poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Bonprix haul

Ostatnio troszkę mnie tu mało, ale mam totalną niemoc twórczą. Pora jednak z tym skończyć, dlatego dziś chciałam zrobić dla Was wpis z moimi zakupami z Bonprix. Zamówienie złożyłam już dawno temu, więc czas najwyższy pokazać, co tym razem trafiło do mojego e-koszyka. Tym razem nie znalazło się nic, co stanowiłoby jakiś element wyposażenia domu. Sama się dziwię, bo bardzo lubię dekoracje z Bonprix. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania.


BONPRIX - CZARNA BLUZA/SWETER - NR KAT. 96575581

Potrzebowałam w swojej szafie czegoś uniwersalnego, bo jakoś wyszły mi wszystkie czarne ubrania. Skusiłam się na klasyczną czarną bluzę z okrągłym dekoltem. Jest bardzo miłą w dotyku i na ciele. Składa się w 70% z bawełny. Po praniu ściągacz na dole troszkę się faluje, ale gdy się ją ubierze, to tego nie widać. Cieszę się z tego zakupu. To fajna bluza na co dzień.


BONPRIX - TRAPERY SZNUROWANE

To jest rodzaj butów, który najbardziej lubię nosić zimą. Zawsze jednak stawiałam na trapery w ciemnym kolorze. To moje pierwsze tak jasne, ale myślę, że warto takie mieć w szafce. Są zdecydowanie bardziej subtelne i "lźejsze". Początkowo są dość sztywne, ale gdy trochę się je rozchodzi, to potem fajnie się w nich śmiga.


BONPRIX - BLUZA Z PRINTEM KWIATOWYM

W tej bluzie pokładałam duże nadzieje. Szalenie mi się podobała i nie mogłam się doczekać kiedy w końcu będę mogła ją założyć. Print kwiatowy przedstawiający (obstawiam) magnolię wygląda naprawdę zacnie i oryginalnie. Jest ona bardzo ciepła i przyjemnie jest ją mieć na sobie. Niestety jest dla mnie zbyt obszerna. Zamiast tego, mogłaby być dłuższa. Mimo to zostawiłam ją sobie. Nie założę jej wychodząc z domu, ale za to lubię w niej chodzić po domu. Jest idealna na zimne wieczory.


Jedyny plus kwarantanny jest taki, że nie trzeba się stroić, co mi odpowiada, bo moja wiosenna garderoba nie jest skompletowana nawet w najmniejszym stopniu. Muszę zacząć o tym myśleć, najwyższy czas. Chętnie zatem przejrzę kolejne ciuszki na Bonprix.

A czy Twoja wiosenna garderoba już skompletowana?
Czytaj dalej

niedziela, 15 września 2019

Co zamówić z Bonprix? | Moje zamówienie

Moje zamówienia z Bonprix praktycznie zawsze są udane. Nawet jeżeli coś mi nie pasuje, to zawsze mogę zwrócić i wymienić na bardziej odpowiedni rozmiar. Poza ubraniami, butami czy dodatkami, Bonprix to także miejsce, w którym znajdziemy pełno dodatków i akcesoriów do domu. Moje zamówienie, jak zwykle jest mieszane. Znalazło się w nim coś z odzieży, jak i z dodatków. Zapraszam do oglądania.


SUKIENKA LETNIA Z DŻERSEJU Z DEKOLTEM "CARMEN"

W tym roku kupiłam swoją pierwszą hiszpankę i o dziwo, fajnie w niej wyglądałam. Postanowiłam powiększyć swoją kolekcję o kolejną. Zamówiłam coś letniego. Czarną hiszpankę w kwiecisty wzór. Są to bardzo drobne kwiatki w różnych kolorach, choć przeważa wśród nich kolor czerwony i zielony. Sukienka jest miła w dotyku i fajnie leży na ciele, ale jest dla mnie za długa. Na to zwrot mi nie pomoże, więc zrobi to moja mama. Pewnie się dziwicie, po co mi hiszpanka na jesień? Ano, jest to zamówienie z 1 sierpnia, ale dopiero teraz znalazłam czas, by zaprezentować Wam te rzeczy.


ZŁOTY PASEK Z LIŚCMI Z CZERWONEGO ZŁOTA

Ten pasek zobaczyłam u znajomej i też zapragnęłam go mieć. Przyda się do przepasania np. nieco obszernej sukienki. Najbardziej podoba mi się w zestawieniu z jednolitą sukienką, np. w czarnym kolorze. Nie do końca zgodzę się, że jest to czerwone złoto, ale ma jakąś jego domieszkę. Wydaje mi się, że ten odcień jest na pograniczu żółtego i czerwonego złota. Pasek się rozciąga.



