środa, 18 lipca 2018

Zamieszkaj w stolicy!

Są dwa typy ludzi - Ci, którzy lubią ciszę, spokój i byt blisko natury. Są też Ci, którzy bardziej od ciszy i spokoju cenią sobie dobrą imprezę i szybki tryb życia. To z pewnością zaoferuje nam mieszkanie w mieście. Jednym z bardziej atrakcyjnych miast wydaje się nasza stolica, czyli Warszawa. Dlaczego tak myślę? Ma ona dużo do zaoferowania, począwszy od miejsc pracy czy wszelkiego rodzaju atrakcji. A co zaliczamy do atrakcji Warszawy?


Przede wszystkim Pałac Kultury i Nauki. To flagowy zabytek Warszawy. Już w szkole podstawowej uczyliśmy się wierszyków na jego temat (Kto pamięta: "To jest kochani Pałac Kultury..." - ręka do góry). Kolejnym ciekawym miejscem są muzea, np. Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Narodowe. Od około 8 lat otwarte jest również Centrum Nauki Kopernik i jest to najnowocześniejsza tego typu placówka w Europie. Warto odwiedzić także Zamek Królewski, Królewskie Łazienki, Pałac w Wilanowie, Ogród Zoologiczny, czy Cmentarz Powązkowski. Dużą popularnością cieszy się również Stadion PGE Narodowy. A to tylko jedne z nielicznych atrakcji, jakie Warszawa ma nam do zaoferowania. 


Jeżeli chcielibyście zamieszkać w stolicy na poważnie, to koniecznie musicie zapoznać się z ofertą profitdevelopment.com.pl. Jest to firma istniejąca na rynku deweloperskim od 2003 roku. Może się ona poszczycić 15letnim stażem na rynku, a do tego 20 oddanymi inwestycjami, 2695 wybudowanymi mieszkaniami, 4000 zadowolonych klientów oraz 7 nagrodzonymi inwestycjami. Początkowo firma zajmowała się sprzedażą mieszkań we Wrocławiu, a z upływem lat rozszerzyła działalność również na inne miasta, jak Warszawa czy Łódź. W każdym z tych miast wybierane są najbardziej atrakcyjne lokalizacje pod budowę budynków wielorodzinnych czy osiedli mieszkaniowych. Jeżeli czujecie się zainteresowani tematem - zapraszam na stronę Profit Development, bo tam znajdziecie więcej informacji na ten temat.

Czytaj dalej

Co warto zobaczyć w Holandii?

Wakacje to czas różnego rodzaju podróży. Niektórzy zwiedzają naszą piękną Polskę, inni wybierają zagraniczne kierunki i ciepłe kraje. Kolejna kategoria ludzi może wyjeżdżać za granicę do swojej rodziny, niekoniecznie w ciepłe strony. Zaproszenie od mojej kuzynki na odwiedziny w Holandii zainspirowały mnie do napisania tego wpisu. Moja kuzynka mieszka tam już jakieś 5 lak i ciągle mi wypomina, że jej nie odwiedzam. Lato to chyba najlepszy czas na takie wycieczki. Co więc można zobaczyć ciekawego w Holandii?


AMSTERDAM - MIASTO, KTÓRE WARTO ODWIEDZIĆ

Dzisiejsze rozważania zacznę od Amsterdamu. Wydaje się on najciekawszym miastem i zarazem stolicą Holandii. Może się on poszczycić największą ilością muzeów na metr kwadratowy ze wszystkich miast świata. Są to 44 muzea. Zobaczyć w nich można obrazy Rembrandta (23 sztuki) czy 207 obrazów Van Gogha. Znajduje się tam również Zoo Artis. ZOO liczy 6100 zwierząt z 900 gatunków i jest najstarszym ogrodem zoologicznym w Holandii i jednym z najstarszych w świecie, liczy już 200 lat. Kolejnym ciekawym miastem jest

FESTIWAL TULIPANÓW KEUKENHOF

Holandia słynie z tulipanów, więc taki festiwal to nie lata gratka dla prawdziwego fana tych kwiatów. Park Keukenhof należy do top 10 największych atrakcji Holandii ze swoimi 7 milionami kwiatów cebulkowych w setkach gatunków.

WIATRAKI W KINDERDIJK / MOST ZELANDZKI

To punkt obowiązkowy na liście miejsc, które trzeba zobaczyć w Holandii. Spacer po grobli wzdłuż dziesiątków wiatraków jest bardzo fotogeniczny. Gdy jeden z wiatraków jest otwarty do zwiedzania - nie można odpuścić sobie zobaczenia go, to naprawdę niezapomniane wrażenie, szczególnie gdy wiatrak jest w ruchu. Z kolei most był do niedawna najdłuższym mostem świata i liczy 5022 m. Będąc na wycieczce w Zelandii nie sposób go nie minąć. Wygląda bardzo zjawiskowo!

