wtorek, 12 grudnia 2017

E-book - książka na miarę XXI wieku

Chęć czytania książek podobno powoli zanika. Analizując raport Newsweeka dowiedziałam się, że na podstawie badań Biblioteki Narodowej przeprowadzonych na grupie badawczej liczącej 3 tysiące osób, aż 63% respondentów nie przeczytało nawet jednej książki w 2016 roku. Nie jest to niestety powód do dumy i chluby. Jeżeli mam być szczera, nie zdawałam sobie sprawy z tak druzgocącego wyniku, choć sama do niedawna stanowiłabym jego część. Miałam postanowienie noworoczne, w którym obiecałam sobie czytać więcej książek i cieszę się, że udało mi się tego postanowienia dotrzymać. W ostatnich 2 miesiącach kupiłam tyle książek i wydałam na to masę pieniędzy, choć w większości były to książki z drugiej ręki. Bardzo podoba mi się zwyczaj czytania papierowych książek, ale jest to przyjemność niewątpliwie bardzo droga. Pocieszające jest to, że statystyki opisujące czytanie E-booków szybują w górę. Z wyników badań Virtualo wynika, że osoby, które czytają e-booki, czytają ich ok. 30 rocznie. Ten wynik podoba mi się zdecydowanie bardziej. Zrobiłam mały research. E-booki na Allegro w większości przypadków są o wiele tańsze niż ich odpowiedniki papierowe. To już jest duży plus, który przemawia na ich korzyść. Ale plusów tych jest zdecydowanie więcej i ja dziś o nich trochę napiszę.


ROZMIAR MA JEDNAK ZNACZENIE

Standardowa książka ma dość spory rozmiar. Jedna sztuka nie zajmuje dużo miejsca, ale kiedy lubimy styl jakiegoś autora, powiększamy swoją kolekcję wraz pojawieniem się w sprzedaży nowości. Poza tym, często kupujemy (przynajmniej ja) całe serie książek. W ostatnim miesiącu kupiłam dwie takie serie - 7 części Harrego Pottera oraz 5 części Percy Jacksona. Razem to już dość spora ilość, a i miejsca zajętego znacznie więcej. Mam duży pokój, więc mam gdzie układać książki, ale są osoby, które tego miejsca nie mają mieszkając, np. w ciasnych kawalerkach. Wtedy wspaniałą alternatywą są właśnie e-booki, które możemy przechowywać na swoim telefonie. Plików może być wiele, a zajętego miejsca tyle, że pomieści je kieszeń.

UMILACZ CZASU, PO KTÓRY SIĘGNIESZ W KAŻDEJ CHWILI

Jedziesz autobusem czy pociągiem, czekasz na przystanku, a mpk wciąż się spóźnia, stoisz w kolejce do lekarza czy urzędu, a minuty ciągną się niczym godziny... Umil sobie ten czas i poczytaj. Wystarczy, że wyciągniesz z kieszeni telefon, albo czytnik, jeżeli go posiadasz i poddasz się ulubionej lekturze. Czas minie zdecydowanie szybciej.

ROZRYWKA NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

By kupić książkę papierową, musisz wyjść z domu (co wiąże się również z okupowaniem łazienki, bo przecież trzeba jakoś wyglądać). To samo tyczy się biblioteki. Oczywiście możesz również kupić książkę online, ale to wiąże się z kilkudniowym czasem oczekiwania na nią. Zakup E-booka jest zdecydowanie prostszą sprawą. Wystarczy wejść na Allegro, znaleźć interesującą nas książkę, uiścić opłatę (płacąc opcją PayU kwota na koncie sprzedawcy pojawi się w oka mgnieniu) i pobrać E-book z wirtualnej biblioteki i cieszyć się jego treścią kilka chwil później.


