Postanowiłam przygotować drugą część posta dotyczącą teł do zdjęć. Może samo ograniczenie tytułu do teł jest tu napisane na wyrost, bo często urok dobrego zdjęcia tkwi głównie w dodatkach. Poprzedni wpis bardzo przypadł Wam do gustu, a w wyszukiwaniach na blogu często to hasło się przewija. Dlatego dziś przychodzę do Was z kolejnymi pomysłami na tła i dodatki do zdjęć, które może wykorzystać każde z Was.

#1 GAZETY
Od niedawna zaczęłam systematycznie kupować gazety. Z racji, że wybór w sklepie mam raczej ograniczony, a kiosku w okolicy brak, skupiłam się Cosmopolitanie. Okładki tej gazety wyróżniają się na tle innych, więc skłoniło mnie to do pewnych wniosków. Poza sporą dawką wiedzy, jaką można wynieść z gazet, rewelacyjnie sprawdzają się jako dodatek do zdjęć. Dzięki kolorowym okładkom idealnie wyróżniają się na zdjęciu i robią świetne tło. Przykładem wykorzystania gazety był wpis, w którym pokazywałam Wam swatche lakierów hybrydowych Evonails. Mimo, że gazeta była niebieska, to miała czerwone dodatki i świetnie skomponowała się z czerwonymi lakierami. Na zdjęciach ciekawie wyglądają nie tylko okładki, ale i wewnętrzne strony. Przykład na następnym zdjęciu.
#2 KWIATY
To tak oczywista propozycja, ale nie jest zbyt popularna - przeglądając blogi z mojej listy rzadko w kompozycjach widuję kwiaty. Może spowodowane jest to porą roku, ale... Naprzeciw wychodzą nam różne markety, w których praktycznie każdego dnia można kupić wiązkę żywych kwiatów w niewygórowanej cenie. Ostatnio udało mi się kupić pęk tulipanów (9 sztuk) za niecałe 7 zł. Wczoraj były również Walentynki, więc na pewno wiele kobiet otrzymało tego dnia kwiaty, niebawem mamy również Dzień Kobiet - pewnie kwiaty również się posypią. Fajnie byłoby, by poza faktem, że cieszą one oko w pokoju, cieszyły także oczy czytelników na Waszych blogach. Przemyćcie kwiaty do Waszych kompozycji. Ja dziś zrobiłam sobie dzień fotografowania i użyłam wspomnianych wcześniej tulipanów i mojego bukietu Walentynkowego. Kwiaty nie są wieczne, ale na fotografii będą cieszyć oko cały czas.
#3 BRYSTOL
Kiedyś, kiedy jeszcze nie miałam białego stolika z IKEA, moim białym tłem był brystol. Poniższe zdjęcie nie jest do końca takie, jak bym chciała, ale... To zdjęcie jest sprzed roku, a wtedy dopiero zaczynałam przykładać wagę do zdjęć i kompozycji. Niemniej jednak brystol jest świetnym rozwiązaniem, kiedy chcecie wykonywać zdjęcia na białym tle.
#4 DODATKI
Wszelkiego rodzaju dodatki mogą sprawić, że zdjęcie nabierze stylu. Jak już niejednokrotnie wspominałam, kupując różne dodatki do pokoju, dobieram je tak, aby przydały się również do zdjęć. Dodatkami, których używam w swoich zdjęciach, poza tymi, które wymieniłam wcześniej, są: cottonballs (zdjęcie wygląda bardzo optymistycznie, bo kule są pastelowe i kolorowe. Idealnie sprawdzą się o każdej porze roku), kosmetyki - głównie układam je wtedy, kiedy recenzuję inne kosmetyki czy gadżety, biżuteria, która dodaje elegancji na zdjęciu, papierowe podkładki do jedzenia czy inne ledowe gadżety, które dodatkowo rozświetlą zdjęcie.
Warto dbać o tła i dodatki na zdjęciach. Dzięki nim zdjęcia wyglądają przede wszystkim ciekawiej, a poprzez fotografowanie na białym tle schludniej. Ładne zdjęcia na blogu przyciągają czytelników - wiem to po sobie. Dużo chętniej dodaję do obserwowanych blogi, które mają ładne zdjęcia. Wiem, że pogoda często nie rozpieszcza, ale na szczęście istnieje wiele programów, które w każdej chwili można poprać i zainstalować i dzięki nim rozjaśniać czy wyostrzać swoje zdjęcia. Ja do obróbki używam głównie Photoscape (bardzo prosty w obsłudze program, który ma dużo funkcji).
Zwracacie uwagę na zdjęcia na swoim blogu czy u innych blogerek? Co najczęściej Wam służy jako tło?
Moje ferie właśnie dobiegły końca. Sama nie wiem kiedy ten czas zleciał, przecież jeszcze niedawno trwała sesja, a tu muszę na nowo zmierzyć się z kolejnym, ale już moim ostatnim semestrem na studiach. Ferie spędziłam niezbyt intensywnie, raz wybrałam się na wycieczkę na Górę Czterech Wiatrów do Mrągowa na narty - w zasadzie ja stałam i robiłam zdjęcia, a moi mężczyźni (tata i narzeczony) oddawali się zimowym szaleństwom. W związku z czym wcale nie udało mi się wypocząć. Kiedyś, kiedy jeszcze miałam prawdziwe ferie, bo chodziłam do szkoły - wtedy wszystko wyglądało inaczej. Każdy dzień był na wagę złota, a szaleństwom nie było końca. Były również wyjazdy na różne obozy czy kolonie, jak np. za pośrednictwem http://www.jaworzyna.com.pl/. Jednak wszystko co dobre, szybko się kończyło. Ja właśnie kończę wpis i zabieram się za pakowanie plecaka na pierwszy w tym semestrze zjazd.



