poniedziałek, 15 listopada 2021

Zamówienie z Bonprix - buty, torebki, bluzka

Przez pandemię miałam niewiele ochoty na to, by się stroić. Wieczne siedzenie w domu sprawiało, że kupowanie nowych ubrań nie miało sensu, bo... I tak nie ma gdzie ich założyć, a ja w domu preferuję przede wszystkim wygodę. Dresik, legginsy czy jegginsy, to moi ulubieńcy. Ale brakuje mi już tej normalności i gdzieś tam z tyłu głowy chciałabym do niej wrócić, nawet jako typowy introwertyk. Dzięki bonprix zrobiłam zakupy, trochę się odstresowałam i ta namiastka normalności była bardzo przyjemna. Teraz pora pokazać Wam zamówienie.

CZARNE KOZAKI BIKER

Tego typu kozaki, choć ja nazywam je botkami lub workerami, są popularne już od kilku sezonów. To idealne buty przejściowe między jesienią i zimą. Ich wygląd, to petarda. Ożywią każdą stylizację. Paski, jety, klamry, perły - wydaje się dużo, jak na jedną parę butów, ale razem wygląda to naprawdę świetnie. 

Te buty to jeden z moich najlepszych zakupów z bonprix, bo mimo, że są tak strojne, to pasują praktycznie do każdej stylizacji. Można je założyć do sukienki, jak i zwykłej casualowej stylizacji z t-shirtem oraz oversizowym swetrem i w każdym wariancie wyglądają dobrze. Buty te łatwo utrzymać w czystości, bo wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką. Zakłada się je od tyłu, rozsuwając suwak. Są wygodne i ładne prezentują się na stopach. Wysokość obcasa to 4 cm. Zwracają na siebie uwagę. Żałuję tylko, że tabela rozmiarów na stronie bonprix nie oddaje rzeczywistych wymiarów butów, bo... Zamówiłam rozmiar 42, bo tak wynikało z podanych centymetrów (rozmiar ten miał odpowiadać 26,7 cm, a ja noszę 27 cm) a buty są dla mnie mimo to, że miały te 3 mm mniej niż noszę, troszkę za duże. Zanim pomyślałam o wymianie, mniejszy rozmiar był już wykupiony. Ale nie szkodzi. Na jesień, do grubszych skarpetek są idealne.

LEKKI T-SHIRT Z DŻERSEJU

Tę bluzkę zamówiłam pod wpływem impulsu. Spodobał mi się jej odcień. To taka głęboka zieleń, zwana częściej butelkową. Shirt wydał mi się idealną opcją na co dzień, bo jest prosty o klasycznym kroju z rękawami 3/4. W przeciwieństwie do butów, które pokochałam, z tą bluzką się nie polubiłam. Źle na mnie leży, pogrubia mnie, a w tym temacie nie mam czym szastać. Szybko się gniecie. Wyprasowałam ją do zdjęć i za chwilę była już pognieciona.A ja średnio lubię się z żelazkiem, więc to mnie do niej zniechęca. Ma ładny odcień, jest przyjemna w kontakcie z ciałem, rękaw ma odpowiednią długość, ale po prostu źle w niej wyglądam i nie ma co z tym dyskutować. Jej cena jest zachęcająca, bo shirt kosztuje ok. 38 zł.

MAŁA TOREBKA NA RAMIĘ

Tę torebkę wybrałam z uwagi na to, że była urocza i kosztowała wtedy w promocji ok. 18 zł, więc w sumie, jak za darmo. Teraz jest droższa, bo kosztuje 59 zł. Ma ładny, brązowy/karmelowy odcień, do tego srebrne dodatki w postaci ćwieków i koła, na którym umocowany jest chwost. Torebka ma cieniutki pasek, który nie jest regulowany. Przy moim wzroście 177 cm ta długość jest w porządku, jeśli powieszę ją na tym samym ramieniu, wzdłuż którego wisi. Jeśli przekładam ją na drugie ramie i wisi po przekątnej, wtedy jest za krótka. Zapina się na zatrzask. To dobra propozycja do noszenia na spacer. Pomieści najważniejsze rzeczy, jak portfel, telefon, klucze czy drobne kosmetyki.

GRANATOWA TOREBKA NA RAMIĘ

Kolejna rzecz, którą zamówiłam z myślą o używaniu na co dzień, to granatowa torebka. W sumie całe moje zamówienie jest bardzo codzienne, ale takie zakupy wydają mi się najbezpieczniejsze. Nie wiadomo, kiedy wszystko wróci do normy i będzie można gdzieś wyjść. Tę torebkę kupiłam z myślą o jakichś wypadach na zakupy. Nie jest za duża, ani za mała, więc idealnie sprawdza się, jako torba na nie za duże zakupy. Zmieści się tam całkiem sporo. Ma ona dwa odcienie. Na górze ciemny granat, na dole trochę jaśniejszy. Tył już nie jest dwukolorowy i ma odcień dolnej części torebki. Pasek jest regulowany. Torebka wykonana jest ze sztucznej skóry. W środku podszewka i dwie małe kieszonki np. na telefon i klucze + jedna na zamek. Jej wymiary, to S 27,5 x G 13,5 x W 30,5 cm.
 

Tak prezentuje się moje całe zamówienie. Gdyby nie miała wtopa z shirtem, to byłyby jedne z moich najbardziej udanych zakupów na bonprix. W każdym razie, nie zrażam się. Innym razem upoluję coś bardziej dopasowanego do mnie. A przynajmniej mam taką nadzieję. 

Czy któryś z moich bonprixowych wyborów przypadł Wam do gustu?

Czy Wy tak samo, jak ja, macie już dość tego wirusa i wszystkiego, co temu towarzyszy? W pracy na co dzień mam duży kontakt z dziećmi i ich rodzicami, a nadciąga kolejna fala i watro się odpowiednio zabezpieczać. Wg wytycznych, powinnam często wietrzyć salę i robię to, ale idzie zima i częste wietrzenie to dość spore ochłodzenie w sali. Dziś natknęłam się na fajne rozwiązanie, mianowicie na lampę UV bakteriobójczą przepływową: https://lubdent.com.pl/lampa-uv-bakteriobojcza-przeplywowa. Jest to lampa do dezaktywacji bakterii, wirusów i grzybów. Służy do sterylizacji powietrza bez konieczności opuszczania pomieszczenia przez ludzi. To byłaby naprawdę świetna opcja do przedszkola w dobie konieczności stosowania covidowych procerud.

 

 

Czytaj dalej

niedziela, 3 października 2021

Wosk i knot - piękne sojowe świece

Jesień na pełnej! Za oknem wiatr unosi już pełno żółtych i czerwonych liści. W taki ziąb nie chce się wychodzić. Kocyk, herbata i świece to rzeczy, których wtedy potrzebuję. Jestem typowym introwertykiem i z wiekiem coraz bardziej lubię jesień. Szczególnie jeśli w moim otoczeniu unoszą się piękne zapachy. Teraz odpowiedzialne są za to świece Wosk i Knot. Skusiłam się na dwa warianty: Stara drukarnia oraz Toskańska winiarnia. A do tego piękne, długie zapałki w szkle, które idealnie pasują jako dodatek do zdjęć. Ale na początku kilka słów na temat poprawnego palenia świec.

