wtorek, 8 września 2015

Garnier UltraDry oraz Invisible - antyperspiranty w kulce

Przez ostatnich kilka miesięcy porzuciłam używanie antyperspirantów w kulce na rzecz dezodorantów, jednak każdy kolejny zakup okazywał się jeszcze większym rozczarowaniem. W związku z tym powróciłam do formy kulkowej i skusiłam się najpierw na antyperspirant Garniel UltraDry (zielony), który ma zapewnić intensywną ochronę, następnie na wersję Invisible (różowa), która ma za zadanie chronić oraz nie pozostawiać żadnych śladów i plam na ubraniach.


Antyperspiranty zamknięte są w plastikowych opakowaniach i kolorystyce dobranej do odpowiedniego wariantu. Kulka podczas używania nie zacina się. Opakowanie uważam za bardzo udane, ponieważ jest dość szerokie, dzięki czemu stabilnie stoi na łazienkowej półce. Postanowiłam zrecenzować oba antyperspiranty na raz, ponieważ według mnie w taki sam sposób oddziałują one na moją skórę.


 Oba mają ładne i przyjemne dla nosa zapachy. Ochrona, którą mi zapewniają jest bardzo zadowalająca, chronią mnie przez cały dzień, czego np. nie mogę powiedzieć o dezodorantach. Nie zostawiają śladów na ubraniach. Używam ich nawet zaraz po depilacji i nie czuję wtedy żadnego dyskomfortu. Dużym plusem jest to, że produkty te są wolne od alkoholu i parabenów, dzięki czemu zapewne nie podrażniają. Największym minusem jest to, że należy czekać, aż wyschną, jednak nie jest to problem przypisany jedynie tym antyperspirantom - dotyczy to wszystkich kosmetyków ochronnych do tych partii ciała, które mają taką formę. Produkty są wydajne, mam je już dość długi czas, więc cena wydaje się być odpowiednia.

Nawiązując trochę do tematyki ochrony... Na dworze robi się coraz zimniej, w związku z tym, wszelkie robactwo lgnie do domu. Mam w oknach siatki, jednak nie zadowalają mnie one w 100%, ponieważ w niektórych miejscach się odklejają. Fajną opcją są moskitiery, które oferuje firma http://www.cels.pl/. Są to specjalne nakładki do okien, przez które nie przemknie się żaden robaczek czy pająk, a ja w końcu poczułabym się komfortowo. Do snu, w moim pokoju nie może być za gorąco, więc śpię przy otwartym oknie, a zabezpieczenie go taką formą ochrony przed robactwem, wydaje się świetną opcją. Macie takie moskitiery? Polecacie?

Znacie antyperspiranty Garniera? Którą formę wolicie: kulka czy dezodorant? 

* * *

Na Fanpage pojawiły się dziś wyniki rozdania, zwycięzcą została Anna Madej.

15 komentarzy

  1. Właśnie ma w używaniu różowy i szału nie ma.
    Bardziej działały na mnie te kulki o takim innym kształcie, które wycofano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie spisują się świetnie :) poprzedniej wersji nie miałam :)

      Usuń
  2. antyperspiranty garnier mineral są moimi ulubionymi, preferuję te w dezodorancie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te antyperspiranty są do dzis w biedornce w pormocji :-) ja też zdecydowanie wolę antyperspiranty w kluce od tych w sprayu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam i lubię invisible z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam inną wersję, ale nie działał tak jak trzeba :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ale ja wolę sztyft zamiast kulek i dezodorantów :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten różowy i póki co jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam fioletową wersję w tym kształcie i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo nie lubię kulek i chyba nigdy się do nich nie przekonam :P

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarze i opinie, które niewątpliwie mobilizują mnie do tworzenia dla Was i sprawiają, że mam poczucie, że to co robię ma sens. To wiele dla mnie znaczy!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...