ZAMEK MUIDERSLOT

Datowany jest od 1280 roku. Znaleźć możecie go w mieście Muider. Jest to muzeum udostępnione do zwiedzania. Jego wygląd pozostaje niezmienny od 600 lat. Jest najbardziej popularnym średniowiecznym zamkiem w Holandii.

PARK ROZRYWKI DE EFTELING

Parki te jeszcze nikogo nie zawiodły. Najsłynniejszym parkiem rozrywki jest De Efteling. Jest on zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.  Łączy w sobie zabawę i odprężenie. To największy konkurent Disneylandu i zarazem jeden z najstarszych parków rozrywki w Europie. Jego początki sięgają już lat 30 XX wieku.

Jest tez wiele ciekawostek związanych z tym krajem, jak chociażby to, że na rowerze porusza się tam 58% mieszkańców. Aż trudno w to uwierzyć! Holandia ma do zaoferowania znacznie więcej, ale wybrałam same najciekawsze według mnie punkty. Na taką wycieczkę można się wybrać samochodem prywatnym, ale jeżeli taka trasa Was przeraża, warto skorzystać z przewoźnika, np. busu http://www.juzwa.pl/busy-do-holandii/. Wystarczy tylko spakować swoje bagaże i usiąść wygodnie, a kierowca dowiezie nas do celu. Fajnie byłoby na taką wycieczkę wybrać się całą paczką, żeby działo się jeszcze więcej. 

Byliście kiedyś w Holandii? Chcielibyście tam pojechać?

Czytaj dalej

wtorek, 17 lipca 2018

Rzeczy niezbędne w sypialni

Budowa naszego domu ruszyła z kopyta. Dużo czasu minęło, zanim do tej budowy można było w ogóle przystąpić (pewnie większości z Was nie muszę mówić, ile papierzysk i pozwoleń trzeba załatwić). Miejscami już brakowało do tego sił. Ale udało się i takim oto sposobem nasz dom pnie się w górę. Za jakiś tydzień lub dwa będzie zalewany już górny strop, a po nim już murowanie poddasza. Nie mogę się doczekać. Może na wiosnę uda nam się tam wprowadzić? Tego nie wiem, ale prawda jest taka, że oczyma wyobraźni urządziłam już nasz dom. Ważną jego częścią jest sypialnia i dziś to jej chciałam poświęcić ten post. W obecnym pokoju, który zajmuję, nie mogę narzekać na małą powierzchnię, ale fakt jest taki, że pokój ten jest bardzo nieustawny. Na każdej ścianie coś jest - jak nie zejście na dół, to okna, drzwi czy skosy. W nowym domu sypialnia będzie bardziej ustawna, więc będę mogła pozwolić sobie na zakup rzeczy, których tu nie mogę mieć. A co dla mnie jest niezbędne w sypialni? Stworzyłam listę przeglądając ofertę sklepu arena.pl.
BIAŁA TOALETKA KOSMETYCZNA NICEA Z TABORETEM

O niej marzę już od bardzo dawna! Mimo, że są to mebelki dość małych rozmiarów, to nadrabiają urokiem. Ta toaletka urzekła mnie swoim ładnym kształtem i pięknymi zdobieniami. Ma ona 4 szufladki - idealne na pomieszczenie mojej kolorówki oraz fajny taboret, który wyglądana wygodnie. Na stronie arkana.pl można ją kupić z dodatkiem w postaci pędzli. Jej cena, to niecały 270 zł za cały zestaw (obecnie trwa promocja), więc rozważam, czy nie kupić jej teraz i nie przechować do nowego mieszkanka. Okazja jest naprawdę ogromna!

SKRZYNIA PEŁNA SKARBÓW / PODUSZKI

Jak widzicie, moja sypialnia będzie prawdopodobnie z białymi mebelkami i wśród nich nie może zabraknąć skrzyni. Skrzynia ta musi być jednak sporych rozmiarów. Mam słabość do dekorowania łóżka poduszkami - na swoim łóżku mam ich teraz 9. Układam je codziennie i bardzo mi się to podoba wizualnie, ale zdecydowanie gorzej wygląda to wieczrem, kiedy je ściągam. Układam je na biurko czy na stół i nie wygląda to za fajnie. Gdybym miała taką skrzynię, to na pewno lądowałyby właśnie w niej. Na kolażu widzicie 2 poduszki - ogólnie lubię jasne wnętrza, więc w moim pokoju króluje biel, ale rozweselam ją kolorowymi i fikuśnymi dodatkami. Puchata, miętowa poduszka, albo poduszka-kot fajnie by się prezentowały na łóżku.