JAK POPRAWNIE PALIĆ ŚWIECE?

Kiedyś w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Odpalałam, paliłam tyle, ile chciałam, do tego gasiłam dmuchnięciem. Dziś wzdrygam się na te wspomnienie. Odpowiednie palenie świec to klucz do równomiernego jej wypalania. Świece sojowe palą się 2x dłużej, więc pierwsze odpalenie również wymaga nieco więcej cierpliwości i powinno wynosić od 2 do maksymalnie 4 godzin. Ważne jest, by na wierzchu świecy wytworzyła się płynna tafla. Dzięki temu unikniemy prawdopodobnie powstania tunelu w świecy. Kolejną ważną sprawą jest przycinanie kota. Powinien on mieć ok. 0,5 cm. Zbyt duży knot może się wygiąć i zatopić w wosku, kopcić lub szybciej wypalać świecę. Ponadto, jedynym słusznym sposobem gaszenia świec jest odcięcie dopływu tlenu. Ja po prostu zamykam świecę. Nakładam wieczko lub zakręcam. Świecy nie powinno się wypalać do samego końca z uwagi na nagrzewanie się słoika. Może to zniszczyć meble. Podstawy już znasz, więc lecimy do meritum czyli cudnych świec od Wosk i Knot.

ŚWIECA STARA DRUKARNIA 

Świeca stara drukarnia, to zapach dla wszystkich miłośników czytania! Wieczór z książką, w tle cicha muzyka, dobra herbata i zwierzak na kolanach – czego chcieć więcej?! Chyba już tylko unoszącej się w powietrzu doni Starej drukarni. Nuty zapachowe tej świecy, to: śliwka, brzoskwinia, paczula i jaśmin, a do tego nuty wanilii, piżma i skóry. Dzięki tej mieszance można poczuć się, jak w bibliotece, mając dookoła woń starych książek. Zapach dosyć ciężki, intensywny, przez co wyjątkowy i oryginalny. Z pewnością przypadnie do gustu również Panom.

Świeca jest bardzo minimalistyczna. Przezroczysty słoik, brązowa eko etykietka i czarna zakrętka. Wygląda bardzo niepozornie, a w środku prawdziwa bomba zapachowa. Jeśli lubicie mocne zapachy (ten wariant ma 5/5 w skali intensywności) z męskimi nutami, to będzie idealna mieszanka dla Was. Po odkręceniu wieczka w noc uderza nas zapach męskich perfum. Dużym plusem jest również rozmiar świecy, jest naprawdę pokaźna i starczy na wiele paleń (ma 300 ml, co daje ok. 50h palenia).  
 

ŚWIECA TOSKAŃSKA WINIARNIA

Teraz nieco inny rodzaj świec (wizualnie) i jedna z jesiennych nowości od Wosk i Knot, czyli Toskańska winiarnia. Ta świeca, to podróż do słonecznej Italii, pełnej drewnianych pali, po której pną się mocno dojrzałe, owoce winogron. Jest to bardzo soczysty, słodki i intensywny zapach. Całość dopełnia delikatna, drzewna nuta cedru, a także słodycz wanilii.
 
Wizualnie ta świeca znacznie różni się od Starej drukarni. W przypadku Toskańskiej winiarni mamy piękne, bordowe, podłużne szkło i naniesiony na to napis, pojemność czy czas palenia. Ta świeca jest mniejsza niż poprzednik - ma 200 ml i 40h czasu palenia. Zamknięcie, to drewniana przykrywka z gumową końcówką, która szczelnie zamyka świecę. Zapach, to totalny sztos! Słodkie, intensywne winogrona - to one dominują w tej mieszance i stanowią cały pierwszy plan. Jestem nim zauroczona i rozpływam się za każdym razem, kiedy ją odpalam. Cudowna woń tej świecy roztacza się po całym pomieszczeniu wprawiając mnie po prostu w dobry nastrój.

Chciałam jeszcze dodać, że warto kupować te świece i wspierać polskie biznesy, ponieważ Wosk i Knot, to firma z Trójmiasta, która produkuje swoje produkty w zgodzie z naturą. Świece wykonane są z najlepszych produktów i są sojowe. Wosk sojowy w trakcie palenia nie wydziela niebezpiecznych i toksycznych substancji, jest wolny od GMO i w pełni biodegradowalny. Świece robione są ręcznie, a ich opakowanie i proces produkcji jest ekologiczny. Każda świeca tworzona jest z wielkim serduchem!

Lubicie świece sojowe?

Dobry nastrój może zaprowadzić również równowaga w nas samych. A to może zagwarantować
ajurweda. To nauka, która powstała w Indiach około 5000 lat temu. Przez tysiąclecia indyjscy lekarze i naukowcy badali jak funkcjonuje ludzkie ciało i umysł. Opracowali szczegółowe metody utrzymania umysłu i ciała w równowadze. Poprzez dietę, zioła, masaże i terapie olejowe. Podstawową koncepcja ajurwedy jest to iż każdy z nas jest inny, poznając swoja wyjątkową naturę na poziomie ciała i umysłu możemy dobrać taki styl życia, który zapewni nam zdrowie. Jeśli choć trochę Was zaciekawiłam, to zapraszam na https://devaharmony.com/pl/ po więcej informacji.

Czytaj dalej

wtorek, 24 sierpnia 2021

Garett Electronics - Smartwatch Garett Women Ida

Przy Insulinooporności wskazana jest duża dawka ruchu. Mąż sprezentował mi bieżnię, a chodzenie na niej z telefonem było bardzo niewygodne. Zamarzyłam o smartwatchu i dzięki współpracy z Garett Electronics od paru miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką modelu Garett Women Ida. Po dość długim czasie testowania w końcu jestem gotowa napisać Wam kilka słów o tym modelu. 
 
 
Od producenta dowiadujemy się, że: "Podczas treningu o Twoje bezpieczeństwo, a także o wydajność ćwiczeń zadbają takie funkcje, jak: pulsometr, ciśnieniomierz oraz krokomierz. Natomiast w każdej sytuacji masz dostęp do wielu innych, użytecznych funkcji: powiadomieniach o przychodzących połączeniach i wiadomościach (również z Facebooka i Twittera), możliwością zdalnego sterowania swoim telefonem (robienie zdjęć), a także Monitora Snu. I warto też dodać, że Women Ida to smartwatch damski wodoszczelny, posiadający kolorowy wyświetlacz."

