sobota, 7 października 2017

Jojo Moyes - zanim się pojawiłeś - poruszająca historia miłosna dwojga ludzi, którą musisz poznać

Staram się wypełniać moje noworoczne postanowienia dość skrupulatnie, bo niebawem koniec roku, więc trzeba będzie się rozliczyć. Jednym z nich było częstsze czytanie książek. Może nie pochłaniam ich w zaskakujących zwykłego śmiertelnika ilościach, ale sam fakt, że przeczytam chociażby jedną w danym miesiącu jest już dla mnie sporą poprawą. Teraz zaczyna się sezon jesienny, więc czytania będzie zdecydowanie więcej! Jak pewnie pamiętacie, co jakiś czas robię przeglądy filmowe, w których pokazuję Wam filmy według mnie godne uwagi. Na jednej z takich list znalazł się film Zanim się pojawiłeś, który w czerwcu ubiegłego roku miał premierę w Polsce, co wzbudziło niemałe emocje. Po obejrzeniu filmu, wiedziałam, że muszę również przeczytać książkę, która zawsze bogatsza jest w różnego rodzaju opisy i sytuacje. Udało mi się wygrać ją w rozdaniu, więc od razu wzięłam się za czytanie. Nie ocenia się książki po okładce, ale na pierwszy rzut oka może ona wskazywać nam na to, że będzie to książka jakich wiele. Lekki romans, w którym miłość kwitnie, a całość zakończy się happy endem, bo książe z bajki pozna Kopciuszka i będą żyli długo i szczęśliwie z gromadką dzieci u boku. Jednak czy jest tak na prawdę? Ci, którzy czytali lub oglądali ekranizacje już znają odpowiedź na to pytanie. Ja Wam jej nie udzielę, bo książka jest na tyle wartościowa, że byłoby naprawdę świetnie, gdyby każdy mógł ją przeczytać i odpowiedzieć sobie na to pytanie na własną rękę.



Główną bohaterką bestselleru jest młoda i zwariowana dziewczyna Louisa Clark. Jest to osoba, która z pozoru wiedzie dość spokojne życie. Na co dzień pracuje w kawiarni i bardzo lubi swoją pracę. Pewnego dnia nad jej posadą pojawiają się czarne chmury - Lou traci pracę i grunt pod nogami. Dziewczyna nie wywodziła się ze zbyt zamożnej rodziny, więc kiedy miała pracę, mogła również wspierać finansowo swoich rodziców. W chwili kiedy ją straciła, straciła również grunt pod nogami. Jak wielu młodych ludzi musiała zmierzyć się z bezrobociem jakie ją dopadło. Los chciał, że na horyzoncie pojawiła się szansa na pracę i choć z początku Clark nie była do niej przekonana - musiała spróbować. Miała opiekować się niepełnosprawnym mężczyzną, Willem Traynorem. Nie jest to "łatwy" podopieczny - przede wszystkim jest to rozgoryczony człowiek, który w jednej sekundzie stracił wszystko. Wcześniej prowadził hulaszcze życie, uprawiał sporty wyczynowe - brał z życia garściami, ale kiedy feralnego dnia doszło do wypadku z udziałem motocyklu wszystko się zmieniło. Ze szczęśliwego i energicznego mężczyzny, stał się cieniem człowieka, człowiekiem niemalże całkowicie sparaliżowanym. Spotkanie tych dwojga ludzi, choć z pozoru wcale się na to nie zapowiada, staje się przełomowym momentem zarówno dla Lou jak i Willa.


To, co w głównej mierze można powiedzieć o tej książce, to to, że z pewnością nie przedstawia ona zwyczajnej historii. Do zwyczajności naprawdę jej daleko. Z pełnym przekonaniem śmiem twierdzić, że jest to książka, która potrafi zaskoczyć i to już od samego początku. Na próżno szukać w niej lukru, bo go tam nie znajdziecie. Jest za to dużo prawdy i autentyczności, którą potwierdzają chociażby osoby, które ze środowiskiem osób sparaliżowanych mają wiele do czynienia. Po przeczytaniu książki czy obejrzeniu filmu, zatrzymałam się na chwilę. Niewątpliwie skłania ona do myślenia, do analizowania, do zadawania sobie samemu pytań typu "Jak ja zachowałabym się w takiej sytuacji?". Historia Louisy i Willa wywołała we mnie bardzo wiele różnych emocji - były momenty zabawne, ale i takie, w których łzy cisnęły mi się do oczu. Z pewnością większość osób sięgając po tę książkę nie takiego zakończenia się spodziewa. 


Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą by wręcz rozczarowani, ale niestety życie nie zawsze usłane jest różami oraz nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli i zakończenie tej książki jest tego idealnym przykładem. Do dzisiejszego dnia nie pogodziłam się z tym, jednak po przeanalizowaniu wszystkich "za" i "przeciw" jest to jednak zakończenie logiczne. Czytelnicy z pewnością podzielili się na dwa obozy - na tych, którzy z zakończeniem się pogodzili i sami wybraliby takie rozwiązanie oraz na tych, którzy zachowaliby się wręcz przeciwnie. By opowiedzieć się za jednym z tych obozów, musicie przeczytać książkę, bądź obejrzeć film. Jeżeli już to zrobiliście, bardzo chętnie pozna m Wasze zdanie na temat zakończenia. Starałam się opisać to wszystko w taki sposób, by nie zrobić z tego wpisu spoilera i nie zdradzić najważniejszych wątków. Mam nadzieję, że mimo to udało mi się wzbudzić w Was ciekawość i jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, to prędzej czy później sięgniecie po tę książkę. Jak widzicie na pierwszym zdjęciu, w kolejce czeka już druga część - mam nadzieję, że będzie równie ciekawa. Wiele fajnych książek można kupić na stronie internetowego antykwariatu http://tezeusz.pl/. W głównej mierze są to książki, które mają naprawdę korzystne ceny, więc warto się tam rozejrzeć, bo asortyment jest naprawdę bogaty.

Znacie tę historię miłosną? Oglądaliście film czy czytaliście książkę? A może jedno i drugie?

69 komentarzy

  1. Jak przeczytam książki, które obecnie czytam to sięgnę po tą ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! :) Wieczory pełne wzruszeń murowane :D

      Usuń
  2. Czytam książkę, a ekranizację już widziałam - wyłam jak bóbr!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś". Piękna, wzruszająca historia <3

    OdpowiedzUsuń
  4. OGlądałam film... A po nim w ogólnie nie mogłam się otrząsnąć... Ale książkę też chce przeczytać... Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki nie czytałam, oglądałam fil. Piękny wzruszający.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam książkę, oglądałam film i pod koniec wyłam jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam "Zanim się pojawiłeś" ale oglądałam wzruszający film na jej podstawie, piękny był.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja oglądałam film na podstawie książki, MEGA, chociaż ja jestem w gronie osób, które do końca wierzyły w happy end :D. Teraz pasuje przeczytać książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytam książkę, a filmu nie miałam okazji zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w planach zarówno książkę jak i film!

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię nieoczywiste zakończenia, ale nie lubię beczeć przy książkach i filmach ;D Muszę sobie zapisać tytuł, ostatnio mało czytam jednak może chociaż film zobaczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja nie mogłam się ogarnąć po zakończeniu filmu. Napisy końcowe leciały, a ja gapiłam się w ekran zaryczana :p

      Usuń
  12. Zrobiłaś to w taki sposób że teraz muszę przeczytać tą książkę aby dowiedzieć się więcej ! Ciekawi mnie zakończenie, bo początek jest bardzo interesujący. Lubię takie propozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Książka nie jest jakaś gruba, ma ok. 370 stron, więc czyta się ją szybko :D

      Usuń
  13. Czytałam recenzję "Zanim się pojawiłeś" u kogoś na blogu, tu już drugi raz widzę, do trzech razy sztuka! Jak jeszcze gdzieś mi się trafi recenzja to może się skuszę. Tylko jak pisałam u siebie na blogu, jestem uzależniona od kupowania książek i odkładania ich na później, zły nawyk;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam książki, ale oglądałam film i bardzo mi się podobał. Muszę też sięgnąć po książkę bo bardzo mnie ciekawi, co jest wspólne a co odbiega :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam książkę i ogladalam film. Dla mnie super. Tylko druga czesc naciagana

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tego co czytam - książka jest dokładnie taka jak film, co uważam za spory plus. Ja widziałam tylko film i mówiąc szczerze nie byłam nim jakoś bardzo przejęta choć pewnie kilka lat temu tak właśnie by było. Wielkim plusem było dla mnie jednak zakończenie. Byłam stu procentowo pewna, że będzie zupełnie inne (takie rzyg, rzyg, lukier :p).

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszyscy polecają tę książkę ;D Myslę, że w końcu skuszę się na zakup, bo lubię takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. książka i film już daaaawno przeczytane i obejrzane. ogólnie powiem Ci, że mam mieszance uczucia. dla mnie główny bohater to mega egoista. w skrócie : facet przed wypadkiem seksbomba, laski lecą, kasa i podróże , a po wypadku wszystko straciło dla niego sens, nie ma po co żyć. a ciul z tym, że jego rodzina cierpi, a ciul z tym, że główna bohaterka się w nim zakochała. okej, może my tez nie rozumiemy jego psychiki, ale miał dla kogo zyć. ludzie żyją z gorszymi dolegliwościami, on przynajmniej mogł mówić, mogl wychodzić (na wozku owszem, ale nie był przykuty do lozka). dla mnie ta historia jest okropna i nie wiem jak mozna się nad nią rozpływać. co do filmu - jedynie mi się soundtrack podobał :)