DUŻA SZAFA Z LUSTREM

Mam w pokoju szafę, ale jest ona dla mnie za mała. Jest to szafa zabytkowa, którą mam po mojej prababci - jest piękna, ale niepraktyczna. W nowym domu z pewnością nie zabraknie u mnie wielkiej, białej szafy z lustrem, w którym będę mogła się przeglądać szykując jakiś outfit na wyjście. 

STOLIKI/SZAFKI NOCNE

Na ten moment moje łóżko, na którym śpię umieszczone jest pod skosem i jest przysunięte do ściany. Miejsce mam więc tylko na jeden stolik nocny, który niejednokrotnie widzieliście. Nie wyobrażam sobie go nie mieć - trzymam na nim jakieś kwiatki, książkę i telefon, gdy idę spać. Nie rzadko jest też tam szklanka wody. Taki stolik jest niezwykle przydatny. Ten geometryczny z kolażu kupił mnie w całości. Jest nietuzinkowy. Szafka nocna to też fajne rozwiązanie, jeżeli ktoś nie lubi trzymać wszystkiego na wierzchu. Zawsze można schować co nie co do szuflady.

Jak widzicie, sklep arena.pl ma w swojej ofercie ogrom mebli i akcesoriów, których ceny są niezwykle przystępne. Cieszę się, że na tę stronę trafiłam, bo z pewnością poczynię tam jakieś zakupy, kiedy będziemy urządzać swój dom. Meble wyglądają pięknie i na starannie wykonane. W moich okolicach brakuje sklepów meblowych - mam jeden, do którego zaglądam, ale meble nie grzeszą jakością, a ceny wyglądają na zawyżone. Cieszę się, że na taką wędrówkę sklepową mogę się wybrać online, nie musząc wychodzić z domu, gdy leje, nie musząc się też malować i stroić. Mogę zrobić przyjemne zakupy popijając herbatkę i zagryzając ciacho. Nie muszę się ograniczać, bo asortyment sklepu arena.pl jest naprawdę pokaźny (dużo modeli różnych mebli i dodatków w przeróżnych wariantach kolorystycznych). Całość bezpiecznie dowiezie w szybkim tempie pod sam dom Kurier - po prostu żyć nie umierać!

A co dla Was jest niezbędnym elementem w sypialni, pomijając oczywistą rzecz, jaką jest łóżko?
Czytaj dalej

poniedziałek, 16 lipca 2018

Oriflame - Amazing paradise - woda perfumowana

Już od jakiegoś czasu piszę dla Was recenzje zapachów Oriflame i w większości przypadków nie są to zapachy Wam znane. Ja do niedawna też nie miałam ani jednego flakoniku perfum tej marki, a teraz się od nich po prostu uzależniłam. Piękne i klasyczne buteleczki z nietuzinkowymi dodatkami, a do tego niezwykłe piękne wonie - musicie je poznać! Moim ostatnim odkryciem jest zapach Amazing Paradise.


Producent opisuje go tak: Fascynujący, jedyny w swoim rodzaju klejnot luksusowego świata zapachów. Rzadka nuta Paradise Drop została stworzona na wyłączność Oriflame i to właśnie dzięki niej kreacja jest tak unikalna. Zapach rzadkich, egzotycznych kwiatów otaczają akordy drzewne i cytrusowe, kreując niezapomnianą kompozycję o iskrzącym, musującym charakterze. 
 
Czy ten opis Was nie przekonuje? Na mnie podziałał na tyle, że zamówiłam ten zapach. Woda perfumowana jest zapakowana w biały kartonik, który ma na sobie fajne tłoczenia. Na czele jedynie nazwa zapachu, niżej nazwa firmy - klasa w najprostszym wydaniu. 


W środku równie prosta buteleczka w formie prostopadłościanu. Jest przezroczysta z niebieską podstawą, która rzuca kolor na całe szkło. Sam"płyn" też ma niebieskie zabarwienie. Zatyczka zwraca na siebie uwagę. Pokryta jest jakby łuskami, które na myśl przywodzą rybi ogon. Zapach jest po prostu piękny! Już jedno psiknięcie wystarczy by otulić się tą wspaniałą wonią. Jest ona lekka, głównie kwiatowo-owocowa, choć w moim odczuciu tło stanowią też bardziej orientalne akordy, aczkolwiek delikatne. Jest to niewątpliwie bardzo kobiecy zapach. Idealny na wiosnę i lato. Rozpływam się nad nim ilekroć go używam.


