piątek, 27 marca 2020

Promienna i zdrowa cera, dzięki współczesnej dermatologii? Sprawdź!

Piękna skóra twarzy to marzenie wielu kobiet i mężczyzn. To na niej bardzo często pojawiają się pierwsze oznaki różnych chorób czy alergii. Z pewnością każdy kiedyś doświadczył krostek, łuszczącej się skóry czy przebarwień. U osób zmagających się przez dłuższy czas z trądzikiem, mogą pojawić się blizny. Są to najczęściej występujące zmiany. Jednak dzięki współczesnej dermatologii, każdy może cieszyć się piękną i zdrową cerą.



Zabiegi, które poprawią wygląd skóry

Medicus Clinic oferuje wiele zabiegów, wpływających na polepszenie stanu skóry twarzy. Ważne jest, by odpowiednio zdiagnozować problem pacjenta oraz dobrać efektywną kurację. W specjalistycznym centrum medycznym znajduje się poradnia dermatologiczna, w której świadczone są usługi na najwyższym poziomie, a dermatolodzy zajmują się wieloma schorzeniami.

Współczesna dermatologia sprawia, że zdrowa cera może być na wyciągnięcie ręki. Polecany wielu pacjentom jest zabieg o nazwie wampirzy lifting. To skuteczna rewitalizacja skóry, dzięki zastosowaniu komórek macierzystych pozyskanych z osocza pacjenta. Dzięki temu, zabieg jest bezpieczny i nie ma ryzyka wystąpienia żadnej reakcji alergicznej. Wampirzy lifting sprawdzi się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn w różnym przedziale wiekowym. Aby efekty były satysfakcjonujące, zaleca się wykonanie serii zabiegów. Cera będzie wyglądała wtedy młodziej, poprawi się jej koloryt, a zmarszczki zostaną wygładzone. Istotne jest też, że pobranie materiału do zabiegu od pacjenta wpływa na znaczne skrócenie czasu rekonwalescencji oraz przyśpiesza gojenie się skóry.

Wraz z upływem czasu pojawiają się zmarszczki, które bardzo często są przyczyną kompleksów i niezadowolenia. We współczesnej dermatologii można zastosować wypełnianie zmarszczek kwasem hialuronowym. Kwas ten występuje naturalnie w organizmie człowieka, dlatego zabiegi z jego użyciem są skuteczne oraz bezpieczne. W Medicus Clinic specjaliści korzystają wyłącznie z certyfikowanych, najwyższej jakości preparatów. Gwarantują one świetne rezultaty oraz bezpieczeństwo i komfort w trakcie zabiegu.

W Medicus Clinic wykonywane są również zabiegi z użyciem laserów, dostosowanych do problemów pacjentów. Laser frakcyjny CO2 stosuje się przy leczeniu blizn, szczególnie potrądzikowych, które często powodują liczne kompleksy. Zabiegi laserem CO2 są wysoce efektywne. W zależności od stanu skóry, dobierana jest odpowiednia ilość zabiegów, by zredukować blizny. Laser V Beam Perfecta sprawdzi się natomiast u pacjentów z przebarwieniami oraz popękanymi naczynkami. Na ostateczny efekt zabiegu z wykorzystaniem tego lasera trzeba poczekać od 2 do 8 tygodni, jednak bardzo często wystarczy tylko jeden zabieg, by osiągnąć oczekiwany efekt.

Zdrowa cera – klinika dermatologii we Wrocławiu


W Specjalistycznym Centrum Medycznym Medicus Clinic badany jest każdy przypadek indywidualnie. Pacjent otrzymuje pomoc na najwyższym poziomie, która skutkuje szybkim powrotem do zdrowia. Klinika ta zajmuje się leczeniem wielu schorzeń skóry, doprowadzając do zdrowej i promiennej cery swoich Pacjentów.

Chcesz się dowiedzieć więcej o zabiegach, które poprawią wygląd Twojej skóry? Wejdź na stronę MedicusClinic lub odwiedź nasze Specjalistyczne Centrum Medyczne zlokalizowane pod adresem: pl. Strzelecki 24, 50-224 Wrocław.

Źródło: Klinika Medicus Clinic z Wrocławia
Czytaj dalej

czwartek, 19 marca 2020

Pomysły na spędzenie wolnego czasu

Czy tego chcemy czy nie powinniśmy siedzieć w domu. Niektórzy mają z tym problem, co czasem po prostu mnie śmieszy. Te osoby, które zawsze nie mają na coś czasu, bo "tylko praca i praca", teraz nie mogą usiedzieć w miejscu, zamiast odpoczywać. Dlatego dziś postanowiłam napisać wpis o tym, co można robić w tym wolnym czasie, jeśli należycie do tej grupy zawodowej, która spędza ten czas w domu lub jesteście uczniami czy studentami. Są to rzeczy pożyteczne lub mniej. W każdym razie nie sposób będzie się nudzić.



CZYTANIE KSIĄŻKOWYCH ZALEGŁOŚCI

Jeśli lubisz czytać książki, warto pomniejszyć stosik z zaległościami. Ja właśnie taki mam plan na dzisiejszy dzień. Przez te całe zamieszanie z koronawirusem, jakoś nie miałam na to weny. Dziś postanowiłam nie oglądać wiadomości, nie słuchać o kolejnych zakażonych i jakoś mi lepiej. Mogę więc zacząć czytać, a stosik hańby (czyt. stos książek nieprzeczytanych) jest już przeogromny. Warto troszkę go odchudzić. Przy okazji książkowych tematów, chyba uporządkuję też swoją skromną biblioteczkę. Przyjemne z pożytecznym.


UPORZĄDKUJ SZAFĘ

Porządkowania ciąg dalszy. Przez pierwsze dni, w których zalecana była kwarantanna, nie robiłam niczego innego, niż porządkowanie i sprzątanie. Dzięki temu w mojej spiżarni w końcu jest porządek, bo już zrobiła się tam graciarnia. Pozostało mi uporządkować szafę, bo też nawciskałam tam za wiele klamotów. Nie zaszkodziłoby, gdybym posprzątała też garaż i kotłownię. Muszę też doprowadzić moją biżuterię i zegarki do ładu, bo panuje tam straszny bałagan. Na Pintereście jest wiele fajnych inspiracji, jak pogrupować wszystko w szafie i garderobie. Ostatnio widziałam piękną podświetlaną szafę pax, w której biżuteria była idealnie wyeksponowana. Kolczyki czy zegarki miały tam swoje miejsce. Przy okazji widziałam fajne modele. Były to casio zegarki. Było na czym oko zawiesić. Jeśli masz pomieszczenia czy szafki, w których panuje za duży chaos, nie będzie lepszego momentu na porządki.

SERIALE I FILMY, KTÓRE WARTO OBEJRZEĆ

Wiadomo, że nie można sprzątać od rana do wieczora. Musi być też chwila na relaks. Dlatego często odpalam sobie serial i robię maraton. Seriale, które mogę polecić, to: Stranger Things, Sex Education, Dom z papieru (niebawem kolejny sezon!!!), Friends czy nasze polskie Ranczo. Dla mnie ten ostatni serial jest nieśmiertelny. Zawsze mnie bawi, choć niektóre odcinki widziałam już mnóstwo razy. Jeżeli chodzi o filmy, ja lubię fantasy. Dla mnie wszystkie filmy Marvelowskie są godne polecenia, ale nie każdy lubi ten klimat, więc mogę polecić też coś innego. Są to np. Focus, Iluzja (1 i 2), Piękny umysł czy To tylko sex.

MASTER CHEF WE WŁASNEJ KUCHNI

Jeśli mamy dużo czasu wolnego możemy poświęcić go na eksperymenty w kuchni. Możemy piec i gotować, a nadwyżki spakować w słoiki. Dzięki temu w dzień, w którym nie będzie nam się chciało gotować np. obiadu, można wyciągnąć ten zrobiony wcześniej. Czasem pasteryzuję tak zupę, jeśli zrobię jej za dużo i serwuję ją za kilka dni. Ostatnio też piekłam ciasto, którego nigdy wcześniej nie robiłam. Było to brownie z przepisu Ani Starmach. Na wierzch dodałam coś od siebie (a dokładniej to pomysł mojej bratowej) i posmarowałam wierzch kajmakiem i posypałam słonymi orzeszkami - niebo w gębie.

