piątek, 26 lutego 2021

Nabłyszczacz do zmywarki – wszystko, co musisz wiedzieć na jego temat!

Każdy właściciel zmywarki chce, aby urządzenie służyło mu jak najdłużej. Dlatego warto stosować odpowiednie środki, które poprawiają działanie zmywarek. Jednym z przykładów takiego produktu jest nabłyszczacz do zmywarki. Sprawdź, co warto wiedzieć na temat jego stosowania! Zmywarka jest bardzo praktycznym urządzeniem. Wyręcza nas w myciu naczyń – czynności, którą nie każdy uważa za najprzyjemniejszą. Warto wiedzieć, jakie środki należy stosować, aby naczynia były czyste i błyszczące. Jeżeli szukasz dobrego nabłyszczacza do zmywarki, to poniższe rady są właśnie dla Ciebie!
 

Nabłyszczacz do zmywarki – działanie

Jeżeli zastanawiasz się, czym właściwie jest i jak działa nabłyszczacz do zmywarki, to już spieszymy z wyjaśnieniem. Nabłyszczacz jest środkiem przeznaczonym do stosowania podczas mycia naczyń w zmywarce. Dzięki niemu możesz uzyskać dodatkowy połysk na szklankach, talerzach, garnkach czy sztućcach. Ten produkt pomaga również wyeliminować nieestetyczne smugi na naczyniach, które można zaobserwować po ich wyjęciu ze zmywarki.

Jak stosować nabłyszczacz do zmywarki?

Stosowanie nabłyszczacza zdecydowanie nie należy do skomplikowanych czynności. Wręcz przeciwnie – jest bardzo proste! Wystarczy jedynie wlać odpowiednią ilość środka do specjalnie przeznaczonego do tego pojemnika w zmywarce. Większość dostępnych na rynku zmywarek posiada taki pojemnik. Tę czynność należy oczywiście wykonać przed włączeniem zmywarki. Nabłyszczacz będzie spełniał swoje zadanie w czasie pracy zmywarki. Po zakończeniu cyklu zmywania można cieszyć się błyszczącymi naczyniami bez smug i zacieków. Nabłyszczacza warto używać podczas każdego mycia – zapewni to najlepszy efekt w postaci czystych i błyszczących naczyń każdego dnia.

Nabłyszczacz do zmywarki – jak wybrać najlepszy?

Jeżeli chcesz skutecznie pozbyć się smug z powierzchni umytych naczyń, warto zdecydować się na zakup nabłyszczacza od sprawdzonego producenta. Nie warto decydować się na zakup najtańszej propozycji. Produkty wysokiej jakości działają zdecydowanie skuteczniej. Dobre nabłyszczacze do zmywarki możesz znaleźć m.in. w sklepach internetowych i na platformach zakupowych online. W takich miejscach często można trafić na bardzo atrakcyjne promocje. Warto zdecydować się na zakup nabłyszczacza tej samej firmy, która produkuje używane przez Ciebie tabletki do zmywarki. Stosowanie nabłyszczacza i tabletek od jednego producenta zapewni jeszcze lepszy efekt końcowy w postaci błyszczących naczyń bez smug.

Czy warto używać nabłyszczacza do zmywarki?

Zastanawiasz się, czy warto stosować nabłyszczacz do zmywarki? Oczywiście, że tak! Używanie tego praktycznego środka pozwoli Ci cieszyć się nienagannie czystymi naczyniami każdego dnia. Ten produkt bardzo skutecznie usuwa osad z kamienia i nieestetyczne zacieki, które powstają na szklankach, sztućcach, talerzach i garnkach. Oznacza to niezwykły komfort użytkowania naczyń – nie tylko dla Ciebie, ale również dla Twoich gości. Stosowanie nabłyszczacza jest znacznie wygodniejsze niż ręczne polerowanie naczyń.