NIŻSZA CENA WIRTUALNEJ KSIĄŻKI

O cenie wspominałam już na początku. Na książki w ubiegłym miesiącu wydałam około 400 zł i mimo, że to były książki z drugiej ręki, to musiałam w większości przypadków pokrywać koszty wysyłki, które jak wiecie, nie są tanią sprawą. Kupując E-booka online nie ponosicie kosztów wysyłki, e-książki ogólnie są tańsze, a dodatkowo możesz kupić jakąś książkę na spółkę ze współlokatorką, siostrą czy mężem. 

NIE DŹWIGASZ, NIE NISZCZYSZ

Wielokrotnie zdarzyło mi się wrzucić książkę do torebki. Niestety większość książek kupowałam w miękkich oprawach i niestety takie ich noszenie nie wpływa dobrze na ich stan. Okładka się rysuje i wygina, a strony brudzą. Z E-bookiem nie ma tych problemów - wkładasz tablet, telefon czy czytnik do torebki - książka się nie niszczy, a Ty dodatkowo nie dźwigasz i nie zajmujesz miejsca w swojej zapewne i tak wypełnionej po brzegi torebki.

EKOLOGIA - WAŻNA RZECZ

Ostatnio ludzie są coraz bardziej świadomi tego, jak dużo przyroda ma nam do zaoferowania, a jak bardzo jej nie doceniamy. Zaśmiecamy, wycinamy drzewa i produkujemy zbyt dużo zbędnej makulatury. Kupując E-booki nie drukujemy na papierze, a co za tym idzie oszczędzamy papier. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia liczby wycinanych drzew.

WYGODA UŻYTKOWANIA

Czasem czcionka w książce jest zdecydowanie za mała i nasze oczy męczą się czytając ją. Korzystając z E-booków możesz dostosować ją do swoich potrzeb.

Jak widzicie, zalet korzystania z E-booków jest wiele! Do mnie zdecydowanie to przemawia. I o ile kocham widok książek poukładanych na półkach, ich zapach oraz szeleszczące kartki, to widzę, jak wiele do zaoferowania mają nam e-książki. Są rozwiązaniem praktycznym, ale i ekologicznym, dostępnym na wyciągnięcie ręki.

Mieliście kiedyś okazję czytać E-booki? Co i nich sądzicie?

Czytaj dalej

niedziela, 10 grudnia 2017

Marion - seria kosmetyków DETOX z aktywnym węglem bambusowym


Jakiś czas temu dotarło do mnie bardzo wiele paczek do testowania, które w głównej mierze składały się z produktów do twarzy. Były to maseczki, żele micelarne czy peelingi. Nie chciałam napoczynać wszystkiego od razu, bo ani nie przetestowałabym dobrze danych produktów (bo mieszałabym produkty), a i miejsca w łazience nie mam tyle,  by tak szastać. Postanowiłam odłożyć w czasie testowanie kosmetyków Marion. Jak widzicie, są jeszcze w scenerii iście jesiennej, bo w towarzystwie wrzosów. W końcu nadszedł czas, by podzielić się z Wami opinią na ich temat, bo już dość dawno temu dobrałam się do nich. Linia DETOX przeznaczona jest do demakijażu i kompleksowego oczyszczenia skóry twarzy. Bazuje na innowacyjnych i delikatnych formułach z aktywnym węglem o głębokim i precyzyjnym działaniu detoksykującym.


