środa, 17 października 2018

Giełda Furgonetka - duże gabaryty z dostawą pod sam dom

"Zawód" blogerki ściśle wiąże się z otrzymywaniem paczek. Są to naprawdę paczki wszelkiej maści. Kolokwialnie mówiąc z kurierami mogłybyśmy być na "cześć", ale... Czy znamy również kurierów z tej drugiej strony? Mam na myśli wysyłanie przez nas paczek. Zapewne z tym jest już gorzej. Znalezienie odpowiedniego przewoźnika, to nie lada wyzwanie, szczególnie jeżeli wysyła się przesyłki o dużych i niestandardowych gabarytach. Ale jest jeden serwis, dla którego rozmiar nie ma znaczenia. To Furgonetka Giełda.
Serwis Furgonetka Giełda to platforma umożliwiająca transport dużych, nietypowych przesyłek. Użytkownicy, którzy potrzebują transportu, dodają bezpłatne ogłoszenie. Przewoźnicy zainteresowani realizacją zlecenia odpowiadają na nie, oferując wycenę. Zlecający sam wybiera, która oferta jest dla niego najlepsza i po akceptacji otrzymuje dane kontaktowe do danej firmy transportowej. Do dyspozycji jest ponad 4000 firm transportowych w jednym miejscu. Oferowany transport jest szybki, bezpieczny i tani, nawet jeżeli przesyłka jest "nietypowa". Nietypowa przesyłka, to np. rzeźby, łodzie, zabytkowe meble. Istotną sprawą jest również brak opłat w serwisie. Do tego oszczędzamy nawet do 60% na każdym transporcie. Do dyspozycji mamy również aplikację mobilną.


W życiu przychodzą różne momenty, w których taki usługodawca może się nam przydać i warto o tym pamiętać. Nawet jeżeli teraz nie potrzebujecie takiej usługi, to nie jest powiedziane, że nie przyda Wam się za kilka tygodni, miesięcy czy lat. Nasze potrzeby mogą być różne - począwszy od przeprowadzki, po wysyłkę jakiegoś większego zamówienia.
Gdyby moi rodzice postanowili się teraz wyprowadzić, to przewiezienie wszystkich rzeczy, w tym transport maszyn budowlanych czy różnego rodzaju sprzętów mojego taty, autem byłoby katorgą. Co więcej, większość tych rzeczy zapewne nie zmieściłaby się do samochodu osobowego. Praca na budowie wymaga posiadania odpowiednich maszyn. Najczęściej są to gabarytowe sprzęty, jak chociażby betoniarka, ubijarka, zagęszczarka czy duża sprężarka. Do tego dochodzą różnego rodzaju rusztowania - jest ich dość dużo, a są ciężkie i szerokie. Transport maszyn tego typu z powodzeniem można zlecić w serwisie Furgonetka Giełda. Warto wtedy nie zaprzątać sobie tym głowy, bo przy przeprowadzce i tak jest ona zajęta masą innych rzeczy.

A Wy korzystacie z usług kurierskich? Byliście kiedyś w potrzebie i musieliście wysłać coś o większych gabarytach?

Czytaj dalej

wtorek, 9 października 2018

Produkty do włosów, które warto mieć w łazience

W życiu spotykają nas różne sytuacje. Niektóre sprawiają, że po prostu brakuje nam na coś czasu. Kobieta wychodząc z domu lubi ładnie się prezentować. Bardzo często długo przygotowuje się nim opuści dom. Pielęgnacja, makijaż, jakakolwiek fryzura - to zajmuje sporo czasu. Co zrobić, kiedy trzeba wyjść z domu, a nasze włosy płatają nam figla? Warto wtedy mieć pod ręką kilka produktów, które pomogą nam w tej materii uporać się z problemem.


ODŻYWKA BEZ SPŁUKIWANIA, GDY NIE MA CZASU

Kiedy mamy gdzieś wyjść, a kąpiel nam się nieco przeciągnie śpieszymy się, jak tylko możemy, by zdążyć na czas. Możemy kompleksowo zadbać o nasze włosy, nie tracąc przy tym zbyt wiele czasu. Zamiast nakładać maskę na kilkadziesiąt minut, możemy skorzystać z odżywek w sprayu bez spłukiwania. Oczywiście mają one mniejsze działanie niż maski, które trzymamy długo na włosach, ale w kryzysowych sytuacjach lepiej użyć takiej odżywki, która w większości przypadków pomoże chociażby z rozczesaniem włosów niż nic, lub po prostu zrobić to co zawsze, a się spóźnić.

SUCHY SZAMPON NA AWARYJNE SYTUACJE

Najczęściej w najmniej odpowiednim momencie musimy gdzieś wyjść. Jak na złość świeżość naszych włosów woła o pomstę do nieba. Warto mieć wtedy pod ręką suchy szampon, który rozprawi się z naszym problemem w mig. Odświeży włosy, uniesie je od nasady i sprawi, że będziemy mogli pokazać się na ulicy. Szamponów Batiste używam od lat, naprzemiennie z innymi produktami. Do nich jednak najczęściej wracam.

SZAMPON DO WŁOSÓW Z DODATKIEM

Szampony do włosów to bardzo indywidualna sprawa. Każdy ma tu swoje upodobania i względem nich dobiera sobie odpowiednie produkty. Wszyscy mamy różne potrzeby - jedni biorą szampony do włosów farbowanych, inni do włosów przetłuszczających się, a jeszcze inni szampony zwiększające objętość. Ja wciąż poszukuję szamponu idealnego. Ostatnio dużo dobrego słyszałam o szamponie NatureBox i to jego chciałabym teraz wypróbować. Jest to szampon z dodatkiem oleju migdałowego. Jak wiadomo, oleje w pielęgnacji zarówno włosów, jak i całego ciała mają są często zbawienne.

MASKA DO WŁOSÓW

Bywają też takie dni, kiedy czasu mamy więcej i najzwyczajniej w świecie chcemy zadbać o nasze włosy. Kobiety bardzo często zapuszczają je, ale kiedy włosy są długie, a zniszczone, to nie wygląda to za ładnie. Pielęgnacje jest wtedy podstawą. Dużą sympatią darzę maski do włosów marki Garnier. Miałam ich już wiele i każda super się u mnie sprawdzała. Teraz moim garnierowym hitem jest w prawdzie maska z olejkiem rycynowym, ale na tę ze zdjęcia też ostrzę sobie pazurki.

