czwartek, 27 listopada 2014

Evree - regenerujący krem do rąk Max Repair

Muszę zacząć pisać pracę licencjacką, ale jakoś nie mogę się zebrać. Ktoś powinien zasadzić mi mocnego kopniaka, to może w końcu napisałabym ten pierwszy rozdział. A wracając do notki to... Chciałam dziś napisać kilka słów na temat kremu do rąk Max Repair marki Evree.


Mimo, że kremy do rąk stosuję niechętnie, to ten stanowi u mnie wyjątek, bo używam go w miarę systematycznie (co uwierzcie, w moim przypadku jest dość dziwne). Serum ma czerwone, rzucające się w oczy opakowanie - swoją tubkę postawiłam w łazience i dzięki właśnie tej czerwieni pamiętam o jego używaniu. Poza tym, myślę, że dla kobiet, które noszą kremy w torebkach, odnalezienie go w odmętach dziwnych babskich rzeczy stanie się prostsze.

Zamknięcie na 'klik', otwiera się i zamyka bez problemu. Krem stawia się "na głowie", dzięki czemu serum zawsze jest na początku i od razu po naciśnięciu wylatuje z opakowania. Konsystencja jest biała, kremowa, lekka i puszysta, która dobrze się rozprowadza i szybko wchłania, nie pozostawiając tłustego czy lepkiego filmu na dłoniach.


Zapach delikatny, świeży, jednak z niczym konkretnym mi się nie kojarzy, abym mogła go Wam go czegoś porównać. Jeżeli chodzi o działanie, to nawilża na przyzwoitym poziomie. Skóra po stosowaniu jest gładka i miła w dotyku. Efekt nie jest chwilowy, a systematyczne używanie prowadzi do trwałych efektów. Ja używałam go 1-2 razy dziennie, praktycznie codziennie i muszę przyznać, że się spisał. Jednak mimo, iż jest to seria MAX Repair nie wiem czy poradziłby sobie z bardzo wymagającymi dłońmi- pozostaje mi tylko głęboko w to wierzyć. W składzie ma dużo fajnych składników jak np. mocznik, olej awokado, masło shea, glicerynę roślinną czy olejek arganowy.


Cena jest przystępna, dostępność dobra. Krem możemy kupić m.in. w Rossmannie, Hebe, Naturze czy Super-Pharm.

Znacie produkty Evree?
Czytaj dalej

wtorek, 25 listopada 2014

BingoSpa- Szampon Borowinowy i 5 ziół

Na dworze coraz zimniej, aż nie chce wystawiać się nosa poza drzwi. Jednak czasem trzeba i raczej miło nie jest. Ale jest też tego jakiś plus- jest czas na napisanie kilku recenzji. Dziś chciałam napisać o szamponie borowinowym i 5 ziół od BingoSpa.


 Szampon zamknięty jest w smukłej, przezroczystej butelce, która posiada skromną, ale moim zdaniem ładną grafikę. Przezroczystość pozwala nam kontrolować zużycie, więc plus za to. Zamknięcie na klik, nie ma problemów z otwieraniem i zamykaniem. Konsystencja żelowa, o czerwonym zabarwieniu, dość gęsta.  Zapach borowinowy kojarzy mi się z jakimiś męskimi nutami, które nie każdemu mogą przypaść do gustu- wg mnie kwestia przyzwyczajenia. Zapach nie utrzymuje się na włosach.

Jeżeli chodzi o działanie, to nie mam mu nic do zarzucenia. Dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Nie przyśpiesza przetłuszczania. Nadaje połysku oraz nie sprawia, że włosy się puszą. Szampon wzbogacony jest w ekstrakty z pięciu ziół takich jak: rumianek, arnika, bluszcz, nagietek i jasnota biała. Są one dość wysoko w składzie, więc jak dla mnie super! Jeżeli chodzi o minusy, to jest nim na pewno to, że szampon słabo się pieni, trzeba wylać naprawdę sporo, aby zrobić pianę, co prowadzi do tego, że jest mało wydajny. Cena mogłaby być troszkę niższa biorąc pod uwagę wydajność. Ma w składzie sls, ale ten składnik jest chyba we wszystkich produktach BingoSpa- mnie nie przeszkadza.


Znacie borowinowe produkty BingoSpa?

Czytaj dalej

piątek, 21 listopada 2014

Wishlista kosmetyczna i nie tylko :D

Hej :*

Niebawem (mam nadzieję) na moje konto powinien wpłynąć zastrzyk gotówki, więc postanowiłam zrobić wishlistę, z której pozycje są mi niezbędne. Zawsze jak mam pieniądze i jadę na zakupy, kupuję kosmetyki/ubrania pod wpływem impulsu, bo w tej chwili mi się podobały, a dojeżdżam do domu i uznaję, że to jednak nie to. Dlatego wierzę, że dzisiejsze zestawienie rzeczy potrzebnych, uchroni mnie przez zbędnymi zakupami. Będzie to lista misz-masz, bo znajdą się na niej nie tylko kosmetyki.