MARION - ŻEL MICELARNY Z AKTYWNYM WĘGLEM I PĘDAMI BAMBUSA

W pierwszej kolejności chciałabym zacząć od mojego ulubieńca, czyli od żelu micelarnego. Mieści się on w białej, miękkiej tubce z wygodnym zamknięciem na "klik". W środku znajduje się żel o przezroczystej konsystencji, który ma w sobie zatopione małe, okrągłe, czarne drobinki (mikrokapsułki). Bardzo pozytywnym zaskoczeniem był dla mnie zapach tego kosmetyku. Kiedy myślę o węglu, to raczej kojarzy mi się on z niezbyt przyjemnym zapachem. Tu jest wręcz przeciwnie. Jest delikatny, słodki i naprawdę przyjemny. Używałam go po demakijażu. Najpierw używałam płynu micelarnego, by pozbyć się mejkapu, następnie sięgałam po żel micelarny, by pozbyć się resztek makijażu. Oczyszczenie, jakie gwarantuje, jest bardzo zadowalające. Skóra jest czysta, odświeżona i ładnie pachnąca. Żel nie pozostawia po sobie uczucia ściągnięcia skóry - wręcz przeciwnie. Nie podrażnia i nie wywołuje żadnych nieprzyjemnych skutków w postaci pieczenia czy swędzenia. Żel kosztuje niecałe 8 zł (np. w sklepie kosmetyki.pl), więc jest to zaskakująco niski koszt, jak za tak fajny i przyjemny żel. Chętnie kupię ponownie!


MARION - PEELING DO TWARZY Z AKTYWNYM WĘGLEM BAMBUSOWYM 

Ten produkt bardzo pasuje mi do serii węglowej przez wzgląd na swój wygląd. Opakowanie jest czarne, miękkie i poręczne. Zamknięcie, podobnie jak przy poprzednim kosmetyku, jest na "klik". W środku znajdziemy peeling o ciemnym, jakby grafitowym zabarwieniu. Mam wrażenie, że drobinek peelingujących nie jest tu zbyt wiele, a jak są, to nie są to drobinki bardzo ostre. W mojej opinii jest to peeling bardzo delikatny, więc osoby, które potrzebują mocnego zdzieraka trochę się rozczarują. Z kolei osoby o wrażliwej skórze znajdą w nim coś, co z pewnością polubią. Przez wzgląd na swoją delikatność, wydaje mi się, że można by stosować go codziennie, choć producent zaleca stosować 2-3 razy w tygodniu. Zapach tego produktu jest bardzo przyjemny, podobny do poprzednika. W składzie tego peelingu, choć niezbyt wysoko, znajdziemy glinkę porcelanową, puder węglowy, olej słonecznikowy, analntoinę, a nieco wyżej glicerynę. Używam go jakieś 4 razy w tygodniu. Ciemna konsystencja kojarzy się większości z tym, że pewnie mocno brudzi brodzik, wannę czy umywalkę - dobra wiadomość, jest jednak taka, że nie ma to miejsca. Peeling może nie jest mocnym zdzierakiem, nie do końca radzi sobie ze skórą, która dość solidnie w tym okresie zawsze łuszczy mi się na nosie. Jednak z suchymi skórkami na twarzy, czole czy brodzie radzi sobie świetnie. Za ten peeling zapłacimy około 8 zł za 75 ml, więc uważam, że to niewiele.


MARION - OCZYSZCZAJĄCY PLASTER NA NOS Z AKTYWNYM WĘGLEM

Do plastrów na nos zawsze podchodzę sceptycznie. Nie znalazłam jeszcze takiego, który oczyściłby mój nos z zaskórników chociażby w stopniu miernym. Zazwyczaj po ściągnięciu plastra, nie widziałam na nim niczego, poza kilkoma zaskórnikami. Skoro poprzednie dwa produkty tak fajnie się u mnie spisały, to postanowiłam dać szansę również tym plastrom. Przed użyciem odpowiednio przygotowałam skórę twarzy. Zmyłam makijaż, zrobiłam sobie parówkę, by otworzyć pory i nakleiłam plaster. Plaster jest z jednej strony czarny, z drugiej biały i nie za duży. Należy nakleić go na wilgotny nos, ale jeżeli podczas aplikacji o tym zapomnicie, po prostu zwilżcie delikatnie bezpośrednio sam plasterek. Naklejamy go czarną, gładką stroną. Zostawiamy 15-20 min., a po tym czasie odrywamy delikatnie zaczynając od brzegów nosa. Muszę przyznać, że efekt jaki uzyskałam był  najlepszy z dotychczasowych plastrów, jakich używałam. Dla przykładu, plastry Holika Holika wyciągnęły, UWAGA, 5 zaskórników, więc nędza. Tu było ich zdecydowanie więcej, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Nie wszystkie zaskórniki były usunięte, ale szczerze, po doświadczeniach z poprzednimi plastrami nawet na to nie liczyłam. Cena takiego plasterka, to ok. 2 zł za sztukę, więc chętnie kupię kilka na zapas.


