czwartek, 31 maja 2018

Dermedic Capilarte - szampon kuracja stymulująca wzrost włosów

Mam bardzo długie włosy. Zapuszczam je do ślubu i chcę, by były jak najdłuższe, do zaplanowanej fryzury (warkocz). Włosy same z siebie rosną mi dość szybko, ale chciałam ten wzrost jeszcze przyspieszyć. Kupiłam więc na Iperfumy.pl szampon Dermedic Capilarte stymulujący wzrost włosów z polecenia koleżanki. Jesteście ciekawi, jak się spisał? To zapraszam do zapoznania się z recenzją.


Szampon mieści się w białej, plastikowej butelce. O ile się nie mylę, uprzednio zapakowany był jeszcze w kartonik. Szata graficzna prosta, schludna, choć dość obficie przepełniona informacjami. Szampon ma pojemność 300 ml i kosztuje ok. 26 zł. Niestety nie mogę zrobić Wam zdjęć konsystencji, ponieważ nie byłam pewna czy będę go recenzowała, a kiedy się zdecydowałam, to fotografowałam już pustą butelkę. W każdym razie była ona rzadka, co nie do końca mi odpowiadało. Zabarwienie wchodziło w odcień brudnej bieli. Zapach przyjemny, bardzo delikatny. Zamknięcie typu "press" - bardzo wygodne pod prysznicem.


Szampon prawie wcale się nie pienił, ale jest to produkt bardziej z tych specjalistycznych i według producenta, powinniśmy aplikować go na skórę głowy, więc zarówno jego rzadkość, jak i brak piany wcale nie wpływał na to, że brałam go więcej, niż to było konieczne. Przy okazji nanosiłam też trochę na resztę włosów. Ostatecznie były one dobrze umyte, choć szampon trochę je plątał. Nie obyło się bez nanoszenia dodatkowo jakiejś odżywki. Na włosach pozostawał bardzo delikatny zapach, co jest dużym plusem. Jeżeli chodzi o sam wzrost, to ogólnie, na całej długości nie zauważyłam żadnych spektakularnych efektów, ale pojawiło się za to dużo baby hair, co ogromnie mnie cieszy. Jak widzicie na opakowaniu, producent zapewnia 100% zahamowania nadmiernej utraty włosów - w tym zakresie są to przysłowiowe "gruszki na wierzbie", bo niestety włosy wypadały w takim samym stopniu.

Znacie serię produktów Capilarte z Dermedic? Mieliście szampon stymulujący wzrost włosów?

Czytaj dalej

poniedziałek, 21 maja 2018

4 modowe trendy na 2018 rok

Każdego roku moda się zmienia. O każdej porze roku modne jest  co innego. Inny kolor, inny fason i krój. Moda jednak ma to do siebie, że lubi zataczać koło i to jest w niej piękne. Mamy wiosnę i to ostatni dzwonek na to, by odświeżyć swoją garderobę. Brakuje mi kilku podstawowych ubrań i myślę, że po ślubie wybiorę się na jakieś większe zakupy. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o trendach modowych w roku 2018.


KOLORY PANTONE MODNE W 2018 ROKU

Poza rodzajem garderoby główną rolę w modowych trendach odgrywają kolory. Kolorami najmodniejszymi w 2018 roku będą według Pantone są: pomidorowa czerwień, nasycony, zimny odcień niebieskiego, brudny róż, jasna zieleń, żółty, ciepły, brzoskwiniowy kolor, mocny fiolet, ciepły brąz, lawendowy róż, pastelowy, jaśniutki róż, zgaszony, ciemniejszy róż i mocna, jaskrawa limonka. W palecie bazowej są za to: klasyczny granat, jasna szarość, piaskowy beż i kremowa biel. Kolory te przewijają się nie tylko w ubiorze, ale również w makijażach. Szczegółowo o make-upie przeczytasz tu: najmodniejszy makijaż na rok 2018 to ten w kolorach pantone.

 LOGOTYPY NA TOPIE

Jak się okazuje, logotypy wracają do łask. Ostatnio jednym z najbardziej popularnych logotypów przewijających się na Instagramie jest Levis. Biały T-shirt z czerwonym i rozpoznawalnym logo to część garderoby, którą teraz można spotkać bardzo często. Do równie znanych zaliczyć można logotyp FILE czy GAP. Wszystkie te marki w moim odczuciu charakteryzuje prostota i to jest w nich po prostu piękne.

Fot. Pinterest.com

SZEROKIE SPODNIE WRACAJĄ DO ŁASK

To właśnie w przypadku tego punku moda zatoczyła przysłowiowe koło, ponieważ spodnie tego typu były modne w latach 70. Najwspanialsze w nich jest to, że pasują one do każdego typu sylwetki. Można je łączyć z naprawdę wieloma ciekawymi ubraniami. Z elegancką koszulą stworzą fajny i elegancki zestaw do pracy, z kolei w połączeniu z koronkowym body, które fajnie podkreśli sylwetkę idealnie sprawdzą się na wieczorne wyjście.