KOSMETYKI:

 - Czarny lakier do paznokci,
- Tusz do rzęs,
- Czarny liner,
- Eveline- odżywka do paznokci 8w1,
- Perfumy David Beckham
- Pomadka Rimmel Lasting Finish by Kate Moss 02,
- Kallos Chocolate i Banan


INNE:
1. Nowy szalik/komin w jakimś ostrym kolorze + rękawiczki. Znalazłam coś takiego na Allegro, noszę się z zamiarem zakupu, ale jeszcze nie jestem do końca przekonana, bo zamiast rękawiczek, jest czapka ;p Jednak kolor podoba mi się (a jest jeszcze odcień różowy, który też kusi i zielony).
http://allegro.pl/komplet-zimowy-czapka-i-komin-neonowy-zolty-neon-i4810074668.html

2. Ładna pościel. Chciałabym coś oryginalnego, np. jakaś wilcza, albo ogólnie z motywem zwierzęcym, albo miasta: Np. Nowy York, Londyn, Paryż.
źródło


3. Woski Yankee Candle:
W moim woskowym pudełeczku powoli robi się smutno, więc muszę dokupić kilka wosków, korzystając z DDD.


 Wybór padnie na:
- Cranberry Ice
- Fruity Melon
- Black Cherry- KOCHAM <3
- Christmas Cookie
- Sweet Apple

4. Termofor
Najlepiej jakiś pluszowy.
http://home-you.com/167010388-20853-thickbox/Termofor-Reindeer.jpg
źródło

 5. Nowy portfel- najlepiej duży, na zamek.
Zdjęcie przykładowe, jeszcze nie zdecydowałam jaki będzie :D
http://img.szafa.pl/ubrania/0/016324370/1382272418/duzy-podwojny-portfel-damski.jpg







6. Torba na laptopa 17"- mam w domu kilka toreb, niestety za małe :(
 http://csimg.webkupiec.pl/srv/PL/00003052493/T/340x340/C/FFFFFF/url/krusell-coco-slim-case-.jpg

7. Nowy telefon- mój stłukłam, obecnie używam telefonu od przyszłej bratowej- ale nie ma to jak swój ;p
http://www.htc.com/managed-assets/shared/desktop/smartphones/htc-desire-300/marquee/htc-desire-300-en-slide-04.png

Postaram się tę wishlistę zrealizować jak najszybciej ;) Nie wiem z jakim skutkiem, okaże się ;) 


A jak tam Wasze listy życzeń?


_________________

Szukacie ostatnio czegoś odpowiedniego do swoich włosów? Czegoś co zminializuje icj wypadanie?
W takim razie zapraszam tu: novoxidyl.pl


Czytaj dalej

czwartek, 20 listopada 2014

BingoSpa- sól do kąpieli z mikroelementami- owoce tropikalne


Hej ;*

Ostatnio znalazłam sposób, jak móc częściej rozkoszować się zapachami oraz właściwościami różnych soli do kąpieli, nie tylko mocząc stópki w misce (bo nie mam wanny). Dlatego dziś napiszę Wam kilka słów o soli do kąpieli, którą wybrałam do testów od BingoSpa.

Informacje od producenta:
 Kąpiele z solą BingoSpa są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry. Sól dzięki zawartości mikro – i makroelementów w czystej postaci, które są dobrze przyswajalne przez skórę, wzmacniają i ujędrniają. Regularne kąpiele BingoSpa  zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawiają przemianę materii w komórkach oraz przyczynia się do regeneracji skóry. Wytworzona z naturalnej j soli kamiennej nasycona jest aromatem grejpfrutowym i olejkiem lemongrasowym, który działa przeciwalergicznie, przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo i uspokajająco. Kąpiel BingoSpa odświeża i nawilża.

Waga: 550 g
Cena: 6 zł (obecnie jest promocja i kosztuje 3,33 zł)


Moja opinia:
Niestety nie mam wanny, ubolewam nad tym, od kiedy zamieniliśmy ją na prysznic- życie. Jednak bardzo lubię sole i nie mogę po prostu tak z nich zrezygnować, dlatego przeważnie moczyłam w niej stópki, aby zmiękczyć skórę. Bieganie po domu z miskami, ręcznikami itp., zaczęło mnie powoli nudzić, więc pomyślałam, że może zacznę ją wsypywać do brodzika- i tak też zrobiłam ;) Po umyciu zatykałam brodzik, nalewałam trochę wody i wsypywałam sól. W tym samym czasie nakładałam odżywkę na włosy, którą musiałam trzymać 10 minut i tak o to w miłym aromacie owoców egzotycznych mijał mi ten czas ;)

Opakowanie:
 Duży, plastikowy słój, który czasem ciężko się zakręca, gdy sól oklei górną część opakowania.


