niedziela, 26 listopada 2017

Czym jechać do ślubu? - moje propozycje

Ślub to wyjątkowa chwila. Przysięgacie sobie z Ukochanym miłość, wierność i uczciwość małżeńską do końca swoich dni. Tak wzniosła chwila wymaga przepięknej oprawy. Szczególnie Panny Młode starają się, by tego dnia wszystko było idealne, wyjątkowe i dopięte na ostatni guzik. Ale czy można się im dziwić? Ślub, to z założenia dzień, który zdarza się tylko raz w życiu, więc fajnie jest mieć same piękne wspomnienia. Podczas organizacji ślubu na głowie przyszłych nowożeńców jest tak wiele spraw i obowiązków, które muszą zostać wykonane, zamówione czy zarezerwowane, że czasem zastanawiam się, jak udaje im się to ogarnąć. Niebawem sama będę mogła stwierdzić, czy jest to tak trudne, na jakie wygląda. Wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy mamy już z narzeczonym zrobione. Pozostała kwestia wyboru zaproszeń oraz auta do ślubu.


Jeżeli Para Młoda nie dysponuje samochodem, który byłby adekwatny do wagi tego wydarzenia, zazwyczaj wypożycza samochód z wypożyczalni. Jest to bardzo rozsądne rozwiązanie - samochód wypożycza się na kilka godzin i otrzymuje się go wraz z kierowcą i o nic nie trzeba się martwić. Czasem mamy większego farta. Zdarza się również tak, że jakiś członek naszej rodziny decyduje się na zakup samochodu. Oczywiście bliski wybiera samochód, który jest najbliższy jego oczekiwaniom czy finansom. Zdecydowanie bardziej podobają mi się klasyczne samochody, niż jakieś wymyślne kabriolety czy sportowe fury (chyba, że ktoś w jakiś sposób jest z takimi samochodami powiązany - wtedy idea wyboru takiego auta mi się podoba). Oto kilka samochodów, które mi się podobają i w których widziałabym się tego dnia. Są to takie samochody, jak np. Renault Megan czy Ford Focus z autakrajowe.com.pl. Kiedyś nie podobały mi się białe samochody - teraz wyglądają one stylowo, elegancko i z klasą, czyli posiadają wszystkie cechy adekwatne do tego wydarzenia.


Ze ślubem wiąże się masa wydatków, dlatego postanowiliśmy, że pojedziemy samochodem mojego narzeczonego. Jest to duży i paradny samochód, który odpowiednio udekorowany będzie się prezentował pięknie. Gdyby jednak na horyzoncie pojawił się wujek z białym autem - nie pogardzilibyśmy! Ostatecznie uważam, że najważniejsze, to nie przesadzić. Każde auto, bez względu na kolor czy model można fajnie "przystroić" - ja myślałam o dekoracji tiulowymi pomponami, teraz waham się nad kwiatami. Czas pokaże. Wydaje mi się, że wybór samochodu musi być uwarunkowany czymś więcej, niż tylko naszym gustem. Wszystko zależy od stylu wesela. Do rustykalnego, jak najbardziej widziałabym samochód zabytkowy czy w jakimś innym stylu. Z kolei do wesela w stylu nowoczesnym czy glamour - samochody, jak wyżej. Ostatnio byłam świadkiem dość komicznej, jak dla mnie, sytuacji. Panna Młoda zmierzała do limuzyny, a na podwórku było pełno błota - zanim się do niej dostała, buty wyglądały tragicznie. Do takich warunków, szczególnie na wsi, limuzyna pasowała, jak pięść do nosa.

Jakim samochodem chciałabyś pojechać do ślubu? Jeżeli ten dzień masz już za sobą, to na jakie auto postawiliście?