MARION - MASKA OCZYSZCZAJĄCA Z AKTYWNYM WĘGLEM BAMBUSOWYM

Maska oczyszczająca jest ostatnim produktem z tej serii, jaki używałam. Maska mieści się w saszetce, która wystarcza na jedną, porządną aplikację. Jej kolor jest bardzo podobny do peelingu, więc ciemno szary bądź grafitowy, jak kto woli. Konsystencja jest przyjemna, niezbyt lejąca. Dobrze współpracuje podczas nakładania. Maseczka ta ma za zadanie oczyścić  oraz odblokować nasze pory. Po nałożeniu trzymamy ją na twarzy od 10-15 minut, po czym zmywamy letnią wodą. Skora jest przyjemnie miękka i gładka w dotyku. Idealnie sprawdzi się u osób, które posiadają cerę tłustą, ponieważ oczyszczenie jest tu na dość wysokim poziomie. Ja mam cerę mieszaną, a efekty były bardzo zadowalające. Cena takiej maseczki, to niespełna 2 zł, więc niewiele.


Węglowe kosmetyki Marion z serii Detox zrobiły na mnie naprawdę bardzo dobre wrażenie. Cena całego zestawu jest bardzo niska, a efekty jakie uzyskujemy bardziej niż zadowalające. Bardzo chętnie wracam do produktów, które nie odstraszają ceną, a przyciągają fajnym działaniem. Dodatkowym dużym plusem tej serii jest piękny zapach oraz ładny wygląd, którego nie można im odmówić.

Znacie węglową serię kosmetyków Marion? Jak spisała się u Was?
Czytaj dalej

piątek, 8 grudnia 2017

Buty do biegania - jak wybrać odpowiednie?

Nie tak dawno pisałam post o moich postępach w odchudzaniu. Od tego czasu minął prawie miesiąc, a moja waga znów nieco spadła. Ostatnio było to -11 kg, teraz jest już -13,5 kg. Niestety waga spada coraz wolniej i czuję, że sama dieta niewiele jest tu już w stanie zdziałać. Już wtedy (miesiąc temu) mówiłam Wam o ćwiczeniach, które mam zamiar wprowadzić w życie, ale nie do końca mi się to udało. Nie powiem, jeździłam na orbitreku, ale nie pokonywałam tak dużych dystansów, jakbym chciała. Kiedyś miałam sen, w którym biegałam - było to tak wspaniałe uczucie, że pomyślała, czemu nie spróbować właśnie tego? Niestety na chęciach się skończyło, bo w praktyce nie było to tak piękne, jak w moim śnie. Duży biust nie jest sprzymierzeńcem w uprawianiu tej dyscypliny sportu. Teraz na nowo postanowiłam spróbować. Znalazłam tani trick na ujarzmienie biustu i chciałabym znów spróbować. Zaczęłam interesować tym tematem bardziej i wiem, że bardzo dużą rolę w uprawianiu tej dyscypliny sportu są buty do biegania i dziś chciałabym Wam trochę o nich napisać.


To na jakie buty się zdecydujemy w dużej mierze zależy od tego, na jakim podłożu planujemy biegać. W tej sytuacji wyróżnia się dwa rodzaje obuwia:

BUTY DO BIEGANIA PO ULICY - już sama nazwa wskazuje, że jest to obuwie przeznaczone do biegania po twardym podłożu, takim jak chodnik czy asfalt. Do twardego podłoża możemy również zaliczyć ubite leśne drogi. Buty te charakteryzują się dużą lekkością oraz elastycznością.

