piątek, 20 grudnia 2013

Żel po prysznic "Słodkie sny" - recenzja

Cześć. Bardzo cieszę się ze współpracy z firmą Skarby Syberii, bo dzięki niej poznałam dwa świetne produkty. Przyszedł czas by opisać Wam drugi z nich. Jest to żel pod prysznic "Słodkie sny".
 
Opis producenta:
Aromatyczny żel pod prysznic odpręży, ukoi Twoje ciało, zmysły i umysł. Podaruj sobie rozkoszne chwile pełne komfortu i przyjemności. Miękka, aksamitna piana i unoszący się zapach wanilii pomogą zrelaksować się i przygotują do cudownego świata słodkich snów. Organiczny olejek z wanilii zmiękcza i wygładza skórę pozostawiając ją gładką i satynowo miękką w dotyku.
  

Pojemność opakowania: 280 ml
Cena: 12,90 zł

Moja opinia:
Wiecie doskonale jak przepadam za wanilią. Uwielbiam ją dosłownie w każdej formie, czy to kosmetyk czy jakaś przekąska. Testowanie tego żelu było zatem dla mnie czystą przyjemnością.

Opakowanie:
- białe, z ładną grafiką, z pompką.

Konsystencja:
 - żelowa, żółta, nie jest zbyt gęsta,- w sam raz ;)
(zdjęcia robione jakiś czas temu, stąd jeszcze tak jesiennie)

Zapach:
- słodka wanilia <3 

Żel bardzo mi się spodobał. Pomijając fakt, że bardzo lubię wanilię, to nie jedyny plus, za który go polubiłam. Opakowanie posiada pompkę, co po prostu uwielbiam. Przekręcając ją, możemy zamknąć żel, aby się nie wylał, następnie z powrotem odkręcić. Do umycia całego ciała używam 3-4 pompki. Lubię dużo piany, a zadowalającą mnie ilość mogę otrzymać właśnie przy tylu pompkach.

Warto powiedzieć, że żel nie zawiera parabenów, glikoli, ftalanów i silikonów, co sobie cenie. Po umyciu skóra jest delikatna, dobrze oczyszczona i otulona waniliowym zapachem, jednak nie utrzymuje się on długo. Nie uważam to za minus, wanilię albo się lubi, albo nie, więc gdyby zapach utrzymywał się długo, mógłby stać się uciążliwy. A tak, każda kąpiel jest przyjemnością. Serdecznie polecam wszystkim fanom wanilii też żel. Można kupić go również w różowej odsłonie:

Używaliście któregoś z tych żeli?

Czytaj dalej

środa, 18 grudnia 2013

Czekoladowe masło do ciała Choco-Chika- recenzja

Nawiązałam jakiś czas temu współpracę z firmą Skarby Syberii. Dziś czas powiedzieć kilka słów na temat tego co dostałam. Pierwsza recenzja będzie dotyczyła czekoladowego masła do ciała Choco-Chika, wiec zapraszam do lektury. Dobrze, że fotki zrobiłam wcześniej, bo teraz topniejący śnieg nie wygląda za ciekawi.

Opis producenta:
Organiczne masło kakaowe zapewnia skórze nieskazitelną gładkość i nadaje jej wspaniały zapach, organiczne masło shea nawilża i łagodzi, a olejek cejlońskiego cynamonu i gorzka pomarańcza uczynią skórę miękką i aksamitną.

Cena: 25,90zł. Można kupić: >TU<

Moja opinia:
Masło pokochałam od pierwszego powąchania! 

Opakowanie:
- plastikowe, duże, w środku dodatkowe zabezpieczenie w postaci 'nakładki' z dzióbkiem aby łatwiej można było to otwierać.

Konsystencja:
- jak to bywa w przypadku masła, zbita ;)

Zapach:
- czekoladowy! Jak dla mnie pachnie jak budyń czekoladowy.

Masełko pokochałam od razu! Jego zapach jest zniewalający i do złudzenia przypomina zapach budyniu czekoladowego. Nawet mój pies się na to nabiera, bo jak tylko się nim posmaruję, to nie mogę się od niego obegnać, ostatnio lizał mnie po rękach.

