środa, 12 stycznia 2022

Pomysły na prezenty na roczek

Sytuacja, w której muszę kupić prezent dla dziecka jest dla mnie zawsze kłopotliwa. Chciałabym kupić coś fajnego, by dziecku się to spodobało/przydało, ale... Nie mam w rodzinie zbyt wielu dzieci, więc i doświadczenie w tym temacie jest niewielkie. Na szczęście coraz więcej sklepów tworzy kategorie produktów, które mogą nam to zadanie ułatwić. Dziś kilka pomysłów na prezent na roczek. Nie jestem raczej zwolenniczką kurzołapaczy - od jakiegoś czasu podchodzę do tematu prezentów bardzo praktycznie.

ALBUM NA ZDJĘCIA

W dzisiejszych czasach rodzice mają telefony wypełnione po brzegi zdjęciami swoich pociech. Uwieczniają tam piękne chwile, ale i te bardziej codzienne. Mimo tego, ja zawsze byłam zwolenniczką wywoływania zdjęć. Sprzęty elektroniczne potrafią zawieść - warto mieć więc wszystkie wspomnienia też w takiej formie. Album na zdjęcia dziecka będzie fajnym prezentem, ale i piękną pamiątką.

PODUSZKA

Dzieci w tym wieku na pewno nie śpią na tego typu poduszkach, ale to nie przeszkadza, by mieć ją w łóżeczku, by chociażby się o nią oprzeć lub usiąść na niej na podłodze. Może być też po prostu dekoracją - wygląda uroczo.

ŚWINKA - SKARBONKA

Wiele osób ma problemy z wyborem prezentów dla dzieci i ostatecznie kończy się na tym, że wręczają kopertę. Fajna alternatywą byłaby skarbonka z jakimś "grosikiem" w środku. Skarbonkę można będzie rozbić w późniejszych miesiącach/latach i kupić to, czego dziecko potrzebuje lub o czym marzy. 

BAŚNIE

Każdy świadomy rodzic wie, jaka wielka moc płynie w czytaniu dzieciom od najmłodszych lat. Czytanie książek rozbudza w dzieciach ciekawość, a także wzbogaca zasób słownictwa w późniejszych latach. Krótko mówiąc czytanie stymuluje bierny oraz czynny rozwój dziecka, dlatego piękna książeczka baśniami będzie wspaniałym prezentem.

A Wy co kupilibyście wybierając się na roczek?

Czytaj dalej

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Poster Store - zimowa galeria obrazów

Standardowo, co jakąś porę roku, na mojej ścianie w salonie zachodzą zmiany. Wymieniam galerię plakatów. Niby nic, a jednak tak wiele. Kilka nowych plakatów, inne poszewki na poduszki, kilka dodatków i wnętrze nabiera nowego wyrazu. Standardowo skusiłam się na plakaty z Poster Store.

Już od dawna moje ściany zdobią przeróżne obrazytej firmy i za każdym razem niezmiennie zachwyca mnie ich jakość. Wspaniały wydruk, dobrej jakości papier. Wydaje mi się, że kolory plakatów na stronie idealnie odzwierciedlają stan rzeczywisty. Skusiłam się na "gałązkowy" plakat z napisem "Joy to the world", czerwone auto z choinką, szyszki, ośnieżony świerk i sanki. 
 

Myślę, że razem wygląda to naprawdę fajnie. Poza plakatami, na stronie sklepu można zamówić różnego rodzaju ramy. Mogą być one metalowe lub drewniane. Do tego w różnych kolorach. Do wyboru mamy kolor: czarny, złoty, srebrny, miedziane czy dębowe. Niektóre ramki (np. 21x30 cm i mniejsze) mają dodatkowo podpórkę, więc można je postawić, jak i powiesić.

 
Wszystkie plakaty, jak i ramki są w skandynawskim stylu. W większości przypadków są to plakaty bardzo minimalistyczne, więc wpasowują się praktycznie w każde wnętrze, co dla mnie jest bardzo dużym plusem. Firma co wtorek prezentuje nową kolekcję. Wisienką na torcie jest fakt, że plakaty drukowane są na ekologicznym papierze. 
 
Jeżeli moje plakaty przypadły Wam do gustu, to mam dla Was dobrą wiadomość. Możecie kupić je 40% taniej używając kodu: kobieta40. Obniży on wartość koszyka o 40% z wyjątkiem plakatów z kategorii Selection oraz ramek.