Nabłyszczacz do zmywarki to bardzo funkcjonalny produkt, dzięki któremu Twoje naczynia będą zawsze w dobrej kondycji. Używanie szklanek, talerzy czy sztućców, które nie posiadają nieestetycznych smug, to sama przyjemność. Warto kupować wysokiej jakości nabłyszczacze do zmywarek od sprawdzonych producentów.
Czytaj dalej

czwartek, 25 lutego 2021

Wiosenna i naturalna pielęgnacja

Pogoda ostatnio rozpieszcza. Dziś znów od rana świeci słońce, a ja po cichu liczę, że pożegnamy już zimę na dobre. Śniegu było w tym roku sporo, więc jeszcze trochę go zostało, ale wszystko jest na najlepszej drodze, by zniknął, aż do następnej zimy. Wiosna zawsze nastraja mnie pozytywnie. Chce mi się bardziej i więcej. Odbija się to na wszystkich płaszczyznach mojego życia. Zaraz zacznę dogłębne porządki w domu, zmieni się też moja garderoba czy pielęgnacja. I przy tej ostatniej dziś chciałabym pozostać. Przy poszukiwaniu kosmetyków natknęłam się na wiele fajnych produktów. Dziś korzystając z wolnego dnia chciałabym opowiedzieć trochę o czynnościach w mojej wiosennej pielęgnacji i zarazem produktach, które w tej pielęgnacji mogą mnie wspierać.

PEELINGOWANIE

Peelingujmy całe ciało, ale z umiarem. Według mnie peelingowanie skóry ciała, jak i twarzy 2x w tygodniu jest wystarczające i ja tak właśnie robię. Peeling twarzy jest bardzo pożyteczną czynnością i zarazem krokiem w pielęgnacji, którego nie powinniśmy pomijać. Dzięki niemu pozbywamy się nie tylko martwego naskórka, ale też zaskórników. Moja skóra twarzy należy do tych delikatnych, więc najczęściej sięgam po peelingi enzymatyczne. Znalazłam jednak ciekawy produkt, który jest mieszanką peelingu enzymatycznego i mechanicznego. Jest to multifunkcyjny peeling do twarzy Resibo. Do tej marki mam bardzo duże zaufanie i przyznam, że nigdy nie spotkałam się z jakąkolwiek negatywną opinią na temat tych produktów, a to jednak o czymś świadczy. Bardzo chętnie przetestuję ten produkt, gdy nadarzy się taka okazja. Jeśli chodzi o peeling do ciała, to tutaj nie mam zbyt dużych wymagań. Udało mi się znaleźć ciekawy produkt, który stanowi mieszankę peelingu solnego i cukrowego. Ten "wynalazek" należy do lubianej przeze mnie firmy. Jest nim peeling MIYA MyMagicScrub. To produkt na bazie naturalnych i skutecznych składników aktywnych, np. olejków kokosowego, ze słodkich migdałów i owoców dzikiej róży.

TONIZOWANIE

Tonizowanie, to krok w pielęgnacji, który powinniśmy wykonać po oczyszczaniu skóry, ale przed pielęgnacją. Z jednej strony tonik ma usunąć ewentualne pozostałości z makijażu czy zanieczyszczenia dnia codziennego, a z drugiej strony odświeżyć naszą skórę. Produkty te wyrównują pH, a także zwiększają skuteczność pielęgnacji, jaką po nim stosujemy i co dla mnie ważne, pomaga w ściąganiu porów. W oko wpadł mi łagodzący i antyoksydacyjny tonik Cloche. Dzięki zawartemu ekstraktowi z zielonej herbaty świetnie sprawdzi się do skóry suchej, ale i naczynkowej, a ekstrakt z miłorzębu japońskiego zatrzymuje proces starzenia się. Dla osoby z tak wrażliwą skórą, jak ja, jest idealny, ponieważ jest bezwonny i nie zawiera w sobie alkoholu.

