niedziela, 14 sierpnia 2022
Oriflame - Amazing paradise - woda perfumowana
wtorek, 12 lipca 2022
Lniane poszewki
Poduszki to bardzo uniwersalne produkty. Z jednej strony poprawiają nasz komfort podczas snu, a z drugiej stanowią piękną kropkę nad "i" w dekorowaniu mieszkania. Dzięki zmianie poszewek możemy odmienić nasze wnętrze. To drobne dodatki, które robią naprawdę dobrą robotę. Producenci prześcigają się w szyciu poszewek z coraz to ciekawszymi printami. Ale dziś nie o nich, gdyż całą uwagę poświęcę na poszewki lniane. Piękno i prostota w jednym.

poniedziałek, 11 lipca 2022
MINIMALISTYCZNA KOSMETYCZKA WYJAZDOWA
Lato, to czas różnych wyjazdów i podróży. Mnie w tym roku nie szykują się żadne wielkie wakacje, ale na pewno pojadę na kilka takich mniejszych. Najbliższy będzie do Poznania, do mojego chrześniaka. Korzystając z okazji, że już myślę, co ze sobą zabiorę, to pomyślałam, że to fajna okazja do przygotowania wpisu. Moja kosmetyczka wakacyjna nie jest zbyt rozbudowana. Oczywiście pomijam tu tak oczywiste rzeczy, jak m.in. szampon, żel pod prysznic, antyperspirant, szczoteczka czy pasta do zębów. I głęboko wierzę, że to dla każdego must-have.
BIELENDA - OCHRONNY KREM DO TWARZY SPF50
Kremu z filtrem powinniśmy używać cały rok, nie tylko latem. W ten sposób chronimy naszą skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych i fotostarzeniem. Należy go nakładać jako ostatni krok przy pielęgnacji, czyli np. po toniku czy jakimś typowo pielęgnacyjnym kremie.
BOURJOIS - PODKŁAD HEALTHY MIX
W lato podkładu używam od święta, ale i tak zawsze go ze sobą zabieram. Nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Teraz mam duży dystans do wszelkich niedoskonałości, jakie się na twarzy zdarzają i wyrosłam już z uporczywego przykrywania tego podkładem. Mimo to, zabieram go ze sobą, bo na większe wyjście fajnie jest wyrównać koloryt skóry. Bourjois Healthy Mix jest na ten moment moim ulubionym drogeryjnym produktem. Wiele podkładów się u mnie sprawdza, ale do niego wracam najczęściej.
BOURJOIS - TUSZ DO RZĘS VOLUME GLAMOUR
Ten tusz mam w sumie od niedawna. Zachęcił mnie swoim wyglądem. Ma silikonową szczoteczkę, a ja bardzo to lubię. Na początku ten tusz średnio ze mną współpracował, ale jak troszkę przeschnął, to od razu lepiej mi się nim operowało. Nie jest to tusz na wielkie wyjścia, bardziej na co dzień. Ładnie podkreśli rzęsy, lekko je wydłuży, choć nie jest to nic spektakularnego. Mnie to nie przeszkadza, bo do mojego makeup no makeup nadaje się w sam raz.
EVELINE COSMETICS - PIANKA BRĄZUJĄCA BRAZILIAN BODY
O tej piance już Wam wspominałam. Nie przepadam za opalaniem, ale lubię mieć skórę muśniętą słońcem. Dlatego na pewno zabiorę ze sobą tę piankę i opalę swoje nogi w kilka sekund kiedy przyjdzie mi założyć sukienkę czy spodenki.
MAYBELLINE - BŁYSZCZYK LIFTER GLOSS
Idealny na lato, ładnie podkreśli usta, dodając im subtelny odcień. Do tego uroczy błysk. Efekt, a dokładniej mówiąc krycie, można dawkować. Można pokryć usta lekką warstwą koloru lub nakładając grubiej pokryć je bardziej widocznym odcieniem. Kolejnym atutem jest ładny zapach i dość duży wybór kolorów. Zamówiłam kolejny odcień Maybelline Lifter Gloss - 05 Petal na Notino.pl i nie mogę się doczekać, kiedy dojdzie.