Kosmetyk jest gęsty, jednak dobrze się rozprowadza i w miarę szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy. Zapach utrzymuje się kilka godzin. Uwielbiam posmarować się nim na noc i zasypiać w tym ładnym zapachu.


Masło dobrze nawilża (mnie!) choć dla osób, które potrzebują silnego nawilżenia może okazać się za słabe. Skóra jest po nim gładka i przyjemna w dotyku. Najważniejsze jest to, czego masło NIE zawiera: Parabenów, SLS, SLES, wazeliny, olei mineralnych, parafiny, PEG, glikoli, chemicznych filtrów promieniowania UV, ftalanów, ethanolaminy, formaldehydów, silikonów, lanoliny, produktów pochodzenia zwierzęcego. Kosmetyk wolny od tych świństw- brzmi kusząco i fajnie, nie? Serdecznie polecam wszystkim masełko Choco-Chika ;)

Używał ktoś tego masełka? Jak wrażenia? Lubicie czekoladowe kosmetyki?
Czytaj dalej

wtorek, 17 grudnia 2013

Pakowanie prezentów- inspiracje!

Cześć. Tematem dzisiejszej notki będzie pakowanie prezentów. Mam nadzieję, że znalezione przeze mnie pomysły zainspirują Was to kreatywnego zapakowania niespodzianek dla swoich bliskich.



1. Kolorowo!
scrapbookandcards.com
2. Nie mogę się na to napatrzeć!
 
we-dwoje.pl
we-dwoje.pl
3. Ładny dodatek- róża z gazet

A Wy jak pakujecie swoje prezenty? W papier czy torebki?

Czytaj dalej

niedziela, 1 grudnia 2013

Co kupić? c.d

Był już post o zestawach perfum, które są wspaniałą alternatywą na prezent, np. świąteczny. Ale co zrobić jeżeli nie znamy gustu zapachowego drugiej strony? Nic prostszego! Kupić jej >>zestaw kosmetyczny<<!

Każda z nas ma jakąś koleżankę, ciocię czy kuzynkę maniaczkę- paznokciową, make-up'ową, włosową. Postaram się zrobić zestawienie fajnych kosmetyków i akcesoriów. Mam nadzieję, że zainspirują Was do kupna odpowiednich prezentów w tym roku!

1. BrushArt Face- zestaw pędzli
- zobaczcie ile ich jest!
 Zestaw zawiera: powder brush (width 45 mm) + blush brush (width 30 mm) + flat blush brush (width 30 mm) + eye brush (width 13 mm) + eye brush (width 14 mm) + + eye brush (width 11 mm) + eyebrow blush (width 9 mm) + lip brush (width 5 mm) + lip brush (width 4 mm) + lip brush (width 2 mm) + brush for eyelashes + case (240x110x40 mm)
* cena: 69,82 zł
 
2. Makeup Trading Fashion Flower Compact
 Zestaw zawiera: 18 x Eyeshadows (6 x 0,68 g + 6 x 0,6 g + 6 x 0,5 g) + Blushers (2 x 1,5 g) + Lipgloss (0,5 g) + Applicator + 2 x Brush
* cena:  15,02 zł
 
3. Makeup Trading Midnight Mystery
 Zestaw zawiera: Eyeshadows (16 x 1,68 g) + Nail Varnishes (2 x 5,2 ml) + Lipglosses (2 x 7,3 ml) + 6x Applicators + Cosmetic Case 23 cm x 17 cm x 8 cm
* cena: 66,82 zł
  
4. Dermacol Aroma Ritual
Zestaw zawiera: Harmonizing Shower Gel 250 ml + Harmonizing Body Scrub 150 ml
* cena: 21,46 zł

5. Bourjois Beauty Full Volume 
 Zestaw zawiera: Beauty´Full Volume mascara (black) 9 ml + 1 Seconde Gel nail polish (fuchsia) 9 ml
* cena: 35,79 zł 
6. Redken Intra Force
 Shampoo 145 ml + Conditioner 145 ml + Treatment 125 ml
* cena: 122,05 zł 
 