BUTY TRAILOWE - analogicznie do pierwszej kategorii, są to buty, w których możemy biegać po naturalnym. Mam tu na myśli podłoże z dużą ilością błota, kamieni czy piachu. To nic innego, jak twarda powierzchnia z "agresywnym" bieżnikiem. Buty mają za zadanie ochronić nasze podbicie i zapewnić nam stabilizację.


Kolejnym ważnym aspektem przy wyborze odpowiednich butów jest podbicie naszej stopy. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale pierwszy taki test mieliście w przedszkolu, kiedy malowaliście stópki farbami. Swoje odbicie mam do tej pory. Teraz ten test należy powtórzyć, ale już bez farb. Wystarczy zwilżyć spód stopy i odbić ją na kartce. Po tym teście okaże się, jakie macie podbicie. Może być ono niskie (pronator), wysokie (supinator) albo neutralne (normalne). Oczywiście najlepiej mieć podbicie normalne, ponieważ dzięki niemu stopa wykonuje prawidłowy ruch podczas biegania czy chodzenia. Dzięki takiemu podbiciu ciężar ciała rozkłada się równomiernie po całej naszej stopie. Osoby z takim podbiciem powinny decydować się na buty amortyzujące bez stabilizatora stopy. Przy podbiciu wysokim należy wybrać obuwie neutralne z mocną amortyzacją - cushioned. Są to buty charakteryzujące się miękkością oraz elastycznością podeszwy i o lekko zakrzywionym kształcie.  Ostatnim typem podbicia jest podbicie niskie. Przy tym podbiciu dobór złego obuwia może przyczynić się do zwiększonego ryzyka urazów, szczególnie u osób, które rozpoczynają swoją przygodę z bieganiem. Pronator, to nic innego, jak typ budowy stopy zwany najczęściej płaskostopiem. Do tego rodzaju podbicia powinno się wybrać buty ze wsparciem od wewnętrznej części buta, aby nie przechylać stopy do wewnątrz. Sprawdzą się tu buty z systemami podtrzymującymi motion-control, które są sztywne i kontrolują ruch naszej stopy.

Kiedy już wiecie, jaki rodzaj obuwia pasuje do Waszego podbicia, ważną kwestię stanowi również rozmiar. Buty do biegania powinny być większe od butów, które nosimy na co dzień. Absolutnym minimum jest 0,5 cm. Najlepiej jednak, by były one o rozmiar większe. Stopa podczas biegu musi czuć się komfortowo, a nie być ściśnięta. Palce muszą mieć dużą swobodę.

Jeżeli planujecie rozpocząć bieganie na poważnie, jest jeszcze wiele aspektów, które należy wziąć pod uwagę przy wyborze butów do biegania. Ważny jest dystans, jaki zamierzacie pokonywać, Wasza waga lub czy biegacie jedynie dla rozrywki czy przygotowujecie się do jakichś zawodów. Każdy ten detal ma ogromne znaczenie. 

Lubcie biegać? Macie odpowiednie obuwie do biegania?
Czytaj dalej

środa, 6 grudnia 2017

Perfecta - Fenomen C - żel peelingujący, peeling enzymatyczny, olejkowy płyn micelarny oraz olejkowe mleczko do demakijażu

Witam Was w tym pięknym dniu, jakim są Mikołajki. Mam nadzieję, że Wasze buty byly wypchane po brzegi. Jeżeli nie, to nie załamujcie się. Święty ma do obskoczenia naprawdę wiele domów, więc może wieczorem do Was zajrzy i przydźwiga same wspaniałości i słodkości. Wracając jednak, do głównego tematu wpisu... Kosmetyki do twarzy, to jedna z kategorii, które testuję najchętniej. Szczególnie jeżeli tymi kosmetykami są peelingi czy płyny micelarne. Te rodzaje produktów, z uwagi na dość dużą częstotliwość użytkowania, schodzą u mnie, jak woda. Kiedy na horyzoncie pojawiają się nowinki, które zastąpią zdenkowane butelki - bardzo mnie to cieszy. Już bardzo dawno temu dotarła do mnie paczka z nowościami marki Perfecta, więc z lekkim poślizgiem przybywam, by je Wam opisać. Recenzji poddaję produkty z serii Fenomen C.