KOSZULA NOCNA BOKSERKA

Kiedy mieszka się na poddaszu, noce latem bywają naprawdę duszne i męczące. Dlatego do snu ubieram się po prostu lekko. Koszula nocna o kroju bokserki była idealna na upały. Ma bardzo przyjemny materiał i fajny nadruk, który przedstawia zamknięte oczy. Idealny motyw na koszulę nocną. Wybrałam ją w czarnym kolorze, bo to mój ulubiony.


T-SHIRT ZE SREBRNYM ZAMKIEM 

W moim zamówieniu znalazł się również czarny t-shirt, który pasuje do wszystkie. Jest prosty, bez żadnego printu, ale ma srebrny zamek, który jest jego ozdobą. Na dole ma jakby ściągacz, rękawki dość luźne. Lubię ją nosić i robię to na co dzień.


RĘCZNIKI GRANATOWE - 10 CZĘŚCI

Przeprowadzka do nowego domu zbliża się małymi krokami. Mam już sporo rzeczy z wyposażenia, ale... Brakowało mi ręczników. I takim oto sposobem w moim zamówieniu znalazł się komplet 10 sztuk. Zamówiłam je, bo cena była dobra. Najbardziej zadowolona jestem z tych największych i średnich. Dla tych malutkich na razie nie mam zastosowania. Pewnie znajdzie się wkrótce. Uszyte są z miękkiej, chłonnej bawełny. W zestawie 2 myjki o wym. 30/30 cm, 2 małe ręczniki o wym. 30/50 cm, 4 ręczniki o wym. 50/100 cm, 2 ręczniki kąpielowe o wym. 70/140 cm.


RĘCZNIKI GRANATOWE W KOTWICE

Nie mogłam się też oprzeć i nie zamówić ręczników w kotwice. Wydały mi się tak urocze, że nie mogłam się powstrzymać. Ręczniki mają marynarski motyw, a do tego fajne frędzelki. Mam tylko nadzieję, że nie będą się plątały w praniu. Ręczniki wykonane z bawełny, które dobrze chłoną wodę. Z obu stron mają odmienne kolory. Nadają się do prania w temp. 60°C. Ich wymiar, to ok. 50/100cm. Nie mogę się doczekać, kiedy zawisną w mojej łazience :)



I to by było na tyle! To zamówienie było bardzo owocne i jestem z niego zadowolona. Pewnie niebawem znów wpadnę w wir zakupów i wpadną nowe dodatki i ubrania, bo już mam kilka rzeczy upatrzonych. Przydałoby się zaopatrzyć w kilka jesiennych ciuszków.

Podoba Wam się moje zamówienie? Czy coś wpadło Wam w oko?




Czytaj dalej

sobota, 14 września 2019

Smartwoods - ręcznie wykonane produkty z drewna

Od zawsze pałam miłością do produktów tworzonych z pasją i zaangażowaniem. Szczególne miejsce w moim sercu mają też produkty niszowe. Produkty ze Smartwoods właśnie takie są i nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. W moje posiadanie weszły dwa produkty z tego sklepu i chciałabym je dziś Wam pokazać. Są to zegarek oraz notatnik. Zapraszam Was do przeczytania tego wpisu i obejrzenia większej ilości zdjęć.


SMARTWOODS - NOTATNIK 

Pierwszą rzeczą, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie gdy przeglądałam asortyment sklepu, był notatnik. Prezentował się on bardzo elegancko. Miał ładny kolor, a widoczne na nim słoje (warto podkreślić, że akurat układ słojów na każdym produkcie jest inny z wiadomych względów) dodawały mu uroku. Pierwsza strona teoretycznie jest czysta. Widnieje na niej jedynie logo firmy oraz czarna, całkiem szeroka guma. Dzięki niej notatnik nie otworzy się w torbie czy plecaku. Biorąc pod uwagę układ loga, producent sugeruje, że jest to notes pionowy, aczkolwiek mi bardziej podoba się prowadzenie go w poziomie i tak też uczynię.



Okładka wykonana jest z naturalnego drewna, które pokryte jest 3 warstwami lakieru. Dzięki niemu notatnik nie jest tak podatny na zabrudzenia, a i same drewno jest lepiej zaimpregnowane. W środku widzimy blok kartek, które pozyskiwane są z makulatury. Papier jest szary. Można go bez problemu wyrywać. W środku mamy 100 kartek formatu A5. Grzbiet notesu ma ciekawe "wzory" z ma (podłużne otwory) przez co notes jest bardziej elastyczny i nie uszkodzi się od ciągłego otwierania i zamykania. Dzięki temu jest bardzo elastyczny. Jestem nim zauroczona! Pięknie wygląda i fajnie pachnie.