 Jak podoba Wam się moja galeria?

Czytaj dalej

poniedziałek, 15 listopada 2021

Zamówienie z Bonprix - buty, torebki, bluzka

Przez pandemię miałam niewiele ochoty na to, by się stroić. Wieczne siedzenie w domu sprawiało, że kupowanie nowych ubrań nie miało sensu, bo... I tak nie ma gdzie ich założyć, a ja w domu preferuję przede wszystkim wygodę. Dresik, legginsy czy jegginsy, to moi ulubieńcy. Ale brakuje mi już tej normalności i gdzieś tam z tyłu głowy chciałabym do niej wrócić, nawet jako typowy introwertyk. Dzięki bonprix zrobiłam zakupy, trochę się odstresowałam i ta namiastka normalności była bardzo przyjemna. Teraz pora pokazać Wam zamówienie.

CZARNE KOZAKI BIKER

Tego typu kozaki, choć ja nazywam je botkami lub workerami, są popularne już od kilku sezonów. To idealne buty przejściowe między jesienią i zimą. Ich wygląd, to petarda. Ożywią każdą stylizację. Paski, jety, klamry, perły - wydaje się dużo, jak na jedną parę butów, ale razem wygląda to naprawdę świetnie. 

Te buty to jeden z moich najlepszych zakupów z bonprix, bo mimo, że są tak strojne, to pasują praktycznie do każdej stylizacji. Można je założyć do sukienki, jak i zwykłej casualowej stylizacji z t-shirtem oraz oversizowym swetrem i w każdym wariancie wyglądają dobrze. Buty te łatwo utrzymać w czystości, bo wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką. Zakłada się je od tyłu, rozsuwając suwak. Są wygodne i ładne prezentują się na stopach. Wysokość obcasa to 4 cm. Zwracają na siebie uwagę. Żałuję tylko, że tabela rozmiarów na stronie bonprix nie oddaje rzeczywistych wymiarów butów, bo... Zamówiłam rozmiar 42, bo tak wynikało z podanych centymetrów (rozmiar ten miał odpowiadać 26,7 cm, a ja noszę 27 cm) a buty są dla mnie mimo to, że miały te 3 mm mniej niż noszę, troszkę za duże. Zanim pomyślałam o wymianie, mniejszy rozmiar był już wykupiony. Ale nie szkodzi. Na jesień, do grubszych skarpetek są idealne.

LEKKI T-SHIRT Z DŻERSEJU

Tę bluzkę zamówiłam pod wpływem impulsu. Spodobał mi się jej odcień. To taka głęboka zieleń, zwana częściej butelkową. Shirt wydał mi się idealną opcją na co dzień, bo jest prosty o klasycznym kroju z rękawami 3/4. W przeciwieństwie do butów, które pokochałam, z tą bluzką się nie polubiłam. Źle na mnie leży, pogrubia mnie, a w tym temacie nie mam czym szastać. Szybko się gniecie. Wyprasowałam ją do zdjęć i za chwilę była już pognieciona.A ja średnio lubię się z żelazkiem, więc to mnie do niej zniechęca. Ma ładny odcień, jest przyjemna w kontakcie z ciałem, rękaw ma odpowiednią długość, ale po prostu źle w niej wyglądam i nie ma co z tym dyskutować. Jej cena jest zachęcająca, bo shirt kosztuje ok. 38 zł.

MAŁA TOREBKA NA RAMIĘ

Tę torebkę wybrałam z uwagi na to, że była urocza i kosztowała wtedy w promocji ok. 18 zł, więc w sumie, jak za darmo. Teraz jest droższa, bo kosztuje 59 zł. Ma ładny, brązowy/karmelowy odcień, do tego srebrne dodatki w postaci ćwieków i koła, na którym umocowany jest chwost. Torebka ma cieniutki pasek, który nie jest regulowany. Przy moim wzroście 177 cm ta długość jest w porządku, jeśli powieszę ją na tym samym ramieniu, wzdłuż którego wisi. Jeśli przekładam ją na drugie ramie i wisi po przekątnej, wtedy jest za krótka. Zapina się na zatrzask. To dobra propozycja do noszenia na spacer. Pomieści najważniejsze rzeczy, jak portfel, telefon, klucze czy drobne kosmetyki.

