środa, 21 października 2020

BIELENDA JUICY JELLY MASK - NAWILŻAJĄCA MASKA Z ARBUZEM I ALOESEM

Na te maseczki od firmy Bielenda czaiłam się od dawna, ale jakoś nie było nam po drodze. W końcu się skusiłam. Wzięłam 3 warianty, ale... Dwa rozdałam (jak do tego doszło, nie wiem!). Została mi chyba najfajniejsza, czyli arbuzowa. Zamówiłam je swojego czasu na Notino.pl, gdzie bielendowy asortyment jest bardzo bogaty. Przy każdych zakupach zawsze dorzucę coś do koszyka.

Maska mieści się w szklanym słoiczku z plastikową zakrętką. W środku zabezpieczenie w postaci sreberka. Słoiczek dodatkowo spakowany jest do kartonika. Kartonik zafoliowany. Pancerne zabezpieczenie przed klientami, co uważam za dobre, ponieważ maska ma krótki termin przydatności po otwarciu (są to tylko 3 miesiące). Sam kartonik bardzo ładny, kolorowy, "soczysty", przyciąga wzrok i zachęca do wrzucenia produktu do koszyka. Po zerwaniu sreberka naszym oczom ukazuje się dość rzadka galaretka, która ma zatopione w sobie różne drobinki - czarne i czerwone. Wygląda bardzo zachęcająco, tak... Do zjedzenia.

Zapach jest słodki, arbuzowy i bardzo przyjemny. Przyjemność sprawia także sama aplikacja. Z uwagi na żelkową konsystencję, to fajna sprawa. Tym bardziej, że mamy tam drobinki. To taki swojego rodzaju masaż. Po nałożeniu maski na twarz należy masować kolistymi ruchami przez minutę, następnie zostawić na twarzy przez kolejne 15 minut. Po tym czasie spłukać letnią wodą. Do stosowania 2 razy w tygodniu. Producent zapewnia, ze starcza na 12 aplikacji i zgadzam się z nim. W składzie i to wysoko, bo na 4 miejscu, mamy sok z arbuza, na kolejnym miejscu nasiona chia. Aloes na 8 miejscu. Maseczka ma zapobiegać utarcie wody z naskórka, co sprawi, że skóra będzie nawilżona. I ja się z tym zgadzam. Pięknie wyglądająca twarz gwarantowana, choć ten efekt nie utrzymuje się jakoś mega długo. Jednak tak sobie myślę, czy można wymagać od produktu w cenie 12-13 zł efektów na tygodnie? ;)

Bardzo chętnie poznam pozostałe warianty tej maseczki. O ile się nie mylę, są to kiwi oraz ananas. Teraz trochę żałuję, że wcześniej je rozdałam. Ale nic straconego, cena jest bardzo niska, więc każdy może sobie na nie pozwolić.

 Znacie maski żelkowe z Bielendy? Jeśli tak, macie swój ulubiony wariant?

Czytaj dalej

BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE MAGIC WATER - MGIEŁKA 3W1

 Ostatnio zaniedbałam kosmetyczne recenzje, więc pora nadrobić zaległości. Tym bardziej, że zdjęcia gotowe od dawna. Grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Dziś na tapecie mgiełka opalizujące Bielenda Make-up Academie Magic Water. Kosmetyki Bielenda na stałe rozgościły się w mojej kosmetyczce i używam ich zarówno w pielęgnacji ciała, jak i włosów. Najczęściej kupuję je na Notino.pl. Mam swoje hity wśród produktów tej marki i jeśli jesteście ciekawi, czy ten produkt do nich dołączy, to zapraszam.

Mgiełka mieści się w plastikowej butelce z atomizerem. Bardzo dobrze radzi on sobie z rozpylaniem produktu. Nie zacina się i tworzy idealny obłoczek mgiełki. Bardzo podoba mi się jej zapach. Przyjemny dla nosa, słodki. Gdy mgiełka długo stoi w miejscu, drobinki opadają na dno i widać wyraźne warstwy.  Po potrząśnięciu wszystko się miesza a drobinki pięknie krążą po opakowaniu. To naprawdę fajny widok. Produkt ten jest bardzo uniwersalny. Może nam posłużyć, jako baza pod makijaż, a dzięki swoim opalizującym drobinkom sprawi, że nasz makijaż nabierze blasku, a skóra będzie bardziej promienna i rozświetlona. Ostateczny efekt będzie jednak bardzo subtelny. Jeśli zależałoby Wam na większym rozświetleniu, mgiełkę można zaaplikować na gotowy makijaż. Rozświetlenie będzie zdecydowanie bardziej rzucało się w oczy. Jego trzecią funkcją jest nawilżenie. Może się fajnie sprawdzić przy typowo matowych makijażach.