Na pochwałę zasługuje również trwałość. Na ciele może nie jest ona zbyt piorunująca, ale na ubraniach trzyma się naprawdę zaskakująco długo. Popsikany nią sweterek pachnie dość intensywnie jeszcze drugiego dnia. Oriflame po raz kolejny zaskoczył mnie ciekawym i nietuzinkowym zapachem, który rozkochał mnie w sobie bez pamięci. Jeżeli ciekawią Was zapachy tej marki, ale nie macie pod ręką konsultantki, to wiele perfum, jak i różnych kosmetyków Oriflame znajdziecie na stronie Iperfumy.pl. Ceny tam są bardzo korzystne.

Znacie zapach Amazing Paradise? A może lubcie jakieś inne zapachy Oriflame?
Czytaj dalej

sobota, 14 lipca 2018

OrtoLingwa - Specjalistyczne Centrum Ortodoncji

Piękny uśmiech to marzenie każdego człowieka. Niektórzy mają to szczęście, że urodzili się z ładnymi zębami. Inni, by doprowadzić zęby do dobrego stanu muszą w to zainwestować. Jednak inwestowanie w siebie, to chyba jeden z najlepszych sposobów ulokowania gotówki. Nie od dziś wiadomo, że śliczny uśmiech dodaje nam pewności siebie, sprawia, że chętniej uśmiechamy się w towarzystwie i po prostu uchodzimy za bardziej pozytywne osoby. Nie ma się czemu dziwić! W końcu ja sama chętniej podeszłabym do roześmianej osoby, niż do ponuraka. W tej walce o piękny uśmiech może pomóc Ortolingwa - Specjalistyczne Centrum Ortodoncji. Dlaczego warto je wybrać?

 

ORTOLINGWA POSIADA WYKWALIFIKOWANY ZESPÓŁ

Kompetentny, doskonały i entuzjastyczny personel ortolingwa.pl, sprosta najbardziej wymagającym problemom ortodontycznym, a przy tym zapewni miłą i komfortową atmosferę. A jak wiadomo, dobre samopoczucie i komfort psychiczny są bardzo ważne!

CERTYFIKOWANY GABINET TECHNIKI LINGWALNEJ

Nazwa firmy, czyli “ORTOlingwa” powstała po to, by podkreślić fakt, że firma jest certyfikowanym gabinetem techniki lingwalnej (aparaty niewidoczne, zakładane od strony językowej).

ORTODONCJA DOSTĘPNA DLA WSZYSTKICH

Centrum, jako jedno z nielicznych w Polsce specjalizuje się wyłącznie w leczeniu ortodontycznym: dzieci, młodzieży oraz dorosłych, co jest gwarancją skutecznie wyleczonego każdego pacjenta.

SKUTECZNE I SZYBKIE LECZENIE BEZ USUWANIA ZĘBÓW

Leczenie bez usuwania zębów zapewnia harmonijny, estetyczny profil, pełniejszy uśmiech oraz opóźnia efekty starzenia się twarzy. Znam takiego dentystę, który wyrywa zęby, jak szalony. Nie wiem czemu to robi - z lenistwa? Ale bardziej dziwię się ludziom, którzy do niego chodzą! Czasem są inne wyjścia, więc warto sprawdzić inne opcje.

5 SPECJALISTYCZNYCH GABINETÓW

Centrum  Ortodoncji dysponuje pięcioma osobnymi gabinetami ortodontycznymi, aby zapewnić specjalistyczną i najnowocześniejszą opiekę, a także skrócić czas oczekiwania na wizytę.

NIEWIDOCZNE APARATY

Aparaty stałe dobierane są indywidualnie dla każdego pacjenta, w oparciu o najnowsze technologie, które pozwalają na prowadzenie leczenia w sposób całkowicie niewidoczny.Jest to fantastyczna opcja dla osób, które wstydzą się aparatu.

Czy ktoś z Was zakładał sobie kiedyś aparat? A może mieliście aparat niewidoczny?

Czytaj dalej

Max Factor - Colour Elixir Cushion - błyszczyki koloryzujące

Jeszcze do niedawna na hasło "błyszczyk" reagowałam dość sceptycznie. Nie ma chyba nic gorszego niż klejące się do ust włosy, a jako posiadaczka tych naprawdę długich, to było u mnie codziennością. Większość błyszczyków też lubi się nieprzyjemnie lepić, co też jakoś nie wzmaga mojej sympatii. Czy jednak w tym zakresie może mnie coś jeszcze zaskoczyć? Okazuje się, że tak! Zapraszam więc na recenzję Max Factor Colour Elixir Cusion.