PERFECTA - FENOMEN C - WYGŁADZAJĄCY WITAMINOWY ŻEL-MUS PEELINGUJĄCY DO MYCIA TWARZY

 Mieści się on w plastikowym, miękkim opakowaniu z zamknięciem na "klik". Pojemność 170 ml. Zapach ciężki do sprecyzowania, w każdym razie ładny i intensywny. Po dłuższym zastanowieniu wydaje mi się mieszanką kwiatowych i cytrusowych nut. Konsystencja bardzo przyjemna. Ma pomarańczowy kolor, jest dość gęsta i ma w sobie zatopionych mnóstwo maluśkich mikrogranulek peelingujących. Z uwagi na ich mały rozmiar, peelingu można używać na co dzień. Złuszczenie martwego naskórka nie jest spektakularne, ale przy codziennym użytkowaniu (lub co drugi dzień) pozwala zachować skórę twarzy w odpowiedniej kondycji i odblokować pory. W fajny sposób wygładza i sprawia, że skóra jest przyjemna w dotyku.


PERFECTA - FENOMEN C - DELIKATNIE ZŁUSZCZAJĄCY PEELING ENYMATYCZNY

Kolejny produkt, jakim jest peeling enzymatyczny, mieści się w podobnym do poprzedniego opakowaniu, aczkolwiek mniejszy. Jego pojemność, to 75 ml. Konsystencja dość gęsta, jasna, o pastelowo-brzoskwiniowym zabarwieniu. Zapach podobny do poprzednika, aczkolwiek delikatniejszy. Oczywiście brak w nim jakichkolwiek drobinek, ponieważ za złuszczanie odpowiedzialne są tu enzymy. Skierowany jest do każdego rodzaju cery. Nanosimy go na zwilżoną skórę twarzy kolistymi ruchami (2-3 minuty). Następnie pozostawiamy na skórze przez 10 minut. Po tym czasie zmywamy ciepłą wodą. Ważne jest, by omijać okolice oczu. Ja raz o tym zapomniałam, a potem czułam taki dziwny dyskomfort. Skóra na powiekach jest bardzo cienka, więc naprawdę uważajcie. Peeling ten robię 2x w tygodniu. Zazwyczaj pod prysznicem. W chwili, kiedy trzymam go na twarzy nakładam odżywkę na włosy, peelinguję ciało czy poświęcam chwile uwagi stopom. Po tym czasie spłukuję. Muszę przyznać, że nie widzę za dużych efektów, ale skóra po nim jest taka gładka i przyjemna w dotyku, więc chociażby dla takiego efektu fajnie jest go stosować. Z ciekawszych rzeczy w składzie dostrzec można komplex C, enzym z papai oraz aloes.


PERFECTA - FENOMEN C - OLEJKOWY PŁYN MICELARNY DO DEMAKIJAŻU TWARZY OCZU I UST

Mieści się w dużym, plastikowym opakowaniu o pojemności 400 ml. Produkt jest dwufazowy, co zresztą doskonale widać na zdjęciu. Zamknięcie na "klik" nie jest zbyt wygodne i naderwało się przy pierwszym otwarciu. Zapach przyjemny, przypadł mi do gustu. Przed użyciem należy energicznie wstrząsnąć opakowaniem, by płyny się ze sobą wymieszały. O ile do demakijażu twarzy czy szyi sprawdza się świetnie, tak w przypadku moich oczu niestety się nie sprawdził. Strasznie mnie szczypał, a oczy łzawiły mi przez jakieś 2h. Nie było to przyjemne uczucie, więc używam go bardzo sporadycznie. Ogólnie tusz do rzęs czy kreskę zrobioną eyelinerem usunął w szybkim tempie, ale z uwagi na te pieczenie dyskwalifikuję go. Oddałam mamie i jej służy, także trzeba wypróbować na sobie, czy będzie Wam indywidualnie odpowiadać. W składzie można się dopatrzyć takich składników, jak komplex C czy olejek marula.


