środa, 29 stycznia 2014

Łapacz snów- DIY

Cześć Kochani!

Tak jak obiecałam, dziś pojawi się instrukcja jak zrobić uproszczoną wersję łapacza snów ;)

Jak zwykle przygotowujemy warsztat pracy:


- sznurek (ja mam sznurek sutasz)
- nożyczki
- nitka grubsza
- kółko (ja mam takie od karnisza, niestety nie miałam większego)
- koraliki
- piórka
- klej kropelka/inny 
- mulina

1. Okręcamy kółko sutaszem/sznurkiem:
 - na początku z racji, że taśma dwustrona nie chciała się trzymać, przywiązałam początek na supełek ;)

 Tak wygląda zakręcone kółeczko. Końcówkę przykleiłam klejem.

Następnie wiążemy kółeczko na górze z muliny, które posłuży nam do wieszania łapacza, a resztę okręcamy na kółku w taki sposób:
Na ostatnie okręcenie wkładamy na mulinę kuleczkę i opuszczamy tak, by była mniiej więcej na środku:

Pozostały sznurek możemy wykorzystać do przywieszenia jakiegoś koralika.
 Mój niestety oberwał się, bo za mocno go pociągnęłam ;p

Następnie innym kolorem (lub takim samym, według uznania) przywieszamy piórka. Polecam najpierw założyć na nie koraliki (jeżeli ktoś ma taką ochotę), bo gdy już je przywiesimy i założymy koralik, to przeciąża piórko i zamiast wisieć w pionie, wisi w poziomie.


 
A tak prezentuje się wiszący już łapacz snów:



Oczywiście nie jest to łapacz moich marzeń. Brakuje w nim typowego dla łapaczy wiązania sznurków w środku, ale moje kółeczko było za małe bym mogła coś takiego robić. Planuję zrobić jeszcze jeden łapacz, ale jak znajdę jakieś fajne kółeczko :) Na pewno pochwalę się Wam efektami :) 

A teraz łapacz snów moich marzeń:




Kto spróbuje zrobić swój łapacz snów?

____________________________



Polub mój blog na facebooku:
http://memoriesxd.beepworld.pl/files/lubie-to.jpg


Czytaj dalej

niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdanie z Sammy Dress- ostatnia szansa na zgłoszenie! :D

Kochani, macie niecałe 4 godziny, by zgłosić się do rozdania z Sammy Dress ;) Wszyscy Ci, którzy odkładali zgłoszenia na ostatnią chwilę- przypominam, że czasu niewiele ;)


Zgłoszenia przyjmuję do północy!


http://1.bp.blogspot.com/-ICgteELejQE/UsfwY4V_YhI/AAAAAAAAGYc/czMIPv_h5Sk/s1600/bez%C2%A0tytu%C5%82u.JPG
 

 
Buziaki :*
 
 
Czytaj dalej

sobota, 25 stycznia 2014

Brokatowy frencz ; ))

Heloł! :)

Gośćmi dzisiejszego postu będą moje paznokcie ;) Postanowiłam dać mojej płytce chociaż troszkę odpoczynku od lakierów. Stan moich paznokci pogorszył się, więc musiałam postawić na skromniejszy, ale myślę, że efektowny "malunek" ;) Pomalowałam paznokcie odżywkę Eveline 6w1 i na końcówki nałożyłam srebrny, dobrze Wam znany Liner. Efekt przedstawia się tak:
 
 

W rzeczywistości wygląda zdecydowanie ładniej. Dużo fajniej się mieni, najlepiej w świetle dziennym.

Bardzo lubię robić sobie takiego frencza linerem, ponieważ wychodzi ładnie i równo (tak myślę), a nie potrzeba używać nawet pasków :)

Jak Wam się podoba?

 * * *

Zapraszam serdecznie na rozdanie: 
http://1.bp.blogspot.com/-ICgteELejQE/UsfwY4V_YhI/AAAAAAAAGYc/czMIPv_h5Sk/s1600/bez%C2%A0tytu%C5%82u.JPG



Czytaj dalej

piątek, 24 stycznia 2014

Isana- suchy szampon- recenzja

Pewnego razu w Rossmannie miałam okazję kupić suchy szampon z Isany. Do zakupu zachęciła mnie promocyjna cena. Dziś postaram się zmierzyć z jego recenzją.


