piątek, 6 kwietnia 2018

Shinybox - It's a Girls world - marzec 2018

Jakiś czas temu przywędrowało do mnie nowe, marcowe pudełko Shinybox It's a Girls world. Szata graficzna zachwyca od pierwszego zobaczenia. Takie grafiki zawsze spotykają się z miłym przyjęciem, poza tym, świetnie odzwierciedla ona nazwę pudełka oraz to, że w marcu obchodziłyśmy Dzień Kobiet. Nie przedłużając, pokażę Wam zawartość.


GOCRANBERRY - OLEJEK DO DEMAKIJAŻU TWARZY I OCZU

Olejek przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry. Delikatnie, ale skutecznie, usuwa makijaż i co dzienne zanieczyszczenia. Dzięki zawartości dobroczynnych olejów kosmetyk pozostawia skórę zregenerowaną, odżywioną i wolną od podrażnień. Produkt otrzymały klientki, których marcowy zestaw ShinyBox jest przynajmniej drugim w ramach jednej i tej samej subskrypcji lub aktywnego pakietu. Cena: 29 zł / 150 ml.

FEEL FREE - KREM POD OCZY BIO

Unikalna formuła kremu zapewnia doskonałe nawilżenie oraz pomaga pozbyć się drobnych zmarszczek mimicznych. Marka Feel Free w swoich produktach promuje ideę powrotu do natury - troskę o środowisko naturalne oraz odpowiedzialne korzystanie z zasobów Ziemi. Dlatego też skład kosmetyku w niemal 99% stanowią substancje pochodzenia naturalnego oraz surowce z upraw organicznych. Cena: 67 zł / 20 ml.

NOVEX - MASKA NAWILŻAJĄCA WŁOSY

Głęboko nawilżająca maska do włosów z wyciągiem z baobabu, dedykowana dla włosów suchych, zniszczonych zabiegami chemicznymi oraz termicznymi. Zwiększa elastyczność włosów, zapobiega puszeniu oraz ułatwia rozczesywanie. Nie obciąża włosów, pozostawia je lekkie oraz pełne blasku. Regularnie stosowany przywróci włosom elastyczność, blask oraz ułatwi ich codzienną stylizację. Ma również działanie ochronne - zabezpiecza włosy przed działaniem silnych promieni słonecznych, wiatru, słonej i chlorowanej wody oraz silnego mrozu. Cena: 8 zł / 100 g.  
 
BIELENDA - SZTYFT NA ODROSTY
Rewolucyjny sztyft, który skutecznie pokrywa odrosty i siwe włosy. Pomagają wydłużyć czas między kolejnymi farbowaniami, co zapobiega niszczeniu włosów. Idealnie dopasowują się do koloru włosów i nadają jednolity kolor. Nie przetłuszcza włosów i łatwo się zmywa. W zestawie znajdziesz jeden z 3 dostępnych kolorów: jasny brąz, brąz lub czarny.  Cena: 16,70 / 4,3 g.

KONTIGO - PĘSETA DO BRWI

Trwała, skośna pęseta umożliwiająca precyzyjną regulację brwi. Jest to produkt 1 z 3. Zamiennie w pudełku pilnik Kontigo oraz puder brązujący. 
DELIA - PODKŁAD MATUJĄCY

Mineralny, trwale matujący fluid o lekkiej konsystencji i aksamitnym wykończeniu. Przeznaczony do cery mieszanej i tłustej - innowacyjna formuła fluidu absorbuje nadmiar sebum i zapobiega błyszczeniu skóry. Doskonale wyrównuje kolor i drobne niedoskonałości cery. Cena: 10,40 zł / 35 ml.
EFEKTIMA - CHUSTECZKA BRĄZUJĄCA
Wyjątkowa, odpowiednio nasączona chusteczka brązująca o przyjemnym zapachu, do stosowania na twarz i ciało. Starannie dobrane składniki oraz formuła chusteczki zapewniają komfort i skuteczność stosowania. Cena: 1,87 zł / 2 szt.