7. Makeup Trading Big Set
Zestaw zawiera: 2x Lips Gloss 12 ml + 6x Eye Shadow 2,4 g + 2x Blush 3,2 g + 4x Nail Polish 6 ml + 1x Contour Pencil 0,8 g + 1x Eye Pencil 0,8 g + 1x Powder 10,6 g + 1x Powder Box + 2x Lip Pencil + 1x Mirror + 1x Sharpener + 2x Eye Shadow Applicator + 2x Eye Shadow Brusch + 1x Nail Fail + 2x Bamboo Stick to the Cuticle around the Nail + 2x Nail Splitter
* cena: 44,70 zł
 
8. Nivea Mild
Zestaw zawiera: Nivea Mild (Original) Shaving Gel 200 ml + After Shave Balm 100 ml + Vitality Fresh Shower Gel 250 ml + Cosmetic Bag 27x13,5x19 cm
 
9. Nivea Sensitive

Zestaw zawiera: Nivea Sensitive After Shave Balm 100 ml + Shaving Gel 200 ml + Black & White Antiperspirant 150 ml + Cosmetic Bag 27x13,5x19 cm
* cena: 64,94 zł 
 
10. EP Line Filly Unicorn
 Zestaw zawiera: EP Line Filly Unicorn shower gel 50 ml + lipbalm 4,5 g + hairbrush + hair clips (2pcs)
* cena: 49,02 zł
 
Myślę, że zestawy kosmetyczne, to kolejna fajna opcja na prezent świąteczny :) Miałam tacie kupić perfumy, ale, że w październiku dostał na urodziny, to teraz skuszę się na zestaw Nivea Sensitive for Men ze świetną kosmetyczką :D
 
Który zestaw przygarnęlibyście najchętniej?
 
Czytaj dalej

piątek, 29 listopada 2013

DIY- Świąteczne pocztówki 2

Dziś obiecany, drugi tutek z pomysłem na kartkę świąteczną :)

Standardowo przygotowujemy stanowisko pracy. Z wszystkim przygotowanym zdecydowanie lepiej się pracuje.

Potrzeba nam:
- baza (kartka pocztowa),
- 2 rodzaje papieru, bloku kolorowego, 
- nożyczki, 
- klej, 
- dziurkacz, 
- taśmy dwustronne (płaska i piankowa),
- scrapki (gotowe elementy typu: gwiazdka, śnieżek),
- obrazek Mikołaja,
- koronka

Bazy zostały mi w samych niefajnych dla mnie kolorach, więc postanowiłam na początek to zmienić. Jeżeli też macie tylko kartki w brzydkich kolorach, możecie zrobić to samo. Jeżeli kartka ma odpowiedni kolor, pomińcie pierwszy obrazek.
 1. Przygotowujemy papier, blok w wybranym przez nas kolorze. Papier musi być rozmiaru bazy aby ładnie pokrył niechciany przez nas kolor. 
2. Staramy się przykleić go prosto, aby nie było widać (w moim przypadku) pomarańczowego koloru.
 
 3. Oklejamy drugi wybrany przez nas kolor taśmą dwustronną płaską i przyklejamy do niej koronkę. Koronkową kartkę przyklejamy do naszej bazy. Wcześniej zza koronki przebijałby pomarańcz (a to mi się nie podobało).

 4. Chciałam przykleić mikołaja od razu do kartki, jednak wydało mi się to zbyt ponure. Postanowiłam podłożyć nieco większy kawałek czerwonego papieru, aby rozjaśnić kartkę. Przykleiłam ją jak i Mikołaja na płaską taśmę dwustronną. 
5. Pod Mikołajem przykleiłam listki (to chyba jemiołka ;p) w odpowiedniej odległości, by...

6. ... przykleić napis, który zakryje łodyżki jemioły. Napis przykleiłam na taśmę piankową, aby odstawał. 
7. Pocztówka była dla mnie dalej za skromna, wiec postanowiłam przykleić jeszcze kilka śnieżynek :)
8. Przy napisie również brakowało mi jakiegoś wyraźnego akcentu, więc wycięłam dziurkaczem po 3 czerwone kuleczki i przykleiłam je klejem do jemiołki.

Skończona kartka prezentuje się tak:


Mam nadzieję, że instrukcja Wam się podoba i będzie przydatna ;)



Czytaj dalej

czwartek, 28 listopada 2013

DIY- Świąteczne pocztówki!