Fotokolaż: Avanti24.pl

SUKIENKI BOHO WIODĄ PRYM KOLEJNY SEZON

Mam wrażenie, że styl boho dominuje już kolejny sezon. Bardzo mnie ten fakt jednak cieszy. Stylizacje boho są dziewczęce i romantyczne, a przede wszystkim lekkie, zwiewne i bardzo wygodne. Białe, piękne ażurowe sukienki w połączeniu z ostatnim hitem, czyli torebkami-koszykami to strzał w 10. Sukienki boho nie są jednak tylko jednolite - mogą być również wersje multikolorowe czy z mnóstwem wzorów. 

Fot. Pinterest.com

Zarówno typowe trendy modowe, jak i kolorystyka panująca w tym roku bardzo mi się podoba. Odcienie brudnego różu są mi bliskie, szczególnie w makijażu. Wydaje mi się, że w tym sezonie panuje naprawdę duża różnorodność, co bardzo cieszy.

Który z tych trendów cieszy Was najbardziej? Jaki kolor Wpadł Wam najbardziej w oko?
Czytaj dalej

piątek, 18 maja 2018

Czego potrzebują nasze włosy?

Każdy człowiek jest inny. Ma różne potrzeby. Każdy z nas ma też inną skórę czy włosy. Są kosmetyki, które u jednych się sprawdzają, a u innych otrzymują miano bubli. Co zrobić, by uniknąć kupowania produktów, które po prostu się nie sprawdzą? Na dobrą sprawę ciężko zapobiec temu całkowicie, ale złe wybory można zminimalizować poznając lepiej potrzeby naszego ciała. Dla mnie największą zagadką są włosy, bo o ile w pielęgnacji ciała wiem, co tak naprawdę mi szkodzi, a co sprzyja, tak w kategorii włosów ciągle czegoś się uczę. Jest tyle rodzajów włosów, że aż ciężko to sobie wyobrazić. Są włosy wysokoporowate, niskoporowate, normalne, suche, przetłuszczające się, takie którym brakuje objętości oraz te, które mają jej, aż nadto. Do tego są włosy naturalne czy farbowane. Istnieją pewnie jeszcze jakieś podziały, o których zapomniałam. Warto więc kupować produkty, które z góry są przypisane naszemu rodzajowi włosów, co zwiększy prawdopodobieństwo ich dobrego wpływu na naszą fryzurę. Kosmetyki kerastase z Gobli.pl mogą pomóc na wiele "dolegliwości".


CZEGO POTRZEBUJĄ WŁOSY FARBOWANE?

Zacznę od tej kategorii włosów, ponieważ sama jestem ich posiadaczką.  Farbuję włosy nie dlatego, że mam taki kaprys, a dlatego, że po prostu jak na swój wiek mam bardzo dużo siwych włosów, co chyba odziedziczyłam po rodzicach. Farbowanie jest więc nieuniknione, ponieważ siwe włosy na tle moich kasztanowych prezentują się kiepsko. Nie od dziś wiadomo, że farbowanie znacząco wpływa na osłabienie naszych włosów. Osłabieniu ulega tu cała struktura włosa, ale również jego cebulka. Dlatego najczęściej włosy takie można zaliczyć do kategorii suchych, pozbawionych blasku czy łamliwych, więc czego im tak naprawdę potrzeba? Przede wszystkim regeneracji oraz utrzymania jak najdłużej koloru, by farbowania nie powtarzać zbyt często. W tej roli fajnie sprawdzi się seria Kerastase Reflection. W skład serii chodzi kilka produktów z przeznaczeniem do różnego rodzaju włosów, np. grubych czy cienkich.  Znajdziecie tam Kąpiel Chromatique, która pielęgnuje i chroni koloryzowane lub rozjaśniane włosy. Zapewnia trwałą ochronę koloru i upiększa teksturę włosów. Jest również maska do włosów grubych, której zadaniem jest korekcja kolory, ochrona, nadanie połysku i odżywienie, a maska Chromatique do włosów cienkich odżywia cienkie, uwrażliwione włosy. Trwale chroni kolor i podkreśla jego głębię. Ciekawą innowacją jest też tusz Chromatique. Tusze te dodaje się do maski chroniącej kolor, dzięki czemu jeszcze bardziej zapobiega ona blaknięciu włosów.


CZEGO POTRZEBUJĄ WŁOSY NIEZDYSCYPLINOWANE I PUSZĄCE SIĘ?