Decydując się na model zegarka wybrałam ten na gumowym pasku. Takie są dla mnie najbardziej wygodne na co dzień. Poza tym, pasują do wielu stylizacji, tym bardziej, że zdecydowałam się na ten w czarnym kolorze (do wyboru są na ten moment 4 kolory). Ten smartwatch nosi się bardzo wygodnie, a skóra pod gumą nie poci się, co jest dla mnie bardzo ważne. Minusem tej gumy jest fakt, że się pyli, ale dla równowagi równie szybko się ją czyści. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o funkcje, to najbardziej zależało mi na krokomierzu. Chciałam mieć pewność, że codziennie wyrabiam odpowiednią ilość kroków. Założyłam sobie, że będzie to minimum 10 tysięcy. Jak widzicie, na razie wynik na tarczy nie jest zbyt imponujący, ale zdjęcia zrobiłam rano z uwagi na światło.

Zegarek jest dotykowy. Za pomocą kółeczka (na dole tarczy) zmieniamy funkcje, np. z kroków na ciśnienie, dystans czy ilość spalonych kalorii. Oczywiście nie ma tu żadnych wystających przycisków, co jest raczej typowe dla tego rodzaju "zegarków". Przez większość czasu tarcza smartwatcha jest czarna. Uruchamia się, gdy podnosimy rękę chcąc np. sprawdzić godzinę lub za pomocą przycisku funkcyjnego. Można go połączyć ze smartfonem (zarówno Android jak i iOS) za pomocą Bluetooth. Ponadto jest wodoszczelny. Nie sprawdzałam tego, ale producent gwarantuje, że może być zanurzony w wodzie do 30 minut. Jedyną funkcją z wyświetlacza jakiej nie sprawdziłam było monitorowanie snu. Nie dałabym rady usnąć z czymś na nadgarstku.

Jeśli chodzi o ładowanie, to w zestawie mamy kabelek magnetyczny. Jego końcówkę przytyka się do specjalnego miejsca z tyłu na tarczy i ładuje. Wtyczkę do gniazda trzeba mieć swoją. Ja korzystam z tej od ładowarki do telefonu. Po jednym, pełnym ładowaniu zegarek działa przez 5-7 dni. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że to dobry wynik. Z tego "gadżetu jestem bardzo zadowolona. Ma dużo fajnych funkcji, wygląda ładnie i nowocześnie, a cena jest zachęcająca, bo jest to w tym momencie 255 zł. W ofercie są też smartwache w bardzo eleganckim stylu, np. złote, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Podoba Wam się taki smartwatch?

* * * 

Jesień za pasem. Na plecach już czuć jej chłód. Warto zawczasu przygotować sobie ubrania na jesień, a następnie zimę, by ta nie zaskoczyła nas, jak śnieg drogowców.  I w tym pomoże nam pamami.pl. Znajdziecie tam ciepłe czapki, szaliki, kominy czy rękawiczki. Wszystko w modnych fasonach, a także w kolorach na czasie. Widziałam tam naprawdę świetne zestawy casualowe, ale również coś dla fanów wzorów i pomponów. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytaj dalej

niedziela, 22 sierpnia 2021

Świece w szkle

Niedługo noce będą coraz dłuższe, na dworze już znacznie szybciej robi się ciemno. Kiedy za oknem mamy ponurą aurę (a jesienią wcale nie jest o nią trudno) warto sprawić, by przyjemniej można było spędzać czas w domu. Nic nie zrobi takiego klimatu, jak świece. Roztaczają wokół siebie romantyczną aurę i sprawiają, że w domu robi się przytulniej i po prostu cieplej. Właśnie dodałam kilka świec do koszyka na Notino.pl i przy okazji przygotowałam dla Was przegląd tych najfajniejszych (moim zdaniem).

CHESTNUT HILL - WHITE PUMPKIN

Świeczka zapachowa Chestnut Hill White Pumpkin napełni Twój dom wspaniałym zapachem, wytwarzając przytulną atmosferę, dzięki której zawsze będziesz się czuć znakomicie. Poza tym, wygląda uroczo. Prosty, przezroczysty słój udekorowany na górze dość nietypowym, jakby postarzanym wieczkiem. Zapach jest słodki i korzenny.

SANTINI - FUME RUBIS

Piękna, bardzo dziewczęca świeca, która przyciąga uwagę swoim uroczym wyglądem. Idealnie sprawdzi się na długie jesienne wieczory, a także jako dekoracja czy prezent na przeróżne okazje. Świeczkę ustawiaj na powierzchniach odpornych na działanie temperatury. Nie powinny palić się dłużej niż 4 godziny

DW HOME - FARMHOUSE PECAN PIE & CREAM

Na te świece zawsze zwracam uwagę podczas składania zamówień na Notino. Mają kilka wariantów (wygląd) do wyboru. Zawsze są w szkle, które ma piękny kolor. Do tego ładną zatyczkę. Ta seria ma drewnianą z uchwytem, co na pewno sprawi, że wygodniej będzie ją otwierać i zamykać (by się nie kurzyła). Wybrany przeze mnie zapach, czyli DW HOME Farmhouse Pecan Pie & Cream jest słodki i wykwintny. 

COUNTRY CANDLE - SPICED PUMPKIN SEEDS

To najbardziej jesienna świeca z całego zestawienia. Wszystko za sprawą intensywnego pomarańczowego koloru, który idealnie odzwierciedla odcień dynię. Do tego ta piękna grafika. Nie ukrywam, że w pierwszej chwili pomyślałam, że to Yankee Candle. Świec tej marki (CC) jeszcze nie miałam, więc można najwyższa pora się przekonać, jak pachą i jak się palą? Ta świeca swoimi zapachami opisana jest niczym perfumy. Nuty głowy, to dynia, pestki dyni, limonka, imbir. Nuty serca, to kardamon, słodkie nuty. Podstawę zapachu stanowi pikantna dynia, goździki, karmel.

WOODWISK - HUMIDOR 

Ta świeca prezentuje się naprawdę fajnie. Wygląda niczym taka wanienka. Ma jesienny odcień, a do tego... Drewniany knot. Ostatnio coraz częściej mimowolnie sięgam po świece z takim knotem. Mam wrażenie, że lepiej się palą i nie spalają wosku tak, by robił tunel. Wtedy dużo świecy się marnuje. Zapach jaki się z niej ulatnia jest drzewny. 

Lubicie palić świece?

Czytaj dalej

Kolorówka do jesiennego makijażu

Tryb jesieniara został aktywowany. Wszystko przez tę pogodę za oknem i inne okoliczności. Kwiaty na dworze wyglądają dużo gorzej, przekwitają. W nocy jest już zimno i nie da się spać przy otwartym oknie. Coraz częściej zdarza mi się leżeć pod kocem. To dla mnie codzienne sygnały, które wskazują, że z latem trzeba się powoli żegnać. Mam jednak wielką nadzieję na prawdziwą polską złotą jesień bez koronawirusa w tle. Wierzę i bardzo tego nam wszystkim życzę, byśmy nie doczekali kolejnej już fali pandemi, bo... Oferty sklepowe pękają w szwach od cudownej kolorówki w iście jesiennych kolorach. Jeśli nie powrócą obowiązkowe maseczki na świeżym powietrzu, to jest duże prawdopodobieństwo, że wrócę do mocniejszych makijaży. Przejrzałam ofertę Notino.pl i znalazłam kilka super produktów, które sprawdzą się idealnie w jesiennych makijażach.


