środa, 24 maja 2017

Bielenda - kojąca woda różana do cery wrażliwej - 3 w 1

Kiedyś bardzo rzadko sięgałam po produkty marki Bielenda - nie dlatego, że się u mnie nie sprawdzały, a dlatego, że zawsze ostatecznie coś innego wpadało mi w oko. Odkąd zakochałam się w żelu z kapsułkami peelingującymi tej marki, coraz częściej świadomie wkładam do koszyka produkty tej marki. Moja skóra bardzo dobrze je przyjmuje! Dziś chciałabym przedstawić Wam kojącą wodę różaną do cery wrażliwej 3w1 Bielenda. Jest to produkt z serii Rose Care, w które skład wchodzą jeszcze cztery inne produkty: olejek różany, serum różane, krem nawilżająco-kojący oraz olejek różany do mycia twarzy. Wszystkie te produkty przeznaczone są do cery wrażliwej.


Opakowanie jest standardowe, bo jest to podłużna, plastikowa butelka z zamknięciem na klik. Jednak wygląda bardzo kobieco, delikatnie i po prostu pięknie, dzięki nalepce z tyłu opakowania, na której nadrukowane są róże. Róże te to grafiki w stylu watercolor, czyli takie, które lubię najbardziej!Niby taki drobiazg, a robi bardzo fajne wrażenie, dodaje uroku zwykłej, klasycznej butelce. To tylko prosty i drobny zabieg, a robi kawał dobrej roboty. Jeżeli chodzi o zapach, to jest to typowy zapach różany i nie do końca mi odpowiada. Mimo to, znam gorsze zapachy, więc potrafię przymknąć na to oko i skupić się na jej działaniu. Woda ma biały kolor, choć przez nalepkę z tyłu może się wydawać, że jest różowa.


Woda różana Bielenda za zadanie spełnić 3 funkcje, tj. oczyścić naszą skórę, usunąć z niej makijaż oraz złagodzić ją. Głównie można traktować ją jako płyn do demakijażu, skoro jej dwie funkcje służą oczyszczaniu skóry. Obecnie nie robię sobie zbyt mocnego makijażu. Od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie używam podkładu. Zastąpiłam go lekkim kremem CC, a oczy delikatnie podkreślam tuszem do rzęs i na tym mój makijaż się kończy. Ewentualnie nanoszę jeszcze coś na usta. Z takim makijażem woda radzi sobie super! Twarz jest dobrze oczyszczona o pozbawiona makijażu. 


Płyn ma ciekawy skład, bo już na drugim jego miejscu znajdziemy wodę różaną. Nie wiem czy wiecie, ale wyciąg z różny ma potwierdzone działanie łagodzące, nawilżające i zmiękczające, dlatego po zobaczeniu składu, a szczególnie jego drugiego miejsca, wiedziałam, że kosmetyk może być obiecujący. Nie myliłam się! Nie dość, że fajnie oczyszcza, to idealnie sprawdza się w pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej. Nie podrażnia, nie uczula, nie powoduje pieczenia czy swędzenia, a łagodzi wszystkie tego typu "wypadki". Jako alergik jestem z niego zadowolona. Ogólnie nie przynosi nie wiadomo, jak spektakularnych efektów, ale jest bardzo fajnym uzupełnieniem codziennej pielęgnacji. Ten, jak i wiele innych produktów z serii Rose Care możecie kupić na Iperfumy.pl. Nie ukrywam, że mam ochotę na przetestowanie pozostałej czwórki, szczególnie olejku różanego do oczyszczania twarzy.

Znacie kosmetyki Bielenda z serii Rose Care? Macie wśród niej swoich ulubieńców?

22 komentarze

  1. Lubię działanie produktów z różą, ale nie zawsze podoba mi się ich zapach. Niby taki bzdet, ale ciężko używa mi się czegoś przez co szybko robi mi się słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zapach róży. Tej serii jeszcze nie miałam okazji stosować, ale kosmetyki już oglądałam w Rossmannie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę wypróbować, bardzo interesująca ta seria, szczególnie woda

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że napisałaś o tej wodzie, bo planuję ją wypróbować :D Po Twojej recenzji chyba się skuszę na nią przy najbliższych zakupach na iperfumy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować :) Może kupię w Rosmannie z okazji promocji o!
    Zapowiada się zachęcająco.

    Pozdrawiam! :)
    https://coloursof-beauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio bardzo polubiłam się z kosmetykami Bielendy i czaje się właśnie na tą wodę różaną :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam obecnie z Bielendy tonik, ale średnio jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię różane kosmetyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja z tej serii różanej mam krem i olejek, ale jeszcze czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cery wrażliwej nie mam, ale woda warta jest uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aj jeden z moich ulubionych produktów marki Bielenda . Często sięgam po wodę różaną i ta okazała się być chyba najczęściej kupowaną przeze mnie - jednak ! Również gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam ją wczoraj i byłam bardzo ciekawa działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie pierwszy raz spotykam się z nią na blogach, chyba czas się z nią zapoznać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja również dawno nie miałam kosmetyków Bielendy, teraz używam ich esencji do skóry suchej i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś, ale taką czystą wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam kosmetyki różane, najczęściej zamiast toników używam hydrolaty z tego kwiatu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę koniecznie przetestować tą wodę różaną, wiele dobrego już o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielniam wodę różaną <3
    Z bielendy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaintrygowałaś mnie, muszę wypróbować:-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę tam mistrza drugiego planu. Takiej wody różanej jeszcze nie miałam, ale używam z bielendy balsamów i jestm bardzo zadowolona z efektów.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiałam się nad tą wodą długo i w końcu nie wzięłam. A szkoda, bo widzę, że ciekawy produkt tylko ten zapach różany mnie trochę zniechęca

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...