Taki rodzaj włosów daje popalić kobietom. Nie ma nic gorszego niż włosy, których tak naprawdę nie można ogarnąć, bo ciągle płatają nam figle. Moje włosy nie lubią się z wilgocią i taki problem ma chyba większość kobiet.  Wystarczy, że na świeżym powietrzu robi się już trochę bardziej mokro i moje włosy zaczynają przypominać afro. Na takie problemy marka Kerastase również ma odpowiedź. Stworzyła linię produktów z serii Oleo Relax, która dzięki zawartości pochodnych silikonów, olejów (shoera i palmowego) odżywiają dogłębnie łuskę włosową. Produkty te nie powodują natłuszczenia włosów, a jedynie efekt dociążenia. Z tej serii zaciekawił mnie najbardziej fluid wygładzający Oleo-Relax, który pomoże uporać się z niesfornymi włosami, a także maska do włosów nieposłusznych, suchych i puszących się, która wygładza, nadaje sprężystości oraz ułatwia rozczesywanie. Warto pamiętać, by poza pielęgnacją takim włosom poświęcać więcej uwagi, np. nie powinno się ich czesać na mokro (chyba, że są to loki) lub prostować czy kręcić gdy są mokre i wilgotne.Osuszanie za pomocą pocierania ręcznikiem, to też nie jest dobre rozwiązanie. Najlepiej jest zawinąć takie włosy w bawełnianą koszulkę i delikatnie je odsączyć.

CZEGO POTRZEBUJĄ WŁOSY Z TENDENCJĄ DO PRZETŁUSZCZANIA SIĘ, WYPADANIA I ŁUPIEŻU?

Pisząc ten post mam wrażenie, że mam wszystkie problemy świata związane z włosami. Używając różnego rodzaju szamponów muszę uważać, bo łupież w moim przypadku powraca jak bumerang. Muszę również myć włosy codziennie, by ciągle były świeże. Jak sprawić, by nasze włosy dłużej zachowywały świeżość oraz jak uchronić skórę głowy przed niechcianym i znienawidzonym łupieżem? Trzeba używać odpowiednich produktów. Seria Kerastase Specyfique znajduje tu swoje zastosowanie. Gama Kérastase Spécifique została opracowana w odpowiedzi na problemy skóry głowy, takie jak podrażnienia, swędzenie, łupież, wypadanie włosów i przetłuszczanie się skóry głowy. Produkty należące do tej gamy skutecznie rozwiązują te problemy, przywracając równowagę skórze głowy. W tej serii zaciekawił mnie szampon oczyszczający, który pielęgnuje skórę głowy oraz pomaga wyeliminować łupież, zarówno suchy, jak i tłusty, nawet na 8 tygodni. A do tego spray Stimuliste, który przeznaczony jest do codziennego stosowania. Przeciwdziała wypadaniu włosów. Utrzymuje odpowiednią gęstość włosów wykazujących skłonności do utraty grubości i objętości oraz pomaga stymulować ich wzrost.


Na co dzień jestem posiadaczką bardzo długich włosów, które widzieliście zapewne nie raz. Mimo to przygotowałam mały kolaż, by je Wam pokazać. Nie jestem może typową dziewczyną, która robi sobiecodziennie selfie - u mnie ich na lekarstwo. Robię je głównie pod kątem makijaży lub jakichś konkretnych stylizacji. Na tych 3 zdjęciach widać je jednak dobrze. Pierwsze zdjęcie dobrze ukazuje, że moje włosy mają sporą tendencję do puszenia się. Warto byłoby więc zastosować środki, które by je zdyscyplinowały.

Każda z serii Kerastase ma w swojej gamie po kilka produktów. Ja wymieniłam te, które wzbudziły moje zainteresowanie. Jeżeli chcecie poznać ich więcej, to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić Was do zajrzenia na stronę Gobli, gdzie znajdzie wyżej wymienione serie, jak i wiele więcej, np. produkty dla mężczyzn, produkty utrwalające czy dodające objętości i blasku.


Czy Wasze włosy dostarczają Wam jakichś kłopotów?
Czytaj dalej

środa, 16 maja 2018

Loreal Revitalift - krem na dzień i na noc przeciw starzeniu się skóry

Produkthy marki Loral rozgościły się u mnie na stałe. Robiąc zakupy w drogerii internetowej http://iperfumy.pl co i rusz dokładam do koszyka jakąs nowość. Tym razem w koszyku znalazły się produkty z serii Revitalif, które przywędrowały do mnie z myślą o mojej mamie. Jeżeli jesteście ciekawi, jakie mają właściwości i jak wstępnie działają, to zaprasza na krótkie recenzje.