POMADKI DO UST - PŁYNNE I W SZTYFCIE

Jestem wielką fanką pomadek płynnych, głównie tych matowych. Mam swoje sprawdzone produkty, m.in. pomadki Golden Rose, ale też Maybelline Matte Ink oraz Max Factor Lipfinity. Maybelline Matte Ink pięknie pachną, bardzo dobrze się aplikują (wszystko za sprawą świetnie wyprofilowanego w stosunku do ust aplikatora). Zastygają bardzo szybko i świetnie trzymają się na ustach. A do tego tak pięknie pachną. Zakochałam się w odcieniu powyżej, czyli Pathfinder.

Godne polecenia i Waszej uwagi są również pomadki Max Factor Lip Finity. Na grafice wariant Essentional Burgundy. Zestaw ten składa się z dwóch kroków: pomadki oraz topu zabezpieczającego, który gwarantuje niebywałą trwałość. Jest wiele filmików na YT, które to ukazują. Dziewczyny wycierają usta dłońmi, a pomadka zostaje na miejscu. Sama używałam już dwóch kolorów i dzięki tej trwałości idealnie nadają się na co dzień, jak i na wielkie wyjścia, np. na wesele.

Jeśli nie jesteście fanami tego rodzaju pomadek (płynnych), to znajdziecie na Notino wiele alternatyw. Są nią pomadki w sztyfcie. Wybrałam wariant Inglot Wszystkie zaprezentowane odcienie są idealne na jesień. 

PALETY CIENI - NEUTRALNE I ZWARIOWANE

Wiosna i lato, to dla mnie w dużej mierze miesiące, w których odpoczywam od mocniejszych makijaży. Inaczej sprawa ma się jesienią. Wtedy częściej biorę palety do ręki. Wybrałam dla Was dwa rodzaje palet: takie, które są bardziej bezpieczne kolorystycznie oraz takie, przy których można zaszaleć.

Do palet bardziej neutralnych zaliczam Urban Decay Naked2 Basics oraz Sigma Beauty Eyeshadow Palette Hazy. Obie te palety składają się z nudziaków, odcieni brązu/beżu, ale i też brązów bardziej wyrazistych, bądź czerni. Z tych palet można wyczarować zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy, a także smokey eye.

Druga grupa palet, to palety, dzięki którym można zaszaleć. Mamy tu brązy, beże, nudziaki, ale też odcienie bordowe, brudne róże, odcienie pomarańczu czy piękne brokaty. Te odcienie reprezentują palety Urban Decay Naked Cherry oraz Rude Cosmetics The Roaring 20's Carefre. 

LAKIERY DO PAZNOKCI

Tu polecę standardem, bo znalazłam lakiery w typowych jesiennych odcieniach, ale są to lakiery zwykłe.  Najbardziej w oko wpadły mi te od Rimmel oraz Opi. Z Rimmela jest burgund oraz szampański brokat (bo jesienią też przyda się trochę błysku), a z opi brokat, który mieni się w dwóch odcieniach, tj. czerwieni i pomarańczu (ma dać żelowy efekt).

A Wy powoli przygotowujecie się do jesieni?

Czytaj dalej

czwartek, 19 sierpnia 2021

Domowe laminowanie włosów

Piękne włosy to oznaka przede wszystkim zdrowia. Wpływają one również na dobre samopoczucie i poczucie własnej wartości. To właśnie długie, gęste włosy wiele kobiet uważa za swój największy atut. Z pewnością warto o nie dbać. Zwłaszcza, jeśli natura nie obdarzyła Cię pięknymi włosami, nic straconego. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji możesz je odżywić i sprawić, że będą błyszczące i piękne. Niestety profesjonalne zabiegi w salonie fryzjerskim są dość drogie. Na szczęście część z nich, na przykład laminację włosów, możesz wykonać w domu. W efekcie zyskasz zdrowe włosy, które Cię zachwycą. Laminowane włosy pięknie błyszczą i wyglądają cudownie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak przeprowadzić w domowym zaciszu zabieg laminowania włosów, zapoznaj się z poniższymi informacjami.

Co to jest laminowanie włosów?

Zastanawiasz się, co to jest laminowanie włosów? Na czym polega laminowanie włosów? Jest to pokrycie włosów ochronną substancją. Profesjonalny zabieg laminowania włosów obejmuje pokrycie ich keratyną. Dzięki temu wypełnia się rozchylone łuski włosa, a w efekcie włosy stają się bardzo gładkie i lejące. Jest to świetny pomysł na regenerację włosów. Gładkie włosy można uzyskać wykonując laminowanie włosów w domu. Domowe laminowanie włosów polega na tym samym, co zabieg fryzjerski. Używa się tylko innej substancji, na przykład żelatyny lub siemienia lnianego. Efekty laminowania włosów domowym sposobem są zauważalne od razu, chociaż mogą być bardziej krótkotrwałe, w porównaniu do zabiegu fryzjerskiego. Laminowanie włosów żelatyną jest jednak wielokrotnie tańsze.

Dla kogo dobre będzie wykonanie laminowania włosów?

Domowe laminowanie włosów będzie idealny dla osób, które chcą mieć piękne, gładkie i błyszczące włosy. Zabieg jest tani i szybki do przeprowadzenia, dlatego doskonale sprawdzi się nawet wówczas, kiedy nie masz wiele czasu. Laminowanie można przeprowadzić na przykład przed wielką okazją, na przykład uroczystością rodzinną, ślubem, weselem - wtedy, kiedy zależy Ci na perfekcyjnym wyglądzie Twojej fryzury. Laminowanie warto stosować także na co dzień, bo jest świetnym sposobem na regenerację włosów zniszczonych. Tym sposobem włosy stają się dużo zdrowsze i chronione przed uszkodzeniami mechanicznymi. 

Jak przeprowadzić domowy zabieg laminowania włosów?

Domowy zabieg laminowania włosów warto przeprowadzić żelatyną, która podobnie jak keratyna zawiera kolagen, który zamyka łuski włosa. Tworzy na nich także warstwę ochronną. Do przygotowania laminatu potrzeba 2 łyżek żelatyny, 4 łyżek gorącej wody i 2 łyżek ulubionej odżywki lub olejku. Po rozpuszczeniu żelatyny w wodzie należy dodać do niej odżywkę lub olejek i wymieszać. Ciepłą, kremową mieszankę należy nakładać na dokładnie oczyszczoną głowę. Laminat należy wcierać w poszczególne pasma włosów, bardzo dokładnie i skrupulatnie. Po pokryciu mieszanką wszystkich pasm, należy owinąć głowę folią i ręcznikiem. Po około 45 minutach spłucz laminat i umyj włosy. 

