niedziela, 14 sierpnia 2022

Oriflame - Amazing paradise - woda perfumowana

Już od jakiegoś czasu piszę dla Was recenzje zapachów Oriflame i w większości przypadków nie są to zapachy Wam znane. Ja do niedawna też nie miałam ani jednego flakoniku perfum tej marki, a teraz się od nich po prostu uzależniłam. Piękne i klasyczne buteleczki z nietuzinkowymi dodatkami, a do tego niezwykłe piękne wonie - musicie je poznać! Moim ostatnim odkryciem jest zapach Amazing Paradise.


Producent opisuje go tak: Fascynujący, jedyny w swoim rodzaju klejnot luksusowego świata zapachów. Rzadka nuta Paradise Drop została stworzona na wyłączność Oriflame i to właśnie dzięki niej kreacja jest tak unikalna. Zapach rzadkich, egzotycznych kwiatów otaczają akordy drzewne i cytrusowe, kreując niezapomnianą kompozycję o iskrzącym, musującym charakterze. 
 
Czy ten opis Was nie przekonuje? Na mnie podziałał na tyle, że zamówiłam ten zapach. Woda perfumowana jest zapakowana w biały kartonik, który ma na sobie fajne tłoczenia. Na czele jedynie nazwa zapachu, niżej nazwa firmy - klasa w najprostszym wydaniu. 


W środku równie prosta buteleczka w formie prostopadłościanu. Jest przezroczysta z niebieską podstawą, która rzuca kolor na całe szkło. Sam"płyn" też ma niebieskie zabarwienie. Zatyczka zwraca na siebie uwagę. Pokryta jest jakby łuskami, które na myśl przywodzą rybi ogon. Zapach jest po prostu piękny! Już jedno psiknięcie wystarczy by otulić się tą wspaniałą wonią. Jest ona lekka, głównie kwiatowo-owocowa, choć w moim odczuciu tło stanowią też bardziej orientalne akordy, aczkolwiek delikatne. Jest to niewątpliwie bardzo kobiecy zapach. Idealny na wiosnę i lato. Rozpływam się nad nim ilekroć go używam.


Na pochwałę zasługuje również trwałość. Na ciele może nie jest ona zbyt piorunująca, ale na ubraniach trzyma się naprawdę zaskakująco długo. Popsikany nią sweterek pachnie dość intensywnie jeszcze drugiego dnia. Oriflame po raz kolejny zaskoczył mnie ciekawym i nietuzinkowym zapachem, który rozkochał mnie w sobie bez pamięci.

Znacie zapach Amazing Paradise? A może lubcie jakieś inne zapachy Oriflame?
 
________________________
 
A teraz coś dla fanów wnętrzarstwa i projektowania - komputerowy kurs archicad. Kurs ten pomoże Ci otworzyć się na wiele możliwości w świecie aranżacji wnętrz. Jeśli chcesz tworzyć piękne wnętrza i tym samym spełniać wizje najbardziej wymagających klientów, to kurs ArchiCAD jest przeznaczony dla Ciebie! Poznasz wiedzę z zakresu zasad obowiązujących w branży architektonicznej, ale także odpowiednie programy wizualizacyjne.
Czytaj dalej

wtorek, 12 lipca 2022

Lniane poszewki

Poduszki to bardzo uniwersalne produkty. Z jednej strony poprawiają nasz komfort podczas snu, a z drugiej stanowią piękną kropkę nad "i" w dekorowaniu mieszkania. Dzięki zmianie poszewek możemy odmienić nasze wnętrze. To drobne dodatki, które robią naprawdę dobrą robotę. Producenci prześcigają się w szyciu poszewek z coraz to ciekawszymi printami. Ale dziś nie o nich, gdyż całą uwagę poświęcę na poszewki lniane. Piękno i prostota w jednym.