A co jest Waszym must-have do włosów? Czego nie może zabraknąć w Waszej łazience
Czytaj dalej

Shinybox - Coś pięknego - wrzesień 2018

Wraz z końcem września, jak zawsze, przywędrowało do mnie nowe pudełko Shinybox. Jest to edycja wrześniowa, która widnieje pod hasłem "Coś pięknego". Sama nazwa brzmi bardzo zachęcająco, a co o samym pudełku mówi producent? "COŚ PIĘKNEGO to najnowsze pudełko ShinyBox <3 Razem z nim zabierzemy Cię do porywającego świata pełnego niesamowitych inspiracji, kosmetycznych marzeń i bajecznych niespodzianek! Jesteś ich ciekawa i masz ochotę na coś pięknego? Jeśli tak, wrześniowy box stworzony jest wprost dla Ciebie!"



STR8  - AHEAD - ODŚWIEŻAJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC

Najnowszy żel STR8 Ahead charakteryzuje się męskim, wyrazistym zapachem zgodnym z najnowszymi trendami. Zawiera w sobie nuty bergamotki, pieprzu oraz szałwii muszkatołowej. Nie tylko głęboko oczyszcza skórę ciała, ale również odpowiednio ją pielęgnuje. Dzięki niemu staje się ona aksamitnie miękka i jedwabiście gładka. Cena: 13 zł / 400 ml. // Fajnie, że w tym pudełku znalazło się również coś dla Panów. W ostatni dzień września świętujemy bowiem Dzień Chłopaka. Obchodzimy go z mężem nadal, teraz z sentymentu. W prawdzie prezent właściwy dałam inny, a żel był przedwczesnym dodatkiem, z przymrużeniem oka.


BIOTANIQE - NATURAL NOURUSHING CREAM - NATURALNY KREM ODŻYWCZY

Naturalny krem odżywczy oparty na świeżej wodzie proaQua z technologią probiotyczną, która w inteligentny sposób wspiera mikroflorę skóry, długotrwale i dogłębnie nawilża oraz odżywia ją i chroni. Wzbogacony o D-Panthenol i wyjątkowo bogaty w kwasy Omega-6, witaminy i minerały Olej z Opuncji Figowej, który pozostawia skórę wygładzoną i silnie zregenerowaną. Aktywnie łagodzi podrażnienia, chroni przed przesuszeniem. Odpowiedni dla skóry twarzy i ciała. Bogaty w bezpieczne składniki odżywcze jest przyjazny skórze wrażliwej. Lekka konsystencja szybko się wchłania, pozostawiając na skórze miłe, aksamitne odczucie. Cena: 5,99 zł / 75 ml. //Produkty tej marki są u mnie mile widziane, ponieważ tak naprawdę nie za wiele ich znam. 

COUGAR - BRAZILLIAN PAPAYA FACIAL OIL - BRAZYLIJSKI OLEJEK Z PAPAI

Brazylijski olej z papai jest delikatnym, ale pracowitym olejem, zawierającym składniki odżywcze, minerały, przeciwutleniacze i witaminy. Brazylijski olej z papai ma zdolność przenikania głęboko w warstwy skóry, dzięki czemu osiąga fenomenalne rezultaty. Sposób użycia: Nakładaj 1-2 krople na twarz i szyję i delikatnie wmasuj w skórę każdego ranka i wieczorem przed nałożeniem kremu. Unikaj okolic oczu. W pudełku, jako 1 z 4. Cena: 111 zł / 30 ml. // To drogi produkt, mimo swoich małych rozmiarów. Od kosmetyku w tej cenie oczekiwałabym choć szklanego opakowania, a nie plastiku. Zobaczymy, jak się spisze.


CHANTAL PROSALON - MASKA W SPRAYU 12 w 1

Produkt marki Chantal z serii ProSalon o natychmiastowym działaniu, w formie maski, bez spłukiwania. Wzbogacony olejkiem arganowym oraz keratyną dla kompleksowej pielęgnacji nawet najbardziej wymagających włosów.  Cena: 24 zł / 150 g. // Maska 12w1? Brzmi trochę abstrakcyjnie, ale teraz bardzo dbam o włosy, więc się przyda.


AUSSIE - DUET DO WŁOSÓW - SZAMPON MIRACLE MOIST I ODŻYWKA 3 MNUTE MIRACLE

ODŻYWKA: Myślisz, że Twoim suchym kosmykom nie da się już pomóc? Aussie nie może się z tym zgodzić. Aussie wierzy w cuda i Ty także uwierzysz, kiedy Twoja zmarniała fryzura dozna głębokiej przemiany i zacznie budzić powszechną zazdrość. Kolekcja Aussie Repair Miracle wykorzystuje czystą magię, która sprawia, że kosmyki stają się miękkie, błyszczące i pod każdym względem wspaniałe. Kosmetyki zawierają najwspanialsze australijskie składniki, takie jak orzechy makadamia, awokado i olejek z nasion jojoby. Kolekcja Aussie Repair Miracle obejmuje szampon, odżywkę, intensywną odżywkę 3 Minute Miracle Reconstructor oraz olejek 3 Miracle Oil Reconstructor.

SZAMPON: Postaw swoim suchym i zniszczonym włosom zasłużonego drinka, a od razu odzyskają blask. Kolekcja Aussie Miracle Moist to zastrzyk nawilżenia dla suchych i zniszczonych kosmyków, które odzyskają gładkość, miękkość i blask, zanim sama zdążysz wypić butelkę izotonicznego napoju. Kolekcja obejmuje szampon, odżywkę oraz intensywną odżywkę, które z pewnością staną się nieodzowną częścią Twoich codziennych pielęgnacyjnych rytuałów.