Moja kolekcja zegarków jest spora. Nie ukrywam, że ten detal jest u mnie zawsze najbardziej mile widziany, ponieważ jest najbardziej szykowny i wygodny. W mojej szkatułce mam bardzo dużo rodzajów zegarków - są to zegarki na skórzanych paskach, bransoletach, paskach gumowych czy wykonanych z jeszcze innych tworzyw. Jednak zegarka z drewnianą tarczą tam brakowało - zdecydowanie.


Trzeba przyznać, ze jest on bardzo minimalistyczny. Dębowa tarcza (dąb kin) ma 42 mm szerokości i jest to największy zegarek, jaki mam w kolekcji. Trzeba przyznać, że rzuca się w oczy, mimo swej skromności. Tarcza jest bardzo prosta - kreski wskazują nam godziny. Na godzinie 3 widnieje logo firmy. Zegarek posiada też wskazówkę sekundową. Sam mechanizm jest japoński, kwarcowy (Citizen). Szkło jest hartowane, mineralne, dzięki czemu jest odporne na zarysowania. Pasek jest skórzany w kolorze karmelowym. Jego szerokość, to 20 mm. Pozostałe elementy, takie jak chociażby klamerka są srebrne. Mimo wielkich rozmiarów zegarek jest bardzo lekki i wygodny w noszeniu. Idealny na co dzień, jak i na większe wyjścia. Jest to zegarek unisex, więc jeżeli tylko pasek będzie dobry będę go mogła nosić na spółkę z mężem. Myślę, że ucieszy się tak samo, jak ja. Dodatkowo był pięknie zapakowany w drewniane pudełko.


Firma Smartwoods specjalizuje się w ręcznie wykonywanych produktach z drewna. W asortymencie sklepu, poza zegarkami i notatnikami są również: obudowy na telefon, muszki, spinki do koszuli, terminarze, wizytowniki, piersiówki, podkładki pod myszkę czy dekoracje ścienne. Jak widzicie, oferta na bogato. Każdy znajdzie tam coś dla siebie. Drewniane akcesoria, to piękne produkty tworzone z pasją i miłością do drewna. Impregnaty zabezpieczające te drewniane wyroby są pochodzenia naturalnego oraz są przyjazne dla środowiska. Ponadto produkty te można personalizować. Firma jest polska i wszystkie elementy rzemieślnicze wykonywane są w polskich górach - Górach Sowich. 

Podobają Wam się drewniane dodatki i akcesoria?

Czytaj dalej

poniedziałek, 15 lipca 2019

Lato z Oriflame - od dodatków po pielęgnację

Oriflame w tym roku bardzo poważnie podeszło do tematu wakacji i przygotowało bardzo dużo fajnych dodatków, które uprzyjemnią niejeden urlop. Kosmetyków u mnie dostatek, dlatego z tego katalogu postanowiłam wybrać również coś poza nimi. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością tych produktów. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii na ich temat, to zapraszam do czytania o dodatkach i pielęgnacji od Oriflame.



ORIFLAME - SZAL CALM

Po co mi szal latem? Niekoniecznie na szyję! Można zrobić z niego fajne pareo, a zwisające po obwodzie pomponiki, dodają mu uroku. Szal jest w kształcie prostokąta i jest spory (190x80 cm). Ma piękne kolory, wpisujące się w klimat morski. Można się nim okryć na plaży, kiedy na dworze robi się chłodno, a także na nim usiąść jeśli pod ręką nie mamy koca. Jak widzicie, ma wiele zastosowań. Ciekawostką jest to, że 30% poliestru, z którego jest wykonany, jest z recyklingu.



ORIFLAME - KAPELUSZ ENERGY

W kapeluszu można spotkać mnie tylko podczas opalania, czyli niezwykle rzadko. Podobno mi pasuje, ale ja nie koniecznie dobrze czuję się w nakryciach głowy. Dlaczego więc skusiłam się na kapelusz Energy? Prawda jest taka, że nie mogłam przejść obojętnie obok jego kuszącego wyglądu. Uznałam, że fajnie będzie prezentował się jako dodatek do wakacyjnych flat lay. Nie myliłam się, jest bardzo fotogeniczny. Kapelusz jest solidny, jego splot mocny. Jest spory! Opaska na nim jest ruchoma, więc można także związać nią włosy. POLECAM!


ORIFLAME - RĘCZNIK PLAŻOWY CALM

Stylowy i funkcjonalny ręcznik plażowy, który dzięki najnowocześniejszej technologii tekstylnej jest wyjątkowo lekki, superchłonny, wytrzymały i bardzo szybko schnie. Może służyć nie tylko jako ręcznik plażowy - doskonale sprawdzi się także w podróży, na jodze, basenie etc. Z wygodnym uchwytem. Drukowany z jednej strony - jedna jest granatowa, jak na poniższym zdjęciu, a druga wzorzysta. Składając go odpowiednio mamy małą i poręczną kostkę, która zmieści się w każdej torebce. 


