sobota, 16 kwietnia 2016

Bispol Candles na ratunek ponurym wieczorom

Hej! Dzisiejszy post będzie bardzo nastrojowy i klimatyczny, ponieważ mam Wam do zaprezentowania świecie marki Bispol Candles. Świece to jeden z dodatków, których nie może zabraknąć w żadnym domu. Są to dodatki niewielkich rozmiarów, a swoim blaskiem sprawiają, że humor się poprawia. Zapraszam Was na prezentację. Żałujcie, że nie możecie tego wszystkiego powąchać, ponieważ woń jest cudna!


W moje łapki wpadł świetny, powyższy zestaw składający się z małych i dużych zapachowych podgrzewaczy oraz dwóch świec. Najbardziej do gustu przypadły mi podgrzewacze waniliowe - już wiele razy powtarzałam, że wanilia to jedna z moich ulubionych zapachowych nut, którą lubię w każdej postaci.


Podgrzewacze, mimo swoich małych rozmiarów, wydzielają całkiem dużo ładnego zapachu, co się bardzo chwali. Są nieco mniej intensywną wersją wosków, aczkolwiek wygodniejszą, ponieważ nie trzeba niczego kruszyć, a potem usuwać z kominka, co jest sporą oszczędnością czasu.


Mam w domu dość dużo gadżetów do świec. Są nimi podstawki i różnego rodzaju świeczniki. Bardzo często używam osłonek IKEA, które dzięki swoim ażurowym ściankom, pięknie rozpraszają światło. Równie często używam też gadżetów z Pepco, między innymi załączoną na zdjęciu klatkę z ptaszkiem. Ale czymże byłyby te gadżety, gdyby nie świece. To one nadają im i całemu otoczeniu ciepła i romantyczności.


Duże świece mają adekwatne do rozmiarów płomienie. Dają bardzo dużo światła - brak prądu spowodowany warunkami atmosferycznymi czy innymi nieprzewidzianymi wypadkami mi nie straszny! Świeca, podobnie jak podgrzewacze, wydziela bardzo ładny zapach, który przypadł mi do gustu.


Często kładę się na łóżko, włączam telewizor, odpalam świece i relaksuję się w najlepszy z możliwych sposobów. Świece pozwalają mi relaksować się również w łazience. Są także idealną dekoracją stołu na różne okazje. Cieszą oko w każdym miejscu, w którym się znajdują, co jest wspaniałe. 


Chyba każda kobieta uwielbia świecie i nie wyobraża sobie choć raz na jakiś czas ich nie zapalić. Te piękne płomienie są uzależniające i sprawiają, że wieczór staje się piękniejszy. Moje wieczory ocieplają świece Bispol Candles, które bardzo przypadły mi do gustu. 

A Wy jak umilacie swoje wieczory?

26 komentarzy

  1. Dobra herbata, świece bądź woski i film. Chyba że jestem tak wymęczona to kąpiel z wielką bomba bądź pianą :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemne te świece. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno taki wieczór ze świecą musi być relaksujący, kiedy dom otacza piękny zapach :) Ja świeczkowe wieczory miewam początkiem jesieni, kiedy potrzebuję tego ciepła i klimatu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam świeczki! <3 Nie mam ulubionego zapachu, bo lubię każde. Strasznie podoba mi się klatka z ptaszkiem *,*

    http://mylittleworld-paulablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, ale piękne, nastrojowe zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. na jesień zestaw idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. na jesień zestaw idealny ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne są, dają klimat

    OdpowiedzUsuń
  9. Ulala jak nastrojowo :D Nie miałam jeszcze świec z tej firmy, muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale piękny nastrój zrobiłaś :) Ja już dawno nie używałam świeczek, ale masz rację, w osłonkach z IKEI wyglądają cudnie <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chodzi o zapachy, do znudzenia jestem fanką kominków i wosków. Jednak lubię bezzapachowe świece i podgrzewacze ułożone w świecznikach, bo tworzą cudowną atmosferę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie bispol odpada. W opakowaniu pachną super, po odpaleniu niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem to nie do konca tak. Wiadomo, że po odpaleniu nie będzie od razu zapachu, bo z czego ma być? Świeczka musi się wypalić znacznie, jak nie w całości, żeby był zapach - coś na zasadzie roztapiania wosków i wtedy pachnie super :)

      Usuń
  13. Jak dla mnie bispol odpada. W opakowaniu pachną super, po odpaleniu niestety nie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo polubiłam świece od Bispol :-). Najbardziej przypadły mi do gustu świece o zapachu cynamonu i bryzy morskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. kocham świeczki... ładne zdjęcia :) takie klimatyczne eh chyba zapalę sobie świeczuszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam świece ! Mogłabym kupować i kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie piękne klimatyczne zdjęcia ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem wielką fanką świeczek! Nie ma nic lepszego wieczorem, niż delikatny płomień, szczególnie w takiej ażurowej osłonce właśnie. Ale Twoja klatka jest prześliczna! Dobrze, że teraz po przeprowadzce mam pod domem i Pepco, i Kika... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chyba od nich jeszcze nie miałam przyjemności nic próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świece, woski nawet mały tealight - co wieczór coś zapalam by poczuć się lepiej:) i stworzyć przyjemniejszy nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowne są te świece:) sama mam kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia. U mnie teraz też trwa świeczkowy zawrót głowy - robię sobie mały detoks od wosków ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...