czwartek, 23 września 2021

Wosk i knot - piękne sojowe świece

Jesień na pełnej! Za oknem wiatr unosi już pełno żółtych i czerwonych liści. W taki ziąb nie chce się wychodzić. Kocyk, herbata i świece to rzeczy, których wtedy potrzebuję. Jestem typowym introwertykiem i z wiekiem coraz bardziej lubię jesień. Szczególnie jeśli w moim otoczeniu unoszą się piękne zapachy. Teraz odpowiedzialne są za to świece Wosk i Knot. Skusiłam się na dwa warianty: Stara drukarnia oraz Toskańska winiarnia. A do tego piękne, długie zapałki w szkle, które idealnie pasują jako dodatek do zdjęć. Ale na początku kilka słów na temat poprawnego palenia świec.

JAK POPRAWNIE PALIĆ ŚWIECE?

Kiedyś w ogóle się nad tym nie zastanawiałam. Odpalałam, paliłam tyle, ile chciałam, do tego gasiłam dmuchnięciem. Dziś wzdrygam się na te wspomnienie. Odpowiednie palenie świec to klucz do równomiernego jej wypalania. Świece sojowe palą się 2x dłużej, więc pierwsze odpalenie również wymaga nieco więcej cierpliwości i powinno wynosić od 2 do maksymalnie 4 godzin. Ważne jest, by na wierzchu świecy wytworzyła się płynna tafla. Dzięki temu unikniemy prawdopodobnie powstania tunelu w świecy. Kolejną ważną sprawą jest przycinanie kota. Powinien on mieć ok. 0,5 cm. Zbyt duży knot może się wygiąć i zatopić w wosku, kopcić lub szybciej wypalać świecę. Ponadto, jedynym słusznym sposobem gaszenia świec jest odcięcie dopływu tlenu. Ja po prostu zamykam świecę. Nakładam wieczko lub zakręcam. Świecy nie powinno się wypalać do samego końca z uwagi na nagrzewanie się słoika. Może to zniszczyć meble. Podstawy już znasz, więc lecimy do meritum czyli cudnych świec od Wosk i Knot.

ŚWIECA STARA DRUKARNIA 

Świeca stara drukarnia, to zapach dla wszystkich miłośników czytania! Wieczór z książką, w tle cicha muzyka, dobra herbata i zwierzak na kolanach – czego chcieć więcej?! Chyba już tylko unoszącej się w powietrzu doni Starej drukarni. Nuty zapachowe tej świecy, to: śliwka, brzoskwinia, paczula i jaśmin, a do tego nuty wanilii, piżma i skóry. Dzięki tej mieszance można poczuć się, jak w bibliotece, mając dookoła woń starych książek. Zapach dosyć ciężki, intensywny, przez co wyjątkowy i oryginalny. Z pewnością przypadnie do gustu również Panom.

Świeca jest bardzo minimalistyczna. Przezroczysty słoik, brązowa eko etykietka i czarna zakrętka. Wygląda bardzo niepozornie, a w środku prawdziwa bomba zapachowa. Jeśli lubicie mocne zapachy (ten wariant ma 5/5 w skali intensywności) z męskimi nutami, to będzie idealna mieszanka dla Was. Po odkręceniu wieczka w noc uderza nas zapach męskich perfum. Dużym plusem jest również rozmiar świecy, jest naprawdę pokaźna i starczy na wiele paleń (ma 300 ml, co daje ok. 50h palenia).  
 

ŚWIECA TOSKAŃSKA WINIARNIA

Teraz nieco inny rodzaj świec (wizualnie) i jedna z jesiennych nowości od Wosk i Knot, czyli Toskańska winiarnia. Ta świeca, to podróż do słonecznej Italii, pełnej drewnianych pali, po której pną się mocno dojrzałe, owoce winogron. Jest to bardzo soczysty, słodki i intensywny zapach. Całość dopełnia delikatna, drzewna nuta cedru, a także słodycz wanilii.
 