Jeżeli chodzi o moje zdanie na temat tego pudełka, to nie jest ono złe, jednak mam wrażenie, że niektóre kosmetyki, albo raczej ich kategorie są ciągle powielane. Pierwsza trójka produktów, to dla mnie mocne punkty tego pudełka, ale tu właśnie dochodzi do powtórzeń. Kolejny raz mamy do czynienia z odżywką Novex - ogólnie nie ubolewam, bo bardzo te maski lubię, ale fajnie byłoby choć raz uświadczyć pełnowymiarowego opakowania. Krem pod oczy mi odpowiada - marki nie znam, a poprzedni krem (który swoją drogą też był niedawno) dałam mamie, więc teraz pora zadbać o moje okolice oczu. Produkty GoCranberry bardzo lubię, a olejku do demakijażu jeszcze nie miałam, więc to dobra okazja, by przekonać się czy taki sposób demakijażu mi odpowiada. Przy produktach z ostatniego zdjęcia mam mieszane uczucia. O ile pałam wielką miłością do Bielendy, tak tu raczej love story nie będzie. Nie trafiłam z kolorem sztyftu, bo mam czarny, a ja mam włosy brązowe (mama ciemny blond). Podkład Delia - niby trafił mi się najjaśniejszy odcień, ale i tak jest dla mnie za ciemny. Chusteczek brązujących nie używam, także dla mnie ten produkt jest zbędny i powinien stanowić dodatek do pudełka, a nie jeden z głównych produktów. I na koniec, na osłodę pęseta. Bardzo mnie ucieszyła. Jest ładna, nawet jako dodatek do zdjęć, a do tego wygląda naprawdę solidnie, więc się przyda.

Kochani, zbieram się do zaprezentowania Wam metamorfozy mojego pokoju. Włożyłam w nią bardzo dużo czasu, pracy i energii, ale również serducha. Mam nadzieję, że spotka się ona z ciepłym przyjęciem z Waszej strony. Mój stół i krzesła, które zawsze zbierały komplementy z Waszej strony teraz wyglądają niczym stoły designerskie, które często przykuwają wzrok. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła podzielić się z Wami tą metamorfozą. Wierzę, ze przypadnie Wam ona do gustu.

A Wy co sądzicie o zawartości tego pudełka?

47 komentarzy

  1. Mi to pudełko się nie podoba - ale ja go nie mam więc nie muszę się głowić komu oddać zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podoba mi się to pudełko. Ten sztyft to kompletna klapa dla blondynek;)

    OdpowiedzUsuń
  3. zależy kto czego oczekuje, bywały gorsze

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie moim zdanie to pudełko byłoby fajne, gdyby ktoś trafił z kolorami. No niestety część produktów jest średnia gdy dostanie się zły odcień ;/ Ja co prawda nigdy nie zamawiałam takich pudełek, ale chyba wcześniej wypełnia się jakieś formularze odnośnie typu naszej skóry i urody? :) Właściwie zaciekawiłby mnie ten olejek do demakijażu właśnie tak jak piszesz, to dobry sposób na spróbowanie innych metod ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widząc kolejny raz pudełko shinybox napiszę tylko, że najbardziej zaciekawił mnie krem pod oczy, a cała reszta też, ale trochę mniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szata graficzna faktycznie jest przepiękna, jednak środek po raz pierwszy mnie nie urzekł... Jedynie co - mogę potwierdzić, że maska do włosów jest świetna. Szkoda tylko, że taka malutka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem jak się sprawdzi olejek do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  8. też mam pęsetę do brwi. jest urocza . cieszę się, że to właśnie ona mi się trafiła. z pudełka jestem zadowolona choć np. sztyft do włosów to nie mój kolor i nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem z zawartości zadowolona ;) Maska do włosów jest świetna. Krem pod oczy zawsze się przyda, z olejkiem muszę się dotrzeć, ale ładnie nawilża skórę. Mnie trafił się pilniczek, więc tak średnio, ale z pewnością go wykorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam wrażenie że zawartość jest ciągle bardzo podobna, a coraz więcej drogeryjnych produktów mnie zniechęca już całkiem

