środa, 2 sierpnia 2017

Kosmetyczni ulubieńcy - lipiec 2017

Kosmetyczni czy niekosmetyczni ulubieńcy nie są rodzajem postów, które pojawiają się u mnie systematycznie. Robię je wtedy, jeżeli widzę, że to ma sens. Nie chcę na siłę wyszukiwać produktów i nadawać im miano ulubieńców, skoro ich działanie jest jedynie poprawne. W lipcu ulubieńców miałam kilku i produkty te wyróżniły się i to bardzo na tle innych kosmetyków im podobnych. W ubiegłym miesiącu zdecydowanie królowała u mnie kolorówka, o czym zresztą za chwilę sami się przekonacie. Zapraszam do zapoznania się z moimi faworytami.


#1 L'OREAL INFALLIBLE TOTAL COVER - PALETA KOREKTORÓW - w poście z recenzją kolorówki L'Oreal  paletka ta wypadła naprawdę świetnie. Składa się ona z pięciu kolorów - 3 odcieni beżu oraz koloru zielonego i fioletowego. Każdy z nich pełni inną funkcję, którą zapewne każdy z Was już zna. Gdyby jednak było inaczej, to pragnę przypomnieć, że beże zamaskują różnego rodzaju niedoskonałości, np. cienie pod oczami, fiolet - rozjaśni cerę, wyrówna koloryt, a zieleń - zamaskuje zaczerwienienia i rumieńce oraz pęknięte naczynka. Korektory L'Oreal mają bardzo dobre krycie. Po nałożeniu podkładu żadne niechciane niespodzianki nam nie straszne. Paleta jest do kupienia na stronie Iperfumy.pl.

#2 LOVELY - MATOWE POMADKI W PŁYNIE EXTRA LASTING - matowe pomadki królują u mnie od dawna. Mam ich naprawdę pokaźną kolekcję, choć opiera się ona głównie o szminki w sztyfcie. Pomadki w płynie znam od stosunkowo niedługiego czasu (w zasadzie od promocji w Rossmannie), ale już zdążyły zaskarbić sobie moją sympatię. Uważam, że za cenę, w jakiej można je kupić (ok. 10 zł), to utrzymują się na ustach zaskakująco długo, a matowe wykończenie jest na wysokim poziomie.

#3 LIRENE - SHINY TOUCH - PALETKA Z RÓŻEM I BRONZEREM DO KONTUROWANIA - ta paletka z pewnością nie jest Wam obca, ponieważ zaledwie kilka dni temu recenzowałam ją dwa Was. Uważam, że połączenie w jednym opakowaniu różu z bronzerem, to bardzo fajna opcja, szczególnie latem. Ostatnio zrezygnowałam nieco z bronzerów, bo wyparły je u mnie róże. Czasem jednak chciałabym mocniej podkreślić swoją kość policzkową i wtedy lubię te dwa odcienie ze sobą zmieszać. Ich pigmentacja jest naprawdę super.


#4 NABLA DIVA CRIME - MATOWA POMADKA W SZTYFCIE - przed chwilą pisałam, jak bardzo rozkochały mnie w sobie matowe pomadki w płynie, ale to nie znaczy, że całkowicie przestałam malować się tymi w sztyfcie. Otóż, odkąd znalazłam ją w Liferii, używam jej dosyć często, teraz nawet noszą ją w jednej z torebek. Odcień jest bardzo ciekawy, nadaje się zarówno na co dzień, jak i na większe wyjście, bo świetnie kontrastuje z mocniejszym makijażem. Do tego ma niesamowicie fajne opakowanie.

#5 CLARESA - TOP DO MANICURE HYBRYDOWEGO - lakiery Claresa są stosunkowo niedrogie, dlatego grono klientek jest naprawdę duże. Niektórzy nie lubią przepłacać, kiedy mogą kupić coś dobrego pod względem jakości, za niższą cenę. Kolory nie porwały mnie podczas nakładania, bo było to dla mnie kłopotliwe, ale ich trwałość jest naprawdę świetna. Top tak pięknie błyszczy na paznokciach, co daje wrażenie ciągle "świeżego" manicure, jak po wyjściu od kosmetyczki. Jestem pod wrażeniem, bo przeważnie, podczas czynności domowych, takich jak zmywanie naczyń czy pielenie na ogrodzie, większość topów szybko traciło blask, a tu takie pozytywne zaskoczenie.


