poniedziałek, 23 lipca 2018

Floslek - Balance T-zone - skóra mieszana pod kontrolą

Jestem posiadaczką skóry mieszanej. Pielęgnacja takiej cery, to nie jest prosta sprawa. Trzeba sięgać po specjalne kosmetyki, zresztą jak przy każdym typie cery. Moja jest zdecydowanie wrażliwa, miejscami sucha i niestety bardzo tłusta w strefie T. Przy makijażu ślubnym, to była moja zmora, dlatego miałam wykonywane, aż 3 próbne mejkapy. Przyczyn nietrwałości mojego makijażu (szczególnie na nosie i czole) było kilka - nieodpowiedni kosmetyk czy moja zła pielęgnacja. Chciałam zminimalizować wydzielające się sebum do minimum i z pomocą przyszła mi seria kosmetyków Floslek Balance T-zone. Seria ta ma zapewnić pielęgnacje skóry mieszanej - tłustej w strefie T i suchej na policzkach. W jej skład wchodzą: peeling z kwasami AHA, glinka myjąca, krem korygujący i krem normalizujący. Głównym zadaniem tej gamy kosmetyków jest redukcja nadmiaru sebum, detoksykacja, oczyszczenie i zwężenie porów, zmniejszenie i rozjaśnienie śladów po niedoskonałościach czy przywrócenie równowagi między przesuszonymi i tłustymi partiami skóry.


FLOSLEK BALANCE T-ZONE - GOMMAGE - PEELING Z KWASAMI AHA

Chciałabym zacząć od tego produktu, ponieważ to pierwszy peeling z kwasami, z jakim mam do czynienia. Mieści się w miękkiej, miętowej tubie, z której dobrze wyciska się produkt. Zamknięcie na "klik". Sam peeling ma przezroczystą konsystencję. Producent zaleca, by nałożyć go na zwilżoną skórę twarzy, szyi i dekoltu, omijając okolice oczu. Następnie wykonać masaż opuszkami palców, aż do pojawienia się drobinek złuszczonego naskórka. Potem spłukać wodą. I rzeczywiście, już po kilku sekundach wykonywanego masażu, czułam pod palcami rolujący się naskórek. To było trochę dziwne, ale już wtedy wiedziałam, że produkt na pewno działa. 


Zaleca się stosowanie go codziennie przez tydzień, a następnie, dla podtrzymania efektu 2-3 razy w tygodniu. Skóra po systematycznym stosowaniu wygląda o niebo lepiej - jest jakby gładsza, pozbawiona suchych skórek. Do tego wydzielające się sebum zostało zminimalizowane  i to znacznie. Peeling miał również wpływ na zmniejszenie się porów chociażby na nosie. Jestem nim pozytywnie zaskoczona!


FLOSLEK BALANCE T-ZONE - GLINKA MYJĄCA

W przypadku glinki, kosmetyk ten wizualnie nie różni się niczym od poprzednika. Sam kolor opakowań, czyli pastelowa mięta już od początku daje mi skojarzenie spokoju i równowagi. Zapachu w niej nie wyczuwam i może to i lepiej. Jeżeli chodzi o wnętrze, to konsystencje są zupełnie inne, co było do przewidzenia. Glinka ma dość gęstą konsystencję o pomarańczowym zabarwieniu. Dobrze rozsmarowuje się na twarzy i wchłania w jej skórę całkowicie. Myślałam, że ta glinka po prostu wyschnie napinając całą skórę, jednak przy pierwszym naniesieniu jej na twarz i pozostawieniu (nieco dłużej niż zaleca producent), czyli na 30 min, wchłonęła się w skórę całkowicie nie pozostawiając po sobie śladu.


Fajne jest w niej to, że można ją stosować na dwa sposoby, tj. można ją wmasować w zwilżoną skórę omijając okolice oczu i ust. Spłukać wodą. Stosować rano i wieczorem lub nałożyć na suchą skórę omijając okolice oczu i ust. Zmyć wodą po ok. 15 minutach. Stosować 2 razy w tygodniu. Ja stosowałam ją dwojako, w zależności od tego, na ile pozwalał mi na to czas. Po kilku tygodniach stosowania mogę śmiało stwierdzić, że po umyciu, skóra jest oczyszczona i zmatowiona. Skóra twarzy jest też gładka i odświeżona. Ilość zaskórników również się zminimalizowała.