Zacznijmy może od opakowań. Błyszczyki zazwyczaj możemy kupić w dwóch formach, tj. wyciskanej, jak wyżej, lub wydobywanych za pomocą aplikatorów. I o ile jestem zwolenniczką tej drugiej formy, bo uważam ją za bardziej precyzyjną, tak w tym przypadku jest mi to tak naprawdę obojętne. Aplikator Colour Elixir Cushion wyposażony jest w dodatkową gąbeczkę, która ładnie i równomiernie rozprowadza błyszczyk po ustach. Jest to bardzo przyjemna forma nakładania produktu, która niczym nie odbiega od aplikatora na "patyku".






Precyzyjna aplikacja w przypadku tego produktu jest bardzo ważna, ponieważ jest to błyszczyk koloryzujący. Nadaje naszym ustom ładny, aczkolwiek nieprzesadzony kolor. Naturalny odcień moich ust nie jest zbyt zachęcający, dlatego błyszczyki nadające dodatkowo kolor bardzo mnie do siebie przekonują. Tu mamy do czynienia, aż z 5 kolorami. Są to odcienie 010 Starlight Coral - który opisałabym jako odcień koralowy z różową domieszką, 020 Splendor Chick - mój ulubieniec! To nieco ciemniejszy brudny róż. 025 Shine in glam, który opisałabym jako brudny róż z domieszką brązu. Kolejny odcień, to 030 Majestry berry, który wpada w bardzo ładny odcień bordo. Ostatbum kolorem z kolekcji jest 035 Baby star coral, który nie jest do końca moim ulubionym kolorem, ponieważ to nic innego, jak odcień pomarańczowa czerwień.


Odcienie od 010 do 030 znajdują u mnie zastosowanie. Te kolory po prostu mi pasują. Z kolei odcień 035 to totalnie nie mój kolor, dlatego przejęła go moja mama. Błyszczyki dają bardzo ładne i naturalne wykończenie ustom. Nadają im kolor, przez co zyskują na wyglądzie. Malowanie ust szminką łączy się dla mnie tylko z pełnym makijażem (nie koniecznie mocnym, ale w miarę rozbudowanym), z kolei błyszczyków można używać i bez makijażu, a ładnie się prezentują i nie odznaczają tak mocno. Produkt ten, jak to błyszczyk, jest śliski i nie zastyga, więc jego trwałość jest różna. Wszystko zależy od tego czy spożywamy posiłki i pijemy, jednak wiadomo, trzeba je dość często poprawiać, cudów nie ma. Ważne jest to, że po zaaplikowaniu na ustach nie czuję tej klejącej konsystencji. Usta są śliskie, ale niedenerwująco lepkie, za co wielki plus.



Na pochwałę zasługuje również zapach - jest obłędny i to on w pierwszej chwili zachęcił mnie do tych produktów. Jest taki słodziutki, cukiereczkowy, że aż miło! Podoba mi się również szata graficzna - z przodu bardzo minimalna, widnieje jedynie nazwa firmy, a z tyłu widzimy dużą nazwę całej linii oraz jeszcze większy numer odcienia, dzięki czemu nawet starsze osoby bez problemu odnajdą kolor, jakiego poszukują. Wybaczcie, że nie pokazałam Wam ich na ustach (choć taki miałam plan) ale po chorobie moje usta nie są w zbyt dobrej kondycji. Może w niedalekim czasie uda mi się zedytować ten post i pokazać je Wam w akcji. 

Znacie błyszczyki Max Factor Colour Elixir Cushion? Jakie macie o nich zdanie? Lubicie błyszczyki?
Czytaj dalej

wtorek, 10 lipca 2018

Kosmetyczni ulubieńcy czerwca

Ostatnio jestem tak w niedoczasie, że nie potrafię się z niczym ogarnąć. Teraz, zamiast cieszyć się słoneczkiem i piękną pogodą, ja siedzę w domu chora. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo dzięki temu znalazłam chwilę, by zrobić sesje kilku produktom. Mam teraz zapas zdjęć na kilka wpisów. Dziś z dużym opóźnieniem zapraszam Was na moich czerwcowych kosmetycznych ulubieńców.