Wybrałam do tego kolażu 3 poszewki, które najbardziej wpadły mi w oko. Są minimalistyczne, a bardzo efektowne. Dodadzą uroku każdemu wnętrzu. Dodatkowo miękkie, oddychające i przyjemne w dotyku. Antyalergiczny i antybakteryjny materiał idealnie sprawdzi się podczas użytkowania przez osoby ze skłonnością do uczuleń. Są także antyelektrostatyczne co powoduje spokojny i głęboki sen – tak ważny dla dzieci. Unikalna struktura lnianej tkaniny wykazuje wysoką chłonność, a przy tym jest odporna na zabrudzenia i nie trzeba jej prasować. Len, z którego wytwarzane są poduszki pochodzi z polskich fabryk. Jest to surowiec pierwszorzędnej jakości, a produkowane z niego wyroby pozostają przewiewne i prozdrowotne. Te przyjazne środowisku wyroby są też przyjemne dla oka. Idealnie sprawdzą się zarówno w sypialni, jak i salonie, urządzonych w różnych stylach: rustykalnym, skandynawskim czy boho. Poszewki te można kupić też w różnych kolorach, choć mnie wydaje się, że największy urok mają właśnie te naturalne.
 
W ofercie firmy znajdziecie również inne produkty wykonane z lnu, np. worki, torby, serwety, bieżniki czy ścierki. Szczególnie do gustu przypadły mi torby, które występują w kilku kolekcjach. Mnie najbardziej urzekła kolekcja "NATURA" i torby w paprotki. Coś pięknego! Niby mała rzecz, a cieszy.
 
Podobają Wam się takie naturalne poszewki? Widzielibyście je w swoich wnętrzach?
Czytaj dalej

poniedziałek, 11 lipca 2022

MINIMALISTYCZNA KOSMETYCZKA WYJAZDOWA

Lato, to czas różnych wyjazdów i podróży. Mnie w tym roku nie szykują się żadne wielkie wakacje, ale na pewno pojadę na kilka takich mniejszych. Najbliższy będzie do Poznania, do mojego chrześniaka. Korzystając z okazji, że już myślę, co ze sobą zabiorę, to pomyślałam, że to fajna okazja do przygotowania wpisu. Moja kosmetyczka wakacyjna nie jest zbyt rozbudowana. Oczywiście pomijam tu tak oczywiste rzeczy, jak m.in. szampon, żel pod prysznic, antyperspirant, szczoteczka czy pasta do zębów. I głęboko wierzę, że to dla każdego must-have.

BIELENDA - OCHRONNY KREM DO TWARZY SPF50

Kremu z filtrem powinniśmy używać cały rok, nie tylko latem. W ten sposób chronimy naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i fotostarzeniem. Należy go nakładać jako ostatni krok przy pielęgnacji, czyli np. po toniku czy jakimś typowo pielęgnacyjnym kremie. 

BOURJOIS - PODKŁAD HEALTHY MIX

W lato podkładu używam od święta, ale i tak zawsze go ze sobą zabieram. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Teraz mam duży dystans do wszelkich niedoskonałości, jakie się na twarzy zdarzają i wyrosłam już z uporczywego przykrywania tego podkładem. Mimo to, zabieram go ze sobą, bo na większe wyjście fajnie jest wyrównać koloryt skóry. Bourjois Healthy Mix jest na ten moment moim ulubionym drogeryjnym produktem. Wiele podkładów się u mnie sprawdza, ale do niego wracam najczęściej.

BOURJOIS - TUSZ DO RZĘS VOLUME GLAMOUR

Ten tusz mam w sumie od niedawna. Zachęcił mnie swoim wyglądem. Ma silikonową szczoteczkę, a ja bardzo to lubię. Na początku ten tusz średnio ze mną współpracował, ale jak troszkę przeschnął, to od razu lepiej mi się nim operowało. Nie jest to tusz na wielkie wyjścia, bardziej na co dzień. Ładnie podkreśli rzęsy, lekko je wydłuży, choć nie jest to nic spektakularnego. Mnie to nie przeszkadza, bo do mojego makeup no makeup nadaje się w sam raz.

EVELINE COSMETICS - PIANKA BRĄZUJĄCA BRAZILIAN BODY

O tej piance już Wam wspominałam. Nie przepadam za opalaniem, ale lubię mieć skórę muśniętą słońcem. Dlatego na pewno zabiorę ze sobą tę piankę i opalę swoje nogi w kilka sekund kiedy przyjdzie mi założyć sukienkę czy spodenki. 

MAYBELLINE - BŁYSZCZYK LIFTER GLOSS

Idealny na lato, ładnie podkreśli usta, dodając im subtelny odcień. Do tego uroczy błysk. Efekt, a dokładniej mówiąc krycie, można dawkować. Można pokryć usta lekką warstwą koloru lub nakładając grubiej pokryć je bardziej widocznym odcieniem. Kolejnym atutem jest ładny zapach i dość duży wybór kolorów. Zamówiłam kolejny odcień Maybelline Lifter Gloss - 05 Petal na Notino.pl i nie mogę się doczekać, kiedy dojdzie.