FILTRY

Na temat filtrów krąży mylne przekonanie, że należy je stosować jedynie przy bezpośredniej ekspozycji na słońcu i to tylko latem. Prawda jest jednak taka, że filtry powinno się stosować przez cały rok, gdyż nieustannie jesteśmy narażeni na promieniowanie słoneczne. Ono przyczynia się do starzenia się naszej skóry. Mamy dwa rodzaje promieniowania. Są to promieniowania UVB (które faktycznie najczęściej docierają do nas latem) oraz UVA, na które jesteśmy narażeni przez cały rok. I to właśnie ten drugi rodzaj promieniowania w głównej mierze przyczynia się do przedwczesnego starzenia skóry, powstawania przebarwień czy nawet czerniaków. Warto zaznaczyć, że temu rodzajowi promieniowania nie straszne są chmury czy szyby. Nawet w pochmurny dzień czy chociażby prowadząc auto jesteśmy na nie narażeni i im wcześniej sobie to uświadomimy, tym lepiej dla nas i naszego zdrowia. Temat filtrów jest dla mnie stosunkowo nowy. Używam ich od niedawna, ale z polecenia pewnej beauty blogerki wiem, jaki produkt, jako jeden z kilku, może się tu sprawdzić najlepiej. Jest nim lekko matujący krem do twarzy Cloche Matte Cream SPF 50. Krem ten jest również koloryzujący, ale delikatnie. Zdecydowanie bardziej matuje i zapewnia świetną ochronę przeciw promieniowaniu.

PIELĘGNACJA STÓP  

Stopy bardzo często traktujemy po macoszemu. Najczęściej i najbardziej dbamy o części ciała, które są widoczne na pierwszy rzut oka, np. twarz, dłonie czy włosy. Ale zbliża się wiosna i dużo więcej ciepłych dni, a wraz z nimi zmiana naszego obuwia. Trapery i kozaki pójdą w kąt i zastąpią je buty sportowe, a następnie klapki czy odkryte sandałki. Warto więc wcześniej pomyśleć o tym, by o nie odpowiednio zadbać i sprawić, by były gotowe na odsłonięcie. Przy dbaniu o stopy można popełnić wiele błędów. Jednym z najczęściej praktykowanych jest nieodpowiednie używanie pumeksów czy tarek, które nie służą przecież do usuwania naskórka, a jedynie jego wygładzania. Ostre i dość agresywne tarcie sprawia, że nasza skóra się przegrzewa, chce się przed tym bronić, przez co przyspiesza się proces rogowacenia. Zamiast uporczywie trzeć nasze stopy pumeksem, warto zgłębić tajniki prawidłowej pielęgnacji. W pierwszej kolejności można przygotować kąpiel dla stóp. Warto podkreślić, że nie powinna być ona za długa (max 3 minuty). Zbyt rozmiękczona skóra jest trudniejsza do wygładzenia. Wygładzać skórę można pumeksem. Powinien on być wcześniej namoczony w wodzie i z wtartym w niego twardym mydłem. Kolejnym krokiem jest delikatne pocieranie. Pamiętaj by po skończonej czynności dobrze oczyścić pumeks. Po kąpieli dokładnie osusz stopy uwzględniając szczeliny między palcami. Moja skóra na stopach jest sucha, więc powinnam używać produktów odżywiających i nawilżających. Fajnie w tej roli sprawdzi się odżywczo-nawilżający krem do stóp Lirene Natura Eco, który w składzie posiada 97% składników pochodzenia naturalnego. Jeśli pielęgnacją stóp zajmujesz się wieczorami, po nałożeniu kremu możesz zawinąć stopy na 20 minut w folię, a po tym czasie usunąć nadmiar produktu. Pamiętaj, by nie nakładać kosmetyków w przestrzeń między palcami. Ona zawsze powinna być sucha!

A Wy jak przygotowujecie swoje ciało na wiosnę?
Czytaj dalej

środa, 17 lutego 2021

Tworzenie stron www z Afterweb

Posiadanie strony internetowej, to dla większości firm obowiązek. Mówi się, że kto nie istnieje w Internecie, ten nie istnieje w ogóle. I coś w tym jest, bo to właśnie z Internetu korzystamy, gdy musimy coś sprawdzić czy kupić. Strona musi być odpowiednio zaprojektowana, by poruszanie się po niej było łatwe i przyjemne. Powinna też budzić zaufanie, ale wywoływać zainteresowanie odbiorców.  W sieci dostępnych jest wiele darmowych szablonów, ale zawsze brakuje w nich rzeczy, na których nam zależy. W tej kwestii, jeśli nam brak takich umiejętności, warto zaufać specjalistom, dla których tworzenie stron www to pestka.

