wtorek, 5 maja 2020

WYDAWNICTWO KOBIECE - Dom na kurzych łapach, Słodki kłamca, seks nie miłość

Już jakiś czas temu dotarło mnie kilka fajnych nowości od Wydawnictwa Kobiecego. Są to książki typowo w moim stylu, dlatego pomyślałam, że dziś zrecenzuję je wyjątkowo tu. Instagram mocno ogranicza ilość pisanego tekstu, a tutaj ograniczyć mnie może jedynie wyobraźnia. Dlatego dziś chciałabym napisać kilka słów o 3 książkach, tj. "Dom na kurzych łapach", "Słodki kłamca" oraz "Seks, nie miłość".



SOPHIE ANDERSON - DOM NA KURZYCH ŁAPACH

Piękna historia, która opowiada o losach 12-letniej Marinki, która mieszka wspólnie ze swoją Babcią - Jagą, w domu na kurzych łapach. Nigdy nie zagrzewają miejsca na stałe, ich dom co jakiś czas się przemieszcza. Magiczny dom to nie jedyna niezwykła rzecz w ich życiu. Babcia Marinki jest strażniczką Bramy między światem żywych i umarłych. Zadaniem Baby jest przeprowadzanie dusz na drugą stronę. Przyucza ona swoją wnuczkę do tego "zawodu". Jednak ona nie jest tym zainteresowana. Chce od życia czegoś więcej. Chce poznawać świat, ludzi, znaleźć przyjaciół, choć babcia ostrzega ją, że to nie jest dla niej odpowiednie. Czy dziewczynka będzie kroczyć wyznaczoną drogą zgodnie z wolą babci stając się kolejną Jagą czy jednak obierze własną drogę? 
 
 
Historia małej Marinki była wspaniała. Począwszy od uroczego wydania (niezwykła okładka), po piękne wnętrze i jeszcze piękniejszą historię, która ukazuje, że czasem nie doceniamy tego co mamy i ślepo podążamy za tym, co wydaje nam się dla nas dobre, a niekoniecznie takie jest. O tym, że czasem zbyt późno przekonujemy się, co jest w życiu tak naprawdę ważne, a to, co utracimy, tracimy bezpowrotnie. Ta historia napełnia jednak nadzieją, że z czasem dla każdego wyjdzie słońce i będzie po prostu lepiej, gdy zaakceptujemy stan faktyczny i zaczniemy dostrzegać piękno i niezwykłość tego, co jeszcze niedawno uważało się za swoją udrękę. Szukajmy pozytywów - we wszystkim
 
KATARZYNA BESTER - SŁODKI KŁAMCA 
 
Życie nauczycielki tańca Stelli wywraca się do góry nogami, gdy pewnego dnia nakrywa swojego faceta na zdradzie z koleżanką z pracy. Dziewczyna musi znaleźć nową pracę oraz nowe mieszkanie. Wspiera ją w tym koleżanka Victoria. Dziewczyna przeżywa rozstanie. Wszyscy świetnie wróżyli ich związkowi. Ona sama odbierała swojego faceta, jako kogoś kochanego i opiekuńczego, więc ciężko jest jej pogodzić się z takim zawodem, jaki ją spotkał. Po kilku tygodniach objadania się lodami, w końcu dociera do niej, że musi ruszyć z miejsca. Ubiera piękną sukienkę dla lepszego samopoczucia i idzie na zakupy. Po drodze zza cukierniczej szyby jej uwagę zwraca seksowny Robert. W nowym miejscu zamieszkania jej sąsiadem jest pomocny i równie przystojny Adam. Czy któryś z nich okaże się tym jedynym? A może to kolejni kłamcy, na których sparzy się Stella?
 
 
Bardzo lubię takie historie. Po pierwsze jest to króciutka książka, bo liczy niecałe 250 stron - idealna do przeczytania na raz. Swoją drogą powinno powstawać więcej takich książek, bo ostatnio trafiam na same tasiemce. Poza tym, akcja bardzo szybko się toczy. Książka jest lekka i niewymagająca. Trzeba przyznać, że przewidywalna. Sam wątek romansu dość grzeczny, ale mi to nie przeszkadzało. Ogólnie dobrze się bawiłam czytając tę książkę. W mojej biblioteczce nie ma zbyt wielu książek polskich autorów, dlatego "Słodki kłamca" będzie wyglądał dam dość dumnie.