LOREAL REVITALIFT - KREM PRZECIWSTARZENIOWY NA DZIEŃ

Krem regeneracyjny na noc przeciwko starzeniu się skóry L’Oréal Paris Revitalift Cica zmniejsza widoczność zmarszczek i zapewnia skórze natychmiastowe nawilżenie. Minimalizuje występowanie drobnych linii i zmarszczek, pomaga odbudować barierę ochronną skóry, poprawia sprężystość skóry i ujędrnia ją, zapobiega odwodnieniu skóry i nadaje jej delikatność, ma lekką, nietłustą konsystencję a także jest testowany dermatologicznie. W składzie znajdziemy wąkrotkę azjatycką, która ma właściwości regeneracyjne. Jak stosować krem? Codziennie rano nanosić go na twarz oraz szyję delikatnymi pociągnięciami w górę i w dół.


LOREAL REVITALIFT - KREM PRZECIWSTARZENIOWY NA NOC

Krem ten mieści się w słoiczku, a do jego głównych właściwości należy ograniczenie objawów starzenia się skóry, wyraźnie zmniejszenie widoczności zmarszczek, regeneracja bariery ochronnej skóry, ujednolicenie struktury skóry oraz lekka i nietłusta konsystencja. W składzie również znajdziemy wąkrotkę azjatycką. Produkt jest hipoalergiczny i nadaje się do stosowania na skórę wrażliwą. Krem należy nanosić regularnie i codziennie wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i szyi. Kolistymi ruchami delikatnie wmasować.


Na ten moment produkty te świetnie spisują się u mojej mamy i mam nadzieję, że będą szczyciły się tym fajnym działaniem do samego zdenkowania.

Znacie produkty Loreal z tej serii?

Czytaj dalej

wtorek, 15 maja 2018

Przegląd produktów dla niemowląt

Jakiś czas temu wspominałam Wam chyba, że za kilka miesięcy będę dumną ciocią. Muszę poczynić pewne przygotowania w tym zakresie i zacząć orientować się w tym, co mogłoby przydać się mojemu bratu i bratowej przy opiece nad dzieckiem. Znalazłam kilka fajnych produktów na stronie modino.pl i chcę się nimi z Wami podzielić. Wiem, że na co dzień czyta mnie dużo mam, więc może i wy doradzicie co z tej listy faktycznie jest przydatne, a co można sobie darować.
LEŻACZEK USPOKAJAJĄCY FISHER PRICE

Nowoczesny leżak, który wyróżnia się ładnym o oryginalnym kształtem, a także piękną kolorystyką. Dziecko przebywając w nim ma gwarancję wygodnej pozycji, która jest kluczowa podczas zasypiania czy też zabawy. Dodatkową funkcją jest możliwość włączenia wibracji, które pomogą dziecku zasnąć czy też się uspokoić. Z daszku zwisają dwa zwierzątka. Każdy ruch dziecka w leżaczku skutkuje delikatnym kołysaniem się leżaczka. Plusem jest tu również opcja ściąganego pokrowca.

USPOKAJAJĄCA ŻYRAFA

Zabawka ta opiera się o emitowanie spokojnej i łagodnej muzyki, która zrelaksuje, odpręży i uspokoi maluszka. Przydatna jest w podróży, ponieważ jest to produkt przenośny, ale i na co dzień. Można ją zabrać na spacer czy wycieczkę, ale również postawić na komodzie czy szafce koło łóżeczka. Zwierzątko ma wbudowane, aż 20 minut takiej muzyki. Do wyboru mamy 10 utworów, w których skład wchodzą relaksujące piosenki, szumy czy też odgłosy przyrody.

MATA EDUKACYJNA 3w1

Mata edukacyjna Wesoły samochodzik 3w1 od Fisher Price posłuży maluchowi od niemowlęctwa, aż po czas stawiania pierwszych kroczków. Jest to produkty stymulujący zmysły dziecka. Stymulacja pomaga w prawidłowym rozwoju dziecka. Podczas zabawy zwisające zabawki będą świecić i wydawać różne dźwięki. Zabawki klekoczą, grzechoczą i brzęczą! Mata służy do zabawy leżąc na pleckach, ale i na brzuszku. Kładąc maluszka na brzuchu wystarczy obniżyć kierownicę, by mógł ją dosięgnąć, uruchamiać i słuchać dźwięków. Mata przyda się na wielu etapach dorastania dziecka, ponieważ gdy posiądzie ono umiejętność samodzielnego siedzenia, wystarczy ustawić obręcz pod kątem 45*, dzięki czemu stworzymy samochodową "deskę rozdzielczą". Użycie klaksonu powoduje uruchomienie 30 minut muzyki, światełek i dźwięków. Pomysł z matą bardzo mi się podoba i sama miałam okazję zobaczyć, jak dziecko z rodziny mojego narzeczonego było nią zainteresowane.

