wtorek, 1 października 2019

Jak dobrać odcień podkładu? | Max Factor - podkłady i korektory FaceFinity

Dobranie idealnego odcienia podkładu wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Prawda jest taka, że w ciągu roku te odcienie mogą być inne. Latem, gdy nasza skóra jest opalona, sięgamy po ciemniejsze kolory, z kolei zimą, gdy opalenizna powoli nas opuszcza wybieramy odcienie jaśniejsze. Jak zatem dobrać ten idealny odcień? Na początku warto odkreślić tonację podkładu. Czy wybieramy odcienie do cery zimnej, ciepłej czy neutralnej. Jeśli oczekujemy od podkładu ukrycia zaczerwienień, to wiadomym jest, że musimy odrzucić podkłady w różowej tonacji, bo tylko spotęgują efekt zaczerwienienia. Ważne jest również określenie rodzaju cery, tj. czy mamy cerę tłustą, suchą, normalną, a może mieszaną? Wiadomo, że dla posiadaczy suchej skóry podkłady mocno matujące nie są odpowiednie, tak samo, jak podkłady rozświetlające dla osób z cerą tłustą. Kiedy już ustalimy te informacje, możemy przejść do wyboru odcienia. Najczęściej popełnianym błędem jest nanoszenie podkładów na nadgarstek. Skóra tam jest bardzo jasna, cienka i absolutnie nawet nie przypomina koloru skóry na twarzy. Postępując tak, źle dobrany odcień podkładu mamy, jak w banku. Jeżeli już ktoś bardzo upiera się przy sprawdzaniu tego ręce, to należy to robić na zewnętrznej stronie. Jeśli o mnie chodzi, to bardziej odpowiednie wydaje mi się nakładanie go na twarz. Wybierzcie 2-3 odcienie podkładu, które waszym zdaniem, będą najlepiej pasować do waszej cery i zaaplikujcie je na linii żuchwy, po czym porównajcie je. Odcień najlepiej jest dobierać do szyi. Nie ma nic gorszego niż podkład odcinający się się tym miejscu. Wybranie odcienia pasującego do niej pozwoli nam ujednolicić całość.


Nie ukrywam, że dobranie odpowiedniego podkładu jest dla mnie rudnym zadaniem, bo często wybierając nawet najjaśniejszy odcień z oferty danej firmy, okazuje się on dla mnie za ciemny. Teraz nie będę miała tego problemu, dzięki przesyłce niespodziance od Max Factor. W jej skład wchodzi 12 podkładów z serii FaceFinity (All Day Flawless, Flexi Hold). Są to podkłady z filtrem SPF 20. Najjaśniejszy odcień, to 10 Fairy Porcelain, a kolejne to 33 Crystal Beige, 40 Light Ivory, 42 Ivory, 44 Warm Ivory, 45 Warm Almond, 50 Natural, 55 Beige, 70 Warm Sand, 75 Golden, 77 Soft Honey i najciemnieszy 80 Bronze.


Bardzo ciężko jest uchwycić różnice między tymi podkładami, jednak fajnie ukazuje ją powyższe zdjęcie. Postanowiłam wybrać odcień najjaśniejszy, średni i najciemniejszy. Jak widzicie, różnica między pierwszym i ostatnim jest ogromna. Stąd mój śmiały wniosek, że każda z Was znajdzie wśród tej 12 idealny odcień dla siebie.


 
KILKA SŁÓW O PODKŁADZIE MAX FACTOR FACEFINITY

Idealnym odcieniem dla mnie, tuż po lecie wydaje się nr 40 Light Ivory. Świetnie stapia się z kolorem mojej skóry i szyi. Ujednolica twarz. Dodaje jej takiej... Gładkości. Twarz po aplikacji podkładu jest taka aksamitna. To bardzo przyjemne uczucie. Podkład nie należy do najgęstszych. Jest taki w sam raz, by dobrze się rozprowadzał. Nie zastyga w mig, co cenię, bo można go wtedy idealnie rozprowadzić we wszystkie zakamarki naszej twarzy. Przykrywa niedoskonałości, ale nie w 100%. Warto więc wcześniej użyć korektora na większe wypryski. Jego konsystencja jest lekka i nie zapycha (a przynajmniej mam taką nadzieję, że tak się nie stanie. Ten wniosek wysnułam, ponieważ jest to nowa odsłona tego podkładu, a ja niedawno używałam tej starszej). Nie czuję się, jakbym miała maskę, więc kolejny plus. Jego buteleczka jest szklana, a podkład wydobywa się z opakowania za pomocą pompki, co jest higienicznym rozwiązaniem.



