poniedziałek, 4 grudnia 2017

Niekosmetyczni ulubieńcy - listopad 2017

Jak Wam mija dzień? Dziś zaczął się kolejny tydzień, który coraz bardziej przybliża nas do Świąt. Cieszycie się? Ja bardzo! Dziś nawet dostałam pierwszy prezent. Jeżeli chcielibyście go zobaczyć, to zapraszam na mój Instagram. Poza tym... Tak jak obiecałam, przybywam by pochwalić 3 niekosmetyczne produkty, które stały się moimi niekwestionowanymi ulubieńcami w listopadzie. Nie jest ich wiele, ale nie liczy się ilość, a jakość.


NOBLE HEALTH - WITAMINA D W POSTACI ŻELKÓW

Ostatnio moim ulubieńcem były misie na piękne włosy tej samej marki, a w tym miesiącu gości tu Witamina D. Suplementy w postaci żelek na stałe zagościły w harmonogramie mojego dnia i każdego dnia zażywam je według zaleceń producenta. Witamina D jest najsmaczniejsza ze wszystkich suplementowych żelek, jakie jadłam. Do tego ma kształt cząstek mandarynek albo połówek cytryny. Przed połknięciem należy je dokładnie pogryźć. Witamina D wspiera układ odpornościowy, ma pozytywny wpływ na nasze zęby i kości, a także pomada w prawidłowym funkcjonowaniu mięśni. Ciężko stwierdzić, czy tak naprawdę jest, ale wierzę, że jednak nie jem ich na darmo. Bardzo lubię zacząć dzień od porcji żelek.


CURAPROX - SZCZOTECZKA DO ZĘBÓW ULTRA SOFT

Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się  recenzować tu szczoteczek do zębów i w przypadku marki Curaprox był to błąd. Nigdy jeszcze nie miałam tak fajnej, miękkiej i zarazem zbitej szczoteczki, która oczyszczała by moje zęby. Każde szczotkowanie nią to czysta przyjemność. Jest to już moja 3 szczoteczka, a w zapasie mam jeszcze dwie. Nie wyobrażam sobie wrócić z powrotem do szczoteczek, których używałam dawniej. Szczoteczka ta oznaczona jest jako ultra soft i taka w rzeczywistości jest.


STILGUT - ZŁOTY POWERBANK - PRZENOŚNA ŁADOWARKA

Ten powerbank jest już u mnie bardzo długo. Kiedy kupiłam nowy telefon, poszedł on w odstawkę, ponieważ początkowo bateria starczała mi nawet na dwa dni użytkowania. Teraz często bateria pada mi późnym popołudniem i o ile jestem w domu, to nie jest to uciążliwe, ale kiedy gdzieś jadę - wtedy jest już gorzej. Z opresji wybawia mnie zawsze on - złoty powerbank Stilgut. Ogólnie miałam jeszcze dwie inne rzeczy tej marki, np. głośnik bezprzewodowy czy pokrowiec na telefon. Obie rzeczy charakteryzowały się świetną jakością wykonania i służą mi do dziś. Od jakiegoś czasu planuję zakup telefonu, więc przydałoby się nowe ubranko. Myślałam o czymś takim: stilgut.pl/etui-na-telefon-smartfon-htc. Kiedyś miałam htc i byłam z niego zadowolona, więc może warto do tej marki wrócić? Muszę to dobrze przemyśleć.


Ulubieńców niekosmetycznych nie było za wiele, ale też nie miałam potrzeby wyszukiwania jakichś produktów na siłę. To co mam świetnie się sprawdza i cieszy mnie każdego dnia. W ulubieńcach grudnia z pewnością będzie ich więcej i na pewno znajdą się tam jakieś dekoracje świąteczne, które powoli zaczynam gromadzić. A Wy przygotowujecie się powoli do Świąt? Dopada Was już Świąteczny szał zakupów?

Znacie któregoś z moich ulubieńców? Co znalazłoby się na Waszych listach?

59 komentarzy

  1. Z Noble health miałam kiedyś tabletki, żelki to jednak znacznie ciekawsza sprawa 😁 co do powerbanka, ja mam teraz wspólny z chłopakiem, mam stosunkowo nowy telefon więc bateria wytrzymuje mi dosyć długo, natomiast gdy będę miała kupić jakiś to na pewno skuszę się na jakoś ładny. Ten jest piękny 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny powerbank, muszę właśnie sobie kupić bo jest bardzo przydatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam powerbank kiedyś do telefonu od poprzedniego pracodawcy, ale niestety szybko stracił termin ważności ;PP
      Też muszę pomyśleć o jakims, niedlugo biorę nowy telefon w Play, a jak wiadomo smartfony nowoczesne przy nadmiernym używaniu lubią szybko się rozładowywać. Właściwie czy wiecie który z tych telefonów ma lepszą baterię - LG G6, czy Samsung S7?