BEAUTY MARRAKECH - DEZODORANT NATURALNY AŁUNOWY W SPRAYU

Dezodorant ałunowy jest połączeniem ałunu potasowego oraz pantenolu. Ałun to naturalny minerał górski składający się ze związków glinu, jednak w przeciwieństwie do soli glinu występujących w dezodorantach nie przenika przez skórę, tworzy jedynie cienką warstwę na jej powierzchni. Wykazuje działanie ściągające, antyseptyczne i przeciwbakteryjne, dzięki czemu doskonale zwalcza przyczyny powstawania przykrego zapachu potu. Działa antybakteryjne i dezynfekująco. Mix zapachów. Cena: 13,64 zł / 100 ml. // O ałunie słyszałam wiele dobrego, więc cieszę się, że ten produkt znalazł się w pudełku.

HIALU PURE -  SERUM Z KWASEM HIALURONOWYM 3%

Hialu Pure to gęste serum z kwasem hialuronowym w formie żelu. Jest produktem o najwyższej jakości, nie powodującym podrażnień i uczuleń. Stosowany na skórę poprawia nawodnienie skóry właściwej przyczyniając się do poprawy jej elastyczności i sprężystości. Skóra staje się bardziej nawilżona i odżywiona. Regularne stosowanie opóźnia procesy starzenia, a skóra odzyskuje naturalną jędrność i blask. 

PABLO COLOR - POMADKA PROPOLISOWA Z WITAMINAMI

Pomadka propolisowa - ochronna dzięki zawartości propolisu i właściwościom leczniczo-regeneracyjnym pomaga wygoić spierzchnięte i popękane usta. Jednak powszechnie wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego nasza propolisowa pomadka ochroni Twoje usta przed niekorzystnym działaniem czynników abiotycznych takich jak mróz, wiatr, nadmierne działanie słońca. Dodatkowo dostępna jest w przyjemnym i delikatnym malinowym aromacie. 


Wrześniowe pudełko Shinybox jest w mojej ocenie bardzo dobre! Składa się z wielu, różnorodnych produktów, które w 100% mnie ciekawią. Każdy z tych produktów znajduje u mnie zastosowanie. Najbardziej cieszę się z ałunu w sprayu, duetu Aussie, bo już dawno chciałam go wypróbować oraz z żelu STR8, bo mąż ucieszył się, że końcu jest również coś dla niego. To pudełko wydaje mi się najlepsze z ostatnich miesięcy, a może i całego roku. 

A Wy co sądzicie o zawartości? Który kosmetyk zaciekawił Was najbardziej?

Czytaj dalej

wtorek, 2 października 2018

Max Factor - nowości w mojej kolorówce

Marka Max Factor jest mi dobrze znana. Tusz 2000 Callorie był pierwszym tuszem, który zrobił na mnie super wrażenie, a jeden z podkładów, który również zaraz Wam pokaże, idealnie zgrywał się z moją cerą, co dla bladziocha z prawdziwego zdarzenia było prawdziwym ewenementem. Cieszy mnie więc podwójnie fakt, że od jakiegoś czasu systematycznie mogę poznawać produkty tej marki. Dziś chciałabym pokazać Wam pewną gromadkę.


MAX FACTOR - PODKŁAD FACE FINITY ALL DAY FLAWLESS 3W1

Trwałość bazy pod makijaż, kryjący efekt korektora i wykończenie podkładu. Podkład All Day Flawless 3 w 1 z filtrem SPF pozwala osiągnąć nieskazitelny i trwały wygląd. // Wariantów kolorystycznych jest, aż 11, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Podkład ma miano bestselleru.


MAX FACTOR - PODKŁAD LASTING PERFORMANCE 

Doskonale kryjący, trwały podkład, który nie rozmazuje się i utrzymuje się nawet do 8 godzin, zapewni Ci idealny wygląd na długo. // W te zapewnienia jestem skłonna uwierzyć, ponieważ to kolejny bestseller marki. Znam ten podkład jeszcze z czasów, kiedy miał nieco inne opakowanie. Był to dla mnie podkład idealny. Zobaczymy, czy nadal taki będzie.


MAX FACTOR - POMADKA LIPFINITY LIP COLOUR 24 HRS

Sprytna, dwufazowa aplikacja dla uzyskania pełnego blasku koloru. Wierzchnia warstwa nawilżającego błyszczyka sprawi, że usta będą soczyste i zmysłowe przez cały dzień. // Kolory trafiły mi się naprawdę super i bardzo w moim guście - idealne, zgaszone odcienie na jesień. Są to kolory 020 Angelic, 055 Sweet oraz 070 Spicy.  Dostępnych jest, aż 16, co jest dobra wiadomością, bo myślę, że każdy będzie w stanie wybrać kolor idealny dla siebie.



MAX FACTOR - PALETA POMADEK DO UST LIPFINITY  PALETTE

Profesjonalny zestaw pomadek został opracowany we współpracy z makijażystami Max Factor. Trzy kolorystyczne warianty do wyboru, z których każdy zawiera 5 rodzajów pomadek w różach, czerwieniach i nude. Zestaw zawiera bazę i metaliczne, matowe albo błyszczące top coaty do wyboru. Paleta zawiera cztery różne formuły, które gwarantują, że twój kolor pozostanie na ustach bez względu na okoliczności, pozwalając ci stworzyć idealny wygląd, niezależnie od tego czy będziesz chciała uzyskać odważny, kobiecy czy naturalny wygląd. // Te paletki wyglądają naprawdę super, a opcja z różnym wykończeniem w zależności od zastosowanego topu to fajna zabawa. Mi trafiły się dwie paletki i obie bardzo mi się podobają.


MAX FACTOR - PUDER CREME PUFF PRESSED POWDER 

Ten mocno kryjący puder w kompakcie w łatwy sposób pozwoli Ci uzyskać cerę pełną blasku z nieskazitelnym matowym wykończeniem. // Zapewnienia są bardzo obiecujące i chętnie sprawdzę czy są to słowa z pokryciem.


MAX FACTOR - TUSZ DO RZĘS 2000 CALORIE 

Elegancja jest ponadczasowa. Ta klasyczna maskara jest najczęściej wybierana przez profesjonalistów od ponad 2 dekad. // Jest to tusz, który zachwyca mnie niezmiennie od lat. Mimo, że nie ma silikonowej szczoteczki, jaką w tuszach uwielbiam, to ta mi nie przeszkadza. Włosie jest gęste i fajnie rozprowadza tusz po rzęsach, dobrze je rozczesując.