Stosowałam ją zarówno na makijaż, jak i na całe ciało. Efekt rozświetlenia nie jest "chamski". Drobinki pięknie mienią się w świetle. Dlatego można stosować ją o każdej porze roku. Latem wygląda przepięknie, ale i jesienią czy zimą może sprawdzić się używana na jakieś większe wyjścia. Producent proponuje, że można stosować ją nie tylko na twarz czy ciało, ale także na włosy. Tej opcji nie próbowałam z obawy przed przyspieszonym przetłuszczaniem się włosów. Ogólnie jestem zadowolona z tego produktu. Warto go mieć i nawet jeśli rozświetlenie nie spełni Waszych oczekiwań (z uwagi na swoją subtelność), to zawsze pozostaną właściwości nawilżające i piękny zapach.

Lubicie takie produkty rozświetlające? Używacie mgiełek?

Czytaj dalej

wtorek, 20 października 2020

Mix produktów od Dermacol

Jakiś czas temu dotarła do mnie paczka niespodzianka z Notino.pl. Znalazły się w niej kosmetyki marki Dermacol. Miałam kiedyś już produkty tej marki - głównie żele pod prysznic. Była to bomba zapachowa, pamiętam je do dziś. Kolorówki za bardzo nie znałam, więc cieszę się, że miałam taką możliwość i mogłam przetestować co nieco. Zapraszam Was na zbiór mini recenzji.

DERMACOL CAVIAR LONG STAY- MAKE UP & CORRECTOR

Tego produktu nie przetestowałam. Był dla mnie zdecydowanie za ciemny. Na co dzień jestem blada, więc podkład z korektorem w odcieniu 3 zrobiłby mi na twarzy masakrę. Gdybym sama wybierała, na pewno skusiłabym się na odcień 0 - Ivory. Jedyne co mogę na jego temat powiedzieć, to przekazać kilka informacji od producenta. Ma on ujednolicić kolor skóry oraz zakryć drobne niedoskonałości. Ma również rozjaśnić oraz wygładzić skórę. Warto dodać, że ten produkt jest hipoalergiczny. Opakowanie ma ładne, dość "niskie", ale ładne.

DERMACOL INVISIBLE FIXING POWDER - LIGHT

Puder Dermacol Invisible Pixing Powder z kolei ma idealny odcień dla mnie. Jest on sypki. W opakowaniu są dziurki, przez które wydobywa się produkt, a także gąbeczka, którą można go nakładać. Ja zdecydowanie wolę to robić pędzlem. Produkt dobrze się rozprowadza, fajnie stapia się ze skórą i jej odcieniem dzięki swojej transparentności. Ostatnio solidnie dbam o skórę twarzy, więc nie mam żadnych przesuszeń, stąd nie wiem, czy produkt ten je uwydatnia. Chciałabym wierzyć, że nie. Tuszuje nadmiar sebum i idealnie matuje skórę. Wizualnie bardzo mi się podoba, wygląda subtelnie.

DERMACOL MAGNUM MAXIMUM VOLUME MASCARE

Kolejny w ostatnim czasie tusz z włosiastą szczoteczką. Zaczynam się do nich coraz bardziej przyzwyczajać. Tusz Magnum od Dermacol  wygląda niezbyt zachęcająco. Może inaczej... Wygląda dość pospolicie.  Ale to nie jego opakowanie jest najważniejsze, a to, jak sprawuje się na rzęsach. Nazwa Magnum, przynajmniej w moim odczuciu, daje mi informację, że... Będzie się działo. Wyobrażam sobie same najlepsze rzeczy, ale tak się nie dzieje. To dobry tusz, lecz do stosowania na co dzień. Lekko pogrubia, całkiem przyzwoicie wydłuża, ale nie daje spektakularnych efektów. Na pochwałę zasługuje fakt, że się nie osypuje.

DERMACOL SATYNOWA BAZA POD MAKIJAŻ

Rzadko używam tego typu produktów, ale jeśli już, to najczęściej na powieki czy strefę T. Mam skórę mieszaną i podkład z nosa znika mi błyskawicznie. Ta baza świetnie wygładza, delikatnie matowi i z pewnością przedłuża trwałość makijażu. Jej konsystencja jest przezroczysta. Dzięki niej, mój make up trzyma się na swoim miejscu zdecydowanie dłużej, a o to właśnie chodzi. Bazę można nabyć w 3 pojemnościach - 10, 20 i 30 ml. Mnie ta najmniejsza pojemność zdecydowanie wystarcza.

DERMACOL 16H LIP COLOUR - 2w1

Na sam koniec zostawiłam najlepsze, czyli pomadki 16H lip Colour. Mam je w dwóch odcieniach - czerwonym i różowym. Czerwień mi nie pasuje, ale róż... Bardzo się polubiliśmy. Te pomadki stosuje się w dwóch krokach. Po nałożeniu kroku 1 (z kolorem) usta po minucie stają się matowe. Możemy je zostawić w takim stanie lub nałożyć krok 2 i dodać im blasku. Z suchej konsystencji usta stają się śliskie i... Myślałam, że przez to pomadka straci na trwałości. Nic bardziej mylnego.

