiąc tu już o użyciu jakiegoś płynu. Konsystencja ta nie do końca współpracuje z aplikatorami, ponieważ bardzo ciężko jest nałożyć nimi produkt chociażby w stopniu zadowalającym. Na plus dla mnie tylko i wyłącznie wygląd zewnętrzny.


Teraz chciałabym opowiedzieć Wam co nie co o produktach typowych do makijażu twarzy. Są to paletka bronzująca Bronzing Palette Matt & Pearl, poczwórna paletka do konturowania Contour Palette praz puder Compact Powder Fix & Matt. Miałam również widoczny na zdjęciu wosk do brwi Brow Wax Stylist, ale podczas robienia zdjęć musiałam go gdzieś schować i do tej pory nie mogę do znaleźć, a szkoda, bo zapowiadał się fajnie.


Największą paletką jest tu zdecydowanie paletka z dwoma bronzerami Bronzing Palette Matt & Pearl. Oba te produkty mają moc. Już ich niewielka ilość wystarcza, aby uwydatnić kości policzkowe. Używam obu kolorów w duecie. Na kość policzkową nakładam matowy bronzer, a tuż nad nią aplikuję bronzer perłowy, który nieco rozświetla całą twarz. Efekt prezentuję się naprawdę dobrze. Brązy mają ładne odcienie. Poczwórna paletka do konturowania Contour Palette wypadła dość przeciętnie. Róż ma bardzo dobrą pigmentację, a pozostałe produkty raczej słabą przez co nie używam jej zbyt często. Na tle pokrewnych produktów w moich zbiorach wypada dość niejako. Zarówno ten, jak i poprzedni produkt są bezzapachowe.


Ostatnim produktem jest puder Fix & Matt. Jest to puder prasowany ryżowy. Ma on formę kompaktu. Wyposażony jest w małe, ale dobrej jakości lusterko oraz gąbeczkę, którą można go nakładać. Ja zdecydowanie nie jestem zwolenniczką tego typu gąbeczek, wolę używać do tego pędzla. Mimo to fajnie, że ta gąbeczka się tam znalazła, ponieważ w ekstremalnych przypadkach chętnie jej użyję. Nie zawsze mam okazję zabrać ze sobą pędzle, więc dobrze wiedzieć, że nawet bez nich będę w stanie "przypudrować nosek" gdziekolwiek się nie znajdę. Puder w odcieniu 02 Translucent Beige ma jasny kolor,  który świetnie stapia się z moją skórą.  Dobrze matuje twarz i nie znika ani nie brązowieje po czasie. Utrzymuje się dość długo, zadowalająco. Opakowanie, choć małe, wydaje się solidne.

Wśród tylu produktów znalazłam swoje hity, którymi okrzyknę korektor w płynie, puder oraz paletkę bronzerów, ale pojawiły się również dwa kity w postaci matowych pomadek w płynie oraz poczwórnej paletki do konturowania. Pozostałe produkty są w mojej opinii neutralne. Kosmetyki Smart Girls Get More według mnie są produktami codziennymi. Nie użyłabym ich na większe wyjścia. Wtedy preferuję zdecydowanie mocniejsze i trwalsze produkty. Te wydają mi się idealnymi dla nastolatek, które stawiają swoje pierwsze kroki w makijażu, ponieważ uzyskane efekty będą dość naturalne, a pieniądze wydane na kosmetyki niewielkie.

Jak pogoda u Was? Podobno rozmawianie o niej, to nudziarstwo, ale jak u mnie jest 15 stopni, a u niektórych jeszcze blisko 30, to odczuwam zazdrość.Mieszkam na poddaszu. Latem jest tu bardzo gorąco, a kiedy temperatura na dworze spada, u mnie w pokoju również. Na lato chciałabym klimatyzację, a z kolei na jesień i zimę ogrzewanie nadmuchowe feelco.pl. Też tak macie? Lata już raczej nie uświadczę, a przynajmniej nic na to nie wskazuje.

Znacie kolorówkę Smart Girls Get More? 

52 komentarze

  1. Liczyłam, że te pomadki będą fajne ;( Uwielbiam teraz takie produkty, a tu klapa ;( Na pierwszy rzut oka wpadła mi również ta paletka do konturowania, jednak widzę że te produkty słabo wypadają ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że i ja pokładałam w nich duże nadzieje :(

      Usuń
  2. szkoda, że te pomadki nie są tak trwałe jak powinny być. ładne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze nie miałam nic z tej firmy :) Pomadki mają bardzo ładne kolory, szkoda, że nie spisuję się aż tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie znam tej marki. Szkoda że pomadki się nie sprawdziły- wyglądały bardzo zachęcająco.
    Z wszystkich tu kosmetyków skusiłabym się na paletkę z bronzerami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomadki ładne ale szkoda że są nie trwałe uwielbiam takie. Marki nie znam

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz częściej widze tą firmę, ale bliższej styczności z nią nie miałam. Więc jestem ich ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Korektor mnie zaciekawił, bo rzadko ale po niego sięgam. Tusz mam swoj ulubiony i nie uzywam innych. Reszta jest dla mnie zbedna, ale idzie jesien to Musze zaczac uzywac podkładów: D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam jeszcze ich produktów, ale zaciekawił mnie korektor, skoro mówisz, że fajniejszy niż Catrice. Pomadki mają super kolory, ale szkoda że są aż tak nietrwałe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice bardzo szybko zastyga i czasem ciężko go wklepać gąbeczką. Ten trochę wolniej i to chociażby jest kolejna różnica na plus dla SGGM :D