    ps rozumiem, że on stracił wszystko to na czym mu zależało (kochał zycie), ale są wieksze tragedie na świecie. za to film i ksiazka w swietny sposob ukazują jak słaba jest ludzka psychika.
    + jeszcze do filmu..taniec brwi głównej bohaterki , ciezko sie skupic na filmie, bo cały obraz zajmują jej brwi tańczące haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *SPOJLER*
      Ja nie rozpatruję tego w ten sposób, bo czy ze strony rodziców i samej Lou nie jest to również egoistyczne chcieć utrzymywać przy życiu kogoś, kto tego nie chce? Kogoś, kto cierpi... tak, są gorsze tragedie, choć dla mnie stan fizyczny jego był beznadziejny... Daj Boże żeby żadna z nas nie znała tego z autopsji, ale jak kilka lat się wegetuje, niczego nie może samodzielnie zrobić, począwszy od jedzenia, po wydalanie, to raczej nie jest życie, którego ja bym chciała dla siebie. Pomyśl, że to Ty prowadzisz takie życie, jak on. Jednego dnoa zdobywasz szczyty i kobiety, a drugiego dnia ktoś Ci podciera tyłek i cewnikuje. Możemy tak sobie gdybać, bo tragedie, które nas dotykają są jedynie namiastką tego, co przeżywa taka osoba. Możliwe, że to było egoistyczne z jednej strony, ale z drugiej... co on mógł jej zaoferować? On chciał dla niej innego życia, cały czas o to zabiegał, by ona się rozwijałan, poznawała świat i brała z niego garściami.

      Usuń
    2. Jestem fizjoterapeuta, nie raz i nie dwa pracowałam z pacjentami z takim uszkodzeniem. Najczęściej są to motocyklisci nie oszukujmy się brawura i zbyt szybka jazda. I uwierz mi ze to sytuacja najgorsza jaka może być. Ludzie, którzy leżą w śpiączce lub stali się upośledzeni umysłowo po prostu nie zdają sobie sprawy z tego co się dzieje. Gorzej jeśli zachowaszswoj umysł , intelekt a ciało odmawia posłuszeństwa. W filmie nie było to pokazane ale ci pacjenci ogromnie cierpią, dziennie biorą mnóstwo leków. Nie jestem zwolennikiem eutanazji ale potrafię się domyślić co czuł główny bohater. A i tak miał możliwości nanajlepsza opiekę i sprzęt a co maja powiedzieć osoby których nie stać nawet na wózek i musza z cała swą świadomością leżeć w łóżku ?

      Usuń
  19. Musze koniecznie przeczytac obie ksiazki ze zdjęcia, bo film widzialam i do konca mialam nadzieje, ze moze jednak zdarzy sie cud i Will zacznie znowu chodzic.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham romansidła :D Szczególnie w jesienny wieczór z kubkiem herbaty :D

    OdpowiedzUsuń
  21. film mi się podobał, książka nieco mniej

    OdpowiedzUsuń
  22. Słyszałam o filmie i książce ale nie mialam okazji poznać ich. Jednak film od dluzszego czasu jest u mnie na liście do obejrzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie :D Mam nadzieję, że szybko z tej listy zniknie, jako odhaczony i obejrzany :D

      Usuń
  23. Muszę koniecznie obejrzeć ten film, chociaż z drugiej strony wolę przeczytać książkę, moim zdaniem są lepsze niż filmy, ale w tym wypadku może się mylę, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz przeczytać i obejrzeć żeby porównać :D

      Usuń
  24. Z chęcią bym przeczytała tą książkę. Zdecydowanie szybciej obejrze chyba film.

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę ją koniecznie przeczytac. Film ponoć jest rewelacyjny !

    OdpowiedzUsuń
  26. Zarówno książka jaki film przepiękne😁 udało mi się akurat przeczytać książkę i obejrzeć film z czystym sumieniem mogę je polecić😁

    OdpowiedzUsuń
  27. Oglądałam film, jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam w planie obejrzeć film:)

    OdpowiedzUsuń
  29. To akurat nie dla mnie☺

    OdpowiedzUsuń
  30. Zachęcający tytuł.. Myślę że warto sięgnąć po tą. Książkę

    OdpowiedzUsuń
  31. W najbliższym czasie zamierzam obejrzeć film a na pewno kiedyś zabiorę się za książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotuj paczkę chusteczek - to niezły wyciskacz łez :D