Myślę, że najlepiej zobrazują to swatche. Na nr 1 naniosłam oba kolory i zrobiłam zdjęcia po wyschnięciu. Na zdjęciu nr 2 na kolor różowy nałożyłam krok 2. Od razu widać ten blask. Na fotce nr 3 postanowiłam spróbować zetrzeć serduszka na sucho - z mizernym, jak widać, rezultatem. Na zdjęciu nr 4 użyłam płynu micelarnego. Tarłam solidnie i nie udało mi się pozbyć tej pomadki. Próbowałam też mydłem i żelem pod prysznicem, a mimo to miałam tę pomadkę na ręku jeszcze przez 3 dni. To był szok. Myślę, że płyn dwufazowy poradziłby sobie lepiej z tymi swatchami, ale akurat go nie miałam.

To najlepszy dowód na niebywałą trwałość tego produktu. Już wiem, że będę używała tej pomadki na specjalne wyjścia, bo mnie nie zawiedzie. Dodam, że pomadki te mają w składzie wosk pszczeli i witaminę E. Dzięki krokowi drugiemu pomadka nie wysusza ust, więc możemy cieszyć się ich ładnym wyglądem. Cieszę się, że mogłam wypróbować produkty Dermacol. Znalazłam wśród nich produkty przeciętne, jak i totalne hity. Najbardziej jestem zadowolona z pomadki i pudru.

Znacie kosmetyki Dermacol? 

Czytaj dalej

niedziela, 18 października 2020

Jesienne pomadki do ust

Nigdy nie przepadałam za jesienią, jako porą roku, ale to właśnie wtedy moje makijaże odżywają. Nie jestem żadną makeup artist, ale lubię od czasu do czasu podkreślić to i owo. Najwięcej w mojej kolekcji (bez wątpienia) jest pomadek. Ukochałam sobie te z aplikatorami, jednak tych w sztyfcie też nie odstawiłam całkowicie w kąt. Dziś do tego postu wybrałam sobie swoje ulubione pomadki, których w tym okresie używam najczęściej. 
 

MAYBELLINE MATTE INK - 15 LOVER

Te pomadki lubię od pierwszego wypróbowania. Mam w kolekcji jedynie 3, ale obie lubię tak samo. Kolor to ciemny, brudny róż. To pomadki, które są nie do zdarcia. Nakładam je rano i mam na ustach cały dzień, nawet jeśli coś piję i jem (wyjątkiem, który potrafi tę pomadkę ruszyć, jest coś tłustego, np. rosół, o czym przekonałam się na jednym weselu). Jednak potem bez problemu ją poprawiłam i trzymała się do końca wesela. Wybór kolorów jest dość spory, każdy znajdzie coś dla siebie. Zapach pomadek - poezja. Kojarzy mi się z budyniem. Lubię ten ten aplikator. Ma kształt łezki i ułatwia malowanie.

GOLDEN ROSE STAY MATTE 03

To była moja pierwsza matowa pomadka. Najpiękniejszy kolor na świecie, który uwielbiam! Poznałam go dzięki przyjaciółce. W duecie z konturówką - sztosik. Może nie jest tak trwała, jak Maybelline, ale odcień wynagradza wszystko. W nim czuję się najlepiej. Stosuję zarówno na co dzień, jak i od święta.

BOURJOIS - ROUGE VELVET EDITION - 10 DON'T PINK OF IT!

Bourjois Rouge Velvet Edition w odcieniu Don't Pink od it! będzie idealnym odcieniem dla osób, które lubią podkreślić swoje usta w delikatny sposób. To świetny, lekko zgaszony różowy odcień. Wspaniale prezentuje się na ustach. Nie tworzy skorupki, tylko piękny kolor z fajną, lekko aksamitną poświatą. Sama pomadka jest mała, więc bardzo poręczna. Idealna, by wrzucić ją do torebki i by móc poprawić swój makijaż w każdej chwili. Na pochwałę zasługuje również zapach.

MAYBELLINE MATTE INK - 15 LOVER

Te pomadki lubię od pierwszego wypróbowania. Mam w kolekcji jedynie 3, ale obie lubię tak samo. Kolor to ciemny, brudny róż. To pomadki, które są nie do zdarcia. Nakładam je rano i mam na ustach cały dzień, nawet jeśli coś piję i jem (wyjątkiem, który potrafi tę pomadkę ruszyć, jest coś tłustego, np. rosół, o czym przekonałam się na jednym weselu). Jednak potem bez problemu ją poprawiłam i trzymała się do końca wesela. Wybór kolorów jest dość spory, każdy znajdzie coś dla siebie. Kolekcja Maybelline Matte Ink liczy pl Zapach pomadek - poezja. Kojarzy mi się z budyniem. Lubię ten ten aplikator. Ma kształt łezki i ułatwia malowanie.

GOLDEN ROSE STAY MATTE 03

To była moja pierwsza matowa pomadka. Najpiękniejszy kolor na świecie, który uwielbiam! Poznałam go dzięki przyjaciółce. W duecie z konturówką - sztosik. Może nie jest tak trwała, jak Maybelline, ale odcień wynagradza wszystko. W nim czuję się najlepiej. Stosuję zarówno na co dzień, jak i od święta.

