wtorek, 6 grudnia 2016

SHINYBOX - Dobra partia - Listopad - minirecenzje

Bardzo lubię ten moment, kiedy zasiadam do laptopa i zaczynam pisać mini recenzje z pudełek. Cieszy mnie to ponieważ to dla mnie ważne, że mogę przekazać Wam kilka informacji (w tym przypadku krótkich recenzji) na raz. Dobra partia zrobiła świetne wrażenie na wielu Shinies, inne ciekawiła mniej. Sądząc po Waszych komentarzach pod Openboxem, wielu osobom zawartość przypadła do gustu, ale znalazły się też osoby, których to pudełku by nie zadowoliło. A jakie zdanie na jego temat mam ja?



#1 BEAUTYBLENDER - GĄBECZKA BLOTTERAZZI - jest to gąbeczka w kształcie łezki pochłaniająca nadmiar sebum. Muszę przyznać, że jest to dla mnie najciekawszy punkt tego pudełka (trafiłam na Szczęśliwe pudełko). Swojego czasu było wielkie "bum" na jajeczka do podkładu tej samej marki. Ja jednak nigdy się na nie nie skusiłam, bo aplikowanie podkładu za pomocą gąbki mi nie wychodzi. Cieszę się, że mam szansę poznać markę z nieco innej strony. Pełną recenzję produktu znajdziecie TU.

#2 MOLLON PRO - UTWARDZAJĄCY LAKIER DO PAZNOKCI - odkąd wykonuję manicure hybrydowy wszelka obecność w pudełkach lakierów niezwiązanych z hybrydami nie do końca mi odpowiada. Z pewnością jest też wiele osób subskrybujących pudełka, które z kolei nie miałyby co zrobić z hybrydą, dlatego bardzo cieszyłabym się, gdyby w przyszłości lakiery zostały zastępowane produktem bardziej ogólnym, który ma większa szanse na wpasowanie się w gusta Shinies. Tym razem miałam trochę pecha, bo nie dość, że trafiłam na lakier, to jeszcze w perłowym odcieniu - a takich nie znoszę! Mimo to kolor jest całkiem ciekawy i oryginalny, bo ani to róż, ani fiolet - taka mieszanka. Z trwałości lakierów Mollon Pro, byłam zawsze zadowolona, więc myślę, że i ten nie zawiedzie.


#3 DELAWELL - SŁODKIE MASŁO DO CIAŁA SWEET&NATURAL - bardzo dużo radochy sprawiło mi masełko Delawell, ponieważ ja uwielbiam wszystko co cytrusowe - taki paradoks, bo mam alergię na cytrusy, więc jem je naprawdę sporadycznie i w maleńkich ilościach, dlatego potrafię docenić fajnego cytrusa. Masełko ma świetną konsystencję, która jest zbita, ale w kontakcie z ciepłem rąk fajnie się roztapia i przyjemnie rozprowadza. Pachnie niczym cytrynowa mamba. Na drugim miejscu w składzie ma masło kakaowe (na pierwszym jest oczywiście woda). Dalej w składzie bardzo dużo olejków. Masełko szybko się wchłania, ale zostawia na skórze delikatną powłoczkę. Nie jest ona tłusta czy nieprzyjemna, w niczym nie przeszkadza, nie klei się. Daje świetne nawilżenie i otula cudnym zapachem.


#4 STENDERS - ŻURAWINOWY ŻEL POD PRYSZNIC -  nie kryję zadowolenia, że po otwarciu pudełka, moje oczy ujrzały kolejny produkt Stenders. Miałam już z tej firmy pomadkę i krem do rąk - oba kosmetyki sprawiły się świetnie, a że w żelach pod prysznic nie jestem wybredna, wiedziałam, że i tym razem będzie dobrze. Nie pomyliłam się. Zapach żelu jest owocowy, ale bardzo delikatny i przyjemny. Miniaturka starczyła mi na 2 użycia, więc nie powiem za wiele. Produkt dobrze się pieni, jak już wspomniałam ładnie pachnie i dobrze oczyszcza skórę z codziennych zabrudzeń. Mam nadzieję, że kiedyś w pudełku znajdę jeszcze jakiś produkt tej marki, ale w opakowaniu pełnowymiarowym.


#5 ELFA PHARM - MYDŁO DO TWARZY I CIAŁA VIS PLANTIS - w pudełku dostępne były dwa warianty - mydło lanolinowe i biszoptowe. Mi trafilo się mydełko lanolinowe. Nie za bardzo cieszę się, kiedy w pudełkach pojawiają się mydła, ponieważ nie używam ich w takiej formie. Oddalam je mamie. Kosmetyk ma delikatny, jakby dziecięcy zapach, co jest przyjemne. Oczyszcza w sposób delikatny nie napinając skóry. Wzbogacone jest olejem z oliwek i substancją aktywną. 


#6 DELIA - BŁYSZCZYK DO UST GLAMOUR LIQUID COLOR - błyszczyk do ust od Delia trafił mi się w odcieniu nude i mimo, że to tylko błyszczyk, to trochę odznacza się na ustach tym kolorem, a mi takie jasne kolorki nie pasują, więc również oddałam go mamie. Konsystencja przyjemnie rozprowadza się po ustach. Błyszczyk nie podkreśla suchych skórek. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet trochę nawilża usta.


#7 CONSTANCE CARROLL - PUDER PRASOWANY COMPACT REFILL - otwierając wieczko martwiłam się, czy aby odcień pudru będzie dla mnie odpowiedni, bo ja jestem raczej z tych bladolicych. Początkowo wydał mi się ciemny jednak kiedy użyłam go na twarzy już mi się tak nie wydawało, bo nie odróżniał się zbytnio, a fajnie zmatowił skórę i utrwalił makijaż.



#8 QBOX - HERBATA SMAKOWA IDEALNY PORANEK - tak jak nie cieszę się z obecności mydeł w pudełku, tak herbatki zawsze widuję tam z miłą chęcią. Nie lubię kawy, ale za to jestem uzależniona od herbaty, więc piję ją w dużych ilościach. Herbata prezentuje się świetnie, ma ładne opakowanie i fajną nazwę. Świetnie komponuje się ze śniadankiem, jest bardzo smaczna.

Co sądzicie o tym pudełku?

14 komentarzy

  1. Takiej herbatki bym się napiła, ciekawe czy faktycznie sprawia, że poranek jest idealny ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawartość nawet fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale fajna zawartość pudełeczka ;) Chętnie bym się tym zaopiekowała haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. również herbatkę bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  5. box nie najgorszy. ja tylko raz zamawiałam shinybox. może sie kiedys jeszcze skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kolorek lakieru. Chętnie wypróbowałabym to masełko do ciała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Duzo tego ;) jestem ciekawa gąbki, lubie takie gadżety kosmetyczne

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten puder był moim pierwszym w życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja również trafiłam na gąbeczkę, ogólnie to chyba najlepsze pudełko Shiny ever :D

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kolor lakieru, w moim pudełku nie było tej gąbki BLOTTERAZZI ale ale już do mnie idzie zamówione jajko BB

    OdpowiedzUsuń
  11. Masełko i żel pod prysznic mam ochotę poznać osobiście :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze że dla mnie zawartość taka średniawa ;((
    Od dawna nie zamawiam shinyboxa, ostatnio kusiły mnie cuteboxy :D hehe
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny lakier :D Ciekawy kolorek.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...