ORIFLAME - FEET UP MANGO INFUSION - DUET DO STÓP SPRAY I KREM

Pielęgnacja stóp latem, to podstawa. Szczególnie, gdy lato jest upalne i mamy stopy na "widoku", np. w klapkach. Warto wtedy odpowiednio o nie zadbać - dobrze je nawilżyć, by były miękkie i odżywione, a co za tym idzie, dobrze się prezentowały w sandałach. Zaciekawił mnie duet Feet Up o zapachu jednego z najbardziej letnich owoców, jakim jest mango. Sama szata graficzna już zwraca na siebie uwagę i zachęca do wypróbowania. Zapach tych produktów, to bomba owocowa! Jest soczysty, jak na mango przystało, ale ma też w sobie pewną kwaskowatą nutę, która dodaje mu odświeżenia! Jest to edycja limitowana. Spray przynosi ulgę zmęczonym stopom i niewątpliwie je odświeża. Fajne jest też to, że można stosować go nie tylko na stopy, ale także do wnętrz butów. Cieszę się, że skusiłam się na tę nowinkę. Wybrałam również krem - on miał zadbać o moje stopy i tak się stało! Konsystencja jest dość lekka, aczkolwiek bogata w składniki, które sprawiają, że skóra stóp jest zdecydowanie gładsza i miększa. To wpływa pozytywnie na ich wizualny wygląd. Zapach mango i żeń-szenia dośc długo utrzymuje się na skórze. Po posmarowaniu nim stóp, jego zapach długo pozostaje na dłoniach, więc śmiem twierdzić, że na stopach jest podobnie. W zestawie mamy również scrub do stóp o tym samym zapachu (ale zielonym kolorze), na który się jednak nie skusiłam. Może kiedyś.




ORIFLAME - LOVE NATURE - BALSAM DO UST O ZAPACHU MELONA

Na zdjęciu widzicie dwa balsamy, ale jeden z nich recenzowałam Wam już innym razem (mango). Najlepszym dowodem na to, jak fajnie się u mnie sprawdzał jest fakt, że skusiłam się na kolejny wariant, tj. balsam o zapachu melona. Pachnie bardzo ładnie, intensywnie i soczyście. Pierwsze skojarzenie, to jednak arbuz - przynajmniej dla mnie. Nie mniej jednak bardzo w moim guście. Konsystencja jest zbita, ale pod wpływem ciepła palców fajnie się pod nimi roztapia. Balsam systematycznie używany fajnie odżywia nasze usta, a dodatkowym atutem jest fakt, że pięknie pachnie pod nosem. Dostępny jest również balsam o zapachu kokosa, ale na ten skusiłabym się chyba zimą.


Jestem bardzo zadowolona z tego zamówienia! Wszystko ma u mnie zastosowanie i świetnie się spisuje. Nie potrafię wybrać najlepszego produktu z tej gromadki, bo każdy na swój sposób jest świetny. Dodatki, nie dość, że mogą przydać się w użyciu (np na kapelusz na głowie, szal jako pareo, a ręcznik, jako koc), to jeszcze fajnie wyglądają na zdjęciach - dwa zastosowania w jednym! Kosmetyki zadbały o mnie odpowiednio, więc też cieszy mnie ten fakt. Polecam Wam każdą rzecz z tego zamówienia. Jeżeli mam być szczera, to chyba moje najbardziej udane zamówienie z Oriflame.

Lato jest fajną pora roku, bo kupić możemy masę świetnych dodatków, które dopełnią naszą stylizację. Poza typowo plażowymi dodatkami, latem lubię nosić też bransoletki, które super wyglądają w towarzystwie zegarków. Ostatnio na nowo pokochałam srebro, więc coraz częściej noszę bransoletki srebrne. Ładnie wyglądają na nadgarstku, szczególnie tym opalonym. Najbardziej lubię te z zawieszkami lub dodatkowymi elementami. Ostatnio w oko wpadła mi bransoletka z jaskółką. Była świetna i muszę ją mieć!


Lubicie tego typu dodatki, jak tu zaprezentowałam? Dbacie bardziej o swoje stopy latem czy tak samo, jak w inne pory roku?