PERFECTA - FENOMEN C - MULTI OCZYSZCZAJĄCE OLEJKOWE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU LUB MYCIA OCZU I TWARZY

Ostatnim produktem z tej serii jest olejkowe mleczko. Mieści się ono w zgrabnym, plastikowym opakowaniu z zamknięciem na "klik" o pojemności 250 ml. Opakowanie zgrabne i poręczne. Konsystencja w sam raz. Ma delikatnie pomarańczowe (pastelowe) zabarwienie.  Fajne jest to, że tego produktu można używać na dwa sposoby i tylko od nas zależy na jaki się zdecydujemy (a może na oba?). Pierwszy sposób, to demakijaż za pomocą płatka kosmetycznego. Drugi sposób, to naniesienie produktu na wilgotną skórę twarzy, czyli używanie go, jak produktu do mycia twarzy. Drugi sposób zdecydowanie bardziej mi odpowiada, ponieważ od mleczek już się odzwyczaiłam. Zapach jest dość intensywny i mocny, ale gdy używam go pod prysznicem, to mi to nie przeszkadza, ponieważ po nim używam innych produktów, więc zapach nie jest zbyt długo wyczuwalny. Świetnie radzi sobie z usuwaniem makijażu, zarówno tego mocnego, jak i delikatniejszego. Po wpadce z poprzednim płynem, ten produkt odstawiłam na boczny tor. Używać go zaczęłam stosunkowo niedawno i teraz trochę żałuję. Podczas używania nie towarzyszy tego żadne uczucie dyskomfortu. Wszystko przebiega sprawnie i przyjemnie. W składzie znajdziemy komplex C, ceramidy biomimetyczne oraz glicerynę.


Cała seria kosmetyków ma wiele punktów wspólnych. Opakowania, mimo, że na pierwszy rzut oka są różne, utrzymane są w bardzo podobnej kolorystyce. Każdy produkt ma też zamknięcie na "klik". Wszystkie wyposażone są w komplex C. Jest to unikalne połączenie trzech skoncentrowanych form witaminy C - lipofilowej, liposomowej i hydrofilowej, które pobudzają transport witaminy C bezpośrednio do komórek skóry. Zapachy również bardzo zbliżone, ale często różnią się intensywnością. 

Znacie serię Perfecty Fenomen C? Który produkt najbardziej Was do siebie przekonuje?
Czytaj dalej

wtorek, 5 grudnia 2017

Shinybox - Love Beauty Fashion by DeeZee - listopad 2017

To, jak szybko teraz mijają mi miesiące uświadamiają mi dochodzące boxy. Jeszcze nie zdążyłam zużyć lub choćby potestować trochę nowości z poprzedniej edycji, a już mam kolejną dawkę kosmetyków, która prosi się o wypróbowanie. Tym razem na tapecie pudełko Shibybox. Jest to listopadowa edycja, którą kupić można pod hasłem: Love Beauty Fashion by DeeZee. Jeżeli jesteście ciekawi co jest w środku, to zapraszam!


AUBE - DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU 

Produkt łączący właściwości oczyszczające i tonizujące. Faza olejowa precyzyjnie usuwa pozostałości makijażu, zaś faza wodna oczyszcza skórę, przywracając jej naturalną świeżość. Preparat jest wyjątkowo łagodny i delikatny dla oczu - posiada pH optymalne dla okolic oczu, bliskie pH łez. Był to jeden produkt 1 z 5. Cena 29,99 zł / 100 ml.

NOVEX - MASKA DO WŁOSÓW

Bogata w czysty olej arganowy i witaminę E maska Novex jest przeznaczona dla osób z suchymi, matowymi włosami oraz przesuszonymi i splątanymi końcówkami. Formuła bazująca na oleju arganowym dogłębnie odbudowuje strukturę włosa. Cena: 45 zł / 1000g. To opakowanie kosztuje zatem 4,50 zł.