Informacje od producenta:
 Suchy szampon do włosów Isana to idealne rozwiązanie pozwalające na umycie włosów w tzw. międzyczasie bez użycia wody. Włosy zostaną odświeżone w przeciągu kilku sekund i staną się ponownie puszyste. Fryzura nie ulegnie zmianie, a włosy będą wyglądały na zadbane.

Skład: Butane, Aluminum Starch, Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol.

Cena; 9,99 zł / 200g - w promocji kupiłam za 6,99 zł


Moja opinia:
Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia co do tego szamponu, jednak w dużej mierze jestem zadowolona ;p Szampon idealnie spełnia swoją rolę na drugi dzień. Wtedy włosy nie są jeszcze tak bardzo przetłuszczone. Po spryskaniu włosów szamponem i wytarciu ręcznikiem, włosy wyglądają jak po umyciu. Są ładnie pachnące, odświeżone i podniesione. Szampon nie obciąża włosów.

Wydaje mi się, że 3 dnia radzi sobie już z włosami znacznie gorzej. Odświeżenie jest dużo mniejsze, mimo wszystko nadaje w jakimś stopniu widoczne efekty, ale trzeba wypsikać tego naprawdę dużo więcej.  Tak wygląda na włosach:

Myślę, że dużo lepiej stosować jest ten szampon na jasnych włosach. Na ciemnych, mimo dobrego wytarcia czy wyczesania zdarza się, że pozostawia biały proszek, który nie prezentuje się najlepiej.


Szampon bardzo ładnie pachnie, tak świeżo. Muszę przyznać, że nie jest zbyt wydajny. Psikałam nim włosy zaledwie kilak razy, a jestem pewna, że już nie ma połowy zawartości. 

Czy kupię ponownie? Jeżeli trafię na niego w promocji, myślę, że się skuszę, bo uważam, że w sytuacjach naprawdę awaryjnych potrafiłby 'podreperować' chociaż troszkę włosy, a wiadomo, że lepszy efekt mniejszy, ale mimo to "jakiś" ;)

Bardzo chętnie przetestowałabym popularny suchy szampon Batiste, ale jakoś nie mogę na niego trafić :((

Używacie suchego szamponu?



* * *

Zapraszam serdecznie na rozdanie:


http://1.bp.blogspot.com/-ICgteELejQE/UsfwY4V_YhI/AAAAAAAAGYc/czMIPv_h5Sk/s1600/bez%C2%A0tytu%C5%82u.JPG
Czytaj dalej

czwartek, 23 stycznia 2014

Perełki rozświetlające Avon- recenzja

Cześć! Pomyślałam, że napiszę recenzję perełek rozświetlających z Avonu, więc jak pomyślałam, tak się stało. Zapraszam na recenzję ;))


Informacje od producenta:
 Lekkie perełki pełne świetlistego pudru sprawią, że twarz będzie jakby skąpana w świetle! Z łatwością wydobędą ze skóry całą jej naturalną promienność. Perełki mogą także zastąpić róż - wtedy muśnij nimi tylko miejsca, które chcesz wyeksponować, np. kości policzkowe.

Cena: 47,90 z / 22 g

Moja opinia:
Do Świąt używałam jedynie perełek brązujących z Avonu, jednak zawsze chciałam wypróbować rozświetlające. Umożliwili mi to rodzice, kupując mi m.in. te perełki na Święta ;)

Opakowanie:
- czarne, plastikowe, zakręcane, z gąbką w środku.

Kulki są widoczne dużo mniej niż te brązujące, ale nie ma się czemu dziwić, ponieważ pełnią inną funkcję. Kuleczki są w kilku różnych kolorach, dzięki czemu uzyskuje się całkiem zadowalający efekt rozświetlenia oraz dzięki temu pięknie dopasowują się do każdej karnacji.
Kulki z pewnością nie uwydatniają suchych skórek. Na twarzy mienią się ślicznymi, połyskującymi drobinkami. Jedną z największych zalet tych perełek jest ich wydajność. Jedno opakowanie można stosować LATAMI! Całkiem fajnie podkreśla kości policzkowe i nadaje im dziewczęcy, delikatny połysk. 
 Polecam zobaczyć zdjęcie w powiększeniu, wtedy ładnie widać połyskujące drobinki.

Ta wersja kulek jest idealna na co dzień, natomiast brązujące idealne na jakikolwiek wyjście. Polecam obie wersje!

 Używacie takich kulek? A może używacie różu?