Ktoś prosił mnie czy mogę wykonać tutorial, jak robić pocztówki :) Mam przy tym niezłą zabawę, wiec pomyślałam: Czemu nie! ;) Mam nadzieję, że tutoriale (mam dwa- drugi jutro) okażą się dla Was proste i przydatne, oraz że pokusicie się o zrobienie własnych kartek :)

Najbardziej spodobała się Wam kartka z choinka i guziczkami, więc pierwszy tutek będzie poświęcony jej :) Kartka będzie troszkę inna niż poprzednia- wydaje mi się, że jeszcze ładniejsza ;)

Na sam początek przygotowujemy sobie stanowisko pracy:
 Dodatkowo:
- nożyczki
- taśma dwustronna
- taśma dwustronna (pianka)
- klej


 
1. Przygotowujemy bazę (kartkę) w wybranym przez siebie kolorze i wycinamy drugi prostokąt nieco mniejszy od bazy.
2. Oklejamy go taśma dwustronną i przytwierdzamy do kartki.

3. Jeżeli ktoś umie rysować, może od razu narysować choinkę na zielonym papierze. Jeżeli nie (jak ja) może wziąć kartkę rysunkową, odrysować wybraną przez siebie z googli choinkę, wyciąć ją i odrysować na zielonym papierze.
4. Następnie wycinamy choineczkę ;)

5. Choinkę przyklejamy za pomocą piankowej, dwustronnej taśmy, aby ładnie odstawała i robiła nam mały efekt 3D :D

 6. Przyklejamy, na taśmę dwustronną guziczki (ja wybrałam płaską taśmę). Na samym początku miałam brzydkie guziki, ale mama później odpruła mi z jakiejś starej bluzki takie ładne, kolorowe ;)
7. Przyklejamy napis (można tez napisać go ręcznie) i na górze ozdobną gwiazdkę.
8. Ze wstążeczki robimy kokardkę.
9. Kokardkę oklejamy taśmą dwustronną...
  10. ...i przyklejamy do kartki tuż pod pniem.

 11. Gwiazdek-śnieżynek już niestety nie miałam, więc zrobiłam śnieżek dziurkaczem i przykleiłam klejem :)

Mam nadzieję, że znajdą się osoby, które zmobilizowałam do wykonania własnych kartek świątecznych. Jeżeli tak, koniecznie się pochwalcie.

Drugi tutorial już jutro! :D

Kto się skusi na wykonanie własnych kartek?

Czytaj dalej

środa, 27 listopada 2013

Kartki świąteczne- zrób to sam! ;D

W tym roku postanowiłam sama zrobić kartki na święta ;D Myślę, że jak na pierwszy raz wyszły mi całkiem fajnie, ale ocenę zostawiam Wam :D





 I wszystkie razem :) Chętnie zrobiłabym więcej, ale zabrakło mi materiału ;p

Jeżeli ktoś z Was ma jakieś świąteczne elementy do scrapbookingu (scrapki, bazy do pocztówek itp) chętnie przyjmę/odkupię/wymienię się za np. serwetki do decoupag.

Która (o ile wgl jakaś) pocztówka podoba Wam się najbardziej?


Czytaj dalej

niedziela, 24 listopada 2013

Testery perfum

Dziś dość krótki artykuł na temat testerów perfum :) Uważam, że jest to wspaniała okazja, aby być w posiadaniu naszych ulubionych perfum, za często bardzo okazyjną cenę.

W świecie krąży przeświadczenie, że testery prezentowane nam w drogeriach są lepszej jakości niż same perfumy, które mamy zamiar kupić. Otóż jest to bujda! Wspominałam już o tym, przy artykule o perfumach, jednak pokuszę się o rozwinięcie tego tematu dla niedowiarków.

Produkowanie testerów lepszej jakości niż same perfumy byłoby niezgodne z prawem i szanująca się firma nigdy nie zrobiłaby tego- byłby to dla niej strzał w stopę! Jeżeli tester miałby różnić się od perfum, to znaczy, że różniłyby się one składem, a w świetle prawa jest to wprowadzanie klienta w błąd, a jak wiecie, to jest zabronione.