Zapach:
Owoce tropikalne.

Niestety nie mogę stwierdzić jak sól wpływa na całe ciało- wybaczcie, bo nie testowałam jej w ten sposób. Mogę jednak śmiało stwierdzić, że bardzo fajnie zmiękcza stópki i przygotowuje je do dalszych procesów (peeling, tarka itp.). Po wysypaniu jej do brodzika/miski, wyczuwalny jest cudny zapach owoców tropikalnych- najbardziej wyczuwam grejpfruta. Sól barwi wodę na pomarańczowo- mam wrażenie, jakbym moczyła stópki w soku wieloowocowym- podobnie pachnie i wygląda. Jeżeli chodzi o skład, to nie znam się, jednak jest krótki, a to chyba dobrze. Zauważyłam w nim SLS, więc jego przeciwniczkom to raczej się nie spodoba, mi jednak jest obojętne:

Na widok ceny buzia się uśmiecha, bo uważam, że 6 zł, za ponad pół kilograma soli, to niedużo, biorąc pod uwagę jak miło spędza się z nią czas kąpieli. A teraz jest jeszcze w promocji, więc cena 3,33 zł jest jeszcze przyjemniejsza dla portfela. Jeżeli kogoś zainteresowała, to zapraszam looknąć: >>>KLIK<<<


Ostatnio kupuję coraz więcej soli do kąpieli i zastanawiam się jakie fajne sole możecie polecić?


Czytaj dalej

wtorek, 18 listopada 2014

Diamond Cosmetics- SHINELAQ Night in Vegas 081


Cześć :*

Odzyskałam starego kompa, a wraz z nim dostęp do wcześniejszych zdjęć, więc dziś mogę napisać Wam opinię o lakierze do paznokci Shinelaq otrzymanym od Diamond Cosmetics.

Informacje od producenta:
Błyszczące, nasycone, szybkoschnące lakiery do paznokci. Kolory takie same jak lakier hybrydowy Semilac i żel kolorowy GeltaQ. Może służyć do uzupełnień lakieru hybrydowego. Trwałość do 7 dni.

Pojemność 6 ml 


Moja opinia:
Tak jak lakier spodobał mi się na stronie, tak na paznokciach bardzo mnie rozczarował Przy wersji Glitter Indigo wyczułam, że nie są to typowe lakiery, które znam. Intensywniej "pachniały" i były znacznie gęstsze, jednak Night in Vegas pobił wszystkie na głowę ;p Bardzo ciężko mi się nim malowało, był gęsty, że przy maczaniu w buteleczce miałam nawet problemy, bo ciągnął się.

Pomyślałam, że warto mordować się dla późniejszego efektu, jednak i po pomalowaniu nie było za dobrze. Brokat na paznokciach był widoczny bardzo źle, bo był zamazany lekką, czarną warstwą i wyglądało to jak zważony lakier, zresztą zobaczcie sami. Miało być tak:

http://qms.com.pl/userdata/gfx/25b0d0631094d696393ccf877335d52f.jpg 
A wyszło tak:

Lakier zmyłam od razu, źle się z nim czułam. Chciałam zobaczyć lakier na stronie producenta, ale już nie mają tej serii :( Plus jaki dostrzegam, to etykietki na nakrętce, które pokazują nam kolor lakieru (mimo, że nie jest on jak w rzeczywistości) i jego nazwę, co ułatwi odnalezienie go wśród innych koszyczków.

Lakierem Glitter Indigo byłam zachwycona, Night in Vegas nie spełnił moich oczekiwań- żałuję, bo wydawało mi się, że to może być hicior.


Znacie lakiery Shinelaq?


Czytaj dalej

poniedziałek, 17 listopada 2014

Gumki Invisibobble- hit czy kit?

Cześć ;)

Skuszona wieloma pozytywnymi opiniami o gumkach Invisibooble, zdecydowałam się na ich kupno. Niestety ten zakup do najlepszych w moim życiu nie należy. Dlaczego? Zapraszam do czytania.


Informacje od producenta:
  • Nie pozostawia śladów po noszeniu na włosach, nie odciska się.
  • Nie powoduje bólu.
  • Jest delikatna dla włosów, nie niszczy ich, nawet używana codziennie.
  • Jest idealna do wszystkich rodzajów włosów.
  • Może być noszona jako bransoletka na rękę.
  • Jest wodoodporna i wytrzymała. 

