wtorek, 24 sierpnia 2021

Garett Electronics - Smartwatch Garett Women Ida

Przy Insulinooporności wskazana jest duża dawka ruchu. Mąż sprezentował mi bieżnię, a chodzenie na niej z telefonem było bardzo niewygodne. Zamarzyłam o smartwatchu i dzięki współpracy z Garett Electronics od paru miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką modelu Garett Women Ida. Po dość długim czasie testowania w końcu jestem gotowa napisać Wam kilka słów o tym modelu. 
 
 
Od producenta dowiadujemy się, że: "Podczas treningu o Twoje bezpieczeństwo, a także o wydajność ćwiczeń zadbają takie funkcje, jak: pulsometr, ciśnieniomierz oraz krokomierz. Natomiast w każdej sytuacji masz dostęp do wielu innych, użytecznych funkcji: powiadomieniach o przychodzących połączeniach i wiadomościach (również z Facebooka i Twittera), możliwością zdalnego sterowania swoim telefonem (robienie zdjęć), a także Monitora Snu. I warto też dodać, że Women Ida to smartwatch damski wodoszczelny, posiadający kolorowy wyświetlacz."

Decydując się na model zegarka wybrałam ten na gumowym pasku. Takie są dla mnie najbardziej wygodne na co dzień. Poza tym, pasują do wielu stylizacji, tym bardziej, że zdecydowałam się na ten w czarnym kolorze (do wyboru są na ten moment 4 kolory). Ten smartwatch nosi się bardzo wygodnie, a skóra pod gumą nie poci się, co jest dla mnie bardzo ważne. Minusem tej gumy jest fakt, że się pyli, ale dla równowagi równie szybko się ją czyści. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o funkcje, to najbardziej zależało mi na krokomierzu. Chciałam mieć pewność, że codziennie wyrabiam odpowiednią ilość kroków. Założyłam sobie, że będzie to minimum 10 tysięcy. Jak widzicie, na razie wynik na tarczy nie jest zbyt imponujący, ale zdjęcia zrobiłam rano z uwagi na światło.

Zegarek jest dotykowy. Za pomocą kółeczka (na dole tarczy) zmieniamy funkcje, np. z kroków na ciśnienie, dystans czy ilość spalonych kalorii. Oczywiście nie ma tu żadnych wystających przycisków, co jest raczej typowe dla tego rodzaju "zegarków". Przez większość czasu tarcza smartwatcha jest czarna. Uruchamia się, gdy podnosimy rękę chcąc np. sprawdzić godzinę lub za pomocą przycisku funkcyjnego. Można go połączyć ze smartfonem (zarówno Android jak i iOS) za pomocą Bluetooth. Ponadto jest wodoszczelny. Nie sprawdzałam tego, ale producent gwarantuje, że może być zanurzony w wodzie do 30 minut. Jedyną funkcją z wyświetlacza jakiej nie sprawdziłam było monitorowanie snu. Nie dałabym rady usnąć z czymś na nadgarstku.

Jeśli chodzi o ładowanie, to w zestawie mamy kabelek magnetyczny. Jego końcówkę przytyka się do specjalnego miejsca z tyłu na tarczy i ładuje. Wtyczkę do gniazda trzeba mieć swoją. Ja korzystam z tej od ładowarki do telefonu. Po jednym, pełnym ładowaniu zegarek działa przez 5-7 dni. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że to dobry wynik. Z tego "gadżetu jestem bardzo zadowolona. Ma dużo fajnych funkcji, wygląda ładnie i nowocześnie, a cena jest zachęcająca, bo jest to w tym momencie 255 zł. W ofercie są też smartwache w bardzo eleganckim stylu, np. złote, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Podoba Wam się taki smartwatch?