      Usuń
  3. Szczoteczkę chętnie wpisze do listy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio nabyłam powerbank i nie wiem jak sobie radziłam bez tego gadżetu

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubieńcem jest Powerbank:-) zawsze mam go w torebce, bo nigdy niewiadomo kiedy może się przydać :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu przenośnej ładowarki. Twoja jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie na razie dopadł szał zakupów mikołajowych bo muszę zrobić paczki do przedszkola i szkoły , choć mam też na oku parę gadżetów na święta :) Z Twoich ulubieńców najchętniej przygarnęła bym powerbank bo nie mam jeszcze żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się ta ładowaraka Co ajk co ale zwracam na estetykę takich rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj taka przenośna ładowarka przydałaby mi się na jakieś większe wyjazdy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam powerbanka, ale zwykłego, czarnego, a Twój jest śliczny :) żelki mam te na porost włosów, witaminy D jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powerbank by mi się przydał tak jak nowy telefon :D U mnie dwa nowe posty z serii Blogmas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żelki witaminowe mam ale z innej firmy ;) jestem z nich bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten powerbank wygląda naprawdę elegancko. Sama niedawno zdecydowałam się na srebrny model, który też mi się podoba. U mnie w tym miesiącu... Hm, ciężko stwierdzić.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna ładowarka. Na pewno przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam kiedyś te szczoteczkę do zębów i była świetna. Zamierzam do nich wrócić, gdy zdejmę aparat (bo na razie się nie opłaca, ponieważ szczoteczki zmieniam, co chwilę).

    OdpowiedzUsuń
  16. Też obecnie zażywam misie ale z biotyną, na zdrowe włosy :)Smak mają specyficzny, ale są takie urocze, że nie można się im oprzeć :D A trzeba trzymać się dziennej dawki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Curaprox to moje ulubione szczoteczki, nie sięgam już po inne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powerbank to bardzo przydatna rzecz zwłaszcza jak sporo czasu spędza się w miejscach gdzie nie można ,, podłączyć się " do prądu ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja biore witaminki na wlosy w postaci zelkow i bardzo sobie chwale

    OdpowiedzUsuń
  20. Powerbank przydatna rzecz! Takie żelki to zjadłabym wszystkie na raz :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczoteczki Curaprox znam i uważam, że to najlepsze manualne szczoteczki. Miękkie, a dobrze oczyszczają zęby. A powerbank ze Stilgut bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam te szczoteczki i naprawdę były cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajni ulubieńcy :D Koniecznie muszę wypróbować tę szczoteczkę :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Power bank jest rewelacyjny, co prawda mam innej firmy,ale nie rozstaję się z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Taki powerbank by mi się przydał, może znajdę pod choinką:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam Twoich Kosmetycznych i niekosmetycznych ulubieńców Kochana :* Powerbank powinna w końcu sobie kupić w szczególności na wyjazdy. A pro po wyjazdów, tak! Bardzo się cieszę na święta hihihi Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  27. Co do szczoteczek to też jakiś czas temu próbowałam mięciutkiej, bo z aparatem ortodontycznym trzeba postępować delikatnie. Przyznam, że u mnie nie sprawdziła się taka mięciutka szczoteczka, bo chyba lubię czuć, że szoruję zęby;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej byłabyś zadowolona. Ma bardzo zbite włosie, więc mimo,że jest to ultra miękka szczoteczka, to super oczyszcza ;)

      Usuń
  28. Powerbank jest swietny. Mi bateria teraz, gdy telefon uzytkuje duzo rzadziej starcza na dwa-trzy dni :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja już od dłuższego czasu rozglądam się za power bankiem. Mam nadzieję, że Mikołaj mi go zostawi pod choinką, bo ja bez telefonu jestem jak bez ręki :(

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam kilka szczoteczek CURAPROX niestety ja mocno dociskam włosie i bardzo szybko było zniekształcone, Powerbanki to przyszłość. Uwielbiam je.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja z Nobel Health lubię Wit C ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam witaminę C tej firmy, ale smakuje nieco gorzej :D

      Usuń
  32. Jeśli chodzi o żelki, to jestem ich ciekawa - mam na włosy jednak innej marki i nie bardzo mi smakują. Ogólnie nie przepadam za słodyczami więc może dlatego. Witaminę D bierze w moim domu każdy i wiem jak bardzo ważne jest jej przyjmowanie.
    Szczoteczka wygląda fajnie i dobrze, że się sprawdza - ja mam soniczną i tak się do niej przyzwyczaiłam, że nie mam zamiaru z niej rezygnować.
    Powerbank mam w kształcie lusterka z LEDEM :) Przydaje się często - zwłaszcza jak ma się dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mój telefon ma już pół roku i powoli zaczyna coraz częściej się rozładowywać, więc chyba muszę sobie sprawić pod choinkę taki prezent. Skoro go polecasz to na pewno wezmę go pod uwagę. A co do kolejnego dnia grudnia? Ja to się tam cieszę, że na odtwarzaczu ciągle katuje świąteczne piosenki :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Powerbank bardzo mi się podoba. Witaminkę D również stosuję. Ostatnio wyczytałam, że należy ją stosować z witaminą K. Muszę ten brak niebawem uzupełnić ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Power bank to na pewno bardzo przydatny gadżet ja mam zawsze ze soba naładowany jeden w torebce i kilka w domu :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaminki i power bank sa swietne. Power bank by mi sie przydal :) nie posiadam, a w terenie i mi by sie przydal :)