Czytaj dalej

wtorek, 9 kwietnia 2019

Zegarek na meshowej bransolecie - Cluse La Boheme CL18117

Podobno szczęśliwi czasu nie liczą, ale ja tam wolę być dobrze zorientowana. Im jestem starsza, tym czas mija mi szybciej - czy tylko ja zaobserwowałam taki stan rzeczy? Doba ma niestety tylko 24 godziny, więc bardzo modne stało się planowanie. Do tego niezbędny jest zegarek. Ale czy tylko? Kiedyś czas odmierzano za pomocą słońca czy piasku. Dziś na szczęście mamy ten luksus, że mechanizmy odmierzające czas są na tyle zminiaturyzowane, że mieszczą się w kieszeni, na naszym nadgarstku czy dekolcie. Wiele osób korzysta z telefonów komórkowych, by sprawdzić godzinę. Ja jestem zwolenniczką zegarków na rękę i dziś chciałabym trochę opowiedzieć Wam o moim nowym nabytku, jakim jest zegarek z czarną tarczą Cluse CL18117. Ale zanim przejdę do meritum...


ZEGAREK JAKO NIEODŁĄCZNY ELEMENT STYLIZACJI

Zegarki stają się nieodłącznym detalem i kropką nad "i" wielu stylizacji. Już od bardzo dawna przestały one pełnić funkcję jedynie informacyjną. Producenci zegarków prześcigają się w pomysłach dotyczących tego produktu. Możemy wybrać zegarki na skórzanym pasku, na pasku nylonowym czy modne zegarki damskie na bransolecie. W kolorze złotym, srebrnym, czarnym, białym, rose gold, a nawet w odcieniach pasteli. Tarcze mogą być perłowe lub zwykłe czy też wysadzane diamencikami. Jak widzicie opcji jest wiele i każdy z takich modeli zegarków pasuje do innej stylizacji. Jeżeli chodzi o ubiór i dodatki jestem zwolenniczką cytatu "less is more", czyli mniej znaczy więcej. Dlatego do codziennych stylizacji dobieram bardzo minimalistyczne detale. Głównie jest to właśnie zegarek, pierścionek zaręczynowy i obrączka. Zegarek zaczyna doceniać również coraz więcej mężczyzn. Według ogólnej opinii dodaje on prestiżu.


W swoich zegarkowych zbiorach mam  zegarki wielu marek. Od dawna chciałam powiększyć swoją kolekcję o model marki Cluse. Bardzo dużo dobrego czytałam na ich temat, zarówno na Instagramie, jak i z ust koleżanek. Opinie bliskich mi osób były dla mnie szczególnie cenne. Wiedziałam, że warto tej marce przyjrzeć się bliżej. I takim oto sposobem znalazł się u mnie jeden z zegarków Cluse. Zegarki na bransolecie typu mesh Cluse La Boheme Mesh można nabyć w wielu wariantach kolorystycznych. Do wyboru mamy zegarki srebrne (z białą, czarną lub grafitową tarczą), zegarki złote (z białą i czarną tarczą), zegarki rose gold (z białą tarczą) oraz czarne (z czarną tarczą i czarnymi bądź złotymi detalami przy niej). Ja skusiłam się właśnie na ten ostatni.


OPIS / SPECYFIKACJA ZEGARKA CLUSE LA BOHEME MESH CL18177

Mój zegarek ma czarną, analogową tarczę (koperta jest z mosiądzu i ma szerokość 38 mm), jest na czarnej (stalowej) bransolecie, która jest regulowana, a jej szerokość, to 18 mm, więc całkiem sporo. Ma złote detale, tj. kopertę oraz zapięcie. Zegarek zasilany jest za pomocą impulsu elektrycznego z baterii, który przekazywany jest do drgającego kryształu kwarcu. Szkiełko jest mineralne. Ma piąty stopień twardości, więc jest odporne na zarysowania i pęknięcia. Zegarek jest odporny na zachlapania do 3 ATM (30 m), jednak nie zaleca się w nim pływać.



ZEGAREK CLUSE  - CO O NIM MYŚLĘ?

Moje pierwsze wrażenie było bardzo dobre, ponieważ już po otwarciu przesyłki całość prezentowała się świetnie. Opakowanie główne, to papierowa torba z nazwą marki. Sam zegarek zapakowany był w skórzane, szare etui, które możecie zobaczyć w tle na poniższym zdjęciu. Te na pozór drobne detale dodają całemu zamówieniu elegancji i podnoszą prestiż zamówienia. Sam zegarek wykonany jest bez zarzutu. Szyk i elegancja sama w sobie. Czerń i złoto to zawsze dobre połączenie, więc cieszy mnie fakt, że to właśnie taki wariant zegarka wybrałam. Bransoleta jest dość szeroka, a sam zegarek spory - lubię to! Mam słabość do dużych zegarków. Nosi się go bardzo wygodnie. Zapięcie G-Link jest jest solidne, zegarek nigdy mi się nie otworzył, więc nie ma obaw, że spadnie z nadgarstka. Szkiełko jest twarde, nie rysuje się przy codziennym użytkowaniu. Zegarki na bransolecie kojarzą się z elegancją, ale wydaje mi się, że dzięki temu, że zegarek jest w znacznie przeważającej części czarny, pasuje do wielu stylizacji. Nawet do tych nieco casualowych.