#6 HOLIKA HOLIKA - KOJĄCY ŻEL ALOESOWY DO CIAŁA - w końcu też w zestawieniu znalazło się coś z pielęgnacji. Nie mogło być inaczej, ulubieńcem lipca zdecydowanie stał się żel aloesowy Holika Holika. Ma piękny zapach, bardzo przyjemną konsystencję, która szybko się wchłania, do tego rewelacyjny wygląd, który przykuwa uwagę nawet największego ignoranta. Działanie również zrobiło na mnie dobre wrażenie. Produkt ten jest dla mnie uniwersalny - używam go zarówno do całego ciała, jak i do twarzy. Świetnie łagodzi podrażnienia czy bąble po ukąszeniach owadów.

To byłoby na tyle, jeżeli chodzi o ulubieńców lipca. Pod koniec tego miesiąca, doszło do mnie bardzo wiele nowości do testowania w tym ogrom kolorówki i pielęgnacji, więc mam nadzieję, że choć kilka z tych produktów zagoszczą na blogu już we wrześniu w sierpniowych ulubieńcach. Głęboko w to wierzę, że wśród tych wszystkich pudełeczek i kartoników znajduje się jakiś kosmetyk, który zrobi na mnie wrażenie.

A Wy w tym miesiącu trafiłyście na jakiś godny polecenie kosmetyk? Znacie któregoś z moich ulubieńców?

60 komentarzy

  1. Żel aloesowy jest moim ulubieńcem przez cały rok:) fantastyczny produkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim też z pewnością będzie, ale mam go stosunkowo niedługo, bo może z 2 miesiące :D

      Usuń
  2. Bardzo lubię żel aloesowy, aktualnie wykańczam ten ze Skin79 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel aloesowy holika holika jest na mojej wish liście od dawna i muszę go w końcu kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam również piankę myjącą aloesową z Holiki :D nie trafiła do zdjęcia, bo spadła mi pod prysznicem i pękła :(

      Usuń
  4. Również lubię tę pale tę korektorów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żel aloesowy znam i lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Paleta korektorów również zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i z przyjemnością po nią sięgam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ciekawa kilku produktów .
    bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zel aloesowy ciekawy bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten żel jest dla mnie tak intrygujący, że nawet sobie nie wyobrażasz. Wszędzie go widzę- mam wrażenie jakby mnie prześladował- muszę koniecznie go kupić,
    Z tych produktów znam paletkę Lirene- jednak rozświetlaczy i są mega, oraz lakier Claresa, który chwalę- jednak topu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakiery oceniac ciut gorzej, ze względu na pędzelki, choć trwałość w zasadzie mi to rekompensuje.

      Usuń
  10. Żel aloesowy Holika Holika wygląda super. Jeszcze nigdy go nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z pewnością jeszcze nie raz wrzucę go do koszyka :)

      Usuń
  11. Mam ochotę na ten żel aloesowy, może w końcu go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że nie miałam żadnego z tych produktów !!! Ale na pewno któryś stałby się także moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę - szczególnie stawiałabym na korektory :) mają świetną, kremową konsystencję i super się nakładają :)

      Usuń
  13. ten żel kusi mnie chociażby ze względu na opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten żel aloesowy ciągle za mną chodzi, chyba czas się w niego w końcu zaopatrzeć ♥
    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*


    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam tych kosmetyków ale żel wygląda przepięknie kusi do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię matowe pomadki z Lovely, a po twojej recenzji zakupiłam jeszcze nr 2 i jestem bardzo zadowolona podobnie jak z koloru nr 1 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Żel aloesowy jest chyba najbardziej intrygujący ze względu na skład i opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam ta pomadę z Lovely hehe Lubię ją :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam żele aloesowe, robią cuda i to jest fakt, ten z HOLIKA HOLIKA już od dawna za mną chodzi i na pewno w końcu się na niego skuszę

    OdpowiedzUsuń
  20. Pomadkę znam i dawniej nie polubiłyśmy się. Teraz jednak miłość kwitnie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten żel aloesowy musi być w końcu mój! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie w tym miesiącu niestety dopadło poparzenie i po żel Holika Holika sięgałam non stop :P.