KOREKTOR MAXFACTOR FACEFINITY 

W pudełku znalazły się również 3 korektory w odcieniach Shade 010, Shade 020 i Shade 030. Na ten moment kolorem idealnym dla mnie wydaje się Shade 020. Nakładam go punktowo na krostki, które chcę ukryć. W połączeniu z późniejszą warstwą podkładu stają się niewidoczne i o to przecież chodzi.



Poniżej możecie zobaczyć porównanie 3 odcieni na skórze, ponieważ w opakowaniu nie jest to zbyt widoczne. Korektory fajnie się nakładają dzięki miękkiemu aplikatorowi.



Tak prezentuje się cała, piękna paczka od Max Factor. Dzięki niej jestem w stanie wybrać idealny odcień dla siebie, ale i dla mojej mamy, która ma znacznie ciemniejszą karnację. Moim koleżankom również się coś oberwie.

Jak zauważyliście, ostatnio zaczynam coraz bardziej regularnie pisać i wracam na dobre tory. Kiedyś codzienne pisanie było dla mnie normą. Teraz z braku czasu troszkę zaniedbałam bloga. Przydałby się nowy powiew w postaci unikalnych użytkowników czy wyświetleń. To może zapewnić dobre pozycjonowanie stron www. Nie jest to jednak takie proste, jak mogłoby się wydawać, więc fajnie jest skorzystać z usług profesjonalistów i powierzyć swoją stronę w dobre ręce. Ja to poważnie rozważam.

A Wy znalazłyście już idealny odcień podkładu?

19 komentarzy

  1. wow, ale cudowny box, dzięki takiemu zestawowi łatwo dobrać sobie idealny podkład i korektor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Korektora totalnie nie znam dlatego mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobranie koloru podkładu to nie lada wyczyn czasami :p Ja z tym problemu nie mam, ponieważ ich nie używam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też miałam problem, aby dobrać odpowiedni odcień podkładu. Jednak od dłuższego czasu mam zaufanie do marki Avonu i podkładu rozświetlająco-antystresowego o odcieniu Cream i myślę, że jest ok :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetna paczuszka :) Sama z chęcią bym w niej poszperała i wybrała jakiś odpowiedni odcień dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ten podkład od Max Factor, był całkiem spoko, ale zapychał mnie dlatego nie wrócę do niego, ale sam w sobie był fajny. Dobranie podkładu czasem pozbawi wiele czasu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Wooow świetny ten porcelanowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna paczka, ja mam ulubieńca od Rimmel☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam taki sam zestaw i cieszę się, bo w końcu mam idealnie dobrany odcień podkładu, co nie zawsze udawało mi si wcześniej. Bardzo lubię kosmetyki MAX FACTOR>

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam korektoru, ale świetny box

    OdpowiedzUsuń
  11. Zestaw świetny :). Ja na szczęście w sumie nie muszę się o to martwić, nie korzystam z podkładów, więc problem z doborem odcienia mam z głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Mając taki zestaw podkładów, napewno dobrała bym idealny odcień dla siebie. Latem używam ciemniejszych kolorów, a zimą totalnie jasnych

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam uraz do tej marki, ponieważ ich podkłady bardzo ciemnieją mi na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczny box :)
    I dzięki niemu będziecie miały idealnie dobrane podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chętnie bym spróbowała, bo nie znam żadnego podkładu, wróć nawet kosmetyku tej marki

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że jest taki duży wybór odcieni tych podkładów :) Ja nie używałam starszej odsłony, więc to byłaby dla mnie totalna nowość, ale jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydatny post :) ja czesto mam problem zeby znalezc dobry odcien

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja także mam problem z doborem odpowiedniego odcienia, ale ostatnio trafiłam na stoisku Golden Rose na miłą kobietkę, która dobrała mi odpowiedni i byłam w szoku, że podkład może być prawie niewidoczny. Fajny box, super że jest tyle odcieni i jest w czym wybierać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zawsze mieszam podkłady, no może nie zawsze, ale bardzo często. Rzadko używam na co dzień jednego jedynego koloru :D
    Jestem ciekawa tego korektora!

    OdpowiedzUsuń

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce "Polityka prywatności".

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...