Tak wyglądają moje nowości z Max Factor. Jestem bardzo zadowolona z pomadek, ponieważ jesienią goszczą one na moich ustach bardzo często. Tusz i podkład Lasting Performance, to fajny powrót do korzeni mojego makijażu. Fajnie móc do nich wrócić po tylu latach.

Kupujecie kolorówkę marki Max Factor? Macie wśród niej swoich ulubieńców?
Czytaj dalej

Nowości Nivea w pigułce - olejek w balsamie kwiat pomarańczy, duet do włosów Hairmilk natural shine oraz antyperspirant Black&White invisible

Jako Przyjaciółka Klubu Nivea systematycznie testuję wszelkie nowości, jakie ta marka wypuszcza na rynek. Cieszy mnie ten fakt, ponieważ Nivea jest obecna w moim domu już od wielu lat. Dziś mam dla Was zbiorczy post z wszystkimi ostatnimi nowościami. Będą to: Olejek w balsamie o zapachu kwiatu pomarańczy z dodatkiem olejku awokado, duet do włosów Hairmilk Natural Shine, tj. odżywka i szampon pielęgnujący oraz antyperspirant Black&White Invisible Silty Smooth

NIVEA - OLEJEK W BALSAMIE - KWIAT POMARAŃCZY I OLEJEK AWOKADO

Ta nowość dotarła do mnie już bardzo dawno temu. Jeszcze nie tak dawno, to było moje ulubione "smarowidło". Ale zacznijmy od standardu, czyli wyglądu. Balsam ten mieści się w dość dużej, plastikowej tubie utrzymanej w niebieskiej kolorystyce. Na czele widzimy kwiaty pomarańczy, co od razu zdradza nam główny składnik. Zamknięcie na "klik" bardzo mi odpowiada. Na górze "zatyczki" wytłoczony jest napis NIVEA. Kosmetyk wygodnie się otwiera, nie sprawia żadnych problemów. Konsystencja niezbyt gęsta, biała, lekka, przyjemna. Pozostawia na skórze delikatny, ochronny film.



Zapach, to istna poezja i to właśnie za jego sprawą używałam tego balsamu tak często. Głównie wyczuwam tu nutę pomarańczy, ale wzbogaconą jakąś inną przyjemną wonią. Zapach jest świeży, ale taki... ciepły, otulający. Bardzo mi się podoba. Na ten momento balsamu zostało naprawdę niewiele i myślę, że na dniach go "zdenkuję". Dużą zaletą tego produktu jest fakt, że bardzo szybko się wchłania. To lubię najbardziej w balsamach. Drugim atutem jest to, że zapach bardzo długo utrzymuje się na skórze, a woń tę docenił nawet mój mąż. Skóra jest nawilżona miła w dotyku. Bardzo miło będę wspominała ten balsam i w przyszłości na pewno jeszcze kiedyś po niego sięgnę.



NIVEA - HAIRMIL NATURAL SHINE - ODŻYWKA ORAZ SZAMPON PIELĘGNACYJNY DO WŁOSÓW

Do tej pory testowałam jeden kosmetyk do włosów tej maki i był to micelarny szampon. Pora wypróbować kolejne produkty z tej kategorii. Tym razem jest to duet - szampon i odzywka. Nivea kojarzy mi się przede wszystkim z niebieskim (ew. białym) kolorem, więc kolor tej linii jest dla mnie fajnym zaskoczeniem. Opakowania są różowe z fioletowymi i granatowymi dodatkami.  Zamknięcie w obu przypadkach na "klik". Szampon ma pojemność 400 ml (co uważam, za sporą pojemność), a odżywka 200 ml. Konsystencja szamponu jest dość rzadka, biała o jakby perłowym wykończeniu. Odżywka tylko troszkę gęstsza, biała i kremowa. Zapach w obu przypadkach delikatny, przyjemny, na pewno przypadnie do gustu większości kobiet.


Duet ten przeznaczony jest do włosów matowych, szorstkich, zmęczonych i problematycznych w układaniu. Ma za zadanie nawilżyć włosy i przywrócić im ich naturalny blask oraz zregenerować je. Efektem jaki otrzymamy powinny być zdrowe, jedwabiste włosy, które naturalnie się układają wyzwalając pełnię blasku. Czy tak było? Jeżeli włosy są bardzo zniszczone, to od zawsze utrzymuję, że pomóc może im jedynie cięcie. Nie wierzę, że zwykły szampon czy odżywka są w stanie uratować włosy, które są rozdwojone i przypominają siano. Ja swoje włosy przycięłam i od tego momentu bardziej o nie dbam, a pomaga mi w tym właśnie ten szampon i odżywka. Linia ta zawiera proteiny mleka jedwabiu, dzięki którym włosy są nawilżone i bardziej gładkie i ujarzmione. Po systematycznym używaniu, są one przyjemne w dotyku i takie... sypkie. To miła odmiana. Zapuszczając włosy do ślubu zależało mi na głównie na długości, a jakość poszła na dalszy plan. Teraz stawiam na to drugie i póki co fajnie mi idzie. Trzymajcie kciuki!


NIVEA - BLACK&WHITE INVISIBLE SILKY SMOOTH - ANTYPERSPIRANT

Antyperspirantów tej marki miałam niewiele, bo chyba tylko jeden. Mam w tej dziedzinie swoje sprawdzone produkty i tych się trzymam. Jeżeli jednak nadarza się okazja do poznania czegoś nowego i tak zawsze moja ciekawość bierze górę. Ten antyperspirant zaciekawił mnie tym, że nadaje się już do stosowania zaraz po goleniu, dzięki temu, że nie zawiera alkoholu. Jest to produkt łagodny i przyjazny dla naszej skóry, co mnie cieszy. Wiadomo, jak okropne uczucie dyskomfortu czujemy, gdy przez zapomnienie użyjemy zwykłego antyperspirantu tuż po depilacji. Z tym produktem już nie musimy się o to martwić.