    OdpowiedzUsuń
  23. Żel nas niezmiernie kusi :D Samo opakowanie cudne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Koniecznie muszę wreszcie kupić ten aloesowy żel :D
    Pozdrawiam , Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Żel jest przeboski i ma super oryginalne opakowanie 😍

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam i mam tylko żel aloesowy, który jest genialny, tylko to ładne opakowanie jest szalenie niepraktyczne, bo za każdym razem wydobywa zbyt dużą ilość produktu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nauczyłam się odpowiednio dozować, ale mam z Holiki również piankę do mycia twarzy w podobnym, ale mniejszym opakowaniu. Spadła mi pod prysznicem i pękła w połowie. Gdyby plastik był miększy, to pewnie by przetrwało upadek :( Podejrzewam, że gdyby żel upadł mi z takiej wysokości, mogłoby być podobnie.

      Usuń
  27. Paleta korektorów, to coś dla mnie, zdecydowanie muszę się na to skusić :D
    Co do szminek, ja uwielbiam te z GoldenRose, jakoś nie potrafię przerzucić się na inne :)

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili:
    porannepogaduszki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam wiele matowych pomadek w sztyfcie z Golden Rose. Niestety w płynie nie mam :(

      Usuń
  28. ciekawi mnie ten żel, ostatnio wyskakuje mi nawet z lodówki haha ;-) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  29. niestety nic nie znam, ale żel aloesowy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię matowe pomadki w płynie z Lovely, mają piękne kolory i świetną trwałość :) Żel aloesowy uwielbiam, bardzo wielofunkcyjny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Żel aloesowy jest na mojej liście do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. też jestem zachwycona tą pomadką z Nabli :) ale mi na razie szkoda ją ze sobą nosić, żeby mi się opakowanie nie porysowało :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak, że jak zrobię sesję na bloga, to już tak nie pieszczę się z produktami haha

      Usuń
  33. Ten żel aloesowy chętnie bym widziała u siebie. Wiele osób to chwali. Nie miałam.zadnego z tych kosmetyków ale czytałam o nich u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie przepadałam za Lorealem, ale muszę im przyznać że kryć niedoskonałości to potrafią :* Chętnie kupię te paletke :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  35. Holika Holika to moj must have.

    OdpowiedzUsuń
  36. Znam tylko lakiery Claresa, ale kompletnie sie u mnie nie spisują.

    OdpowiedzUsuń
  37. Często ostatbio przewija mi się ten aloes po tablicach i kusi mnie strasznie, żeby kupić.

    OdpowiedzUsuń
  38. Aloesowy żel koniecznie muszę wypróbować! :) To samo z pomadkami lovely - kuszą od dawna, ale jakoś nigdy mi z nimi nie po drodze.

    OdpowiedzUsuń
  39. mam podobnie - ulubieńcy również nie pojawiają się u mnie zbyt systematycznie. Nie ma co doszukiwać się na siłę, by tylko móc napisać o czymś i to niezupełną prawdę :).
    zaciekawiła mnie ta pomadka w płynie - z lovely jeszcze nigdy nie miałam.
    oo! Aloesowe! Ale fajny żel :D! Aloes ma mnóstwo zbawiennych właściwości :3
    buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Koniecznie muszę spróbować tej pomadki Lovely. Ładny matowy efekt za tą cenę to naprawdę rzadkość.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nie jestem ignorantką i widzę, że to opakowanie można wykorzystać na wiele sposobów!^^

    OdpowiedzUsuń
  42. Strasznie polubiłam się własnie z Holika Holika <3 i z żelem pod prysznic z Organic Shop- upolowałam w aptece za 5zł :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten aloesowy żel kusi mnie od dłuższego czasu. Muszę go w końcu zakupić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ciężko się przyznać, ale nie znam żadnego z twoich ulubieńców, z chęcią bym wypróbowałam matową pomadkę z Lovely ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. musze wkóncu wypróbować ten żel aloesowy:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten rozświetlaczo-różo-bronzer z Lirene bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Anonimowy13:12:00

    dużo dobrego słyszy się ostatnio o aloesie, ja robię sobie okłady z listków pod oczy :P w moich ulubieńcach z nowości jedynie lakier cat eye semilaca :P

    OdpowiedzUsuń
  48. Z claresą właśnie zaczęłam swoją przygodę! Póki co zamówiłam 6 hybrydy kolorowych i jak na chwilę obecną jestem zadowolona😊 muszę wypróbować ten top koniecznie😊

    OdpowiedzUsuń
  49. Żel aloesowy to mój must have tego lata :) Lubię ten z Holika Holika, a ostatnio używam też żelu marki Kueshi :) Paletkę z Lirene mam, bardzo przyjemnie się nią maluje :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...