DELIA COSMETICS - KĄPIEL PEREŁKOWA DO STÓP

Wiosną i latem bardziej dbamy o nasze stopy - tego nie da się ukryć. Piękne klapki, sandałki czy inne odkryte buty zobowiązują do tego, by doprowadzić stopy do nienagannego wyglądu. W tym pomogły mi kosmetyki do stóp z serii Good Foot. Każdy kosmetyk opatrzony jest odpowiednim numerem - jak widzicie, od kąpieli w perełkach trzeba zacząć, bo ma nr 1. Dzięki niej moje stópki były miękkie i odświeżone. Idealne przygotowane do dalszych zabiegów. Perełki dodatkowo pięknie pachną i barwią wodę na zielono.

MAX FACTOR COLOUR ELIXIR CUSHION - BŁYSZCZYK

Nie lubię błyszczyków i zawsze to powtarzałam, ale... Colour Elixir Cushion są inne! Barwią usta na piękne kolory i nadają im blasku. Do tego mają świetne aplikatory w postaci gąbeczek. Idealnie rozprowadza się nimi błyszczyk. Występują w kolorach 010, 020, 025, 030, 035. Moimi faworytami są: 020, 025 i 030. Piękne kolory wpadające nieco w róż i bordo. Błyszczyki te możecie kupić na Iperfumy.pl.

LAKIER HYBRYDOWY MISTERO MILANO

Polubiłam się z tymi hybrydami. Mają gęstą konsystencję, która świetnie pokrywa płytkę. Nawet jasne kolory kryją fajnie już przy pierwszej warstwie Wybrałam jeden z ich kolorów na swój ślubny manicure. Był to odcień 1064, który nazywa się Owoc wiśni. I bardziej dotyczy to odcienia kwiatów wiśni. Piękny, bardzo delikatny i rozbielony róż. Pazurki wyglądały zjawiskowo, a wzbogacone cyrkoniami były bardzo eleganckie.


ORIFLAME - WODA TOALETOWA AMAZING PARADISE

Od kilku miesięcy poznaję zapachy Oriflame i coraz bardziej przepadam i zatracam się w tych pięknych zapachach. Do mojej listy ulubieńców dołącza zapach Amazing Paradise. Jest to prosty flakonik z wodą toaletową o niebieskim zabarwieniu. Piękny szczegół stanowi tu zatyczka, która wygląda niczym wykładana rybią łuską. Taki mały drobiazg a robi tu całą wizualną robotę. Zapach idealny na lato, ale więcej na jego temat w oddzielnym wpisie. 

GOLDEN ROSE LONGSTAY - POMADKA PŁYNNA

Wczoraj dotarła do mnie paczuszka z pięknymi pomadkami GR z różnych serii, ale prawda jest taka, że to nie moje pierwsze zetknięcie z marką. Uwielbiam jej płynne pomadki z serii Longstay do tego stopnia, że odcień na zdjęciu, tj. nr 03 był moim kolorem, który użyłam w dniu ślubu. Jednak zanim to zrobiłam, skusiłam się u makijażystki na inny odcień jakiejś pomadki, która skruszyła się po pierwszym "gorzko". Dobrze, że moja świadkowa miała ten odcień w zanadrzu. Pięknie się prezentował, idealnie zastygał i był bardzo trwały. Polecam! 

A Wy mieliście w czerwcu jakichś kosmetycznych ulubieńców?
Czytaj dalej

poniedziałek, 9 lipca 2018

Summer Black Friday z Iperfumy.pl

Co to jest Black Friday wie każdy, ponieważ mało kto nie robi wtedy większych zakupów korzystając z ogromu dostępnych w większości sklepów promocji. W tym roku czarny piątek przypada na 23 listopada, ale... Wchodząc na Iperfumy.pl wcale nie musisz czekać, aż do listopada, ponieważ od 09.07. rusza tam Summer Blac Friday! Wpisując kod SUMMER20PL przy finalizacji koszyka zakupowego możesz otrzymać 20% zniżki na produkty na ponad 20 marek. W skład tych marek wchodzą topowe firmy, takie jak: Makeup Revolution, L'Oreal, Yankee Candle, Remington, Avon, Nivea, Dermacol czy MaxFactor, także naprawdę fajnie byłoby się tam rozejrzeć. Chciałabym pokazać Wam, co mi wpadło w oko i na co będę polowała.

MAKEUP REVOLUTION

Ta marka towarzyszy mi już od kilku lat - zaczynałam skromnie, od palet czekoladek czy rozświetlaczy w serduszkach. Teraz moje kolekcje tych kosmetyków są bardzo pokaźne, a ja przepadam wraz ze wszystkimi nowościami. Mam serduszko smocze i syrenie - jednorożcowe byłoby uzupełnieniem całości. Bardzo popularne są też korektory MUR Conceal & Define. Krąży o nich bardzo dobra opinia, więc chętnie bym je wypróbowała. Powstała również seria brokatowych (z wyglądu) palet i ta w odcieniu rose gold, czyli Life on the dance floor bardzo wpisuje się w mój gust. Piękna i ciepła tonacja.