* * * 

Jesień za pasem. Na plecach już czuć jej chłód. Warto zawczasu przygotować sobie ubrania na jesień, a następnie zimę, by ta nie zaskoczyła nas, jak śnieg drogowców.  I w tym pomoże nam pamami.pl. Znajdziecie tam ciepłe czapki, szaliki, kominy czy rękawiczki. Wszystko w modnych fasonach, a także w kolorach na czasie. Widziałam tam naprawdę świetne zestawy casualowe, ale również coś dla fanów wzorów i pomponów. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytaj dalej

niedziela, 22 sierpnia 2021

Świece w szkle

Niedługo noce będą coraz dłuższe, na dworze już znacznie szybciej robi się ciemno. Kiedy za oknem mamy ponurą aurę (a jesienią wcale nie jest o nią trudno) warto sprawić, by przyjemniej można było spędzać czas w domu. Nic nie zrobi takiego klimatu, jak świece. Roztaczają wokół siebie romantyczną aurę i sprawiają, że w domu robi się przytulniej i po prostu cieplej. Właśnie dodałam kilka świec do koszyka na Notino.pl i przy okazji przygotowałam dla Was przegląd tych najfajniejszych (moim zdaniem).

CHESTNUT HILL - WHITE PUMPKIN

Świeczka zapachowa Chestnut Hill White Pumpkin napełni Twój dom wspaniałym zapachem, wytwarzając przytulną atmosferę, dzięki której zawsze będziesz się czuć znakomicie. Poza tym, wygląda uroczo. Prosty, przezroczysty słój udekorowany na górze dość nietypowym, jakby postarzanym wieczkiem. Zapach jest słodki i korzenny.

SANTINI - FUME RUBIS

Piękna, bardzo dziewczęca świeca, która przyciąga uwagę swoim uroczym wyglądem. Idealnie sprawdzi się na długie jesienne wieczory, a także jako dekoracja czy prezent na przeróżne okazje. Świeczkę ustawiaj na powierzchniach odpornych na działanie temperatury. Nie powinny palić się dłużej niż 4 godziny

DW HOME - FARMHOUSE PECAN PIE & CREAM

Na te świece zawsze zwracam uwagę podczas składania zamówień na Notino. Mają kilka wariantów (wygląd) do wyboru. Zawsze są w szkle, które ma piękny kolor. Do tego ładną zatyczkę. Ta seria ma drewnianą z uchwytem, co na pewno sprawi, że wygodniej będzie ją otwierać i zamykać (by się nie kurzyła). Wybrany przeze mnie zapach, czyli DW HOME Farmhouse Pecan Pie & Cream jest słodki i wykwintny. 

COUNTRY CANDLE - SPICED PUMPKIN SEEDS

To najbardziej jesienna świeca z całego zestawienia. Wszystko za sprawą intensywnego pomarańczowego koloru, który idealnie odzwierciedla odcień dynię. Do tego ta piękna grafika. Nie ukrywam, że w pierwszej chwili pomyślałam, że to Yankee Candle. Świec tej marki (CC) jeszcze nie miałam, więc można najwyższa pora się przekonać, jak pachą i jak się palą? Ta świeca swoimi zapachami opisana jest niczym perfumy. Nuty głowy, to dynia, pestki dyni, limonka, imbir. Nuty serca, to kardamon, słodkie nuty. Podstawę zapachu stanowi pikantna dynia, goździki, karmel.

WOODWISK - HUMIDOR 

Ta świeca prezentuje się naprawdę fajnie. Wygląda niczym taka wanienka. Ma jesienny odcień, a do tego... Drewniany knot. Ostatnio coraz częściej mimowolnie sięgam po świece z takim knotem. Mam wrażenie, że lepiej się palą i nie spalają wosku tak, by robił tunel. Wtedy dużo świecy się marnuje. Zapach jaki się z niej ulatnia jest drzewny. 

Lubicie palić świece?

Czytaj dalej

Kolorówka do jesiennego makijażu

Tryb jesieniara został aktywowany. Wszystko przez tę pogodę za oknem i inne okoliczności. Kwiaty na dworze wyglądają dużo gorzej, przekwitają. W nocy jest już zimno i nie da się spać przy otwartym oknie. Coraz częściej zdarza mi się leżeć pod kocem. To dla mnie codzienne sygnały, które wskazują, że z latem trzeba się powoli żegnać. Mam jednak wielką nadzieję na prawdziwą polską złotą jesień bez koronawirusa w tle. Wierzę i bardzo tego nam wszystkim życzę, byśmy nie doczekali kolejnej już fali pandemi, bo... Oferty sklepowe pękają w szwach od cudownej kolorówki w iście jesiennych kolorach. Jeśli nie powrócą obowiązkowe maseczki na świeżym powietrzu, to jest duże prawdopodobieństwo, że wrócę do mocniejszych makijaży. Przejrzałam ofertę Notino.pl i znalazłam kilka super produktów, które sprawdzą się idealnie w jesiennych makijażach.