KARUZELA Z MISIAMI I PROJEKTOREM

Kiedy myślę o dziecięcym łóżeczku, w głowie mam od razu karuzelę. Na rynku dostępnych jest tyle pięknych wariantów, że ciężko jest się na jakąś zdecydować. Karuzela Fisher Price, to gadżet do zadań specjalnych.  Wyciszy każdego malucha! Poza tym stanowi również piękną dekorację łóżeczka i pokoju dziecka. Dźwięki, które wydobywa karuzela dają poczucie bezpieczeństwa i zadowolenia. Kolory zabawek są delikatne i przyjemne dla oka. Nie rozpraszają. Karuzelka wyposażona jest w pilot, by umożliwić zdalne włączanie zabawki, co stanowi bardzo fajne rozwiązanie i zarazem wygodę dla rodziców.
 Czy w zaprezentowanych tu produktach jest jakiś, które same stosujecie mamuśki?
Czytaj dalej

poniedziałek, 14 maja 2018

Jak szybko i łatwo zwrócić swoje zakupy?

Chcesz dokonać zwrotu zakupionego towaru? Za pośrednictwem zwracam.pl wygenerujesz niezbędne dokumenty a nawet zamówisz kuriera po odbiór paczki z Twojego domu/pracy. To bardzo proste. Wystarczy podać kilka niezbędnych informacji, a reszta roboty zostanie zrobiona za Ciebie.


Zanim zrealizujesz zwrot towaru zakupionego przez Internet, sprawdź, czy wciąż masz możliwość zwrócenia przesyłki. Możesz zrobić to na Zwracamy.pl. Musisz jedynie podać datę zakupu towaru, a system sprawdzi, ile czasu pozostało Ci na odstąpienie od umowy oraz odesłanie paczki. Ustawowo przysługuje Ci czas do 14 dni na rezygnację z zakupu oraz kolejne 14 dni na zwrot (odesłanie) zakupionego towaru. Niektórzy sprzedawcy jednak indywidualnie wydłużają ten termin.

Formularz zwrotu towaru, jaki znajduje się w serwisie, to proste w obsłudze, intuicyjne narzędzie, które pozwoli Ci szybko, sprawnie i naprawdę wygodnie zrealizować zwrot i odesłać paczkę. Wypełnienie formularza zajmie Ci zaledwie kilka chwil. Gdy to zrobisz, wydrukuj dokument, a następnie dołącz go do zwracanej przesyłki. I gotowe! Za pośrednictwem Zwracam.pl możesz także przesłać bezpośrednio do sprzedawcy oświadczenie o odstąpieniu od umowy (wystarczy tylko zaznaczyć w formularzu odpowiednią opcję).

Korzystając z serwisu Zwracam.pl i realizując w ten sposób zwrot towaru zakupionego przez Internet, masz możliwość nie tylko uzyskania potrzebnych informacji oraz wygenerowania niezbędnych dokumentów. W tym serwisie zlecasz także przesyłkę, czyli fizyczny zwrot, nadanie, odesłanie towaru. Jak to zrobić? Wypełniając formularz zwrotu towaru wystarczy zaznaczyć odpowiednią opcję – Zamów kuriera. Innym rozwiązaniem jest nadanie przesyłki w jednym z punktów kurierskich lub punktów Poczty Polskiej. 
 
Często zdarza Wam się zwracać paczki, które zamówiliście?
Czytaj dalej

piątek, 11 maja 2018

Nivea Sun - Protect & Bronze - mleczko do opalania

W Klubie Przyjaciółek Nivea jestem stosunkowo niedługo, a już miałam okazję wypróbować tyle nowości, że głowa mała. Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak ta marka fajnie się rozwija i jak często wypuszcza na rynek coraz to fajniejsze nowości. Jedną z najaktualniejszych jest mleczko do opalania Nivea Sun Protect&Bronze. Kiedy go dostałam, trochę się zdziwiłam. Jeszcze nie zdarzyło mi się opalać w maju, ale Nivea ma chyba kogoś zaufanego na górze, bo jakby wywróżyli, że nadejdą takie upały, w które taki produkt będzie niezbędny. Zapraszam Was na jego recenzję.


Jest to mój pierwszy produkt Nivea do opalania od bardzo dawna. Kiedyś pamiętam, że miałam jakieś smarowidełko. Ogólnie w tej kategorii nie przywiązuję się zbytnio do marki - co roku wychodzą coraz ciekawsze produkty, które po prostu chcę wypróbować. Ten można zdecydowanie do tej listy dopisać i cieszę się, że wpadł w moje łapki. Marka Nivea dba o nas w każdej sferze, więc nie może być inaczej w przypadku opalania. Butelka, w której znajduje się mleczko jest bardzo przyjemna dla oka. Jest niebieska, a zza logo marki wyłania się słonko, co daje nam skojarzenie, że butelka jest niebem (ale jestem odkrywcza). Jest to proste rozwiązanie, a bardzo mi się podoba. Ochrona jaką gwarantuje ten produkt, to 30 SPF.