Wizualnie ta świeca znacznie różni się od Starej drukarni. W przypadku Toskańskiej winiarni mamy piękne, bordowe, podłużne szkło i naniesiony na to napis, pojemność czy czas palenia. Ta świeca jest mniejsza niż poprzednik - ma 200 ml i 40h czasu palenia. Zamknięcie, to drewniana przykrywka z gumową końcówką, która szczelnie zamyka świecę. Zapach, to totalny sztos! Słodkie, intensywne winogrona - to one dominują w tej mieszance i stanowią cały pierwszy plan. Jestem nim zauroczona i rozpływam się za każdym razem, kiedy ją odpalam. Cudowna woń tej świecy roztacza się po całym pomieszczeniu wprawiając mnie po prostu w dobry nastrój.

Chciałam jeszcze dodać, że warto kupować te świece i wspierać polskie biznesy, ponieważ Wosk i Knot, to firma z Trójmiasta, która produkuje swoje produkty w zgodzie z naturą. Świece wykonane są z najlepszych produktów i są sojowe. Wosk sojowy w trakcie palenia nie wydziela niebezpiecznych i toksycznych substancji, jest wolny od GMO i w pełni biodegradowalny. Świece robione są ręcznie, a ich opakowanie i proces produkcji jest ekologiczny. Każda świeca tworzona jest z wielkim serduchem!

Lubicie świece sojowe?

Czytaj dalej

wtorek, 24 sierpnia 2021

Garett Electronics - Smartwatch Garett Women Ida

Przy Insulinooporności wskazana jest duża dawka ruchu. Mąż sprezentował mi bieżnię, a chodzenie na niej z telefonem było bardzo niewygodne. Zamarzyłam o smartwatchu i dzięki współpracy z Garett Electronics od paru miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką modelu Garett Women Ida. Po dość długim czasie testowania w końcu jestem gotowa napisać Wam kilka słów o tym modelu. 
 
 
Od producenta dowiadujemy się, że: "Podczas treningu o Twoje bezpieczeństwo, a także o wydajność ćwiczeń zadbają takie funkcje, jak: pulsometr, ciśnieniomierz oraz krokomierz. Natomiast w każdej sytuacji masz dostęp do wielu innych, użytecznych funkcji: powiadomieniach o przychodzących połączeniach i wiadomościach (również z Facebooka i Twittera), możliwością zdalnego sterowania swoim telefonem (robienie zdjęć), a także Monitora Snu. I warto też dodać, że Women Ida to smartwatch damski wodoszczelny, posiadający kolorowy wyświetlacz."

Decydując się na model zegarka wybrałam ten na gumowym pasku. Takie są dla mnie najbardziej wygodne na co dzień. Poza tym, pasują do wielu stylizacji, tym bardziej, że zdecydowałam się na ten w czarnym kolorze (do wyboru są na ten moment 4 kolory). Ten smartwatch nosi się bardzo wygodnie, a skóra pod gumą nie poci się, co jest dla mnie bardzo ważne. Minusem tej gumy jest fakt, że się pyli, ale dla równowagi równie szybko się ją czyści. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o funkcje, to najbardziej zależało mi na krokomierzu. Chciałam mieć pewność, że codziennie wyrabiam odpowiednią ilość kroków. Założyłam sobie, że będzie to minimum 10 tysięcy. Jak widzicie, na razie wynik na tarczy nie jest zbyt imponujący, ale zdjęcia zrobiłam rano z uwagi na światło.

Zegarek jest dotykowy. Za pomocą kółeczka (na dole tarczy) zmieniamy funkcje, np. z kroków na ciśnienie, dystans czy ilość spalonych kalorii. Oczywiście nie ma tu żadnych wystających przycisków, co jest raczej typowe dla tego rodzaju "zegarków". Przez większość czasu tarcza smartwatcha jest czarna. Uruchamia się, gdy podnosimy rękę chcąc np. sprawdzić godzinę lub za pomocą przycisku funkcyjnego. Można go połączyć ze smartfonem (zarówno Android jak i iOS) za pomocą Bluetooth. Ponadto jest wodoszczelny. Nie sprawdzałam tego, ale producent gwarantuje, że może być zanurzony w wodzie do 30 minut. Jedyną funkcją z wyświetlacza jakiej nie sprawdziłam było monitorowanie snu. Nie dałabym rady usnąć z czymś na nadgarstku.