    OdpowiedzUsuń
  37. im starszy telefon tym gorzej z bateria, taki power bank to super sprawa, może tez o tym pomyslę

    OdpowiedzUsuń
  38. Powerbank jest bardzo przydatny. Ja się nie ruszam bez niego z domu, bo mój tel pada szybko na zimnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Teraz głośno o tych wszystkich żelkach :) To na włosy, to na odporność :D Dzisiaj naszą uwagę najbardziej zwróciła szczoteczka. Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  40. Żelki w kształcie mandarynek? Ja poproszę o takie cudeńka :D Powerbanka muszę sobie kupić, bo mój smartfon coraz słabszy niestety. Chyba sobie sprawię na Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  41. szczerze mówiąc nie znam nic z tych produktów. co do powerbanków to mam chyba ze dwa, ale nie uzywam. jak jeszcze jezdzilam na studia to się przydawało :d

    OdpowiedzUsuń
  42. Szczoteczka wygląda bardzo niepozornie, ja lubię większe główki. Pawerbank od dawna jest u mnie na liście "kup", ale jeszcze się na żaden nie zdecydowałam

    OdpowiedzUsuń
  43. Interesuje mnie bardzo ta wiyamina w zelkach.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja właśnie poszukuje Power Banku , powiedz mi on szybko ładuje baterie telefonu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie mogę narzekać ;) podobnie, jak ładowanie z kontaktu :D

      Usuń
  45. Oczywiście że się cieszę! Święta to jeden z moich ulubionych okresów w ciągu całego roku. Jeśli chodzi o ulubieńców to powerbanka jest czymś bez czego nie ruszam się z domu!

    OdpowiedzUsuń
  46. Power bank u mnie musi być zawsze blisko mnie!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ta witamina D w postaci żelek to świetna sprawa. Powerbank także. W podróżach świetnie by się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawa szczoteczka, przykuła moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Na ogół używam szczoteczki elektrycznej, ale ta także wydaje się być fajna xd a powerbank ma cudowny kolor!!

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie dość, że uwielbiam żelki, to jeszcze mam zalecenie od lekarza przyjmować właśnie witaminę D :D Bałabym się tylko, że zjem wszystkie naraz haha :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Powerbank to coś, co muszę sobie w końcu zakupić. Suplementuję witaminę D3 z wapniem po lunchu białkowym, po ćwiczeniach i jeszcze dodatkowo połykam takie żelatynowe cośki, z których wyciska się witaminę D3 dziecku do butelki, bo szkoda żeby się to zmarnowało, skoro i żelatyna i resztka witaminki przyda się organizmowi, więc w sumie to są to takie moje żelki XD. P.S. Widzę, że z tą szczoteczką to chyba prawdziwa miłość XD

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja też suplementuję witaminę D. W tym ciezkim okresie jesienno - zimowym dodatkowe wsparcie w postaci witamin dziala cuda.

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja też uwielbiam Curaprox, ostatnio skusiłam się na szczoteczkę Sensodyne z miękkim włosiem i malutką główką ale to nie to samo:( Nie jest właśnie taka zbita, wracam z podkulonym ogonem do Curaprox.
    Witamina D to u mnie mus przez większą część roku o tej jeszcze nie słyszałam:) A słynnych misiów nigdy nie próbowałam:D

    OdpowiedzUsuń
  54. Power bank to bardzo fajna rzecz i przydatna. Kiedyś telefon rozładował mi sie w najmniej odpowiednim momencie i byłam w naprawdę ciężkiej sytuacji. Teraz nawet jak mam baterie naładowaną w telefonie to i tak zabieram ze sobą Power bank

    OdpowiedzUsuń
  55. Świąteczne szaleństwo już odczuwam. Niestety nie z racji osobistych przygotowań, tylko z racji pracy w handlu. Najgorszy okres przede mną. Co do twoich ulubieńców, to żadnego nie znam. Żelki chętnie zakupię, bo taka forma suplementacji mnie bardzo ciekawi. Szczoteczkę mam elektryczną i w najbliższym czasie nie planuje w tym kierunku żadnych zmian. A co do powerbanka, to rozglądam się, by nabyć. Świetnie się sprawdzi w podróży.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...