Czytaj dalej

czwartek, 16 stycznia 2014

Paznokcie ;D

Już dawno nie było postu z moimi pazurkami, więc dziś wrzucam mój obecny malunek ;)


Użyłam czerwonego Lemaxa oraz srebrnego linera ;) Jak podoba się Wam takie połączenie?


A Wy na jako macie pomalowane paznokcie?

____________________


Kochani, zapraszam na rozdanie:
>>>KLIK<<<


http://1.bp.blogspot.com/-ICgteELejQE/UsfwY4V_YhI/AAAAAAAAGYc/czMIPv_h5Sk/s1600/bez%C2%A0tytu%C5%82u.JPG

 
 
Czytaj dalej

wtorek, 14 stycznia 2014

Wygrana w rozdaniu u Sylwii :)

Jestem żywym dowodem na to, że opłaca się brać udział w rozdaniach i nawet, jeżeli na początku nie udaje się nic wygrać (jak było to u mnie) z czasem los się uśmiechnie ;)) Poza tym, kto nie gra ten nie wygrywa ;))

Dziś pochwalę się moja wygraną w rozdaniu u Sylwii:

 - 2 żele pod prysznic
- płyn do kąpieli (który ofiaruję pewnie bratu, bo ja mam prysznic)

Bardzo kolorowa i na maksa pachnąca przesyłka ;) Po ciężkim weekendzie w Olsztynie miło było zobaczyć tak fajną przesyłkę czekającą już w domu :) Serdecznie Ci dziękuję Sylwia! :*

Wygraliście ostatnio jakieś rozdanko?


Czytaj dalej

piątek, 10 stycznia 2014

Olejek do ciała i do masażu argan & zioła - recenzja

Cześć :*
Ja już jestem w Olsztynie, zaczęły się moje weekendowe zjazdy. Czeka mnie kilka zaliczeń i kolokwiów, więc trzymajcie kciuki Misie <3 Notki ustawione automatycznie, więc mam nadzieję, że będziecie mnie odwiedzać. Zaległości nadrobię po weekendzie! <3

__________________________


Kolejnym recenzowanym przeze mnie kosmetykiem, który otrzymałam od  Uzdrowiska Rymanów

będzie olejek do ciała i masażu argan&zioła:


Opis producenta:
Ujędrniający olejek do ciała i do masażu na bazie olejku arganowego i mieszaniny olejów roślinnych z dodatkiem wód mineralnych Z Rymanowa Zdroju i naturalnych ziołowych olejków eterycznych.
 

Sposób użycia:
Stosować bezpośrednio na skórę jako kosmetyk pielęgnacyjny lub do masażu relaksująco-ujędrniającego.

Moja opinia:
Olejek jest moim nr 1 wśród olejków do masażu!

Opakowanie:
- plastikowa butelka, z nakrętką. Butelka dodatkowo zabezpieczona sreberkiem, które gwarantuje nam, że nikt wcześniej go nie testował, a i przy transporcie olejek jest bardziej zabezpieczony. 
 Otwór jest moim zdaniem za duży, wylatuje przez niego za dużo olejku, szczególnie, jeżeli postanowicie poprosić swojego chłopaka/narzeczonego/męża o masaż ;) (mój chłopak tyle wylał, że przelało mu się z ręki (a wiadomo, że faceci mają duże ręce) i poleciało na moje plecy ;p
Konsystencja:
- rzadka,tłusta- jak to olejek ; ))

Zapach:
- piękny, delikatny zapach przyjemnych ziół. Zapachem jestem zauroczona i dlatego tak często używam tego olejku :)

Olejek świetnie się u mnie sprawdził. Sprawił, że moja skóra jest dobrze nawilżona, a co za tym idzie miękka i przyjemna w dotyku. Efekt nawilżenia występuje przez bardzo długi czas. Olejek nie zostawia, aż tak tłustej skóry jak to mogłoby się wydawać. Szybko się wchłania i dobrze rozsmarowany pozostawia na skórze lekko świecącą, niezbyt tłustą poświatę ; ) Spokojnie można po tym założyć bluzkę, bez obawy o tłuste plamy (przynajmniej ja takich nie zauważyłam po ubraniu się).

Największym plusem oprócz nawilżenia jest dla mnie zapach olejku. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z takim zapachem i jestem nim po prostu zauroczona! 