Jeśli chodzi o ładowanie, to w zestawie mamy kabelek magnetyczny. Jego końcówkę przytyka się do specjalnego miejsca z tyłu na tarczy i ładuje. Wtyczkę do gniazda trzeba mieć swoją. Ja korzystam z tej od ładowarki do telefonu. Po jednym, pełnym ładowaniu zegarek działa przez 5-7 dni. Nie mam porównania, ale wydaje mi się, że to dobry wynik. Z tego "gadżetu jestem bardzo zadowolona. Ma dużo fajnych funkcji, wygląda ładnie i nowocześnie, a cena jest zachęcająca, bo jest to w tym momencie 255 zł. W ofercie są też smartwache w bardzo eleganckim stylu, np. złote, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Podoba Wam się taki smartwatch?

* * * 

Jesień za pasem. Na plecach już czuć jej chłód. Warto zawczasu przygotować sobie ubrania na jesień, a następnie zimę, by ta nie zaskoczyła nas, jak śnieg drogowców.  I w tym pomoże nam pamami.pl. Znajdziecie tam ciepłe czapki, szaliki, kominy czy rękawiczki. Wszystko w modnych fasonach, a także w kolorach na czasie. Widziałam tam naprawdę świetne zestawy casualowe, ale również coś dla fanów wzorów i pomponów. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytaj dalej

niedziela, 22 sierpnia 2021

Świece w szkle

Niedługo noce będą coraz dłuższe, na dworze już znacznie szybciej robi się ciemno. Kiedy za oknem mamy ponurą aurę (a jesienią wcale nie jest o nią trudno) warto sprawić, by przyjemniej można było spędzać czas w domu. Nic nie zrobi takiego klimatu, jak świece. Roztaczają wokół siebie romantyczną aurę i sprawiają, że w domu robi się przytulniej i po prostu cieplej. Właśnie dodałam kilka świec do koszyka na Notino.pl i przy okazji przygotowałam dla Was przegląd tych najfajniejszych (moim zdaniem).

CHESTNUT HILL - WHITE PUMPKIN

Świeczka zapachowa Chestnut Hill White Pumpkin napełni Twój dom wspaniałym zapachem, wytwarzając przytulną atmosferę, dzięki której zawsze będziesz się czuć znakomicie. Poza tym, wygląda uroczo. Prosty, przezroczysty słój udekorowany na górze dość nietypowym, jakby postarzanym wieczkiem. Zapach jest słodki i korzenny.

SANTINI - FUME RUBIS

Piękna, bardzo dziewczęca świeca, która przyciąga uwagę swoim uroczym wyglądem. Idealnie sprawdzi się na długie jesienne wieczory, a także jako dekoracja czy prezent na przeróżne okazje. Świeczkę ustawiaj na powierzchniach odpornych na działanie temperatury. Nie powinny palić się dłużej niż 4 godziny

DW HOME - FARMHOUSE PECAN PIE & CREAM

Na te świece zawsze zwracam uwagę podczas składania zamówień na Notino. Mają kilka wariantów (wygląd) do wyboru. Zawsze są w szkle, które ma piękny kolor. Do tego ładną zatyczkę. Ta seria ma drewnianą z uchwytem, co na pewno sprawi, że wygodniej będzie ją otwierać i zamykać (by się nie kurzyła). Wybrany przeze mnie zapach, czyli DW HOME Farmhouse Pecan Pie & Cream jest słodki i wykwintny. 

COUNTRY CANDLE - SPICED PUMPKIN SEEDS

To najbardziej jesienna świeca z całego zestawienia. Wszystko za sprawą intensywnego pomarańczowego koloru, który idealnie odzwierciedla odcień dynię. Do tego ta piękna grafika. Nie ukrywam, że w pierwszej chwili pomyślałam, że to Yankee Candle. Świec tej marki (CC) jeszcze nie miałam, więc można najwyższa pora się przekonać, jak pachą i jak się palą? Ta świeca swoimi zapachami opisana jest niczym perfumy. Nuty głowy, to dynia, pestki dyni, limonka, imbir. Nuty serca, to kardamon, słodkie nuty. Podstawę zapachu stanowi pikantna dynia, goździki, karmel.

WOODWISK - HUMIDOR 

Ta świeca prezentuje się naprawdę fajnie. Wygląda niczym taka wanienka. Ma jesienny odcień, a do tego... Drewniany knot. Ostatnio coraz częściej mimowolnie sięgam po świece z takim knotem. Mam wrażenie, że lepiej się palą i nie spalają wosku tak, by robił tunel. Wtedy dużo świecy się marnuje. Zapach jaki się z niej ulatnia jest drzewny. 