VI KEELAND - SEKS, NIE MIŁOŚĆ

Główni bohaterowie - Nat i Hunter poznają się na weselu przyjaciół. Ona nie szuka faceta ani miłości, bo uważa, że ma już wystarczająco dużo problemów na głowie. On jest przystojniakiem, łamaczem kobiecych serc, któremu nie w głowie stabilny związek. Hunter nie zrobił zbyt dobrego pierwszego wrażenia na Natalii. Jego teksty były dość... seksistowskie. Jednak ją ciągnęło do niego. Po zakrapianej imprezie weselnej budzą się w jednym pokoju. Nat zna ten typ facetów, więc zostawia go z nieprawdziwym numerem telefonu. Losy głównych bohaterów krzyżują się ponownie. Tym razem Hunter nie chce dać się tak łatwo spławić i ma dla dziewczyny pewną propozycję. Zakładam, że wszyscy wiedzą jaką, ale jeśli chcecie się upewnić, to musicie przeczytać.
 
 
"Seks, nie miłość", to książka z dość popularną fabułą, w której dwoje ludzi umawia się na znajomość z "korzyściami", a po czasie orientują się, że jednak chcą czegoś więcej. Od innych różni ją to, że mamy też kilka dramatów w tle. Hunter początkowo nie przypadł mi do gustu. Został, zapewne celowo, wykreowany na totalnego dupka z seksistowskimi odzywkami. Z czasem jego postać ewoluuje, dialogi stają się bardziej "przyjemne" i zabawne. Książka ma lekko ponad 400 stron. Czyta się ją szybko, ma sporo dialogów, co bardzo lubię. Rozdziały pisane są z dwóch perspektyw - Natalii i Huntera, przy czym rozdziałów Nat jest znacznie więcej. Książka ma pewne miłosne przesłanie, by nie wzbraniać się przed miłością, bo może przyjść w najmniej oczekiwanym momencie. Jeśli los daje szansę na miłość, to trzeba z niej skorzystać. Daje też do myślenia odnośnie tego, ile jesteśmy w stanie dać od siebie i jak bardzo poświęcić się dla drugiej osoby

Znacie te książki? Lubicie czytać romanse, erotyki lub baśnie?
Czytaj dalej

czwartek, 30 kwietnia 2020

Oriflame - Tender Care - krem uniwersalny z woskiem pszczelim

Siedzenie w domu powoli zaczyna się dłużyć, ale wyjścia nie ma. Trzeba przestrzegać obostrzeń. Nie można wychodzić z domu, ale to wspaniałą okazja do tego, by zadbać o siebie i swoje ciało czy poświęcić się innym pasjom. Na początku byłam trochę rozdarta. Zalała mnie fala korona-informacji i nie miałam na nic ochoty. Trzeba się było jednak z tego otrząsnąć. Zaczęłam oglądać coraz mniej TV, a poświęcać wolny czas na przyjemności, czyli czytanie i pielęgnację. Dziś chciałabym napisać co nieco o maluśkim kremiku Tender Care od Oriflame. Mały, ale wariat ;')


ORIFLAME - TENDER CARE - KREM UNIWERSALNY

Dlaczego "mały, ale wariat"? Ano dlatego, że jest to produkt uniwersalny, praktycznie do wszystkiego. Tender Care, to maluteńki, plastikowy słoiczek, który ma jedynie 15 ml, ale fajną moc działania.  Idealnie sprawdzi się do pielęgnacji wysuszonych ust. Każda z Was, która kocha matowe pomadki wie, że przyczyniają się one do wysuszania ust. Zawsze warto po demakijażu nanieść odrobinę balsamu. Nie ma nic gorszego, niż matowa pomadka na ustach, które są zaniedbane. Najpiękniejszy makijaż, najdroższe produkty, ani najzdolniejsza makijażystka nie są cudotwórcami. O to, musimy zadbać same. Ten wariant Tender Care nie ma zapachu, ani nie pozostawia koloru na ustach, więc może być również stosowany przez mężczyzn. Już po kilku użyciach usta są mięciutkie, świetnie nawilżone i przyjemne w dotyku. 


Usta to jednak nie jedyna część ciała, do której można tego balsamiku używać. Świetnie sprawdzi się również do zmiękczania łokci. Mam zwyczaj ciągłego opierania się, co skutkuje tym, że są one strasznie wysuszone. Zazwyczaj używam tego balsamu tylko do ust, z uwagi na jego niewielki rozmiar, ale sporadycznie nałożę go też na łokcie. Zyskują one na gładkości. Nie regenerują się może tak szybko jak usta, bo i wysuszenie jest większe, ale z pewnością ich kondycja się poprawia. Lubię te balsamy i miałam praktycznie każdy wariant zapachowy. Jest ich wiele i możecie upolować je na Notino.pl. Uważam, że warto mieć chociaż jeden w swojej kosmetyczce. To mini balsamik do zadań specjalnych.