POMADKI DO UST - PŁYNNE I W SZTYFCIE

Jestem wielką fanką pomadek płynnych, głównie tych matowych. Mam swoje sprawdzone produkty, m.in. pomadki Golden Rose, ale też Maybelline Matte Ink oraz Max Factor Lipfinity. Maybelline Matte Ink pięknie pachną, bardzo dobrze się aplikują (wszystko za sprawą świetnie wyprofilowanego w stosunku do ust aplikatora). Zastygają bardzo szybko i świetnie trzymają się na ustach. A do tego tak pięknie pachną. Zakochałam się w odcieniu powyżej, czyli Pathfinder.

Godne polecenia i Waszej uwagi są również pomadki Max Factor Lip Finity. Na grafice wariant Essentional Burgundy. Zestaw ten składa się z dwóch kroków: pomadki oraz topu zabezpieczającego, który gwarantuje niebywałą trwałość. Jest wiele filmików na YT, które to ukazują. Dziewczyny wycierają usta dłońmi, a pomadka zostaje na miejscu. Sama używałam już dwóch kolorów i dzięki tej trwałości idealnie nadają się na co dzień, jak i na wielkie wyjścia, np. na wesele.

Jeśli nie jesteście fanami tego rodzaju pomadek (płynnych), to znajdziecie na Notino wiele alternatyw. Są nią pomadki w sztyfcie. Wybrałam wariant Inglot Wszystkie zaprezentowane odcienie są idealne na jesień. 

PALETY CIENI - NEUTRALNE I ZWARIOWANE

Wiosna i lato, to dla mnie w dużej mierze miesiące, w których odpoczywam od mocniejszych makijaży. Inaczej sprawa ma się jesienią. Wtedy częściej biorę palety do ręki. Wybrałam dla Was dwa rodzaje palet: takie, które są bardziej bezpieczne kolorystycznie oraz takie, przy których można zaszaleć.

Do palet bardziej neutralnych zaliczam Urban Decay Naked2 Basics oraz Sigma Beauty Eyeshadow Palette Hazy. Obie te palety składają się z nudziaków, odcieni brązu/beżu, ale i też brązów bardziej wyrazistych, bądź czerni. Z tych palet można wyczarować zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy, a także smokey eye.

Druga grupa palet, to palety, dzięki którym można zaszaleć. Mamy tu brązy, beże, nudziaki, ale też odcienie bordowe, brudne róże, odcienie pomarańczu czy piękne brokaty. Te odcienie reprezentują palety Urban Decay Naked Cherry oraz Rude Cosmetics The Roaring 20's Carefre. 

LAKIERY DO PAZNOKCI

Tu polecę standardem, bo znalazłam lakiery w typowych jesiennych odcieniach, ale są to lakiery zwykłe.  Najbardziej w oko wpadły mi te od Rimmel oraz Opi. Z Rimmela jest burgund oraz szampański brokat (bo jesienią też przyda się trochę błysku), a z opi brokat, który mieni się w dwóch odcieniach, tj. czerwieni i pomarańczu (ma dać żelowy efekt).

A Wy powoli przygotowujecie się do jesieni?

Czytaj dalej

czwartek, 19 sierpnia 2021

Domowe laminowanie włosów

Piękne włosy to oznaka przede wszystkim zdrowia. Wpływają one również na dobre samopoczucie i poczucie własnej wartości. To właśnie długie, gęste włosy wiele kobiet uważa za swój największy atut. Z pewnością warto o nie dbać. Zwłaszcza, jeśli natura nie obdarzyła Cię pięknymi włosami, nic straconego. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji możesz je odżywić i sprawić, że będą błyszczące i piękne. Niestety profesjonalne zabiegi w salonie fryzjerskim są dość drogie. Na szczęście część z nich, na przykład laminację włosów, możesz wykonać w domu. W efekcie zyskasz zdrowe włosy, które Cię zachwycą. Laminowane włosy pięknie błyszczą i wyglądają cudownie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak przeprowadzić w domowym zaciszu zabieg laminowania włosów, zapoznaj się z poniższymi informacjami.