Projektowanie strony internetowej to złożony proces. Firma Afterweb uwzględnia zarówno kwestie techniczne, na które składają się fachowe doradztwo przy wyborze hostingu i domeny, struktura menu oraz podstron, jak również cała warstwa estetyczna. Stworzenie strony www z niepowtarzalnych elementów przyniesie Twojej firmie konkretne korzyści: stanie się zdecydowanie lepiej rozpoznawalna w porównaniu z konkurencją. Możesz przyjść z gotową identyfikacją wizualną, możesz zdać się na firmę. W ramach tworzenia stron internetowych możesz liczyć również na opracowanie loga, layoutu oraz pozostałych elementów graficznych. 
 
Bez względu na to, jakie są Twoje wymagania oraz możliwości finansowe, z pewnością znajdziesz u Afterweb opłacalny i satysfakcjonujący wariant. Łącznie masz do wyboru 3 zróżnicowane pakiety główne, jednak oferta na tworzenie profesjonalnych stron internetowych nie ogranicza się tylko do nich. Jeżeli zdecydujesz się na jakiś wariant, ale nie potrzebujesz wszystkich zawartych w nim opcji, wystarczy, że skontaktujesz się z firmą i ustaliście indywidualną cenę. To super sprawa.

Tworzenie stron www to dla mnie czarna magia. Od zawsze miałam do tego dwie lewe ręce. Nawet przy blogu pomaga mi koleżanka. Dlatego dla takich osób jak ja, możliwość skorzystania z pomocy specjalistów jest jak najbardziej wskazana.
Czytaj dalej

sobota, 13 lutego 2021

Nowości kosmetyczne z Laq

Nagromadziło się u mnie sporo nowości, więc staram się nadrobić wszystko i zaprezentować Wam te fajniejsze paczuszki. Firmę LaQ poznałam dzięki Kasi z bloga http://juststayclassy.com.pl/. Sprezentowała mi ona na urodziny nawilżającą piankę właśnie tej firmy i od tej pory zapałałam do tej firmy większą miłością. Teraz mam okazję przetestować znacznie więcej produktów i na nowo poużywać pianki, która tak fajnie się u mnie sprawdzała. Dziś pokażę Wam jedynie to, co będę testowała, a za jakiś czas podzielę się z Wami recenzjami, bo kilka produktów mam już w użyciu od jakiegoś czasu.

LAQ - MASEŁKO DO TWARZY

Małe niepozorne masełko, a skrywa w sobie taką bombę! Mamy tutaj masło Shea, olej kopony, jak i wiele innych olejków. To totalna bomba odżywcza, której potrzebowała, by nawilżyć moją przesuszoną skórę. Od tego masełka zaczęłam testy. Pełną recenzję napiszę Wam za jakiś czas, ale na ten moment mogę powiedzieć, że pięknie pachnie i świetnie nawilża. Dodatkowo zapakowane jest w kartonik.

LAQ - PRALINKOWY PEELING DO CIAŁA

Super słodki peeling w musie o cudownym zapachu pralinki. Jest to peeling cukrowy (brązowy cukier), którego zadaniem jest rozprawienie się z martwym naskórkiem. Motto z opakowania brzmi, że "nawet diament potrzebuje oszlifowania".

LAQ - EKSTREMALNIE DZIKI ŻEL 8W1

To żel stworzony z myślą o mężczyznach. My zazwyczaj zastanawiamy się wiele minut, zanim sięgniemy po produkt, który spełni nasze oczekiwania, a i tak często nie jesteśmy zadowolone. Faceci nie mają takich problemów i produkty Xw1 są dla nich jak najbardziej zadowalające. Zatem wybrałam dla męża takiego dzika. 

LAQ - ŻEL 8W1 KOZIOŁ FOR MEN

Kolejny produkt 8w1, ale w mniejszej pojemności. Jak głosi opis producenta, można nim umyć włosy, twarz, ręce, ciało, jajka i pozostałe elementy hydrauliki. Możesz też nim wyszorować swojego psa*, a nawet umyć swój ukochany samochód. *tylko za pisemną zgodą psa.

LAQ - ZESTAW GUMA BALONOWA

W skłąd zestawu wchodzi mydełko, 3-kolorowa pianka oraz dwie małe pianki, tj. różowa i niebieska. Zestaw stworzony z myślą o najmłodszych. Takie kolorowe pianki z pewnością zachęcą dzieci do systematycznego mycia rąk. Można nią myć ręce, ciało, a nawet włosy. Przyznajcie sami, że wygląda bardzo zachęcająco.