FLOSLEK BALANCE T-ZONE - KREM NORMALIZUJĄCY

W serii znalazły się również kremy. Pierwszym z nich jest krem normalizujący z filtrem SPF10 na dzień. Mieści się w małej, giętkiej tubie z aplikatorem w postaci małego i wąskiego dzióbka. Konsystencja produktu jest biała, kremowa i lekka. Bardzo fajnie się rozprowadza. Dobrze współpracuje z makijażem. Szybko się wchłania nie pozostawiając po sobie żadnej nieprzyjemnej warstewki. Gwarantuje optymalny poziom nawilżenia twarzy i chroni przed przesuszeniem.


FLOSLEK BALANCE T-ZONE - KREM Z KWASAMI AHA I PHA

Z kolei ten krem służy do używania na noc.  Opakowanie identyczne, jak poprzednik. Konsystencja również taka sama. Krem wchłania się bardzo szybko. Jego konsystencja jest lekka i dobrze się rozprowadza. Producent ostrzega, że w trakcie używania mogą wystąpić przejściowe zaczerwienienia i łuszczenie się naskórka, jednak nie jest to powód do obaw, ponieważ tak się dzieje przy kuracji kwasami. W moim przypadku żadnych zaczerwienień nie było, a łuszczący się naskórek był, ale w bardzo małej ilości.


Seria kosmetyków Floslek Balance T-zone, to kosmetyki przeznaczone do każdego wieku. Pomogą sprawnie uporać się z problemami, jakie wiążą się z posiadaniem mieszanej skóry twarzy. Warto pamiętać o nakładaniu na twarz filtrów, ponieważ przy kuracji kwasami i ekspozycji na słońcu, łatwo nabawić się przebarwień, a tego byśmy nie chcieli. Czemu tak się dzieje? To proste! Podczas złuszczania kwasami skóra pozbawiona jest warstewki ochronnej, dlatego w tym czasie trzeba odpowiednio się nią zająć i ją chronić. Jestem zadowolona z tej kuracji, szczególnie jeżeli chodzi o jedną część mojego ciała, czyli nos. On przetłuszczał się u mnie tragicznie! Teraz on i jego okolice w końcu są pod kontrolą, co przełożyło się na większą trwałość mojego makijażu w tej strefie. To naprawdę cieszy!

Znacie kosmetyki Floslek Balance T-zone do skóry mieszanej?

41 komentarzy

  1. ta seria jest rewelacyjna, uwielbiam ją i polecam nie tylko do cery mieszanej. krem normalizujący moją twarz matuje na cały dzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pochwalić Twoje zdjęcia, zawsze są piękne ale teraz wyjątkowo mnie zachwyciły i znów je podziwiam. :) Floslek jest super :)

      Usuń
  2. Tej serii nie znam, ale szczególnie peeling i jego działanie bardzo mnie zaciekawiło. Z chęcią po te kosmetyki sięgnę, bo tak jak Ty mam problem z cerą mieszaną :) bardzo przydatna recenzja, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam suchą skórę, ale ten peeling chętnie bym wypróbowała. Mam mega problem z suchymi skórkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam o tej serii, mam skórę suchą ale i tak ciekawie mnie peeling z kwasami, byłby dobry na jesień