MAKEUP REVOLUTION - ROZŚWIETLASZ

W lato efekt glow na skórze jest, jak najbardziej wskazany. Rozświetlona twarz wygląda młodziej, zdrowiej - same plusy. Nie lubię przesadzać z rozświetlaczem, używam go rozsądnie. Latem fajnie jest też rozświelić nie tylko twarz, ale i ciało, np. obojczyki. 

GOLDEN ROSE - PUDER DO BRWI 

To jest mój hit hitów. Używam go do brwi oraz na dolną powiekę niezmiennie od 3 lat, a jeszcze sporo mi go zostało. Odcień, który mam, czyli 106, idealnie sprawdzi się dla osób o ciemnych włosach. Ten kolor ma idealny odcień brązu. Nie jest za ciemny, ani nie wpada w rude tony.

A jak wygląda Twoja wyjazdowa kosmetyczka? Co zabierasz ze sobą poza podstawowymi produktami?

Czytaj dalej

Przygotowania do lata z Eveline Cosmetics

Robicie formę na lato? Ja ostatnio mocno odpuściłam, ale pora wrócić na dobre tory. Oby się udało! Pomyślałam, że dobrym sposobem na to będzie wprowadzenie nowych kosmetyków. I tu skłoniłam się ku Eveline Cosmetics. Mam tu soczysty bio żel pod prysznic mango, antycellulitową kurację Slim Extreme 4D, olejek do biustu oraz piankę brązującą. Poniżej chciałabym je Wam pokrótce opisać i zaprezentować, bo na efekty trzeba poczekać jednak nieco dłużej.

EVELINE COSMETICS - ŻEL POD PRYSZNIC I DO TWARZY - MANGO

Nie kojarzę bym używała jakiegoś żelu pod prysznic Eveline. Miałam do czynienia z balsamami pod prysznic, ale typowo z żelami chyba nie, dlatego bardzo ucieszył mnie, gdy znalazłam go w paczce. To żel 2w1 - do ciała i twarzy. Ja zdecydowałam się używać go jedynie do ciała, gdyż do twarzy mam już wiele produktów. Opakowanie jest spore, mieści w sobie 400 ml produktu, więc starczy na długo. Dzięki pompce można odpowiednio dozować kosmetyk. Na duży plus zasługuje zapach. Ja jestem nim oczarowana. Użyłam go dopiero kilka razy i mogę powiedzieć, ze dobrze oczyszcza i pokrywa skórę ładnym zapachem.

EVELINE COSMETICS - ANTYCELLULITOWA KURACJA SLIM EXTREME 4D

Nigdy nie byłam fanką tego typu produktów. Dlatego sama z siebie nigdy ich nie kupowałam. Jak wiadomo, te produkty nie zrobią z naszym ciałem cudów, ale mogą nam pomóc w walce o lepszą sylwetkę. przy odpowiedniej diecie i aktywności fizycznej na pewno nam nie zaszkodzą, a mogą przynieść jakiś pożytek. Jest to produkt Vege, więc za to duży plus.

EVELINE COSMETICS - OLEJEK DO BIUSTU

Nasze biusty wymagają specjalnej pielegnacji, szczególnie jeśli, tak jak ja, możecie się "pochwalić" tą obfitą wersją. Często jestem na diecie. Chudnę, zaraz potem znów przybieram na wadzę, by za chwile znów ją zgubić. Takie spadki i wzrosty wagi nie służą i biustowi, dlatego dobrze jest odpowiednio o niego zadbać. Ten olejek to u mnie strzał w dziesiątkę. Bardzo lubię go używać. Nie jestem zachwyconą atomizerem, bo pryska spotym strymieniem, więc ja najpierw psikam ten olejek na rękę, dopiero potem aplikuję na biust. Uwielbiam jego zapach. Jest taki cytrusowy, orzeźwiający. Produkt ten dostał tytuł "Influencer's Choice Poland 2020".

