środa, 6 września 2017

PERFECTA - antyperspiranty w kulce Deoball - Citrus sorber oraz Floral Soap

Proces pocenia się jest naturalnym i nieodłącznym elementem naszego życia. Dzięki temu, nasz organizm utrzymuje prawidłową temperaturę ciała. To także skuteczny sposób na pozbycie się z naszego ciała różnego rodzaju toksyn. Pot niesie ze sobą jeszcze więcej dobrych właściwości, jak np. to, że za jego sprawą, na naszym ciele tworzy się kwaśna warstewka, która stanowi ochronę naszego ciała i pozwala regulować ilość bakterii na nim. Kto by pomyślał? Niektórzy pocą się bardziej, inni mniej. W każdym razie pot nie jest utożsamiany z czymś pożądanym. Kojarzy się bowiem z nieprzyjemnym zapachem i krępującymi, mokrymi śladami na ubraniach. Nic więc dziwnego, że każdy chce to w jak najbardziej możliwie skuteczny sposób zatuszować. Dziś chciałam opisać antyperspiranty Perfecta Deoball i wypowiedzieć się czy w tym aspekcie dają radę.


Kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy, nie wczytując się w żadne etykiety, pomyślałam, że są to może jakieś balsamy do ust (coś a'la EOS), jednak byłoby to nieco dziwne, ponieważ są kila razy większe. Po chwili dojrzałam, że są to antyperspiranty, więc ich wielkość jest uzasadniona. Największym zaskoczeniem jest ich rewelacyjny wygląd. Są to kolorowe kule, które są pościnane w taki sposób, że przypominają kulę dyskotekową. Łatwo się otwierają i zamykają. W środku również wyprofilowane są na kształt kul, który świetnie nadaje się do aplikacji pod pachami. Z tego co się zorientowałam, antyperspiranty te występują w 3 wariantach: żółtym (citrus sorbet), niebieskim (floral soap) oraz różowym (bloom rose). Jak widzicie, ja mam dwa warianty, tj. cytrynowy i kwiatowy.


Jako wielka fanka cytrusów wszelakich, myślałam, że to żółty wariant najbardziej przypadnie mi do gustu, jednak w tym przypadku, zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja kwiatowa. Wariant cytrusowy ma dla mnie przyjemną, aczkolwiek nieco chemiczną woń. Zapach kwiatowy jest przyjemny i delikatny. Przejdźmy zatem do najważniejszego, czyli aspektu ochrony. Jeżeli chodzi o ochronę przed brzydkim zapachem, deoball spisuje się w tej kwestii rewelacyjnie. Przez cały dzień na ciele wyczuwalna jest woń tego produktu. Z kolei w kwestii zahamowania pocenia, w bardzo upalny dzień nie daje rady, ale to dla mnie nic dziwnego, bo większość antyperspirantów, tak właśnie w takie dni się spisuje. Uważam jednak, że te produkty lepiej sprawdziłyby się w dzień z umiarkowaną temperaturą i w takie dni zamierzam właśnie ich używać. Bardzo dużym atutem tych produktów jest ich wygląd, bo nie dość, że świetnie prezentują się na łazienkowej półce, to dodatkowo stanowią niebanalny gadżet, kiedy posłużymy się nimi, jako dodatkami do zdjęć.

Ostatnio wzięłam się za siebie. Postanowiłam uprawiać więcej sportu, zamiast jeździć autem, teraz po zakupy jeżdżę rowerem. Jest taniej i zdrowiej. Czasem mijają mnie motocykliści - wiecie, że nigdy nie jechałam jeszcze na motorze? Kiedyś chciałabym, poczuć ten "wiatr we włosach" przez kask haha. Mój brat pracuje w firmie, która zajmuje się akcesoriami do motorów, jak np. inter-rally.pl. Każdego dnia ogląda różnego rodzaju akcesoria i sam coraz bardziej ma chęć kupić motor. Może moje marzenie o przejażdżce wcale nie jest tak odległe, jak mi się wydaje?

Znacie antyperspiranty Deoball od Perfecty?