Ilość w opakowaniu: 3 sztuki
Cena opakowania: 15 zł ( 5 zł/szt.)

Moja opinia:
 Gumki kupiłam nie zastanawiając się długo. Skoro wszyscy tak je chwalili, to chyba muszą być dobre- myślałam. Jednak już po pierwszym ściągnięciu wiedziałam, że się nie polubimy. Gumka na ogół prezentuje się ładnie, jest mała, ładnie zwinięta, jednak już po pierwszym zdjęciu robi się z niej jedna wielka plątanina. Bardzo się rozciąga i już nie nadaje się (jak proponuje producent) jako bransoletka, bo wyglądałaby bardzo nieestetycznie (gumkę zgubiłam, więc niestety nie mam zdjęcia jak wygląda po kilku noszeniach).

Zawsze miałam dużo włosów na głowie i gumka niestety nie jest w stanie ich utrzymać, mimo, że jest ciasno związana- kucyk opada. Ze ściąganiem też nie jest tak kolorowo. Wyrywa mniej włosów- to fakt, ale nie można ściągnąć jej jak normalnej gumki, trzeba ją odplątywać- gdybyśmy tak postępowali z normalnymi gumkami też włosów wyrywałoby się mniej. Po ok. 5 założeniach na włosy zauważyłam, że w miejscu "sklejenia" gumki widać dość spore pękniecie. Zakładam, że po kolejnym założeniu już by pękła. Wysłałam jedną gumkę koleżance, której gumka nie wytrzymała kilku dni, więc nie wierzę w zapewnienia producenta o trwałości produktu. Cena za wysoka w porównaniu do jakości.

Dostrzegam w niej jednak jakieś plusy jak np. brak uczucia ściągnięcia włosów, napięcia oraz duża gama kolorystyczna- jednak nic poza tym.

Podsumowując: Drogie, niewytrzymujące kilku dni gumki, które ciężko ściąga się z włosów i po jednym założeniu wyglądają bardzo nieestetycznie, jednak nie powodują uczucia ściągnięcia skóry i mają ładne kolory. Mimo wszystko, jestem na NIE!


Znacie gumki Invisibobble? Jak spisały się u Was?
 

Czytaj dalej

czwartek, 13 listopada 2014

Iperfumy vs. Rossmann - zestawienie cenowe perfum dla NIEGO

Cześć :*

Przyszła pora na drugą część zestawienia cenowego perfum Iperfumy vs. Rossmann, tym razem zaszokuję Was cenami męskich zapachów ;) Dla przypomnienia, podaję link zestawienia DLA NIEJ.

Pewnie wiele osób kupuje swojej drugiej połówce perfumy na różne okazje. Niebawem Mikołajki, więc myślę, że warto zapoznać się z tym zestawieniem, aby podarować chłopakowi ładny zapach, oszczędzając przy tym niemałe pieniądze (które można przeznaczyć na zakup czegoś dla siebie hihi).


1. Bruno Bannani Magic Men
 `Magic Man` wyraża pełnię czaru, humoru i swobody oraz magicznie podkreśla charyzmę mężczyzny. Ten niezwykły aromat przyciąga kobiety swoją nowoczesnością i świeżością, emanuje magią. Jest wyrazisty, orzeźwiający, zdecydowany i w pełni wyjątkowy. Stanowi doskonałe uzupełnienie mężczyzny, który uwielbia być męski, a jednocześnie doskonale rozumie kobiety.
 
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: kadzidło, kardamon, ziele angielskie
- nuta serca: cyklamen, kakao, nagietek
- nuta bazy: bursztyn, indonezyjska paczula, nuty drzewne
   

 
Za 50 ml perfum zapłacimy:

Na stronie iperfumy: 72,64 zł

W Rossmannie*: 104,99 zł

Różnica: 32,35 zł
      
2. Brunno Bannani Absolute Man
Zapach Absolute Man to esencja uwodzenia bez wysiłku. Zapach daje zastrzyk musującej energii pochodzącej z akordów energetycznego napoju opartego na bazie orzeźwiających owoców i przypraw. Wprawia on mężczyznę w nastrój przyjemnych, pozytywnych wibracji. Po chwili ten przypływ energi jest wzmocniony silną, nieodpartą zmysłowością bogatych nut bursztynowo-drzewnych. Cała kompozycja zapachowa wyraża charakter swobodnej pewności siebie, która tak bardzo urzeka kobiety.  Z Absolute Man – nowym, męskim zapachem bruno banani każdy mężczyzna może być absolutnie męski i żadna kobieta mu się nie oprze.Odpowiednie narzędzie i postawa uczynią z każdego faceta atrakcyjnego i uwodzicielskiego Absolute Man

 
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: grejpfrut, mandarynka i czarny pieprz; 
- nuta serca: liść fiołka i konwalia; 
- nuta bazy: fasolka tonka, wanilia, Żywica bursztynowa i nuty drzewne.
  