Jak często trzeba powtarzać zabieg?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, jak często należy powtarzać zabieg domowego laminowania włosów. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Ogólnie przyjmuje się, że zabieg może być wykonywane nie częściej niż co 3 tygodnie. Należy więc obserwować swoje włosy i reagować w momencie, kiedy są jeszcze zdrowe, ale już zaczynają tracić swój blask.

Laminowałyście kiedyś włosy?

Czytaj dalej

wtorek, 17 sierpnia 2021

Dyniowy zawrót głowy - przygotowania do jesieni

Nie wiem, co się ze mną dzieje w tym roku, ale jak nigdy (naprawdę jak nigdy!) nie mogę się doczekać jesieni. Mam już taki vibe na jesień, że sama nie mogę tego zrozumieć. W głowie kłębią się pomysły na instagramowe jesienne kadry, zaczynam gromadzić jesienne dekoracje, w których dominują oczywiście dynie. Muszę zaopatrzyć się jeszcze w typowe jesienne świece. Przejrzałam asortyment Notino.pl i znalazłam naprawdę dużo fajnych produktów. Przy okazji znalazłam też coś z kosmetyków i chciałabym się tym z Wami podzielić.


ZAPACHOWE ŚWIECE 

Nic tak nie robi jesiennego i zarazem romantycznego klimatu w domu, jak świece. Poza tym, stwarzają ciepłą i przytulną atmosferę. Jeśli mają jesienną szatę lub zapach, to ja jestem kupiona w 100%. I świec w takich klimacie znalazłam na Notino wiele. Jednymi z fajniej wyglądających są te od Chestnut Hill Pumpkin Waffles o zapachu dyniowych gofrów. Świeca ma ładny, pomarańczowy kolor, uroczą grafikę i fajną kopułkę na wierzchu. Mam nadzieję, że zapach jest równie fajny. 

Kiedyś śledziłam na bieżąco ofertę Kringle Candle. Na jakiś czas przestałam, a teraz pozytywnie się zaskoczyłam, bo znalazłam fajny wariant dla siebie. Mowa o Kringle Candle Pumkin Sage. Sam wosk może nie jest zachęcający, gdyż jest biały, ale ma ładną etykietę, która fajnie pasowałaby do jesiennych zdjęć.

Jest grupa ludzi (i poniekąd do nich należę), którym szkoda palić świece, które pięknie wyglądają. Zazwyczaj stanowią one jedynie dekorację. Alternatywą dla takich pięknych świec są mini świeczuszki, coś na zasadzie tealightów. Country Candle ma sporo malutkich świeczek, w tym również te dyniowe, jak: Pumpkin & french toast oraz Spiced pumpkin seeds.

WIECZÓR SPA Z DYNIOWYMI MASECZKAMI

Typowo dyniowych kosmetyków pielęgnacyjnych, jak balsamy czy kremy nie znalazłam, ale... Mam coś lepszego, co idealnie wpasuje się w wieczór z wcześniej wspomnianymi świecami. Są to oczywiście maseczki. Są to: Lirene Vege Skin Pumpkin & Ginger, TonyMoly I'm real Pumpkin i Apivita Express Beauty Pampkin, 

Maseczki Lirene miałam wielokrotnie i bardzo je lubię, dlatego myślę, że i ta dyniowa nie zawiodłaby mnie. Na pewno się na nią skuszę, tym bardziej, że kosztuje tylko niecałe 4 zł. Na produkty TonyMoly czaję się już od dawna, ale coś nam nie po drodze. Może w końcu czas się przełamać i coś kupić? Jako typowa jesieniara mówię TAK tej dyniowej maseczce. Z kolei Apivita wygląda najbardziej elegancko z tych 3 propozycji. Podzielona jest na 2 saszetki, więc jeśli przypadnie do gustu można będzie ją powtórzyć.

A czy Was dopada już jesienny vibe? Czekacie na jesień czy chcielibyście zatrzymać lato, jak najdłużej się da?

 

Czytaj dalej

wtorek, 3 sierpnia 2021

Nowości kosmetyczne z Laq

Nagromadziło się u mnie sporo nowości, więc staram się nadrobić wszystko i zaprezentować Wam te fajniejsze paczuszki. Firmę LaQ poznałam dzięki Kasi z bloga http://juststayclassy.com.pl/. Sprezentowała mi ona na urodziny nawilżającą piankę właśnie tej firmy i od tej pory zapałałam do tej firmy większą miłością. Teraz mam okazję przetestować znacznie więcej produktów i na nowo poużywać pianki, która tak fajnie się u mnie sprawdzała. Dziś pokażę Wam jedynie to, co będę testowała, a za jakiś czas podzielę się z Wami recenzjami, bo kilka produktów mam już w użyciu od jakiegoś czasu.

LAQ - MASEŁKO DO TWARZY

Małe niepozorne masełko, a skrywa w sobie taką bombę! Mamy tutaj masło Shea, olej kopony, jak i wiele innych olejków. To totalna bomba odżywcza, której potrzebowała, by nawilżyć moją przesuszoną skórę. Od tego masełka zaczęłam testy. Pełną recenzję napiszę Wam za jakiś czas, ale na ten moment mogę powiedzieć, że pięknie pachnie i świetnie nawilża. Dodatkowo zapakowane jest w kartonik.

LAQ - PRALINKOWY PEELING DO CIAŁA

Super słodki peeling w musie o cudownym zapachu pralinki. Jest to peeling cukrowy (brązowy cukier), którego zadaniem jest rozprawienie się z martwym naskórkiem. Motto z opakowania brzmi, że "nawet diament potrzebuje oszlifowania".

LAQ - EKSTREMALNIE DZIKI ŻEL 8W1

To żel stworzony z myślą o mężczyznach. My zazwyczaj zastanawiamy się wiele minut, zanim sięgniemy po produkt, który spełni nasze oczekiwania, a i tak często nie jesteśmy zadowolone. Faceci nie mają takich problemów i produkty Xw1 są dla nich jak najbardziej zadowalające. Zatem wybrałam dla męża takiego dzika. 

LAQ - ŻEL 8W1 KOZIOŁ FOR MEN

Kolejny produkt 8w1, ale w mniejszej pojemności. Jak głosi opis producenta, można nim umyć włosy, twarz, ręce, ciało, jajka i pozostałe elementy hydrauliki. Możesz też nim wyszorować swojego psa*, a nawet umyć swój ukochany samochód. *tylko za pisemną zgodą psa.

LAQ - ZESTAW GUMA BALONOWA

W skład zestawu wchodzi mydełko, 3-kolorowa pianka oraz dwie małe pianki, tj. różowa i niebieska. Zestaw stworzony z myślą o najmłodszych. Takie kolorowe pianki z pewnością zachęcą dzieci do systematycznego mycia rąk. Można nią myć ręce, ciało, a nawet włosy. Przyznajcie sami, że wygląda bardzo zachęcająco.