LAQ - RÓŻOWE TRIO KOCICA - ŻEL, PIANKA I PEELING

Jest to trójca o działaniu odżywczym. Mamy tu żel z pompką (swoją drogą bardzo lubię takie rozwiązanie w żelach pod prysznic), piankę oraz cukrowy peeling. Wszystko skryte w pięknych opakowaniach, które kuszą wyglądem i przyciągają uwagę.

LAQ - NATURALNE MUSY DO MYCIA TWARZY

Na sam koniec musiki. Ja je po prostu uwielbiam. Musik, który sprezentowała mi Kasia, to ten z szopem. Też od razu zabrałam go ze sobą pod prysznic. Jego zapach jest najpiękniejszy z całego setu kosmetyków. Rozpływam się nad nim przy każdym użyciu. Nie wiem, jak pozostałe musy, ale ten różowy pieni się bardzo delikatnie, ale otula cudownym zapachem, który wyczuwam na twarzy przez dłuższy czas (chyba, że zastosuję jakiś krem, to wtedy wiadomo, że nie). 

Mam nadzieję, że szybko uda mi się przetestować dla Was te produkty. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, to jestem bardzo zadowolona. Dużym atutem tych produktów są piękne opakowania. Robiąc unboxing na story na Instagramie sporo osób zachwycało się tymi szatami. A ja nawet się nie dziwię. Kolejnym plusem są zabawne opisy. Lubię ludzi z poczuciem humoru. Na pochwałę zasługują również składy. Nie jestem wielkim znawcą, ale na moje oko są naprawdę dobre. Więcej o nich już za jakiś czas.

Znacie produkty LaQ? Czy szata graficzna przypadła Wam do gustu tak samo, jak mnie?

Czytaj dalej

piątek, 12 lutego 2021

Max Factor - box z kolorówką

Co jakiś czas trafiają do mnie paczki z kosmetykami Max Factor. Nie ukrywam, że bardzo je lubię. W środku zawsze znajduję coś idealnego dla siebie, ponieważ każdy produkt jest w kilku wariantach kolorystycznych. Dzięki temu dobieram coś typowo pod siebie, a mogę też przy okazji obdarować kogoś bliskiego, np. mamę. Dziś chciałabym pokazać Wam jedną z takich paczek. Piękny, czarny box wypełniony po brzegi.

MAX FACTOR - KOREKTORY FACEFINITY ALL DAY FLAWLESS 

Max Factor Facefinity, to trwały korektor z wygodnym aplikatorem. Jego formuła jest płynna, dzięki czemu nie obciąża skóry, ani nie zbiera się w załamaniach. Można stosować go pod oczy. Korektor zapewnia długotrwałe krycie i zapewnia lekkość na skórze. To taki kameleon - dopasowuje się do odcienia skóry. Dodatkowo nie waży się, ani nie ciemnieje po czasie. Krycie można stopniować.

MAX FACTOR - POMADKI LIPFINITY

To wyjątkowe pomadki do ust. Wszystko za sprawą ich trwałości. Ta z kolei jest zasługą dwufazowej aplikacji. Dostępne są w szerokiej gamie kolorystycznej, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Seria liczy 22 kolory, więc jest ich mnóstwo! Ja miałam okazję już wcześniej poznać dwa kolory i przetestować je - istny sztos. Kolory są intensywne i utrzymują się na ustach bez skazy przez wiele godzin. W skład opakowania wchodzi pomadka oraz nawilżający balsam, który zapobiega wysuszaniu ust, a do tego nadaje ładny połysk.

MAX FACTOR - PODKŁAD FACEFINITY ALL DAY FLAWLESS 3W1

Dzięki zaawansowanej technologii Flexi-hold™ podkład dopasowuje się do mimiki twarzy i utrzymuje się na niej przez cały dzień. Formuła podkładu jest odporna na ścieranie i błyszczenie. Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 w 1 to także podkład z filtrem SPF 20, który chroni skórę przed działaniem promieni słonecznych. Podkład kryjący Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 w 1 idealnie stapia się ze skórą, co ułatwia jego nakładanie i uzyskanie efektu pełnego krycia. Przebadany dermatologicznie, nie zatyka porów.