Za perfumy zapłacimy:

Na stronie iperfumy (75 ml): 89,15 zł

W Rossmannie*(50 ml): 104,99 zł
Różnica: 15,84 zł + 25 ml więcej

3. David Beckham Intimately
Nowoczesny drzewno-korzenny zapach z nutami ciepła i zmysłowości. Intensywny, świeży i promieniujący w nucie głowy, delikatny i jednocześnie seksowny w nucie serca oraz bogaty i zmysłowo intymny w nucie bazy.

Nuty zapachowe:
- nuta głowy: bergamotka, skórka grapefruita, kardamon
- nuta serca: fiołki, gałka muszkatołowa, anyżek gwiaździsty
- nuta bazy: drzewo sandałowe, patchouli, biała ambra 
   

Za perfumy zapłacimy:

Na stronie iperfumy (75 ml): 53,20 zł

W Rossmannie (30 ml)*: 77,99 zł
Różnica: 24,79 zł + 45 ml więcej - ten zapach kupowałam już wielokrotnie, dla taty, brata, chłopaka. Ogólnie uważam, ze Beckham ma ładne zapachy :D

4. Playboy Malibu
 Długą, piaszczystą plażą przechadza się opalony i atletyczny Malibu Playboy, dusza nadmorskich imprez. Jeśli akurat nie pływa na desce surfingowej czy wypoczywa nad brzegiem basenu, to z pewnością ujrzymy go szalejącego terenówką SUV. Podziwiany za swoją elegancję i wyczucie stylu nie rusza się bez dwóch ulubionych `akcesoriów`- okularów słonecznych od słynnego projektanta i pięknej kobiety. Malibu Playboy to aromatyczna kompozycja.
Marka Playboy cieszy się sławą i fascynuje, dzięki swojemu stylowi, charyźmie i uwielbieniu dla luksusu. Pokazuje, że każdy mężczyzna ma szansę posiadać świetny samochód, dużo pieniędzy czy trafić na rozkładówkę najbardziej poczytnych czasopism. Filozofia marki opiera się na prostej zasadzie: zabawę należy traktować poważnie. Wybierając odpowiedni zapach powinniśmy dostrzec, jakie wartości Playboy`a w nas przeważają i pozwalają czuć się pewnie. Wystarczy tylko przeobrazić się ze zwykłego, grzecznego chłopca w uwodzicielskiego Playboy`a.

 
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: cytrus, jabłko, mięta, bujna zieleń, werbena, neroli
- nuta serca: cedr, jaśmin, kolendra, irys
- nuta bazy: piżmo, bób tonka, drzewo sandałowe, drzewo kaszmirowe.
  
Za 100 ml perfum zapłacimy:

Na stronie iperfumy: 31,60 zł

W Rossmannie*: 54,99 zł
Różnica: 23,39 zł 
     
5. Kelvin Clein Euphoria
 Ogromny sukces damskich perfum Euphoria Calvina Kleina skłonił firmę do wypuszczenia wersji dla mężczyzn.
Euphoria Men to kompozycja o wyraźnych nutach orientalnych, łącząca składniki świeże i orzeźwiające z bogatą głębią. Imbir, narkotyczna paczula i kremowy akord zamszu tworzą oryginalny zapach. Flakonik zaprojektował Fabien Baron. Perfumy reklamuje kanadyjski model Andrew Stetson. Euphoria Men to prowokujący, sensacyjny zapach dla intrygującego, prawdziwego mężczyzny.

Nuty zapachowe:
- nuta głowy: koktajl imbirowo-pieprzowy, zapach kropli deszczowych, owoc sudachi.
- nuta serca: czarna bazylia, cedr, hydroponiczna szałwia
- nuta głębi: akord kremowo-zamszowy, uzależniająca paczula, brazylijskie drzewo czerwone, czysta ambra
  
Za 100 ml perfum zapłacimy:

Na stronie iperfumy: 132,71 zł

W Rossmannie*: 296,63 zł
Różnica: 163,92 zł - Różnica kolosalna, za którą można kupić drugi flakonik perfum ;) Rossmann nie sprzedaje tego zapachu w takiej pojemności, ale cena za 100 ml była napisana na stronie.