Co to jest laminowanie włosów?

Zastanawiasz się, co to jest laminowanie włosów? Na czym polega laminowanie włosów? Jest to pokrycie włosów ochronną substancją. Profesjonalny zabieg laminowania włosów obejmuje pokrycie ich keratyną. Dzięki temu wypełnia się rozchylone łuski włosa, a w efekcie włosy stają się bardzo gładkie i lejące. Jest to świetny pomysł na regenerację włosów. Gładkie włosy można uzyskać wykonując laminowanie włosów w domu. Domowe laminowanie włosów polega na tym samym, co zabieg fryzjerski. Używa się tylko innej substancji, na przykład żelatyny lub siemienia lnianego. Efekty laminowania włosów domowym sposobem są zauważalne od razu, chociaż mogą być bardziej krótkotrwałe, w porównaniu do zabiegu fryzjerskiego. Laminowanie włosów żelatyną jest jednak wielokrotnie tańsze.

Dla kogo dobre będzie wykonanie laminowania włosów?

Domowe laminowanie włosów będzie idealny dla osób, które chcą mieć piękne, gładkie i błyszczące włosy. Zabieg jest tani i szybki do przeprowadzenia, dlatego doskonale sprawdzi się nawet wówczas, kiedy nie masz wiele czasu. Laminowanie można przeprowadzić na przykład przed wielką okazją, na przykład uroczystością rodzinną, ślubem, weselem - wtedy, kiedy zależy Ci na perfekcyjnym wyglądzie Twojej fryzury. Laminowanie warto stosować także na co dzień, bo jest świetnym sposobem na regenerację włosów zniszczonych. Tym sposobem włosy stają się dużo zdrowsze i chronione przed uszkodzeniami mechanicznymi. 

Jak przeprowadzić domowy zabieg laminowania włosów?

Domowy zabieg laminowania włosów warto przeprowadzić żelatyną, która podobnie jak keratyna zawiera kolagen, który zamyka łuski włosa. Tworzy na nich także warstwę ochronną. Do przygotowania laminatu potrzeba 2 łyżek żelatyny, 4 łyżek gorącej wody i 2 łyżek ulubionej odżywki lub olejku. Po rozpuszczeniu żelatyny w wodzie należy dodać do niej odżywkę lub olejek i wymieszać. Ciepłą, kremową mieszankę należy nakładać na dokładnie oczyszczoną głowę. Laminat należy wcierać w poszczególne pasma włosów, bardzo dokładnie i skrupulatnie. Po pokryciu mieszanką wszystkich pasm, należy owinąć głowę folią i ręcznikiem. Po około 45 minutach spłucz laminat i umyj włosy. 

Jak często trzeba powtarzać zabieg?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, jak często należy powtarzać zabieg domowego laminowania włosów. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Ogólnie przyjmuje się, że zabieg może być wykonywane nie częściej niż co 3 tygodnie. Należy więc obserwować swoje włosy i reagować w momencie, kiedy są jeszcze zdrowe, ale już zaczynają tracić swój blask.

Laminowałyście kiedyś włosy?

Czytaj dalej

wtorek, 17 sierpnia 2021

Dyniowy zawrót głowy - przygotowania do jesieni

Nie wiem, co się ze mną dzieje w tym roku, ale jak nigdy (naprawdę jak nigdy!) nie mogę się doczekać jesieni. Mam już taki vibe na jesień, że sama nie mogę tego zrozumieć. W głowie kłębią się pomysły na instagramowe jesienne kadry, zaczynam gromadzić jesienne dekoracje, w których dominują oczywiście dynie. Muszę zaopatrzyć się jeszcze w typowe jesienne świece. Przejrzałam asortyment Notino.pl i znalazłam naprawdę dużo fajnych produktów. Przy okazji znalazłam też coś z kosmetyków i chciałabym się tym z Wami podzielić.