W KOŃCU SIĘ WYŚPIJ!

Nie wiem, na jakich zasadach pracują wszyscy, ale część osób pracujących zdalnie ma określone zadania do wykonania, jednak nie muszą być one wykonywane o określonych godzinach. By przez te dwa tygodnie nie wybić się jednak z systematyczności i nie być takim "rozlazłym" można stworzyć plan działania rozpisany na konkretne godziny, ale zaczynający się np. od 10. Do tej godziny możemy spokojnie się wyspać, a potem zając się swoją pracą. Gdy wszystko skrupulatnie spiszemy i określimy, jakie rzeczy mamy do zrobienia, na pewno doba nie przeleci nam przez palce, a lista zadań do wykonania będzie odhaczona.

SPA BEZ WYCHODZENIA Z DOMU

Domowe SPA to coś, czego już dawno nie robiłam. A kiedy jest lepszy moment na zadbanie o siebie niż wolne dni i wieczory? Dawno nie robiłam wcierek na włosy, a znalazłam kilka fajnych "przepisów", więc warto je wypróbować z pożytkiem dla włosów. Maseczek też mam bez liku, pora zacząć ich używać.


A Wy, jeśli siedzicie w domach, jak spędzacie te wolne chwile? A może w tym czasie musicie zajmować się dziećmi? Jeśli tak, co wspólnie robicie?
Czytaj dalej

poniedziałek, 16 marca 2020

Trzy wiosenne stylizacje

Za mniej niż tydzień będzie już wiosna. Nie wiem, jak to będzie prezentowało się za oknem, ale wiosna kalendarzowa nastanie tak czy inaczej. Nie mogę się doczekać, kiedy porzucę ciepłe swetry na rzecz t-shirtów i lekkich okryć. Ta radość, ale i też chęć odciągnięcia moich myśli od tego, co teraz dzieje się w kraju sprawiły, że stworzyłąm na dziś kilka wiosennych stylizacji. Myślę, że będą to propozycje dla każdego. Będzie elegancko i casualowo. 

WIOSENNA ELEGANCJA

 
Z pewnością nie jest to propozycja eleganckiej stylizacji z takim nadęciem. Jest to Elegancja w wydaniu lekkim, bardzo dziewczęcym. Wszystko za sprawą dobranych kolorów i dodatków. Nie jestem wielką fanką sukienek, wiec skomponowałam coś ze spodniami. Mamy tu piękną koszulę w niebiesko-białe paski. Koszula ma rozszerzane rękawy i urocze kokardki oraz falbanki. Zestawiłam ją obcisłymi rurkami. Początkowo myślałam, że wybiorę białe spodnie - ostatecznie się rozmyśliłam. Parę dni temu padał u mnie śnieg, więc czarna opcja jest zawsze bezpieczniejsza. Stylizację dopełniają szpilki i torebka w brzoskwiniowym kolorze, czarny pasek oraz piękne i delikatne kolczyki-sztyfty przedstawiające baletnicę. Takie kolczyki ma w swojej ofercie hurtownia biżuterii YVON. Jest to model E04610 wykonany z metalu antyalergicznego. 

WIOSENNA STYLIZACJA CASUALOWA


Bardzo lubię przeglądać różnego rodzaju stylizacje casualowe. Lubię ten styl, bo zostawia spore pole do popisu. Są to stylizacje codzienne i "zwykłe", jednak to nie oznacza wyciągniętych dresów w parze z poplamioną koszulką - co to, to nie! Ten styl, to dla mnie troszkę mieszanka sportowego looku z mniej formalną elegancją. Stylizacje tego typu nadają się na tak wiele okazji, że to chyba ich największa moc. Pasują na spotkanie z koleżanką, wyjście na spacer, do klubu czy nawet do pracy, jeśli nie mamy określonego dress codu. Moja stylizacja casualowa składa się oczywiście z jeansów. Lubię te dopasowane i w niebieskim kolorze. Góra to oversizeowy t-shirt z czarnym konturem przedstawiającym głowę. Do tego białe buty sportowe i mamy fajny komplet. Do tego na przełamanie nudy mała torebka w żółtym kolorze. W tym zestawie chciałam dodać dłuższą marynarkę w kratę, szarą, jednak w projektancie takiej nie znalazłam, więc sięgnęłam po klasykę, czyi czarną ramoneskę. Z dodatków okulary w moim ulubionym kształcie raz skórzana bransoletka Yvone. Jej nr to B03326.

WIOSNA NA SPORTOWO


Sportowy styl na pierwszą myśl kojarzy mi się z dresami czy legginsami, ale wcale taki nie musi być. Moja trzecia i ostatnia stylizacja to znów jeansy (co poradzić, kocham spodnie <3) w czarnym kolorze. Do tego krótsza biała bluzka z printowym napisem "love". Do tego Jeansowa, dłuższa katana. Najbardziej sportowymi akcentami są tu buty - wyższe trampki oraz czarny plecak. Dodatki stanowią tu zegarek Daniel Wellington na skórzanym pasku oraz czarne kolczyki sztyfty Yvone nr E03719. Wyglądają dość oryginalnie i nietypowo, a dzięki swojemu kolorowi będą pasowały do naprawdę wielu stylizacji.

Która stylizacja podoba Wam się najbardziej? A może preferujecie inny styl?
Czytaj dalej

czwartek, 5 marca 2020

Lutowe nowości książkowe Wydawnictwa Albatros

Wydawnictwo Albatros nie zwalnia tempa i w lutym wypuściło wiele nowości. Co więcej, marzec zapowiada się równie obficie, co niezmiernie mnie cieszy. W lutym trafiło do mnie sześć nowości i dziś chciałabym je Wam zaprezentować. Mam nadzieję, że uda mi się je w najbliższym czasie przeczytać, bo mnogość pozytywnych recenzji, jak najbardziej do tego zachęca. Dwie pierwsze pozycje, które za chwilę przedstawię są z drugiej połowy stycznia, ale wcześniej nie miałam okazji ich zaprezentować, stąd pokazuję je w tym zestawieniu.


HARLAN COBEN - O KROK ZA DALEKO / PREMIERA: 15.01.

Simon Greene żyje na krawędzi obłędu. Od miesięcy szuka swojej córki, Paige. Kiedy wreszcie trafia na jej ślad – namierza ją w Central Parku, gdzie ćpuni grają dla pieniędzy przy pomniku Lennona – na jego drodze staje Aaron, człowiek, przez którego uciekła. A Paige znowu znika. Tym razem jednak Simon nie zamierza odpuścić – za wszelką cenę chce sprowadzić córkę do domu. Ale sytuacja się komplikuje… W mieszkaniu, w którym koczowała dziewczyna, zostają znalezione zwłoki Aarona. A kiedy żona Simona, do której ktoś strzelał, walczy o życie, on musi zadać sobie pytanie – w co wplątała się ich córka? I czy to ona zabiła? Aby znaleźć odpowiedź, Simon posunie się nawet… o krok za daleko. // Muszę przyznać, że ten opis sprawia, że mam wrażenie, iż tak książka ma bardzo dynamiczną akcję i sporo się w niej dzieje. Jestem bardzo ciekawa do czego posunie się zdesperowany ojciec, by odnaleźć swoją zaginioną córkę.



HARLAN COBEN - NIEZNAJOMY / PREMIERA: 27.01. 


Pojawia się bez zapowiedzi. Szepcze do ucha kilka słów i znika, zostawiając za sobą czyjeś zniszczone życie… Nieznajomy pojawia się znikąd. Możesz spotkać go w barze, na parkingu albo w sklepie spożywczym. Jego tożsamość pozostaje nieznana. Jego pobudki są niejasne. Ale wiadomości, z którymi przychodzi, zmieniają wszystko. Kilka słów, które wyszepcze ci do ucha, sprawi, że twoje poukładane życie rozbije się w drobny mak… Adam Price ma wiele do stracenia: piękną żonę, dwóch wspaniałych synów i wszystko, co się wiąże ze spełnieniem amerykańskiego snu – wygodny dom, dobrą pracę i pozornie idealne życie. Spotkanie z Nieznajomym wywróci je do góry nogami – odkrycie wstrząsającego sekretu dotyczącego jego żony Corinne sprawi, że w grze o przetrwanie ważny stanie się każdy ruch, a Adam nie będzie wiedział, komu może ufać. Tymczasem Nieznajomy zdradza innym kolejne tajemnice. // Ciekawe, co takiego strasznego dowiedział się o swojej żonie Adam? Równie ciekawe jest też to, skąd nieznajomy zna te wszystkie sekrety i niewygodne fakty. Ale dowiem się tego (mam nadzieję), gdy przeczytam tę książkę. Cieszę się, że poza nią, można obejrzeć na jej podstawie serial. Póki co na platformie dostępnych jest 8 odcinków.