ORIFLAME GIORDANI GOLD 

Oriflame Giordani Gold na pierwszy rzut oka wygląda bardzo elegancko. Piękne złote opakowanie z wyżłobionymi logo wygląda świetnie. W środku sztyft w intensywnym bordowo-malinowym kolorze. Trwałość nie jest tak idealna, ale sama pomadka wżera się w usta. Gdy zejdzie z nich ta główna warstwa, kolor pozostaje. Co lepsze, ciężko go zmyć, tak mocno się wtapia. Osobiście uważam to za zaletę. Pachnie równie ładnie, jak poprzednicy. Nie jest to moja pierwsza pomadka GG, ale ostatnia na pewno też nie.

POMADKA DO UST NABLA

Ta pomada jest również w sztyfcie. Ma piękny, w zasadzie dość codzienny odcień. Jest to taka bardzo zgaszona czerwień, jakby z dozą nudziaka. Pięknie pokrywa usta niebanalnym kolorem i dość długo się na nich utrzymuje. Została mi jej w zasadzie końcóweczka, więc to może świadczyć za jej najlepsza recenzję. Po prostu często jej używam. Wygląd też mi się podoba. Mieści się w grafitowym, odbijającym światło opakowaniu.

Przygotowałam dla Was swatche tych kolorów (są ułożone w takiej kolejności, jak podałam we wpisie, patrząc od lewej strony), jednak nie jestem z nich zadowolona. Pogoda za oknem nie rozpieszcza, więc te odcienie nie do końca odwzorowują stan faktyczny.

To pomadki, których w tym czasie używam najczęściej. Jak widzicie, są to głównie pomadki w odcieniach różu. Myślę, że w takich odcieniach jest mi po prostu najlepiej. Mogę je Wam polecić z czystym sumieniem. Wiele pomadek z zaprezentowanych tu znajdziecie na Notino.pl. Moje w większości stamtąd pochodzą. Myślę, że przy kolejnych zakupach skuszę się na kolejne pomadki.

Jaki kolor najczęściej gości na Waszych ustach?

Czytaj dalej

czwartek, 15 października 2020

Belhom.pl - piękne dodatki do Twojego domu

Otaczanie się ładnymi rzeczami każdemu sprawia przyjemność. Nie ma się co dziwić, bo w ładnie urządzonych pomieszczeniach znacznie milej spędza się czas. Jakiś czas temu trafiłam do sklepu Belhom.pl. Sklep ten wyposażony jest w elementy codziennego użytku, jak również dodatki, które upiększą Twój dom. Przedmioty te są starannie dobierane pod szersze grono klientów, by każdy znalazł tam coś dla siebie. Moda, oryginalność i miłość do piękna - te trzy cechy idealnie odzwierciedlają ten sklep. Jeżeli jesteście ciekawi, co zamówiłam, to zapraszam do oglądania!

 
 TALERZ DESEROWY BADEM - CERAMICZNY RÓŻOWY

Zastawę do swojego gniazdka mam już kupioną. Postawiłam na kolor biały - uniwersalny. Ale w kuchni lubię ładnie serwować różne dania, więc wiedziałam, że prędzej czy później kupię też jakieś inne talerze w kolorze. Postawiłam na talerze deserowe, ceramiczne w różowym kolorze w liczbie sztuk 10. Seria ta nazywa się Badem. Są to okrągłe talerze, które po obwodzie mają piękne zdobienia. Kolor tych talerzy podświadomie już podpowiada mi, że fajnie byłoby na nich serwować coś słodkiego. Ciasto, naleśniki, gofry? Czemu nie! Ja dziś całkiem przypadkiem trafiłam na Instagramie na urocze pankejki. Poprosiłam o przepis i zabrałam się do dzieła. Efekt widzicie na poniższym zdjęciu. Talerze ładnie się błyszczą, a ich średnica to 21 cm. Zdobienia są na tyle szerokie, że dobrze czyści się z nich pozostałości po jedzeniu. Talerze są ciężkie i solidnie zrobione, a cena niezbyt wysoka.


METALOWY, ZŁOTY WAZON DEKORACYJNY CEDRIC

Ten wazon robi ostatnio furorę, szczególnie na Instagramie. Bardzo często zdarzało mi się na niego natknąć. Nasze "spotkania" były na tyle częste, że sama zapragnęłam go mieć. I takim sposobem jest już u mnie i cieszy moje oczy.  Temu wazonowi nie można odmówić oryginalności. Sam metalowy "stelaż" jest dość spory, a w jego środku znajduje się szklana fiolka na kwiaty. Wygląda to naprawdę świetnie. Zamiast wody, wsadziłam do środka żelowe kulki, co widać na zdjęciu.  Wtedy jeszcze w 100% nie napęczniały, ale teraz wygląda to naprawdę ciekawie. Wbrew pozorom wazon pomieści sporą liczbę kwiatów, choć wydaje mi się, że najładniej prezentują się w nim skromniejsze kompozycje. Ja postawiłam na róże, a kiedy już zwiędną, wstawię tam gałązkę eukaliptusa. Wazon ma bardzo nowoczesny design, więc świetnie wpasuje się w nowoczesne wnętrza. W moim domu na pewno zajmie wyjątkowe miejsce. Jego konstrukcja jest stabilna, nie wywraca się.