      Usuń
  32. Nie znałam tej historii, nie czytałam ani książki ani nie oglądałam, ale chętnie teraz zainteresuję się tym tytułem. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Rzadko się zdarza żeby film był równie dobry jak książka, tu im się to udało. Niestety druga część ciągnie się niemiłosiernie- jakby była pisana 'na siłę', trochę na szybko- brakuje klimatu z pierwszej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po drugą część jeszcze nie sięgnęłam. Zamówiłam dużo książek i pewnie zabiorę się najpierw za nie. Do 2 części nie mam jakoś serca po wielu negatywnych opiniach :(

      Usuń
  34. Zobaczylam okladke i myslee o nieeeeee kolejne romansidlo. Jak to nie nalezy oceniac ksiazki po okladce. Przeczytalam post i naprawde mam ochote po nia siegnac. To zdecydowanie nie jest typowe love story.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! :D Ja tak w zasadzie nie pomyślałam, bo najpierw oglądałam film, a potem czytałam książkę, ale zdecydowanie może się tak wydawać. Nawet podczas oglądania, do ostatniej chwili myślałam, że wszystko potoczy się inaczej - nawet byłam tego pewna. A tu zonk...

      Usuń
  35. Na książkę z małym dzieckiem niestety nie mam czasu ale film może uda mi się zobaczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci też czasem chodzą spać :D Ale wiem, wtedy jest milion innych obowiązków :) Polecam chociaż film - warto obejrzeć :)

      Usuń
  36. Widziałam film - był piękny i chętnie przeczytam książkę *-*

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo mi się spodobał film, ale książki nie czytałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać! To, że film wycisnął ze mnie dużo łez - to było do przewidzenia. Ja jestem bardzo wrażliwa na takie widoki, ale nie przypuszczałam, że czytając książkę zdarzy się to samo - a zdarzyło :O

      Usuń
  38. Kuzynka nam opowiadała o tej książce :) Z opowieści wydaje się mega fajna! :D A zwiastun filmu widziałyśmy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, czy fajna, to ciężko określić, ale na pewno piękna i wzruszająca historia :)

      Usuń
  39. Podoba mi sie juz sama fabula. Fajnie, ze jest ekranizacja tej ksiazki. Ale wolalabym najpierw przeczytac, a nastepnie zasiasc przed telewizorem. Ksiazka nie zawsze odzwierciedla wszystko to, co mozna przeniesc na film. I wyobraznia inaczej dziala, kiedy sie czyta. Dobra pozycja. Zakupie sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja odwrotnie? :) Przeważnie film jest gorszy od książki, więc wolę obejrzeć coś gorszego i potem urozmaicić to książką, niż przeczytać świetną książkę, a potem zobaczyć nędzny film i mieć żal, jak słabo to zekranizowali :D

      Usuń
  40. Podświadomość mi podpowiada, że oglądałam film:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo możliwe, bo już od dość dawna jest w obiegu :D

      Usuń
  41. Film już widziałam, teraz muszę sięgnąć po książkę. Tym bardziej, że film zagościł w moim sercu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś skończyłam czytać ją drugi raz i zapłakałam kilka chusteczek - znowu! :O

      Usuń
  42. Obejrzałam film i w sumie nie wiem czy dam radę przeczytać książkę ze wzgędu na tyle ponownych wzruszeń . Film był świetny! Znjduję się on w mojej pierwszej trójce ulubionych filmów :* Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  43. ksiązki nie czytałam, ale na filmie się ostro spłakałam

    OdpowiedzUsuń
  44. Dużo o tej książce słyszałam, ale jednak jej nie czytałam ;) wolę kryminały :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Myślę, że ciekawość nie pozwoli mi pominąć tego tytułu. Choć do tego typu literatury mi daleko, to wątek niepełnosprawnego mężczyzny jest interesujący. To wszystko za sprawą tego, że nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak ja bym się zachowała, gdyby tak z dnia na dzień mój świat się zawalił. Nie wiem czy byłabym jak Will, a może miałabym to gdzieś i psychicznie bym to od razu przezwyciężyła.

    OdpowiedzUsuń
  46. Widziałam film, wzruszająca historia, ale zakończenie faktycznie zaskakujące...

    OdpowiedzUsuń
  47. Wiesz co? Bardzo mnie zaciekawiłas. Ja ogólnie mało czytam-dom, dzieci i milion spraw na głowie, ale bardzo chętnie sięgnę po tą książkę. Trudno! Najwyżej będę czytała z patelnia w ręku

    OdpowiedzUsuń
  48. To musi być rzeczywiście ciekawa historia. Książki raczej nie przeczytam ale chętnie obejrzę film XD

    OdpowiedzUsuń
  49. Miałam okazję oglądać i czytać te 2 książki jakiś czas temu. Historia oczywiście mnie urzekła od pierwszych stron. Gdyby miałam porównywać książki to "Kiedy odszedłeś" podobała mi się bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie znam ani filmu,ani książki, ale fabuła przemawia do mnie. Zawsze najpierw lubię oglądać, później czytać i chyba teraz też tak zrobię xd

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...