STEVE CAVANAGH - TRZYNAŚCIE / PREMIERA: 12.02.

Ten seryjny morderca nie jest sądzony. To on jest sędzią... Byli gwiazdami. Jedną z najbardziej wpływowych par Hollywood. Mieli świat u swych stóp. Teraz ona nie żyje. On jest oskarżony o zamordowanie jej. To celebrycki proces stulecia! Wszystkie dowody wskazują na ewidentną winę Roberta Solomana – aktor zamordował żonę i jej kochanka, chociaż uparcie twierdzi, że nie miał z tym nic wspólnego. // Zapewne faktycznie Robert nie miał z tą sprawą nic wspólnego, a zagłębienie się w lekturze dowiedzie całej prawdy.


LEE CHILD - ZGODNIE Z PLANEM / PREMIERA: 12.02.

Światem rządzi przypadek, ale raz na jakiś czas wszystko idzie zgodnie z planem. Niestety, nie tym razem… Reacher jak zwykle podróżuje autobusem – przemierza Stany Zjednoczone bez konkretnego celu, usiłując nie wpakować się w kłopoty. Przerywa jednak podróż, by pomóc starszemu mężczyźnie, który pozostawiony samemu sobie bez wątpienia padłby ofiarą przestępstwa. Wiecie, co mówią o dobrych uczynkach… Teraz Reacher musi doprowadzić sprawę nowego znajomego do końca i wszystko naprawić. A zdarzyło się całkiem dużo. //  Bardzo tajemniczy i intrygujący opis, który sprawia, że chce się po tę książkę sięgnąć. Jestem zaciekawiona tym, jakie informacje wypłynęły na wierzch odnośnie starszego mężczyzny.


DONATO CARRISI - W LABIRYNCIE / PREMIERA: 26.02.

Została porwana i zamknięta na piętnaście lat. Uciekła. Ale potwór, który ją uwięził, wciąż jest na wolności. Jedyny sposób, by złapać Człowieka z Labiryntu, to włamać się do jej umysłu. Dziewczyna, która zaginęła na lata. Samantha budzi się w szpitalu. Nie ma pojęcia, co się stało, niczego nie pamięta. Towarzyszy jej mężczyzna, który przedstawia się jako doktor Green, policyjny profiler. Terytorium jego łowów to umysł przesłuchiwanego człowieka. Tam znajduje niezbędne dla śledztwa informacje. I tam poluje na przestępców. // Polowanie na przestępców w umyśle ofiary? Brzmi zaskakująco i bardzo... innowacyjnie. Jestem ciekawa, co z tego nietypowego śledztwa wyjdzie na jaw i czy doktorowi Greenowi uda się ustalić porywacza.


TOM PHILLIPS - PRAWDA. KRÓTKA HISTORIA WCISKANIA KITU / PREMIERA: 26.02.

Nowa książka autora bestsellera Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko. Tym razem przeczytacie o Prawdzie– a raczej o wszystkich genialnych sposobach wciskania kitu, jakie ludzkość wymyśliła przez wieki... Żyjemy w wieku „postprawdy”. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zawraca sobie głowy prawdziwością swoich słów (rekord pobił dzięki szczególnie intensywnemu tsunami bredni, kiedy w ciągu 120 minut wygłosił 125 fałszywych stwierdzeń, czyli więcej niż jedno na minutę!). Płaskoziemcy i antyszczepionkowcy już nie wierzą ekspertom. Internet zmienił nasze codzienne życie w dezinformacyjne pole bitwy. Ale czy „złoty wiek“ prawdy rzeczywiście kiedykolwiek istniał? Czy naprawdę ludzie kiedyś nie kłamali? Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bzdur. I rzuca sarkastyczne spojrzenie na przekonanie, że kłamstwo w debacie publicznej pojawiło się wczoraj. Z właściwym sobie humorem pokazuje, że zawsze mieliśmy tendencję do zmyślania i że dzisiejsza fakenewsowa histeria jest tylko najświeższą wersją starej dobrej umiejętności ludzi do rozsiewania kłamstw gdziekolwiek się da. // Pokazałam tę książkę w gromadce innych na Instagramie i wzbudziła ona zainteresowanie. W sumie nawet się nie dziwię. Prawda nie zawsze jest dla nas wygodna, wiec niektórzy wolą uciekać się do kłamstw i bzdur. Nie trzeba daleko szukać - wystarczy czasem włączyć tv i posłuchać, co dzieje się na świecie. Głównie w tym politycznym. Niektóre z tych kłamstw bardzo szybko można zweryfikować. Ciekawi mnie spojrzenie na to Toma Phillipsa.


Tak prezentują się ostatnie nowości z Wydawnictwa Albatros. Mam nadzieję, że niebawem znajdę chwilę, by je wszystkie przeczytać, bo fabuły brzmią bardzo zachęcająco, prawda? 

Który z tych tytułów najbardziej wpadł Wam w oko?

*******

Niebawem rozpoczyna się sezon ślubny. Moje znajome powoli dopada ślubna gorączka. Wszystko trzeba dopiąć na ostatni guzik, by tego wielkiego dnia ze spokojem móc się bawić i rozpocząć nową drogę życia. Jednak niezbędnym wydaje się zakup obrączek. Warto zwrócić uwagę na obrączki z białego złota. Wyglądają nienachalnie, schludnie i zdecydowanie mniej uczulają, niż obrączki z żółtego złota. Ja troszkę żałuję, że na takie się nie zdecydowaliśmy, gdy wybieraliśmy z mężem swoje własne.


Czytaj dalej

wtorek, 3 marca 2020

Bourjois - Healthy Mix - podkłady, korektory, krem BB

Bourjois, to firma kosmetyczna, która do tej pory mnie nie zawiodła. Testowałam już wszelkie pomadki, podkłady, korektory. Ostatnio jednak w przesyłce znalazłam również krem BB. Jeśli chodzę o tę markę, to jest to dla mnie nowość. Dziś chciałam pokrótce opowiedzieć Wam o moich wrażeniach z testowania tych produktów. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do czytania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami odnośnie tych produktów w komentarzu. 


BOURJOIS - HEALTHY MIX - PODKŁADY

Tych podkładów raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Wiele osób, jak nie wszyscy, bardzo dobrze je znają. Ja również. Nie jest to moje pierwsze z nimi zetknięcie. Podkłam Healthy Mix miałam już dwa razy, co mówi samo przez siebie. Gdyby nie spodobały mi się efekty, jakie gwarantuje, nie sięgnęłabym po niego po raz drugi. A tu już niebawem będę używała trzecią buteleczkę, także jest między nami sympatia. Podkład ma fajną konsystencję, która świetnie się rozprowadza i dobrze współpracuje z gąbeczką. Stapia się ze skórą i dobrze ją ujednolica. Ciężko mi ocenić w 100% jego krycie, bo nie mam na twarzy zbyt wiele "niespodzianek", która chciałabym zakryć. Głównie zależy mi na wspomnianym ujednoliceniu i to mam za każdym razem. Podkład nie zapycha, nie tworzy efektu maski. Wygląda naturalnie, co jest też pewnie zasługą gąbeczki. Jest całkiem trwały. Nie zbiera się w załamaniach. Polecam wypróbować.



BOURJOIS HEALTHY MIX - KREM BB I BAZA

Tu niestety nie mam zbyt wiele do powiedzenia o tych produktach, bo ich niestety nie używałam. Nie dlatego, że nie chciałam, ale dlatego, że krem BB jest dla mnie po prostu za ciemny (jestem strasznym bladziochem), a baza... Nie mam potrzeby używania jej, gdy głównie siedzę w domu. Nie zależy mi na przedłużonej trwałości mojego makijażu, bo jest on bardzo delikatny i naturalny. W każdym razie, chciałabym wierzyć, że oba te produkty są równie dobre, jak lubiany przeze mnie podkład.