Znacie balsamy Tender Care?

Czytaj dalej

środa, 29 kwietnia 2020

Oriflame - Woda toaletowa Amber Elixir

Oriflame, to firma, której zapachów znam najwięcej. Miałam okazję przez wiele miesięcy testować różnego rodzaju perfumy czy wody toaletowe. Ostatnio przywędrował do mnie zapach, którego nigdy wcześniej nie miałam okazji wąchać. Jest to Amber Elixir od Oriflame, który możecie upolować na Notino.pl. Postanowiłam napisać o nim kilka słów, bo uważam, że jest to zapach godny uwagi.


ORIFLAME - AMBER ELIXIR - PERFUMOWANA WODA TOALETOWA

Zacznę od pięknego opakowania. Przezroczysta, prążkowana buteleczka, przez którą widać kolor płyny, prezentuje się bardzo ładnie. Sam dół jest dość minimalistyczny, za to zatyczka jest taką wisienką na torcie. Jej boki są prążkowane, w ciemnym odcieniu brązu, a wierzch złoty z wytłoczoną nazwą zapachu. Prezentuje się to zacnie. Sam zapach jest wg mnie orientalny z lekko słodką nutą. Nutami głowy są tu czarna porzeczka, mandarynka i winogrono. Nutami serca heliotrop, piwonia i migdały. Podstawę stanowią piżmo, bursztyn i drzewo sandałowe.


Zapach jest dośc mocny. Już jedno psiknięcie fajnie roznosi się po ciele i zostaje na nim przez długi czas. Woń jest całkiem "ciężka", więc jeśli o mnie chodzi, ten zapach nie do końca pasuje mi do lekkiej wiosny. Bardziej widziałabym go na jesień lub zimę i chyba właśnie w tych porach roku będę go używać. Teraz potrzebuję czegoś zdecydowanie lżejszego. Nie ukrywam jednak, że ten zapach bardzo mi się podoba. Jest w nim coś kuszącego i przyciągającego, a także otulającego zarazem. Zapach jest taki ciepły i po prostu przyjemny.

Znacie zapachy Oriflame? Macie wśród nich swojego ulubieńca?
Czytaj dalej

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Bonprix haul

Ostatnio troszkę mnie tu mało, ale mam totalną niemoc twórczą. Pora jednak z tym skończyć, dlatego dziś chciałam zrobić dla Was wpis z moimi zakupami z Bonprix. Zamówienie złożyłam już dawno temu, więc czas najwyższy pokazać, co tym razem trafiło do mojego e-koszyka. Tym razem nie znalazło się nic, co stanowiłoby jakiś element wyposażenia domu. Sama się dziwię, bo bardzo lubię dekoracje z Bonprix. Nie przedłużając, zapraszam do oglądania.


BONPRIX - CZARNA BLUZA/SWETER - NR KAT. 96575581

Potrzebowałam w swojej szafie czegoś uniwersalnego, bo jakoś wyszły mi wszystkie czarne ubrania. Skusiłam się na klasyczną czarną bluzę z okrągłym dekoltem. Jest bardzo miłą w dotyku i na ciele. Składa się w 70% z bawełny. Po praniu ściągacz na dole troszkę się faluje, ale gdy się ją ubierze, to tego nie widać. Cieszę się z tego zakupu. To fajna bluza na co dzień.


BONPRIX - TRAPERY SZNUROWANE

To jest rodzaj butów, który najbardziej lubię nosić zimą. Zawsze jednak stawiałam na trapery w ciemnym kolorze. To moje pierwsze tak jasne, ale myślę, że warto takie mieć w szafce. Są zdecydowanie bardziej subtelne i "lźejsze". Początkowo są dość sztywne, ale gdy trochę się je rozchodzi, to potem fajnie się w nich śmiga.


BONPRIX - BLUZA Z PRINTEM KWIATOWYM

W tej bluzie pokładałam duże nadzieje. Szalenie mi się podobała i nie mogłam się doczekać kiedy w końcu będę mogła ją założyć. Print kwiatowy przedstawiający (obstawiam) magnolię wygląda naprawdę zacnie i oryginalnie. Jest ona bardzo ciepła i przyjemnie jest ją mieć na sobie. Niestety jest dla mnie zbyt obszerna. Zamiast tego, mogłaby być dłuższa. Mimo to zostawiłam ją sobie. Nie założę jej wychodząc z domu, ale za to lubię w niej chodzić po domu. Jest idealna na zimne wieczory.