EVELINE COSMETICS - EKSPRESOWA PIANKA BRĄZUJĄCA DO CIAŁA

Takie pianki do mój must-have latem. Myślę, że osoby, które nie lubią się opalać wiedzą o czym mówię. Skóra muśnięta słońcem to ładny widok, ale nie jest możliwy dla każdego. Mimo, że jestem szatynką, to najpierw opalam się na czerwono. Poza tym, nie lubię się opalać. Leżenie w bezruchu to dla mnie najgorsze co może być, więc promienie słońca najczęściej łapię w ruchu, ale... W moim przypadku i to nie jest takie łatwe. Zawsze opalę się nierównomiernie, albo tak, że w nocy nie mogę spać. Dlatego takie pianki są dla mnie świetną opcją. Można troszkę zbrązowić swoje ciało w szybki i przyjemny sposób. Pianka jest lekko brązowa, bardzo delikatna, jeśli chodzi o konsystencję. Już po kilku użyciach widać znaczną poprawę w opaleniźnie. Dla mnie bomba! Zapach bardzo przyjemny, nienachalny. Produkt jest wegański i nie był testowany na zwierzętach.

Bardzo mnie cieszy, ze firma Eveline Cosmetics ciągle ulepsza swoje produkty, a ich ceny właściwie pozostają niezmienne. To dobra wiadomość dla wszystkich, gdyż każdy może sobie na nie pozwolić. Produkty Eveline Cosmetics kupuję najczęściej na Notino.pl. To internetowa drogeria, w której znajdziecie wszystko począwszy od pielęgnacji, przez kolorówkę, kończąc na chemii do domu. Super opcja!

 Lubicie kosmetyki Eveline Cosmetics?

 _____________________________________

Adwokatów zdaje się być ostatnio na pęczki. Jeśli szukacie jednak dobrego adwokata od spraw rodzinnych wybór wydaje się prosty. Kluczowe okazuje się zaufanie. Można nim obdarzyć wyłącznie człowieka, który jest specjalista w swoim fachu.  Na wszystkie problemy natury rodzinnej zaradzi adwokat rodzinny, a wy będziecie mogli przestać martwić się problemami.

Czytaj dalej

Manicure hybrydowy - lakiery Semilac 130 Sleeping Beauty oraz 138 Perfect Nude

Od dłuższego czasu (myślę, że minęło ponad 2 lata) nie robiłam manicure hybrydowego. Bardzo lubiłam tę formę manicure, jednak jest ona pracochłonna, a mnie po prostu zabrakło na to czasu. Uwielbiam malować paznokcie, to mnie odstresowuje, jednak ściąganie lakieru to czynność, której najbardziej nie lubię. Postanowiłam jednak zmalować coś na wyjazd do Poznania. Zwykły lakier często odpryskuje, a ja nie chciałam marnować czasu na wykonywanie poprawek czy na ponowne malowanie. Musiałam postawić na hybrydy. Wykonałam najprostsze malowanie - 2 kolory, pastel i brokat. Na nowo odżyła we mnie chęć powrotu do hybryd na stałe i takim sposobem zmalowałam poniższy manicure.

Zdecydowałam się na 2 kolory Semilac - 130 Sleeping Beauty oraz 138 Perfect Nude. Wydaje mi się, że to połączenie idealne. Skromny nudziak przypominający kolorem dłonie oraz pastelowy neon (choć brzmi to, jak przeciwieństwo, to tak w przypadku tego koloru jest. Ma w sobie subtelność pasteli, ale i moc neonu). Pokusiłam się na delikatne zdobienie - wiem, niezbyt udane, ale... Wyszłam z wprawy. Dodałam też troszkę szampańskiego złotka Dolce Vita Nails.

Wydaje mi się, że jak na dwa lata przerwy, to nie wyszło tak źle, jak się spodziewałam. Przez tę przerwę większość moich produktów nadaje się do wyrzucenia. Na szczęście na Notino.pl można kupić produkty tej firmy, więc uzupełnię swoje zapasy.


A Wy co macie teraz na paznokciach?

______________________________

Kiedyś chciałam zająć się robieniem manicure na poważnie. Może otworzyć coś swojego. Jednak dość szybko przestałam nadążać za trendami, a i samego talentu do wzorków było jednak za mało. Wiele kobiet prowadzących swoje beauty biznesy jednak świetnie sobie radzi! A jak wiadomo, dźwignią każdej dobrze prosperującej firmy jest reklama, dlatego zachęcam do zajrzenia na stronę i https://veraco.pl/ przejrzenia oferty produktów, począwszy od stojaków reklamowych, po szyldy, banery czy ekspozytory.
Czytaj dalej