BOURJOIS - HEALTHY MIX - KOREKTORY

Korektoru używałam głównie pod oczy, a efekt, jaki uzyskiwałam jest bardzo zadowalający. Przy niewielkich cieniach pod oczami, jakie mam, spisał się świetnie. Zakrył to co trzeba bez najmniejszych problemów. Dzięki temu twarz wyglądała na bardziej wypoczętą i świeżą. Korektor ma fajny i wygodny aplikator. Jego pojemność jest niewielka, ale jest wydajny, co warto podkreślić. Bardzo łatwo się go rozprowadza, jak i "wklepuje" - po prostu dobrze współpracuje. Jestem z niego zadowolona. 


Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze przetestować ten krem BB. Myślę, że większe prawdopodobieństwo używania go jest latem, gdy trochę się opalę. Poza tym, latem ograniczam też makijaż, więc krem BB wydaje się rozsądną opcją. Tak samo, w przypadku bazy. Latem, przy wysokich temperaturach, makijaż potrafi spłynąć, więc baza, na większe wyjścia, na pewno przedłuży jego trwałość. 

Znacie linię Bourjois Healthy Mix?
Czytaj dalej

środa, 19 lutego 2020

5 rzeczy, na które warto zwrócić uwagę kupując wózek

Zakup wózka dla dziecka, to nie lada wyzwanie. Jest to najdroższy wydatek, który trzeba ponieść podczas kompletowania wyprawki. W dzisiejszych czasach mają one tyle bajerów i właściwości, że ciężko to wszystko ogarnąć. Zazwyczaj na zakup wózka mamy kilka miesięcy, choć często odkładamy to na ostatnią chwilę. Co powinien mieć dobry wózek, a co jest zbędnym gadżetem? Na co warto zwrócić uwagę przy wyborze modelu dla swojego dziecka? Mam nadzieję, że niżej uda mi się to wszystko zgrabnie opisać w 5 puntach. 



3W1 - NAJBARDZIEJ POPULARNA OPCJA ALE CZY NAJLEPSZA?

Wózki 3w1, to świetna opcja, bo podczas jednego zakupu, kupujemy gondolę, spacerówkę i nosidełko. Ale czy każda z tych rzeczy jest równie dobrze wykonana? Firmy bardzo często chcą zaoszczędzić na materiałach, co odbija się na jakości poszczególnych produktów. Czasem warto zastanowić się dłużej i kupić mniej rzeczy, a dobrych. W końcu liczy się tu bezpieczeństwo dziecka. Można kupić lepsza gondolę i nosidełko, a zakup spacerówki odłożyć na późniejsze miesiące, gdy dziecko będzie już stabilnie siedziało.  Ciekawym rozwiązaniem w kwestii wózków jest zakup modelu, w którym stelaż wózka jest uniwersalny i pasuje zarówno do gondoli, nosidełka, jak i spacerówki. Dzięki temu, jak już wspominałam, nie musimy od razu kupować wszystkich elementów np. spacerówki, a tylko te, których w danym momencie potrzebujemy. Przykład takiego wózka to cybex balios S - funkcjonalność i wygoda w jednym.

WAGA WÓZKA

Waga wózka odgrywa bardzo ważną rolę, szczególnie jeśli jego przyszli właściciele mieszkają w bloku, w którym na domiar złego, nie ma windy. Znoszenie wózka, a potem jego wnoszenie nie jest najprostsze czynnością, zwłaszcza, gdy klatki schodowe są wąskie. Waga wózków z gondolą waha się od 10 do AŻ 25 kilogramów - na pusto. Gdy włożymy do środka dziecko i wszelkie niezbędne akcesoria, waga znacznie wzrośnie, co może stać się sporym wyzwaniem. Warto więc przeanalizować, jaka waga jest dla nas maksimum, by częste spacery były przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. 

KOŁA - PIANKOWE CZY POMPOWANE?

Kolejna istotna decyzja, którą musimy podjąć, to rodzaj kół. Wybór nie powinien być losowy, a uzależniony od terenu, który będziemy najczęściej przemierzać. Małe, piankowe i skrętne kółka sprawdzą się w mieście, gdzie jest pełno twardych, gładkich chodników. Takim wózkiem będzie Ci też dużo łatwiej manewrować, nie tylko w alejkach osiedlowych, ale również sklepowych. Duże, pompowane koła są dobrym rozwiązaniem, gdy mieszkasz poza miastem, a głównym terenem do spacerów są piaszczyste, często nierówne drogi. Są cięższe od piankowych, jednak dużo lepiej amortyzują wózek. Łatwiej Ci będzie pokonać małe przeszkody takie jak: krawężnik czy dołki na wyboistej drodze.
AMORTYZACJA

Aby śpiący maluch nie budził się za każdym drgnięciem wózka, należy zadbać o odpowiednią amortyzcję. Zawieszenie nie może być ani twarde, ani zbyt miękkie, by wózkiem nie trzęsło i - w przeciwnym wypadku - nie kołysało na boki.


BUDKA

Najlepiej, by była głęboka. Dzięki temu będzie chroniła dziecko przed silnym wiatrem. Warto zwrócić uwagę również na to, czy model wózek posiada materiał chroniący przed promieniowaniem UV. To zapobiegnie również bleknięciu materiału, co jest ważne przy wózkach w ciemnym kolorze.

Czytaj dalej

wtorek, 28 stycznia 2020

WYDAWNICTWO ZNAK - NOWOŚCI W MOJEJ BIBLIOTECZCE | JOJO MOYES i CHARLOTTE LINK

Od paru lat marzę o tym, by mieć miejsce, w którym mogłabym poukładać wszystkie moje książki. Do tej pory były nieco porozrzucane - trochę tu, trochę tam. W nowym domu jest podobnie. Ciągle poluję na fajny regał, jednak nic nie może mi wpaść w oko. Trzymajcie kciuki, by w końcu mi się to udało. Tymczasem chciałabym pokazać Wam kilka moich nowości z Wydawnictwa Znak. Są to książki, które mam w planach przeczytać w niedalekiej przyszłości.


CHARLOTTE LINK - CZAS BURZ - TOM 1

Jest rok 1914. Świat stoi u progu wielkiej wojny, a Niemcy szykują się do konfliktu zbrojnego. Osiemnastoletnia Felicja wiedzie spokojne życie w rodzinnym majątku w Prusach Wschodnich. Dumna i uparta dziewczyna nie interesuje się światem polityki, do którego mimowolnie wprowadza ją jej przyjaciel Maksym. Między młodymi rodzi się uczucie, ale chłopak marzy, by poświęcić swoje życie dla socjalistycznych ideałów. Dlatego odrzuca Felicję i opuszcza Prusy, aż w końcu trafia do ogarniętej rewolucją Rosji. Rozczarowana dziewczyna wychodzi za przystojnego przedsiębiorcę z Monachium, Alexa Lombarda. Ten trudny człowiek kocha swoją żonę, ale silne osobowości małżonków nie pozwalają im się porozumieć. Gdy wojenne koleje losu znowu stawiają na drodze Felicji Maksyma, ta – targana emocjami i dawnym uczuciem – podejmuje decyzje, które mogą zaważyć na jej przyszłości…„Czas burz” to pierwszy tom wielopokoleniowej sagi, która opowiada o niezłomnej sile charakteru kobiet z rodziny Dombergów. Każda z nich musi się zmierzyć z przeciwnościami losu, trudną miłością i własnym słabościami.