Ten zegarek, jak i zegarki wielu innych marek (jest ich naprawdę ogrom!) zamówicie w autoryzowanym sklepie ZEGAREK.NET. Cieszę się, że zaufałam opiniom znajomych oraz własnej intuicji i że pierwszy zegarek Cluse zasilił moje zegarkowe szeregi. Mam nadzieję, że to nie ostatni model tej marki, jaki będę nosić.

Podobają się Wam zegarki na bransolecie?

Czytaj dalej

czwartek, 4 kwietnia 2019

Moje zamówienie z Bonprix - ubrania i dodatki do domu

Sklep Bonprix znają chyba wszyscy. Większość kojarzy go z ubraniami i obuwiem. Sklep ten ma jednak szerszy asortyment. Poza ubraniami i dodatkami w ofercie figurują również dodatki do domu, jak i kuchni. Tym razem składając zamówienie postanowiłam nie ograniczać się jedynie garderoby. Chciałam też zobaczyć, jakiej jakości są tam dodatki. Jeżeli jesteście ciekawi co zamówiłam, to zapraszam do oglądania.



Miłość do ubrań czarnego koloru wciąż nie przemija. W tym kolorze czuję się po prostu dobrze. Poza tym, mała czarna zawsze się przyda i to na wiele okazji. Zamówiłam ją, bo jest po prostu ładna. Sięga przed kolano przy moim wzroście ok. 177. Rękawek nieco dłuży, ale przed łokieć. Na rękawku mamy przyszyte perełki. Jest on również rozcięty. Muszę przyznać, że fajnie to wygląda. Otwór odsłania troszkę ciała, ale w takim miejscu, które po prostu nie budzi niesmaku. Sukienka w 97% jest z poliestru, a 3% stanowi elastan. Jestem z niej bardzo zadowolona.


BUTY WYSOKIE SNEAKERSY - KLIK

Butów nigdy dość - to ostatnio moje motto! W tym roku, na ten moment, moja szafka już powiększyła się o 5 par butów na wiosnę i lato. Do samego lata ta liczba pewnie się zwiększy. Nie ukrywam, że ostatnio na ich punkcie mam "fisia". Przeglądając buty w sklepie Bonprix moją uwagę przykuły długie sneakersy. Na stronie dostępne są one w dwóch kolorach: czarnym i beżowym. Tak naprawdę miałam chrapkę na obie pary, ale ostatecznie wygrał zdrowy rozsądek i praktyczność, bo skusiłam się na czarne. Są one bardzo lekkie, wykonane z imitacji skóry welurowej. Są to buty, jak widać, sznurowane. Buty są wygodne, dobrze się je nosi Fajnie przylegają do stopy. Nic mnie w nich nie uwiera, ani nie uciska. Nadają się na krótkie, jak i dłuższe spacery. Gdy je kupowałam kosztowały 49,99 zł i w tej cenie są nadal.




Jak już wspomniałam, po raz pierwszy skusiłam się również na coś do domu. Z myślą o swoim nowym domu, do którego planujemy się wprowadzić na jesień zamówiłam świeczniki. Bardzo lubię odcienie bieli, czerni i szarości we wnętrzach, dlatego wybrałam takie "betonowe" świeczniki. Są one dość surowo wykonane, jak na cement przystało. Mają 8 cm wysokości, jak i średnicy. W zestawie nie ma świec, ale to dla mnie żaden problem. Świeczniki nawet bez "palenia" wyglądają bardzo atrakcyjnie. Za dnia ładna i skromna dekoracja, a wieczorem zadba o odpowiedni nastrój i przytulny klimat. Ich cena, to 49,99 zł. 



KOMPLET POJEMNIKÓW DO PRZECHOWYWANIA ŻYWNOŚCI - KLIK

Powoli staram się wyposażać nasz dom. Do jesieni mam jeszcze trochę czasu, ale przy tego typu "przedsięwzięciach" preferuję stopniowe kupowanie. Wtedy nasz portfel nie odczuje tego, aż tak bardzo. W domu bardzo często korzystam z tego typu pojemników, więc uznałam, że fajnie byłoby mieć takie 5-elementowy zestaw. Tym bardziej,  że jego cena była dość atrakcyjna (29,99 zł). Są one wykonane z tworzywa sztucznego. Każdy ma inną pojemność, dzięki czemu można je fajnie schować w największy pojemnik i tym samym nie zajmują wiele miejsca. Idealnie sprawdzą się do przechowywania ciepłych, jak i zimnych potraw. Mają szczelną pokrywkę z silikonową uszczelką. Dodatkowo pokrywka z każdej strony ma klapy. Pojemniki te są przystosowane do zmywania w zmywarce, jak i do podgrzewania jedzenia w kuchence mikrofalowej. Ich pojemność, to (od największego): 2,5l, 1,5l, 1l, 0,5l, 0,24l. 