YANKEE CANDLE 

Otaczanie się pięknymi zapachami, to coś, co bardzo lubię. Yankee Candle znam od jakichś 5 lat i nie rozstaje się z tymi woskami. Co jakiś czas uzupełniam zapasy i w kategorii wosków moja kolekcja jest naprawdę spora. Pora więc uzupełnić ją o coś nowego, czyli dodatkową świecę czy tealighty, których nigdy nie miałam. Zapach Pink Sands i Summer Scoop jest mi znany, z kolei  Rainbow Cookie to dla mnie nowość, którą chętnie poznam.

I to by było na tyle. Pielęgnacji mam ogrom, więc teraz chciałabym się skupić na kolorówce i na zapachach do domu, bo tego u mnie deficyt. Na Iperfumy kupuję naprawdę często, więc jeżeli tym razem będę mogła kupić coś dodatkowo ze zniżką - to jeszcze lepiej!

A Wy skusicie się na jakieś zakupy z okazji Summer Black Friday?
Czytaj dalej

czwartek, 5 lipca 2018

Ingrid - pomadki z serii Shine - swatche na ustach

Od ślubu minęły już prawie 3 tygodnie, więc czuję, że to najwyższy czas, by wrócić z regularnością postów. Trochę Was zaniedbałam, a przez czas mojej nieobecności nagromadziło się u mnie sporo paczuszek, które chciałabym Wam pokazać. Jedna z moich zaległości są świetne pomadki Ingrid. Serię Wonder Matt już Wam pokazywałam, teraz kolej zaprezentować serię Shine, czyli tą bardziej błyszczącą.


W skład tej serii wchodzi 9 pomadek i są to odcienie różowe, czerwone i nieco nudziakowe. W każdym razie większość osób znajdzie tu coś dla siebie. Seria Shine, jak sama nazwa wskazuje, odznacza się błyszczącym wykończeniem. Nie jest to jednak nachalny błysk - idealny do codziennego wykończenia naszych ust.




A teraz standardowo chciałabym pokazać Wam te wszystkie odcienie na swoich ustach. Żeby nie zrobić z posta tasiemca, porobiłam potrójne kolaże. 
 

Pierwsza trójeczka, to czerwone odcienie. Kolor 286 jest najciemniejszą czerwienią z całej serii. Ładnie pokrywa usta. Z kolei kolor 287, to nieco koralowa czerwień. Ma w sobie delikatne pomarańczowe tony. Odcień 288 to bardzo ładna i soczysta, czysta czerwień.


Kolejna trójca jest najbardziej w moim guście, bo bardzo lubię różowe odcienie pomadek. Kolor 291 to nieco ciemniejsza wersja różu barbie, dzięki czemu nie jest tak nachalna i bardzo mi się podoba. Odcień 295 to jaśniejszy róż z brzoskwiniową nutą. fajny, ciepły kolor. Ostatni, czyli 296 to lekki brąz.


Na sam koniec, 297 czyli brązik z domieszką rudych tonów. 304 to kolor, który najciężej mi określić. Wygląda nieco, jak brudny róż, ale ma w sobie brzoskwiniowy ton. Na sam koniec mieszanka czerwieni i pomarańczu, czyli odcień 306. 

Seria Shine prezentuje się tak. Wiem, że lubicie prezentacje na ustach, więc mam nadzieję, że post się Wam spodoba. Ja jestem z tej serii zadowolona - piękne odcienie na co dzień, ale i na większe wyjście. Trwałość jest przeciętna, ale cena nie jest wysoka, więc jedna cecha jest adekwatna do drugiej. Nie wysuszają ust.

Czy któryś z tych odcieni wpadł Wam w oko? Dajcie znać w komentarzu!
Czytaj dalej

środa, 4 lipca 2018

Obowiązkowe elementy w damskiej kosmetyczce

Z damskimi kosmetyczkami jest podobnie, jak z damskimi torebkami. Najlepiej, by nie miały dna i można by napakować w nie co tylko dusza zapragnie. Nie od dziś wiadomo, że w kobiecej torebce można znaleźć masę rzeczy, które na pierwszy rzut oka wydają się nieprzydatne - ale my jednak wolimy być przygotowane. Nie wiem jak Wy, ale ja mam podobnie w przypadku wyjazdowych kosmetyczek. Lubię zabrać ze sobą więcej rzeczy, by mieć wszystko, co może mi się przydać.