JOJO MOYES - LIST DO KOCHANKA



JOJO MOYES - RAZEM BĘDZIE LEPIEJ

Na miejscu Jess każdy miałby dosyć. Pracy na dwa etaty, chodzenia przez cały rok w jednej parze dżinsów, kupowania najtańszych jogurtów na promocji w supermarkecie i wybaczania byłemu mężowi, że nie płaci alimentów. Jednak Jess nie należy do kobiet, które łatwo się poddają. „Damy sobie radę” mogłaby mieć wydrukowane na koszulce. Kiedy okazuje się, że jej córka ma szansę na zdobycie stypendium w wymarzonej szkole, gotowa jest ruszyć na drugi koniec kraju, zabierając ze sobą: jednego problematycznego nastolatka, jedną wybitnie uzdolnioną dziewczynkę z chorobą lokomocyjną, jednego kudłatego psa o wielkim sercu. Oraz... Przypadkowo spotkanego mężczyznę na życiowym zakręcie, który w krytycznym momencie wyciąga do nich pomocną rękę. Czy wspólna podróż pokaże im, że… razem będzie lepiej?


JOJO MOYES - ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ

Początek historii, która stała się światowym fenomenem. Lou, energiczna i pogodna dwudziestokilkulatka, ma opinię ekscentryczki. Jej kolekcja wielokolorowych butów wzbudza sensację, niezliczone gafy wywołują pobłażliwy uśmiech u bliskich, a praca w kawiarni wydaje się spełnieniem jej marzeń. Wszystkich zaskakuje więc, że Lou dostaje posadę opiekunki Willa, bogatego bankiera, który cudem przeżył dramatyczny wypadek, ale zupełnie stracił chęć do życia. Szybko okazuje się, że praca Lou to nie tylko parzenie herbaty i podawanie lekarstw – w rzeczywistości jej zadanie jest dużo ważniejsze. Sytuację komplikuje fakt, że między nią a Willem rodzi się wielkie uczucie, które na zawsze odmieni życie obojga. Czytelniczki na całym świecie uznały Zanim się pojawiłeś za jedną z najzabawniejszych i zarazem najbardziej poruszających powieści ostatnich lat. Wielkim sukcesem był także oparty na książce film z Emilią Clarke i Samem Claflinem w rolach głównych.


JOJO MOYES - KIEDY ODSZEDŁEŚ


Książka nagrodzona tytułem Książki Roku 2016 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa, romans. Nie myśl o mnie za często… Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj. Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić. A jednak "Kiedy odszedłeś" to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.


JOJO MOYES - MOJE SERCE W DWÓCH ŚWIATACH

Josh ma spojrzenie zupełnie jak Will. Ten sam uśmiech, ten sam kolor włosów. Lou zaniemówiła, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy. Czy to możliwe, że istnieje mężczyzna aż tak podobny do miłości jej życia? Miłości, która, jak się zdawało, bezpowrotnie odeszła? Nowy Jork, miasto drapaczy chmur, urokliwych restauracji, rozświetlonych alei i ludzi w ciągłym biegu. Miasto, które spełnia marzenia. Lou przyjeżdża tam, by nauczyć się nowych rzeczy. Wie, jak wiele kilometrów dzieli ją od Londynu, w którym mieszka Sam, jej nowy chłopak. Wie, że świeży związek może nie przetrwać próby odległości. Właśnie wtedy poznaje Josha. Jasne staje się, że każda decyzja, którą podejmie w kwestii swojej przyszłości, całkowicie zmieni jej życie. Czy warto żyć dawnym uczuciem, czy może lepiej bez oglądania za siebie otworzyć się na kogoś zupełnie innego?


Jak widzicie, mam sporo fajnych pozycji do przeczytania. Szczególnie mocno ciekawi mnie 2 i 3 część "Zanim się pojawiłeś". Pierwszą już czytałam, to był prawdziwy wyciskacz łez i jestem bardzo ciekawa, jak dalej potoczą się losy Lou Clark. Czy poradzi sobie i w końcu będzie szczęśliwa? Mam nadzieję, że niebawem się tego dowiem. 

A Wy co teraz czytacie? Czy sięgnęlibyście po którąś z tych książek?

Czytaj dalej

poniedziałek, 27 stycznia 2020

RIMMEL - DOBRE PODKŁADY DO KAŻDEJ CERY - NATURALNY WYGLĄD, BLASK CZY MAT?

Rimmel, to jedna z marek, która gościła jako pierwsza w mojej kosmetyczce, gdy byłam jeszcze nastolatką. Cieszę się, że na przestrzeni tylu lat Rimmel nadal jest ze mną. Najczęściej w postaci podkładów. Nowa przesyłka niesamowicie mnie ucieszyła. Znalazłam w niej bowiem 3 rodzaje podkładów, które świetnie sprawdzą się do różnych typów cery. Mamy tu podkłady, które dadzą nam naturalne wykończenie, błyszczące i matowe oraz dodatkowo mój ulubiony puder.



Każdy z tych podkładów znam i miałam go okazję używać w ostatnich kilku latach. Podkłady tej firmy zawsze dobrze się u mnie sprawdzały. Wariant Lasting Finish sprawdzi się dobrze do codziennego makijażu, gdyż daje naturalne wykończenie. Lasting Radiance daje bardzo rozświetlające wykończenie. Z kolei Lasting Matte, jak sama nazwa wskazuje da nam matowe wykończenie.



RIMMEL LASTING FINISH 

Podkład Lasting Finish 25H z dodatkiem pielęgnacyjnego serum zapewnia skórze pełne krycie, komfort i perfekcyjne wygładzenie od rana aż do wieczora.- zaletą podkładu jest nie tylko przedłużona trwałość, ale także skuteczne krycie niedoskonałości i cieni pod oczami. Sprawia, że skóra jest gładka i ma idealnie równomierny koloryt przez cały dzień. Podkład kryjący nie brudzi ubrań i jest odporny na ścieranie aż do 25h zawarte w formule podkładu serum zapewnia komfort, lekką konsystencję i nawilżenie skóry witamina E chroni skórę przed wolnymi rodnikami. Połączenie pełnego krycia i trwałości nawet do 25h w formie łatwego w aplikacji fluidu.


RIMMEL LASTING MATTE

Idealny mat, perfekcyjne krycie i skóra wyglądająca świeżo i naturalnie – jak po zastosowaniu filtrów na Instagramie. Podkład Lasting Matte ma lekką formułę, która zapewni pudrowe wykończenie Twojego makijażu. Wybierz jeden z siedmiu dostępnych odcieni podkładu Lasting Matte – Twojego nowego najlepszego przyjaciela w walce o idealną skórę!


RIMMEL LASTING RADIANCE

Nowoczesna formuła podkładu Lasting Radiance sprawi, że Twoja skóra będzie nawilżona do 24H, a filtr SPF 25 ochroni ją przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Dzięki antyoksydantom zawartym w tym podkładzie Twoja skóra będzie też chroniona przed wolnymi rodnikami, wypoczęta i naturalnie promienna! Unikalna technologia podkładu nawilżającego - Urban Shield - ochroni ją przed zanieczyszczeniami powietrza, by mogła naturalnie lśnić. // Miałam ten podkład jeszcze gdy był pod nazwą Wake Up. Ewoluował na Lasting Radiance. Ma teraz ulepszoną formułę. Czuć to już po pierwszej aplikacji. Jedyne, czego żałuję, to to, że podkład ten ma dość ciemny najjaśniejszy odcień. Przydałby się jakiś wariant o ton jaśniejszy. Po nałożeniu daje świetny efekt, ale odcina się od szyi, więc muszę z nim poczekać na lato lub kupić jakiś rozjaśniacz. 


RIMMEL STAY MATTE 

Błyszcząca skóra, rozszerzone pory, zaczerwienienia? Nadchodzi wsparcie! Dzięki naturalnym pigmentom matuje, zmniejsza widoczność porów i zaczerwienień na twarzy. Jest lekki i komfortowy w noszeniu – nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry ani efektu maski. Możesz używać go również bez podkładu. Jest prosty w aplikacji – szybko wygładzisz i zmatowisz skórę przed wyjściem z domu. Bez problemu poradzisz sobie z jego nałożeniem nawet, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z makijażem. Może być stosowany do każdego typu cery – nawet suchej. //  Puder w kamieniu Stay Matte zna chyba każdy, a jak nie, a używacie pudrów, to musicie go poznać. Ja używam go od lat. Na Notino.pl można go kupić w bardzo korzystnej cenie. Może opakowanie nie jest idealne, ale w tym wypadku liczy się wnętrze i jest ono naprawdę zacne! Do tego jest niebywale wydajny. Stosuję go zazwyczaj kilka miesięcy, więc to super wynik!