Jedyny plus kwarantanny jest taki, że nie trzeba się stroić, co mi odpowiada, bo moja wiosenna garderoba nie jest skompletowana nawet w najmniejszym stopniu. Muszę zacząć o tym myśleć, najwyższy czas. Chętnie zatem przejrzę kolejne ciuszki na Bonprix.

A czy Twoja wiosenna garderoba już skompletowana?
Czytaj dalej

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

Jak dbać o siebie w trakcie przyjmowania antybiotyku?

Odpowiednio dobrany antybiotyk w zdecydowanej większości przypadków okazuje się skutecznym lekiem, dlatego w niektórych przypadkach jego stosowanie jest w pełni uzasadnione, szczególnie jeżeli inne metody leczenia nie przyniosły oczekiwanych efektów. Nie można jednak zapominać, że leki te są bardzo silne, dlatego też oprócz zwalczenia infekcji bakteryjnej stosowanie antybiotyków może przynieść efekty uboczne. Sprawdź, jak się przed nimi zabezpieczyć. 


Jak prawidłowo stosować antybiotyki?

Najważniejszą zasadą, o której trzeba pamiętać przy stosowaniu antybiotyków, jest to, że każdy z takich leków powinien zostać przepisany przez lekarza. Pamiętaj, że nawet jeżeli po poprzedniej kuracji zostało ci kilka tabletek, to mogą one nie poradzić sobie z obecną infekcją. Dodatkowo sięganie po antybiotyki bez konsultacji z lekarzem może mieć negatywny wpływ na stan zdrowia. Jednocześnie nie powinieneś samodzielnie decydować o odstawieniu leku, bo chociaż prawidłowo dobrane antybiotyki potrafią pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia już po kilku dniach stosowania, to nieuzasadnione przerwanie kuracji zazwyczaj prowadzi do ponownego rozmnożenia się bakterii, które dodatkowo mogą uzyskać odporność na lek. 

Regularne spożywanie probiotyków w okresie leczenia


Bardzo istotne jest również spożywanie probiotyków, szczególnie że podczas kuracji antybiotykami konieczne jest wzmocnienie flory bakteryjnej. Tego typu preparaty mają w składzie specjalne szczepy bakteryjne (między innymi kwasu mlekowego). Nie musisz również obawiać się, że produkt nie będzie odpowiedni dla twojego stylu odżywiania, gdyż probiotyk będący suplementem diety mogą spożywać również wegetarianie. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu kapsułki pochodzenia roślinnego. Zgodnie z zaleceniami producenta, dzienna porcja probiotyku to od 1 do 2 kapsułek. Dodatkowo warto sięgnąć po takie produkty spożywcze jak jogurty oraz kefiry, które również zawierają pałeczki kwasu mlekowego. Nie stosuj ich jednak do popijania antybiotyku, gdyż napoje mleczne (podobnie zresztą jak soki z cytrusów) obniżają wchłanianie leków z przewodu pokarmowego. Szczegółowe informacje na temat suplementu diety w postaci sprawdzonego probiotyku znajdziesz na stronie apteki internetowej. Zamieszczono tu informacje o składzie, opis produktu, właściwości oraz zalecenia związane ze stosowaniem. 

Niebezpieczeństwo wynikające z niestosowania probiotyku


O ile sama kuracja antybiotykowa powinna wynosić dokładnie tyle dni, ile zaleci lekarz, to w przypadku probiotyków warto stosować je nieco dłużej, nawet do kilku dni po zakończeniu przyjmowania leków. Pod żadnym pozorem nie powinieneś natomiast lekceważyć zaleceń związanych ze wzmacnianiem flory bakteryjnej (a co za tym idzie zakupem probiotyku oraz jogurtów), gdyż w skrajnych przypadkach może to nawet doprowadzić do rozwoju grzybicy. Bakterie probiotyczne zapobiegają także częstym efektom ubocznym stosowania antybiotyków w postaci biegunek oraz zaburzeń smaku.

W aptece internetowej znajdziesz również wiele innych produktów, które pomogą ci w powrocie do zdrowia lub pozwolą zwiększyć odporność. Pamiętaj jednak, aby po środki witaminowe (a więc zarówno witaminy, jak i żelazo oraz wapń) sięgnąć dopiero wtedy, gdy kuracja antybiotykowa zostanie zakończona. W przeciwnym razie mógłbyś dostarczyć zarazkom pożywienia, a przy okazji osłabić skuteczność samego antybiotyku.
Czytaj dalej