52 komentarze

  1. Ja do swojego ślubu jechałam samochodem wujka męża, wypożyczane potrafią się zepsuć podczas drogi i robi się kłopot, byłam świadkiem takiego zdarzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym raczej jechała autem kogoś z rodziny/znajomego. Raczej nie przypominam sobie, aby na weselach jakich byłam, młodzi wypożyczali auto. Nie mniej jednak podobają mi się takie zabytkowe, np. wczoraj widziałam z młodymi w środku czy nawet bryczki konne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam już ten dzień za sobą i to dosyć dawno :) Czym do ślubu - każdy musi wybrać sam. Jedni lubią limuzyny, inni bryczkę :) Jest sporo możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My nic nie wypożyczaliśmy :) Zawiózł nas teść :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dwa śluby za sobą - do pierwszego - auta użyczył nam świadek - był to srebrny jaguar - mój ex miał fioła na ich punkcje więc wybór nie był trudny.
    Do drugiego zaś - wiózł nas szwagier, który ma białego Passata B8 i takim właśnie jechaliśmy. Mieliśmy jednak pomysł żeby jechać cinquacento mojego taty - ale popsuł się więc nie wyszło.
    Moja koleżanka ostatnio wypożyczyła wóz jak z bajki o księżniczkach i ciągnęły go 4 konie - wyglądało cudnie. Młodzi mają pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze ze jeszcze o tym nie myslalam! Wiem ze moj chlopak wybrałbym sportowe auto, a ja.. sama nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że wychodzisz za mąż! Mój ślub był fajny ale byłam w 4 miesiącu ciąży i niestety ale czułam się bardzo źle fizycznie, także nie wybawiłam się, szybko poszliśmy do pokoju itd. Noc poślubna też nie była jakaś spektakularna, bo jak się kobieta źle czuje, to wiadomo. Ale małżeństwo zostało przypieczętowane! Pozdrawiam!^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy wpis :-) ślubu jeszcze nie mam, ale samochodem pewnie zajmie się narzeczony :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. W przyszłości na pewno zdecydowałabym się na biały samochód, podobny jak na zdjęciu. Biały to kolor który od razu kojarzy mi się z tym pięknym dniem i na pewno nie chciałabym innego koloru. Jeżeli tak jak Ty nie chciałabym wydawać dodatkowym pieniędzy to pewnie ktoś z rodziny pożyczył by ładny samochód.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze nic nie planuję, ale chyba wybrałabym białe auto. Może nawet jakieś stare :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna opcja i wiele mlodych par sie zaczyna na takie wyjscie z pompa decydowac. Ja jeszcze nie wiem czym chcialabym do slubu jechac. Z pewnoscia bede ten temat przerabiac :)

    OdpowiedzUsuń
  12. moja siostra brała ślub cywilny i jechali do ślubu autem świadka. to duża oszczędność więc Was rozumiem. a nie jest to najważniejszy wydatek.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten dzień jeszcze przede mną, ale póki co nie myślałam o tym :) Dla mnie jednak kwestia samochodu do slubu nie ma zbyt dużego znaczenia, wolę skupić się na innych sprawach, jak np dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Do samego końca nie wiedziałam czym pojadę do ślubu, jednak brat cioteczny mojego męża nie zawiódł Nas i pojechaliśmy bardzo eleganckim samochodem o którym nawet nie śniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jak bede brala slub to raczej cywilny. wiec takiego szumu raczej bym nie robiła, ale jesli mialabym wybierac to bym wolała jakas karocą z końmi haha ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi to się podobają takie samochody w starym stylu, pięknie to wygląda;>

    OdpowiedzUsuń
  17. Marzyłam o pojechaniu do ślubu na dwóch pięknych koniach fryzyjskich ale nie wyszło ;) biel zawsze jest elegancka i w modzie, więc gdybym miała wybór na pewno bym taki wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja sie uparlam na cos staromodnego, bo nienawidze tych wszystkich "nowych, super furek" i pojechalam przepiekna rozowa Warszawą ze zlotym shimmerem w sloncu polyskujaca na fiolet. Tak spelnilam swoje marzenie: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wyglądała pięknie :) Ja z kolei nie widzę siebie w takim aucie :p

      Usuń
  19. My mamy jeepa wiec wiec tez suvem chcielismy jechac do slubu. Nasz znajomy zawiózł nas swoim białym Audi Q7. Ustrojone zywymi różami prezentowało się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie także samochody w starym stylu to jest coś

    OdpowiedzUsuń
  21. My jechaliśmy my swoim. Szkoda kasy .no chyba że ktos chce zrobić dobre wrażenie to w starym stylu jak najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie, że auto w starym stylu też musi pasować do oprawy wesela ;) My prawdopodobnie pojedziemy Toyotą Rav 4 ;)

      Usuń
  22. Jak kto lubi i co... My jechaliśmy Mercedesem wujka 😉 Renault nie moja bajka... Byłam u znajomego na weselu i młodzi jechali Mustangiem tylko we dwoje 😉

    OdpowiedzUsuń
  23. My mielimy samochód z wypożyczalni. To zdecydowanie dobre rozwiązanie, ponieważ mieliśmy samochód taki jak nam się podobał, a zapłaciliśmy za jego wynajem mniej niż by wyszło nas wynajęcie typowo weselnego samochodu z kierowcą itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jechalam Chryslerem :D nie pamiętam modelu ale dosc sporo nas kosztowal wynajem. Ale mysle ze na slubie nie ma co oszczedzac#