Moje zamówienie uważam, za bardzo udane! Mam fajną, nową sukienkę, która przyda mi się na wiele okazji. Do tego wygodne buty, które dzięki uniwersalnemu kolorowi będę mogła nosić do wielu stylizacji. Produkty do domu, tj. dekoracje, jak i rzeczy do kuchni na pewno mi się przydadzą. Jedne będą cieszyć oko, a drugie pomogą w przechowywaniu żywności. 

Zamawiacie na Bonprix? Kupujecie tam dodatki i rzeczy do kuchni czy ograniczacie się do ubrań?

Czytaj dalej

niedziela, 17 lutego 2019

Zegarek - idealny detal do każdej stylizacji

Każdy ma jakieś swoje małe uzależnienie. Niektórzy nałogowo kupują perfumy, buty, inni ubrania. Ja jestem uzależniona od zegarów - bez dwóch zdań! Jak na zwykłego śmiertelnika mam ich naprawdę dużo, co wcale nie przeszkadza mi, by zamawiać kolejne. Bez zegarka czuję się po prostu, jak bez ręki. Nie wyobrażam sobie wyjść z domu nie zakładając na nadgarstek jednego z nich. W swojej kolekcji mam najwięcej zegarków Daniel Wellington.


A co możemy przeczytać o tych zegarkach na stronie zegarkicentrum.pl? "Zegarki Daniel Wellington, to szwedzkie czasomierze, które w ciągu zaledwie kilku lat swojej obecności na rynku zdążyły wyrobić sobie pozycję bestsellerów wśród modeli tzw. kategorii fashion. Ich prosty, a jednocześnie interesujący design sprawia, że z powodzeniem stają się dodatkiem do strojów na różne okazje. Liczne kolekcje dostępne w naszym sklepie z zegarkami Daniel Wellington, zróżnicowane pod względem wielkości i materiałów wykonania stanowią nie lada gratkę dla fanów modnych, a zarazem funkcjonalnych czasomierzy".


Najbardziej lubię te na bransolecie. Są eleganckie i dość drobne. Bransolety są elastyczne, dzięki czemu mamy wygodę w noszeniu. Zapięcie na zatrzask. Na bransolecie mamy do wyboru wiele wariantów kolorystycznych. Ja mam srebrny z białą tarczą, złoty z białą tarczą i czarny (z dodatkami rose gold) z czarną tarczą. Ponadto, są jeszcze zegarki na skórzanym pasku (do których można dokupić fajne charmsy) oraz zegarki na nylonowym pasku. Zegarki Daniel Wellington, jak i wiele innych modeli różnych marek możecie kupić na stronie https://zegarkicentrum.pl/zegarki-daniel-wellington. Oferta jest naprawdę bogata, więc wiele osób znajdzie tam odpowiedni model dla siebie spośród dziesiątek firm.


Zegarki te mają prosty design, dzięki czemu pasują do naprawdę wielu stylizacji.  Piękno tkwi w prostocie. Według mnie prostota też, jak widać, jest kluczem do sukcesu, ponieważ zegarki DW zna chyba każdy.

Lubicie nosić zegarki? A może tak, jak ja, jesteście od nich uzależnieni?


Czytaj dalej

środa, 9 stycznia 2019

ORIFLAME - ZEGARKI DLA NIEJ I DLA NIEGO

Uwielbiam nosić zegarki i kto śledzi mnie na Instagramie ten wie, że mam ich pokaźną kolekcję. Zegarek noszę na co dzień. Bez niego czuję się po prostu źle. Nie wyobrażam sobie wyjść bez niego z domu, nawet jeżeli godzinę mogę sprawdzić na telefonie. Zegarek, to też fajny detal, który stanowi ładny dodatek do stylizacji. Mój mąż nie zwykł nosić zegarka, ale powiedział, że chętnie się przekona czy jest to dla niego wygodne. Przeglądając katalog Oriflame natknęłam się na męski, czarny zegarek i pomyślałam właśnie o nim. Do kompletu zamówiłam również coś dla siebie.


Zamówiłam męski zegarek Ritzy oraz damski zegarek Oceanica. Czarny jest idealny dla mężczyzny, który ceni styl, elegancję i klasyczne wzornictwo. Jeżeli przyjrzycie się paskowi, to dostrzeżecie imitację skóry. Wygląda troszkę, jak wężowa skórka. Tarcza czarna ze srebrnymi dodatkami. Zamiast cyfr na tarczy są kreski. Mechanizm kwarcowy. Zapakowany w  ładne pudełko.Pokrywa czarno-biała, natomiast dół czerwony. Zegarek założony jest na poduszeczkę.