Różnica między testerem a perfumą może być jedynie w opakowaniu. Opakowania testerów są zazwyczaj skromniejsze, brak im kartonika i przeważnie zatyczki. Tym sposobem perfumerie zachęcają do kupna prawdziwych perfum, które kuszą pięknym opakowaniem i przeróżnymi- często nawet dziwacznymi, lecz nadającymi efektu zatyczkami czy dodatkami.
Nawiązując właśnie do tego, ostatnio bardzo spodobało mi się opakowanie perfumy Lady Gaga
http://www.iperfumy.pl/lady-gaga/fame-woda-perfumowana-dla-kobiet/
 Zatyczka w kształcie jakby złotego szponu. Czyż nie wygląda to efektownie? Dodatkowo kolor pefumy- chyba muszę je kupić!
Kolejnym dowodem, który mam nadzieję przekona Was na dobre jest fakt, że testery oferowane są nam za darmo w drogeriach- producent na nich nie zarabia (to, że jest to reklama, to już inna sprawa). Perfumy są testerami, ponieważ są wtedy produktami wolnymi od podatku od towarów i usług.

Z tego co czytałam, a przeczytałam na ten temat naprawdę sporo, wybór testerów jest często losowy. Z całego kartonu? perfum, losowo wybierane jest kilka, które stają się testerami.


Mam nadzieję, że ten krótki artykuł uzmysłowił wielu z Wam (tym, którzy jeszcze nie wiedzieli), że nie ma różnicy jakościowej miedzy perfumami, a testerami. Jeżeli taka występuje, jest to najzwyczajniej w świecie oszustwo. Często wydaje się nam, że perfumy różnią się zapachem, jednak ta różnica może wynikać z tego, że zamiast EDP kupujemy EDT- podobno jest różnica w trwałości, zapachu- jednak sama, nigdy nie zwracałam na to uwagi.


Zdarza się Wam kupować testery ulubionych perfum?



Czytaj dalej

czwartek, 21 listopada 2013

Eveline- slim 4D - recenzja

Cześć. Czas na kolejną recenzję. Ostatnim kosmetyki, który dostałam w ramach współpracy od Eveline Cosmetics jest 


Slim 4D- intensywne serum redukujące tkankę tłuszczową ;)


Informacje od producenta

  Intensywne serum zwalcza odkładający się tłuszcz, zwłaszcza w obrębie brzucha. Innowacyjna technologia wyszczuplająca
A SizeDown gwarantuje intensywną redukcję podskórnej tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w obrębie fałdów brzusznych, powodując szybką utratę centymetrów
w obwodzie ciała, rzeźbiąc wcięcie w talii i nadając sylwetce kształt klepsydry.
  
Efekt 4D:
- zmniejsza obwód brzucha o 1 rozmiar*,
- wyraźnie wyszczupla,
- zwalcza cellulit,
- działa do 48 godzin.
 
  
Cena ok. 22zł / 250ml

Moja opinia:
W cuda to ja już przestałam wierzyć dawno temu, jednak i tak nie jest źle!

Opakowanie:
- plastikowa tuba, zamknięcie typu "klik".

Konsystencja:
- nie za gęsta, nie za rzadka- w sam raz! Dobrze się rozsmarowuje.

Zapach:
- orzeźwiający, mentolowy
Na wstępnie od razu zaznaczę, że jako takich efektów po stosowaniu tego kosmetyku nie zauważyłam, jednak uważam, że dla osób, które się odchudzają, mają dobrze dobraną dietę, dużo ruchu- serum może okazać się pomocne. Ja wiem i wy wiecie, że bez ciężkiej pracy, żadne serum się nie przyda- nawet najlepsze, ponieważ nie przyniesie oczekiwanych efektów.

 Aplikacja jest bardzo fajna. Tubka jest wygodna, poręczna, dobrze wyciska się z niej zawartość. Produkt szybko się wchłania, nie jest tłusty ani lepki. Pozostawia na ciele uczucie chłodu. Skóra po nim z pewnością jest wygładzona i bardziej naciągnięta, więc w zapewnienia o zwalczaniu cellulitu wierzę. Dodatkowo ładnie i świeżo pachnie. Przy ćwiczeniach - serum może zdziałać sporo- w mojej opinii.