51 komentarzy

  1. a myślałam, że to pomadka do ust typu EOS haha :D nie lubię dezodorantów w kulkach / sztyftach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My po miniaturce też tak myśleliśmy a tu takie zaskoczenie :D Wolimy sztyfty, ale dla opakowania byśmy kupili te cacka.

      Usuń
  2. Widziałam je gdzieś na Twoich zdjęciach i też myślałam, że to balsamy do ust. Jestem w szoku :)
    Fajnie, że przez cały dzień czuć zapach tej kulki- nie często to się zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie się prezentują, przypominają balsamy do ust, tylko w wersji XXL. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz wiedzę ale z chęcią poszukam ich na sklepowych polkach. Podoba mi sie wygląd! Beda przepieknym dodatkiem do zdjęć a oprocz tego, nie zapominajmy o tym, to rowniez dobry kosmetyk. A jaki ze lato juz minelo i pogoda powinna byc raczej umiarkowana to pewnie sie spiszą

    OdpowiedzUsuń
  5. One są naprawdę ładne! :) ale nie używałabym!

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, wyglądają świetnie. Nie znam ich jeszcze, ale lubię formę sztyftu i kremu w dezodorantach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę są niczym eos'y! Gdy ze zdjęć nie można zorientować się w wielkości, to można pomyśleć, że to balsamiki do ust :D Ja niestety nie używam antyperspirantów w kulce :/ Jakoś się od nich odzwyczaiłam. Mi też pewnie bardziej by się spodobała wersja kwiatowa, bo kocham takie zapachy :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Śmieszne są te dezodoranty:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wyglądają, też mi przypominają balsamy do ust. :D U mnie też w gorące dni wszystko wymięka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz je widzę. Wygląd mają świetny! Pewnie też bym się na początek skusiła na wersję cytrusową. Szkoda, że jest chemiczna

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajne mają opakowania, takie inne niż większość antyperspirantów :) Co do działania to nie jestem do końca przekonana, ponieważ mam kilka sprawdzonych antyperspirantów, które chronią przed potem nawet w upalne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakiś czas temu zwróciłam na nie uwagę w Rossmannie, ale ostatecznie nigdy ich nie kupiłam. Jestem wierna kulkom Fa

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie mają rewelacyjne! Może się skuszę na wersję kwiatową, bo cytrusowej nie brałam pod uwagę. Tak poza tematem to zamówiłam wczoraj bardzo podobne pędzelki na Ali :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tych produktow, ale mega mi sie podobaja <3. Cudowne opakowania :D. I jak zwykle swietne zdjęcia. Zamowilam to samo tlo, co Ty masz! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja myślałam po zdjęciu, że to do ust ;D Fajnie się prezentuje ;D Ja bardzo często kupuję produkty ze względu na kwestię wizualną ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. dobrze że ładnie pachną wiem, że trzeba z takimi kulkami uważać zakładając ciemne ubrania

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem jak by sobie u mnie poradził z poceniem bo ja się głownie poce przez chorobę tarczycy. Ta wersja zapachowa mnie kręci :* p.s. jak ja Kocham Twoje zdjęcia !!! :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam ich wygląd. Trzeba mieć świetne pomysły żeby stworzyć coś takiego. Też wolę niebieska opcję, jestem jednak ciekawa i różowej.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nigdy nie widziałam tych produktów. Podobnie do Ciebie pomyślałabym, że to balsamy do ust :D Wyglądają pięknie i chyba ze względu na opakowanie bym je kupiła. Szkoda, że tylko ładnie wyglądają i pachną, jak by jeszcze dobrze chroniły przed potem byłyby strzałem w 10 :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają ładnie, ale pewnie u mnie byłoby słabo z zahamowaniem pocenia :P I do tego Dziewczyny narzekają, że zostawiają białe plamy na ubraniach :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak one pięknie wyglądają :) Szczerze dla samego wyglądu bym je przygarnęła haha :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie bardzo brudzi