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nic mnie nie zaciekawiło w tym boxie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. z tej edycji ciekawi mnie olejek do demakijażu i krem pod oczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słabe pudełko, jedynie olejek je ratuje... Coraz słabsez te boxy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie słaba jest jego zawartośc. Dawniej Shiny były lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dostałam bronzer jako produkt wymienny 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem średnio im wyszło. Trzeba wziąć pod uwagę, że w standardowej wersji nie było olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Koleżanka oddała mi ten podkład, bo był dla niej za ciemny. Miałam go na sobie raz i wydaje mi się, że miałam lepsze... Ale jeszcze potestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogólnie podoba mi się zawartość tego pudełka, najbardziej ucieszyła bym się z olejku do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja właśnie czekam na swoje dwa pudełka z edycji specjalnej jestem bardzo ciekawa co w nich znajdę

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie średnio ta edycja ucieszyła, jednak jest tutaj kilka produktów z których jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie ucieszyłabym się z takiej zawartości zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Niezbyt spodobała mi się zawartość tego pudełka. Wolę naturalne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam podobne odczucia. Dobrze chociaż, że te trzy pierwsze kosmetyki są naprawdę fajne. Z Bielendą u mnie też nie trafili. Co prawda dostałam jasny brąz, ale włosy mam blond, a moja Mama czarne, więc żadna z nas nie skorzysta ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jest źle ale i też nie mega fajny

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tego co widzę to te pudełko jest teraz bardzo modne w blogosferze xD Podoba mi się szata graficzna!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  27. nie moje klimaty w tym pudełku

    OdpowiedzUsuń
  28. mnie zamiast pęsety trafił się wielowarstwowy pilniczek do paznokci:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Tym razem zawartość taka średnia trochę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Krem pod oczy z pewnością wypróbuję :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawa jestem kremu pod oczy, bo aktualnie swój kończę i tego podkładu bo nic od nich nie miałam jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Według mnie zawartość całkiem spoko, choć początkowo wydawała mi się słaba. Szkoda, że mi trafił się pilnik zamiast pęsety, bo kilka dni temu moja pęseta mi zaginęła :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mnie oceniać, bo to Tobie ma się zawartość podobać :)ale olejek, maska i pęseta to fajne produkty, które sama z chęcią bym użyła :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zaciekawił mnie krem pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Z całego pudełka najbardziej zaciekawił mnie krem pod oczy ;) nie jestem jednak przekonana czy obecność tego sztyftu to dobry pomysł w takim pudełku :P

    OdpowiedzUsuń
  36. ta penseta z pewnością przypadłaby mi do gustu. Bynajmniej bardziej niże ten pilniczek :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Pudełeczko jest bardzo ładne, przyjemne dla oka i z pewnością bym je potem wykorzystała do przechowywania różnych rzeczy. Jeśli jednak chodzi o zawartość tego pudełeczka to mam wrażenie, że z edycji na edycje jest coraz gorzej. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Sztyft na odrosty brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem bardzo ciekawa metamorfozy w Twoim pokoju, uwielbiam takie wpisy :)
    Co do pudełka, to mam podobne zdanie odnośnie chusteczki i sztyftu do włosów z Bielendy, też trafiłam na czarną wersję, której nie mam nawet komu oddać :/ Cieszę się za to z olejku do mycia twarzy, miałam go na wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Dla mnie ta zwartość z tej edycji jest taka sobie - szału nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
  41. Najbardziej ucieszyłam się z olejku oraz kremy pod oczy

    OdpowiedzUsuń
  42. Pudełko nawet mi się podoba, ale najbardziej cieszą mnie dwa produkty: GoCranberry i krem, pozostałe są, bo są i też co do powtórzeń kosmetyków mam takie samo zdanie

    OdpowiedzUsuń
  43. jak dla mnie bardzo słaba zawartość boxa. Jedyną rzeczą, która mi się podoba, ale i tak nie w 100% jest maska do włosów. Jest jej jednak bardzo mało :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Słaby chyba ten boks w tym miesiacu ;( mi w oko tylko wpadła ta maska do włosów ;(.

    OdpowiedzUsuń
  45. Muszę sobie sprawić takie pudełko;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja na kosmetyka słabo się znam i dla mnoe ten box jest fajny ale wiem że opienie o tym boxie są słabe

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja również zamówiłam sobie marcowe pudełko Shiny Box. Niestety, jego zawartość trochę mnie rozczarowała. Dlatego postanowiłam przerwać subskrypcję i przerzucić się na jakieś inne pudełko.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...