Lubicie palić świece?

Czytaj dalej

Kolorówka do jesiennego makijażu

Tryb jesieniara został aktywowany. Wszystko przez tę pogodę za oknem i inne okoliczności. Kwiaty na dworze wyglądają dużo gorzej, przekwitają. W nocy jest już zimno i nie da się spać przy otwartym oknie. Coraz częściej zdarza mi się leżeć pod kocem. To dla mnie codzienne sygnały, które wskazują, że z latem trzeba się powoli żegnać. Mam jednak wielką nadzieję na prawdziwą polską złotą jesień bez koronawirusa w tle. Wierzę i bardzo tego nam wszystkim życzę, byśmy nie doczekali kolejnej już fali pandemi, bo... Oferty sklepowe pękają w szwach od cudownej kolorówki w iście jesiennych kolorach. Jeśli nie powrócą obowiązkowe maseczki na świeżym powietrzu, to jest duże prawdopodobieństwo, że wrócę do mocniejszych makijaży. Przejrzałam ofertę Notino.pl i znalazłam kilka super produktów, które sprawdzą się idealnie w jesiennych makijażach.


POMADKI DO UST - PŁYNNE I W SZTYFCIE

Jestem wielką fanką pomadek płynnych, głównie tych matowych. Mam swoje sprawdzone produkty, m.in. pomadki Golden Rose, ale też Maybelline Matte Ink oraz Max Factor Lipfinity. Maybelline Matte Ink pięknie pachną, bardzo dobrze się aplikują (wszystko za sprawą świetnie wyprofilowanego w stosunku do ust aplikatora). Zastygają bardzo szybko i świetnie trzymają się na ustach. A do tego tak pięknie pachną. Zakochałam się w odcieniu powyżej, czyli Pathfinder.

Godne polecenia i Waszej uwagi są również pomadki Max Factor Lip Finity. Na grafice wariant Essentional Burgundy. Zestaw ten składa się z dwóch kroków: pomadki oraz topu zabezpieczającego, który gwarantuje niebywałą trwałość. Jest wiele filmików na YT, które to ukazują. Dziewczyny wycierają usta dłońmi, a pomadka zostaje na miejscu. Sama używałam już dwóch kolorów i dzięki tej trwałości idealnie nadają się na co dzień, jak i na wielkie wyjścia, np. na wesele.

Jeśli nie jesteście fanami tego rodzaju pomadek (płynnych), to znajdziecie na Notino wiele alternatyw. Są nią pomadki w sztyfcie. Wybrałam wariant Inglot Wszystkie zaprezentowane odcienie są idealne na jesień. 

PALETY CIENI - NEUTRALNE I ZWARIOWANE

Wiosna i lato, to dla mnie w dużej mierze miesiące, w których odpoczywam od mocniejszych makijaży. Inaczej sprawa ma się jesienią. Wtedy częściej biorę palety do ręki. Wybrałam dla Was dwa rodzaje palet: takie, które są bardziej bezpieczne kolorystycznie oraz takie, przy których można zaszaleć.

Do palet bardziej neutralnych zaliczam Urban Decay Naked2 Basics oraz Sigma Beauty Eyeshadow Palette Hazy. Obie te palety składają się z nudziaków, odcieni brązu/beżu, ale i też brązów bardziej wyrazistych, bądź czerni. Z tych palet można wyczarować zarówno makijaż dzienny, jak i wieczorowy, a także smokey eye.

Druga grupa palet, to palety, dzięki którym można zaszaleć. Mamy tu brązy, beże, nudziaki, ale też odcienie bordowe, brudne róże, odcienie pomarańczu czy piękne brokaty. Te odcienie reprezentują palety Urban Decay Naked Cherry oraz Rude Cosmetics The Roaring 20's Carefre. 

LAKIERY DO PAZNOKCI

Tu polecę standardem, bo znalazłam lakiery w typowych jesiennych odcieniach, ale są to lakiery zwykłe.  Najbardziej w oko wpadły mi te od Rimmel oraz Opi. Z Rimmela jest burgund oraz szampański brokat (bo jesienią też przyda się trochę błysku), a z opi brokat, który mieni się w dwóch odcieniach, tj. czerwieni i pomarańczu (ma dać żelowy efekt).