CERAMICZNA, DEKORACYJNA LAMPKA STOŁOWA LENA

Moja poprzednia lampka już trochę mi się znudziła. Zachciałam czegoś nowego. I kiedy zobaczyłam Lenę, to zakochałam się z miejsca. Niestety na moim zdjęciu nie do końca widać to, jak jej abażur pięknie opalizuje, ale pokazywałam to na Instastory. Efekt ten robi naprawdę ogromne wrażenie. Lampka opalizuje jakby na złoto. Jej dół jest ceramiczny, biały w krateczkę. Z danych technicznych: jej wysokość, to 49 cm, a szerokość 30 cm. Napięcie 220V, a moc 40W. Przewód ma 115 cm długości. Jak widzicie, jest to sporych rozmiarów przedmiot. Za dnia piękna dekoracja, zaś wieczorem niepowtarzalny, romantyczny klimat - to zagwarantuje ta lampa.



Z każdej z tych rzeczy jestem bardzo zadowolona! Wszystko zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Piękne, różowe, zdobione i przede wszystkim urocze talerze na pewno spodobają się moim przyszłym gościom. Lampa doda nastroju romantycznym wieczorom spędzanym z mężem lub doda klimatu podczas spotkań z przyjaciółkami. Do żywych kwiatów mam słabość - a teraz podwójną od kiedy mogę wyeksponować je w tak pięknym wazonie. Koniecznie wpadnijcie do Belhom.pl. Sprawdźcie ile pięknych rzeczy tam się znajduje.
 
Jeśli poza dodatkami do domu lubicie także kupować dodatki bezpośrednio dla siebie, a ściślej mówiąc swoich telefonów, to zapraszam Was do sklepu PANCERNIK. Znajdziecie tam wszelkiego rodzaju akcesoria, takie jak case'y, szkła hartowane, które są bardzo ważne szczególnie przy telefonach z wyższej półki, kable, ładowarki czy uchwyty. Moc przydatnych rzeczy! 

Lubicie kupować dodatki do domu?
 
Czytaj dalej

środa, 14 października 2020

Plakaty Poster Store - jesienne plakaty do salonu

 Od zawsze marzyła mi się mała galeria, w której będę mogła zmieniać plakaty mając na uwadze pory roku. W nowym domu udało się wygospodarować na to fajną powierzchnię. Poniższe plakaty będą moją czwartą kombinacją i mam nadzieję, że nie ostatnią. Do tej pory na ścianie wisiały plakaty letnie, z dużą ilością wodnych grafik. Ale lato za nami, trzeba było pomyśleć o zmianach. Jak na aktualną porę roku przystało, w mojej galerii wiszą już typowo jesienne plakaty z Poster Store.

Sporo czasu zajęło mi skompletowanie tej galerii, ponieważ w jesiennej kolekcji pojawiło się naprawdę sporo godnych uwagi plakatów. Ciężko było ograniczyć się jedynie do wyboru pięciu. Ale jak mus, to mus. Skusiłam się na takie plakaty jesienne, jak: jeleń, Hogwart Express na wiadukcie Glenfinnan, liść w zbliżeniu, kobietę w sukni oraz piękny zamek na wzgórzu.

 
Poster Store specjalizuje się w tworzeniu plakatów i ram w stylu skandynawskim. Jakość tych plakatów niezmiennie mnie zachwyca. Świetny, ekologiczny, gruby papier  i rewelacyjna jakość wydruku sprawiają, że plakaty wyglądają naprawdę zachwycająco. Na stronie sklepu znajdziecie też wiele inspiracji z galeriami, gdy Wam samym zabraknie pomysłu. Asortyment jest naprawdę bogaty i gwarantuję, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Jest tam wiele plakatów minimalistycznych, jak np. cytaty, ale i tych bogatszych - za takie uważam np. te obrazy do salonu, które sama wybrałam.. Co wtorek firma prezentuje nową kolekcję plakatów pod zmieniającym się tematem.

Warto poświęcić jeszcze chwilę uwagi ochronie środowiska. Firmie Poster Store przyświeca słuszny cel, jakim jest chęć zminimalizowania wpływu produkcji na środowisko tak, aby jako firma mogli spełnić wszystkie standardy zrównoważonego rozwoju oraz wspierać ekologiczne rozwiązania. Dlatego papier używany do produkcji plakatów posiada następujące certyfikaty: FSC, co oznacza, że drewno pochodzi tylko z lasów certyfikowanych oraz Nordic Swan Ecolabel, który przyczyznia się do zrównoważonej konsumpcji i produkcji.

Jak zwykle jestem zadowolona ze swojej galerii i tego, co udało mi się skomponować. Moje plakaty zawsze cieszą oko gości, którzy nie szczędzą im komplementów. A już za jakiś czas kolejna zamiana na coś bardziej zimowego. 

Jeśli Wy również chcielibyście stworzyć własną galerię i zachwycać się nią każdego dnia, to możecie zrobić zakupy w Poster Store z 35% zniżką. Wystarczy, że użyjecie kodu "jakpieknie35".