ZAPACHOWE ŚWIECE 

Nic tak nie robi jesiennego i zarazem romantycznego klimatu w domu, jak świece. Poza tym, stwarzają ciepłą i przytulną atmosferę. Jeśli mają jesienną szatę lub zapach, to ja jestem kupiona w 100%. I świec w takich klimacie znalazłam na Notino wiele. Jednymi z fajniej wyglądających są te od Chestnut Hill Pumpkin Waffles o zapachu dyniowych gofrów. Świeca ma ładny, pomarańczowy kolor, uroczą grafikę i fajną kopułkę na wierzchu. Mam nadzieję, że zapach jest równie fajny. 

Kiedyś śledziłam na bieżąco ofertę Kringle Candle. Na jakiś czas przestałam, a teraz pozytywnie się zaskoczyłam, bo znalazłam fajny wariant dla siebie. Mowa o Kringle Candle Pumkin Sage. Sam wosk może nie jest zachęcający, gdyż jest biały, ale ma ładną etykietę, która fajnie pasowałaby do jesiennych zdjęć.

Jest grupa ludzi (i poniekąd do nich należę), którym szkoda palić świece, które pięknie wyglądają. Zazwyczaj stanowią one jedynie dekorację. Alternatywą dla takich pięknych świec są mini świeczuszki, coś na zasadzie tealightów. Country Candle ma sporo malutkich świeczek, w tym również te dyniowe, jak: Pumpkin & french toast oraz Spiced pumpkin seeds.

WIECZÓR SPA Z DYNIOWYMI MASECZKAMI

Typowo dyniowych kosmetyków pielęgnacyjnych, jak balsamy czy kremy nie znalazłam, ale... Mam coś lepszego, co idealnie wpasuje się w wieczór z wcześniej wspomnianymi świecami. Są to oczywiście maseczki. Są to: Lirene Vege Skin Pumpkin & Ginger, TonyMoly I'm real Pumpkin i Apivita Express Beauty Pampkin, 

Maseczki Lirene miałam wielokrotnie i bardzo je lubię, dlatego myślę, że i ta dyniowa nie zawiodłaby mnie. Na pewno się na nią skuszę, tym bardziej, że kosztuje tylko niecałe 4 zł. Na produkty TonyMoly czaję się już od dawna, ale coś nam nie po drodze. Może w końcu czas się przełamać i coś kupić? Jako typowa jesieniara mówię TAK tej dyniowej maseczce. Z kolei Apivita wygląda najbardziej elegancko z tych 3 propozycji. Podzielona jest na 2 saszetki, więc jeśli przypadnie do gustu można będzie ją powtórzyć.

A czy Was dopada już jesienny vibe? Czekacie na jesień czy chcielibyście zatrzymać lato, jak najdłużej się da?

 

Czytaj dalej

wtorek, 3 sierpnia 2021

Nowości kosmetyczne z Laq

Nagromadziło się u mnie sporo nowości, więc staram się nadrobić wszystko i zaprezentować Wam te fajniejsze paczuszki. Firmę LaQ poznałam dzięki Kasi z bloga http://juststayclassy.com.pl/. Sprezentowała mi ona na urodziny nawilżającą piankę właśnie tej firmy i od tej pory zapałałam do tej firmy większą miłością. Teraz mam okazję przetestować znacznie więcej produktów i na nowo poużywać pianki, która tak fajnie się u mnie sprawdzała. Dziś pokażę Wam jedynie to, co będę testowała, a za jakiś czas podzielę się z Wami recenzjami, bo kilka produktów mam już w użyciu od jakiegoś czasu.

LAQ - MASEŁKO DO TWARZY

Małe niepozorne masełko, a skrywa w sobie taką bombę! Mamy tutaj masło Shea, olej kopony, jak i wiele innych olejków. To totalna bomba odżywcza, której potrzebowała, by nawilżyć moją przesuszoną skórę. Od tego masełka zaczęłam testy. Pełną recenzję napiszę Wam za jakiś czas, ale na ten moment mogę powiedzieć, że pięknie pachnie i świetnie nawilża. Dodatkowo zapakowane jest w kartonik.