Kelvin Clain powalił wszystkie pozycje na kolana ;) Jest jeszcze dużo takich perełek, w których różnica cenowa wynosi ponad 30 zł, ale to już zapraszam Was do samodzielnego wglądu ;)

* ceny perfum Rossmannowskich pochodzą ze strony sklep.rossnet.pl

Znacie któryś z tych zapachów?
Czytaj dalej

środa, 12 listopada 2014

Verbena- ziołowe cukierki o smaku melisy, szałwii i dzikiej róży.

Cześć ;)

Z rana od razu na słodko, bo gośćmi dzisiejszego wpisu będą ziołowe cukierki Verbena ;) Firma sprawiła mi wielką niespodziankę, kompletnie nie spodziewałam się przesyłki i to jest w tym najfajniejsze.

Informacje od producenta:

ZDROWA PRZYJEMNOŚĆ
Nawet słodycze mogą mieć swoje miejsce w prawidłowym odżywianiu i stylu życia, pod warunkiem, że zjadamy je w odpowiedniej ilości. Jednak dziś już nie wystarczy, aby cukierek „tylko” smakował. Oczekujemy od niego czegoś więcej i to w pełni zasłużenie.  Wszystkie cukierki Verbena zawierają bardzo wartościowe wyciągi z ziół leczniczych, które różnią się składem w zależności od smaku. Te unikalne zestawy tworzą zioła i rośliny, dobierane na podstawie badań prowadzonych na szeroką skalę. Wszystkie zioła i rośliny pochodzą z czystych ekologicznie regionów górskich. Działanie roślin, zastosowanych w wyciągach to przeciwdziałanie najczęstszym chorobom. Zioła i rośliny wpływają korzystnie na nasz organizm, chroniąc przed chorobami dróg oddechowych, podnosząc odporność, poprawiając trawienie, działając antydepresyjnie i działając antytoksycznie.
Sztuk: 10
Cena: 1,89 zł
  
Moja opinia:
W ramach słodkiej niespodzianki, dostałam 6 takich dropsów z cukierkami. Szałwię spróbowałam od razu, więc nie załapała się do zdjęcia. Wszystkie cukierki są w nowych, poręcznych idealnych do torebki opakowaniach. Łatwo się je otwiera. Cukierki owinięte są w papierek, dlatego nie sklejają się z pozostałymi.
 Kupić je możemy za dość niską cenę, bo jest to niecałe dwa złote. Występują w kilku wersjach smakowych, m.in.: szałwia, melisa, dzika róża, lipa, anyż, pinia, głóg i są dobrze dostępne (widzę je praktycznie w każdym markecie). Ziółka od zawsze kojarzą mi się z czymś niedobrym, gorzkim, a dzikiej róży to już w szczególności nie lubię, a tu taka miła niespodzianka. Znienawidzony smak zostawiłam na sam koniec i okazał się najlepszy z całej trójki- pozostałe również były smaczne, ale nie tak :) Cukierki są twarde, ale jak chwile potrzymamy je w buzi, robią się mięciutkie i po lekkim zgniecieniu, wypływa z nich nadzienie.

Cukierki Verbena wcinam już od wielu lat, ale przeważnie sięgałam po szałwię lub pinię. Smak dzikiej róży był mi obcy, a od kilku dni stał się moim zdecydowanym ulubieńcem.

A Wy jaki smak lubicie najbardziej?

Czytaj dalej

wtorek, 11 listopada 2014

Przesyłki z ostatnich dni! :)


Hej ;*

Dawno nie było posta paczuszkowego, a ostatnio listonosz często mnie odwiedza, więc dziś pora pochwalić się, co takiego mi przybyło ;)

 
 Druga, krótkim czasie, współpraca z BPS. Nie było nadziei, że poprzednia paczka jeszcze do mnie dojdzie, więc firma pozwoliła wybrać mi kolejną i takim oto sposobem, moje paznokciowe przybory wzbogaciły się o:
- płytkę do stempli,
- stempel do odciskania wzorków,
- karuzelkę z ćwiekami
- pędzle do paznokci


Zostałam wybrana do testów BingoSpa już drugi raz, dlatego bardzo się cieszę i do przetestowania wybrałam sobie:
- żel pod prysznic z minerałami z Morza Martwego,
- płyn do higieny intymnej z jedwabiem,
- mleczko do mycia twarzy i szyi z jedwabiem,
- żel pod prysznic- alga i wanilia,
- szampon do włosów, borowinowy i 5 ziół,
- sól do kąpieli, grejpfrut i olejek lemongrasowy.

3. Evree
Któregoś dnia, odezwała się do mnie miła Pani Iwona i zaproponowała współpracę. O marce Evree czytałam dużo dobrego na waszych blogach, szczególnie wiele o olejkach. Zgodziłam się na współpracę i do testów dostałam:
- balsam regenerujący,
- regenerujący krem do rąk.