Jakie więc produkty uważam za niezbędne na różnego rodzaju wyjazdy, ale i nie tylko? Otóż, takich rzeczy jest sporo. Podczas wakacji, urlopów czy innych wyjazdów nasz komfort psychiczny oraz fizyczny jest najważniejszy, więc warto przewidzieć naprawdę wiele.

TABLETKI PRZECIWBÓLOWE

Niespodziewany atak bólu głowy, brzucha czy zęba skutecznie może zniweczyć nasze plany. Obolali nie mamy ochoty na ruszanie się z hotelu czy pokoju. Najchętniej zaszylibyśmy się w 4 ścianach i nie wychodzili z łóżka. A chyba nie po to udajemy się na wczasy? Warto mieć różnego rodzaju medykamenty pod ręką, by ulżyć sobie w cierpieniu.

SACHOL AFTIGEL - ROZPRAW SIĘ Z DYSKOMFORTEM

Wyjazdy w różnego rodzaju nieznane zakamarki wiążą się z poznawaniem nowych zabytków, kultur ale i też kuchni i typowych dla nich smaków. Jedzenie, to jedna z przyjemności, której nie możemy sobie odmówić. Bywa jednak tak, że z powodu aft rezygnujemy ze spożywania posiłków, ponieważ ból jaki towarzyszy jedzeniu nie należy do przyjemnych. Jednak wcale nie musi tak być! Z pomocą przychodzi Sachol Aftigel http://niemusicitoprzeszkadzac.pl/. Jest to mała tubka z długim aplikatorem, która pomoże Ci rozprawić się z problemem. Warto zaznaczyć, że aplikatora nie powinno się przykładać bezpośrednio na ranę - jeżeli miejsce jest trudno dostępne można użyć do tego np. gazy bądź posłużyć się czystym palcem. Żel ten ma dobry skład oraz izoluje zmianę powstałą w jamie ustnej od czynników zewnętrznych, a także sprzyja procesowi odnowy nabłonka. By ulżyć sobie w cierpieniu wystarczy na tę zmianę nanieść jedną bądź dwie krople żelu. Należy starać się nie dotykać posmarowanego miejsca przez ok. 2 minuty, by zdążyła utworzyć się ochronna warstwa. Produkt ten można stosować optymalnie 3-4 razy na dobę (jeżeli wymaga tego przypadek, można stosować więcej razy). Sachol Aftigel to mała i niepozorna tubka, która swoim działaniem potrafi zdziałać cuda. Raz dwa rozprawi się z niechcianymi aftami i sprawi, że będziemy mogli w spokoju cieszyć się zaplanowanym urlopem i rokoszować się lokalnymi daniami.


PLASTRY NA ODCISKI

Piesze wycieczki to nieodłączny element urlopów. Zwiedzamy pobliskie zabytki, muzea itp. bardzo często bez odpowiedniego obuwia, co skutkuje późniejszymi obtarciami czy odciskami. Z pewnością nie jest to nic przyjemnego i uniemożliwia dalsze zwiedzanie. Warto dobierać odpowiedni rodzaj obuwia, a przede wszystkim sprawdzony i wygodny, jeżeli w planach mamy dłuższe wędrówki. Jak to jednak mówią - mądry Polak po szkodzie. Jeżeli do jakiegoś obtarcia już dojdzie, warto mieć pod ręką dobre plastry, które nie dopuszczą do jeszcze większego pogłębienia się rany.

ŻEL ANTYBAKTERYJNY/CHUSTECZKI NAWILŻANE

Higiena osobista to bardzo ważny aspekt. Ja z tymi dwoma produktami nie rozstaję się na krok. Żele antybakteryjne i mokre chusteczki mam porozkładane we wszystkich torebkach czy samochodzie. Lubię czuć ten komfort i móc się odświeżyć w kryzysowych sytuacjach chociaż w taki sposób. Zarówno żele, jak i chusteczki to absolutny must-have wyjazdowy.



Na tej liście mogłoby spokojnie znaleźć się jeszcze kilka produktów, ale jestem ciekawa, bez czego wy nie jesteście w stanie wyobrazić sobie swojej wyjazdowej kosmetyczki? 
Oczywiście nie mam na myśli środków pierwszej potrzeby, tj. pasty do zębów, szamponu czy innych kosmetyków. Chodzi mi bardziej o produkty, w które powinniśmy zaopatrzyć się w razie "W".
Czytaj dalej