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc, to zastanawiamy się nad wypożyczeniem samochodu do ślubu, ale tak jak piszesz ważniejszych wydatków jest mnóstwo. Ostateczna decyzja jeszcze u nas nie zapadła :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie będę jechać do ślubu; gdyż planuję ślub w plenerze, w ogrodzie hotelu, w którym będzie później przyjęcie. Więc pewnie sama dojadę swoim samochodem i tam będę się ubierać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie samochód jest zbędny ;) Podziwiam ludzi, którzy biorą ślub w plenerze - z uwagi na zmienną u nas pogodę, ja bym się nie zdecydowała ;)

      Usuń
  27. Rowniez zostala nam ta kwestia do omówienia ale wiem że wybór bedzie ciężki

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja na pewno nigdy nie pojechała bym jakimś zabytkowym samochodem :) a jechałam samochodem kolegi bmw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie - najbardziej podobają mi się te "normalne" samochody, które spotyka się na ulicy :)

      Usuń
  29. Nie myślałam o tej kwestii ale z przyjemnością zdecydowałabym się na coś innego niż samochód ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. To jedna sprawa, o której myśleć nie muszę;) Mój tata ma bardzo starego Mercedesa, nie wyobrażam sobie jechać czymś innym do ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja na mój ślub sama wybrałabym albo Ekskluzywne drogi samochód, albo mega fajnie zrobione stare auto - jakis klasyczny model

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja marzyłam o białym, eleganckim audi czy mercedesie... Niestety mój mąż, który zajmował się organizacją samochodu stwierdził, że to zbędny wydatek i wziął auto, które oferowała sala weselna ;(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja jechałam Mercedesem😊 męża brata, a chciałam jechać na motorze, sukienka nie pozwalała.

    OdpowiedzUsuń
  34. My mieliśmy Ślub w Zamku więc postawiliśmy na stare Vintage auto , jechaliśmy samochodem z lat 70 <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobór auta jest naprawdę bardzo ważny w tym dniu. Przede wszystkim własnie musi ono pasować do całej aranżacji. Podobają mi się zarówno auta vintage, jak i mega nowoczesne auta. Ze względu na moją miłość, najchętniej do ślubu pojechałabym chevroletem camaro, albo fordem mustangiem. Może kiedyś nadaży się okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Wow fajny samochód zazdroszczę, ja może pójdę swoim Mitsubishi jak jeszcze będzie na chodzie do tej pory :D

    OdpowiedzUsuń
  37. ciekawe propozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. My jechaliśmy dużym, czarnym, terenowym samochodem ale nie pamiętam nazwy. Ogólnie dla mnie limuzyny czy bryczki to po prostu kicz i nawet nie wchodziły w grę. Ogólnie do ślubu podchodziłam na takim luzie ze mogła bym iść pieszo

    OdpowiedzUsuń
  39. Jeeej, nigdy o tym nie myślałam, ale wpis fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Białe BMW ❤️ mogę też nim jeździć na codzień 😉

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja marzę by do ślubu kościelnego pojechać czymś na typ karocy z końmi jeśli byłby on w lato lub na wiosne. Jeśli w zimie to limuzyną :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja zawszę my ślę o tym czym mogę jechać do ślubu. A za każdym razdem jest to co innego ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Naszym zdaniem limuzyny już wyszły z mody :) Są bardzo sztuczne i na pokaz. To Twoje autko kusi :D My planujemy kiedyś tam za kilka lat piękne Audi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Wybór jest teraz naprawdę spory, jednak mnie się marzy klasyka i piękna lecz skromnie udekorowana limuzyna.

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja chętnie pojechałabym kabrioletem:) Bardzo lubię ten typ samochodu i jakoś zawsze marzyłam, by takim się przejechać. A przecież dzień ślubu, to najważniejszy dzień w życiu, więc dlaczego nie spełnić te marzenie własnie w ten dzień.

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja obstaje przy klasykach, np. jakaś syrenka czy coś jeszcze starszego :), ale dobrze odnowiony i ładnie przyozdobiony to marzenie ^^
    zapraszam www.justine-r.com

    OdpowiedzUsuń
  47. fajnie że wychodzisz za mąż, mi do slubu podobają się stare stylowe auta ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...