MAX FACTOR - FACEFINITY LASTING PERFORMANCE

Doskonale kryjący, trwały podkład, który nie rozmazuje się i utrzymuje się nawet do 8 godzin, zapewni Ci idealny wygląd na długo. Ten podkład znam od lat, jeszcze gdy wyglądał trochę inaczej. Już wtedy zrobił na mnie wrażenie. I to dobre wrażenie utrzymuje się do dziś.

Lubię kosmetyki marki Max Factor, ponieważ są to produkty dobrej jakości. Na duży plus zasługuje szeroka gama kolorystyczna. Każdy znajdzie wśród nich odpowiedni kolor dla siebie. Czy to w kolorówce czy podkładach. Podkłady są w odcieniach jasnych, średnich i ciemnych. Te z żółtymi i różowymi tonami. Miłym dodatkiem do paczki była elegancka maseczka. W tych czasach ich nigdy za wiele. Te, jak i wiele innych produktów marki Max Factor znajdziecie na Notino.pl i to w bardzo dobrych cenach.

Czytaj dalej

Zakupy z Notino.pl - uzupełnienie zapasów

Jak wiecie, zamawiam z Notino od lat. Zazwyczaj raz na parę miesięcy robię wielkie zakupy. Tym razem postanowiłam trochę zadbać o włosy i to mnie zmobilizowało do tego by zrobić inne kosmetyczne zapasy. Dziś chciałabym pokazać je Wam, a w niedalekiej przyszłości podzielić się z Wami ich recenzjami.

KALLOS - MASKA DO WŁOSÓW MANGO

Bardzo dawno nie miałam masek tej firmy, a kiedyś zamawiałam je systematycznie. Według mnie to fajnej jakości produkty w naprawdę niskich cenach. Za litrową maskę płacimy 9,60 zł. Wybrałam wariant Kallos Mango, czyli maskę wzmacniającą z olejkiem mango. Zapach bardzo przypadł mi do gustu.

GARNIER FRUCTIS - ODŻYWKA ALOE VERA HAIR FOOD

Tę odżywkę kupiłam z polecenia. Moje włosy są raczej suche, choć unikam suszarki czy prostownicy. Ta odżywka ma odżywić moje włosy i mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Jej cena, to 23 zł za 350 ml.

PLANETA ORGANICA - ŻEL POD PRYSZNIC NATURAL COCONUT & VANILLA BANANA

Ta seria kosmetyków bardzo mnie zaciekawiła. Szczególnie moje oko przyciągnęły szaty graficzne. Są bardzo... Krzyczące. A krzyczały do mnie: kup mnie! Długo się nie zastanawiałam, bo po pierwszy lubię żele z pompką, a po drugie ten zapach...

BIELENDA - SMOOTHIE FOAM - BANANOWO-MELONOWA PIANKA DO MYCIA TWARZY

I kolejny banan do kolekcji, tym razem w postaci pianki Bielenda Smoothie Foam. Zabrałam ją ze sobą od razu pod prysznic, bo zapach jest naprawdę boski! Użyłam jej już 2 razy i na razie mogę powiedzieć, że fajnie oczyszcza i otula pięknym zapachem. Nie pieni się za mocno.

PLANETA ORGANICA - SCRUBY

Mam tutaj kolejne cuda z Planeta Organica. Są to dwa wegańskie scruby do ciała. Mniejszy wygląda, jak do zjedzenia, niczym pyszny deser. Jest on z nasionami chia. Z kolei drugi, jest większy i pachnie gumą balonową - jestem w tej woni zakochana. Zapach jest po prostu sztosik. Podoba mi się zdecydowanie bardziej, niż mniejszy scrub.

BOURJOIS HEALTHY MIX - PODKŁAD

To już typowe uzupełnienie zapasów na tym zdjęciu, bo mój Healthy Mix skończył mi się jakiś czas temu, a chyba najlepiej mi się z nim współpracuje jeśli chodzi o aplikację i trwałość. Dlatego musiałam sobie fundnąć nową buteleczkę. Nie kupuję tego podkładu w drogeriach stacjonarnych typu Rossman, bo jego cena jest zdecydowanie za wysoka. Zawsze czekam na zakupy w Notino i wtedy dodaję go do koszyka, bo tu jego cena jest o połowę mniejsza niż tam.