Firma Rimmel sprawiła mi bardzo dużą przyjemność tą paczką. Co więcej, ilość podkładów też jest większa, więc będę mogła podzielić się nim z koleżankami czy rodziną. Myślę, że oni również się ucieszą. 

Znacie podkłady Rimmel? Macie swojego ulubieńca?
Czytaj dalej

czwartek, 9 stycznia 2020

Bourjois - nowości do makijażu

Od jakiegoś czasu pokazuję Wam wiele nowości marki Bourjois. Jest to jedna z moich ulubionych drogeryjnych firm. Kultowych pomadek czy podkładów nie trzeba nikomu przedstawiać, bo każdy je zna. A jak z resztą kosmetyków? Przyznam szczerze, że do niedawna nie używałam innych produktów, jednak zakochałam się w mini paletce cieni, którą poznałam dwa lata temu i przepadłam. Dlatego cieszę się, że dziś mogę pokazać Wam inne palety i pozostałą kolorówkę.


BOURJOIS - PALETA CIENI PLACE L'OPERA - ROSE I CHOCOLATE NUDE EDITION 

Paleta zawiera bazę, 6 cieni do powiek, rozświetlacz i eyeliner, dzięki którym wykonasz pełny makijaż oczu. Bez względu na to, czy nastrój zaprowadzi Cię na Place de l’Opera, do stolika nastrojowej kawiarenki czy nad brzeg Sekwany, w Bourjois znajdziesz paletę na każdą paryską okazję. Paleta do oczu 4 w 1 zawiera bazę, 6 uwodzicielskich cieni, rozświetlacz i eyeliner. Wszystko to zamknięte w stylowym opakowaniu z lusterkiem i dwustronnym aplikatorem: z jednej strony pędzelek do nakładania cieni, z drugiej skośny pędzelek do wykonywania kresek. Dodaj sobie trochę Je ne sais quoi. Trzy różne palety stwarzają niemal nieskończone możliwości stylizacji: odcienie nude i subtelne kolory w matowej i perłowej odsłonie, ciepłe, mieniące się złotem odcienie nude oraz odważne ciemne kolory o matowym wykończeniu. Dzięki Bourjois możesz poczuć paryski klimat – c’est beau!


Palety cieni zrobiły na mnie ogromne wrażenie. W pierwszej kolejności na pochwałę zasługują opakowania. Są po prostu piękne i kolorystycznie odzwierciedlają swoje nazwy. Po otwarciu paletki zaskoczył mnie sposób zabezpieczenia cieni. Paletkę można otworzyć i zobaczyć kolory, ale są  one chronione folią, więc będziemy miały pewność, że nikt ich nie macał, ani nie dotykał w drogerii. To trochę taki "wilk syty i owca cała", bo można z bliska zobaczyć odcienie, nie niszcząc paluchami paletki.  Ja kilka razy już kupiłam kosmetyk, który po otwarciu w domu okazał się dotykany. Także tu mamy ten problem z głowy. W środku, poza cieniami mamy lusterko, dość spore, oraz pędzelek. Cieni raczej  nie da się nim nakładać, ale można fajnie podkreślić brwi czy nanieść błyszczące cienie w kąciki oczu. Kolory w paletach mamy świetne. Wersja Rose jest bardziej subtelna i delikatna, ale też poniekąd odważna, bo mamy tam fiolet z bordową nutką. Idealnie sprawdzi się do makijaży dziennych z nutką szaleństwa. Zakochałam się też w odcieniu Highlighter Illuminateur. Pięknie się mieni. Z kolei druga paletka, Chocolate, składa się z brązowych i rudych odcieni. Ma zarówno jasne, jak i ciemne kolory. Można z niej zmalować dzienny makijaż, jak i wieczorowy. Mamy tu cienie matowe, ale i błyszczące. Obie paletki mają przyzwoitą pigmentację. Kolory można podbić dodatkowo używając bazy. Nie osypują się podczas nakładania. 


BOURJOIS - BROW FIBER OH OUI! - 01 BLOND, 02 CHATAIN, 03 BRUN

Niepełnym brwiom mówimy au revoir! Bourjois Brow Fiber Oh Oui to pierwsza na rynku wielofunkcyjna maskara do brwi z włókienkami, która nadaje efekt intensywnie podkreślonych, a zarazem naturalnie wyglądających brwi. Dzięki mini szczoteczce o stożkowym kształcie żelowa formuła maskary umożliwia bezbłędną, wyjątkowo precyzyjną aplikację – już za jednym pociągnięciem nadaje brwiom kształt, wypełnienie i kolor. Jest tak prosta w użyciu, że można by ją aplikować z zamkniętymi oczami! Doskonale rozprowadzająca się formuła utrzymuje się przez całą dobę i jest łatwa w demakijażu. Powiedz „Oh oui!” pełnym brwiom, kiedy tylko przyjdzie Ci na to ochota.

To z pewnością bardzo ciekawe produkty. Mascara do brwi ma w sobie zatopione włoski, które fajnie wtapiają się w naturalne brwi. Mamy też 3 kolory - najjaśniejszy dla blondynek, środkowy dla szatynek (które wolą nieco cieplejsze odcienie na brwiach) oraz ostatni odcień dla brunetek. Jednak tym produktem nie da się w stu procentach i przede wszystkim dokładnie pokryć całych brwi. Wypadałoby zrobić wcześniej kontur jakąś kredką. Produkt ten idealnie sprawdziłby się u osób, które mają bardzo gęste brwi i przede wszystkim pięknie wyregulowane - wtedy robienie konturu nie będzie potrzebne. Niestety wśród tej trójki nie znalazłam odcienia idealnego dla siebie. Preferuje ciemniejsze odcienie chłodnego brązu. 


BOURJOIS - TUSZ DO RZĘS BIG LASHES OH OUI!

Warstwa po warstwie naPowiedz bonjour długim, intensywnie podkreślonym rzęsom! Bourjois Big Lashes Oh Oui to maskara nadająca rzęsom ekstremalną objętość, którą możesz pogłębiać, nakładając kilka warstw, nie obciążając przy tym rzęs. Spektakularnie wydłuża i pogrubia rzęsy, nadając im wyrazisty kolor. Nowa szczoteczka, której włókna ułożone są w zygzakowaty kształt, pokrywa rzęsy maksymalną ilością intensywnie czarnych pigmentów, jednocześnie dokładnie je rozdzielając i nadając im perfekcyjny wygląd. Mikro przestrzenie między włóknami szczoteczki maksymalnie wypełniają się intensywnie czarną formułą wzbogaconą kolagenem, dzięki czemu każde pociągnięcie szczoteczką powoduje stopniowe zwiększenie objętości rzęs. Ciesz się ekstremalną objętością bez wysiłku, toujours z Bourjois!daj swojemu spojrzeniu efekt sztucznych rzęs


Nie jest to pierwszy tusz Bourjois, z którym mam do czynienia. Wcześniejsze fajnie się u mnie spisywały, więc byłam pełna entuzjazmu, że ten również będzie świetny. Jestem zwolenniczką silikonowych szczoteczek. Przyzwyczaiłam się do nich i najłatwiej mi się ich używa. Tu mamy szczoteczką z włosiem. Jest ona dość spora i potrzebowałam kilku dni, by się do niej przyzwyczaić. Tusz jest według mnie idealny do codziennego makijażu. Nie zrobił z moich rzęs wachlarza, ale też nie mam mu tego za złe, bo sama wiem, że moje rzęsy nie są zbyt bujne. Ucieszył mnie fakt, że tusz nie sklejał rzęs, ani nie osypywał  się. Dość fajnie je wydłużał, szczególnie, kiedy troszkę przeschnął. Na większe wyjście używam innego tuszu, który spektakularnie podkreśla moje rzęsy.


Cieszę się, że miałam okazję poznać kolejne nowości Bourjois i że wśród tej gromadki znalazły się cienie. Bardzo się z nimi polubiłam. Używam obu paletek, bo każda trafia w mój gust. Produkty do brwi na pewno znajdą swoich zwolenników, a odcienie przypadną do gustu - u mnie coś nie zagrało. Tusz, jak wspominałam, używam codziennie do mojego makeup no-makeup. 