MAKEUP REVOLUTION - ROZŚWIETLASZ
W lato efekt glow na skórze jest, jak najbardziej wskazany. Rozświetlona twarz wygląda młodziej, zdrowiej - same plusy. Nie lubię przesadzać z rozświetlaczem, używam go rozsądnie. Latem fajnie jest też rozświelić nie tylko twarz, ale i ciało, np. obojczyki.
GOLDEN ROSE - PUDER DO BRWI
To jest mój hit hitów. Używam go do brwi oraz na dolną powiekę niezmiennie od 3 lat, a jeszcze sporo mi go zostało. Odcień, który mam, czyli 106, idealnie sprawdzi się dla osób o ciemnych włosach. Ten kolor ma idealny odcień brązu. Nie jest za ciemny, ani nie wpada w rude tony.
A jak wygląda Twoja wyjazdowa kosmetyczka? Co zabierasz ze sobą poza podstawowymi produktami?
Przygotowania do lata z Eveline Cosmetics
Robicie formę na lato? Ja ostatnio mocno odpuściłam, ale pora wrócić na dobre tory. Oby się udało! Pomyślałam, że dobrym sposobem na to będzie wprowadzenie nowych kosmetyków. I tu skłoniłam się ku Eveline Cosmetics. Mam tu soczysty bio żel pod prysznic mango, antycellulitową kurację Slim Extreme 4D, olejek do biustu oraz piankę brązującą. Poniżej chciałabym je Wam pokrótce opisać i zaprezentować, bo na efekty trzeba poczekać jednak nieco dłużej.
EVELINE COSMETICS - ŻEL POD PRYSZNIC I DO TWARZY - MANGO
Nie kojarzę bym używała jakiegoś żelu pod prysznic Eveline. Miałam do czynienia z balsamami pod prysznic, ale typowo z żelami chyba nie, dlatego bardzo ucieszył mnie, gdy znalazłam go w paczce. To żel 2w1 - do ciała i twarzy. Ja zdecydowałam się używać go jedynie do ciała, gdyż do twarzy mam już wiele produktów. Opakowanie jest spore, mieści w sobie 400 ml produktu, więc starczy na długo. Dzięki pompce można odpowiednio dozować kosmetyk. Na duży plus zasługuje zapach. Ja jestem nim oczarowana. Użyłam go dopiero kilka razy i mogę powiedzieć, ze dobrze oczyszcza i pokrywa skórę ładnym zapachem.
EVELINE COSMETICS - ANTYCELLULITOWA KURACJA SLIM EXTREME 4D
Nigdy nie byłam fanką tego typu produktów. Dlatego sama z siebie nigdy ich nie kupowałam. Jak wiadomo, te produkty nie zrobią z naszym ciałem cudów, ale mogą nam pomóc w walce o lepszą sylwetkę. przy odpowiedniej diecie i aktywności fizycznej na pewno nam nie zaszkodzą, a mogą przynieść jakiś pożytek. Jest to produkt Vege, więc za to duży plus.
EVELINE COSMETICS - OLEJEK DO BIUSTU
Nasze biusty wymagają specjalnej pielegnacji, szczególnie jeśli, tak jak ja, możecie się "pochwalić" tą obfitą wersją. Często jestem na diecie. Chudnę, zaraz potem znów przybieram na wadzę, by za chwile znów ją zgubić. Takie spadki i wzrosty wagi nie służą i biustowi, dlatego dobrze jest odpowiednio o niego zadbać. Ten olejek to u mnie strzał w dziesiątkę. Bardzo lubię go używać. Nie jestem zachwyconą atomizerem, bo pryska spotym strymieniem, więc ja najpierw psikam ten olejek na rękę, dopiero potem aplikuję na biust. Uwielbiam jego zapach. Jest taki cytrusowy, orzeźwiający. Produkt ten dostał tytuł "Influencer's Choice Poland 2020".