Wizualnie wygląda ładnie. Całośc utrzymana jest w biało-czarno-złotej kolorystyce. Wyjątkiem wyróżniającym się tu jest granatowe logo. Antyperspirant ma zabezpieczenie - wystarczy przekręcić go w jedną stronę i tym sposobem blokujemy go, dzięki czemu na pewno nie wypsika nam się samoistnie, np. podczas przewożenia w podróży. Bardzo lubię takie rozwiązania. Zapach jest bardzo delikatny, przyjemny, wyczuwam w nim jakby nuty wanilii, co jest fajne. Zapach nie jest taki duszący, jak w przypadku większości produktów. Po użyciu, spod bluzki wyłoniła się "chmura" produktu, która w normalnej sytuacji na pewno by mnie przydusiła. Tu tego nie było, co mocno mnie zaskoczyło! Ochrona jest na odpowiednim poziomie. Przy obecnej porze roku spisuje się naprawdę dobrze. Chroni przed potem i maskuje nieprzyjemny zapach. Chętnie kupię go jeszcze raz.



Z tej gromadki jestem zadowolona! Kosmetyki Nivea nie zawiodły mnie po raz kolejny! Ciężko z tej gromadki wybrać mi ulubieńca, bo każdy z tych produktów zaskoczył mnie pozytywnie czyś innym. Brawo Nivea!

A Wy używacie kosmetyków Nivea? Znacie któryś z tej czwórki?

Czytaj dalej

poniedziałek, 1 października 2018

Jesienna stylizacja z ubraniami i dodatkami Bonprix

Moja jesienna garderoba jeszcze "leży i kwiczy". Nie kupiłam za wiele, ale w niedziele może jakiś postęp w tej sprawie nastąpi. W między czasie moją szafę podratowała marka Bonprix. Jakiś czas temu przyszło moje zamówienie, a dziś chciałabym je Wam pokazać. W skład mojego zamówienia wchodzą: szara bluza, granatowe buty oraz bordowa, iście jesienna torebka.



Jesienią musi być ciepło - po prostu! Dlatego zdecydowałam się dodać do koszyka szarą dresową bluzę. Ma ona okrągły dekolt, ściągacze na rękawach oraz modne paski z boku, które widzicie na powyższym zdjęciu. Są to paski biało-czarne. Na stronie bluza wyglądała na nieco taliowaną - niestety w rzeczywistości jest prosta. Sugerując się tabelą rozmiarów wybrałam za dużą bluzę. Szkoda, bo jest naprawdę fajna. Mama jednak mnie pocieszyła i powiedziała, że da się ją zwęzić, więc jestem dobrej myśli. Jest wygodna, całkiem ciepła i trochę się gniecie.



BORDOWA TOREBKA NA RAMIĘ Z FRĘDZLAMI

To moja miłość od pierwszego wejrzenia. Mam słabość do torebek, a takiej w jesiennym kolorze mi brakowało. Skusiłam się na modne i zarazem ponadczasowe bordo. Torebka ma klasyczny krój, jest dość pojemna, jednak nie mieści a4. Z przodu fajna "obręcz", do której przyczepione są dwa frędzle. To fajny dodatek, który dodaje jej oryginalności. Pasek nie jest odpinany, ale regulowany. Jest naprawdę długi, co jest dobrą informacją dla osób wysokich. Uwielbiam ją nosić!



GRANATOWE SZNUROWANE BOTKI Z DODATKOWYMI ZAMKAMI

 Mamy już jesień, zima za pasem, więc najwyższa pora by pomyśleć o odpowiednim obuwiu. Zdecydowałam się na sznurowane botki. Są one na tyle ciepłe, że będę mogła śmigać w nich zimną jesienią, ale i również zimą. Są wygodne, choć nieco dla mnie za duże. Myślę, że gdy będę je nosiła zimą, a założę dodatkową, cieplejszą skarpetkę, to będą dobre. Wizualnie prezentują się super. Mają ładny, nieco żywszy granatowy kolor, jak na zdjęciu niżej. Są sznurowane, ale... Z boku mają również zamek, więc nie trzeba ich rozwiązywać, co jest super rozwiązaniem, bo nie tracimy czasu. Rozsuwamy zasuwak, wkładamy stopę i po kilku sekundach można ruszać w drogę.


A tak buty prezentują się na stopach w zbliżeniu. Fajnie leża i jeszcze fajniej przylegają. Są dopasowane i po prostu ładnie się prezentują. Poza granatowym kolorem, który na nich oczywiście dominuje, tylne "zapiętki" są w kolorze brązowym. Te dwa kolory ładnie ze sobą współgrają.


Na sam koniec mam jeszcze zbliżenie na botki oraz na torebkę. Bardzo się cieszę, że wybrałam akurat te produkty, bo buty są bardzo wygodne, a torebka świetnie pasuje do wielu stylizacji. Poza tym, jest poręczna i idealnie sprawdza się w dni, kiedy gdzieś wychodzę, a zabieram z domu niewiele rzeczy.


A jak Wasza jesienna garderoba? Kupujecie na Bonprix?
Czytaj dalej

sobota, 29 września 2018

Orphica Touch - krem i peeling do rąk

Bardzo często powtarzam, że nie jestem amatorem kremowania rąk. Są jednak takie chwile, kiedy nawet największy ignorant w tym zakresie, musi wprowadzić jakąś pielęgnację, by nie wstydzić się, chociażby, podawać rękę. Jesień i zima to dla mnie czas, w którym częściej niż zawsze sięgam po różnego rodzaju kosmetyki do rąk. Jakiś czas temu dotarł do mnie taki pielęgnacyjny duet marki Orphica z linii Touch i są to krem oraz peeling do rąk.


ORPHICA TOUCH - PEELING DO RĄK OIL & VITAMIN THERAPY 

Tę recenzję chciałabym zacząć od opisania peelingu do rąk. Wydaje mi się, że jest on pierwszym rokiem, jaki powinniśmy podjąć, chcąc zadbać o swoje dłonie. Mieści się on w tubie wykonanej z miękkiego tworzywa, dzięki czemu wydobywanie produktu jest łatwe i przyjemne od początku do końca. Zamknięcie na "klik", co przy kremach jest dla mnie świetnym rozwiązaniem. W środku całkiem gęsta, biała i kremowa konsystencja, w której zatopione są ziarna żurawiny. Zapach taki... delikatny, bardzo przyjemny, lekko słodki. Trafia w mój gust idealnie.