Nawiązałam współpracę z sympatyczną Moniką, która przesłała mi do testów 3 kosmetyki Oriflame:
- krem pod prysznic,
- krem do rąk,
- antyperspirant

Zgłosiłam się do rozdania u Angeliki, bo nagroda wydała mi się dość ciekawym gadżetem. Udało mi się wygrać, jako jedna z trzech osób mogłam wybrać sobie etui na kartę zbliżeniową. Jest to specjalne etui na dokumenty, uniemożliwiające kopiowanie danych z kart. Moja karta już wygodnie się w tym etui ulokowała.


Przesyłka niespodzianka od Verbeny. Dostałam 6x cukierki o smaku: szałwii, dzikiej róży i melisy + nerkę. Dzika róża szczególnie przypadła mi do gustu :) Ogólnie, już prawie ich nie ma, jutro będziecie mogli poczytać o nich więcej ;)

6. Yodeyma
 

Zamówiłam sobie drugą próbkę z Yodeymy- przyszła jeszcze szybciej niż ostatnia, także się cieszę, bo... Zapach Celebrity jest obłędny :)

 I to byłoby na tyle ;) Dużo testowania przede mną :)

Buziaki :*
Natalia

Czytaj dalej

poniedziałek, 10 listopada 2014

Iperfumy vs. Rossmann - zestawienie cenowe perfum dla NIEJ

Hej ;)

Często buszując po Rossmannie napotykam zapachy, które bardzo chciałabym mieć, ale... Skutecznie od ich zakupu odstrasza mnie astronomiczna cena. Często przeglądam perfumy na iperfumy.pl i w większości przypadków różnica cen jaka występuje pomiędzy tymi 'sklepami' jest szokująca. Dlatego postanowiłam przygotować kolejne zestawienie, tym razem zapachów dla NIEJ, bo być może kogoś z Was ta różnica cen zainteresuje i zachęci do zakupu i oszczędności.

1.       Lady Gaga `Fame`
- to pierwsza woda perfumowana o czarnym kolorze, która po rozpyleniu na ciało nie zostawia śladów.
Perfumy Lady Gaga `Fame` koncentrują się wokół trzech głównych akordów: ciemnego, zmysłowego oraz jasnego. Inspiracją dla ciemnego były owoce Belladony. Z ciemnej otchłani zapachu wyłania się bogaty akord zmysłowości. Przepełniony jest kapiącym miodem, szafranem oraz nektarem z moreli. Ostatnie, jasne tony to wonny bukiet zgniecionych kwiatów tygrysiej orchidei oraz jaśminu sambac, które uosabiają ponadczasowe piękno.

http://wizaz.pl/kosmetyki/foto/54684_250.jpg 
 Kategoria: kwiatowo - owocowa
Nuty zapachowe: belladonna, morela, miód, szafran, orchidea tygrysia, jaśmin sambac, kadzidło

Za 30 ml perfum zapłacimy:
Na stronie iperfumy: 58,86 zł
W Rossmannie*: 114,99 zł
Różnica:  56,13 zł- więc mogę śmiało powiedzieć, że różnica starczyłaby niemal na pokrycie kosztów drugiego flakonu Feme.


2. Bruno Banani Dangerous Woman
 `Dangerous Woman` marki Bruno Banani to orientalno - waniliowe perfumy dla kobiet. Zostały wydany w 2013 roku. Nutę głowy stanowi czarna porzeczka; nutami serca są nuty kwiatowe i mleko kokosowe; nutami bazy są absolut z wanilii i heliotrop.

 
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: czarna porzeczka
- nuta serca: nuty kwiatowe, mleko kokosowe
- nuta bazy: wanilia, heliotrop

Za 40 ml perfum zapłacimy:
Na stronie iperfumy: 72,39 zł
W Rossmannie*: 119,99 zł
Różnica:  48,04 zł

3. Playboy Play it Spicy
 Orientalno-kwiatowy zapach dla kobiet z 2010 roku. Jeden z trójki nowych zapachów Playboya. Tak pachnie wielka wygrana w kasynie.
 
 Nuty zapachowe:
- nuta głowy: czerwone jagody, owoc granatu, koktajl Bellini,
- nuta serca: lilia, heliotrop, kwiat pasji,
- nuta głębi: ambra, drzewo sandałowe, wanilia


Na stronie iperfumy za 75 ml zapłacimy: 30,55 zł
W Rossmannie* za 50 ml zapłacimy: 39,99 zł (w promocji)
Różnica: 9,44 zł + 25 ml więcej


4. Mexx Fresh

Odświeżająco dekadenckie – tak scharakteryzować można nowe, soczyste i kobiece perfumy o wodnej nucie zapachowej, które dają poczucie chłodnej i delikatnej mgiełki. Składniki tego zapachu to prawdziwa pełnia i bogactwo – począwszy od królewskiej lilii wodnej i pełnego elegancji drzewa cedrowego, które tworzą nuty bazowe, po zmysłowy kwiat jedwabiu w jego sercu. Zielona mandarynka, będąca nutą głowy, nadaje całości zaskakująco kobiecy, ożywczy, emanujący świeżością charakter. MEXX `Fresh` dla kobiet to prawdziwie świeży, olśniewający i nowoczesny zapach.