Lubicie kolorówę Bourjois? Która paletka spodobała się Wam bardziej: Rose chy Chocolate?
Czytaj dalej

środa, 8 stycznia 2020

Książki Wydawnictwa Media Rodzina - mini recenzje

Wydawnictwo Media Rodzina jest mi szczególnie bliskie, ponieważ moja ukochana seria o Harrym Potterze jest właśnie wydawana przez nie. Do Pottera - książek i wszystkich związanych z magią historii i gadżetów mam słabość, więc aż przebierałam nogami, że już niebawem dotrą do mnie scenariusze Fantastycznych Zwierząt. Dodatkowo skusiłam się na 3 inne tytuły. Książki były u mnie od listopada i dziś chciałabym przedstawić mam ich krótkie recenzje.


"TRZY KROKI OD SIEBIE -  R. LIPPINCOTT, M. DAUGHTRY, T. IACONIS

To wzruszająca historia o parze nastolatków zmagających się z mukowiscydozą. Ona, Stella, poukładana dziewczyna, postępująca według reguł, schematów, posiadająca listę celów, które skrupulatnie realizuje. Ma szansę na przeszczep płuc. On, Will, buntownik z pasją do malowania, który już dawno pogodził się z tym, że nie ma dla niego szansy na wyzdrowienie. Dodatkowo zarażony jest bakterią B-cepacia, która skreśla go z listy oczekujących na płuca. Stella wie, że znajomość z Willem nie jest dla niej dobra. Nastolatkowie jednak zbliżają się do siebie, dobrze czują się w swoim towarzystwie i zakochują się w sobie. Nie mogą się jednak dotknąć. Dystans trzech kroków, który gwarantuje względne bezpieczeństwo staje się torturą dla zakochanych. Czy uda im się to obejść? Czy ich niecodzienny związek ma szansę przetrwać? 

 Książkę przeczytałam w jeden wieczór. Wciągnęłam się już po pierwszych stronach. Bardzo szybko polubiłam głównych bohaterów, a ich ograniczenia były dla mnie równie nieznośne, co dla nich. Choć zakończenie nie jest typowym happy endem, to ostatnia sytuacja opisana w książce daje nadzieje na to, że może jeszcze kiedyś usłyszymy o tej dwójce. Cieszyłabym się gdyby tak było. Poza miłosną historią poznajemy również bliżej samą chorobę, jaką jest mukowiscydoza i jak ciężką i nierówną walkę podejmują osoby chore, by walczyć o każdy oddech, czyli coś, nad czym my, zdrowi ludzie, nawet się nie zastanawiamy


"ISKRA BOGÓW. NIE KOCHAJ MNIE" - MARAH WOOLF

Głównymi bohaterami w książce są Jess oraz Cayden, którzy poznają się na obozie. Nastolatka ulega jego czarowi. Jest jeden problem - Cayden, to tak naprawdę tytan Prometeusz, który ma do wykonania pewne zadanie. Jess nie spodziewa się, że już niebawem zostanie wciągnięta w sieć boskich intryg, a zauroczenie chłopakiem wcale nie pomaga jej się z tym wszystkim uporać. Wyjechała na obóz z przyjaciółką Robin, by odpocząć, jednak wszystko wskazuje na to, że odpoczynek jest na ostatnim miejscu czynności, których zazna. Czy Caydenowi uda się wykonać zadanie i zawalczyć o nieśmiertelność? Czy wykorzysta do swoich celów Jess?

Książka Wydawnictwa @media_rodzina łączy świat współczesny z elementami mitologii greckiej. Bardzo mi się to podoba, bo lubię książki z tym motywem. Wszystko zaczęło się od Precy Jacksona i trwa do teraz, więc z wielką chęcią sięgnęłam po pierwszy tom "Iskry Bogów". Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jest to typowa, młodzieżowa pozycja. Znajdziemy tam również "Zapiski Hermesa", które zostały wplecione pomiędzy rozdziałami. Często były pełne humoru. Podobało mi się to, że autorka wprowadziła do treści wiele faktów z mitologii greckiej, które uzupełniała informacjami stworzonymi na potrzeby książki. Czasem irytowały mnie zachowania postaci. Nierzadko był nielogiczne i dziecinne. Jednak to i tak nie odebrało mi przyjemności z czytania. Jestem bardzo ciekawa kolejnych tomów


"FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA I JAK JE ZNALEŹĆ" ORAZ FANTASTYCZNE ZWIERZĘTA. ZBRODNIE GRINDELWALDA - J.K. ROWLING

To oryginalne scenariusze, których czytanie pozwala na powrót zapoznać się z przygodami nietypowego magizoologa Newta Scamandera i jego nowych przyjaciół. Wszystko zaczyna się od zgubienia walizki z magicznymi zwierzętami, które zaczynają psocić. Nie jest to jednak jedyny kłopot, jaki spada na Nowy York. Spustoszenie sieje tu bowiem magiczna siła, której nie można okiełznać. Druga część skupia się nieco bardziej na osobie samego Grindelwalda, jego zażyłości z Dumbledorem i intryg przy próbach pozyskania większej ilości zwolenników.

Czytanie tych scenariuszy było dla mnie czymś niecodziennym, ponieważ nigdy jeszcze nie czytałam książek w takiej formie. Jednak było to fajne doświadczenie. Trzeba przyznać, że czytanie scenariusza nie jest tak fascynujące, jak czytanie typowej książki i nie dostarcza tak wielu emocji, ale pozwala na nowo odświeżyć sobie pamięć, po (według mnie) udanych ekranizachach. Wielkie wrażenie robią też okładki - są boskie. Pięknie prezentują się na półce.





"HAZEL WOOD" - MELISSA ALBERT

Wiecie jak to jest mieć całe życie pecha? Mam nadzieję, że nie. Tego samego nie może powiedzieć Alice i jej mama Elle. Są one w wiecznej tułaczce próbując uciekać przed prześladującym je pechem. Przytrafiające się im nieszczęścia miały mieć związek z babcią Alice - Altheą. Po jej śmierci Alice i Elle myślały, że pech ich opuści - myliły się. Althea Proserpine była autorką zbioru opowiadań, a świat przez nią stworzony staje się rzeczywistością. Jej wnuczka musi się z nią zmierzyć, by odzyskać swoją matkę, którą porywa tajemnicza postać z niebezpiecznej krainy. Alice, wraz ze swoim kolegą Ellerym Finchem (wielkim fanem jej babci) ruszają w niebezpieczną podróż do Hazel Wood. Co wydarzy się po drodze? Tego dowiecie się podczas czytania.

Książka jest dość nietypowa. Przeplata ze sobą świat realny i baśniowy w mrocznej odsłonie. W związku z tym sporo się tam dzieje. Klimat jest ponury i straszny. Na próżno można spodziewać się tu happy endu. Nie chcąc zdradzić zbyt wiele dopowiem, że ta historia niesie ze sobą ważne przesłanie - każdy jest kowalem własnego losu i piszę swoją historię oraz obiera życiową drogę. Książce przyznaję


Jestem bardzo zadowolona z tej gromadki. Każda z tych książek dostarczyła mi w zasadzie innych emocji. Mamy tu scenariusze, miłosne historie, ale i straszne opowieści, więc dla każdego coś fajnego. Wydawnictwo Media Rodzina nie zawiodło mnie po raz kolejny.

Lubicie książki tego wydawnictwa? Czy jakaś książka z powyższych przypadła Wam do gustu? Jakie kategorie czytacie najczęściej?
Czytaj dalej

MAX FACTOR - POMADKI COLOUR ELIXIR

Wszystkie marki spod skrzydła Coty wypuszczają masę nowości - co i rusz. Cieszę się, że mogę je wszystkie pozanawać. Przed Świętami przybyło ich do mnie sporo. Dziś chciałabym pokazać Wam jedne z nich - pomadki Max Factor Colour Elixir. Poznałam 9 nowych kolorów. Same pomadki są bardzo eleganckie - podkreśla to piękna, złota zatyczka. W środku kolory mają znaki X, typowe dla firmy Max Factor. Pomadki nie są matowe - powiedziałabym, że zostawiają satynowe wykończenie. Kolory jakie do mnie dotarły, to:


025 SUNBRONZE - typowy, brązowy odcień w ciepłym odcieniu. 030 ROSEWOOD - bardzo podobny odcień do poprzedniego wariantu, z tym, że nieco jaśniejszy. 050 PINK BRANDY - dla mnie to typowy, koralowy odcień, który z różem nie ma nic wspólnego.