Jak podoba Wam się moja galeria?

Czytaj dalej

wtorek, 13 października 2020

Zabiegi medycyny estetycznej - usuwanie zmarszczek, powiększanie i modelowanie ust oraz mezoterapia igłowa

Jestem zdania, że wszystko jest dla ludzi, o ile podchodzi się do tego z głową i rozwagą. Tak samo jest z medycyną estetyczną. Niestety granica między poprawą urody a jej karykaturą jest dość cienka. Dlatego warto oddać się w ręce specjalistów i posłuchać ich rad, a nie, wiedzieć lepiej i przesadzić. Lata doświadczeń pracowników takich Instytutów są z pewnością bardziej wiarygodne, niż to, co nam się wydaje. Dziś chciałabym napisać co nieco o takich zabiegach. Głównie o tych, które są najczęściej wykonywane. 

BOTOKS - USUWANIE ZMARSZCZEK

Upływ czasu odznacza piętno na naszej skórze - głównie twarzy. Z wiekiem pojawia się na niej coraz więcej zmarszczek czy bruzd. Prawidłowo przeprowadzony zabieg pozwoli nam się z nimi uporać.  Jednym z działań botoksu jest usuwanie zmarszczek pod oczami. Stosuje się go również do uzupełnienia zmarszczek mimicznych czy zlikwidowania kurzych łapek. Po zabiegu skóra wygląda młodziej i jest wygładzona. Do tego zabiegu są też przeciwwskazania. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią, masz miesiączkę, przyjmujesz różnego rodzaju leki (np. przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, regulujące akcję serca) i kilka innych ważnych rzeczy,  o których przeczytasz na stronie Instytutu, to nie powinnaś poddawać się takiemu zabiegowi.

POWIĘKSZANIE I MODELOWANIE UST KWASEM HIALURONOWYM

Mało kto rodzi się z idealnymi ustami. W każdym razie często jest tak, że nawet gdy nasze usta na pierwszy rzut oka wyglądają dobrze, to nam i tak nie do końca odpowiadają. Taki już nasz urok. Na szczęście i na to medycyna estetyczna znalazła swój sposób. Nie powiem, widziałam już mnóstwo ust napompowanych do niebotycznych rozmiarów, ale widziałam też równie dużo subtelnie poprawionych ust, które nabrały pięknego kształtu, a osoba, która się na to zdecydowała, pewności siebie. Przed wykonaniem zabiegu musimy udać się na konsultacje. Określa się wtedy oczekiwania oraz odpowiednią dawkę preparatu. Następnie podaje się znieczulenie i wypełnia określony obszar lub koryguje cały kształt. Do tego zabiegu również istnieją przeciwwskazania. Są nimi: ciąża i karmienie piersią, stany zapalne skóry, opryszczka, skłonności do blizn przerostowych, choroby układu immunologicznego oraz alergia na kwas hialuronowy.

MEZOTERAPIA IGŁOWA - POPRAWA KONDYCJI GŁOWY, SKÓRY I WŁOSÓW

Mezoterapia igłowa to zabieg, w którym za pomocą specjalistycznej igły, wprowadza się pod skórę pacjenta odpowiednio dobrane preparaty. Mezoterapia ma za zadanie nawodnienie oraz ujędrnienie poszczególnych części ciała. W przypadku mezoterapii igłowej głowy, zapobiega ona wypadaniu włosów lub może przyspieszyć ich wzrost i wzmocnić odbudowę. Gdy temu zabiegowi podamy twarz, możemy pozbyć się niechcianych przebarwień czy zregenerować skórę i pozbyć się z marszczek. Jest to zabieg wykonywany ze znieczuleniem miejscowym. Przeciwwskazania, to np.: ciąża, okres laktacji, cukrzyca, alergie, egzema, łuszczyca czy choroby nowotworowe.

Co sądzicie o zabiegach medycyny estetycznej?

Czytaj dalej

piątek, 2 października 2020

Czy warto stosować profesjonalne kosmetyki ?

W sklepach - drogeriach, drogeriach sieciowych i hipermarketach spotykamy się na co dzień z ogromną ofertą kosmetyków. Wyróżniają je kolorowe, efektowne opakowania, nazwy i reklamy gwarantujące nadzwyczajne działanie a także niskie, atrakcyjne ceny. Jednak dla osoby, która poważnie traktuje nie tylko sprawę swojego wyglądu ale i zdrowia jakość tych kosmetyków może okazać się niewystarczająca. Zupełnie inne kosmetyki znajdują się w gabinetach kosmetycznych. Nazywamy je profesjonalnymi, co wcale nie oznacza że mogą być stosowane wyłącznie przez wykwalifikowane kosmetyczki. Profesjonalne kosmetyki można z powodzeniem stosować w domu, na własną rękę.



Gdzie można kupić profesjonalne kosmetyki?