Przed wykonaniem zabiegu dokładnie umyłam swoje dłonie i naniosłam na nie peeling. Wykonywałam masaż dłoni przez ok. 2 minuty, by ziarna mogły zrobić swoją robotę. Trzeba podkreślić, że peeling ten nie należy do mocnych zdzieraków, ale dla mnie, alergika, któremu często wychodzą na rękach różne "niespodzianki" jest to odpowiedni "poziom mocy". Mocniejszy peeling mógłby mnie podrażnić, a tu nic takiego nie miało miejsca. Po masażu spłukałam ręce obficie wodą. Po tym zabiegu dłonie były gładkie i pozbawione tej suchości, bowiem kosmetyk ten ma również za zadanie nawilżyć naszą skórę. Martwy naskórek również odchodzi w zapomnienie. Skład peelingu podoba mi się. Znajdziemy tam m.in. lanolinę (zmiękcza i nawilża), masło shea (tworzy warstwę okluzyjną), olej ze słodkich migdałów (odpowiedzialny jest za zmiękczenie naskórka oraz wzmocnienie bariery lipidowej), masło awokado (źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin i potasu), pantenol (o działaniu przeciwzapalnym i regenerującym), witamina E (o działaniu antyoksydacyjnym), alantoina (koi i łagodzi), hialuronian sodu (tworzy na powierzchni rąk film, który wiąże wodę w skórze) oraz gliceryna (sprawia, że skóra jest bardziej elastyczna oraz napięta, a dodatkowo wygładza zmarszczki) - jak widzicie, same dobra.


ORPHICA TOUCH - KREM DO RĄK INTENSIVE MOISTURE THERAPY

Dłonie wymagają kompleksowej pielęgnacji, ponieważ każdego dnia narażane są na działanie czynników zewnętrznych. Zbliża się jesień, więc tych czynników będzie znacznie więcej, tj. zdradliwie promienie słoneczne, pierwsze przymrozki czy wiatr nie wpływają pozytywnie na kondycję skóry dłoni. Do ich złego stanu przyczyniają się również bakterie czy szkodliwe substancje, które powodują pękanie skóry czy utratę elastyczności. Dobra ochrona w postaci odpowiedniego kremu do rąk wydaje się kluczem do sukcesu. Czy tym kluczem w tym wypadku jest krem Orphica Touch? I owszem! Ale zanim powiem dlaczego, chciałabym Wam napisać trochę podstaw. Opakowanie takie same, jak w przypadku peelingu, choć bardziej smukłe i dłuższe. Konsystencja biała, kremowa, dość rzadka, z którą dobrze się współpracuje, bo... Świetnie się rozprowadza i w dość szybkim tempie wchłania. Jest to również produkt wydajny, ponieważ już niewielka ilość wystarczy do pokrycia całych dłoni.


Podobnie, jak w przypadku peelingu i tu znajdziemy wiele cennych składników, tj. Gliceryna sprawia, że skóra jest bardziej elastyczna oraz napięta. Mocznik nawilża i wygładza skórę. Witamina E ma działanie antyoksydacyjne, ochronne i pomaga wygładzić zmarszczki na dłoniach. Pantenol posiada właściwości przeciwzapalne, przyspiesza procesy regeneracji naskórka oraz nadaje dłoniom uczucie gładkości. Hialuronian sodu tworzy na powierzchni rąk film, który wiąże wodę w skórze i zapewnia jej odpowiednie nawilżenie. Ekstrakt z zielonej herbaty opóźnia procesy starzenia się skóry, doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Dodatkowo zawiera cenne polifenole, bogate m.in. w witaminy z grupy B, A, C i K oraz wapń, żelazo, fosfor, potas i krzem. Mając krem, w którym ukrytych jest tyle wspaniałych składników nie trzeba długo czekać na efekty. Skóra dłoni przy systematycznym stosowaniu kremu (i przy wspomaganiu peelingiem) jest bardzo gładka, przyjemna w dotyku, gładka, pozbawiona wszelkich suchości. Skóra wydaje się bardziej elastyczna i odżywiona.


Duet marki Orphica bardzo dobrze się u mnie spisał. Zawarte w tych produktach składniki mają pozytywny wpływ na stan skóry dłoni, które dzięki nim są zadbane i wizualnie prezentują się naprawdę bardzo ładnie. Całość tego rytuału pielęgnacyjnego uprzyjemniają ładne zapachy oraz przyjemna dla oka szata graficzna. Firma Orphica dała mi się poznać z bardzo dobrej strony i chętnie poznam więcej produktów tej marki.

Znacie firmę Orphica? Peelingujecie i kremujecie swoje dłonie?

Czytaj dalej

piątek, 14 września 2018

Shinybox - Hippieness - sierpień 2018

Wpadłam na szybkości zaprezentować Wam sierpniową edycję pudełka Shinybox. Producent opisuje je tak: "Hippieness czyli dawka pozytywnej energii, porcja promiennego uśmiechu i doza kosmetycznej zabawy skryta w sierpniowym pudełku ShinyBox. Daj się ponieść wakacyjnemu szaleństwu, ciesz się wolnością i odkrywaj siebie na nowo". Brzmi zachęcająco, prawda? A czy środek jest równie zachęcający?


Na samym wierzchu standardowo garść ulotek. Znalazłam kilka ulotek, rozpiskę z produktami, które znalazły się w pudełku oraz zaproszenie na Targi Beauty Days. Przejdźmy do części kosmetycznej.


VIS PLANTIS - RELAKSUJĄCY BALSAM DO CIAŁA - LAWENDA


O’Herbal Balsam do ciała | Doskonale pielęgnuje skórę, pozostawiając ją aksamitnie gładką i intensywnie nawilżoną. Natychmiast poprawia i odświeża wygląd skóry. W sierpniowym pudełku ShinyBox występuje wymiennie w dwóch wariantach – relaksującym i odświeżającym. Cena: 22,49 zł / 500ml

EKO MEDICA - OLEJ ARGANOWY


Odkryj sekret pięknej skóry, włosów i paznokci! Olej arganowy to prawdziwy eliksir młodości zwany „płynnym złotem Maroka”. Doskonale sprawdza się w codziennej, naturalnej pielęgnacji. Stosowany zewnętrznie m.in. nawilża i uelastycznia suchą, szorstką skórę, odżywia kruche i łamliwe paznokcie oraz nawilża i odbudowuje strukturę włosów, poprawiając ich kondycję. Cena: 38 zł / 100 m.