A Wy powoli przygotowujecie się do jesieni?

Czytaj dalej

czwartek, 19 sierpnia 2021

Domowe laminowanie włosów

Piękne włosy to oznaka przede wszystkim zdrowia. Wpływają one również na dobre samopoczucie i poczucie własnej wartości. To właśnie długie, gęste włosy wiele kobiet uważa za swój największy atut. Z pewnością warto o nie dbać. Zwłaszcza, jeśli natura nie obdarzyła Cię pięknymi włosami, nic straconego. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji możesz je odżywić i sprawić, że będą błyszczące i piękne. Niestety profesjonalne zabiegi w salonie fryzjerskim są dość drogie. Na szczęście część z nich, na przykład laminację włosów, możesz wykonać w domu. W efekcie zyskasz zdrowe włosy, które Cię zachwycą. Laminowane włosy pięknie błyszczą i wyglądają cudownie. Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak przeprowadzić w domowym zaciszu zabieg laminowania włosów, zapoznaj się z poniższymi informacjami.

Co to jest laminowanie włosów?

Zastanawiasz się, co to jest laminowanie włosów? Na czym polega laminowanie włosów? Jest to pokrycie włosów ochronną substancją. Profesjonalny zabieg laminowania włosów obejmuje pokrycie ich keratyną. Dzięki temu wypełnia się rozchylone łuski włosa, a w efekcie włosy stają się bardzo gładkie i lejące. Jest to świetny pomysł na regenerację włosów. Gładkie włosy można uzyskać wykonując laminowanie włosów w domu. Domowe laminowanie włosów polega na tym samym, co zabieg fryzjerski. Używa się tylko innej substancji, na przykład żelatyny lub siemienia lnianego. Efekty laminowania włosów domowym sposobem są zauważalne od razu, chociaż mogą być bardziej krótkotrwałe, w porównaniu do zabiegu fryzjerskiego. Laminowanie włosów żelatyną jest jednak wielokrotnie tańsze.

Dla kogo dobre będzie wykonanie laminowania włosów?

Domowe laminowanie włosów będzie idealny dla osób, które chcą mieć piękne, gładkie i błyszczące włosy. Zabieg jest tani i szybki do przeprowadzenia, dlatego doskonale sprawdzi się nawet wówczas, kiedy nie masz wiele czasu. Laminowanie można przeprowadzić na przykład przed wielką okazją, na przykład uroczystością rodzinną, ślubem, weselem - wtedy, kiedy zależy Ci na perfekcyjnym wyglądzie Twojej fryzury. Laminowanie warto stosować także na co dzień, bo jest świetnym sposobem na regenerację włosów zniszczonych. Tym sposobem włosy stają się dużo zdrowsze i chronione przed uszkodzeniami mechanicznymi. 

Jak przeprowadzić domowy zabieg laminowania włosów?

Domowy zabieg laminowania włosów warto przeprowadzić żelatyną, która podobnie jak keratyna zawiera kolagen, który zamyka łuski włosa. Tworzy na nich także warstwę ochronną. Do przygotowania laminatu potrzeba 2 łyżek żelatyny, 4 łyżek gorącej wody i 2 łyżek ulubionej odżywki lub olejku. Po rozpuszczeniu żelatyny w wodzie należy dodać do niej odżywkę lub olejek i wymieszać. Ciepłą, kremową mieszankę należy nakładać na dokładnie oczyszczoną głowę. Laminat należy wcierać w poszczególne pasma włosów, bardzo dokładnie i skrupulatnie. Po pokryciu mieszanką wszystkich pasm, należy owinąć głowę folią i ręcznikiem. Po około 45 minutach spłucz laminat i umyj włosy. 

Jak często trzeba powtarzać zabieg?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, jak często należy powtarzać zabieg domowego laminowania włosów. Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Ogólnie przyjmuje się, że zabieg może być wykonywane nie częściej niż co 3 tygodnie. Należy więc obserwować swoje włosy i reagować w momencie, kiedy są jeszcze zdrowe, ale już zaczynają tracić swój blask.

Laminowałyście kiedyś włosy?

Czytaj dalej