Damski zegarek jest równie fajny. Ciekawą opcją jest fakt, że ma wymienny pasek. W zestawie mamy granatowy pasek a'la skórka, który jest idealny na co dzień oraz materiałowy, wzorzysty, do zawiązania na nadgarstku do bardziej nietuzinkowych stylizacji. Tarcza jest złota, jak i wszystkie elementy dodatkowe. Podobnie, jak w przypadku męskiego zegarka, nie mamy cyfr, tylko kreski. Ja to takiej opcji się przyzwyczaiłam, bo... Tak naprawdę nie mam zegarka, którego tarcza wyglądałaby inaczej. Są albo kreseczki, albo czysta powierzchnia. 


Materiałowy pasek do zegarka Oceanica jest naprawdę ładny. Ożywi każdą stylizację, której brak tego "czegoś". Idealnie sprawdzi się jako dodatek do jednolitych ubrań. Wydaje mi się świetny na lato, dzięki mnogości kolorów i wzorów. Jak widzicie, tarcze są zabezpieczone foliami ochronnymi. Jeżeli w kupowanych przeze mnie zegarkach pod folią nie mam bąbelków - zostawiam je. W tym przypadku obie zdjęłam.


Oba zegarki są bardzo ładne i fajnie wykonane. Męska tarcza jest dość pokaźna i masywna, dlatego fajne wygląda na dużej, męskiej ręce. Dodaje szyku i elegancji. Mój mąż na tyle polubił noszenie tego zegarka, że założył go na naszą ślubną sesję plenerową.

Lubicie nosić zegarki?
Czytaj dalej

wtorek, 24 kwietnia 2018

Ice-watch LO - wygodny zegarek z nietuzinkową tarczą

Zegarki, to jeden z moich ulubionych dodatków. Nie noszę za często kolczyków czy łańcuszków. Zakładam je raczej na większe okazje. Zegarek natomiast noszę codziennie. Mam te, które nosze na co dzień oraz te, które noszę sporadycznie. Wszystko zależy od wygody. Jak wiadomo, niektórych zegarków w ogóle nie czuć na ręce i do nich właśnie zalicza się mój piękny, biały Ice-wacht, któremu chciałabym poświęcić dzisiejszy post.


"Zegarki mieniące się tysiącami barw – piękne w swej prostocie, błyszczące i subtelne. Dzięki nim zabłyśniesz. Łączą elegancję, pasję, szaleństwo i kobiecość w jednym. To wszystko oferuje marka Ice-Watch z nową kolekcją ICE lo. Zegarki te zachwycą nawet najbardziej wymagające kobiety." - tak o swoim zegarku pisze producent. Trzeba przyznać, że brzmi to bardzo zachęcająco. A co sądzę o nim ja? Mój model to ICE Lo Pink.


To, co w pierwszej kolejności zwraca na siebie uwagę to piękna tarcza. Jest ona bardzo oryginalna, brokatowa i gradientowa. Mamy przejście od brokatowego srebra do szampańskiego różu.Pozostałe dodatki, takie jak obwódka tarczy, zapięcie, wskazówki i pokrętło do zmiany godziny mamy w bardzo popularnym ostatnio odcieniu rose gold. Nazwa firmy widnieje bezpośrednio na tarczy, na gumowej szlufce oraz na tyle tarczy.


Dobrych parę lat temu gumowe zegarki typu "jelly" były bardzo popularne. Sama miała ich kilka, a do tego wymienne gumy w różnych kolorach.  Nie były to jednak zegarki wysokich lotów. Były dość szerokie, niewygodne, a ręka się pod nimi odparzała, a czasem nawet obcierała. Silikon, z którego wykonany jest zegarek Ice Lo jest delikatny, bardzo gładki i przyjemny w dotyku. Dość wąski pasek nie sprawia dyskomfortu podczas noszenia. Wręcz przeciwnie! Jest wygodny i dobrze przylega do nadgarstka.


Nieskazitelna biel paska symbolizuje lato i nowoczesność. Kolor ten jest dodatkowo uniwersalny, więc będzie pasował do wielu stylizacji. Zegarki z tej serii mienią się wieloma barwami i są piękne w swojej prostocie. Oryginalna tarcza przykuwa uwagę, symbolizuje szaleństwo i oddaje wesoły nastrój pięknej i ciepłej pory roku, jaką jest lato. Każda kobieta chciałaby lśnić i błyszczeć, a Ice-watch Lo staje się to o wiele łatwiejsze.

Lubicie nosić zegarki? Macie swój ulubiony?
Czytaj dalej