LABELLO - POMADKI DO UST

Ostatnio recenzowałam Wam dwie pomadki Labello, a teraz dokupiłam sobie kolejne dwa warianty. Jeden arbuzowy, drugi truskawkowy. Tak samo apetyczne i fajne, jak poprzednie dwie wersje. One również pokrywają usta subtelnym i delikatnym kolorkiem, a do tego fajnie nawilżają.

Znacie któryś z tych produktów?

Czytaj dalej

Garett Electronics - Smartwatch Garett Women Ida

Przy Insulinooporności wskazana jest duża dawka ruchu. Mąż sprezentował mi bieżnię, a chodzenie na niej z telefonem było bardzo niewygodne. Zamarzyłam o smartwatchu i dzięki współpracy z Garett Electronics od paru miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką modelu Garett Women Ida. Po dość długim czasie testowania w końcu jestem gotowa napisać Wam kilka słów o tym modelu. 
 
 
Od producenta dowiadujemy się, że: "Podczas treningu o Twoje bezpieczeństwo, a także o wydajność ćwiczeń zadbają takie funkcje, jak: pulsometr, ciśnieniomierz oraz krokomierz. Natomiast w każdej sytuacji masz dostęp do wielu innych, użytecznych funkcji: powiadomieniach o przychodzących połączeniach i wiadomościach (również z Facebooka i Twittera), możliwością zdalnego sterowania swoim telefonem (robienie zdjęć), a także Monitora Snu. I warto też dodać, że Women Ida to smartwatch damski wodoszczelny, posiadający kolorowy wyświetlacz."

Decydując się na model zegarka wybrałam ten na gumowym pasku. Takie są dla mnie najbardziej wygodne na co dzień. Poza tym, pasują do wielu stylizacji, tym bardziej, że zdecydowałam się na ten w czarnym kolorze (do wyboru są na ten moment 4 kolory). Ten smartwatch nosi się bardzo wygodnie, a skóra pod gumą nie poci się, co jest dla mnie bardzo ważne. Minusem tej gumy jest fakt, że się pyli, ale dla równowagi równie szybko się ją czyści. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o funkcje, to najbardziej zależało mi na krokomierzu. Chciałam mieć pewność, że codziennie wyrabiam odpowiednią ilość kroków. Założyłam sobie, że będzie to minimum 10 tysięcy. Jak widzicie, na razie wynik na tarczy nie jest zbyt imponujący, ale zdjęcia zrobiłam rano z uwagi na światło.

Zegarek jest dotykowy. Za pomocą kółeczka (na dole tarczy) zmieniamy funkcje, np. z kroków na ciśnienie, dystans czy ilość spalonych kalorii. Oczywiście nie ma tu żadnych wystających przycisków, co jest raczej typowe dla tego rodzaju "zegarków". Przez większość czasu tarcza smartwatcha jest czarna. Uruchamia się, gdy podnosimy rękę chcąc np. sprawdzić godzinę lub za pomocą przycisku funkcyjnego. Można go połączyć ze smartfonem (zarówno Android jak i iOS) za pomocą Bluetooth. Ponadto jest wodoszczelny. Nie sprawdzałam tego, ale producent gwarantuje, że może być zanurzony w wodzie do 30 minut. Jedyną funkcją z wyświetlacza jakiej nie sprawdziłam było monitorowanie snu. Nie dałabym rady usnąć z czymś na nadgarstku.

Jeśli chodzi o ładowanie, to w zestawie mamy kabelek magnetyczny. Jego końcówkę przytyka się do specjalnego miejsca z tyłu na tarczy i ładuje. Wtyczkę do gniazda trzeba mieć swoją. Ja korzystam z tej od ładowarki do telefonu. Po jednym, pełnym ładowaniu zegarek działa przez 5-7 dni. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że to dobry wynik. Z tego "gadżetu jestem bardzo zadowolona. Ma dużo fajnych funkcji, wygląda ładnie i nowocześnie, a cena jest zachęcająca, bo jest to w tym momencie 255 zł. W ofercie są też smartwache w bardzo eleganckim stylu, np. złote, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Podoba Wam się taki smartwatch?

Czytaj dalej