NOVEX  BRAZILIAN KERATIN - MASKA Z KERATYNĄ

Zapewnia włosom optymalny poziom nawilżenia, odbudowuje je i regeneruje. Dzięki dużej dawce naturalnej, głęboko odżywczej keratyny włosy stają się zdrowsze, mocniejsze, bardziej gładkie i błyszczące. Kosmetyk sprawia, że są łatwiejsze do ułożenia, przestają się puszyć i elektryzować.  Cena: 15 zł / 210 g.

UNANI - JEDWABISTE MLECZKO DO CIAŁA Z DROBINAMI

Intensywnie i długotrwale nawilża oraz odżywia skórę wystawioną na działanie promieni słonecznych. Pozostawia ją promienną, podkreśla opaleniznę i pozwala cieszyć się nią na dłużej. Drobinki zawarte w kosmetyku rozświetlają skórę, nadając jej naturalnego i zdrowego blasku. Produkt wymienny (1 z 3) z maską antycellulitową marki Dermaglin i balsamem do ciała Dairy Fun. Cena: 43 zł / 60 ml.



FOODS BY ANN - ZUPA KREM 

Sycąca zupa z przyprawami do sprawnego, szybkiego przygotowania to doskonała propozycja na gorący posiłek, kiedy brakuje czasu na ugotowanie obiadu. Wystarczy zalać wrzącą wodą i dobrze wymieszać. Zupa posiada aksamitną konsystencję, jest pełna aromatu i smaku. Sporządzona w 100% z naturalnych, sprawdzonych składników warzywnych z najlepszych źródeł. Smaki do wyboru: Cukinia & Brokuł, Marchew & Pomidor, Batat, Burak & Batat. Cena: 4,29 zł / szt.

DERMAGLIN - MASKA PIELĘGNUJĄCA Z ZIELONĄ GLINKĄ

Poznaj właściwości pielęgnacyjne jednego z najcenniejszych naturalnych surowców kosmetycznych - zielonej glinki kambryjskiej. Jest ona wydobywana z wyjątkowo czystego ekologicznie rejonu Zatoki Fińskiej i w porównaniu z innymi rodzajami glinek, ma najbogatszy, unikatowy mineralny skład niezbędny dla odrodzenia skóry, mięśni, paznokci i włosów. Mix rodzajów. Cena: 6,99 zł / szt.

BIOTANIQE MULTI BIOMASK CALM & CLEAN

To unikalnie połączenie dwóch specjalistycznych masek, będące idealnym rozwiązaniem dla skóry wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień oraz wymagającej dogłębnego oczyszczenia. Maska łagodząca z ekstraktem z białej lilii wycisza, odstresowuje i wygładza skórę, przywracając jej świeży i promienny wygląd. Maska oczyszczająca, dzięki zawartości aktywnego węgla, skutecznie usuwa zanieczyszczenia, zapobiega powstawaniu zaskórników i reguluje wydzielanie sebum. Jeden produkt - kompleksowa pielęgnacja! Cena: 1,79 zł / 2x4 ml.

SHEFOOT - DOMOWE SPA DLA STÓP

Zapewnia skórze kompleksową pielęgnację i odżywienie. Peeling zmiękcza i usuwa twardy naskórek, pozostawiając stopy gładkie i miękkie już po pierwszym zastosowaniu. Maska intensywnie nawilża i odbudowuje naskórek, pozostawiając stopy jedwabiste w dotyku. Cena: 5,31 zł / 16 ml.


A teraz kilka słów ode mnie. Ogólnie pudełko oceniam na ocenę dobry z plusem. Jest sporo rzeczy, każda znajdzie u mnie swoje zastosowanie. Nie ma jednak tego "wow", na które co miesiąc liczę. Ucieszyłam się z produktu Unani, olej arganowy, to też fajny produkt, ale... Data jego ważności jest jedynie do października. Oleje są wydajne, więc na pewno go nie zużyję. Maski Novex to już taki standard w Shiny - tym razem też ich nie zabrakło. Mimo małego rozmiaru, zawsze mnie cieszą, bo fajnie się u mnie sprawdzają. Produkty Foods by Ann są mi znane, zupy krem jeszcze nie jadłam, więc też chętnie posmakuję. Reszta produktów nie jest mi niezbędna, ale mimo to na pewno je wykorzystam. Z niecierpliwością czekam na wrześniową edycję pudełka Shinybox.

Który produkt w tym pudełku podoba Wam się najbardziej?

Czytaj dalej

czwartek, 13 września 2018

Kerabione - kuracja do włosów przeciw ich wypadaniu

Moje włosy już od dawna przechodziły gorszy czas. Zapuszczałam je do ślubu, nic poza tym w zasadzie z nimi nie robiąc. Problem z ich wypadaniem zaczynał się robić już dość poważny, bo po każdym czesaniu na szczotce pozostawało tyle włosów, że powoli zaczynało mnie to przerażać. Postanowiłam wypróbować kurację przeciw wypadaniu włosów marki Kerabione, w której skład wchodzi: szampon, suplement oraz sera. Najpierw opiszę Wam poszczególne produkty, a na sam koniec powiem co nieco o efektach, skoro to cała kuracja.


KERABIONE BOOSTER - WZMACNIAJĄCE SERUM DO WŁOSÓW ZE SKŁONNOŚCIĄ DO WYPADANIA

Sera mieszczą się w papierowym opakowaniu, w którym każda buteleczka ma swoje miejsce.  Buteleczki są wykonane z ciemnego szkła, mają pojemność 20 ml oraz wyposażone są w pipetę. Producent zaleca stosować 2x w tygodniu po 5 ml, więc jedna buteleczka starczy na 4 aplikacje, a cała kuracja na 16 użyć, więc na 2 miesiące. Serum wzbogacone jest o oleje z lawendy, która regeneruje i rewitalizuje mieszki włosowe oraz z rozmarynu, który nadaje włosom objętości i gęstości. Konsystencja jest oleista, ale lekka o żółtym zabarwieniu. Pachnie intensywnie. Bardzo wyraźnie czuć tu lawendę i rozmaryn. Zapach jest dość ziołowy.