 
 Nuty zapachowe: lilia wodna, drzewo cedrowe, kwiat jedwabiu, zielona mandarynka

Na stronie iperfumy za 30 ml zapłacimy: 44,80 zł
W Rossmannie* za 15 ml zapłacimy: 68,99 zł
Różnica: 24,19 zł + 15 ml więcej

5. Calvin Klein Truth
'Truth' urzeka prostotą opakowania, a sam zapach przypomina swoją lekkością i świeżością wiosenny poranek. 'Truth' należy do tych rzadkich perfum, które łączą w sobie niezwykłą delikatność z wszechogarniającą zmysłowością.
 
Kategoria: orientalno-drzewna.
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: cytryna, bergamotka, bambus
- nuta serca: sandałowiec, peonia
- nuta bazy: wanilia, biała ambra.

Za 100 ml zapłacimy:
Na stronie iperfumy: 99,45 zł
W Rossmannie*: 199,99 zł
Różnica:  100,54 zł 

Jak widzicie, czasem nie warto przepłacać w stacjonarnych drogeriach, bo w tych internetowych można upolować perełki w naprawdę świetnych cenach, a dowodem jest te zestawienie. Trzeba zapłacić za wysyłkę- to fakt, ale w większości przypadków i tak wiele zostaje, mimo wszystko, w kieszeni, a zakupy zostaną nam dostarczone pod sam nos- to fajna opcja, szczególnie przed Świętami, kiedy znamy dany zapach, a nie mamy najzwyczajniej w świecie czasu iść i go zakupić. Polecam zapoznanie się z innymi cenami damskich zapachów na iperfumy.pl- na pewno przeżyjecie jeszcze nie jedno zaskoczenie :)

Pozdrawiam,
Natalia



Czytaj dalej

sobota, 8 listopada 2014

Oriflame The ONE Colour Stylist- pomadka FUCHSIA


Gościem dzisiejszego posta będzie pomadka Oriflame, którą dostałam od pewnej miłej blogerki :* Piszę ten pościk z przyjemnością, ponieważ jestem oczarowana jej kolorem.

Informacja od producenta:
Wielofunkcyjna pomadka o bogatej i długotrwałej intensywności koloru i lśniącym wykończeniu. Formułą Flexi Wax Blend sprawia, że usta są nawilżone, a odżywcze masło shea i mieszanka olejków roślinnych zwiększają uczucie komfortu. 


Moja opinia:
Już dawno nie zachwycałam się tak żadną pomadką jak tą. Opakowanie jest plastikowe, fioletowo złote, solidne, nie otwiera się w torebce. Zaliczyło kilka upadków i wciąż jest całe, więc to dobrej jakości plastik. 

Kolor:
Piękna, intensywna fuksja.

Sama nie wiem od czego mam zacząć ;p Może od tego pięknego koloru? Cudowna fuksja, która już po pierwszym pociągnięciu na ustach daje świetny efekt. Do tego jest trwała, po starciu zostaje delikatny, fajny kolor.
Na pewno nie wysusza ust, mogę nawet powiedzieć, że delikatnie je nawilża. Nie podkreśla suchych skórek. Ma fajną konsystencje, która świetnie 'sunie' po ustach. Nie zbiera się w kącikach. Trwałość jest na średnim poziomie, co 2-3 godziny trzeba ją poprawić. Widać, że usta były malowane, ale kolor nie jest tak intensywny, jaki w niej akurat lubię.  Opakowanie jest solidne, spadła mi kilka razy (cała ja!) i nie ucierpiała. Kolorystyka też fajna. Szminka chowa się w całości, co zapobiegnie ewentualnemu uszkodzeniu przy zamykaniu jej. 

 A teraz pokażę Wam to, co najlepsze, czyli efekt:


Nigdy nie czułam się dobrze w takich ostrych kolorach. Zawsze szłam w stronę beżu, nude, lekkich brązów. Jednak odkąd pierwszy raz jej użyłam (czyli jakiś miesiąc temu, albo troszkę więcej), pokochałam ją od razu. Czuję się w niej bardzo kobieco.

Znacie szminki The One Colour by Oriflame? Co o nich myślicie?



Czytaj dalej