Tego typu kosmetyki można zamówić w internetowym sklepie bandi.pl. To rodzinna firma założona 30 lat temu przez kosmetologa, Bogdę Draniak. Firma oferuje szeroki wachlarz profesjonalnych kosmetyków dla wymagających klientek. Kosmetyki bandi.pl są tworzone z wykorzystaniem najnowsze wiedzy i wielokrotnie przebadane w niezależnych laboratoriach. Firma posiada wszystkie niezbędne certyfikaty gwarantujące klientkom nie tylko najwyższą jakość ale i bezpieczeństwo. W ofercie bandi.pl znajdują się całe linie kosmetyków pielęgnacyjnych, odmładzających, kosmetyków do włosów, a także kosmetyków dla osób ze specyficznymi problemami skórnymi. W wyborze na stronie pomaga specjalne narzędzie – e-kosmetolog przy pomocy którego można wybrać profesjonalne kosmetyki najlepiej dopasowane do indywidualnych potrzeb.

Czym się różnią profesjonalne kosmetyki od zwykłych?

Profesjonalne kosmetyki różnią się od tych, które możemy kupić w każdej drogerii przede wszystkim składem. Zawierają większe stężenie aktywnych substancji,a co za tym idzie działają szybciej i o wiele bardziej skutecznie. Stosowanie ich jest całkowicie bezpieczne, jednak jeżeli nasuwają się jakiekolwiek wątpliwości dotyczące składu i działania poszczególnych substancji warto skonsultować się przez używaniem ich z kosmetologiem. W profesjonalnych kosmetykach wykorzystywane są najnowsze technologie i trendy. Profesjonalne kosmetyki mają na co należy zwrócić uwagę zazwyczaj o wiele krótszy okres ważności w przeciwieństwie do popularnych, zalegających w magazynach i na półkach hipermarketów. Dzięki większej ilości aktywnych składników ich działanie jest znacznie szybsze, skuteczne i dające się zauważyć. Odpowiednio stosowane służą zdrowiu i urodzie bez niepożądanych skutków ubocznych.

Używacie profesjonalnych kosmetyków?

Czytaj dalej

czwartek, 1 października 2020

Damskie bluzy z kapturem do 100 złotych - zobacz najlepsze propozycje tego sezonu

Bluzy damskie z kapturem na zamek są nie tylko modne, ale też zapewniają wygodę i swobodę w każdej sytuacji. Świetnie wyglądają z legginsami, jeansami, joggerami, crop topami i czapkami baseballowymi. Wybierając taką kreację, będziesz wyglądać nonszalancko i szykownie. Zobacz najlepsze stylizacje! 

 
Modne kangurki na jesień

Jeśli cenisz sobie styl, elegancję i wygodę, wybierz bluzę z kapturem i biało-czarną sukienkę midi w pionowe paski. Aby wywołać efekt WOW, uzupełnij kreację o parę białych skórzanych botków. Zadbaj też o odpowiednie dodatki, taki jak czarna kopertówka, okulary przeciwsłoneczne i kolczyki. Dzięki wyróżnisz się z tłumu i pokażesz, że znasz się na modzie. 

 
Beżowa polarowa bluza z kapturem

Bluzy damskie z kapturem to propozycja dla każdej kobiety, dla której sport odgrywa w życiu ważną rolę. Dzięki zastosowaniu odpowiednich materiałów, produkty tego typu zapewniają wysoki komfort termiczny także podczas intensywnych treningów. Ozdobione zostały efektownym nadrukiem, dzięki czemu nikt nie przejdzie obok Ciebie obojętnie. Możesz je zestawić z czarnymi legginsami i sneakersami. Bluzy dresowe damskie z kapturem uszyte są z przewiewnych materiałów, dlatego sprawdzą się idealnie w każdej sytuacji, więcej propozycji znajdziesz na: https://www.denley.pl/pol_m_Odziez-damska_Bluzy-damskie_Bluzy-z-kapturem-34102.html.

Wyjątkowe casualowe stylizacje

Niezależnie od tego, czy odpoczywasz w domu i oglądasz Netflixa, wybierasz się na wycieczkę, czy delektujesz się winem przy ognisku, wygodne bluzy damskie z kapturem na pewno Ci się przydadzą. Możesz je śmiało łączyć z jeansami, legginsami, joggerami, sukienką lub zwiewną spódnicą. Nadszedł czas, by wzbogacić szafę o kilka kangurek.


Zielona bluza z kapturem

Jeśli podoba Ci się sportowy look, wybierz czarne joggery i połącz z bladoróżową bluzą z kapturkiem, czarnymi trampkami i małą torebką w tym samym kolorze. Możesz też zestawić granatową kangurkę z wygodną bomberką, ciemnymi szortami, czarnymi rajstopami i dużą torbą. Do takiej stylizacji świetnie pasują sneakersy. Jeżeli pogoda za oknem nie rozpieszcza, zamień kurtkę na płaszcz midi. Chcesz wyglądać bardziej elegancko? Następnym razem wypróbuj następującą kombinację: jasnoszara kangurka, granatowa marynarka, szare proste spodnie i czarne skórzane botki na obcasie. Pamiętaj też o odpowiednich dodatkach, takich jak biała kopertówka i okulary przeciwsłoneczne. 

 
Postaw na sportowy look!