Poza tym, że mleczko chroni nas przed szkodliwym działaniem promieniowania, to dodatkowo delikatnie muska nasza skórę opalenizną, co nie jest zasługą samoopalacza, bo go tu nie znajdziecie. Wszystko dzieje się za sprawą ekstraktu Pro-Melanin, który w naturalny sposób pobudza proces opalania. Butelka ma pojemność 200 ml i ma starczyć nam na 6 użyć (na całe ciało, dla dorosłego człowieka). Ja smaruję tylko poszczególne partie ciała, które wystawiam na słonko, więc mi starczy na dłużej. Zapach jest dla mnie bardzo typowy dla tej marki, a więc ładny Po prostu go lubię. Sama aplikacja jest przyjemna, ponieważ mleczko ładnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania.


Warto pamiętać o odpowiedniej ochronie jeżeli eksponujemy nasze ciało na działanie promieni UV. Skóra bez odpowiedniej ochrony może się za mocno spiec, a dodatkowo szybciej się starzeje, a chyba tego nie chcemy. Moim bodyguardem w ochronie przed słońcem jest w tym roku Nivea i na pewno się to nie zmieni, przynajmniej podczas tego lata.

Pamiętacie by odpowiednio zadbać o swoją skórę na dworze? Smarujecie się kremami/mleczkami z filtrem?
Czytaj dalej

wtorek, 8 maja 2018

Foods By Ann - zdrowe przekąski

Bycie fit jest ostatnio bardzo popularne i od długiego już czasu na topie, ale na każdym kroku czyha na nas jakas pokusa. Fajnie więc znaleźć jakieś przekąski, które w jakims stopniu zaspokoją ochotę na coś słodkiego, a przy tym nie sprawią, że w jakimś stopniu odbije się to na naszej figurze. Nic więc dziwnego, że przodowniczki zdrowego stylu życia "produkują" zdrowe przekąski dla każdego. Jedną z takich osób jest Anna Lewandowska, której przekąski możecie kupić w sklepie Foods by Ann, a stacjonarnie widziałam je ostanio w Kauflandzie.



BIO MUS KOKOSOWY

Ten produkt rozchodzi się w sklepach niczym świeże bułeczki (a w sklepie ma miano bestsellera) i tak naprawdę wcale mnie to nie dziwi, ponieważ jest przepyszny. Nie powiem, zdarza mi się jeść go łyżeczką ze słoika. Dodawałam go również do ciasteczek, które dzięki niemu otrzymały kokosowy posmak. Pokusiłam się raz o dodanie go do naleśników - to również fajna i smaczna opcja. Jeżeli mus trzymany jest w lodówce, to robi się twardy, jak kamień. W temperaturze pokojowej ma całkiem fajną formę, choć nadal zbitą. Kosztuje jedynie 20 zł i kiedy go zużyję, na pewno kupię kolejny słoik.


TRUSKAWKA LIO SHAKE - NATURALNE WITAMINY I MINERAŁY

Ten produkt był dla mnie małym zaskoczeniem. Ogólnie wiem, jak smakują liofilizowane batoniki, ale w takiej formie sypkiej tego produktu nie znałam. Jest to produkt uniwersalny i można używać go do różnego rodzaju napojów, domowych jogurtów czy nawet musli. Smak ma dość... Oryginalny i nie wiem czy każdemu posmakuje. Mimo to uważam, że warto go wypróbować. Jego cena to niecałe 15 zł, a torebka jest spora.


OWOCOWO-WARZYWNE SMOOTHIE I SHAKE

Te mieszanki wypróbowałam jako pierwsze. Na pierwszy ogień wybrałam shake truskawkowy. Shake idealny do przygotowania napoju bądź jako dodatek do koktajlu owocowego. Jedna paczuszka wystarcza oczywiście na jeden raz. Ja rozrobiłam go z wodą (może być również mleko roślinne) i posmak truskawek rzeczywiście był dość mocno wyczuwalny, a sam napój smaczny, choć delikatnie jałowy. Myślę, że z mlekiem byłby smaczniejszy. Mimo to, jest to fajna alternatywa dla koktajli ze świeżych owoców, których możemy nie mieć zawsze pod ręką. W ofercie, w sklepie jest również Smothie już gotowe, takie w butelce - chętnie bym go spróbowała.