055 BEWITCHING CORAL - jasna czerwień z odrobiną różu. 060 INTENSELY CORAL - koral z domieszką pomarańczu. 070 CHERRY KISS - klasyczna czerwień.


Ta trójka kolorów najbardziej do mnie przemawia. Mamy tu 090 ENGLISH ROSE - delikatny róż, idealny do codziennego makijażu. 100 FIREFLY - jaśniejszy odcień burgundu. 130 MULBERRY - ciemniejszy róż, lekko malinowy.


Paleta kolorów tych pomadek jest dość szeroka. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Mamy tu stonowane kolory, idealne na co dzień, jak i bardziej szalone kolory, które nadadzą się na większe wyjście. Wykończenie, jak dla mnie, dość niecodzienne, bo przywykłam do matów, ale czasem fajnie jest wypróbować coś nowego.

Który kolor podoba się Wam najbardziej?

Czytaj dalej

niedziela, 5 stycznia 2020

TOP 3 kierunki na wakacje

Jestem na pewnej grupie na facebooku, w której firmy bądź osoby prywatne ogłaszają swoje hotele, pensjonaty, apartamenty, domki do wynajęcia w Polsce. Już teraz oferty te cieszą się sporym zainteresowaniem, bo ludzie rezerwują pokoje od dawna, gdy wybierają się na wczasy dopiero w lipcu czy w sierpniu. To zainspirowało mnie do stworzenia dzisiejszego wpisu. Ja zawsze odkładam wszelkie rezerwacje na ostatnią chwilę, a potem budzę się z przysłowiową ręką w nocniku. Jeśli planujecie wyjazdy, nie bądźcie jak ja haha! Bardzo chciałabym w końcu wybrać się na wakacje zagraniczne. I dziś chciałabym przedstawić Wam TOP 3 kierunki na wakacje. Na tapecie 3 państwa europejskie.


KIERUNEK 1: CHORWACJA

Patrząc na relacje z wyjazdów moich znajomych, którzy chętnie dzielą się swoimi wakacyjnymi wojażami na Facebooku i Instagramie, znaczna część wybiera właśnie Chorwację. Nigdy tam nie byłam, a widoki są przepiękne, więc ten kierunek ciekawi mnie najbardziej z tej trójki. Zastanawiałam się, czemu Chorwacja cieszy się takim powodzeniem. Jak się okazuje, bardzo łatwo można tam dojechać samodzielnie autem. Jeśli szukacie miejsca na noclegi warto zobaczyć  apartamenty w Vodicach od Interhome. Pięknych miejsc, w których będziecie się mogli zatrzymać jest naprawdę mnóstwo. Jest w czym wybierać. Możecie wyszukać oferty w oparciu o konkretne informacje, np. liczbę osób, pokoi, itp.


Ludzie spędzają wakacje na różne sposoby. Jedni jadą odpocząć i wylegiwać się na ciepłych i piaszczystych plażach z widokiem na lazurowe wody z drineczkiem w ręku. Z kolei drudzy wolą ten czas spędzić aktywnie, zwiedzając zabytki, parki i okoliczne miasteczka. Bez względu na to, do jakiej grupy osób należycie, są miejsca w Chorwacji, które warto odwiedzić. Przedstawiam zatem kilka obowiązkowych miejsc:

Dubrownik - mówi się, że kto nie widział Dubrownika, ten Chorwacji nie zna. Jest to prawdziwa "perła Adriatyku". Miasto te najlepiej podziwiać z okolicznych wzgórz. Największą popularnością cieszy się Srd. Podobno panorama zapiera dech w piersi i zapada w pamięć każdemu podróżnikowi. Wrażenie robi lazurowe morze w otoczeniu białych domów z czerwonymi dachówkami. Z kolei stare miasto jest przepełnione zabytkami i kamienicami. Zostało nawet wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO już ponad 40 lat temu. Na duży podziw zasługują mury obronne.

Jeziora Plitwickie -  to kolejne miejsce, o którym warto pamiętać. Park Narodowy Jezior Plitwickich składa się z 16 jezior krasowych, które połączone są (uwaga!) 90 wodospadami. To musi być piękny widok! Ponad wodami poprzerzucane są kładki, którymi można spacerować ponad wodami i tuż pod siklawami.

Korcula - to idealne miejsce dla fanów dzikich plaż, kąpieli i win. Przeważają tu kamieniste plaże, jednak woda jest wyjątkowo ciepła i niesamowicie turkusowa - tak mówią. Z win można skosztować Grk Posip, Rukatac i czerwony Plavac, które znane są na całym świecie. Wszystko za sprawą wybornego smaku i pięknej barwy.


KIERUNEK 2: WŁOCHY 

Włochy to kolejny ciekawy kierunek na wakacyjną podróż. Tam nie można się nudzić. Jednego dnia można wylegiwać się na plaży, drugiego iść w góry, a trzeciego zwiedzać piękne zabytki, a to i tak nie wszystko, co Włochy mają  nam do zaoferowania.


Rzym - zwany jest architektoniczną stolicą świata. Nie bez powodu! To wieczne miasto robi wrażenie na każdym, kto je odwiedza. Koloseum Forum Romanum, Schody Hiszpańskie czy Fontanna di Trevi (która ma spełniać życzenia), to tylko nieliczne miejsca, które zaleca się odwiedzić przynajmniej raz w życiu.

Wenecja - czyli tak zwane miasto na wodzie. Przepłynięcie się gondolą po słynnych weneckich kanałach, to jedno z najromantyczniejszych przeżyć. To dlatego tak tłumnie odwiedzają ją zakochane pary. W Wenecji co roku odbywają się również karnawał oraz festiwal filmowy. Wenecja to także wąskie uliczki, które zaprowadzą Cię do najbardziej fotogenicznych miejsc w całych Włoszech.

Toskania i Neapol - to obowiązkowe punkty, które muszą odwiedzić koneserzy wyśmienitych win czy pizzy. To własnie w Toskanii powstają jedne z najlepszych win świata. Wszystko to za sprawą ciągnących się kilometrami upraw winogron. Jeżeli chodzi o pizzę, to właśnie z Neapolu pochodzi Margherita, z aromatyczną bazylią z najcieńszym ciastem na świecie. W Neapolu znajduje się też sporo zabytków, jak Castel Nuovo czy Palazzo Reale di Napolil.

KIERUNEK 3: WĘGRY

Nigdy nie sądziłam, że robiąc taki wpis pomyślę o Węgrzech - a jednak! Czym ujęło mnie to Państwo? Można powiedzieć, że Węgry usytuowane są w samym sercu Europy. Każdego roku turystów przyciąga tętniący życiem Budapeszt, jeziora Balaton czy przepiękne krajobrazy i boskie smaki. Dokąd warto się więc udać będąc w tym państwie?


Budapeszt - uznawany jest za jedną z najpiękniej położonych stolic na świecie. Wszystko za sprawą szeroko rozlanego Dunaju, który dzieli metropolię na wzgórza i doliny. Jednak najważniejszym obszarem jest Wzgórze Zamkowe wpisane na listę UNESCO. Słynny jest tu również neogotycki parlament. Budapeszt słynie również z licznych źródeł termalnych.

Balaton - Węgry też mają swoje "morze", bo tak właśnie nazywane jest przez nich jezioro Balaton. Jest to największe jezioro Węgier i Europy Środkowej. Ma powierzchnię blisko 600 metrów kwadratowych. Wzdłuż brzegu rozciągają się malownicze miejscowości czy pola namiotowe, z których można się raczyć pięknymi widokami. Jest to też raj dla zapalonych wędkarzy.

Park Narodowy Krasu Węgierskiego - warto go odwiedzić, ponieważ jest to bardzo nietuzinkowe miejsce pod kątem bujności zachowanych form skalnych.Oprócz krajobrazów, aż roi się tu od jaskiń i różnego rodzaju grot. Najpopularniejszą jaskinią jest Baradla.

A Wy planujecie już swoje wakacje? Zwiedzacie Polskę czy wolicie zagraniczne wyjazdy?

Czytaj dalej