BEAVER - ODŻYWKA DO WŁOSÓW TEA TREE 

Wygładza, odżywia i zmiękcza włosy. Eliminuje puszenie się i splot. Przywraca miękkość i lekkość. Wzmacnia rdzeń włosa, przywraca witalność i elastyczność włosów, nadaje objętości i eliminuje włosy przetłuszczające się. Odświeżający zapach drzewa herbacianego stymuluje aktywność włosów, przywraca siłę i połysk. Produkt 1 z 3. Cena: 15 zł.

MAROKO SKLEP - GLINKA RHASSOUL W PŁYTKACH

Korzystaj z dobrodziejstw natury i zrób maskę na twarz lub na całe ciało, by je naturalnie odżywić minerałami zawartymi w tym wspaniałym produkcie. Główne składniki glinki to: stewnensyt bogaty w krzemionkę, magnez, żelazo, wapń, potas, sód. Cena: 5,90 zł / 30g.


PUREDERM - MASKA DO STÓP W POSTACI SKARPETEK

Maska do stóp jest regenerującą oraz złuszczającą maską przeznaczoną do pielęgnacji stóp w postaci specjalnych skarpet. Usuwa wszelkie zrogowacenia w krótkim czasie oraz wyraźnie wygładza stopy w ciągu 2 tygodni. Papaja, cytryna, jabłko, pomarańcza i inne naturalne ekstrakty roślinne usuwają odciski oraz zrogowacenia, a ekstrakt z rumianku koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Cena: 12,95 zł / szt.

MIYO MAKEUP - KONTURÓWKA DO OCZU (brak na zdjęciu, bo zgubiłam ją)
Rozkręć zabawę z zakręconymi twistmaticami! Automatyczna konturówka do oczu gwarantująca gładki i precyzyjny makijaż. Delikatna formuła zapewnia przyjemną i łatwą aplikację. Modne, matowe kolory i trwałość przez wiele godzin. Wodoodporna. Cena: 13,99 zł / szt.
 

JANTAR MEDICA - ZESTAW 3 KOSMETYKÓW

Seria kosmetyków do pielęgnacji włosów o zaawansowanych formułach, opartych na unikalnych właściwościach bursztynu i cenionych, wyselekcjonowanych składnikach aktywnych. Zapewniająca kompleksową pielęgnację włosów wymagających intensywnej regeneracji i odbudowy. Efekty widoczne już od pierwszego zastosowania. Cena: 22,50 zł / zest.


KATALOG MARZEŃ - INDYWIDUALNY PREZENT VOUCHER 

Niezapomniane prezenty w formie przeżyć, dzięki którym spełniają się najskrytsze marzenia! Katalog Marzeń to strona internetowa, pełna pomysłów na niezapomniane prezenty. Tylko teraz możesz wybrać swój wymarzony! 

DEEZEE - VOUCHER -30%

DeeZee od wielu lat dostarcza kobietom obuwie o niepowtarzalnym charakterze, ciekawym stylu i to w bardzo przystępnej cenie. Obuwie DeeZee z chęcią wybierają polskie gwiazdy, blogerki czy projektanci mody. Teraz czas na Ciebie!


Pudełko w mojej opinii wypada całkiem nieźle. Ucieszył mnie zestaw Jantar - zazwyczaj stosowanie całej serii daje lepsze efekty, więc na to tu liczę. Zawsze bałam się tych skarpetek do stóp, ale skoro już je mam - chyba trzeba je wypróbować. Ciekawi mnie również odżywka Beaver, ponieważ jest mi to marka obca, a lubię poznawać nowości. Na minus konturówka MIYO, ponieważ trafił mi się turkusowy kolor, a ja raczej stronię od takich kolorów.

Co sądzicie o tej edycji pudełka Shinybox? przypadła Wam do gustu?
Czytaj dalej