      Usuń
  9. Poki co nie miałam okazji wypróbować niczego z tej firmy. Ale skusilabym się na puder. Gąbeczki też nie używam ale czasem wolę ja mieć ni z nie mieć w ogóle. Pomadki super, szkoda że kiepskiej jakości. Kolory śliczne

    OdpowiedzUsuń
  10. Na korektor chyba się skuszę, bo przydałby mi się jakiś nowy (też Catrice u mnie wiedzie prym) - wydaje mi się, że są dostępne w jednej drogerii w której czasami bywam :D
    Szkoda, że te pomadki takie kiepskie, bo akurat ich najbardziej byłam ciekawa z tego posta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co kojarzę, to SGGM jest z Naturze :D

      Usuń
  11. Mialam ich maskare i bardzo ją lubilam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. pomadki w moich kolorach, myslalam ze bedziesz z nich zadowolona... a tu klapa. szkoda ze są tak nietrwałe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście inne produkty mi to zrekompensowały ;)

      Usuń
  13. Pomadki mają przepiękne kolorki, zauroczyły mnie, a tu taka niespodzianka. :-( Pozdrawiam serdecznie, obserwuję i zostaje na dłużej. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A już myślałam, że pomadki będą hitem :) Zawsze produkty do ust kuszą mnie w pierwszej kolejności :D:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, ze szminki niezbut ciekawe☺

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakby były trwalsze :/ bo kolory mają świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że nawiązujesz do pomadek? :D Bo jeżeli tak, to gdyby były trwalsze i bardziej płynne, to byłoby miodzio <3

      Usuń
  17. bardzo lubie ich kompaktowy puder

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam. Świetne kolory pomadek, szkoda, że trwałość słaba.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam kilka produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kochana, czym robisz takie piękne fotki?

    OdpowiedzUsuń
  21. Szminki mają bardzo fajne kolory, szkoda, że nie są trwałe...

    OdpowiedzUsuń
  22. o nie, wkurzyłabym się jakbym kupiła taką pomadkę :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj szkoda, że te pomadki to taki niewypał. Zaciekawiłaś mnie natomiast korektorem i ta duża paleta z dwoma bronzerami wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hahah ! A ja mam odwrotnie hihih mogę obejść się bez pomalowanych rzęs ale fluid i kreski muszę sobie zrobić hihihi . Tej Marki nie znam w ogóle Kochana, ale co mnie najbardziej zaciekawiło to ten korektor. Ostatnio przytrafił mi się niezły bubel o którym będzie filmik i myślałam że Catrice jak narazie jest najlepszy, więc dlatego z Twojej opinii chętnie spróbowałbym tego :* Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Współpracowałam kiedyś z tą firma i akurat dostałam kosmetyki, które kompletnie do mnie nie pasowały :/

    Mój blog, zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawią mnie produkty tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana piekny i prawdziwy post, tylko jedna uwaga, (mam obsesję na punkcie zdjęć) nie podbijaj tak wyostrzenia, bo robią się piksele, poza tym wszystko super <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Mi najbardziej spodobał sie ten bronzer. Jeszcze nie mialam nigdy kolorówki tej firmy, ale za bronzerem sie rozejrze. Szkoda pomadek bo ja tez mam ostatnio faze na matowe pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Markę znam, ale wypada jak dla mnie średnio. Lubię ich cienie i tusz, są ok

    OdpowiedzUsuń
  30. Polubiłam się z pudrem ryżowym!

    OdpowiedzUsuń
  31. ja mam dość kolorówki więc dobrze,że tych produktów nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  32. mam kilka fajnych kosmetyków z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tej kolorówki, ale chętnie wypróbowałabym korektor i puder, gdyż zapowiadają się całkiem nieźle. Szkoda, ze pomadki to kompletna porażka, bo kolory niczego sobie;)

    OdpowiedzUsuń
  34. nie znam tych kosmetyków mimo, że o firmie słyszałam, ale mimo wszystko chętnie bym przetestowała te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zaciekawiły mnie te dwa bronzery :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja nie spoglądam w stronę tej marki odkąd nacięłam się na korektor w poprzedniej wersji, który okazał się wielkim bublem. Boję się testować od tego czasu te kosmetyki, choć słyszałam, że mają niezłe konturówki do ust i te mnie kuszą troszkę 😊

    OdpowiedzUsuń
  37. Czerwona pomadka jest piękna, szkoda że tak słabo wypadły. Tusz i dla mnie jest najważniejszym elementem makijażu - jednak to nie wybór dla mnie, gdyż uwielbiam gdy tusz daje mi efekt rzęs aż po brwi. Myślę że to wina szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kosmetyki wyglądają bardzo elegancko i estetycznie. Najbardziej spodobała mi się paletka z brązerami i tusz do rzęs. Dla mnie mogłyby istnieć tylko te 2 kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Pomadki mają ładne kolory. Szkoda, że są nie trwałe :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Te pomadki w płynie to ch6ba ogólnie jakiś kosmetyczny niewypał. Jak nie za rzadkie, to za gęste, albo długo schną. Mi sie z kolei trafił strasznie ciemny kolor i wyglądałam jak nie powiem kto

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...