EVELINE COSMETICS - EKSPRESOWA PIANKA BRĄZUJĄCA DO CIAŁA
Takie pianki do mój must-have latem. Myślę, że osoby, które nie lubią się opalać wiedzą o czym mówię. Skóra muśnięta słońcem to ładny widok, ale nie jest możliwy dla każdego. Mimo, że jestem szatynką, to najpierw opalam się na czerwono. Poza tym, nie lubię się opalać. Leżenie w bezruchu to dla mnie najgorsze co może być, więc promienie słońca najczęściej łapię w ruchu, ale... W moim przypadku i to nie jest takie łatwe. Zawsze opalę się nierównomiernie, albo tak, że w nocy nie mogę spać. Dlatego takie pianki są dla mnie świetną opcją. Można troszkę zbrązowić swoje ciało w szybki i przyjemny sposób. Pianka jest lekko brązowa, bardzo delikatna, jeśli chodzi o konsystencję. Już po kilku użyciach widać znaczną poprawę w opaleniźnie. Dla mnie bomba! Zapach bardzo przyjemny, nienachalny. Produkt jest wegański i nie był testowany na zwierzętach.
Bardzo mnie cieszy, ze firma Eveline Cosmetics ciągle ulepsza swoje produkty, a ich ceny właściwie pozostają niezmienne. To dobra wiadomość dla wszystkich, gdyż każdy może sobie na nie pozwolić. Produkty Eveline Cosmetics kupuję najczęściej na Notino.pl. To internetowa drogeria, w której znajdziecie wszystko począwszy od pielęgnacji, przez kolorówkę, kończąc na chemii do domu. Super opcja!
Lubicie kosmetyki Eveline Cosmetics?
_____________________________________
Adwokatów zdaje się być ostatnio na pęczki. Jeśli szukacie jednak dobrego adwokata od spraw rodzinnych wybór wydaje się prosty. Kluczowe okazuje się zaufanie. Można nim obdarzyć wyłącznie człowieka, który jest specjalista w swoim fachu. Na wszystkie problemy natury rodzinnej zaradzi adwokat rodzinny, a wy będziecie mogli przestać martwić się problemami.
Manicure hybrydowy - lakiery Semilac 130 Sleeping Beauty oraz 138 Perfect Nude
Od dłuższego czasu (myślę, że minęło ponad 2 lata) nie robiłam manicure hybrydowego. Bardzo lubiłam tę formę manicure, jednak jest ona pracochłonna, a mnie po prostu zabrakło na to czasu. Uwielbiam malować paznokcie, to mnie odstresowuje, jednak ściąganie lakieru to czynność, której najbardziej nie lubię. Postanowiłam jednak zmalować coś na wyjazd do Poznania. Zwykły lakier często odpryskuje, a ja nie chciałam marnować czasu na wykonywanie poprawek czy na ponowne malowanie. Musiałam postawić na hybrydy. Wykonałam najprostsze malowanie - 2 kolory, pastel i brokat. Na nowo odżyła we mnie chęć powrotu do hybryd na stałe i takim sposobem zmalowałam poniższy manicure.

Zdecydowałam się na 2 kolory Semilac - 130 Sleeping Beauty oraz 138 Perfect Nude. Wydaje mi się, że to połączenie idealne. Skromny nudziak przypominający kolorem dłonie oraz pastelowy neon (choć brzmi to, jak przeciwieństwo, to tak w przypadku tego koloru jest. Ma w sobie subtelność pasteli, ale i moc neonu). Pokusiłam się na delikatne zdobienie - wiem, niezbyt udane, ale... Wyszłam z wprawy. Dodałam też troszkę szampańskiego złotka Dolce Vita Nails.

Wydaje mi się, że jak na dwa lata przerwy, to nie wyszło tak źle, jak się spodziewałam. Przez tę przerwę większość moich produktów nadaje się do wyrzucenia. Na szczęście na Notino.pl można kupić produkty tej firmy, więc uzupełnię swoje zapasy.