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam i większość produktów mi odpowiada. Zwłaszcza ciekawie spisuje się peeling z kwasami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam kosmetyków tej serii, ale bardzo mnie ciekawią. Mam cerę mieszaną, więc myslę, że fajnie by się u mnie sprawdziły. Nie stosowałam jeszcze kosmetyków z kwasami AHA, więc peeling i krem kuszą mnie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja jestem mega zadowolona z tych kosmetyków i z chęcią je polecam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam cala ta serie i swietnie mi sie sprawdza ;) czesc z produktow oddalam mojemu facetowi bo ma
    Wieksze problemy ze skora niz ja:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej ciekawi mnie peeling, ależ Wam zazdroszczę tych pudełek, świetne są :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo osób poleca te kosmetyki, więc muszę się na nie skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Peeling jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie prezentują się te kosmetyki, wyglądają wyjątkowo. Wiele już o nich słyszałam. Koniecznie chcę je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealna seria dla mojej cery <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten zestaw idealnie nada się do mojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cała seria bardzo mnie ciekawi, ale najbardziej chyba peeling i glinka :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię kosmetyki Floslek, ale tej serii jeszcze nie miałam:) Najbardziej ciekawi mnie peeling - zbiera bardzo dobre opinie, więc na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam tą serię i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam już wiele opini o tym peelingu i muszę go mieć, podoba mi się jakie efekty daje

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam, ale zapowiadają się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta linia naprawdę ma wiele do zaoferowania :) Jestem pod sporym wrażeniem tego jak rozwinęła się marka Floslek, którą polubiłam już wiele lat temu (mój pierwszy krem na naczynka był właśnie tej marki :D). Fajnie, że wprowadzają skuteczne, nowoczesne produkty, które mogą pomóc wielu z nas lepiej dbać o cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie miałam okazji jeszcze poznać tej firmy, ale ta seria bardzo mnie ciekawi i myślę że mogłaby się u mnie sprawdzić dość dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam tę serię kosmetyków! <3 :) Dzięki nim, nie mam już problemu z zachowaniem równowagi pomiędzy przetłuszczającą się strefą T, a suchymi partiami twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gommage z całą pewnością poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Seria stworzona z myślą o mojej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj kusi mnie ta seria od pewnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już wiele pozytywnego czytałam o tej serii niestety do moje cery się nie nadaje ;(.

    OdpowiedzUsuń
  27. dużo ostatnio o tej serii czytałam i mam ochotę się na nią skusić

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta seria mnie ciekawi, zdaje sie być idealna do mojego typu skóry.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta seria jest na pierwszym miejscu u mnie na liście zakupowej! Słyszałam o niej same genialne opinie i nie mogę się doczekać! Mam w planie kupić całą serię, bo wtedy efekty są najlepsze ;) Dlaczego jeszcze jej nie mam? Obiecałam sobie najpierw wykończyć te co mam pootwierane, ponieważ wiem, że gdybym już dziś kupiła tą serię, to od razu chciałabym jej używać;D

    OdpowiedzUsuń
  30. świetnie, że dzięki tej serii make up dłużej sie utrzymuje, wielki plus

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam wiele dobrego o tej serii i muszę sama w końcu wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dużo o tej serii ostatnio w internetach. Niestety nie jest to seria dla mojej cery, ale muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, że marka Floslek ma w swoim asortymencie produkty do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie znam tych kosmetyków ale po Twoim wpisie koniecznie chce je przetestować. Dodatkowo mają piękne delikatne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jedynie glinka myjąca wpadła mi w oko, bo muwielbiam wszystko co glinkowe!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta seria świetnie się u mnie sprawdza - stosuję już z dwa miesiące i jestem ogromnie zdowolona z działania. Nie świecę się tak jak w poprzednie wakacje! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Seria jest genialna, też jej używam i najbardziej polubiłam się z peelingiem :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ta seria jest rewelacyjna! Uwielbiam kosmetyki od Floslek! Ten peeling to istny hit u mnie w łazience!

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam tą serię i jestem zadowolona z działania tych produktów. Moim faworytem jest glinka, a tuż za nią peeling gommage.

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam tą serię. Bardzo polubiłam się z kremami do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  40. Pierwszy raz spotykam się z kosmetykami tej marki, ale przyznam szczerze, że same ich opakowania już bardzo zachęcają do przetestowania :) Przyznam że o tym peelingu słyszałam już wiele dobrego, może czas dodać tę firmę do listy zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...