WARZYWNO-OWOCOWE MUSLI

Do wyboru miałam naprawdę wiele ciekawych wariantów smakowych. Z polecenia skusiłam się najpierw na wariant Malina & Wiśnia & Truskawka, bo to w sumie owocowe składy są u mnie najbardziej mile widziane. Musli było smaczne, a przede wszystkim stanowiło zdrową przekąskę. Któryś z tych wariantów miał słonawy posmak - to tez było coś ciekawego dla moich kubków smakowych. Jedna torebka to idealnie odmierzona porcja musli na jeden posiłek i to bardzo mi się podoba. Zawsze mamy pod ręką świeżą porcję. W przypadku dużych opakowań zawartość lubi po prostu wietrzeć, "starzeć" się i odbierać smak.


KIESZONKOWE BATONY MOCY - ENERGY BAR

Te batoniki znałam już wcześniej. Moje pierwsze zetknięcie miałam z nimi podczas otwierania Shinybox. Trafiłam wtedy na wariant jabłkowo-cynamonowy (chyba) i mimo, iż cynamonu nie lubię, to ten wariant bardzo mi smakował. Nie wiem czy wpływ na to miał fakt, ze byłam na diecie i ogólnie byłam spragniona "słodkiego" czy po prostu powoli przekonuję się do tego smaku. Najbardziej jednak smakowały mi wszystkie warianty z kakaem, a szczególnie kakaowo-kokosowy. Niebo w gębie! Z kolei najmniej smakowało mi jabłko i baobab. Batony mają ciekawą konsystencję, nie są takie gumowe, nie kleją się do zębów (czego obawiałam się, jak tylko wyciągnęłam pierwszy batonik z opakowania). Są poręczne, zmieszczą się do nawet najmniejszej torebki. Nigdy nie wiadomo, kiedy głód da o sobie znać, więc fajnie jest mieć taką przekąskę pod ręką.





Ogólnie z całej paczki jestem bardzo zadowolona, większośc rzeczy naprawdę mi smakowało. Szczególnie uwielbiłam sobie te batoniki i mus kokosowy - pyszności.

Znacie jedzono Foods By Ann?
Czytaj dalej

Victoria Vynn - Swatche wiosennych odcieni z serii Pure oraz manicure

Już dość dawno temu dotarły do mnie kolory z serii Pure od Victoria Vynn. Jest to moje drugie zetknięcie z tą serią. Pierwsze nie było zbyt udane, bo... Miałam wtedy tylko lampę UV, a ta seria utwardza się prawidłowo jedynie w lampie LED. Teraz, kiedy w końcu taką mam mogę zabrać się za ich testowanie i ocenić, jak się na nich pracuje i jak sprawa ma się z trwałością. Przygotowałam dla Was swatche oraz manicure.


Dotarły do mnie 4 kolory - są to odcienie 110 Light peach, 111 Creamy papaya, 114 Dusty Orchid oraz 115 Lavender Mist, a także baza i top z rej samej serii Pure (creamy hybrid). Buteleczki prezentuję się naprawdę fajnie od strony wizualnej. Są białe i przyciągają wzrok. Są również dobrze oznaczone. Kolor widnieje bowiem na wieczku oraz dookoła zakrętki. Jest na niej również numer, nazwa koloru i marki.


Pierwsze dwa kolory, czyli 110 i 111 są do siebie bardzo podobne. Różni je tylko to, że 110 jest jaśniejszy, a 111 nieco ciemniejszy. Oba to dla mnie takie neonki, które świetnie będą współgrały z opaloną skórą, szczególnie latem. Dwa pozostałe to typowe pastele. Mamy tu do czynienia z pięknym, delikatnym i subtelnym różem oraz fioletem, które razem tworzą naprawdę zgrany duet, co zresztą zobaczycie za chwilę. Jeżeli chodzi o ich nakładanie, nie sprawiają żadnego problemu. Dobre krycie uzyskałam już przy drugiej warstwie (i tyle właśnie warstw jest na wzorniku). Pędzelek jest dośc krótki, prosto ścięty, ale dobrze aplikuje się nim lakiery. Konsystencja jest w sam raz - ani rzadka, ani gęsta. Nie spływa i nie zalewa skórek.


A tak hybrydki prezentują się na pazurkach. Pokusiłam się o naniesienie dwóch odcieni, tj. 114 i 115. Według mnie bardzo one do siebie pasują. Chciałam użyć wszystkich kolorów, ale pierwsze dwa są zbyt krzykliwe i zburzyłyby tę harmonię, do której dążyłam. Teraz jestem na etapie testowania delikatnych odcieni różu z myślą o moim ślubie. Szukam  swoich ulubieńców i ten ma wielkie szanse na to, by ozdobić moje paznokcie 16 czerwca. Jeżeli chodzi o trwałość, to mam je na paznokciach od czwartku, więc zbliża się 6 dzień ich noszenia. Nie mam żadnych przetarć czy odprysków, także póki co jest bardzo dobrze.