GRANATOWA TOREBKA NA RAMIĘ

Kolejna rzecz, którą zamówiłam z myślą o używaniu na co dzień, to granatowa torebka. W sumie całe moje zamówienie jest bardzo codzienne, ale takie zakupy wydają mi się najbezpieczniejsze. Nie wiadomo, kiedy wszystko wróci do normy i będzie można gdzieś wyjść. Tę torebkę kupiłam z myślą o jakichś wypadach na zakupy. Nie jest za duża, ani za mała, więc idealnie sprawdza się, jako torba na nie za duże zakupy. Zmieści się tam całkiem sporo. Ma ona dwa odcienie. Na górze ciemny granat, na dole trochę jaśniejszy. Tył już nie jest dwukolorowy i ma odcień dolnej części torebki. Pasek jest regulowany. Torebka wykonana jest ze sztucznej skóry. W środku podszewka i dwie małe kieszonki np. na telefon i klucze + jedna na zamek. Jej wymiary, to S 27,5 x G 13,5 x W 30,5 cm.
 

Tak prezentuje się moje całe zamówienie. Gdyby nie miała wtopa z shirtem, to byłyby jedne z moich najbardziej udanych zakupów na bonprix. W każdym razie, nie zrażam się. Innym razem upoluję coś bardziej dopasowanego do mnie. A przynajmniej mam taką nadzieję. 

Czy któryś z moich bonprixowych wyborów przypadł Wam do gustu?

Czy Wy tak samo, jak ja, macie już dość tego wirusa i wszystkiego, co temu towarzyszy? W pracy na co dzień mam duży kontakt z dziećmi i ich rodzicami, a nadciąga kolejna fala i watro się odpowiednio zabezpieczać. Wg wytycznych, powinnam często wietrzyć salę i robię to, ale idzie zima i częste wietrzenie to dość spore ochłodzenie w sali. Dziś natknęłam się na fajne rozwiązanie, mianowicie na lampę UV bakteriobójczą przepływową: https://lubdent.com.pl/lampa-uv-bakteriobojcza-przeplywowa. Jest to lampa do dezaktywacji bakterii, wirusów i grzybów. Służy do sterylizacji powietrza bez konieczności opuszczania pomieszczenia przez ludzi. To byłaby naprawdę świetna opcja do przedszkola w dobie konieczności stosowania covidowych procerud.

 

 

Czytaj dalej

niedziela, 3 października 2021

Wosk i knot - piękne sojowe świece

Jesień na pełnej! Za oknem wiatr unosi już pełno żółtych i czerwonych liści. W taki ziąb nie chce się wychodzić. Kocyk, herbata i świece to rzeczy, których wtedy potrzebuję. Jestem typowym introwertykiem i z wiekiem coraz bardziej lubię jesień. Szczególnie jeśli w moim otoczeniu unoszą się piękne zapachy. Teraz odpowiedzialne są za to świece Wosk i Knot. Skusiłam się na dwa warianty: Stara drukarnia oraz Toskańska winiarnia. A do tego piękne, długie zapałki w szkle, które idealnie pasują jako dodatek do zdjęć. Ale na początku kilka słów na temat poprawnego palenia świec.

JAK POPRAWNIE PALIĆ ŚWIECE?

Kiedyś w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Odpalałam, paliłam tyle, ile chciałam, do tego gasiłam dmuchnięciem. Dziś wzdrygam się na te wspomnienie. Odpowiednie palenie świec to klucz do równomiernego jej wypalania. Świece sojowe palą się 2x dłużej, więc pierwsze odpalenie również wymaga nieco więcej cierpliwości i powinno wynosić od 2 do maksymalnie 4 godzin. Ważne jest, by na wierzchu świecy wytworzyła się płynna tafla. Dzięki temu unikniemy prawdopodobnie powstania tunelu w świecy. Kolejną ważną sprawą jest przycinanie kota. Powinien on mieć ok. 0,5 cm. Zbyt duży knot może się wygiąć i zatopić w wosku, kopcić lub szybciej wypalać świecę. Ponadto, jedynym słusznym sposobem gaszenia świec jest odcięcie dopływu tlenu. Ja po prostu zamykam świecę. Nakładam wieczko lub zakręcam. Świecy nie powinno się wypalać do samego końca z uwagi na nagrzewanie się słoika. Może to zniszczyć meble. Podstawy już znasz, więc lecimy do meritum czyli cudnych świec od Wosk i Knot.