LAQ - RÓŻOWE TRIO KOCICA - ŻEL, PIANKA I PEELING

Jest to trójca o działaniu odżywczym. Mamy tu żel z pompką (swoją drogą bardzo lubię takie rozwiązanie w żelach pod prysznic), piankę oraz cukrowy peeling. Wszystko skryte w pięknych opakowaniach, które kuszą wyglądem i przyciągają uwagę.

LAQ - NATURALNE MUSY DO MYCIA TWARZY

Na sam koniec musiki. Ja je po prostu uwielbiam. Musik, który sprezentowała mi Kasia, to ten z szopem. Też od razu zabrałam go ze sobą pod prysznic. Jego zapach jest najpiękniejszy z całego setu kosmetyków. Rozpływam się nad nim przy każdym użyciu. Nie wiem, jak pozostałe musy, ale ten różowy pieni się bardzo delikatnie, ale otula cudownym zapachem, który wyczuwam na twarzy przez dłuższy czas (chyba, że zastosuję jakiś krem, to wtedy wiadomo, że nie). 

Mam nadzieję, że szybko uda mi się przetestować dla Was te produkty. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, to jestem bardzo zadowolona. Dużym atutem tych produktów są piękne opakowania. Robiąc unboxing na story na Instagramie sporo osób zachwycało się tymi szatami. A ja nawet się nie dziwię. Kolejnym plusem są zabawne opisy. Lubię ludzi z poczuciem humoru. Na pochwałę zasługują również składy. Nie jestem wielkim znawcą, ale na moje oko są naprawdę dobre. Więcej o nich już za jakiś czas. Mamy lato, więc moje kosmetyczne testowania są ograniczone, bo tak naprawdę nie za wiele kosmetyków wtedy używam. Latem daję skórze twarzy odpocząć i skupiam się bardziej na stylizacjach. A jak wiadomo, kropką nad "i" każdej stylizacji jest... Zegarek. Ja praktycznie codziennie noszę inny, mam w czym wybierać. Kolekcja mojego męża jest znacznie uboższa, dlatego czailiśmy się na jakieś promocje. Jedną z nich są promocyjne ceny zegarków https://westwatches.pl/pl/brand/tissot. Są to zegarki zdecydowanie z wyższej półki i do noszenia na większe wyjścia - w mojej ocenie. Robią wrażenie!

Znacie produkty LaQ? Czy szata graficzna przypadła Wam do gustu tak samo, jak mnie?

 

Czytaj dalej

czwartek, 15 lipca 2021

Nowe wnętrza z fototapetami

Kiedyś wszelkie tapety i fototapety były bardzo popularne. Potem zniknęły na jakiś czas, by na nowo powrócić w wielkim stylu. Za ich pomocą można odmienić wnętrze w mig. Dodać mu stylu, głębi. Odpowiednią tapetą można powierzyć małe wnętrze - to fajny zabieg. W moim domu rodzinnym tapety i fototapety były na topie. w Swoim pokoju miałam piękną białą cegłę. Mam chęć na tapetę i w nowym domu.  Na Instagramie mogliście wielokrotnie zobaczyć mój dom. Jego wnętrze jest białe, w typie skandynawskiego. Myślę, że fototapeta super by się tam wpasowała.

W sklepie pintado.pl znajdziecie multum wzorów, w tym dużo tych aktualnie na topie i pożądanych. Te fototapety do salonu będą idealne. Wybrałam dla Was dwa wzory, w których ja sama jestem zakochana. Pierwszym z nich jest las pogrążony w mgle, czyli Misty Forest. Widziałam tę tapetę mnóstwo razy na Pinterest i ona po prostu robi robotę. Mając ją w swoim wnętrzu nie potrzebujecie już wielu dodatków. Ona jest wystarczającą ozdobą. Druga propozycja to fototapeta imitująca beton, czyli Concrete Grey. Ta opcja jest spokojniejsza, minimalistyczna, ale bardzo nowoczesna. Będzie pięknie wyglądać na ścianie przez lata. Poza tym, jest to zdecydowanie tańszy wybór, niż zamówienie fachowca, który wykonałby nam to ręcznie. Kolejny plus!

Te fototapety można dostosować pod swoje wnętrze. Wybrać odpowiedni, co do centymetra rozmiar, do tego materiał, z którego będzie wykonana (lateks, winyl, włókno szklane lub folia samoprzylepna. Można również wybrać kolor (dane fototapety mogą być w kolorze oryginalnym, jak na zdjęciu, w sepii lub czarno-białe. Gdyby tego było mało, to można zdecydować czy wzór ma być oryginalny czy w odbiciu lustrzanym. Dany wzór można też wybrać w orientacji pionowej lub poziomej. Jak widzicie, można każdą fototapetę dostosować pod siebie w każdym calu.

Lubicie fototapety? Podobają Wam się wnętrza, w których one są?

Czytaj dalej

Srebrna biżuteria

Srebrna biżuteria ma bardzo dużo zwolenników. Wzorami nie odstaje od złota, a cenowo jest zdecydowanie bardziej przyjazna dla portfela. Nic więc dziwnego, że jest kupowana zdecydowanie częściej. Swojego czasu nosiłam tylko srebrną biżuterię i miałam jej naprawdę dużo. Teraz tych wzorów jest jeszcze więcej. Są coraz bardziej oryginalne i na czasie. A będą jeszcze bardziej nietuzinkowe, gdy... Wykonacie je sami.

Jeśli macie troszkę zacięcia do hand made'u, to fajną opcją jest też zakup półfabrykatów i tworzenie własnej biżuterii, bo któż lepiej zna nasz gust niż my sami? Sklep internetowy 925.pl to hurtownia srebrnej biżuterii, a konkretnie miejsce, w którym kupisz profesjonalne półfabrykaty do własnoręcznego wyrobu biżuterii każdego typu. Dzięki nim wykonasz śliczne bransoletki, kolczyki i naszyjniki. 925.pl to odlewnia srebra, dla której liczy się jakość kruszcu, dlatego kupisz tam wyyłącznie wysokiej jakości srebro próby 925. Dzięki temu ozdoby, które wykonasz będą nie tylko efektowne, ale i wyjątkowe solidne oraz precyzyjnie wykończone. Co więcej, na pewno nie będą uczulały, jak półfabrykaty niewiadomego pochodzenia.

Lubicie DIY? Macie zdolności manualne?


Czytaj dalej

czwartek, 24 czerwca 2021

Borujois - pomadki Rouge Velvet i tusze Volume Glamour

 Kolorówka Bourjois, szczególnie jeśli chodzi o produkty do ust, gości w moich kosmetykach już od wielu lat - niezmiennie. Uwielbiam te kolory, ich nasycenie, pigment i trwałość. Z tuszami Bourjois bywa u mnie różnie. Czasem używam, ale bez większego entuzjazmu, dlatego cieszę się, że trafiły do mnie warianty, których nie znałam. Zapraszam Was na prezentację trzech duetów, w skład których wchodzą pomadki Rouge Velvet oraz tusze Volume Glamour.