W przesyłce znalazłam również kompleks 10 witamin w postaci tabletek musujących do rozrobienia z wodą. Skład jest imponująco... długi. Same tabletki mają dobry smak i mają wesprzeć walkę o zdrowe włosy i paznokcie. Wypiłam kilka i spektakularnych efektów nie zauważyłam, ale też na nie nie liczyłam. 

Znacie hybrydy Victoria Vynn z serii Pure? Podobają Wam się te odcienie?

Czytaj dalej

poniedziałek, 7 maja 2018

Pomysły na prezent dla dzieci w różnym wieku

W dzisiejszych czasach, kiedy praktycznie na każdym kroku mamy dostęp do przeróżnych zabawek, gadżetów i urządzeń, kupowanie ich nie sprawia żadnego problemu. Możemy je nabyć stacjonarnie, jak i online. Problem sprawia dopiero sama kwintesencja, czyli co kupić dziecku. Obecnie dzieci mają naprawdę wiele i ciężko jest je zaskoczyć jakąś nowinką. Warto więc postawić na coś fajnego i oryginalnego. Dziś chciałabym pokazać Wam swoje zestawienie ze sklepu smarkacz.pl. Znajdziecie tam zabawki różnej maści, począwszy od gier planszowych, przez maskotki, kończąc na zabawkach interaktywnych.


GRY PLANSZOWE DLA STARSZYCH I NAJMŁODSZYCH

Odkąd pamiętam bardzo lubiłam planszówki. Wiele z nich skłania do myślenia, analizowania czy też poznawania. Warto w nie grać z dziećmi już od najmłodszych lat i wzbudzać za ich pomocą ciekawość świata. Wyszukałam więc grę "Zwierzaczki i ich mamy", w którą można grać już z trzylatkami. Kolejną grą jest "Odkrywcy Sahara", dzięki której dzieciaki dowiedzą się więcej na temat fauny zamieszkującej tamte rejony.

ROWEREK BIEGOWY

Rowerek należy do rodzaju pojazdów biegowych i w związku z tym nie posiada pedałów. Przygotowuje dziecko do nauki jazdy na tradycyjnym rowerze poprzez wykształcenie umiejętności utrzymywania równowagi, właściwej oceny odległości, a także przyzwyczajenia dziecka do przemieszczania się na rowerze. Dla mnie nauka jazdy na rowerze była koszmarem - kiedy przewróciłam się na nim dość... dotkliwie, tak na parę lat nawet nie chciałam na niego spojrzeć. Gdybym była odpowiednio przygotowana, to pewnie poszłoby mi to sprawniej, jednak wtedy tak fajnych rowerków nie było.

INTERAKTYWNY PIESEK

Każde dziecko marzy o zwierzątku - są to głównie kotki i pieski. Zwierzątko w domu to jednak wielka odpowiedzialność. Małemu dziecku ciężko uzmysłowić, jak dużo jest to wyzwanie i choć pada wiele zapewnień, że dziecko podoła, będzie wyprowadzało zwierzaka, karmiło go i po nim sprzątało, to jednak te rajskie obietnice kończą się dnia następnego. Fajnie więc sprawić dziecku zabawkę, która choć w małym stopniu uzmysłowi mu, jakim obowiązkiem jest zwierzak w domu. Ten na kolażu, to Lucy. Lucy ma fantastyczne umiejętności - reaguje na wydawane komendy i zachowuje się jak żywy piesek.
 
MISIOWA MATA Z DŹWIĘKAMI FISHER PRICE
 
Ta muzyczna mata to dla Twojego dziecka idealne miejsce do leżenia i zabawy lub spędzania wesołych chwil na pleckach i brzuszku.  Jest to "zabawka" stymulująca różnego rodzaju bodźce (wzrokowe, słuchowe, dotykowe) oraz rozwijająca zmysły dziecka. Moja przyszła szwagierka kupiła taką matę na chrzciny maluszkowi i uwielbiał spędzać w niej czas.

HULAJNOGA TRÓJKOŁOWA

Hulajnoga to niezapomniana zabawa dla każdego dziecka. Dzięki takiej hulajnodze można się przemieszczać szybciej niż wyłącznie na własnych nogach, a w razie potrzeby można także łatwo przenosić - hulajnoga jest bardzo lekka. Rozwija umiejętności ruchowe i uczy równowagi. Podejrzałam ją u blogowej koleżanki (pozdrawiam Moja Dzieciolandia) i widziałam jaką frajdę miały jej dzieci jeżdżąc na takich hulaśkach.

Który z tych pomysłów najchętniej sprawilibyście swojemu dziecku lub dziecku z rodziny?

Czytaj dalej