Serum należy stosować na suche włosy u nasady. Można je nanieść za pomocą pipety, albo bezpośrednio z buteleczki, ale wtedy mamy mniejszą kontrolę nad tym, ile tego już wylaliśmy. Pipeta wydaje się więc bardziej rozsądnym pomysłem. Kolejnym krokiem jest wcieranie serum we włosy i skórę głowy za pomocą palców i masujących ruchów. By efekty były jeszcze lepsze, zaleca się nałożenie foliowego czepka i zawinięcie głowy w ręcznik na minimum 20 min. Po odpowiednim czasie zmywamy serum z użyciem szamponu. Trzeba go wylać trochę więcej niż zwykle.


Pewnie ciekawi Was skład tego serum, więc go podam:  Prunus Amygdalus Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Lavendula Angustifolia Oil, Tocopherol, Retin Palmitate, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Limonene, Linalool.


KERABIONE - SZAMPON DO WŁOSÓW ZE SKŁONNOŚCIĄ DO WYPADANIA

Przyszła kolej na szampon. Mieści się on w plastikowej, podłużnej butelce, półprzezroczystej, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie szamponu. Ma on pojemność 200 ml. Uprzednio zapakowany w papierowy kartonik, na którym widnieje dość dużo istotnych informacji. Zamknięcie typu "press" - lubię ten tym przy szamponach. Konsystencja żelowa, przezroczysta, średnio gęsta o lekko żółtym zabarwieniu. Zapach delikatny, bardzo przyjemny. Wyczuwam w nim głównie lawendę.


Szampon przeznaczony jest do włosów suchych, uszkodzonych i cienkich, albo po intensywnych zabiegach stylizacyjnych. Jest odpowiedni do wszystkich typów włosów, co jest bardzo dobrą wiadomością. Stosować go mogą zarówno kobiety, jak i mężczyźni.  Szampon, podobnie jak poprzednie sera wzbogacony jest w olej lawendowy i rozmarynowy. Do tego duetu dochodzi jeszcze olejek cedrowy - to trio posiada właściwości pobudzające wzrost włosów. Jeżeli chodzi o stosowanie, to nie odbiega ono od innych szamponów. Nakładamy go na wilgotne włosy masując przy tym skórę głowy przez kilka minut. Następnie dokładnie wypłukujemy włosy. Szampon należy stosować regularnie. Skład możecie przeczytać nieco niżej.


Szampon dość dobrze się pieni, a ładny i delikatny zapach uprzyjemnia stosowanie. Jest dość całkiem wydajny, choć ja zużyłam go dość szybko, bo... Jest to szampon do codziennego stosowania, a z racji, że ja myję włosy bardzo często, to siłą rzeczy szampon równie szybko ubywa. Warto go pochwalić za bardzo fajny skład. Włosy po nim są miękkie, błyszczące, takie sypkie. Ich kondycja wyraźnie się poprawiła, że odstawiłam różne odzywki i maski, bo wydawało się to zbędne.


KERABIONE - SUPLEMENT DIETY DLA WŁOSÓW I PAZNOKCI

Suplement Kerabione mieści się w papierowym opakowaniu. Szata graficzna przyjemna dla oka. Wszystko zachowane w bieli, brązach i złocie. Na czele włos z cebulką od razu zdradza nam przeznaczenie tego suplementu. W środku 3 listki z "tabletkami", po 20 sztuk w każdym. Osłonki są dwukolorowe, żółto-białe. W środku sypki proszek - nie wiem czy jest on żółty, czy to po prostu naturalny kolor użytych składników.


Przyznaję się bez bicia - rzadko sięgam po suplementy, bo najzwyczajniej w świecie o tym zapominam. Dlatego przestałam je kupować, bo wydawało się to bezcelowe. Tu sprawa zaczęła być bardzo poważna, wypadające włosy, to nie przelewki, dlatego musiałam się zmobilizować. Początkowo nastawiałam sobie "alarmy" w telefonie, które przypominały mi o zażyciu suplementu i z perspektywy czasu to był naprawdę dobry pomysł. Po ok. 1,5-2 tygodniach już sama pamiętałam i obeszło się bez przypomnień. Zaleca się zażycie 2 kapsułek dziennie podczas posiłku, więc można sobie ją zażyć np. do śniadania lub obiadu czy obiadu lub kolacji. W kapsułce znajdziemy takie składniki, jak: L-cysteina, L-lizyna, L-metionina, Witamina C, Niacyna, Ekstrakt z kiełków bambusa, Witamina E, Cynk, Kwas hialuronowy, Ryboflawina, Miedź, Witamina A, Selen czy Biotyna. Jako osoba, która notorycznie ma problem z zapaleniem gardła, jestem przyzwyczajona do zażywania większych tabletek, ponieważ antybiotyki na gardło są ogromne, więc tu nie miałam problemu z tymi kapsułkami.


Cała kuracja przyniosła bardzo dobre i zaskakujące efekty! Moje włosy przestały nadmiernie wypadać, bo bardzo mnie cieszy. Oczywiście nadal znajduję włosy na szczotce, wypadanie nie zostało zahamowane w 100%, ale zdecydowanie się zmniejszyło i to w dużym stopniu, więc jestem przeszczęśliwa. Serum, choć tłuste, przy dobrym umyciu włosów nie sprawia, że nasze włosy wyglądają na nieświeże. Olejek świetnie pobudził cebulki włosów do pracy i nawilżył skórę głowy, która ostatnimi czasy była u mnie bardzo przesuszona. Szampon super wygładził włosy i sprawił, że były miękkie i przyjemne w dotyku. Miałam ochotę non stop się nimi bawić. Ocenić suplement jest mi najciężej, ale myślę, że też dołożył swoje 5 groszy do efektu końcowego. Na włosy używałam wiele, bo szampon i serum, więc ciężko określić mi jego wpływ na nie, ale... Widzę jego działanie w przypadku paznokci. Ostatnio trochę mi się łamały. Teraz są twardsze, mocniejsze i... zaczynam zapuszczanie. Jestem bardzo zadowolona z tej kuracji. Na głowie pojawiło się ten dużo baby hair, które ciężko mi czasem okiełznać. Niebawem jadę ściąć włosy, więc będą one lżejsze i jeszcze bardziej zdrowe.

Znacie produkty Kerabione? Macie jakieś włosowe problemy?
Czytaj dalej