    OdpowiedzUsuń
  23. Dość nietypowe antyperspiranty i powiem szczerze, że ie zwracam uwagi na ich wygląd.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiedziałam, że są takie antyperspiranty. Fajnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie piękne zdjęcia <3 Gdybym nie wiedziała, że to antyperspiraty, pomyślałabym że są to balsamy do ust :)

    PS. Zapraszam na rozdanie z okazji 3 urodzin bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam już te produkty na innym blogu, ale nie wiem czy sama zdecyduję się na zakup :D chociaż wygląd mają naprawdę fajny i też skojarzyły mi się z eosem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale fajne opakowanie! wygląda nieźle :d Produktó wcześniej nie znałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jakbym nie słyszała o tym produkcie, to bym powiedziała, ze to balsam EOS xD

    OdpowiedzUsuń
  29. Czyli jednak latem nie dają rady :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetnie wyglądają i wielka szkoda, że w upalne dni nie dają rady.

    OdpowiedzUsuń
  31. Pierwszy raz widzę antyperspirant w takim wydaniu :) mam balsam do ust w takiej wersji :) szkoda tylko, że nie są zbyt trwałe. Zostanę jednak przy Garnier.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wow, maja nietypowy wyglad. Na pierwszy rzut oka myslalam, ze to bedzie cos w rodzaju kremu ppd oczy, poniewaz takie w tego typu opakowaniu kupowalam mamie rok temu pod choinke 😊

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo fajnie się prezentuja. Patrzac na zdjecie pomyślałabym, że to balsamy do ust.

    OdpowiedzUsuń
  34. smieszne, ja ostatnio uzywam naturalnego;P

    OdpowiedzUsuń
  35. Opakowania są świetne. Dużo jednak czytałam o tym, że pozostawiają nieprzyjemne plamy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam wersję różową i niedługo będę ją używać.. zobaczymy, ale nie jestem nastawiona za dobrze bo czytałam właśnie, że nie radzą sobie z poceniem, a ja mam z tym większy problem ostatnio :/ no i brudzą ponoć.

    OdpowiedzUsuń
  37. To naprawdę wygląda jak słynny EOS. Lubię antyperspiranty w kulkach, ale potrzebuję troszkę większej ochrony jednak, więc się nie skuszę, aczkolwiek opakowania śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale pięknie się prezentują <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Te kulki pierwszy raz widzę. Wyglądają ciekawie, bo z pewnością przyciągają wzrok. U mnie natomiast takie dezodoranty niestety nie sprawdzają, maja za słabe działanie.

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyglądają fajnie, ale czytałam już kilka opinii na ich temat i raczej są średnie. Nie kuszą mnie wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mega ;D nie wiedziałam ze takowe są

    OdpowiedzUsuń
  42. idzie jesien, moze sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Pierwszy raz je widzę i bardzo mi się podobają. Wyglądają oryginalnie

    OdpowiedzUsuń
  44. Opakowanie świetne, takie nowoczesne :D Samych produktów jednak nie znam i jakoś zbytnio mnie nie kuszą. Akurat pod względem antyperspirantów nie lubię być wierna sprawdzonym produktom.

    OdpowiedzUsuń
  45. Naprawdę opakowanie wyglądem przypomina pomadki do ust! Muszę przyznać, że zewnętrznie bardzo mi się spodobało :) Co prawda jestem osobą, która bardzo mało się poci, ale oczywiście stosuję antyperspiranty. Szczególnie preferuję te w kulkach.

    OdpowiedzUsuń
  46. To fakt za wygląd dostają ode mnie wielkiego plusa ;) Szkoda, że jest mało produktów, które w upalne dni ochronią nas przed poceniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. WO! Jesteśmy jak najbardziej na TAK! :) Dajemy wielkiego plusa za opakowanie!

    OdpowiedzUsuń
  48. widziałam już je na blogach i moze kiedys sie skusze choc teraz mam 2 inne i chce je wykonczyc na zmiane :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Też początkowo skojarzyły mi się z Eosami. :D Świetnie się prezentują, przyciągają wzrok opakowaniem. :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...