Wyszczuplenie brzucha raczej po nim nie wystąpiło. Cena moim zdaniem nie jest zawyżona. Produkt co prawda nie wyszczuplił, ale wygładził skórę i pomógł w walce z cellulitem. Kosmetyku jest sporo, poza tym jest wydajny i starcza na długo. Mi zostało go jeszcze duużo, ale stosuję codziennie.

PLUSY:
+ opakowanie;
+ konsystencja;
+ zapach; 
+ wygładza;
+ nawilża;
+ napina skórę;
+ chłodzi;

MINUSY:
- "rozmiar w dół"- nie zauważyłam ;p

Produkt mnie jakoś widocznie nie odchudził, jednak i tak wniósł wiele dobrego. Polecam dla osób borykających się z cellulitem.

Dziękuję firmie za zaufanie i przesłanie mi do testów kosmetyków! 

Używacie tego typu kosmetyków? Ktoś może testował slim 4D? Jak spisał się u Was?
Czytaj dalej

wtorek, 19 listopada 2013

Dafi- i życie jest zdrowsze

W ramach współpracy z firmą Dafi dostałam do przetestowania drugi, unowocześniony dzbanek o pojemności 4l ;)

Informacje od producenta:
Ten estetyczny dzbanek jest przede wszystkim funkcjonalnym sprzętem kuchennym skutecznie oczyszczającym wodę z kamienia, chloru, pestycydów, rdzy oraz innych zanieczyszczeń mechanicznych i organicznych.

Dzbanek wyposażony w:
* czytelny wskaźnik zużycia filtra (indykator)

* wygodny w stosowaniu wlew

* ergonomiczną rączkę;

Moja opinia:
Pewnie wszyscy wiecie jak bardzo pokochałam poprzedni dzbanuszek. Tak samo wielkim uczuciem żywię i ten :) Życie z nim jest o wiele prostsze, a każdy dzień o wiele smaczniejszy ;) 

W czasach, kiedy nawet wodzie butelkowej nie można ufać, tego typu dzbanuszek jest wspaniałą alternatywą na zdrową, pozbawioną kamienia, chloru i pestycydów wodę.

Używanie tego dzbanuszka to przysłowiowa kaszka z mleczkiem. Jednak dla pewności zamieszczam zdjęcia "co i jak" ;)




Po włożeniu filtra i uruchomieniu indykatora możemy zacząć filtrować naszą wodę:


Swoją drogą indykator to wspaniałe udogodnienie. Świeci się na niebiesko- kiedy filtr jest jeszcze dobry, natomiast kiedy zapali się na czerwono- przypomina nam o konieczności wymiany. W poprzedniej wersji, migające liczby można było ignorować. W tym wypadku, jak i w każdym innym, czerwony kolor nie zwiastuje nic dobrego, tym samym zmusi nas do zmiany filtra.

Woda przefiltrowana pozbawiona jest pływających drobinek, czy białego osadu. Woda jest krystalicznie czysta, co widać na powyższym zdjęciu. Serwowana w towarzystwie cytryny czy limonki doda orzeźwiającego smaku. Warto też pomyśleć o mięcie.

Dodatkowo jest wspaniałym rozwiązaniem dla osób odchudzających się, które muszą spożywać dużo litrów wody dziennie. W przypadku dzbanuszka będzie to pewność, że spożywana w hektolitrach;p woda jest zdrowa. Dzbanuszek może nam też służyć podczas gotowania- gotujmy w zdrowej wodzie dla swoich najbliższych!

Dzbanek występuje w wielu opcjach kolorystycznych, dlatego mam pewność, ze wpasuje się do każdej kuchni. Ja mam w wersji grafitowej i białej. Według mnie dzbanuszek do idealny pomysł na prezent dla każdego, zarówno starszego i młodszego. Picie zdrowej wody jest ważne w każdym wieku. Otrzymanie takiego prezentu sprawi posiadaczowi wiele frajdy- gwarantuję!

Macie już swoje dzbanuszki filtrujące?

Czytaj dalej