Ciepłe bluzy z kapturem damskie to nieodłączny element jesiennej i zimowej garderoby. Ochronią Cię przed dokuczliwym wiatrem i niskimi temperaturami. Co ważne, nie krępują ruchów, dlatego spodobają się paniom prowadzącym aktywny tryb życia. Czarna kangurka i grafitowe spodnie dresowe to świetne połączenie, które warto włączyć do codziennej stylizacji. Jeśli chodzi o buty, zdecyduj się na żółte płócienne balerinki. Taki strój pasuje idealnie na randkę, spacer, zakupy, czy spotkanie z przyjaciółmi. Jeżeli chcesz wyglądać swobodnie i nonszalancko, kolejna propozycja z pewnością przypadnie Ci do gustu. Połącz bluzę z biało-czarnymi szortami w poziome paski. Możesz też założyć białą kangurkę do granatowych rurek. Oba elementy garderoby są nie tylko praktyczne, ale też świetnie się komponują. Para czerwonych płóciennych wysokich tenisówek idealnie dopełnia strój.

Ciepłe i stylowe bluzy damskie z kapturem

Czarne bluzy z kapturem damskie pasują do niemal każdej sportowej lub casualowej stylizacji. Jeśli jeszcze nie masz ich w swojej szafie, koniecznie musisz to nadrobić. Zastanawiasz się, z czym je łączyć? Sprawdź kilka naszych propozycji! Czarna kangurka, obcisłe jeansy i oliwkowa kurtka parka to idealna baza dla nieskończonej liczby stylizacji. Jeżeli chcesz podkreślić nonszalancki styl, zdecyduj się na czarne, sznurowane, płaskie botki. Czarna bluza z kapturkiem i niebieskie jeansy z dziurami to kolejny świetny pomysł na casualową stylizację. Wzbogać ją o parę brązowych, skórzanych czółenek nabijanych ćwiekami. Dzięki temu będziesz wyglądać modnie i oryginalnie.


Czytaj dalej

Jesienne palety cieni - Bourjois, Nabla, MUR

Jesień to czas, w którym najczęściej sięgam po cienie do powiek. Latem rezygnuję z nich całkowicie. Wtedy jest za gorąco, a cienie nie cieszą się tak dobrą trwałością, jak teraz. Gdy na dworze jest chłodno, wszystko zostaje na swoim miejscu. Zazwyczaj używam kolorów, które są stonowane. Są to głownie odcienie brązu, beżu czy złota. Czasem jednak mam ochotę zaszaleć i do swoich makijaży dodaję również odrobinę bordo. Dziś chciałam pokazać Wam swoje 3 ulubione jesienne paletki.


BOURJOIS - PLACE DE L'OPERA - ROSE NUDE EDITION

Mam dwie paletki Place do l'Opera - tę ze zdjęcia oraz nr 2 w odcieniach brązowych. Obie idealnie nadają się na jesień, ale pokazuję jedynkę z tego względu, że ma bardziej nieoczywiste kolory. Ta paleta jest najbardziej delikatna z całej trójki. Ma piękne odcienie (w rzeczywistości nieco bardziej ciemne) i można z niej wyczarować lekki dzienny makijaż, jak i coś mocniejszego, wieczorowego. Paletka wyposażona jest w lusterko. Miała

NABLA DREAMING

Lubię kosmetyki Nabla i kilka z nich mogłam poznać dzięki kosmetycznym boxom niespodziankom. Czytałam wiele dobrego o cieniach Nabla, więc postanowiłam w końcu się na jakąś skusić. Wybór padł na Dreaming. Ta paleta składa się z cieni matowych, jak i błyszczących. Ma też jasne odcienie, które mogą stanowić bazę pod blendowanie. Podoba mi się, że każdy cień ma swoją nazwę. Jeśli ktoś prowadzi swoją stronę czy kanał na YT i zajmuje się makijażami, to dzięki takiemu rozwiązaniu łatwiej będzie pokazać, których cieni się użyło. Te cienie mają super pigmentację i fajnie się rozprowadzają. A odcienie - idealne na jesień. Kolor delirium to odrobinka szaleństwa w tej palecie.

MAKEUP REVOLUTION - I LOVE MAKEUP - CHOCOLATE ROSE GOLD 

Na koniec zostawiłam chyba najbardziej jesienną paletkę w mojej kolekcji. Mowa o kultowej czekoladce I love Makeup - Chocolate Rose Gold. Na Notino.pl możecie ją upolować w cenie 37 złotych, więc wydaje mi się, że to fajna okazja. Ta paletka ma mnóstwo cieni, które idealnie oddadzą ducha jesieni. Mamy tu piękne bordowe i brązowe odcienie. Jest też coś lżejszego na co dzień. A do tego bardzo nietypowe połyskujące, jakby foliowe cienie. Można zmalować nią zarówno coś klasycznego, jak i oryginalnego. Te cienie mają dobry pigment i dobrze się rozprowadzają oraz blendują. Do tego mają rewelacyjny desing.


A Wy jakich kolorów cieni używacie na co dzień?

Czytaj dalej