ODWAŻNY DUET BOURJOIS - GDY CZUJESZ W SOBIE MOC

Mamy tu duet tuszu Volume Glamour Oh Oui! z pomadką Rouge Velvet w czerwonym odcieniu. Z pewnością jest to duo, które skradnie serce kobiety pewnej siebie, która wie, czego chce. Tusz ma włosiastą szczoteczkę, którą producent określa mianem "zygzakowatej".  Ma za zadanie zwiększyć objętość naszych rzęs i dodać głębi naszemu spojrzeniu nie obciążając przy tym rzęs. Formuła wzbogacona jest w kolagen. Pomadka ma ładny, wyrazisty kolor. Sztyft pomadki jest wyprofilowany. Bardzo fajnie przylega do ust, co ułatwia aplikację. Miałam już wiele wariantów tych pomadek, dobrze się je aplikuje.

ROMANTYCZNY DUET BOURJOIS - GDY MASZ OCHOTĘ NA NATURALNY LOOK

Naturalny look to ostatnio jedyny look, jaki preferuję, dlatego w tej dwójce jestem zakochana. Piękna kolorystyka opakowań! Tusz Bourjois Volume Glamour Coup de Foudre ma silikonową szczoteczkę i już samo to sprawia, że jest dla mnie wyżej niż pozostałe dwa tusze. Do aplikacji właśnie taką szczoteczką jestem przyzwyczajona i od początku takimi dobrze mi się operuje. Mam nadzieję, że tu będzie tak samo. Tusz ma za zadanie pogrubić rzęsy, dodać im objętości oraz podkręcić je. Moje rzęsy są proste, jak druty, więc podkręcenie jak najbardziej mile widziane. Pomadka jest w nudziakowym  kolorze, wiec idealnie sprawdzi się w makijażu makeup-no makeup, czyli na co dzień.

ZADZIORNY DUET BOURJOIS - GDY NIE CHCESZ PRZEJŚĆ NIEZAUWAŻONA     

Tusz do rzęs Coup de Theatre ma włosiastą szczoteczkę, która jest wygięta, dzięki czemu sprawdzi się przy podkręcaniu rzęs. Ma czarny kolor i wzbogacona jest olejkiem arganowym, który z pewnością odżywi rzęsy. Producent deklaruje, że tusz ten sprawdzi się nawet u osób, które posiadają wrażliwe oczy, co jest dobrą informacją. Do tego tuszu dobrana została pomadka Rouge Velver w ciemno-różowym albo może nawet czerwono-różowym odcieniu. Zdecydowanie, to kolor, który wyróżni Cię z tłumu.


Pomadki Rouge Velvet nie są dla mnie nowością. Używam ich od lat i bardzo je lubię, ale tusze są dla mnie nowością i chętnie zabiorę się za ich testowanie. Na pewno zacznę od wariantu z naturalnego looku, bo jak wspominałam ten rodzaj szczoteczek najbardziej mi odpowiada. Wiele produktów marki Bourjois znajdziecie na stronie Notino.pl.

Znacie kolorówkę Bourjois? Który zestaw najbardziej odpowiadałby Waszym potrzebom?

Czytaj dalej

środa, 23 czerwca 2021

Stylowy mały salon z Sandow

Salon, to pomieszczenie, w którym rodzina wspólnie spędza najwięcej czasu. Oglądanie programów telewizyjnych, często wspólne posiłki (gdyż najczęściej z salonem połączona jest również jadalnia), granie w planszówki - to tylko kilka czynności, które na co dzień wykonujemy w naszych salonach. Warto więc zadbać, by ta przestrzeń była dobrze i stylowo rozplanowana. To może udać się z https://sandow.pl/.

 

KOMPLET WYPOCZYNKOWY

Bez względu na to, jaki metraż mamy do dyspozycji, wygodna kanapa to podstawa. Firma Sandow, w moim odczuciu, skupiła się na kompletach do mniejszych wnętrz. Mamy dość małe kanapy + fotele. Tym zestawom, choć są ciemne, nie można odmówić uroku. Obie kanapy są proste, ale jedna z większą nutką finezji. Pierwsza ma bardziej opływowy kształt i ciekaw podłokietniki. Kolory są uniwersalne i ozdobione poduszkami w w różnych kolorach na pewno dopasują się do każdego wnętrza.


 STÓŁ I KRZESŁA

Od dawna jestem zakochana w okrągłych stołach. Są zgrabne, zajmuję nie za dużo miejsca i też każdy kto przy nich siedzi ma więcej przestrzeni, chociażby na łokcie. Krzesła można wsunąć częściowo pod stół, co jeszcze zaoszczędzi naszą przestrzeń. Do bardziej kobiecego salonu jest np. piękny biały stół z pastelowo-różowymi krzesłami. Jest też coś bardziej uniwersalnego i zestaw black&white czyli biały stół i czarne krzesła. Oba warianty wyglądają super.

MEBLOŚCIANKI

Na sam koniec zostawiłam meblościanki. Nie lubię tych bardzo rozbudowanych.Wolę zdecydowanie te skromniejsze warianty. W moim guście najbardziej jest ta na zdjęciu nr 2. Ma fajne metalowe nóżki, a do tego tylko 2 małe półki wiszące. Dla mnie idealnie i w przyszłości, jeśli będę aranżowała swoją ścianę rtv (jak mąż zgodzi się w końcu na wyburzenie czegoś), to na pewno będzie to coś w takim stylu. Dla osób, które potrzebują więcej miejsca do przechowywania lepiej sprawdzi się meblościanka w "kolorze" imitującym beton. Pomieści zdecydowanie więcej.

Co jest Waszym must-have w salonie?

Czytaj dalej

piątek, 11 czerwca 2021

Max Factor - box pełen kolorówki

Wspaniałych boxów ostatnio u mnie dostatek. Każdy zawsze cieszy tak samo, bo pozwala poznać jakieś nowinki lub na nowo poużywać "starych", dobrze znanych produktów. Tym razem mam Wam do pokazania box Max Factor pełen różności. Znajdują się w nim podkłady Radiant Lift, tusz Divine Lashes oraz pomadki Colour Elixir. Pomadki, to kosmetyki które wręcz uwielbiam testować, więc cieszy mnie, że poznam w końcu te. Zaczynam prezentację. Pozwolę sobie przedstawić Wam opinię producenta, ponieważ mam tyle zaczętych podkładów czy pomadek, że szkoda dokładać do tej puli kolejne. Muszą jeszcze chwile zaczekać na swoją kolej.


MAX FACTOR - PODKŁAD RADIANT LIFT

Luksusowy podkłąd Max Factor Radiant Lift o długotrwałym kryciu i unikalnym świetlistym wykończeniu. Wzbogacony o kompleks nawilżający skórę na bazie kwasu hialuronowego. Skłąd bogaty jest w mikroperełki, które wygładzają powierzchnię skóry niwelując widoczność drobnych zmarszczek. Posiada filtr SPF 30, który pomaga zapobiegać fotostarzeniu skóry oraz chroni ją przed szkodliwym działaniem promieni UVB. Na zdjęciu w odcieniach 55 Golden Natural, 50 Natural i 47 Nude. Ogólnie dostępny w 13 odcieniach.