ŚWIECA STARA DRUKARNIA 

Świeca stara drukarnia, to zapach dla wszystkich miłośników czytania! Wieczór z książką, w tle cicha muzyka, dobra herbata i zwierzak na kolanach – czego chcieć więcej?! Chyba już tylko unoszącej się w powietrzu doni Starej drukarni. Nuty zapachowe tej świecy, to: śliwka, brzoskwinia, paczula i jaśmin, a do tego nuty wanilii, piżma i skóry. Dzięki tej mieszance można poczuć się, jak w bibliotece, mając dookoła woń starych książek. Zapach dosyć ciężki, intensywny, przez co wyjątkowy i oryginalny. Z pewnością przypadnie do gustu również Panom.

Świeca jest bardzo minimalistyczna. Przezroczysty słoik, brązowa eko etykietka i czarna zakrętka. Wygląda bardzo niepozornie, a w środku prawdziwa bomba zapachowa. Jeśli lubicie mocne zapachy (ten wariant ma 5/5 w skali intensywności) z męskimi nutami, to będzie idealna mieszanka dla Was. Po odkręceniu wieczka w noc uderza nas zapach męskich perfum. Dużym plusem jest również rozmiar świecy, jest naprawdę pokaźna i starczy na wiele paleń (ma 300 ml, co daje ok. 50h palenia).  
 

ŚWIECA TOSKAŃSKA WINIARNIA

Teraz nieco inny rodzaj świec (wizualnie) i jedna z jesiennych nowości od Wosk i Knot, czyli Toskańska winiarnia. Ta świeca, to podróż do słonecznej Italii, pełnej drewnianych pali, po której pną się mocno dojrzałe, owoce winogron. Jest to bardzo soczysty, słodki i intensywny zapach. Całość dopełnia delikatna, drzewna nuta cedru, a także słodycz wanilii.
 
Wizualnie ta świeca znacznie różni się od Starej drukarni. W przypadku Toskańskiej winiarni mamy piękne, bordowe, podłużne szkło i naniesiony na to napis, pojemność czy czas palenia. Ta świeca jest mniejsza niż poprzednik - ma 200 ml i 40h czasu palenia. Zamknięcie, to drewniana przykrywka z gumową końcówką, która szczelnie zamyka świecę. Zapach, to totalny sztos! Słodkie, intensywne winogrona - to one dominują w tej mieszance i stanowią cały pierwszy plan. Jestem nim zauroczona i rozpływam się za każdym razem, kiedy ją odpalam. Cudowna woń tej świecy roztacza się po całym pomieszczeniu wprawiając mnie po prostu w dobry nastrój.

Chciałam jeszcze dodać, że warto kupować te świece i wspierać polskie biznesy, ponieważ Wosk i Knot, to firma z Trójmiasta, która produkuje swoje produkty w zgodzie z naturą. Świece wykonane są z najlepszych produktów i są sojowe. Wosk sojowy w trakcie palenia nie wydziela niebezpiecznych i toksycznych substancji, jest wolny od GMO i w pełni biodegradowalny. Świece robione są ręcznie, a ich opakowanie i proces produkcji jest ekologiczny. Każda świeca tworzona jest z wielkim serduchem!

Lubicie świece sojowe?

Dobry nastrój może zaprowadzić również równowaga w nas samych. A to może zagwarantować
ajurweda. To nauka, która powstała w Indiach około 5000 lat temu. Przez tysiąclecia indyjscy lekarze i naukowcy badali jak funkcjonuje ludzkie ciało i umysł. Opracowali szczegółowe metody utrzymania umysłu i ciała w równowadze. Poprzez dietę, zioła, masaże i terapie olejowe. Podstawową koncepcja ajurwedy jest to iż każdy z nas jest inny, poznając swoja wyjątkową naturę na poziomie ciała i umysłu możemy dobrać taki styl życia, który zapewni nam zdrowie. Jeśli choć trochę Was zaciekawiłam, to zapraszam na https://devaharmony.com/pl/ po więcej informacji.

