wtorek, 27 czerwca 2017

Tosave - urocze, kolorowe i eleganckie pędzelki

Odkąd po raz pierwszy zobaczyłam te piękne, kolorowe pędzelki wiedziałam, że prędzej czy później stanę się właścicielką jakiegoś setu. Prawdę mówiąc, nie pomyliłam się, ponieważ od jakiegoś miesiąca, te poniższe, raczą moje oczy każdego dnia. Są one tak piękne, że po prostu żal ich używać, rewelacyjnie spisują się jako gadżety do kompozycji na zdjęciu. Jakby nie było, nie takie jest jednak ich przeznaczenie, dlatego z wielkim bólem używałam ich do wykonywania różnych makijaży. Żal mi było używać tego pięknego, jasnego włosia do moich brązowych cieni, ale jak mus, to mus. Poniższe pędzelki pochodzą ze sklepu Tosave.


W pierwszej kolejności chciałabym przedstawić Wam tęczowe pędzle składające się z 6 elementów. Ich trzonki wykonane są z plastiku o nietypowym kształcie. Wyglądają jakby były wysadzane kolorowymi diamencikami. W promieniach słońca wyglądają po prostu zjawiskowo, a efekt ten mogliście zobaczyć na moim Instagramie, a ściślej mówiąc w Insta stories. Włosie jest nylonowe, dwukolorowe. Pierwszy raz mam tak jasne włosie w pędzlach. Przeważnie jest ono czarne, albo szare, a tym razem biało-różowe. Przez to ciężko się przełamać, by w końcu zacząć ich używać. Zestaw te składa się z pędzli do makijażu twarzy jak i oczu. Zaskoczył mnie jednak dość mały rozmiar pędzli, liczyłam, że są trochę większe. Jestem przyzwyczajona do dużych pędzli, więc posługiwanie się tymi znacznie mniejszymi sprawia, że robienie makijażu nieco się wydłuża (mam na myśli pędzle do twarzy). Mimo to, w kontakcie z twarzą czy powiekami włosie jest bardzo miłe, także sam proces malowania jest bardzo przyjemny.


Skusiłam się na jeszcze jeden zestawik pędzli. Tym razem wybrałam złoty set składający się z czterech pędzli do makijażu oka. Tu podobnie jak przy pierwszym zestawie, wygląd jest niemal identyczny, różni się tylko kolorem trzonków. W tym wypadku mamy do czynienia z pędzlami złotymi, które sprawiają wrażenie bardzo eleganckich i ekskluzywnych. W użyciu niczym nie różnią się od poprzedników. Poniżej macie zbliżenie na piękne włosie tych pędzli. Zachwycałam się nim kilka dni, bo w połączeniu z trzonkami wygląda magicznie. Myłam je już kilkakrotnie. Wiadomo, włosie nie wygląda tak samo jak od początku, delikatnie się "rozczochrało", ale nie wpływa to na malowanie. Włosie nie wypada, także klej trzyma bardzo dobrze w obu zestawach.



Na koniec mam jeszcze jeden, pojedynczy pędzelek. Przyjechał do mnie trochę odkształcony i do tej pory mu tak zostało. Jest to bardzo standardowy pędzel, taki jakich wiele. Ma czarny, drewniany trzonek i jak w przypadku poprzedników, nylonowe włosie. Do tego ma złoty element, który dodaje mu trochę elegancji. Włosie jest w kolorze śmietankowym, a jego góra w kolorze szarym. Na zdjęciu z modelką wyglądał na pędzel z ogromnym włosiem i przypominał mi mój pędzel do pudru Hakuro. W rzeczywistości wygląda gorzej. Używałam go sporadycznie do nakładania pudru na wyjazdach. Spisywał się przyzwoicie, w kontakcie z twarzą był bardzo delikatny i przyjemny. Trzonek póki co na swoim miejscu, choć nie wróżę mu długiej przyszłości (wszystkie trzonki z moim chińskich pędzli szlag trafia po kilku myciach stąd moja sceptyczność w tym przypadku).


Tak wyglądają moje pędzelki z Tosave. Jestem zakochana w tych kolorowych i złotych pędzlach - są po prostu bajeczne! Gdyby miały większy rozmiar, byłyby dla mnie idealne. Nie podaję Wam cen pędzli, to trzeba sprawdzać na bieżąco, ponieważ pędzelki często są w jakichś promocjach, więc ich cena jest zmienna. Każdy komplet zalinkowałam, więc można sobie śmiało monitorować ich cenę. Po przeliczeniu tych cen na złotówki pędzle nie są zbyt drogie, więc tym bardziej wydaje mi się, że warto się im przyjrzeć. Firma poza prowadzeniem sklepu Tosave prowadzi również sklep Rose Hair Extensions, na którym znajdziecie włosy do przedłużania. Ja na razie nie planuję wykonywać takich "zabiegów", ale kiedy myślę o ślubie za rok, to zastanawiam się, czy nie zdecydować się na doczepienie dodatkowych włosów. Nie po to, by je przedłużyć, bo włosy mam długie, ale po to, by trochę je zagęścić. Robił ktoś tak?

Pisząc posty wieczorem, zawsze towarzyszą twmu jakieą przemyślenia. Czasem są dość poważne, a często dość przyziemne. Jednym z moich przyziemnych marzeń jest "nowy" samochód. Nie mam.tu na myśli auta proato z salonu, ale po prostu wymianę na lepszy model. Lubię prowadzić auto, krótkie dystanse nawet mnie odprężają. Uwielbiam słuchać wtedy muzyki. Jeżeli przez najbliższe 2 lata nie uda mi się wymienić auta, to chciałabym chociaż zamontowac w swoim nowy sprzet audio. Ciekawe opcje można obejrzeć w centrumaudio.pl . Słuchanie muzyki nabrałoby wtedy innego wymiaru.


Co sądzicie o powyższych pędzelkach? A może macie już swoje zestawy?

25 komentarzy

  1. Ładne są, ale raczej sobie żadnych własnych nie sprawię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam te tęczowe pędzelki :) Są trochę małe w porównaniu do innych, ale dosyć dobre jak za taką cenę. Włosie jest miłe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam ich, ale wyglądają pięknie

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpiękniejsze pędzle jakie widziałam. Obserwuje kochana! Masz przepiięknego bloga :)
    buziaki, 

    http://loveshinny.pl ​​​​​​​

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie piękne, że szkoda się nimi malować! Jako ozdoba na toaletkę<3

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne produkty, pozdrawiam:)!

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądają ekskluzywnie na pierwszy rzut oka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne te rączki pędzli

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale uroczo wyglądają! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Do mnie chyba jednak bardziej przemawiają te złote, bo mam sporo rzeczy w takim odcieniu, więc ładnie wyglądałyby na toaletce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ładnie wyglądają te złote pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają cudownie, mi też byłoby szkoda ich używać i myślę, że połowa skończyłaby tylko jako ozdoba :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładne są, na pewno pięknie by wyglądały na mojej toaletce, haha :D Ale mimo wszystko jakoś mnie do chińskich pędzli nie ciągnie :(

    OdpowiedzUsuń
  16. ekstra, mają piękne trzonki

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście śliczne te pędzelki (szczególnie wersja kolorowa). Szkoda, że te do twarzy nie są większe.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tęczowe pędzle przepiękne :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Te kolorowe są piękne :D chciałam je wziąć z tego sklepu, ale niestety niedostępne już :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam swoją podstawową kolekcję pędzli i nie zamierzam kupować nowych.Jednak te z pewnością cieszą oko!

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy16:34:00

    jaka cena
    ?

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...