Warto podkreślić, że olejek nie zawiera parabenów itp.:

Tak jak wspomniałam, największym minusem jest opakowanie. Wylew jest za duży, a zakrętka czasem krzywo i ciężko się zakręca. Zastąpiłabym to zamknięciem typu "klik" z dziubkiem do wylewu olejku :)

Mimo tego minusika, olejek wzbudził we mnie bardzo pozytywne wrażenie. Masaż z udziałem tego olejku sprawia wiele przyjemności. Jeżeli skończę ten olejek, na pewno sięgnę po następny! :)

Używacie olejków do masażu?
Czytaj dalej

środa, 8 stycznia 2014

PIXBOOK- recenzja kalendarza

Dzięki współpracy z firmą PIXBOOK moją ścianę zdobi teraz przepiękny kalendarz, 
zaprojektowany przeze mnie ;)

PixBook to nowoczesna drukarnia cyfrowa wykorzystująca do produkcji fotoksiążek najnowsze osiągnięcia technologiczne, dzięki którym możemy zapewnić Waszym fotoksiążkom wyjątkową trwałość.

Do produkcji fotoksiążek używamy najwyższej jakości papieru marki Xerox Colotech o gramaturze 200 g/m2. Dzięki zastosowaniu oryginalnego papieru, efekt finalny jest imponujący. W połączeniu z charakterystycznymi tonerami urządzeń drukujących marki Xerox, wydruk nabiera naturalnego, eleganckiego błysku.

Oprócz fotoksiążek firma zajmują się również produkcją kalendarzy.

Cennik fotoksiążki:



A teraz pokaże Wam link do kreatora kalendarzy,
>>>>JEST TU<<<
Można projektować kalendarz bez logowania, jednak lepiej zalogować się, by móc zapisać swój projekt ;)

MOJA OPINIA:


Kalendarz zaprojektowany przeze mnie:

Zdjęcia można rozciągnąć na całą stronę jak przy zdjęciach poniżej, można zrobić lekko mniejsze i przekręcać na różne strony. 


Pole manewru jest baardzo duże.


Przy projektowaniu jest możliwość wyróżnienia swoich szczególnych dat typu urodziny, imieniny, rocznice i inne święta ;)



Na jedną stronę można wstawić maksymalnie 6 zdjęć korzystając z zaawansowanego edytora. Poniżej prezentuję 2 zdjęcia na jednej stronie:

Zdjęcie może być na środku, z lewej strony, prawej- dowolnie! Dodatkowo jest cały pakiet grafik, jak np. widoczne tu ptaszki, serduszka, jak też wiele innych.

Samo projektowanie własnego kalendarza sprawia wiele frajdy, a możliwość posiadania takiego oryginalnego dodatku raduje moje serducho. Edytor wyposażony jest w mnóstwo wzorów stron kalendarza, więc jestem przekonana, że każdy wybierze coś dla siebie. Poniżej wzór: Z głową w chmurach :)


Zdjęcia muszą być wyraźne. Wstawianie niewyraźnych może skutkować lekko rozmazanym zdjęciem. Na szczęście edytor jest wyposażony w funkcję, która informuje nas, gdy ze zdjęciem jest coś nie tak:



Cena kalendarza jest niewygórowana. 20 zł za 13 stron daje nam lekko ponad 1,50 zł za stronę. Za wydrukowanie samych zdjęć zapłacilibyśmy znacznie więcej! Kalendarz jest duużego rozmiaru (32 cm x 45 cm), więc jeżeli nie będzie już aktualny, zdjęcia można wyciąć i oprawić w ramkę lub poczekać 4 lata i znów go używać ;)


Serdecznie polecam dla wszystkich, którzy chcą ożywić swoje wnętrza tak miłym gadżetem jakim jest kalendarz własnego projektu.

Niedługo, czyli 21-22.01.2013 jest... DZIEŃ BABCI I DZIADKA! Myślę, że stworzenie dla nich takiego cudownego prezentu bardzo by ich ucieszyło! Bo co może być lepszego niż spoglądanie na swoich wnuków każdego dnia?

Następnym świętem są WALENTYNKI! Romantyczny kalendarz w prezencie? Czemu nie! Zapraszam do edytora, można zrobić kalendarz na próbę:
>>>KLIK<<< 


 
Czy macie tego typu gadżety w swoim domu? Mam na myśli kubki, poduszki, książki ze swoimi zdjęciami lub bliskich?



________________________________

 Zapraszam na moje rozdanie >>>KLIK<<<





Czytaj dalej