Czytaj dalej

wtorek, 24 sierpnia 2021

Garett Electronics - Smartwatch Garett Women Ida

Przy Insulinooporności wskazana jest duża dawka ruchu. Mąż sprezentował mi bieżnię, a chodzenie na niej z telefonem było bardzo niewygodne. Zamarzyłam o smartwatchu i dzięki współpracy z Garett Electronics od paru miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką modelu Garett Women Ida. Po dość długim czasie testowania w końcu jestem gotowa napisać Wam kilka słów o tym modelu. 
 
 
Od producenta dowiadujemy się, że: "Podczas treningu o Twoje bezpieczeństwo, a także o wydajność ćwiczeń zadbają takie funkcje, jak: pulsometr, ciśnieniomierz oraz krokomierz. Natomiast w każdej sytuacji masz dostęp do wielu innych, użytecznych funkcji: powiadomieniach o przychodzących połączeniach i wiadomościach (również z Facebooka i Twittera), możliwością zdalnego sterowania swoim telefonem (robienie zdjęć), a także Monitora Snu. I warto też dodać, że Women Ida to smartwatch damski wodoszczelny, posiadający kolorowy wyświetlacz."

Decydując się na model zegarka wybrałam ten na gumowym pasku. Takie są dla mnie najbardziej wygodne na co dzień. Poza tym, pasują do wielu stylizacji, tym bardziej, że zdecydowałam się na ten w czarnym kolorze (do wyboru są na ten moment 4 kolory). Ten smartwatch nosi się bardzo wygodnie, a skóra pod gumą nie poci się, co jest dla mnie bardzo ważne. Minusem tej gumy jest fakt, że się pyli, ale dla równowagi równie szybko się ją czyści. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o funkcje, to najbardziej zależało mi na krokomierzu. Chciałam mieć pewność, że codziennie wyrabiam odpowiednią ilość kroków. Założyłam sobie, że będzie to minimum 10 tysięcy. Jak widzicie, na razie wynik na tarczy nie jest zbyt imponujący, ale zdjęcia zrobiłam rano z uwagi na światło.

Zegarek jest dotykowy. Za pomocą kółeczka (na dole tarczy) zmieniamy funkcje, np. z kroków na ciśnienie, dystans czy ilość spalonych kalorii. Oczywiście nie ma tu żadnych wystających przycisków, co jest raczej typowe dla tego rodzaju "zegarków". Przez większość czasu tarcza smartwatcha jest czarna. Uruchamia się, gdy podnosimy rękę chcąc np. sprawdzić godzinę lub za pomocą przycisku funkcyjnego. Można go połączyć ze smartfonem (zarówno Android jak i iOS) za pomocą Bluetooth. Ponadto jest wodoszczelny. Nie sprawdzałam tego, ale producent gwarantuje, że może być zanurzony w wodzie do 30 minut. Jedyną funkcją z wyświetlacza jakiej nie sprawdziłam było monitorowanie snu. Nie dałabym rady usnąć z czymś na nadgarstku.

Jeśli chodzi o ładowanie, to w zestawie mamy kabelek magnetyczny. Jego końcówkę przytyka się do specjalnego miejsca z tyłu na tarczy i ładuje. Wtyczkę do gniazda trzeba mieć swoją. Ja korzystam z tej od ładowarki do telefonu. Po jednym, pełnym ładowaniu zegarek działa przez 5-7 dni. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że to dobry wynik. Z tego "gadżetu jestem bardzo zadowolona. Ma dużo fajnych funkcji, wygląda ładnie i nowocześnie, a cena jest zachęcająca, bo jest to w tym momencie 255 zł. W ofercie są też smartwache w bardzo eleganckim stylu, np. złote, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Podoba Wam się taki smartwatch?

* * * 

Jesień za pasem. Na plecach już czuć jej chłód. Warto zawczasu przygotować sobie ubrania na jesień, a następnie zimę, by ta nie zaskoczyła nas, jak śnieg drogowców.  I w tym pomoże nam pamami.pl. Znajdziecie tam ciepłe czapki, szaliki, kominy czy rękawiczki. Wszystko w modnych fasonach, a także w kolorach na czasie. Widziałam tam naprawdę świetne zestawy casualowe, ale również coś dla fanów wzorów i pomponów. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytaj dalej