LAQ - PRALINKOWY PEELING DO CIAŁA

Super słodki peeling w musie o cudownym zapachu pralinki. Jest to peeling cukrowy (brązowy cukier), którego zadaniem jest rozprawienie się z martwym naskórkiem. Motto z opakowania brzmi, że "nawet diament potrzebuje oszlifowania".

LAQ - EKSTREMALNIE DZIKI ŻEL 8W1

To żel stworzony z myślą o mężczyznach. My zazwyczaj zastanawiamy się wiele minut, zanim sięgniemy po produkt, który spełni nasze oczekiwania, a i tak często nie jesteśmy zadowolone. Faceci nie mają takich problemów i produkty Xw1 są dla nich jak najbardziej zadowalające. Zatem wybrałam dla męża takiego dzika. 

LAQ - ŻEL 8W1 KOZIOŁ FOR MEN

Kolejny produkt 8w1, ale w mniejszej pojemności. Jak głosi opis producenta, można nim umyć włosy, twarz, ręce, ciało, jajka i pozostałe elementy hydrauliki. Możesz też nim wyszorować swojego psa*, a nawet umyć swój ukochany samochód. *tylko za pisemną zgodą psa.

LAQ - ZESTAW GUMA BALONOWA

W skład zestawu wchodzi mydełko, 3-kolorowa pianka oraz dwie małe pianki, tj. różowa i niebieska. Zestaw stworzony z myślą o najmłodszych. Takie kolorowe pianki z pewnością zachęcą dzieci do systematycznego mycia rąk. Można nią myć ręce, ciało, a nawet włosy. Przyznajcie sami, że wygląda bardzo zachęcająco.


LAQ - RÓŻOWE TRIO KOCICA - ŻEL, PIANKA I PEELING

Jest to trójca o działaniu odżywczym. Mamy tu żel z pompką (swoją drogą bardzo lubię takie rozwiązanie w żelach pod prysznic), piankę oraz cukrowy peeling. Wszystko skryte w pięknych opakowaniach, które kuszą wyglądem i przyciągają uwagę.

LAQ - NATURALNE MUSY DO MYCIA TWARZY

Na sam koniec musiki. Ja je po prostu uwielbiam. Musik, który sprezentowała mi Kasia, to ten z szopem. Też od razu zabrałam go ze sobą pod prysznic. Jego zapach jest najpiękniejszy z całego setu kosmetyków. Rozpływam się nad nim przy każdym użyciu. Nie wiem, jak pozostałe musy, ale ten różowy pieni się bardzo delikatnie, ale otula cudownym zapachem, który wyczuwam na twarzy przez dłuższy czas (chyba, że zastosuję jakiś krem, to wtedy wiadomo, że nie). 

Mam nadzieję, że szybko uda mi się przetestować dla Was te produkty. Jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, to jestem bardzo zadowolona. Dużym atutem tych produktów są piękne opakowania. Robiąc unboxing na story na Instagramie sporo osób zachwycało się tymi szatami. A ja nawet się nie dziwię. Kolejnym plusem są zabawne opisy. Lubię ludzi z poczuciem humoru. Na pochwałę zasługują również składy. Nie jestem wielkim znawcą, ale na moje oko są naprawdę dobre. Więcej o nich już za jakiś czas. Mamy lato, więc moje kosmetyczne testowania są ograniczone, bo tak naprawdę nie za wiele kosmetyków wtedy używam. Latem daję skórze twarzy odpocząć i skupiam się bardziej na stylizacjach. A jak wiadomo, kropką nad "i" każdej stylizacji jest... Zegarek. Ja praktycznie codziennie noszę inny, mam w czym wybierać. Kolekcja mojego męża jest znacznie uboższa, dlatego czailiśmy się na jakieś promocje. Jedną z nich są promocyjne ceny zegarków https://westwatches.pl/pl/brand/tissot. Są to zegarki zdecydowanie z wyższej półki i do noszenia na większe wyjścia - w mojej ocenie. Robią wrażenie!

Znacie produkty LaQ? Czy szata graficzna przypadła Wam do gustu tak samo, jak mnie?

 

Czytaj dalej