MAX FACTOR - TUSZ DIVINE LASHES

Tusz do rzęs Max Factor Divine Lashes, którym można budować długość naszych rzęs nakładając kilka warstw. Dzięki kremowej, lekkiej konsystencji i wyjątkowo miękkiej szczoteczce podczas aplikacji nie tworzą się grudki. Tusz wzbogacony o wzmacniający rzęsy pantenol nie rozmazuje się ani nie kruszy. Jest przebadany okulistycznie i odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Posiada włosiastą szczoteczkę i głęboki odcień czerni.

MAX FACTOR - POMADKI PŁYNNE COLOUR ELIXIR SOFT MATTE

Ultralekka konsystencja  pomadki Colour Elixir zapewni Twoim ustom piękne matowe wykończenie z efektem rozmycia. Zawarte w szmince lekkie woski i olejki nawilżają usta, dzięki czemu nie musisz martwić się już, że Twoje usta będą przesuszone. Szminka zawiera drobne pigmenty, które dopasowują się do Twoich ust i pomagają ukryć wszelkie niedoskonałości. Dostępna w 8 niesamowitych odcieniach, a ja mam je wszystkie.

Dostępne kolory pomadek, to: 005 Sand Cloud, 010 Muted Russed, 015 Rose Dust, 020 Blushing Ruby, 025 Raspberry Haze, 030 Crushed Ruby, 035 Faded Red i 00 Soft Berry. Szminki mają bardzo ładne i eleganckie opakowania. Dół jest z matowego plastiku, co idealnie dopasowuje się do samego produkty, czyli matowych pomadek, a całośc ozdabiają złote elementy w postaci napisów czy zatyczki. Niżej możecie zobaczyć również aplikator. Myślę, że warto dodać, że nie nabiera zbyt dużo produktu z opakowania.



 I tak prezentuje się cały box z Max Factor. Większość tych produktów, jak i inne tej firmy możecie znaleźć na Notino.pl. Myślę, że warto przyjrzeć się ofercie kosmetycznej dostępnej na tej stronie, bo większość cen pozytywnie Was zaskoczy. 

Czy jakiś kolor pomadki wpadł Wam w oko?

Czytaj dalej

Rimmel Lasting Finish - podkłady do każdej karnacji

Dobrać odpowiedni dla siebie podkład, to nie jest taka prosta sprawa i większość z Was zapewne przekonała się o tym na własnej skórze - dosłownie i w przenośni. Trzeba spojrzeć na tak wiele aspektów wybierając ten odpowiedni, że czasem może zakręcić się w głowie. Wybrać podkład matowy? A może jednak rozświetlający? Wybrać ten o mocnym kryciu czy może coś lżejszego? Płynny, bardziej zwarty, a może sypki? Jak zdecydujemy się już na coś konkretnego, to pozostaje kwestia doboru odcienia. Tu też jest wesoło! Na każdą porę roku trzeba mieć inny kolor podkładu - na zimę i wczesną wiosnę coś jasnego, na lato i jesień coś ciemniejszego. Na szczęście mając taki podkładowy Rimmel box mnie jest to już niestraszne.

Linia podkładów Rimmel Lasting Finish ma tak dużą gamę odcieni, że naprawdę każdy wybierze coś dla siebie. Dostałam piękny box, w którym umieszczone są podkłady podzielone na ich tonacje.

PODKŁADY W TONACJI CHŁODNEJ

Do tego typu karnacji nadają się podkłady w odcieniach 100 Ivory, 201 Classic Beige oraz 303 True Nude. Podkłady z tej gamy najlepiej sprawdzą się u osób w chłodnym lub porcelanowym typie karnacji. Taka mała ciekawostka, podobno jeśli bardzo opornie się opalamy, to najprawdopodobniej mamy chłodny tym karnacji. 

CIEPŁY TYP KARNACJI

Do tego typu karnacji pasuje najwięcej odcieni podkładów. Zaliczają się do nich: 001 Pearl, 070 Sesame, 200 Soft Beige, 170 Wheat, 203 True Beige oraz 210 Golden Beige. Podkłady z gamy ciepłej najlepiej sprawdzą się oczywiście u osób o ciepłej, złocisto-żółtej karnacji, a także przy karnacji brzoskwiniowej lub miodowo-brązowej. Podobno najczęściej ten to karnacji mają osoby z rudymi włosami lub w odcieniu słomianego blondu.

NEUTRALNY TYP KARNACJI

W tej palecie mamy do wyboru tylko dwa odcienie i są to 103 True Ivory oraz 160 Vanilla. W tej mieszance kolorystycznej mamy do czynienia z mixem ciepłych i chłodnych kolorów. Są to wyważone mieszanki i żaden z odcieni nie jest dominujący. Idealne co cery beżowej, oliwkowej czy lekko zaróżowionej.

Wstępnie wybrałam sobie te 3 odcienie podkładów bazując tylko na ich jasności. Te wydały mi się najbardziej odpowiednie, ale nic bardziej mylnego, bo wybrałam 1 odcień chłodny i aż 2 ciepłe, a ciepła tonacja nie jest zdecydowanie dla mnie. Dokonałam więc wymianki. Zostawiłam odcień 100 Ivory i dobrałam na lato coś ciemniejszego. Ciężko określić mi moją tonację w 100%, więc myślę, że nawet jeśli wybrałabym do duetu coś z gamy neutralnej, to też byłoby ok, np. 103 True Ivory. Jeśli chodzi o same podkłady, to Lasting Finish 25H z dodatkiem pielęgnacyjnego serum zapewnia skórze pełne krycie, komfort i perfekcyjne wygładzenie od rana aż do wieczora.- zaletą podkładu jest nie tylko przedłużona trwałość, ale także skuteczne krycie niedoskonałości i cieni pod oczami. Sprawia, że skóra jest gładka i ma idealnie równomierny koloryt przez cały dzień. Podkład kryjący nie brudzi ubrań i jest odporny na ścieranie aż do 25h zawarte w formule podkładu serum zapewnia komfort, lekką konsystencję i nawilżenie skóry witamina E chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Połączenie pełnego krycia i trwałości nawet do 25h w formie łatwego w aplikacji fluidu.

 
Podkłady od lat zamawiam na Notino.pl. Rimmel bardzo często gości w moim koszyku, bo ma świetne ceny. Polecam Waszej uwadze zakup kolorówki na stronie Notino. Nie warto przepłacać w stacjonarnych drogeriach. Zamawiając online dostaniecie świeże produkty, niemacane, w naprawdę przyzwoitych cenach. A często można też trafić na darmową wysyłkę.

Jaki typ karnacji posiadacie? Zaliczacie się do chłodnej, neutralnej czy ciepłej?

Czytaj dalej